Dodaj do ulubionych

Bush ma strategię na stłumienie rebelii w Iraku

25.06.05, 17:24
Najpierw trzeba bylo myslec a pozniej napadac na suwerenny kraj!
Swiat to nie Teksas!Nie kazdy jest pastuchem!
Edytor zaawansowany
  • witomir 25.06.05, 17:45
    masz doczynienia z ludźmi dumnymi i pewnymi swej wiary a nie z tchórzami
    bombardującymi z pułapu 10 km z pulpitów komp. pokladowych
    nie zdierżitie didk,już po was tchórze będziecie systematycznie jeden po drugim
    likwidowani aż spóchniecie do reszty i wyniesiecie te opasłe Mcdonaldami brudne
    tyłki z nad Eufratu i Tygrysu!!
  • eurociota 25.06.05, 18:07
    Witomir szkoły już nie ma to wyjdź na dwór pograj w piłkę zamiast bełkotać na forum.
  • azx 25.06.05, 18:38
    ki Iraku. Tak Jak talibów.
  • maruda.r 25.06.05, 18:17

    Prezydent George W. Bush zapewniał, że dysponuje strategią,

    ****************************

    Pewnie chodzi o nowy model kosiarki do trawy.


    Ludzie mi ufają. Cały czas przychodzą do mnie mówiąc "nie zawiedź mnie znowu".
    George W. Bush

  • eurociota 25.06.05, 18:43
    maruda napisał:

    "Pewnie chodzi o nowy model kosiarki do trawy."

    Tak zabawne, że aż sie płakać chce, znalazłbyś sobie lepsze zajęcie na gorący,
    sobotni wieczór niż pisanie kiepskich dowcipów...
  • tetrachord 25.06.05, 18:59
    Kiepskich dowcipow nie trzeba pisac. Wystarczy posluchac prezydenta
    najpotezniejszego kraju....
  • zigzaur 25.06.05, 19:54
    Bo wielu "znawców polityki", co to z gier przesiedli się na forum polityczne,
    uważa, że najpotężniejszym, także gospodarczo, krajem jest Rosja.
    Ma ponoć takie wielkie rezerwy dewizowe....
  • maruda.r 26.06.05, 14:38
    eurociota napisała:

    > maruda napisał:
    >
    > "Pewnie chodzi o nowy model kosiarki do trawy."
    >
    > Tak zabawne, że aż sie płakać chce, znalazłbyś sobie lepsze zajęcie na gorący,
    > sobotni wieczór niż pisanie kiepskich dowcipów...

    ******************************

    No to płacz i nie truj d... innym.

  • tppiotr 25.06.05, 19:04
    Taka kosiarka już istnieje. Nazywa się BLU -82B "Daisy Cutter".
  • 3m05 26.06.05, 06:58
    "The United States will soon have to start reducing force levels in Iraq, or
    risk seeing the volunteer Army collapse".

    To jest ta strategia?
  • r2d222 25.06.05, 19:02
  • 2560a 26.06.05, 02:37
    zniukowac caly Irak - oto jego strategia
    Tyle ze koszerni mieszkaj zby blisko,ot przykrosc.
  • otawszczyk 25.06.05, 19:30
    a jak sie skonczylo to wszyscy (przwie) wiedza.
  • zigzaur 25.06.05, 19:55
    Skończyło się tak, że premier Wietnamu przyjeżdża po prośbie do USA a Rosja w
    Wietnamie nie ma nic do gadania.
  • 1europejczyk 25.06.05, 20:18
    Tak jak piszesz to sie skonczylo, i jeszcze mozna by dyskutowac, dla tych co
    przezyli.
    Skonczylo sie rowniez tak ze 150 tys zolnierzy amerykanskich zostalo zabitych w
    Wietnamie, ze 1 mln Wietnamczykow zginal na skutek dzialan wojennych, ze
    odbudowa prestizu armi amerykanskiej trwala prawie 25 lat, ze amerykanscy
    kombatanci wojenni z Wietnamu jeszcze do dzisiaj nie znajduja miejsca w
    amerykanskim spoleczenstwie, ze tysiace dzieci wietnamskich szuka swoich ojcow
    w Amerycze, ze .....itd....
    Ci co nie przezyli maja w dupie kto ma co do powiedzenia w Wietnamie.
    Ci co przezyli szukaja do dzisiaj powodow, dla ktorych ich zycie zostalo
    znaczone pietnem bezsensownej wojny prowadzonej w interesie producentow broni i
    ambicji przywodcow rownie glupich i bezmyslych jak pan BUSH
  • zigzaur 25.06.05, 22:08
    Wypowiedź w stylu nieżyjącego Wiesława Górnickiego albo Longina Pastusiaka z
    czasów młodości.
    Inaczej mówiąc, sowiecki bełkot.
  • 1europejczyk 26.06.05, 10:07
    zigzaur napisał:

    > Wypowiedź w stylu nieżyjącego Wiesława Górnickiego albo Longina Pastusiaka z
    > czasów młodości.
    > Inaczej mówiąc, sowiecki bełkot.


  • bartekz1 25.06.05, 19:46
    No to nieźle jeśli budowanie demokracji Bush rozpoczyna (a zdaje się także
    kończy) na utworzeniu irackich sił bezpieczeństwa. To jest chyba jego
    uniwersalny pomysł na demokrację gdziekolwiek - krytykujesz władzę, to idziesz
    do Guantanamo lub do innego podobnego kurortu;-)
  • ouimet 25.06.05, 21:00
    piszesz z Rosji????
    W USA "wszyscy" po swojemu krytykuja wladze,ale nie slyszalem aby komus z tego
    powodu spadl bodaj jeden klak/wlacznie z lysymi/z glowy.
  • scythe_sharpening_stone 25.06.05, 21:23
    * ta opcja nie dotyczy obywateli USA.
  • tetrachord 25.06.05, 21:40
    Ci 'wszyscy" to bardzo selektywana kategoria. A co z dziennikarzami ktorzy
    potracili prace za "niezgodne" z oficjalna linia artykuly o wojnie? A co z
    pracownikami wywiadu ktorzy zostali wyrzuceni, bac zagrozeni przez np. Johna
    Boltona bo nie chcieli ze to co mowi nie ma poparcia w faktach?
  • data1 25.06.05, 21:45
    prawda np Michael Moore jak zbiednial na krytyce

    a jak pracujesz w prywatnej gazecie to się musisz liczyć z linią red. naczelnego

    ale nic strasznego ci goście zwolnieni mogą założyć własne gazety i bredzić
    dalej
  • tetrachord 25.06.05, 22:12
    To ty bredzisz piszac, ze amerykanski dziennikarz ktory byl na pensji moze
    zalozyc wlasna gazete. Z czego? Z prywatnych oszczednosci? Czy orientujesz sie
    ile kosztuje zalozenie gazety?
  • ziggy.s 26.06.05, 09:59
    No tak, to nie lata 60, kiedy KGB przesylalo miliony dolarow na ruch "pokojowy".

    Ale jezeli ci dziennikarze sa tak oddani sprawie, to przeciez moga za darmo
    redagowac serwisy internetowe.

    W koncu, przeciez nie chodzi o pieniadze, prawda ?
  • data1 26.06.05, 12:07
    drogi kolego tak się składa że jeden z moich krewnych wydaje gazetę i zaczynal
    od bardzo niewielkich pieniędzy więc wybacz ale dobrze wiem ze żeby wydać
    gazete zwykła pensja w zupełności wystarczy
  • che.guevara 25.06.05, 21:03
    co najważniejsze wycofanie US-bydła z Iraku to jedyny sposób na wstrzymanie ataków.
  • data1 25.06.05, 21:30
    Co do wojny irackiej
    1nic nie zmienia faktu że USA zostały zaatakowane 11.09
    2podjęły takie środki jakie uznały za skuteczne dla obrony
    3 w iraku jak by tak fajnie było to byś nie miał paru milionów uchodźców na
    całym świecie niektóre dane mówią o 5 milionach
    4 za tragiczną sytuację odpowiadają również kochani partyzanci którzy atakują
    np wodociągi
    5 teza za Saddama było fajnie jest interesująca ale jakoś dziwnym trafem tylko
    sunnici walczą za niego jakoś kurdowie i szyici nie giną z jego imieniem na
    ustach
    6 jakoś nie popłakuje cały lewicowy świat jak to saddam zagazowal całe miasto
    od kiedy się pacyfisći przejmują Sudanem, Zairem Ugandą ,Ruandą, Zachodnim
    Wybrzeżem Afryki itd itd itd tylko USA i Izrael, itak w kółko
    7wojna była uzasaniona bo
    - istniało realne zagrożenie potwierdzone przez raporty służb wywiadowczych
    całego świata w tym niemieckich i francuskich, to że tej broni nie było możemy
    stwierdzić po inwazji( albo innaczej była ale ją saddam zniszczył w końcu jej
    używał)
    -przyczyną zanachów terrorystycznych jest całkowity upadek świata arabskiego
    rządzący tam bandyci, słaby rozwój albo jego brak, świat arabski nie jest w
    stanie sobie sam pomoć
    - kim są zatem Kurdowie którzy popierają inwazję na Irak zdrajcami??
    -wojna choć krwawa rodzi nadzieję na przyszłóść, na zmiany, rządy Saddama
    byłyby ciągiem dalszym tragicznego stanu, ciągiem updku świata arabskiego nikt
    dsiś nie pamięta jak była krwawa wojna koreańska a jednak istniejący kraj Korea
    PLd jest dowodem na jej słuszność

    Mówiąc krótko jak by tak dobrze było w świecie arabskim to byś nie miał
    kilkudziesięciu milionów arabów na całym świecie którzy uciekli ze swoich
    krajów i próbują to robić dalej. Musimy tam interweniować

  • che.guevara 25.06.05, 21:46
    data1 napisał:

    > Co do wojny irackiej
    > 1nic nie zmienia faktu że USA zostały zaatakowane 11.09
    Co to ma wspólnego z Irakiem???

    > 2podjęły takie środki jakie uznały za skuteczne dla obrony
    Tak samo jak Niemcy w 1939.

    > 3 w iraku jak by tak fajnie było to byś nie miał paru milionów uchodźców na
    > całym świecie niektóre dane mówią o 5 milionach
    No właśnie, oto do jakiej ruiny doprowadził ten kraj US-bandytyzm.

    > 4 za tragiczną sytuację odpowiadają również kochani partyzanci którzy atakują
    > np wodociągi
    Jeśli doprowadzają wodę do nor amerykańskich maryn to bardzo dobrze.

    > 5 teza za Saddama było fajnie jest interesująca ale jakoś dziwnym trafem tylko
    > sunnici walczą za niego jakoś kurdowie i szyici nie giną z jego imieniem na
    > ustach
    Słyszałeś o Iraku lat 70-ych? Był wtedy lepiej uprzemysłowiony niż Portugalia.
    Nawet wojna z Iranem nie zniszczyła go tak bardzo jak US-bandyty od 1991.

    > 6 jakoś nie popłakuje cały lewicowy świat jak to saddam zagazowal całe miasto
    Popłakiwaliśmy, ale wtedy Stany Zjednoczone jako jedyne zawetowały rezolucję ONZ
    potępiającą tą zbrodnię. Trwała wtedy na dobre wojna Iracko-Irańska, USA zbijało
    kokosy sprzedając broń OBU stronom konfliktu, ewentualne embargo na Irak mogłoby
    spowodować że USA swoją "pomocą" dla walczących przestałoby kontrolować sytuację.

    > od kiedy się pacyfisći przejmują Sudanem, Zairem Ugandą ,Ruandą,
    A USA się nimi interesuje? Uganda to jak pamiętam kraj doprowadzony do
    bankructwa przez pokolonialne układy gospodarcze z GD, a rewolta w sudańskim
    Darfurze zainicjowana została przez USA.

    > Zachodnim
    > Wybrzeżem Afryki itd itd itd tylko USA i Izrael, itak w kółko
    Znaczy się rozumujesz w ten sposób, jeśli w Sudanie czy Rwandzie ludzie się
    mordują, to czemu Amerykanie też nie mogą sobie pomordować?

    > 7wojna była uzasaniona bo
    > - istniało realne zagrożenie potwierdzone przez raporty służb wywiadowczych
    > całego świata w tym niemieckich i francuskich,
    buuuuuuuuuaaahahahahahahaha!!!! ;-D
    Nie ośmieszaj się.

    > to że tej broni nie było możemy
    > stwierdzić po inwazji( albo innaczej była ale ją saddam zniszczył w końcu jej
    > używał)
    Dostał w prezencie od USA to używał, ale to było w latach 80-ych.

    > -przyczyną zanachów terrorystycznych jest całkowity upadek świata arabskiego
    > rządzący tam bandyci, słaby rozwój albo jego brak, świat arabski nie jest w
    > stanie sobie sam pomoć
    Mylisz się ofiaro US-propagandy, przyczyną zamachów jest US-bandytyzm na Bliskim
    Wschodzie. Ale my tu mówimy o Iraku a nie o Al-Kaidzie i Ben Ladenie, więc nie
    zmieniaj tematu.

    > - kim są zatem Kurdowie którzy popierają inwazję na Irak zdrajcami??
    A kim są Kurdowie których za amerykańskim przyzwoleniem masakrowali Turcy, jacyś
    gorsi Kurdowie?
    Jeśli tak pindosom szkoda Kurdów, to czemu nie zrobią im osobnego państwa?

    > -wojna choć krwawa rodzi nadzieję na przyszłóść, na zmiany, rządy Saddama
    > byłyby ciągiem dalszym tragicznego stanu,
    Rządy Saddama zrobiły w latach 70-ych z Iraku kraj lepiej uprzemysłowiony od
    Portugalii, Irak został zniszczony przez amerykańskie bydło nie przez Saddama.
    Saddam walczył z amerykańskimi najeźdźcami i finansowanymi przez USA rewoltami
    Kurdów i Szyitów, całe zło w Iraku to wina amerykansyństwa i tylko ich!

    > ciągiem updku świata arabskiego nikt
    > dsiś nie pamięta jak była krwawa wojna koreańska a jednak istniejący kraj Korea
    > PLd jest dowodem na jej słuszność
    >
    > Mówiąc krótko jak by tak dobrze było w świecie arabskim to byś nie miał
    > kilkudziesięciu milionów arabów na całym świecie którzy uciekli ze swoich
    > krajów i próbują to robić dalej. Musimy tam interweniować
    Właśnie te interwencje sprawiają że terroryzm arabski się rozwija, jako akt
    desperackiej obrony przed US-bandytyzmem.
  • data1 25.06.05, 21:58
    che.guevara napisał:

    > data1 napisał:
    >
    > > Co do wojny irackiej
    > > 1nic nie zmienia faktu że USA zostały zaatakowane 11.09
    > Co to ma wspólnego z Irakiem???
    >
    no właśnie przez kogo na tej zasadzie że trzeba złapać tylko i wyłącznie
    bezpośredniego sprawcę to odpowiada dwudziestu jeden zamachowćow samobójcow i
    koniec, a to nie jesty zabawa w berka np Saddam tylko płaci samobójcom z
    palestyny a reszcie nie pomaga, tylko ich przepuszcza przez kraj , nocleguje
    itd. Ale z tego co widzę jak dla ciebie nie jest jasne kto zrobił zamachy no to
    co tutaj mówić tym bradziej że pomijąc tysiac innych rzeczy Binladen sie
    przyznał.... ale pewnie Mossad

    Za zamachy odpowiada upadek całego świata arabskiego a bezpośrednio Al kaida


    > > 2podjęły takie środki jakie uznały za skuteczne dla obrony
    > Tak samo jak Niemcy w 1939.

    A co mówią lekarze???
    >
    > > 3 w iraku jak by tak fajnie było to byś nie miał paru milionów uchodźców
    > na
    > > całym świecie niektóre dane mówią o 5 milionach
    > No właśnie, oto do jakiej ruiny doprowadził ten kraj US-bandytyzm.
    A co mówią lekarze
    >
    > > 4 za tragiczną sytuację odpowiadają również kochani partyzanci którzy ata
    > kują
    > > np wodociągi
    > Jeśli doprowadzają wodę do nor amerykańskich maryn to bardzo dobrze.
    a co mówią lekarze
    >
    > > 5 teza za Saddama było fajnie jest interesująca ale jakoś dziwnym trafem
    > tylko
    > > sunnici walczą za niego jakoś kurdowie i szyici nie giną z jego imieniem
    > na
    > > ustach
    > Słyszałeś o Iraku lat 70-ych? Był wtedy lepiej uprzemysłowiony niż Portugalia.
    > Nawet wojna z Iranem nie zniszczyła go tak bardzo jak US-bandyty od 1991.
    Pomijając że w czasie wojny irak- iran zginęło łącznie 1 milion to spoko byłó
    nie???
    >
    > > 6 jakoś nie popłakuje cały lewicowy świat jak to saddam zagazowal całe mi
    > asto
    > Popłakiwaliśmy, ale wtedy Stany Zjednoczone jako jedyne zawetowały rezolucję
    ON
    > Z
    > potępiającą tą zbrodnię. Trwała wtedy na dobre wojna Iracko-Irańska, USA
    zbijał
    > o
    > kokosy sprzedając broń OBU stronom konfliktu, ewentualne embargo na Irak
    mogłob
    > y
    > spowodować że USA swoją "pomocą" dla walczących przestałoby kontrolować
    sytuacj
    > ę.
    Chyba żart chyba żart... jak by przyjechal Saddam na Zachód to by nikt d..
    sobie demonstracjami nie zawracał
    np jak przyjeżdzał Gorbaczow a w afganistanie zginęł 1mln to lewacy
    protestowali?? chyba chwalili


    > > od kiedy się pacyfisći przejmują Sudanem, Zairem Ugandą ,Ruandą,
    > A USA się nimi interesuje? Uganda to jak pamiętam kraj doprowadzony do
    > bankructwa przez pokolonialne układy gospodarcze z GD, a rewolta w sudańskim
    > Darfurze zainicjowana została przez USA.
    Tak wprawdzie ja mam w Afryce rodzinę ale na pewno się dowiem jaka jest
    przyczyna tragedii w Afryce
    >

    cdn cdn
  • che.guevara 25.06.05, 22:17
    data1 napisał:

    > che.guevara napisał:
    >
    > no właśnie przez kogo na tej zasadzie że trzeba złapać tylko i wyłącznie
    > bezpośredniego sprawcę to odpowiada dwudziestu jeden zamachowćow samobójcow i
    > koniec, a to nie jesty zabawa w berka np Saddam tylko płaci samobójcom z
    > palestyny a reszcie nie pomaga, tylko ich przepuszcza przez kraj , nocleguje
    > itd. Ale z tego co widzę jak dla ciebie nie jest jasne kto zrobił zamachy no to
    > co tutaj mówić tym bradziej że pomijąc tysiac innych rzeczy Binladen sie
    > przyznał.... ale pewnie Mossad
    Człowieku co to za bełkot? Mówiłeś przed chwilą że USA zostały zaatakowane przez
    Saddama, teraz mówisz coś o wspieraniu partyzantki pelestyńskiej, zdecyduj się w
    końcu.

    > Za zamachy odpowiada upadek całego świata arabskiego a bezpośrednio Al kaida
    Zaciąłeś się czy jak? Jak to się mówi zmień płytę bo to już nudne.

    > A co mówią lekarze???
    > a co mówią lekarze
    Ciekawa kontrargumentacja...

    > > Słyszałeś o Iraku lat 70-ych? Był wtedy lepiej uprzemysłowiony niż Portug
    > alia.
    > > Nawet wojna z Iranem nie zniszczyła go tak bardzo jak US-bandyty od 1991.
    > Pomijając że w czasie wojny irak- iran zginęło łącznie 1 milion to spoko byłó
    > nie???
    Ja tylko powiedziałem że wojna z Iranem to było nic porównaniu do amerykańskich
    aktów bandytyzmu wobec Iraku od 1991 roku. Nic nie pisałem że to było spoko,
    więc nie wciskaj mi słów których nie wystukałem na klawiaturze. Zresztą jak bym
    mógł popierać wielką amerykańską prowokację jaką była wojna Iracko-Irańsko,
    którą amerykanie, poprzez dostarczanie broni OBU stronom konfliktu, starali się
    jak najdłużej podtrzymać, by osłabić najgroźniejsze dla swej dominacji w
    regionie kraje Bliskiego Wschodu.

    Wybacz ale resztę twojego bełkotu ciężko zrozumieć.
    Na koniec dobra rada (SZCZERZE), staraj się jakoś usystematyować swoje poglądy i
    ułożyć je w logiczną całość. Jeśli już wierzysz w ten cały proamerykański bełkot
    jaki tu kropka w kropkę cytujesz, to staraj się go wpierw zrozumieć, a potem
    jakoś sensownie przedstawić odpowiednio do tematu dyskusji, a nie cytować całość
    która ci się wydaje że pasuje jako kontrargument, bo wtedy wychodzi z tego
    totalny bełkot. :-/
    Nie nabijam się z ciebie, tylko piszę szczerze, bo wyśmianie kogoś kto cytuje
    tutaj w tak nieudolny sposób jakieś brednie wcale nie sprawia mi satysfakcji, o
    wiele bardziej wolę obalać argumenty, które jeśli nawet są do gruntu kłamliwe,
    to przedstawiane w sensownej formie, z rozumieniem ich treści, a nie w tak
    chaotyczny sposób jak w twoim przypadku.
  • data1 26.06.05, 11:46
    To też ci szczerzę napisze ktoś kto w Polsce porównuje Amerykanów do Niemców w
    1939 zwalnia adwersarza w polemice z jakiejkolwiek racjonalnej argumentacji, te
    porówania do SS, to jest po prostu żałosne.
    To są po prostu brednie i dlatego w polsce ruchy lewackie są tak marginalnymi
    grupami bo w Polsce społeczeństwo doświadczyło komuny i pomocy ze strony tzw
    pacyfistów zachodnioeuropejskich i dlatego jak organizujecie demonstracje to
    wszystkich was dawnych partyjnych jet 500 osób.
  • data1 26.06.05, 11:50
    Jeszcze jedno debaty i dyskuje na tym forum prowadzone są w sposób żenujący ale
    pomijając już wszystko jak ktoś kto przybrał nick Che ma jakiekolwiek prawo
    wygłaszać jakieś sądy moralne
  • che.guevara 26.06.05, 14:12
    tylko proamerykański nazista może mieć do tego wielkiego człowieka jakieś
    zastrzeżenia.
  • che.guevara 26.06.05, 14:11
    data1 napisał:

    > To też ci szczerzę napisze ktoś kto w Polsce porównuje Amerykanów do Niemców w
    > 1939 zwalnia adwersarza w polemice z jakiejkolwiek racjonalnej argumentacji, te
    > porówania do SS, to jest po prostu żałosne.
    Jest jak najbardziej na miejscu. Najgorsze mordy nazistowskich Niemiec zaczęły
    się gdzieś w 1941 roku, kiedy to po oszałamiających sukcesach w pierwszej fazie
    wojny z ZSRR hitlerowcy pomyśleli że mogą robić co im się podoba bo nikt nie
    będzie w stanie ich ukarać. USA to mniej więcej Rzesza z kapanii wrześniowej,
    możliwe że nawet z 1938 (zajęcie Czechosłowacji), ale podobieństwa są aż nadto
    widoczne. Kiedy USA przestaną się już całkiem liczyć z opinią międzynarodową i
    będą mogły swoją wolę brutalnie narzucić Francji,Rosji czy Chinom, wtedy staną
    się jeszcze gorszymi bestiami niż hitlerowcy z najgorszego okresu IIWŚ.

    > To są po prostu brednie i dlatego w polsce ruchy lewackie są tak marginalnymi
    > grupami bo w Polsce społeczeństwo doświadczyło komuny i pomocy ze strony tzw
    > pacyfistów zachodnioeuropejskich i dlatego jak organizujecie demonstracje to
    > wszystkich was dawnych partyjnych jet 500 osób.
    Statystyki mówią co innego, ponad 50% Polaków woli komunę od gówna po 1989 roku.
    Tyle że mafia korporacyjna i mafia katolicka, trzymające od wielu już lat za
    mordę polskie społeczeństwo opanowały wszystkie TV, ogólnopolskie rozgłośnie
    radiowe i 90% gazet, toteż głos ciemiężonego przez tych bandytów Polaka jest
    tłamszony. Dzięki niemal 100% kontroli nad mediami kato-prawiczki i prawiczki
    liberalne nie dopuszczą do głosu żadnej opozycji, toteż w polskiej
    pseudodemokracji Polak ma do wyboru albo kościelnych złodziei albo złodziei
    korporacyjnych.
  • data1 26.06.05, 14:33
    1Na wstępie tylko jedna uwaga merytoryczna dziwnym trafem demonstracje lewaków
    i pacyfistów zbieraja 500- 1000 osób w Polsce a w takiej Wlk. Brytanii po 100
    tys. Fakty mówią za siebie.( Jak już pisałem protestują tylko przeciwko USA i
    izraelowi no bo kto widział protesty lewaków przeciwko Gorbaczowowi gdy
    odbywała się interwencja ZSRR w Afganistanie???( przykłady można by mnożyć)

    2meritum:
    uważam że takiego bełkotu siejącego nienawiścią jeszcze nie widziałem
    w istocie czasami piszę za szybko i stąd pomyłki ale twój bełkot przerasta
    wszystko, a skala zakłamania w twoich wypowiedziach przypomina wypowiedzi
    propagandy bierutowsko jaruzelskiej, propagandy żywcem wziętej z czasów PRL,
    i dochodzimy do sedna tu lezy przyczyna nienawiści do USA, w końcu to oni
    rozwalili imperium zła, bądź jak powiesz ojczyznę światowego proletariatu i ta
    zadra siedzi głeboko w srodku. Bo gdyby nie Reagan nadal by świeciło ślońce
    komunizmu, ZSRR, i dalej tacy jak ty i twoja rodzina( zapewne) trzymali by
    rekę nad mediami i opluwali USA tak jak to robisz teraz ale w ograniczonym
    zakresie

    3Uwagi dodatkowe: tylko jedno pytanie a dlaczego według lewaka upadł Układ
    Warszawski jakbyś miał chwilę to z chęcią przeczytam te opowiesci niesamowite
  • tetrachord 25.06.05, 21:56
    1. USA zostaly zaatakowanie nie przez Irak. W iraku bylo bardzo malo grup
    terrorystycznych. W wyniku agresji i okupacji tego suwerennego kraju, Irak stal
    sie wylegarnia ekstremizmu.

    2. Agresja na Irak nie miala ma nic wspolnego w obrona Stanow Zjednopczonych.
    Zaden Amerykanin nie zgina z rak Irakijczykow przed najazdem. A dzisiaj
    Amerykanie zamordowali juz wiecej ludzi niz Saddam przez dlugie lata swoich
    krawych rzadow.

    6. Jak Sadam zagazowal Kurdow, prawicowy Romsfeld uscisnal mu dlon w Bagdadzie
    i po powrocie do Waszyngtonu zalecil..wieksze dostawy broni do tego kraju.

    7. Teza, ze Irak stanowil zagrozenie jest po prostu smiesna. Nad tym krajem
    lataly bez przerwy brytyjskie i amerykanskie bombowce i mysliwce.

    8. Zamiast ronic lzy nad upadkiem swiata arabskiego, lepiej sie zastanowmy nad
    sytuacja naszego kraju i jego przyszloscia.

    Powtarzasz slogany prasy ktorej jedyna funkcja jest, niestety, uzycie kazdego
    argumentu aby uzasadnic jak dobre sa rzady polanalfabety ktory obecnie
    zamieszkuje w Bialym Domu. Jesli myslisz, ze Polska dobrze wyjdzie na
    interesach z tym "Napoleonem XXI wieku" to sie bardzo rozczarujesz.

    3.
  • arahat1 25.06.05, 22:03
    ma wizje dla iraku....
  • 3m05 26.06.05, 00:10

    Arabowie muszą zaprowadzić u siebie demokrację. A jak nie będą chcieli, to
    Zachód powinien ich do tego zmusić. Z autokratami nie ma negocjacji, ich reżimy
    należy poddawać ostracyzmowi i zmuszać do reform. Brzmi znajomo? Nic dziwnego,
    bo to wnioski z ulubionej książki George’a W. Busha. Jej autor Natan Szaranski,
    dawny sowiecki dysydent i nieprzejednany izraelski jastrząb, jest dziś
    ideologicznym guru prezydenta USA.
    W grudniu Bush zaprosił Szaranskiego na osobistą godzinną rozmowę do Gabinetu
    Owalnego, a w styczniu oznajmił tygodnikowi „Time”: – Jeśli chcecie zrozumieć,
    jak pojmuję politykę zagraniczną, przeczytajcie „W obronie demokracji”. To
    powinna być obowiązkowa lektura członków rządu, a zwłaszcza ludzi kształtujących
    opinię publiczną. Jej autor to bohater, a jego książka jest wielka.
    Reklamy, jaką Bush zrobił Szaranskiemu, nie kupiłoby się za żadne pieniądze.
    Waszyngton zwariował. Amerykanie rzucili się do księgarń po „jedyną książkę”,
    którą ich prezydent przeczytał od deski do deski. Ambasady, wielkie biura
    analityczne i gazety pochłaniały 336-stronicową „The Case for Democracy. The
    Power of Freedom to Overcome Tyranny and Terror”. Wszyscy próbowali wywróżyć z
    niej następne posunięcia Białego Domu.
    To trudne zadanie. Główny ideolog Busha nie jest nudnym politologiem ze
    Stanfordu ani dzianym republikańskim technokratą, który z zaplecza Białego Domu
    pociąga za sznurki światowej polityki. 57-letni Szaranski większość życia
    spędził w Związku Radzieckim, a zamiast w gabinetach władzy dziewięć lat
    przesiedział w sowieckich łagrach. Jego książka to mieszanina wspomnień byłego
    więźnia sumienia i poglądów radykalnego izraelskiego polityka. Rzeczywiście
    dzięki niej łatwiej zrozumieć politykę zagraniczną Busha. A przynajmniej
    otoczkę, jaka jej towarzyszy.
    Spodnie od KGB
    W ZSRR nazywał się Anatolij Borysowicz Szczarański. Jego rozbrat z radziecką
    ojczyzną to osobista historia i osobisty dramat. W latach 70. był młodym
    fizykiem żydowskiego pochodzenia. W 1974 roku władze odmówiły mu wyjazdu do
    Izraela. Osobisty cios, bo po drugiej stronie żelaznej kurtyny była już jego
    żona Awital, z którą pospiesznie wziął ślub. Szczarański zbuntował się, zebrał
    innych rosyjskich Żydów, którym odmówiono paszportu, i włączył się z nimi w nowo
    powstający rosyjski ruch praw człowieka.
    Stał się jednym z czołowych dysydentów, współpracował z Andriejem Sacharowem,
    był jednym z założycieli powstałej w 1976 roku Grupy Helsińskiej. Czuł jednak,
    że jego ojczyzną jest Izrael, a nie Rosja. Chciał jednego: wyjechać.
    W marcu 1977 roku zostaje aresztowany pod zarzutem szpiegostwa na rzecz USA i
    „szkalowania władzy radzieckiej”. Prokurator żąda kary śmierci, ale sowieckie
    imperium nie może po prostu zamordować dysydenta. Awital zmobilizowała żydowską
    diasporę, na Zachodzie trwają protesty w jego obronie. Nie ustają, gdy skazany
    na 13 lat siedzi w łagrze.
    „Pod koniec 1985 roku moja żona zorganizowała demonstrację podczas szczytu obu
    mocarstw w Genewie. Prezydent Ronald Reagan, wskazując na nią, powiedział do
    Michaiła Gorbaczowa: – Może pan powtarzać, że Szczarański jest amerykańskim
    szpiegiem, ale mój naród wierzy tej kobiecie” – pisze były dysydent w „The Case
    for Democracy”. Gorbaczow zgodził się go wypuścić. Któregoś dnia strażnicy, nic
    nie mówiąc, wyprowadzili Szczarańskiego z celi. Wyleczono go i dokarmiono. Żeby
    dobrze wyglądał podczas „wymiany szpiegów”.
    W lutym 1986 roku przez berliński most Glienicker Brücke, na którym wrogie
    mocarstwa zwracały sobie agentów, przeszedł krępy mężczyzna w skórzanej czapce,
    z plastikowymi torbami w ręku. – KGB-iści dali mi parę za szerokich spodni bez
    paska. Cały czas bałem się, że mi spadną – opowiadał po latach. Zachód przyjmuje
    Szczarańskiego z otwartymi ramionami – przez dziewięć lat łagru opinia publiczna
    na Zachodzie patrzyła na jego odważną walkę z reżimem. Był dla niej radzieckim
    Nelsonem Mandelą, „więźniem Syjonu” i jednym z największych sowieckich dysydentów.
    Człowiek z żelaza
    Po odzyskaniu wolności jedzie do Izraela, znów jest razem z Awital. Nazywa się
    teraz Natan Szaranski, ale jego walka trwa nadal, choć zmienia się jej cel.
    Szaranski jest człowiekiem łagru, jednym z tych, których najciężej doświadczył
    sowiecki system. Ktoś, kto przeżył „zonę”, nie boi się później niczego. Jest za-
    razem apodyktyczny i mentorski. U Szaranskiego odsiadka, a może rozstanie z
    Awital, wzmacnia tożsamość, czyni go pełnoprawnym i wierzącym Żydem. – Gdybym
    chciał poświęcić życie walce o prawa człowieka, zostałbym w Rosji. Do Izraela
    przyjechałem walczyć o prawa Żydów – mówi dziennikowi „Ha’aretz”.
    W połowie lat 90. zakłada partię Yisrael Ba’Aliyah (Izrael i Emigracja), która
    reprezentuje w Knesecie coraz liczniejszych imigrantów z byłego ZSRR. Będzie
    stałym koalicjantem prawicowych rządów i coraz bardziej radykalnym przeciwnikiem
    procesu pokojowego z Palestyńczykami.
    Porozumienie z Oslo, które otwiera drogę do powstania Autonomii Palestyńskiej,
    nazywa „błędem z Oslo”, Jasera Arafata – „krzewicielem nienawiści”. Odmawia
    uczestnictwa w rozmowach w Camp David, występuje w obronie żydowskich osadników,
    jako minister budownictwa stawia na spornych terenach coraz to nowe osiedla. Po
    sondażu, w którym większość mieszkańców Unii Europejskiej uznała Izrael za
    zagrożenie dla pokoju, żąda od Brukseli, by „skończyła z praniem mózgu i
    demonizowaniem Izraela”. Polsce wylicza przejęte przez PRL mienie żydowskie na
    30 miliardów dolarów. Nawet rząd Izraela odcina się od większości wypowiedzi
    swojego ministra.
    Wolność i strach
    Książka Szaranskiego, którą tak bardzo zachwycił się Bush, to szczery i
    podbudowany własnymi przeżyciami manifest antytotalitarny – moralny sprzeciw
    wobec paktów z dyktatorami. Zrozumiały. Bo autor pamięta dobrze swoją przygodę z
    totalitaryzmem.
    Wspomina marzec 1953 roku i śmierć Stalina. Tolia Szczarański ma pięć lat i nie
    może wiedzieć, że Żydzi to niedoszła ofiara ostatniej antysemickiej fobii
    Stalina. Sowiecka prasa pisze o żydowskich lekarzach zabijających pacjentów i
    rysuje żydowskie karykatury. Tylko czekać, aż zaczną się wywózki i masowe mordy.
    Śmierć Stalina kończy koszmar. Ojciec Anatolija, doniecki dziennikarz,
    postanawia powiedzieć synowi prawdę: – Zapamiętaj, to cud! My, Żydzi, jesteśmy
    ocaleni – mówi, ściszając głos. Ale potem poucza go, by wszystko to zachował
    tylko dla siebie, a na zewnątrz zachowywał się tak jak inni. Nazajutrz Tolia
    razem z innymi dziećmi opłakuje zmarłego wodza.
    I tu tak naprawdę zaczyna się myśl polityczna Szaranskiego. Przecież na świecie
    miliony ludzi zachowują się dokładnie tak jak on wtedy! Mieszkańcy Libii, Arabii
    Saudyjskiej czy Korei Północnej na zewnątrz czczą swoich dyktatorów, a prywatnie
    nieraz mają ich w głębokiej pogardzie. W „The Case for Democracy” pisze, że
    większość mieszkańców państw totalitarnych to dwulicowcy – jeżeli dać im
    wolność, całe masy przejdą na stronę wyzwolicieli.
    Szaranski zręczną grą słówek dzieli glob na free societies (wolne społeczeństwa)
    i fear societes (społeczeństwa strachu), po czym zachęca Zachód, by siłą
    zaprowadzał porządek w tych ostatnich. Sprzedaje przy tym lotną tezę:
    autorytarne reżimy to zagrożenie pokoju – automatycznie dążą do wojny, bo
    potrzebują wroga, by utrzymywać ludność w ryzach. Demokracje nie wojują.
    „Musimy zrozumieć, że istnieje związek między demokracją i pokojem” – pisze
    Szaranski. Ta myśl pokrywa się dokładnie z linią wojennych przemówień Busha –
    jeżeli Zachód chce pokoju, musi narzucać swoje wartości. Czy jest lepszy
    argument dla irackiej polityki Busha?
    Apologeta Izraela
    Według Szaranskiego obalanie dyktatorów wcale nie komplikuje sytuacji, ja
  • yurek11111 26.06.05, 02:08
  • ghotir 26.06.05, 10:10
    'na spotkaniu z premierem Iraku Ibrahimem Dżafarim w Białym Domu, Bush odrzucił
    wezwania do określenia terminu wycofania wojsk amerykańskich.'
    --------------
    oto jedno z mozliwych wytlumaczen braku terminu wycofania amerykanow z iraku.

    riverbend, blog bagdad burning pisze:

    Tuesday, June 21, 2005

    The price of building materials has gone up unbelievably, in spite of the fact
    that major reconstruction has not yet begun. I assumed it was because so much of
    the concrete and other building materials was going to reinforce the restricted
    areas. A friend who recently got involved working with an Iraqi subcontractor
    who takes projects inside of the Green Zone explained that it was more than
    that. The Green Zone, he told us, is a city in itself. He came back awed, and
    more than a little bit upset. He talked of designs and plans being made for
    everything from the future US Embassy and the housing complex that will surround
    it, to restaurants, shops, fitness centers, gasoline stations, constant
    electricity and water- a virtual country inside of a country with its own rules,
    regulations and government. Ladies and gentlemen, welcome to the Republic of the
    Green Zone, also known as the Green Republic.

    ?The Americans won?t be out in less than ten years.? Is how the argument often
    begins with the friend who has entered the Green Republic. ?How can you say
    that?? Is usually my answer- and I begin to throw around numbers- 2007, 2008
    maximum? Could they possibly want to be here longer? Can they afford to be here
    longer? At this, T. shakes his head- if you could see the bases they are
    planning to build- if you could see what already has been built- you?d know that
    they are going to be here for quite a while.

  • kapitalizm 26.06.05, 17:39
    2560a napisał:

    > Najpierw trzeba bylo myslec a pozniej napadac na suwerenny kraj!
    > Swiat to nie Teksas!Nie kazdy jest pastuchem!


    ...suwerenny?!

    ales palnal baka,

    zaden kraj ktorego rzad narusza warunki kapitulacji i grozi morderstwem
    prezydenta innego kraju nie jest SUWERENNYM,

    nie wspominajac o naruszaniu suwerennosci wlasych obywateli w Iraku przez rzad
    Husajna.
  • kapitalizm 26.06.05, 17:42
    - w b. duzym miescie pewna dzielnice opanowali bandyci i sterroryzowali
    wszystkich tamtejszych mieszkancow,

    szeryf zapowiedzial, ze trzeba cos z tym zrobic,

    ale reszta mieszkancow tego wielkiego miasta uwazala, ze skoro im nic na razie
    nie grozi, to oni sa przeciwko czyjejkolwiek interwencji w tej dzielnicy,

    i tak uplynelo kilka lat, az wreszcie inni bandyci zrobili krotki ale morderczy
    wyskok do dzielnicy bogatych,

    tego bylo juz za duzo dla niektorych i szeryf wraz z ochotnikami wkroczyli do
    tej terroryzowanej dzielnicy, szczegolnie, ze byly pogloski o ciaglym zbrojeniu
    sie tych bandytow, a nawet pomaganiu innym bandytom w miescie,
    niektorzy nawet mowili, ze oni jeszcze maja b. duza i ciezka bron,

    po wkroczeniu tam okazalo sie, ze bandyci byli b. okrutni choc tej najwiekszej
    broni na szczecie nie mieli,
    ale inni bandyci sciagali z calego miasta aby im pomoc,

    na miescie ludzie z innych dzielnic zaczeli mowic, ze moze nie trzeba bylo
    wogole tam wchodzic, tylko czekac az ci bandyci naprawde zaatakuja cale miasto
    a nie ta jedna dzielnice.....

    niektorzy nawet mowia, ze interwencja tam byla nie legalna i bandyci w tej
    dzielnicy powinni miec swoja suwerennosc!


    ...kto mial racje?

  • tetrachord 26.06.05, 19:46
    Zamien slowo "bandyci" na "antykomunisci" i juz maz ideologie Sowietow.
    Poza tym nie napisales, ze "dobry szeryf" przy okazji wymordowal polowe
    miasteczka.

    Twoja wizja swata jest rodem z westernow. Moze jednak powinienes wyjsc nieco
    poza poziom trzeciej klasy szkoly podstawowej...
  • kapitalizm 27.06.05, 01:08
    - Zamien slowo "bandyci" na "antykomunisci" i juz maz ideologie Sowietow.

    ...a od kiedy to antykomunisci zabraniaja wolnego wyboru, antykomunisci z samej
    nazwy sa za wyzwoleniem spod ucisku,

    ani polscy antykomunisci w '80 nie terroryzowali mieszkancow ani na Wegrzech,
    ani w Czechoslowacji ani w Wietnamie, ani na Kubie,


    moze ty znasz jakichs kosmicznych "antykomunistow"?


    - Poza tym nie napisales, ze "dobry szeryf" przy okazji wymordowal polowe
    miasteczka.

    ...nawet jesli przyjac, ze zginelo 20.000 mieszkancow, co stanowi mniej niz
    0.001 % populacji,

    w tej skali to tak jakby w tej dzielnicy zginelo 2 przypadkowych mieszkancow,

    musisz zawsze pamietac o skali,

    - Twoja wizja swata jest rodem z westernow.

    ...HALOOOO....POBUDKA....dobro i zlo istnieje nie tylko w westernach,

    poza nimi tez, i to bardzo, uwierz mi,

    szczegolnie zlo,

    i szczegolnie u socjalistycznych arabow!

    - Moze jednak powinienes wyjsc nieco
    poza poziom trzeciej klasy szkoly podstawowej...


    ....wlasnie umiejetnosc dostrzegania zla jest oznaka dojrzalosci
  • obcy444 26.06.05, 20:49
    Wyjda Amerykanie z Iraku i bedzie tam to samo, co sie stalo w Wietnamie.
  • felusiak1 26.06.05, 23:42
    Najpierw, ze busz ma strategie a potem, ze coraz czesciej slychac, ze grzezawisko
    a takze kennedy tak mowi.
    wyjasniam: busz nie ma zadnej strategi a o grzezawisku mowi jedynie kennedy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka