Dodaj do ulubionych

Niemiecki episkopat zastanawia się, jak zagospo...

14.07.05, 16:46
15 % katolikow i 3 % protestantow !
Liczby mowia same za siebie !
Edytor zaawansowany
  • grom3 14.07.05, 16:51
    Moga isc za przykladem Qubecu przerobic na Condomina.
  • elefantino1 14.07.05, 17:15
    tzn na akcje w stylu "Londyn 7/7" everyday for 356 days per year till the end
    of EU culture!!!
    I tak wam dopomóż Allach!!!!!!
  • karbat 19.07.05, 17:33
    i nic nie wymysla bo tam trudniej ,
    owieczki nie daja sie tam tak latwo strzyc.
  • 2yoo4yoocorne2 14.07.05, 16:55
  • jacek.69 14.07.05, 16:55
    Prędzej czarni wyciągną chciwymi łapskami kasę ze Skarbu Państwa, niż zamkną
    chociaż jeden kościół. I tak budownictwo sakralne w Polsce rozwija się
    najszybciej. Każdy ksiądz chce mieć swoją prywatną owczarnię do dojenia.
  • a_s_i_m_o 14.07.05, 16:59
    Wazne ze jest kogo doic. Wolny rynek Panie!
    --
    Laicki głos rozsądku w Twoim domu
  • grom3 14.07.05, 17:06
    Mysle ze zyjemy w ciekawych czasach bedziemy swiadkami upadku kosciola.
  • autochton5 14.07.05, 17:21
    grom3 napisał:

    > Mysle ze zyjemy w ciekawych czasach bedziemy swiadkami upadku kosciola.

    Niekoniecznie. Na Zachodzie może doprowadzić do prawdziwej reformy Kościoła.
    Jeżeli Kościół chce dalej istnieć musi odzyskać utraconą wiarygodność. Powrót do
    korzeni, zerwanie z pychą może Kościołowi w efekcie końcowym wyjść na dobre.
    Te puste ławki wymuszają zmiany w myśleniu ludzi Kościoła na zachodzie, już dużo
    się zmieniło, takie seanse nieniawiści na mszach jak w Polsce są nie do pomyślenia.

    Do Polski wszystko dochodzi z opôźnieniem, może z czasem Polacy otworzą oczy i
    przestaną chodzić do kościołów, które stały się przytułkiem dla rozmaitych LPRów
    , psycholi od Rydzyka i tym podobnego elementu. Tylko wtedy jest szansa na
    zmiany i powrót KRK sp.z.oo. do chrześcijańskich korzeni.
  • bazyliszek4 14.07.05, 23:20
    "kościół" rzeczywiście może upaść
  • pankasztelan 15.07.05, 17:20
    grom3 napisał:

    > Mysle ze zyjemy w ciekawych czasach bedziemy swiadkami upadku kosciola.


    Predzej ty i tobie podobni poupadacie na glowy jak zobaczycie upadek Kosciola.
    Ludzie stali sie leniwi dlatego nie chodza do kosciola lub jest to czyste
    zaniedbanie a sam Kosciol byc moze nie potrafi glosic Ewangelii zeby
    przyciagnac ludzi do Boga...
  • wuk4 14.07.05, 20:07
    Nie przejdzie - to bardzo dobrze. Oby nie przeszło. Choć jestem protestantem i
    ostro przeciwstawiam się klerykalizmowi w stylu jak to piszesz "katolandu", to
    uważam, że nie powinno się zamykać żadnych kościołów - to podwaliny naszej
    kultury, niezależnie czy deklarujemy się jako protestanci, katolicy,
    prawosławni, czy ateiści. To, że te barbarzyńskie sceny dzieją się w Niemczech
    cywilizowanym kraju, ojczyźnie doktora Marcina Lutra i kolebce Reformacji -
    boli mnie tym bardziej. Powiem ostro - świadczy to o zbydlęceniu społeczeństwa.
    Ale wspólnoty kościelne, przez swą niereformowalność są często współwinne za
    ten stan rzeczy.
  • pankasztelan 15.07.05, 17:15
    jacek.69 napisał:

    > Prędzej czarni wyciągną chciwymi łapskami kasę ze Skarbu Państwa, niż zamkną
    > chociaż jeden kościół. I tak budownictwo sakralne w Polsce rozwija się
    > najszybciej. Każdy ksiądz chce mieć swoją prywatną owczarnię do dojenia.


    Ale cymbal z ciebie. Szkoda fatygi na jakikolwiek komentarz...
  • eliasz33 14.07.05, 17:17
    Bardzo smutne - postępująca dechrystianizacja społeczeństwa. Prawdziwym
    problemem nie jest kwestia zagospodarowania pustoszejących kościołów, ale to jak
    ponownie zewangelizować ten naród, jak zanieść mu światło wiary. Miejmy
    nadzieję, że wybór papieża z Niemiec oraz zbliżające się Światowe Dni Młodzieży
    w Kolonii dadzą mocny impuls kierunku przeciwnym do tych rozkładowych tendencji.
  • grom3 14.07.05, 17:22
    O tak dadza impuls do wiekszych lajdactw na czolowe stanowiska w kosciele
    wybieraja zlodzieji i oszustow patrz Provincjal Oblatow w Toronto stary oszust
    Blazejak i do tego antysemita ze buzi dac.
  • karbat 14.07.05, 17:49
    15% katolikow
    3% protestantow
    Ja tych ludzi szanuje
    Oni ze swoich wlasnych wypracowanych pieniadzy ,dobrowolnie placa podatek na
    kosciol.
    oni oplacaja swoich kaplanow (pensja ),koscioly itd. itp.

    Kler w Polsce poprzez nieprzejrzysta strukture swoich przychodow okrada ta
    czesc spoleczenstwa ,ktore sie z nim nie utozsamia.
  • canadol 14.07.05, 18:42
    Bog juz dawno umarl
  • tppiotr 14.07.05, 20:01
    Bóg nie umarł! Nigdy nie istniał.
  • bdx65 15.07.05, 12:05
    canadol napisał:

    > Bog juz dawno umarl
    Pachnie mi to Leninem. Absolut nie umiera ani się nie rodzi.
  • pankasztelan 15.07.05, 17:31
    bdx65 napisała:

    > canadol napisał:
    >
    > > Bog juz dawno umarl
    > Pachnie mi to Leninem. Absolut nie umiera ani się nie rodzi.


    Oni zyja pewnymi nadziejami. Coz za rozczarowanie ich czeka...
  • franki5 14.07.05, 20:15
    Beda mieli co sprzedawac za 50 lat,poki mozna strzyza owieczki ze wrzystkich
    stron.W NIemczech przynajmniej mamy jawnosc w sprawach finansowych kosciola, w
    Polsce to wielka nie zbadana czarna dziura.Tam wierni placa podatek a kosciol
    musi sie z niego utrzymac,a ze przyzwyczajony do luksusow ma teraz
    problem.Bolaczka tamtego kosciola jest odplyw najzamozniejszych wiernych min.S
    Graf,czy najlepszy i najbogatszy kierowca formuly 1 Schumacher,ktory przy
    swoich gigantycznych zarobkach 40-80 mln euro musial placic na kosciol 2-3 mln
    euro rocznie,w koncu podziekowal a pieniazki woli przekazac biednym,co
    oczywiscie nie przeszkodzilo mu spotkac sie na audiencji z JP2
  • franki5 14.07.05, 20:24
    Z niecierpliwoscia czekam na chwile kiedy polscy duchowni pelni pychy,buty i
    bogactw dostana takiego soczystego kopniaka od wiernych,jak nasi zachodni
    sasiedzi,im predzej tym lepiej.Na razie nie potrafia sobie poradzic z jednym
    Rydzykiem.
  • 3gr 15.07.05, 06:26
    wtedy kasa sie znajdzie. Niemieccy ksieża zaczna nasladowac polskich i w
    biznesie zacznie sie kręcić. Świnka-skarbonka napelni sie po ryj, a ksieza
    zapisza sie na aerobic zeby zrzucic nadwage z dobrobytu. Amen!
  • adrian.jazdzewski 15.07.05, 09:45
    To jest naprawdę przykre -dechrystianizacja oznacza, że coraz mniej ludzi
    identyfikuje się z osobą Jezusa Chrystusa, wiarą w Niego jako Boga oraz -co
    częste- z wartościami, które głosił. Tutaj problemem nie jest taki czy inny
    instytucjonalny Kościół (którego przedstawiciele są z pewnością często słusznie
    krytykowani), lecz podejmowanie próby życia zgodnie z nauką Kościoła przez
    każdego człowieka. Wiara odzwierciedla się w głosie sumienia każdego człowieka,
    które ciągle do nas przemawia mówiąc co jest słuszne, a co nie. Jak się chce
    zagłuszyć sumienie, to się zagłusza wiarę. Postępowanie sług Kościoła jest
    tylko wymówką dla naszego zagłuszania wiary -bo przecież wobec Boga jesteśmy
    sami, a nie z tym, czy innym kolegą/księdzem/. To nie jest tak, że jak innym
    wolno (a tak naprawdę nie wolno wg kanonu chrześcijanina), to nam też.
    W społeczeństwie konsumpcyjnym łatwiej jest korzystać, brać, nie zastanawiać
    się nad konsekwencjami dla Twojej duszy, komplikacjami moralnymi wyboru, niż
    odmówić sobie, dać innemu z siebie, oddac coś Bogu -coś, to nie tylko pieniądz,
    ale czas, myśl, uczynek- czy też postępować wg kanonu moralnego. Pieniądz,
    nachalna medio-kultura, tzw. autorytety mas, czy też w mass-mediach tworzą
    dziwny
    To ciekawe, że wiara rozwija się w tych społeczeństwach, gdzie nie ma pieniądza
    i nie zaspokojonych potrzeb egzystencjalnych, a zanika w społeczeństwach, gdzie
    potzreby te są zaspokojone. A mówią, że na szczycie "drabiny potrzeb" jest
    samorealizacja i zastanowienie nad sobą.
    Pozdrawiam forumowiczów
  • polar21 15.07.05, 10:22
    ...postepujaca dechrystianizacja w obliczu wykladniczego rozmnazania sie
    mahmutow. Trzeba stad spadac poki czas.
  • qubak1 15.07.05, 13:25
    spostrzeżenia rzeczywiście celne, najbardziej zastanawiające chyba to, że
    rzeczywiście im społeczeństwo bogatsze, tym mniej chętnych na wizytę w
    świątyni. moje zdanie jest takie, że jako gatunek jesteśmy słabi i zachowujemy
    się w dłuższej perspektywie jak chorągiewka na wietrze. jeśli coś (tu: wiara)
    nie jest nam potrzebne, to po co się tym zajmować? a nie jest najwidoczniej
    potrzebne, skoro tak dobrze się nam powodzi. to oczywiście nie jest mój punkt
    widzenia, ale może większości Niemców tak.

    a poza tym co trzeci Niemiec jest z Bałkanów i Turcji. no to do kościoła raczej
    tacy nie chodzą.
  • karbat 15.07.05, 15:25
    qubak1 napisał:


    moje zdanie jest takie, że jako gatunek jesteśmy słabi
    jeśli coś (tu: wiara)
    > nie jest nam potrzebne, to po co się tym zajmować? a nie jest najwidoczniej
    > potrzebne, skoro tak dobrze się nam powodzi. to oczywiście nie jest mój punkt
    > widzenia, ale może większości Niemców tak.

    Ludziom sie zle powodzilo wojny ,obozy, krematoria i wiara im sie te na nic nie
    zdala.

    > a poza tym co trzeci Niemiec jest z Bałkanów i Turcji. no to do kościoła
    raczej
    > tacy nie chodzą.

    Treba byc ignorantem ,klamczuchem twierdzac ,ze 30 % niemieckiego spolecenstwa
    pochodzi Balkanow i Turcji.
    W podstawowce na religii mnie uczono ,ze rabbi Jezus nie chodzil do kosciola
    on chodzil sie modlic i nauczac do synagogi.
  • grom3 15.07.05, 16:23
    Dal mi kilka razy znac o sobie utwierdzil mnie w wierze do niego a nie do
    skorumpowanego wypasionego zlodziejskiego kleru.
  • pankasztelan 15.07.05, 17:46
    Tak jest on zarania dziejow, ze to ubogi zawsze uwazniej sluchal i przyjmowal
    nauki a bogaty w swej pysze odwrocil sie zawziecie i poszedl w swoja strone.
    Bog jest jedynym dawca szczescia i milosci a my mamy sie tego od Niego uczyc.
    Tylko ze czesto my nawet tego nie zauwazamy i dochodzi do takich sytuacji
    jakich dochodzi. Nie dostrzegamy Boga, zapominamy o Nim, nie mamy czasu dla
    Niego lub wrecz nie chcemy miec z Nim nic wspolnego bo czujemy ze nie jest On
    nam w zyciu potrzebny. A to jest najwiekszy blad, bo to my Go a nie On nas
    bardziej potrzebuje. Stworzyl nas z milosci a my te milosc odrzucamy. Odrzucamy
    Kogos, Kto jest najwazniejszy i wazniejszego od Niego juz nie ma...
  • bdx65 15.07.05, 11:43
    Niech poszukają rady za Bugiem, gdzie mają 90-letnie doświadczenie, na co mogą
    się przydać świątynie!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka