Dodaj do ulubionych

List do prezydenta RP

23.04.05, 08:20
wyslane na adres : listy@prezydent.pl

Do :

Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Aleksander Kwasniewski



Szanowny Panie Prezydencie,

zwracam sie do Pana z apelem o przemyslenie decyzji wyjazdu na obchody
rocznicy 9 Maja w Moskwie. Niewybredne i prowokatywne wypowiedzi rosyjskich
organow panstwowych na temat ukladu w Jalcie,proby relatywizacji jego
konsekwencji dla krajow srodkowo-wschodniej Europy,ale takze urzedowe
bagatelizowanie barbarzynstwa popelnionego przez Rosjan w Katyniu jak i
ogolny tenor wypowiedzi strony rosyjskiej na temat poczynan rzadu polskiego w
kierunku odklamania historii i 'oczyszczenia' stosunkow polsko-
rosyjskich,daja wrazenie,ze strona rosyjska w starej,dobrze znanej przez
wieki manierze mocarstwowej nie traktuje polskich zabiegow powaznie,nie
uznajac strony polskiej jako partnera,ale jako wszczynajacego niepotrzebne
awantury bylego wasala,ktory sie (czasowo) wyemancypowal spod ich wladzy.
Dopoki rzad rosyjski nie zdobedzie sie na szczery dialog i nie skieruje
swoich poczynan w kierunku prawdziwego pojednania z Polakami na bazie prawdy
i wzajemnego szacunku,dopoty nie jest,moim zdaniem, celowe i w interesie
polskiego raison d'etat przymilanie sie na sile wschodniemu sasiadowi.
Rosjanie nigdy nie mieli respektu dla slabszych i nastawionych pokojowo. Na
nich polityka appeasement' u tak samo dziala jak swego czasu na Hitlera. Jest
prawda,ze preferencyjnym modus operandi w stosunkach z silniejszym
jest 'niewzniecanie za duzo kurzu'. Czasami jednak,nawet jak sie jest
slabszym i ma sie wiecej do stracenia, trzeba tupnac noga,by zwrocic na
siebie uwage i zostac wysluchanym. Mimo wszystko. Prezydenci Estonii,Litwy i
Ukrainy zdobyli sie na ten odwazny gest. Nie bylby Pan w najgorszym
towarzystwie,jakby Pan do nich dolaczyl. A oddac czesc poleglym polskim
zolnierzom,ktorzy zgineli w walce u boku Armii Czerwonej mozna rowniez w
Warszawie. Moze Panska nieobecnosc zmusilaby prase zachodnia do wyciagniecia
paru faktow z historii Polski na swiatlo dzienne i moze przecietny
Europejczyk dowiedzialby sie,ze mimo,ze polski wklad militarny w II wojnie
swiatowej przewyzszal na potege wklad Francji,to nie tylko nie zostal w zaden
sposob uhonorowany w kosekwencji (polska strefa okupacyjna? udzial w planie
Marshalla?),ale nawet polski zolnierz nie zostal zaproszony na defilade
aliantow w Londynie. Czasami bycie nieobecnym wcale nie musi oznaczac brak
racji.

Jesli jednak zdecyduje sie Pan na ten wyjazd,to prosze wiedziec,ze nie bedzie
Pan tam reprezentowal mnie,ani wielu innych Polakow, a kto wie czy nie
wiekszosci.

Z powazaniem,

Edytor zaawansowany

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka