Dodaj do ulubionych

Mozna tez na spokojnie

20.09.05, 01:15
bez bilionowych investycji w utrzymanie 150 000 armii na cudzej ziemi. Szkoda
ze roztropkowi-Bushowi nie przyszlo to wczesniej do glowy zanim sie nie
pogrzebal w Iraku:
BEIJING, Sept. 19 - North Korea agreed to end its nuclear weapons program
this morning in return for security, economic and energy benefits,
potentially easing tensions with the United States after a three-year
standoff over the country's efforts to build atomic bombs.

The United States, North Korea and four other nations participating in
nuclear negotiations in Beijing signed a draft accord in which Pyongyang
promised to abandon efforts to produce nuclear weapons and re-admit
international inspectors to its nuclear facilities. Foreign powers said they
would provide aid, diplomatic assurances and security guarantees and consider
North Korea's demands for a light-water nuclear reactor.

Christopher Hill, the chief U.S. negotiator, called the agreement with North
Korea a "turning point."

Kim Kye Gwan, North Korea's chief delegate, negotiated the deal to end the
nation's nuclear weapons program.
The agreement is a preliminary one that would require future rounds of
negotiations to flesh out, as it does not address a number of issues, like
timing and implementation, that are likely to prove highly contentious. China
announced that the six nations participating in the talks would reconvene in
November to continue ironing out the details.

Even so, the agreement marks the first time since the United States accused
North Korea of violating a previous accord in 2002 that the two countries
have drawn up a road map for ending their dispute through peaceful means.

Czyzby ONZ i EUropa mialy racje od poczatku?
--
www.checks-and-balances.blog.co.uk/main/
Edytor zaawansowany
  • w_ojciech 20.09.05, 01:20
    abe_ltd napisała:
    > Czyzby ONZ i EUropa mialy racje od poczatku?
    -----------------------------------------------
    Yes, yes, yes.
  • w_ojciech 20.09.05, 01:28
    manny_ramirez napisał:
    > ale wsciekli antyamerykanie swoje i tak lepiej wiedza, nieprawdaz Szanowna
    Pani i wojtusiu?
    -------------------------------------------------------------
    Hm, spory trzeba rozwiązywać w cywilizowany sposób.
    A w Ameryce tyle cywilizacji ile Europy.
  • w_ojciech 20.09.05, 15:39
    manny_ramirez napisał:
    > zycie mnie nauczylo ze cywilizacji i kultury tu o niebo wiecej niz w
    Europie
    --------------------------------------
    Manny
    cywilizacja, to otoczenie w którym zwracasz uwagę na warunki w których sikasz
    (stan sanitariatów), a kultura to otoczenie w którym się modlisz.
    Dlatego dla mnie jest jasne, że rumiany chłopiec w Abramsie stojącym przed
    500-letnim meczetem jest barbarzyńcą.
  • manny_ramirez 20.09.05, 15:47
    i w jednym i w drugim Europa juz dawno zeszla do szaletu. Zreszta dyskusje z
    Toba sa jalowe bo Ty sie po prostu ich boisz.
    Nie potrzeba geniusza aby produkowac prace oparte na tekstach nagietych do
    apriori przyjetych przez siebie wczesniej tez. Tylko to nie ma nic wspolnego z
    rzetelnoscia naukowa. Na takich "maukowcow" potem zawsze sie zimy pot leje
    kiedy wychodzi ze dyskutuja z kims kto zna te dokumenty tak samo dobrze i wie
    jak tendencyjne sa ich tezy
    --
    Zapraszam wszystkich do dyskusji o historii Rzeczpospolitej Obojga Narodow
  • w_ojciech 20.09.05, 15:52
    manny_ramirez napisał:
    > i w jednym i w drugim Europa juz dawno zeszla do szaletu.
    -----------------------------------------------
    Pogadaj z partyzantami z Nowego Orleanu.
    -----------------------------------------------
    > Zreszta dyskusje z Toba sa jalowe bo Ty sie po prostu ich boisz.
    -----------------------------------------------
    Rozszyfrowałeś mnie czuję się pokonany.
    Może zajrzę do Eurojihadu.

