Dodaj do ulubionych

Co robiłeś 11 września 2001?

05.09.02, 10:34
Kizny sfotografował pasażerów nowojorskiego metra tuż przed pierwszą rocznicą
11 września. Opowiedzieli mu, co robili w tamten wtorek, czego się boją,
czego by chcieli. A jak Ty wspominasz tamten dzień?
Edytor zaawansowany
  • Gość: JB IP: *.inetia.pl 05.09.02, 10:37
    Myślałem, ze na stronach GW robicie sobie żarty. Musiałem wejść na CNN, co nie
    było proste, bo otwierała mi sie strona parę minut.

    Jean-Baptiste
  • Gość: rybb IP: *.sd.sd.cox.net 05.09.02, 11:00
    moze jestem bez serca. ale po pierwszym szoku mialem okazalo sie ze mialem to
    gdzies. dla mnie byl to jeszcze jedno 'zderzenie dwoch pociagow w Indii gdzie
    zginelo ilus tam ludzi'. jakos nie uwazam by ludzie ktorzy zgineli w tragedii
    9/11 zaslugiwali na wiecej lez niz hinduskie ofiary wypadku kolejowego.
    poszedlem wiec na impreze nocna w Pradze. dobrze sie bawilem bo jakos pustawo
    bylo w lokalu i mielismy polowe lokalu dla siebie.
  • werw 05.09.02, 11:24
    Co oznacza, innymi słowy, że nie rozumiesz właściwie niczego z tego, co wokół
    ciebie się dzieje.
  • Gość: rybb IP: *.sd.sd.cox.net 05.09.02, 11:33
    napisalem po prostu jakie emocje wtedy mnie ogarnely. po prostu nie uznalem ze
    to mnie dotyczy. szkoda mi bylo tych ludzi, ale nie bardziej niz jakiejkolwiek
    innej tragedii o jakiej informuja w telewizji. te emocje jeszcze umocnily sie w
    pozniejszym okresie jak 'biedne' rodziny ofiar dostawaly miliony dolarow w
    postaci odszkodowan i datek. rodziny ofiar innych katastrof raczej nigdy nie
    doczekaja sie takich refundacji strat. 9/11 ma wystarczajaco adoratorow
    medialnych wiec ja nie musze dokladac sie do tej calej mizernej propagandy o
    bohaterach.
  • jojo.tulacz 05.09.02, 11:45
    Durna palo z Dakoty, dlaczego klamiesz. Rodziny ofiar nie podostawaly milionow
    dolarow odszkodowania, to jedno, a drugie to swoj cynizm wsadz w d..e bisonowi
    na prerii, to cie moze kopnie w leb.
  • Gość: anja IP: 212.244.106.* 06.09.02, 13:18
    Byłam w pracy z koleżanką.Najpierw zadzwonił jej syn mówiąc,że Kapitol się
    pali.Pracowałyśmy dalej.Potem zadzownił mój syn i powiedział bardzo haotycznie
    (był bardzo zdenerwowany);zrozumiałam tyle,że polski samolot,który leciał do
    USA rozbił się.Zaczęłyśmy kojarzyć,że coś się stało-włączyłyśmy radio a tu
    horror,..już dalej nie mogłyśmy pracować.Nasi synowie dzownili bardzo
    zdenerwowani co chwila.Postanowiłyśmy iść do nich do domu.W domu jak usiadłam
    przed TV to wstałam ok.21.00.Mój 11-letni syn płakał.Powiedział mi że nie może
    wytrzymać bo zginęło tyle niewinnych osób.Zadawał pytania na które nie znałam
    odpowiedzi:dlaczego?co to są fanatycy?,jak można zrobić taką krzywdę?-Jedyne co
    potrafiłam mu powiedzieć to to,że należy się modlić za rannych i zmarłych. Nie
    potrafiłam mu pomóc w opanowaniu jego emocji. Dopiero po kilku dniach w TV
    usłyszałam: psycholog radził jak należy rozmawiać z dziećmi.-SZKODA ,że tak
    późno. Mój syn był sam w domu-oglądał powtórkę Milionerów- nage przerwali
    program i dowiedział się o tym.W jego jeszcze nie dojrzałym umyśle kłębiło się
    szereg pytań naktóre nie znał odpowiedzi.To wydarzenie napewno pozostawiło
    ślad.
  • Gość: monia IP: *.przemysl.sdi.tpnet.pl 08.09.02, 20:26
    Gość portalu: rybb napisał(a):

    > napisalem po prostu jakie emocje wtedy mnie ogarnely. po prostu nie uznalem
    ze
    > to mnie dotyczy. szkoda mi bylo tych ludzi, ale nie bardziej niz
    jakiejkolwiek
    > innej tragedii o jakiej informuja w telewizji. te emocje jeszcze umocnily sie
    w
    >
    > pozniejszym okresie jak 'biedne' rodziny ofiar dostawaly miliony dolarow w
    > postaci odszkodowan i datek. rodziny ofiar innych katastrof raczej nigdy nie
    > doczekaja sie takich refundacji strat. 9/11 ma wystarczajaco adoratorow
    > medialnych wiec ja nie musze dokladac sie do tej calej mizernej propagandy o
    > bohaterach.

    i tu masz racje. ci ktorzy sie na ciebie strasznie oburzaja po prostu dali
    sobie wmowic to, co bylo na reke mediom.
  • Gość: MARCUS IP: *.chello.pl / *.chello.pl 09.09.02, 09:34
  • Gość: BEATA IP: 2.4.STABLE* / 192.168.22.* 11.09.02, 08:18
    JESTEŚ ZAŁOSNY
  • Gość: AndrzejNowicki IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 11.09.02, 09:33
    Było mi smutno i współczułem tum ludziom. Ale ta tragedia została tak
    zmanipulowana przez sępy z mediów, że wprost budzi to wstręt.
    Przy okazji - Amerykanie reagują histerycznie, zupełnie jak by tobył koniec
    świata, a dramatów na tę skalę (liczba ofiar) rozgrywa się co roku wiele; nie
    są jednak tak fotogeniczne.
    Było mi jeszcze bardziej przykro, że to odległe od nas nieszczęście zupełnie
    przytłoczyło tegoroczną rocznicę Powstania Warszawskiego. A przecież w sierpniu
    i wrześniu 1944 codziennie ginęło ponad 3500 osób, a całe miasto było
    metodycznie burzone. Nasi zachodni sojusznicy udzielali wtedy tylko
    symbolicznej pomocy aby nie narazić się Wójkowi Józkowi.
    Dobiło mnie to co niedawno zobaczyłem w jednej z warszawskich księgarni w
    połowie sierpnia: osmalona cegła i duża plansza reklamująca najnowszą książkę
    (oczywiście w jaskrawo kolorowych okładkach)o największej na świecie tragedii -
    ataku terrorystycznym na Word Trade Center. Nie mieli tam nawet najmarniejszej
    broszurki o Powstaniu.
    Natrętne handlarstwo dominuje, a ludzie, którzy ,być może, zawdzięczają swoje
    życie i (względny) dostatek tysiącom tych, którzy częto bezimiennnie polegli w
    Powstaniu a ich kości może jeszcze leżą gdzieeś pod fundamentami powojennych
    bloków, nawet nie staną na chwilę na głos syren.
    Media, w tym "Wyborcza" mają w tej mierze duże zasługi.
    AN
  • Gość: adi IP: *.waw.cdp.pl 11.09.02, 12:50
    brawo , tak jest
  • Gość: M. IP: 217.153.25.* 11.09.02, 15:41
    Cóż, mamy już Walentynki zamiast Dnia Kobiet, Haloween zamiast Święta Zmarłych -
    teraz będziemy mieć rocznicę 11 września zamiast, 1 sierpnia, 1 września czy
    17 września. Ciekawe czy za niecały tydzień też będzie tyle imprez w
    Warszawie...
    Współczuję Amerykanom, ale czy oni w czasie wojny też tak się z Polską na
    każdym kroku utożsamiali - stawiali pomniki, zapalali świeczki? Wątpię.
  • Gość: maciejka77 IP: *.hell.net.pl / *.hell.net.pl 23.10.02, 15:54
    bardzo trzeźwe słowa brawo
  • Gość: emka10 IP: 12.41.204.* 02.11.02, 10:55
    Gość portalu: AndrzejNowicki napisał(a):

    > Było mi smutno i współczułem tum ludziom. Ale ta tragedia została tak
    > zmanipulowana przez sępy z mediów, że wprost budzi to wstręt.
    > Przy okazji - Amerykanie reagują histerycznie, zupełnie jak by tobył koniec
    > świata, a dramatów na tę skalę (liczba ofiar) rozgrywa się co roku wiele; nie
    > są jednak tak fotogeniczne.
    > Było mi jeszcze bardziej przykro, że to odległe od nas nieszczęście zupełnie
    > przytłoczyło tegoroczną rocznicę Powstania Warszawskiego. A przecież w
    sierpniu
    >
    > i wrześniu 1944 codziennie ginęło ponad 3500 osób, a całe miasto było
    > metodycznie burzone. Nasi zachodni sojusznicy udzielali wtedy tylko
    > symbolicznej pomocy aby nie narazić się Wójkowi Józkowi.
    > Dobiło mnie to co niedawno zobaczyłem w jednej z warszawskich księgarni w
    > połowie sierpnia: osmalona cegła i duża plansza reklamująca najnowszą książkę
    > (oczywiście w jaskrawo kolorowych okładkach)o największej na świecie
    tragedii -
    >
    > ataku terrorystycznym na Word Trade Center. Nie mieli tam nawet
    najmarniejszej
    > broszurki o Powstaniu.
    > Natrętne handlarstwo dominuje, a ludzie, którzy ,być może, zawdzięczają swoje
    > życie i (względny) dostatek tysiącom tych, którzy częto bezimiennnie polegli
    w
    > Powstaniu a ich kości może jeszcze leżą gdzieeś pod fundamentami powojennych
    > bloków, nawet nie staną na chwilę na głos syren.
    > Media, w tym "Wyborcza" mają w tej mierze duże zasługi.


    a ja sie z panem andrzejem nowickim nie zgadzam w kwestii historycznej
    powstan. moze to i dlatego ze reprezentuje nowe pokolenie, ktore juz nie chce
    rozamietywac krwawej historii polski, powstan i rozbiorow. wszyscy wiemy, ze to
    bylo i nie zapomimy tego. lekcje historii juz przerobilismy. zapomniec nam nie
    wolno, bo to nasza ojczyzna, czesc juz ofiaraom oddalismy. ale rozpamietywac,
    rozdrapywac, zyc w przeszlosci, przy kazdej mozliwosci wyciagac ta nasza
    historie biednej polski, temu sie sprzeciwiam. byc moze zle zinetrpretowalam
    slowa pana nowickiego, ale czulam potrzebe 'wtracenia swoich trzech groszy'

  • alfika 06.12.02, 13:15
    I tak samo nie podoba mi się tekst: czy Amerykanie palą świeczki za polskich
    Powstańców? Mam nadzieję, że to nie jest tak, że opłakujemy tych, którzy nas
    opłakują, pomagamy tym, którzy nam pomagają, współczujemy tym, którzy nam
    współczują...To byłoby chore.
    Poza tym katastrofa pociągu nie ma tak symbolicznego znaczenia jak atak na WTC -
    symbol jednego z najbardziej demokratycznych państw - jeśli nie najbardziej
    demokratycznego.
    Poza tym katastrofa zwykle nie jest zamachem, czyli działaniem człowieka
    świadomie wymierzonym przeciw innemu - a z zamachów ten był największym.
    Dlatego porusza.
    Zaś porównanie skali głosów na temat Powstania Warszawskiego i WTC będzie
    możliwe za jakieś 50 lat. Teraz mówi się o WTC, bo zwykle bardziej boli ręka
    złamana dzisiaj niż złamanie sprzed parudziesięciu lat.
    I jeszcze dlatego, że ma to dzisiaj większy wpływ na naszą przyszłość niż
    Powstanie Warszawskie (podkreślam słowo: dzisiaj).
    Pozdrawiam.
  • Gość: andrzej IP: 217.153.60.* 18.04.03, 11:23
    alfika napisała:

    > I tak samo nie podoba mi się tekst: czy Amerykanie palą świeczki za polskich
    > Powstańców? Mam nadzieję, że to nie jest tak, że opłakujemy tych, którzy nas
    > opłakują, pomagamy tym, którzy nam pomagają, współczujemy tym, którzy nam
    > współczują...To byłoby chore.
    > Poza tym katastrofa pociągu nie ma tak symbolicznego znaczenia jak atak na
    WTC
    > -
    > symbol jednego z najbardziej demokratycznych państw - jeśli nie najbardziej
    > demokratycznego.
    > Poza tym katastrofa zwykle nie jest zamachem, czyli działaniem człowieka
    > świadomie wymierzonym przeciw innemu - a z zamachów ten był największym.
    > Dlatego porusza.
    > Zaś porównanie skali głosów na temat Powstania Warszawskiego i WTC będzie
    > możliwe za jakieś 50 lat. Teraz mówi się o WTC, bo zwykle bardziej boli ręka
    > złamana dzisiaj niż złamanie sprzed parudziesięciu lat.
    > I jeszcze dlatego, że ma to dzisiaj większy wpływ na naszą przyszłość niż
    > Powstanie Warszawskie (podkreślam słowo: dzisiaj).
    > Pozdrawiam.

    Zgadzam sie calkowicie, madrze gadasz.
  • Gość: uga IP: *.stacje.agora.pl 11.09.02, 10:56
    ja cie popieram.. choc nie do konca.. bo jednak indie nie sa taka potega i nie
    sa tak zwiazane z polska jak usa.. i niestety to nas dotyka.. ta
    cholerna "tragedia".. zal mi tych ludzi tak samo jak innych, ktorzy zgioneli w
    jakis katastrofach.. tylko chodzi mi o to, ze ameryka jest silna i glupia.. ze
    po 11.09.01 ma pratekst by zrownac pare krajow z ziemia pod bardzo szczytnym
    chaslem walki z terroryzmem.. co jest przerazajace! ;(((
  • Gość: E ze Szwajcarii IP: *.75.3.213.dial.bluewin.ch 11.09.02, 23:47
    Tego feralnego dnia bylam na Bruklinie.Przylecialam do stanow z organizacji
    Camp America i przez dwa wakacyjne miesiace pracowalam na zydowskim campie w
    New Hampsire.1 wrzesnia przylecialam do Nowego Jorku lotem z Bostonu(a propo)
    Juz pierwszego dnia chcialam isc zwiedzac Manhattan i zdecydowalam ze pojade
    na Empire State building.Znajomi jednak polecili mi WTC.Wtedy nawet nie
    wiedzialam ze dwa najwyzsze budynki na Manhatanie tak sie nazywaja.Wybralam
    sie wiec z kolega na WTC.Do tej pory mam jeszcze bilecik wstepu.
    11 wrzesnia cala katastrofe odladalam w TV mimo ze bylam zaledwie 20 minut
    metrem od miejsca katastrofy.Wiedziona ciekawoscia chcialam sie jak
    najszybciej dostac chociazby na most Bruklinski ale niestety metro zostalo juz
    zamkniete.
    Dwa dni pozniej udalam sie na Manhattan i to co zobaczylam przerazilo
    mnie.Wszedzie byly porozwieszane zdjecia zaginionych osob,znicze na
    ulicach,przystankach,lament ludzi.Manhattan zmienil sie nie do poznania.
    Co mnie jeszcze bardziej zaskoczylo to to ze po dwoch tygodniach zarzadzono
    sprzatanie miasta ze zniczy i fotografi i ludzie wrocili do normalnego zycia
    zapominajac co sie stalo.
    Teraz gdy ogladam to wszystko w telewizji wciaz ciarki przechodza mi po
    plecach.Przeciez moglam byc jedna z ofiar ,bylam tak blisko...
  • Gość: uga IP: *.stacje.agora.pl 11.09.02, 10:56
    ja cie popieram.. choc nie do konca.. bo jednak indie nie sa taka potega i nie
    sa tak zwiazane z polska jak usa.. i niestety to nas dotyka.. ta
    cholerna "tragedia".. zal mi tych ludzi tak samo jak innych, ktorzy zgioneli w
    jakis katastrofach.. tylko chodzi mi o to, ze ameryka jest silna i glupia.. ze
    po 11.09.01 ma pratekst by zrownac pare krajow z ziemia pod bardzo szczytnym
    chaslem walki z terroryzmem.. co jest przerazajace! ;(((
  • Gość: dzida@icpnet.pl IP: *.icpnet.pl / *.icpnet.pl 10.09.02, 11:24
    Na niczym nie mogłem się skupić.To było straszne.Wszędzie-w radio,w telewizji-
    mówili o tym ataku na WTC.Byłem wtedy na siłowni,kiedy spojrzałem na telewizor
    i ujrzałem płonące wieże.Mówili,że to atak Palestyńczyków.Kiedy przyjechałem do
    domu,póludniowa wieża juz runęła.Mieliśmy przygotowywać się z kolega do
    egzaminu z patofizjologii.Cały dzień przesiedzieliśmy przed telewizorem.Byłem
    całkowicie oszołomiony tą tragedią.Obiecałem sobie,że kiedyś pojadę do Nowego
    Yorku i złoże swój prywatny hołd ofiarom i ludziom,którzy zginęli ratując
    innych 11 września 2001r.Dzisiaj-rok po ataku-pamiętam ten dzień,jakby to było
    wczoraj.Bede go pamiętał do końca swego życia...
  • allysweet 08.09.02, 14:26
    Byłam w szoku i płakałam. Mam w USA wielu przujaciół, spędziłam tam miłe chwile
    i kocham ten kraj.
  • chou 11.09.02, 09:10
    byłam w Paryżu, i nic nie wzbudziło moich specjalnych podejrzeń, do czasu kiedy
    moja koleżanka zadzwoniła do mnie spanikowana i powiedziała mi ze są jakieś
    ataki w USA, zakrawające o 3 wojnę światową. Wtedy się przeraziłam, bałam się
    ze zablokuja granice i nie wrócę już do domu.
  • Gość: ari IP: 2.4.STABLE* / 192.78.245.* 05.09.02, 16:31
    Byłem na wakacjach w Chorwacji, siedziałem sobie na plaży popijałem piwko a tu
    nagle dzwoni kolega z Polski i mówi coś o wybuchach, wojnie. W pierwszej chwili
    myslałem że to żart. Ale zebrałem się z plazy do pokoju żeby zobaczyć w
    telewizji co jest grane a tu własnie pada druga wieża.
    Na prawde nie ciekawie to wyglądało, byliśmy 1500 km od kraju i nie wiadomo co
    robic. Pojechaliśmy do Włoch bo to kraj NATO i maja telewizje po angielsku i
    gazety na bieżąco. Po dwóch dniach sytuacja sie uspokoiła i dokończyliśmy nasz
    urlop.
  • maciejos 10.09.02, 18:50
    ok 15.00 odpoczywalismy razem z plutonem w salach, tego dnia bylismy na nogach
    od 4.00 . Wiem ze przerwali audycje radiowa... myslelismy ze to jakis zart,
    kilka godzin pozniej cala jednostka byla na nogach... pamietam ze wszyscy
    bardzo sie bali... wojna wisiala w powietrzu.
  • Gość: tysiu IP: *.sieradz.mediacom.pl 10.09.02, 22:44
    ja wróciłem ze szkoły... zrobiłem sobie herbaty i poszedłem do pokoju, żeby
    włączyć TV... i nagle SZOK. jasna cholera - WTC zniknęło.... tego dnia do
    późnych godzin nocnych oglądałem TVN24, TVP1, BBC, CNBC, EuroNews.....
  • Gość: mania IP: 195.205.151.* 05.09.02, 19:52
    Caly czas oglądałm TVN 24 i na zmianę wszystkie kanały, od 17 do 2 w nocy...a
    ludzie w Tesco w W-wie stali w tłumie o gapili sie w ekrany niewiarygodna
    historia....
  • Gość: kasja IP: *.koszalin.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 22:15
    byłam w pracy w restauracji pod NYC jedna z kelnerek powiedziala mi bym poszla
    zobaczyc w sali obok telewizor bo świat zwariował, to co zobaczyłam na wielkim
    jak ekran kinowy telewizorze stale powtarzają do dzisiaj....przez 3 godziny
    starałam się dodzwonić do polski do rodziców.Po południu siedziałam na ławce na
    ulicy i nigdy jeszcze nie widziałam tak wyludnionego miasta.
  • Gość: Marcus IP: *.chello.pl / *.chello.pl 06.09.02, 16:21
    1) spedziłem cały dzien z moją dziewczyną byłem bardzo szcześliwy
    2) dowiedziałem sie w knajpie od kolegi był pijany wiec myslłem ze to zart i
    zareagowałem hasłem Allah jest Wielki!
    3) Gdy wróciłem do domu i włączyłem ogłupiacza dotarło do mnie poczułem
    przypływ adrenaliny: wspaniałe uwienczenie wspaniałego dnia
    4) Natychmiast zrobiłem strone internetową na ten temat:
    osamabenladen.republika.pl/
    P.S.
    Teraz po roku załuję z dwóch powodów:
    było to "kopanie lezącego" pragne ją skasować ale zapomniałem hasła :(
    zrozumiałem ze przyjaciół trzeba mieć blisko a wrogów jeszcze bliżej
    DOG BLESS AMERICA!




  • Gość: alek IP: *.intertele.pl / *.intertele.pl 08.09.02, 18:48
    Przez cały dzień bylmw pracy. gdy koło siedemnastej uslyszałem o ewakuacji
    Nowego Jorkupoczątkowo myślałem,że trwa ewalkuacja Manchatanu początkowo
    myślałem,ze to żart. Wydawało mi się, że stacje i dziennikarze próbujazrobić
    coś w rodzaju widowiska podobnego do tego, jakie kiedys przeprowadzono w jednej
    z stacji radiowych w USA próbujac wmowic ludziom, że rozpoczęła się inwazja
    kosmitów. Tylko,że jakoś mi ta układanka przestawała mi pasować. gdy docierały
    do mnie kolejneinformacje. Gdy dotarło do mnie że to zamach to później było
    tylko ogladanie serwisow telwizyjnych.
  • santos1981 10.09.02, 13:55
    Szczerze mówiąć wcale nie żal mi Amerykanów i na swój sposób mam satysfakcje z
    tego co sie stało 11 września.I wkurza mnie gloryfikacja tego wydarzenia na
    swiecie.Robicie to tylko dla kasy,wchodzicie Bushowi w d... bez wazeliny.A ja
    mówie dobrze że tak sie stało.Nienawidze Busha który zaczyna kolejną
    wojnę,która pochłonie znowu ludzkie istnienia.Gdyby to stało sie w Polsce,albo
    np w Bułgarii każdy miałby to gdzieś ,ale że to sie stało w USA to wielkie
    poruszenie światowe...nie moge już o tym słuchać.Dobrze ,że sie tak stało,może
    tym cholernym Amerykanom utarli troche ich dumy i zmniejszyli ich
    nacjonalistyczne zapędy.Fuck the Busch and the Army.Fuck America!!!ameryka i
    tak ma cie w dupie człowieku,nie myśl ,że jest inaczej.Myśl o sobie i
    Europie ,a nie o panu Busch*u i spółce podrzegaczy wojennych.Brawo kanclerzu
    Schroeder.Make love not war!!!
  • Gość: karolina IP: w3cachem:* / 195.117.96.* 06.02.03, 12:51
    santos1981 napisał:

    > Szczerze mówiąć wcale nie żal mi Amerykanów i na swój sposób mam satysfakcje
    z
    >
    > tego co sie stało 11 września.I wkurza mnie gloryfikacja tego wydarzenia na
    > swiecie.Robicie to tylko dla kasy,wchodzicie Bushowi w d... bez wazeliny.A ja
    > mówie dobrze że tak sie stało.Nienawidze Busha który zaczyna kolejną
    > wojnę,która pochłonie znowu ludzkie istnienia.Gdyby to stało sie w
    Polsce,albo
    > np w Bułgarii każdy miałby to gdzieś ,ale że to sie stało w USA to wielkie
    > poruszenie światowe...nie moge już o tym słuchać.Dobrze ,że sie tak
    stało,może
    > tym cholernym Amerykanom utarli troche ich dumy i zmniejszyli ich
    > nacjonalistyczne zapędy.Fuck the Busch and the Army.Fuck America!!!ameryka i
    > tak ma cie w dupie człowieku,nie myśl ,że jest inaczej.Myśl o sobie i
    > Europie ,a nie o panu Busch*u i spółce podrzegaczy wojennych.Brawo kanclerzu
    > Schroeder.Make love not war!!!


    ***
    Ciekawe co byś powiedzial,gdyby ktoś z twoich bliskich tam zginął?Oczywiście
    byś się ucieszył?No to gratuluje...
    ***
  • Gość: ??? IP: *.gen.twtelecom.net 09.09.03, 14:50
  • mamakuba 11.09.03, 13:17
    Dowiedziałam sie ze jestem w ciazy. nieplanowanej zupełanie. Spłakana poszłam
    spać. jak sie obudziłam to waliła sie pierwsza wieza , myslałam ze to zły
    sen , płakałam do rana.
  • Gość: kika IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.09.02, 22:32
    Mniej więcej kilka minut po tym jak pierwszy samolot uderzył w wieżę,
    wlączyłam internet aby wysłać pocztę do znajomych. Weszłam na strone interii i
    nie mogłam uwierzyć w to co przeczytałam i zobaczyłam. Póżniej od razu
    włączyłam CNN i radio aby przekonać się że to nie żarty. Pamiętam, że w ciągu
    kilku następnych dni łapałam się na tym, że myślę o tym jak o jakimś snie i że
    tak naprawdę nic takiego nie miało miejsca.
    No i jeszcze taka mała refleksja. W dniach po ataku na WTC słuchałam bardzo
    często RMF FM. Podkład muzyczny pod wiadomościami na żywo tak utkwił mi w
    pamięci i połaczył się z tamtymi wydarzeniami, że jeszcze często w
    październiku czy listopadzie, kiedy wiadomości były już o normalnej porze i o
    innych wydarzeniach, miałam wrażenie ze za chwile znowu usłyszę przerazające
    wiadomości o ataku na WTC. To było okropne uczucie...
  • Gość: Jagon IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 21.10.02, 01:17
    Z zapartym tchem oglądałem te wydarzenia w TVN24.Ale wiecej tam gawędzili w
    studio niż relacjonowali na żywo. Ogólnie rzecz ujmujac zdałem sobię wtedy
    sprawe ,ze i Goliata mógł trafić kamieniem Dawid.
  • roosvelt1984 28.02.03, 12:16
    Jadłem obiad po powrocie ze szkoły (spaghetti), gdy ojciec wleciał do domu z
    budującą wiadomościa: "jest wojna". Rzucił jeszcze kilka ksenofobicznych uwag
    na temat Arabów i włączyliśmy tvn24 - w sumie był to błąd, bo na cnn wieści
    przekazywano na bieżąco, u nas z lekkim poślizgiem.
    Zdaje mi się, że piekło Manhattanu zaczęło się, gdy byłem jeszcze w autobusie
    ze szkoły - taka typowa sielankowa podróż po beznamiętnym dniu. Chociaż przed
    sobą miałem nieco nauki (to była 3 klasa liceum), tego popołudnia nie zajrzałem
    do książki. Swoją drogą, do końca tygodnia przełożono nam 2 sprawdziany, bo
    nauczyciele, z wiadomych przyczyn, nie zdążyli ich przygotować.
    Do samego zdarzenia podszedłem z typowym dla siebie, quasi-dziennikarskim
    podekscytowaniem, nie sądziłem jednak, że skala wydarzenia i jego reperkusje
    będą tak wielkie.
    11 września przerósł chyba nas wszystkich.
  • Gość: Hobbes IP: *.centertel.pl 13.08.03, 13:38
    Pamiętam siedziałem w pracy- pierwszą informację otrzymałem od kolegi, z którym
    czasami dyskutuje na tematy polit-społ.
    Przeczytałem maila-potem chyba szczątek radia.
    Myślałem- wypadek może- bo cóż?
    Potem biegiem do domu ok.18 - telewizor- Kuur.....a co się dzieje i oczekiwanie
    czy to koniec- czy jeszcze nie
    Nie powiem wiek 21 - wiekiem terroryzmu - innego - czy jak to woli desperackiej
    konfrontacji -
    Ale jedno jest pewne - szum informacyjny jest ogromny - informacje są
    zniekształcane na potrzeby propagandy - mnie to nie dziwi - przyznaje -lecz
    tamtym ofiarom urąga w jakiś sposób...
  • Gość: Asia IP: 194.216.184.* 05.09.02, 11:23
    Bylam w pracy (niedaleko Londynu), wszyscy bylismy przerazeni, w centrum miasta
    ewakuowano ludzi z najwyzszych biurowcow...A ja 12 wrzesnia lecialam z Londynu
    do Gdanska... to nie byl moj najprzyjemniejszy lot.
    Trudno sobie wyobrazic co czuli wtedy ci ludzie, czekajac na smierc...
    Straszne..
  • Gość: Zorka IP: *.telia.com 08.09.02, 19:03
    Wtedy spalam, bo po udanych egzamianch poszlismy sobie a" malutkie"
    Swietowanie. Kiedy wstalam wlaczylam zdaje sie Tvn i wtedy zobaczylam obraz
    Nowego Yorku.Myslalam, ze to reklama jakiegos najnowszego amerykanskiego
    katastroficznego filmu....dopiero po dluzszej chwili zrozumialam, ze to nie
    fikcja tylko prawda.
  • Gość: LUQI IP: *.jdj.com.pl / 192.168.1.* / 217.11.132.* 05.09.02, 11:31
    RYBB JEST RZECZYWISCIE BEZ SERCA. NIE DLATEGO, ZE PRONBUJE BYC
    TAKI 'OBIEKTYWNY' I BRON BOZE NIE OKAZAC OFIAROM WTC WIECEJ WSPOLCZUCIA NIZ
    POCIAGU W INDIACH,ALE DLATEGO, ZE NORMALNY CZLOWIEK ZALOWAL BY OBU TYCH
    TRAGEDII.POZA TYM - SUBTELNA ROZNICA ISTNIEJE I INTELIGENTNY CZLOWIEK JA
    WYKRYJE... ZDERZENIE DWOCH POCIAGOW TO TRAGICZNY WYPADEK,PRZYPADEK,
    NIESZCZESLIWY ZBIEG OKOLICZNOSCI,JAKIE CZASAMI SIE ZDARZAJA. A ZNISZCZENIE WTC
    TO SWIADOMIE, Z ZIMNMA KRWIA ZAPLANOWANA OPERACJA LOGISTYCZNA,KTORA MOZE SIE -
    WCALE NIEPRZYPADKOWO POWETORZYC- JESLI JA ZIGNORUJEMY,BO 'W INDIACH TEZ ZGINELI
    LUDZIE'. W NY ZADZIALALI TERRORYSCI, NIE FATUM! CZY NAPRAWDE TEGO NIE ROZUMIESZ?

    PS. GRATULUJE UDANEJ IMPREZY W PRADZE
  • Gość: rybb IP: *.sd.sd.cox.net 05.09.02, 11:34
    och dziekuje.
    :)
  • Gość: Monika IP: *.pol.lublin.pl 05.09.02, 11:44
    Bez ustanku oglądałam tv i bezskutecznie usiłowałam się połączyć z NY
    telefonicznie - przebywała tam moja córka... To było straszne, chociaż
    jednocześnie nie zdawałam sobie sprawy, w jakim jestem szoku - dopóki po kilku
    godzinach ona nie zadzwoniła.
    A tak się zawsze wydaje, że to, co złe, wydarza się innym, nie nam.
  • Gość: Oslo IP: 62.179.177.* 05.09.02, 11:44
    rybb wspolczuje ci....ze miales latwe dziecinstwo ,ale zbyt ciezkie zabawki i
    twoj rozum nie funkcjonuje tak jak powinien
  • Gość: saban IP: 217.96.45.* 07.09.02, 12:34
    Rybb powiedz mi jedna rzecz: czy ty nosisz blyszczace
    dresy z 4 paskami i jezdzisz wyklepanym BMW. Bo jestes na
    poziomie takich wlasnie ludzi
  • Gość: Vee IP: *.venice01.fl.comcast.net 07.09.02, 18:05
    Mieszkam w Sarasocie na Florydzie,tego dnia prezydent Bush byl tu w jednej ze
    szkol,planowalem wiec wybrac sie tam aby zobaczyc prezydenta...nie zdazylem,w
    firmie uslyszalem wiadomosc o pierwszym wypadku,natychmiast pojechalem do domu
    aby zobaczyc wiadomosci.W ten sposob ogladalem na zywo uderzenie w druga wieze-
    wtedy wszyscy juz wiedzieli,ze to nie wypadek.Kolejne wiadomosci o porwanych
    samolotach i atakach-to bylo jakby swiat sie konczyl,czulem sie jak wtedy,gdy
    wprowadzono stan wojenny w Polsce-nikt nie wiedzial,co bedzie dalej i jak sie
    zachowywac,co robic?...Ludzie tutaj byli bardzo dla siebie zyczliwi i chetni
    do pomocy jeden drugiemu,nie wiadomo bylo komu pomagac i jak...Naraz tez
    okazalo sie,ze prawie wszyscy maja kogos z rodziny lub przyjaciol w Nowym
    Yorku,wszyscy wiec dzwonili lub czekali na wiadomosci od bliskich...Dla
    Ameryki byl to szok porownywany z Pearl Harbour i zamordowaniem
    Kennedy'ego,pozniej nastapila potezna i nieporownywalna z niczym mobilizacja
    spoleczenstwa ale to juz inna historia.Na lamach internetu znalazlem bardzo
    wiele naprawde ludzkich i cieplych slow wspolczucia wyslanych z Polski,moze to
    jest moment aby za nie podziekowac,Vee,Fl,USA
  • Gość: ????????????? IP: *.proxy.aol.com 08.09.02, 15:33
    Gość portalu: Vee napisał(a):


    >
    > uslyszalem wiadomosc o pierwszym wypadku,natychmiast pojechalem do domu
    > aby zobaczyc wiadomosci.W ten sposob ogladalem na zywo uderzenie w druga
    wieze-
    >
    > okazalo sie,ze prawie wszyscy maja kogos z rodziny lub przyjaciol w Nowym
    > Yorku,
    >
    > Gdzie ty pracujesz,ze tak natychmiast mogles pojechac do domu i jeszcze
    zdazyc obejrzec na zywo uderzenie w drugi wiezowiec?Calkiem niezzzzzzzzzzla
    bajeczka.
    Prawie wszyscy maja kogos z rodziny lub przyiaciol w NYC?Jeszcze jedna bajeczka.

    Ja tez mieszkam w USA to dlatego nie wieze w te twoje bajeczkii nie bardzo wiem
    komu je opowiadasz.
  • Gość: Jesabell IP: 5.3R2D* / 10.10.9.* 11.09.02, 09:32
    11 wrzesnia bylam w domu z moja niespelna 3 miesieczna coreczka i obie
    plakalysmy...
  • Gość: korba IP: *.bresa.com.pl 09.09.02, 10:48
    Gość portalu: LUQI napisał(a):

    > RYBB JEST RZECZYWISCIE BEZ SERCA. NIE DLATEGO, ZE PRONBUJE BYC
    > TAKI 'OBIEKTYWNY' I BRON BOZE NIE OKAZAC OFIAROM WTC WIECEJ WSPOLCZUCIA NIZ
    > POCIAGU W INDIACH,ALE DLATEGO, ZE NORMALNY CZLOWIEK ZALOWAL BY OBU TYCH
    > TRAGEDII.POZA TYM - SUBTELNA ROZNICA ISTNIEJE I INTELIGENTNY CZLOWIEK JA
    > WYKRYJE... ZDERZENIE DWOCH POCIAGOW TO TRAGICZNY WYPADEK,PRZYPADEK,
    > NIESZCZESLIWY ZBIEG OKOLICZNOSCI,JAKIE CZASAMI SIE ZDARZAJA. A ZNISZCZENIE
    WTC
    > TO SWIADOMIE, Z ZIMNMA KRWIA ZAPLANOWANA OPERACJA LOGISTYCZNA,KTORA MOZE
    SIE -
    >
    Moze wedlug ciebie nie jest obiektywny, ale przypomnij sobie jak w Rosji
    terrorysci wysadzali cale bloki mieszkalne, czy tych ludzi ktos zalowal,
    dzisiaj nikt poza najblizszymi o nich nie pamieta. Wielka to tragedia dla tych,
    ktorym najblizszych zabito, ale nie jedyna, choc spektakularna. Mysle, ze gdyby
    ten atak mial miejsce w Europie nie byloby az takiego naglosnienia medialnego.
    > WCALE NIEPRZYPADKOWO POWETORZYC- JESLI JA ZIGNORUJEMY,BO 'W INDIACH TEZ
    ZGINELI
    >
    > LUDZIE'. W NY ZADZIALALI TERRORYSCI, NIE FATUM! CZY NAPRAWDE TEGO NIE
    ROZUMIESZ
    > ?
    >
    > PS. GRATULUJE UDANEJ IMPREZY W PRADZE
  • zjawa44 05.09.02, 11:42
    Siedziałem na lotnisku w parzu w bussines longe'u czekajac na samolot w
    warszawie i widzialem na CNN jak drugi samolot wbil sie w wieze. W autobusiku
    do samolotu byla pani Nina terientiew i Pani Fijalkowska ktorych zapytalem czy
    wiedza co sie dzieje. Popatrzyly na mnie jak na idiote. Jak wsiadalem do
    samolotu to obie wieze jeszcze staly a przez komorke mialem wiadomosc ze nadal
    nie wiadomo co sie stalo jeszcze z jednym z porwanych samolotow. Po wyladowaniu
    w warszawie wszystko juz bylo jasne......do dzis mnie meczy czy dobrze zrobilem
    informujac obie Panie przed wejsciem do samolotu co sie dzieje na swiecie.
    Ten lot z Paryza do warszawy to byl dlugi lot......
  • bimi 05.09.02, 11:50
    redakcja napisała:

    > Kizny sfotografował pasażerów nowojorskiego metra tuż przed pierwszą rocznicą
    > 11 września. Opowiedzieli mu, co robili w tamten wtorek, czego się boją,
    > czego by chcieli. A jak Ty wspominasz tamten dzień?

    To była niezła załamka - prawie płakałem. Myślałem sobie: biedni, niewinni
    ludzie.
    Poza ty nie mogłem się nadziwić co do jednej rzeczy; próbowałem zrozumieć tych,
    którzy popełniają samobójstwo wlatując samolotem pełnym ludzi w budynek z
    jeszcze większą liczbą ludzi. Teraz już wiem, że niepotrzebnie...
  • Gość: KISS IP: 62.179.177.* 05.09.02, 11:55
    11.09 sadzilem ze nadszedl koniec swiata i za moment nasza planeta przestanie
    istniec
  • Gość: zyta IP: *.warszawa.adsl.tpnet.pl 05.09.02, 12:17
    Przed południem byłam w ambasadzie USA starając sie o wizę. Dostałam.
    Szczęśliwa wróciłam do domu i zasnełam. Obudzili mnie znajomi ze słowami -
    "ameryka płonie". Myślałam, że żartują. Moja mama wydzwaniała do mnie
    przerażona, gdyż jakieś 4 h wcześniej w napadzie euforii śpiewałam do niej
    przez tel.: "jadę".
    Po tym wszystkim, zastamawiałam się czy to nie jest jakiś znak, bym darowała
    sobie tę moją wyprawę. Ostatecznie pojechałam, byłam i wróciłam.
  • Gość: gosia IP: 5.2.1R1D* / *.gt.saix.net 05.09.02, 12:59
    Bylismy razem z mezem w domu, remont a my glosno klocilismy sie gdzie co
    postawic,jak itp. telewizor nie wiem czemu byl wlaczony, ale zupelnie wyciszony
    lecialy pamietne obrazy wizowce- samolot- chmura ognia i dymu, zaprzestalismy
    sprzeczke "Zobacz co oni w tym Hollywood nie wymusla" odezwal sie moj mezunio.
    Bylismy swiecie przekonani ze to jakas reklama nowego kinowego
    przeboju,zachwile zadzwonila moja siostra.
    Dlugo nie moglam jakos dojs do siebie- to byl przerazajacy obraz.
  • Gość: Sala IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 05.09.02, 13:01
    Poweim na privie. Bo tak to sie domyslicie kim jestem.
    NA 100 PROCENT
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.09.02, 13:09
    redakcja napisała:

    > Kizny sfotografował pasażerów nowojorskiego metra tuż przed pierwszą rocznicą
    > 11 września. Opowiedzieli mu, co robili w tamten wtorek, czego się boją,
    > czego by chcieli. A jak Ty wspominasz tamten dzień?

    Czytałem to forum. I ktoś napisał wątek, że właśnie płonie WTC (wtedy włączyłem
    CNN). Z początku wogóle nie wiadomo było o co chodzi (czy to wypadek itd.),
    dopóki nie uderzył drugi samolot.
  • qra3 05.09.02, 13:23
    Byłam w pracy. Ok. 15 pojawiły się na stronach GW pierwsze informacje , potem
    kolejne i kolejne... Wreszcie zablokował się serwer i nic już nie było
    wiadomo... Po przyjściu do domu rodziców oglądaliśmy CNN - płakaliśmy. Pamiętam
    lęk i dziwny dreszcz, jakiego doznałam na widok walących się wież WTC. Pamiętam
    łzy... Po dotarciu do swojego mieszkanka również oglądałam TV - na przemian
    TVP1 i CNN. 12 września 2001 o 6.00 rano włączyłam CNN - pokazywali zbliżenia
    samolotu uderzającego w drugą wieżę. Tego nie da się zapomnieć...
  • _helga 05.09.02, 13:28
    redakcja napisała:

    > Kizny sfotografował pasażerów nowojorskiego metra tuż przed pierwszą rocznicą
    > 11 września. Opowiedzieli mu, co robili w tamten wtorek, czego się boją,
    > czego by chcieli. A jak Ty wspominasz tamten dzień?


    Hmmm... Ja rozumiem takie pytanie postawione pasazerom nowojorskiego metra.
    Albo podejrzanym o terroryzm. Ale nam!!? W rzeczy samej, egocentryk przy
    okazji dowolnie dramatycznego wydarzenia najlepiej pamieta co sam robil, a nie
    to, co dzialo sie z innymi ludzmi:(


    --
    Helga
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.09.02, 13:52
    _helga napisała:

    > redakcja napisała:
    >
    > > Kizny sfotografował pasażerów nowojorskiego metra tuż przed pierwszą roczn
    > icą
    > > 11 września. Opowiedzieli mu, co robili w tamten wtorek, czego się boją,
    > > czego by chcieli. A jak Ty wspominasz tamten dzień?
    >
    >
    > Hmmm... Ja rozumiem takie pytanie postawione pasazerom nowojorskiego metra.
    > Albo podejrzanym o terroryzm. Ale nam!!? W rzeczy samej, egocentryk przy
    > okazji dowolnie dramatycznego wydarzenia najlepiej pamieta co sam robil, a
    nie
    > to, co dzialo sie z innymi ludzmi:(

    A co w tym takiego dziwnego. Dla wielu jest to szok. Pytanie jest jasno
    postawione, co robiłeś w tym czasie i jak wspominasz tamten dzień. Przy
    emocjonujących wydarzeniach chyba pamięta się sytuację (obraz) - jedni byli w
    pracy, inni bawili się z dziećmi itd. Co jest niepokojące, to jedynie to, że
    próbuje się zrobić z tamtej tragedii, jedyną tej miary. Coś jak z holokaustu
    religię. A poprzedni wiek, dosłownie spływał krwią ludzką, krwią niewinnych
    dzieci, kobiet, mężczyzn... Jednak dziwnym trafem pamięta się o jednych
    ofiarach, a zapomina o drugich. Zbrodnia to zbrodnia, i jest ona równie
    straszna popełniana na człowieku w krawacie, na małym murzynku w Afryce,
    Chinczyku czy Żydzie.
  • _helga 05.09.02, 14:48
    Gość portalu: pollak napisał(a):

    > _helga napisała:
    >
    > > redakcja napisała:
    > >
    > > > Kizny sfotografował pasażerów nowojorskiego metra tuż przed pierwszą
    > roczn
    > > icą
    > > > 11 września. Opowiedzieli mu, co robili w tamten wtorek, czego się bo
    > ją,
    > > > czego by chcieli. A jak Ty wspominasz tamten dzień?
    > >
    > >
    > > Hmmm... Ja rozumiem takie pytanie postawione pasazerom nowojorskiego metra
    > .
    > > Albo podejrzanym o terroryzm. Ale nam!!? W rzeczy samej, egocentryk przy
    > > okazji dowolnie dramatycznego wydarzenia najlepiej pamieta co sam robil, a
    >
    > nie
    > > to, co dzialo sie z innymi ludzmi:(
    >
    > A co w tym takiego dziwnego. Dla wielu jest to szok. Pytanie jest jasno
    > postawione, co robiłeś w tym czasie i jak wspominasz tamten dzień. Przy
    > emocjonujących wydarzeniach chyba pamięta się sytuację (obraz) - jedni byli w
    > pracy, inni bawili się z dziećmi itd. Co jest niepokojące, to jedynie to, że
    > próbuje się zrobić z tamtej tragedii, jedyną tej miary. Coś jak z holokaustu
    > religię. A poprzedni wiek, dosłownie spływał krwią ludzką, krwią niewinnych
    > dzieci, kobiet, mężczyzn... Jednak dziwnym trafem pamięta się o jednych
    > ofiarach, a zapomina o drugich. Zbrodnia to zbrodnia, i jest ona równie
    > straszna popełniana na człowieku w krawacie, na małym murzynku w Afryce,
    > Chinczyku czy Żydzie.


    Hm... Moze inaczej powiem.Ktos wyzej powiedzial ze sie swietnie bawil na
    imprezie w Pradze i zostal za to potepiony. A niby dlaczego? Niczyich uczuc nie
    obrazil. To nie jest watek ku pamieci ofiar. To jest watek na nasza wlasna
    czesc. To napisal o sobie. Jesli juz o urazie mowic, to mysle, ze w rocznice
    moznaby troche wiecej o tych co zgineli, a troche mniej o nas samych.

    Subiektywizacja historii jest czyms bardzo niebezpiecznym. Wlasnie dlatego sie
    w rezultacie pamieta o jednych ofiarach, zapomina o innych. W zaleznosci od
    tego, "co sie danego dnia robilo."


    --
    Helga
  • Gość: pollak IP: *.jgora.dialog.net.pl 05.09.02, 15:53
    _helga napisała:

    > Hm... Moze inaczej powiem.Ktos wyzej powiedzial ze sie swietnie bawil na
    > imprezie w Pradze i zostal za to potepiony. A niby dlaczego? Niczyich uczuc nie
    >
    > obrazil.

    Dokładnie. Zgadzam się z Tobą.


    > To nie jest watek ku pamieci ofiar. To jest watek na nasza wlasna
    > czesc.

    Na jaką cześć, chyba przesadzasz Helgo.

    > To napisal o sobie. Jesli juz o urazie mowic, to mysle, ze w rocznice
    > moznaby troche wiecej o tych co zgineli, a troche mniej o nas samych.

    Ale ja to akurat inaczej odebrałem. To jest wspomnienie
    w jakiej sytuacji się znajdowałem, kiedy się o tym
    dowiedziałem. Moim zdaniem dosyć ciekawe.


    >
    > Subiektywizacja historii jest czyms bardzo niebezpiecznym. Wlasnie dlatego sie
    > w rezultacie pamieta o jednych ofiarach, zapomina o innych. W zaleznosci od
    > tego, "co sie danego dnia robilo."

    A właśnie nie. Jest to skutkiem bardziej jakiejś propagandy.
  • Gość: klopsik IP: *.wroclaw.pios.gov.pl / 195.116.106.* 06.09.02, 10:39
    jest w tym co napisalas cos co mnie zastanawia, bo faktycznie tak postawione
    pytanie prowokuje egocentryka do pozostania w swoim egocentryzmie , ale moze
    jak zamienie tresc pytania na " co przeżyłes 11 wrzesnia ?" czy to wowczas tez
    naprowadzi nas na spotkanie naszego egocentryzmu? czy moze sprowokuje do
    dostrzezenia starej prawdy ze , nikt nie jest samotna wyspa, wszyscy jestesmy
    czescia kontynentu i nie pytaj sie komu bije dzwon , bo on wlasnie bije tobie...
  • mi3al 12.09.02, 09:49
    _helga napisała:


    > Hmmm... Ja rozumiem takie pytanie postawione pasazerom nowojorskiego metra.
    > Albo podejrzanym o terroryzm. Ale nam!!? W rzeczy samej, egocentryk przy
    > okazji dowolnie dramatycznego wydarzenia najlepiej pamieta co sam robil, a
    nie
    > to, co dzialo sie z innymi ludzmi:(

    ja doskonale pamietam co wtedy robilem i mimo wszystko ze bylo to daleko od
    polski i nie dotyczylo mnie osobiscie zmienilo to podejscie u mnie do kilku
    rzeczy.
    a tak przy okazji pamietasz pozar kolejki w kaprun na lodowcu (troche OT)?
    tudziez lawine w tej samej miejscowosci ???
    ja wtedy planowalem wlasnie wybrac sie z moim bracholem do kaprun na otwarcie
    sezonu.
    zreszta jezdzilem tym "kretem" setki razy.
    i jak sobie wyobrazilem jakie tam musialo byc pieklo i w jakich meczarniach
    gineli ludzie chcialo mi sie wyc !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    WTC tez widzialem i jestem w stanie sobie wyobrazic jak to moglo wygladac i jak
    ludzie uwiezieni w WTC cierpieli(ale czy jestem tak naprawde w stanie ???)
    dlatego tego dnia tez chcialo mi sie wyc !!!
    niezaleznie czy to byli amerykanie czy to by byli rosjanie czy jakikolwiek inny
    kraj!!!
  • _cheetah_ 05.09.02, 13:35
    Zabrzmi to jak żart, ale w chwili, gdy o ataku na
    pierwszą wieżę powiedziano w radio, pluskalismy się z
    żoną i przyjaciółmi w basenie Hiltona w Dubaju. 4
    godziny później mielismy wracać do Amsterdamu...

    Po uderzeniu w drugą wieżę przeniosłem się już do
    hotelu, gdzie na CNN oglądałem wszystko na żywo... Potem
    były już tylko gorączkowe rozmowy telefoniczne z krajem
    i decyzja o wczesniejszym udaniu się na lotnisko.

    Tam z kolei okazało się, że "nasz" samolot KLM-u, którym
    mielismy wracać do Europy, został w połowie drogi między
    Amsterdamem i Dubajem zawrócony. Gorączkowe poszukiwania
    jakiegokolwiek lotu do Europy uwieńczone zostały
    sukcesem po jakichs 6-7 godzinach, kiedy zabralismy się
    na lot "Emirates" do Londynu...

    Przez cały czas byłem solidnie wystraszony, spanikowałem
    dopiero następnego ranka, gdy na Gatwick przeczytałem
    brytyjskie dzienniki...

    Pozdrowienia,
  • Gość: Aynur IP: *.highway.telekom.at 05.09.02, 13:35
    Ja jak wiecie jestem mezatka z Turkiem i u nich jest taki obyczaj robienia
    takiej halwy z kaszy mannej po smierci kogos i rozdawanie tego sasiadom.

    (Ta halve robi sie tez przy niektorych swietach - tak np. pokazywano kiedis w
    telewizji po 11.09 jak Palestynczycy to rozdawali na talerzach i bawili sie i
    tanczyli, to bylo nagrane po wojnie Korfez a podane bylo rzekomo niby nowe
    nagranie po 11.09)

    Moj maz bardzo to lubi i od kilku lat nie jadl a wiec sie ucieszyl i
    zartowal:"czyja halwe dzisiaj bedziemy jesc?"(tzn.kto dzisiaj umrze?)
    Halwe skonczylam gotowac o 15:00 ale byla goraca i moj maz musial wyjsc do
    znajomych.Po krotkim czasie zadzwonil i powiedzial zebym szybko wlaczyla
    telewizor. Z ta halwa to przypadek ale nie gotuje juz jej, tak na wszelki
    wypadek......
    Pozdrawiam

  • quickly 05.09.02, 13:51
    Widze ze amerykanska propaganda wyprala wam niezle mozgi.
    Czy wiecie ze kazdej minuty z glodu, braku lekarstw, chorob itd. gdzies na
    swiecie kazdej minuty umiera kilkadziesiecioro dzieci?

    Kto za nie wylewa w srodkach masowego przekazu jakiekolwiek lzy?

    A tu na tym Forum grupa palantow pod wodza jeszcze jednego palanta z Gazety
    Wyborczej, ktory ten watek rozpetal, chce sie zaslinic na smierc w rozpaczy...

    Brakuje tylko zebyscie sie 11 wrzesnia zlapali za raczki i z zapalonymi
    swieczkami mamolili: God bless America...
  • bimi_ 06.09.02, 21:04
    Walil konia na widok zamordowanych ludzi!


  • Gość: ma IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.09.02, 10:33
    quickly nabredził:

    > Widze ze amerykanska propaganda wyprala wam niezle mozgi.
    > Czy wiecie ze kazdej minuty z glodu, braku lekarstw, chorob itd. gdzies na
    > swiecie kazdej minuty umiera kilkadziesiecioro dzieci?
    >
    Pewnie bardzo wielu z tych zwykłych ludzi, którzy zginęli też mieli świadomość
    tego, jak zły i niesprawiedlliwy jest ten świat. A co Ty, mądralo, robisz dla
    tych codziennie umierających?

    > Kto za nie wylewa w srodkach masowego przekazu jakiekolwiek lzy?
    >
    > A tu na tym Forum grupa palantow pod wodza jeszcze jednego palanta z Gazety
    > Wyborczej, ktory ten watek rozpetal, chce sie zaslinic na smierc w rozpaczy...
    >
    Ale strasznie potrzebujesz, PALANCIE, mieć oryginalne poglądy.

    > Brakuje tylko zebyscie sie 11 wrzesnia zlapali za raczki i z zapalonymi
    > swieczkami mamolili: God bless America...

    Wbrew temu co Ci się wydaje, Ameryka jest najbardziej moralnym krajem świata i
    gdyby nie ona, toby albo Cię nie było, albo byś nadal siedział w zasranym
    ruskim grajdołku.
  • Gość: dzzik IP: 194.204.143.* 10.09.02, 14:07
    W koncu jakis rozsadny glos wsrod tej zalosnej medialnej rozpaczy. Ameryka to
    zaraz lecz coz z tego skoro swiat placze a lzy przypominaja dolary. Te same
    dolary juz niedlugo zgniota bogu ducha winnych cywili w iraku... trza by sie
    obudzic
  • Gość: joola IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 05.09.02, 13:43
    To był pierwszy dzień naszych wakacji w Ustce. Mieliśmy telewizor w pokoju, ok.
    15 był włączony więc szybko dowiedzieliśmy się co się stało. Potem były
    codzienne gazety, dodatki specjalne, programy w telewizji. Mieliśmy dużo czasu,
    jak to na wakacjach, więc czytaliśmy i oglądaliśmy prawie wszystko.
    Czuliśmy się tak jakoś dziwnie, nie wiedzieliśmy co jeszcze może się wydarzyć.
    We wszystkich knajpach zamiast muzyki włączone było radio, gdzie jeszcze
    podkręcali atmosferę. Poza tym pogoda była fatalna, więc nie były to nasze
    najlepsze wakacje.
  • Gość: Sala IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 05.09.02, 14:18
    Silezio per favor
    dlaczego nikt na chwile nie wskoczy np. na strone Polskiej Akcji Humanitarnej i
    nie kliknie w brzuszek pajacyka?
    Kto idzie ze mna poklikac?
  • Gość: peka IP: 195.94.198.* 09.09.02, 14:19
    właśnie siedziałam w biurze i zajmowałam się kolejnym tłumaczeniem, kiedy
    zadzwonił do mnie nasz Prezes z Włoch i poweidział, że jest krach na giełdzie
    bo zaatakowano WWC w NY.
    Całe popołudnie oglądałam wszystkie mozliwe dzienniki.
    Wówczas mieszkałam w bloku na przeciwko Ambasady Amerykańskiej. Bardzo było to
    wzruszające kiedy tłumy ludzi zapalały świeczki za zaginione osoby, a młode
    pary przywoziły swoje ślubne kwaity aby uczcić ich pamięć.
  • Gość: malyptaszek IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 14:41
  • Gość: malyptaszek IP: *.ostroleka.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 14:42
  • Gość: hycel IP: 213.138.106.* 05.09.02, 15:22

    Dzien jak codzien ,do godz.16 z minutami.
    Bylem na kawie u znajomych.Gdy wszedlem do domu,zona ogladala tv.
    Spojrzalem na ekran i pytam sie co to(pokazywano pierwszy samolot i WTC).
    Oboje krzyknelismy.O Boze jaki potworny wypadek!!
    Niestety po kilku minutach ogladajac drugi samolot nikt juz nie mial
    watpliwosci,ze byl to atak na USA.
    Normalna reakcja bylo wspolczucie ludzom,ktorzy byli w budynkach,w samolotach
    czy na ulicy.
    Jednoczesnie ,nie moglem oprzec sie wrazeniu "pomyslowi"jaki zastosowano,by
    zaatakowac Ameryke w samym jej sercu.
    Pewnie,ze szkoda ofiar,ale czy USA kiedykolwiek spodziewalo sie,ze i oni sa
    dosiegalni?
    Jeszcze przed przemowieniem Busha wiedzialem,ze zaczyna sie nowa era w zyciu
    kazdego czlowieka na tej ziemi.
    Mnie,poteznego chlopa, ogarnal strach przed jutrem. I mialem racje !!!!
  • Gość: Sala IP: *.toya.net.pl / *.toya.net.pl 05.09.02, 15:30
    Po pierwsze :Pracowalam jak szalona. Tylko tyle moge powiedziec.
    Bylam tez tak jak wszyscy przerazona. Plakac mi sie chcialo jak widzialam tych
    ludzi machajacych z okien. A zaraz budynek runal....
    Niech rodziny ofiar beda zdrowe i zeby Bog im troche szczescia zeslal. Ot taki
    maly promyk nadzieji na lepsze/dobre jutro...


  • Gość: wro21 IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 05.09.02, 15:58
    nie kryłem swojej satyfakcji że amerykanie
    płacą, choć i tak zdecydowanie zbyt nieską
    cenę za ocen krwi którą przelewali, przelewają
    i nienauczeni chcą jeszcze przelwać na całym świecie.

    JESLI TEN POST ZOSTANIE SKASOWANY
    bedzie wyrazem żydowskiej propagandy,
    jaka niestety ma miejsce za sprawą
    redakci GW na tym forum.
  • Gość: kluba1 IP: *.we.client2.attbi.com 09.09.02, 00:26
    Gość portalu: wro21 napisał(a):

    > nie kryłem swojej satyfakcji że amerykanie
    > płacą, choć i tak zdecydowanie zbyt nieską
    > cenę za ocen krwi którą przelewali, przelewają
    > i nienauczeni chcą jeszcze przelwać na całym świecie.
    >
    > JESLI TEN POST ZOSTANIE SKASOWANY
    > bedzie wyrazem żydowskiej propagandy,
    > jaka niestety ma miejsce za sprawą
    > redakci GW na tym forum.


    Czy rozdawales radosnie mieszanke wedlowska i ptasie mleczko na ulicach ?
  • Gość: jan_kowalski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.09.02, 13:14
    Gość portalu: wro21 napisał(a):

    > nie kryłem swojej satyfakcji że amerykanie
    > płacą, choć i tak zdecydowanie zbyt nieską
    > cenę za ocen krwi którą przelewali, przelewają
    > i nienauczeni chcą jeszcze przelwać na całym świecie.
    >
    > JESLI TEN POST ZOSTANIE SKASOWANY
    > bedzie wyrazem żydowskiej propagandy,
    > jaka niestety ma miejsce za sprawą
    > redakci GW na tym forum.



    Moze zapytam teraz inaczej:
    Czy nadal tak sądzisz? bo skoro tak to jetses nienormalny.
    tez nie przepadam za polityka usa, ale to jest wielka TRAGEDIA!!
  • dzikidzik 27.02.03, 02:23
    To w Rzeszowie sa tacy ludzie? Stracilem wszelki szacunek do tego miasta.
    Napisal to zgorzknialy starzec prosze panstwa ktorego satysfakcja jest sianie
    swoich idiotyzmow. To takie drobnomieszczanskie byc zawsze przeciw, zawsze w
    opozycji, zawsze cieszyc sie z cudzego nieszczescia. Myslisz zalosna kreatura
    ze ten topic zostal pozostawiony z powodu twojej (nie wiem wlasciwie jak to
    nazwac) prosby-grozby? Miej te satysfakcje maluczki, ale w moich oczach jestes
    tylko zdegenerowanym parchem.
  • Gość: MaDeR IP: *.ima.pl 01.07.03, 12:43
    > nie kryłem swojej satyfakcji że amerykanie
    > płacą, choć i tak zdecydowanie zbyt nieską
    > cenę za ocen krwi którą przelewali, przelewają
    > i nienauczeni chcą jeszcze przelwać na całym świecie.
    >
    > JESLI TEN POST ZOSTANIE SKASOWANY
    > bedzie wyrazem żydowskiej propagandy,
    > jaka niestety ma miejsce za sprawą
    > redakci GW na tym forum.

    Faszystowski śmieć.
  • Gość: Rude Boys IP: 212.244.71.* 05.09.02, 16:18
    Wówczas byłem w mieście Urfa na pograniczu Syryjsko Tureckim. Na początku
    przerażenie i niedowierzanie. Później okrutna prawda że przecież sprawdza sie
    stare przysłowie, że kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. Amerykanie
    ponieśli konsekfencje swojej brydnej polityki.
    Aby nigdy juz nie dotkneło to niwinnych ludzi
  • Gość: kluba1 IP: *.we.client2.attbi.com 09.09.02, 00:33
    Gość portalu: Rude Boys napisał(a):

    > Wówczas byłem w mieście Urfa na pograniczu Syryjsko Tureckim. Na początku
    > przerażenie i niedowierzanie. Później okrutna prawda że przecież sprawdza sie
    > stare przysłowie, że kto mieczem wojuje ten od miecza ginie. Amerykanie
    > ponieśli konsekfencje swojej brydnej polityki.
    > Aby nigdy juz nie dotkneło to niwinnych ludzi

    Kto mieczem wojuje ... Zagubilam sie tutaj !! Umknelo mojej uwadze kiedy to
    amerykanie w inych krajach wykorzystywali cywilne lotnictwo aby atakowac
    cywilne objekty ?
  • Gość: JotKa IP: *.bwk.kuleuven.ac.be 05.09.02, 18:15
    Bylem tego dnia w WTC. Nawet teraz jak o tym mysle robi
    mi sie gesia skora
  • le_mansa 05.09.02, 18:36
    Byłam wtedy z przyjaciółką w Chorwacji. Udało nam się dojechać na kemping w
    Zadarze. Leżałysmy w namiocie totalnie zmęczone całodziennym łapaniem stopa.
    Połowa rzeczy była mokra i suszyła się w kempingowych łazienkach.

    Włączyłam radio. Udało mi się nastawić na jakąś angielskojęzyczną stację.
    Zaczęłyśmy słuchać. Początkowo myślałyśmy, że to jakieś słuchowisko sciece -
    fiction, że to jakiś żart w stylu Orsona Wellsa. Ale po dwóch godzinach
    stwierdziłyśmy, że to nie jest żart. Poszłam zadzownić do domu i dwiedziałam
    się, że to prawda.

    Oczywiście nie ominęła nas wizja trzeciej wojny światowej.
  • Gość: Joanna IP: *.237.41.175.adsl.amb.worldonline.dk 05.09.02, 18:56
    Wlasnie wlaczylam radio aby posluchac wiadomosci...gdy powiedzieli, ze wieza
    World Trade Center sie pali wlaczylam telewizor. Patrze - leci samolot juz obok
    plonacej wiezy. Nie rozumiem dlaczego mimo, ze dym leci w inna strone to
    samolot wali prosto w druga wieze. W tym momencie komentator stwierdzil, ze to
    juz drugi samolot. I nagle oswiecenie...to atak. Do nocy nie robilam nic tylko
    ogladalam na przemian CNN, BBC news, Sky news...
    Do dzis mnie przechodza ciarki gdy pokazuja powtorki. Mocno to na mnie
    wplynelo, wzlaszcza, ze kuzyn kolezanki mieszka na Manhattanie i obawialam sie,
    ze cos mu sie stalo.
  • Gość: Woda IP: *.MAN.atcom.net.pl 05.09.02, 19:13
    Byłam właśnie tydzień po wyjściu ze szpitala - trochę jeszcze osłabiona. W
    czasie ataku po prostu spałam. Zadzwonił mój mąż i wrzeszczy: Włącz szybko TVN
    24! Był atak na Amerykę i wieża WTC runęła!
    Będąc jeszcze w pół-śnie mruknęłam coś w stylu: Mhm, jasne. I zasnęłam. Mój
    stary wrócił z pracy, wpadł, włączył TV i przesiedzieliśmy przed ekranem chyba
    ze 20 godzin bez przerwy. To był jakis koszmar!
  • Gość: daniel IP: 168.103.126.* 05.09.02, 19:34
    Dzien byl piekny,postanowilem nie brac subway'u ale rower do pracy. Bylem na
    miejscu wczesniej i kolo 9 rano moj wozny wpadl do biura - ' chodzcie na dach,
    samolot wpadl w WTC" . Widok byl doskonaly,jestesmy zaledwie 12 blokow od WTC.
    Za chwile 2 przyjaciolki pracujace w WTC przyszly do mnie i czekaly pare godzin
    do czasu kiedy znalazly metode powrotu do domu. Na dachu ogladalismy tragedie
    golym okiem; drugi samolot zawalenie sie pierwszej wierzy, drugiej, ludzie byli
    przerazeni. Powiedzialem to nie jest przypadek to jest wypowiedzenie wojny,
    kolega dodal- od dzis bedziemy zyc w zupelnie innym swiecie.
    Rower sie przydal, komunikacja w miescie nie dzialala przez pare dni, a czad
    mielismy i w pracy i w domu.
  • adam.grabalowski 05.09.02, 20:06
    Zabrzmi to wstrętnie, wręcz ochydnie- kilka dni wcześniej straciłem stałą
    pracę. Świat mi się zawalił. Gdy spojrzałem tamtego ranka w okienko telewizora
    pomyślałem sobie: "to co stało się mnie to właściwie nic. Tam świat się
    skończył". I od razu inaczej spojrzałem na swoje problemy.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka