Taka Ukraina
nie stanowiłaby żadnego zagrożenia dla Polski i z taką Ukrainą możnaby było
dojść prędzej do jakiegoś modus vivendi, nawet jeśli w Kijowie władzę
sprawowaliby banderowcy. Bowiem taka Ukraina byłaby bardzo uzależniona od
polskiej dobrej woli.
Podział Ukrainy powinni popierać wszyscy ci, a więc np. Unia Wolności i
redakcja „Gazety Wyborczej”, którzy uważają, że oderwanie od Polski tak bardzo
polskiego Lwowa było „sprawiedliwością dziejową”, tylko dlatego, że w powiecie
lwowskim i innych powiatach Galicji Wschodniej obok Polaków, osiadłych tu od
wieków, mieszkali także i Ukraińcy. W przeciwnym razie udowodnią, że są
hipokrytami i de facto wrogami Polski.
O podział Ukrainy powinni zabiegać jednak przede wszystkim jednak ci Polacy,
którzy stawiają na specjalną pozycję Polski w stosunkach Ameryki z Europą,
szczególnie Europą Wschodnią. Jeśli umocnią się wpływy Ameryki na Ukrainie,
większej i ludniejszej od Polski, to wówczas ona przejmie dotychczasową rolę
Polski w polityce amerykańskiej w Europie Wschodniej. Wówczas Ukraina może
pokazywać nam swoje kły.
Stanisław Popławski w swoim komentarzu Taniec z niedźwiedziem
(„Rzeczpospolita” 22.1.2005) pisze m.in.: „...generalnie rzecz biorąc,
konieczne jest zupełnie nowe określenie założeń polskiej polityki wobec Rosji,
bo ta formuła, któr
• Re: NAJPIERW POLSKA POTEM UKRAINA cz. 6 IP: *.vic.bigpond.net.au
Przeczytaj komentowany artykuł »
Gość: Marian Kałuski 29.01.2005 00:05 + odpowiedz
Stanisław Popławski w swoim komentarzu Taniec z niedźwiedziem
(„Rzeczpospolita” 22.1.2005) pisze m.in.: „...generalnie rzecz biorąc,
konieczne jest zupełnie nowe określenie założeń polskiej polityki wobec Rosji,
bo ta formuła, która obowiązywała dotychczas, wyraźnie zaczęła się zużywać...
Im wcześniej to zrozumiemy, tym mniej błędów popełnimy”.
To samo dotyczy stosunków Polski z Ukrainą. Polityka „strategicznego
partnerstwa” nie zdała egzaminu i potrzebne jest nowe określenie założeń
polskiej polityki wobec Ukrainy.
Popierajmy nadal Ukrainę, ale tylko i wyłącznie na tyle na ile nam na to
pozwala polska racja stanu. Priorytetem rządu polskiego powinno być nareszcie
załatwienie zwrotu przez Ukrainę skarbów polskiego dziedzictwa narodowego(np.
Ossolineum, regalia królów polskich, bezcenny i wielki zbiór malarstwa
polskiego). Od tego powinno się uzależniać przychylne stanowisko Polski wobec
Ukrainy i jej spraw.
Należy stale pamiętać, że dzisiaj więcej powinno zależeć i na pewno zależy
Ukrainie na dobrych stosunkach z Polską niż na odwrót. Należy to wykorzystać.
Wszystkie inne narody na naszym miejscu na pewno by tak zrobiły. Nie
starajmy się więc być bardziej moralni od samego Boga. I przestańmy wreszcie
być agentami obcych interesów, sprzecznych z polską racją stanu.
Marian Kałuski