    Tam wykluwa się nowe.
  • krystian71 20.09.05, 16:59

    --
    -------------------------------------------------
    aby dojsc do źródła,trzeba iść pod prąd
    JPII-"Tryptyk Rzymski"
  • abe_ltd 20.09.05, 23:06
    papka 'rzetelnej dyskusji politycznej' sa rzeczywiscie rozbrajajaco naiwne. Sam
    sobie ten chlop zaprzecza piszac w jednym zdaniu o kulturowej i cywilizacyjnej
    emigracji Europy do szaletu a jednoczesnie o popieraniu tez dokumentacja. He
    he, indeed
    --
    www.checks-and-balances.blog.co.uk/main/
  • abe_ltd 20.09.05, 01:32
    Przepraszam ale ja sie szczepie regularnie (w tym rowniez przeciw wsciekliznie)
    Cos na temat?
    --
    www.checks-and-balances.blog.co.uk/main/
  • bam_buko 20.09.05, 02:34
    Korea Pln. to nic nie znaczacy kraj nawet ze swoja prymitywna bomba A i rownie
    prymitywnymi srodkami przenoszenia ktore nie sa w stanie osiagnac nawet Alaski
    i nie beda mogly przez nastepne 20-30 lat-zagrozenie wiec dla USA zadne!!
    Mozliwe jest zagrozenie dla Japonii ale nie mysle zeby w Waszyngtonie zbytnio
    martwili sie o Japs ktorych w dalszym ciagu nie darzy sie tutaj wielka sympatia.

    Ewentualna interwencj militarna bylaby sama w sobie zapewne kosztowna plus po
    jej zakonczeniu trzeba by bylo karmic iles tam milionow koreanczykow przez
    wiele,wiele lat.
    Na jakikolwiek zwrot kosztow,przynajmniej czesciowy nie bylo zupelnie szans.
    Punkt strategiczny tez w zasadzie zaden.

    Irak i ewentualnie Iran to zupelnie inna historia i cel.
    W pierwszym przypadku okazalo sie ze NIE mozna w drugim zanosi sie na podobne
    rozwiazanie.



  • abe_ltd 20.09.05, 23:07
    To sa niestety brutalne fakty bez otoczki manny'owego romantycyzmu. Wiedzialam
    ze zawsze moge na tobie bambuko polegac jesli chodzi o brutalnosc interpretacji
    --
    www.checks-and-balances.blog.co.uk/main/
  • bam_buko 21.09.05, 04:27
    abe_ltd napisała:

    > To sa niestety brutalne fakty bez otoczki manny'owego romantycyzmu.
    Wiedzialam
    > ze zawsze moge na tobie bambuko polegac jesli chodzi o brutalnosc
    interpretacji

    abe takie sa realia
    polityka prowadzona pod dyktando poteznych koncernow o zasiegu swiatowym
    zawsze byla brutalna(rozne przewroty w Azji,Ameryce Pld.)
    Politykom nie wolno nazwac sprawy po imieniu wiec uzywa sie "politycznego
    belkotu" do ktorego rowniez uzywa sie dyspozycyjnych ale ograniczonych
    umyslowo poltykow jak b.sekretarza stanu C.Powella w sprawie Iraku.
    Tamten odszedl(zrobil swoje) teraz wzieli nastepna sierote Condoolezze i
    szukaja dziury w Iranie..i znajda.
    W dzisiejszej polityce nie ma miejszca na romantyzm,decyduja fakty a one sa
    brutalne czy komus sie to podoba czy nie.

    ps.Korea to byl tyko straszak podobnie jak Benio,Alkaida i inni dla wyborcow w
    USA(i nie tylko)zeby realizowac strategiczne cele odwracajac przy tym uwage
    ludzi od faktycznych zadan

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka