Dodaj do ulubionych

Chiński program kosmiczny

11.10.05, 13:47
miecugow - a teraz dawno oczekiwana wizyta chinczyka w polsce
dziennikarz - chyba prezydenta chin???
www.miecu.gov
Edytor zaawansowany
  • meerkat1 11.10.05, 13:52
    "4 szczury i 4 białe myszy"

    A kiedy te POLTORA MILIARDA.....???
  • skipper_ 11.10.05, 15:36
    wyraznie widac jakie to "osiagniecia" ma chinski "program kosmiczny"...

    komunisci potrafia jedynie kopiowac...

    "1960 r. - Wystrzelenie w kosmos pierwszej chińskiej rakiety, zbudowanej z
    pomocą naukowców z ZSRR"

    "1993 r. - Grupa naukowców i polityków chińskich odwiedza rosyjskie ośrodki
    kosmiczne;"

    "1996 r. - Porozumienie rosyjsko-chińskie ws. transferu technologii kosmicznych;"

    i najlepsze:
    "1997 r. - W Pekinie powstaje centrum kontroli lotów kosmicznych. Dwaj Chińczycy
    - Wu Jie (Wu Dzie) i Li Jinlong (Li Dzin-lung) udają się na rok do rosyjskiego
    Gwiezdnego Miasteczka, gdzie uzyskują kwalifikacje instruktorów;"

    jak wiadomo szkolenie dotyczy polugiwania sie rozwiazaniam specyficznymi
    dla konkretnych typow "statkow", wiec "Shenzhou" sa niczym innym jak
    kopiami sowieckich Sojuzow...
  • thannatos 11.10.05, 15:55
    > jak wiadomo szkolenie dotyczy polugiwania sie rozwiazaniam specyficznymi
    > dla konkretnych typow "statkow", wiec "Shenzhou" sa niczym innym jak
    > kopiami sowieckich Sojuzow...

    No tak, a powinny byc kopiami Columbii.... Jasne, po co uzywac sprawdzonych i
    tanich metod, najlepiej za niesamowite pieniadze rozbuchac wlasny, czaso- i
    energochlonny projekt, ktory po 10 latach okaze sie calkowitym blamazem, co nie
    bedzie przeszkadzalo podtrzymywac mitu przydatnosci tego projektu przez nastepne
    dziecieciolecie, po to by na koniec kupowac.... rosyjskie silniki rakietowe lub
    wrecz wsadzac wlasnych kosmonautow do rosyjckich rakiet. No bo to, jak wiadomo,
    kopia juz nie jest. :D

    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • skipper_ 11.10.05, 15:58
    wypowiedz godna "prawdziwego" "intelaktualysty"...

    nie warto wykazywac sie inwencja, skoro mozna kopiowac...
    zapewne thannatos stosuje ta taktyke w zdobywaniu
    wyksztalcenia...
  • thannatos 11.10.05, 16:50
    Wlasciwie nie powinienem komentowac, bo Twoja wypowiedz kompromituje sie sama,
    ale moze dla niektorych nie jest to jasne.

    Ostatnim kretynizmem jest wywazanie otwartych drzwi. Chiny robia BARDZO slusznie
    bazujac swoj program kosmiczny na sprawdzonych rosyjskich technologiach, zamiast
    oswiecic (zmarnowac) mnostwo czasu na opracowanie wlasnych. Co wiecej,
    przypuszczam, ze Rosjanie beda czynnie uczestniczyc w tym programie. Pecunia non
    olet.

    Mowi Ci cos nazwisko von Braun? - to co, program kosmiczny Apollo to AMERYKANSKA
    inwencja? Von Braun umarl w 1977 - razem z nim skuteczny rozwoj ZALOGOWYCH lotow
    amerykanskich. Zaczeto bawic sie w propagande i stworzono kosmiczny samolot - bo
    to ladnie wygladalo i "bilo na glowe" tych nieudacznikow z Bajkonuru....

    Podobnie jest z chinskim, Chiny maja pieniadze, ale JESZCZE nie maja zaplecza
    technicznego i naukowego - JEST RZECZA ABSOLUTNIE ZROZUMIALA, ze siegaja po
    zaplecze rosyjskie. A Amerykanie, to WLASNIE TEGO NIE ROBIA??? Tylko, ze
    Amerykanie robia to po dziesiecioleciach wlasnych porazek i dziesiatkach
    miliardow dolarow wyrzuconych do kosza. Chinczycy po prostu omineli ten etap -
    TO CIE BOLI? :))))))))))))))))))))))

    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • skipper_ 11.10.05, 17:00
    hahahahahaha

    czym innym jest rozwoj rozwijalnej technologii, a czym innym
    kupienie i korzystanie ze starej, opracowanej przez innych...
    do tego nie bardzo dajacej sie rozwijac...

    przyjzyj sie dobrze chocby owemu kalendarium... chinczycy
    wydali mase pieniedzy na "rozwijanie" wlasnej technologii
    w czasach "walki ideologicznej" z zsrr... i czym sie to skonczylo...

    kupieniem od ruskich 40letniego Sojuza... jesli to dla ciebie
    rozsadne dzialanie, to mozesz sobie dzialac podobie...


    a propos "kosmicznego samolotu", to co sie stalo z Buranem??
  • thannatos 11.10.05, 17:38
    > kupieniem od ruskich 40letniego Sojuza... jesli to dla ciebie
    > rozsadne dzialanie,
    >

    Alez skad, jak juz powiedzialem, znacznie lepiej bylo kupic 25-letnie Columbie.
    Jak wiadomo, budujac nowy samochod nie nalezy uzywac przestarzalego modelu kola,
    trzeba koniecznie wymyslic nowa technologie.

    > to mozesz sobie dzialac podobie...

    W moim przypadku nazywa sie to "standardy medyczne" - tak, wykorzystuje to co
    inni wymyslili, dostosowujac to tylko do aktualnych potrzeb. Wykorzystuje tez w
    podobny sposob procedury badawcze. I NA BAZIE TEGO TWORZE NOWE RZECZY.


    > a propos "kosmicznego samolotu", to co sie stalo z Buranem??

    A co sie mialo stac. Dokonal jednego BEZZALOGOWEGO lotu - czyli czegos, czego
    Amerykanie nadal nie umieja zrobic z promem kosmicznym. A potem z czystej
    kalkulacji wyszlo Rosjanom, ze "samolot kosmiczny" nijak sie nie kalkuluje w
    porownaniu z juz isniejacymi sojuzami, i wlozono go do lamusa. Amerykanie tez na
    to wpadli.. w 2005. A sojuzy lataja.

    Ty, skipper_, ty mnie lepiej powiedz, czemu nagle tem Amerykanom zaczal sie
    palic... Ksiezyc pod nogami, skoro te tandetne chinskie sojuzy sa nic nie warte,
    a ruskie nic nie mowily, ze tam sie wybieraja? :)

    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • skipper_ 11.10.05, 18:06
    thannatos napisał:

    > > kupieniem od ruskich 40letniego Sojuza... jesli to dla ciebie
    > > rozsadne dzialanie,
    > >
    >
    > Alez skad, jak juz powiedzialem, znacznie lepiej bylo kupic 25-letnie Columbie.
    > Jak wiadomo, budujac nowy samochod nie nalezy uzywac przestarzalego modelu kola
    > ,
    > trzeba koniecznie wymyslic nowa technologie.

    tak samo nie warto przerabiac starej wolgi na nowa limuzyne,
    bo nic z tego nie wyjdzie... bo raczej na tym poziomie
    porownanie jest trafniejsze... kolo czyli np. naped odrzutowy
    sami chinczycy znali juz pare tys. lat temu...


    > > to mozesz sobie dzialac podobie...
    >
    > W moim przypadku nazywa sie to "standardy medyczne" - tak, wykorzystuje to co
    > inni wymyslili, dostosowujac to tylko do aktualnych potrzeb. Wykorzystuje tez w
    > podobny sposob procedury badawcze. I NA BAZIE TEGO TWORZE NOWE RZECZY.

    tyle, ze chinczykom jakos nie bardzo idzie owo tworzenie nowych
    rzeczy... nie tylko w przypadku "kosmicznym"... i o to mi glownie chodzi...


    > > a propos "kosmicznego samolotu", to co sie stalo z Buranem??
    >
    > A co sie mialo stac. Dokonal jednego BEZZALOGOWEGO lotu - czyli czegos, czego
    > Amerykanie nadal nie umieja zrobic z promem kosmicznym. A potem z czystej
    > kalkulacji wyszlo Rosjanom, ze "samolot kosmiczny" nijak sie nie kalkuluje w
    > porownaniu z juz isniejacymi sojuzami, i wlozono go do lamusa. Amerykanie tez n
    > a
    > to wpadli.. w 2005. A sojuzy lataja.

    hahahahahaha

    pomijajac juz fakt, iz ow "bezzalogowy lot" tak na prawde nie odbyl sie,
    to niezli ci ruscy sa... wywalili kupe szmalcu (rowniez na spionow)
    by skopiowac czyjas technologie, tylko po to by dosc do wniosku,
    ze jest ona nieoplacalna... ladnie...


    > Ty, skipper_, ty mnie lepiej powiedz, czemu nagle tem Amerykanom zaczal sie
    > palic... Ksiezyc pod nogami, skoro te tandetne chinskie sojuzy sa nic nie warte
    > ,
    > a ruskie nic nie mowily, ze tam sie wybieraja? :)

    moze jasniej? jakos nie widze/slysze zeby sie komukolwiek cokolwiek
    palilo "w tym temacie"...
  • wj1980x 11.10.05, 18:10
    Akurat co do Rosyjskiego programu kosmicznego bym się nie czepiał. Amerykanie-
    jeśl chodzi o loty załogowe-strasznie zawalili sprawę. Promy powstały jako
    mieszanka interesów polityków, wojskowych i innych grup nacisku.Są kosztowne,
    nieopłacalne i nie mają w zasadzie celu naukowego(pierwotnie miały sprowadzać do
    naprawy satelity, co okazało się niepotrzebne). Znacznie lepiej oddzielnie
    wystrzeliwać załogę i ładunek, do czego zresztą Griffin w NASA dąży. Natomiast o
    rakiecie porównywalnej do Energii to Amerykanie do dziś marzą...
  • skipper_ 11.10.05, 18:15
    zwroc uwage, ze nigdzie nie wypowiadam sie o "wyzszosci",
    czy "lepszosci" ruskiej, czy amerykanskiej technologii...

    chodzi mi tylko o to, iz uwazam, ze jedyna metoda "badawcza"
    jaka stosuja chinczycy jest kopiowanie istniejacych rozwiazan,
    legalnie - poprzez kupno, badz nielegalnie...

  • thannatos 11.10.05, 18:47
    skipper_ napisał:

    > zwroc uwage, ze nigdzie nie wypowiadam sie o "wyzszosci",
    > czy "lepszosci" ruskiej, czy amerykanskiej technologii...
    >
    > chodzi mi tylko o to, iz uwazam, ze jedyna metoda "badawcza"
    > jaka stosuja chinczycy jest kopiowanie istniejacych rozwiazan,
    > legalnie - poprzez kupno, badz nielegalnie...
    >

    A Amerykanie zatrudnili naziste i co? Nikt tu nie pisze, ze Chiny sa LIDEREM w
    podboju kosmosu - po prostu maja swoj program kosmiczny. Liderem w podboju
    zalogowym jest Rosja, w bezzalogowym USA. A Chiny po prostu sobie lataja w
    kosmos. Wiec czemu tyle jadu wylewasz na klawiature? Spluwaczke Ci ktos zabral?

    Swoja droga musze przyznac, ze jednak Chinczycy rzeczywiscie ida na latwizne w
    ZALOGOWYCH lotach kosmicznych. Przecietny Chinczyk wazy 60 kilo, przecietny
    Amerykanin 120 - no to juz ewidentne oszustwo ze strony Chin! reh reh reh


    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • wujcio44 11.10.05, 18:17
    wj1980x napisał:
    > o
    > rakiecie porównywalnej do Energii to Amerykanie do dziś marzą...

    Słyszałem, że rakiety Energia nie są juz produkowane a program jest zakończony.
  • thannatos 11.10.05, 18:25
    wujcio44 napisał:

    > wj1980x napisał:
    > > o
    > > rakiecie porównywalnej do Energii to Amerykanie do dziś marzą...

    > Słyszałem, że rakiety Energia nie są juz produkowane a program jest zakończony.

    Nom, drugi i ostatni lot 15 listopada 1988.... a Amerykanie nadal... marza.... :D

    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • skipper_ 11.10.05, 18:39
    thannatos napisał:

    > wujcio44 napisał:
    >
    > > wj1980x napisał:
    > > > o
    > > > rakiecie porównywalnej do Energii to Amerykanie do dziś marzą...
    >
    > > Słyszałem, że rakiety Energia nie są juz produkowane a program jest zakoń
    > czony.
    >
    > Nom, drugi i ostatni lot 15 listopada 1988.... a Amerykanie nadal... marza....

    a ze swoich marzen regularnie zwierzaja sie thannatos...
  • thannatos 11.10.05, 18:52
    skippus - idz sie zdrzemnij, bo zaczales jadowicie, ale chociaz tematu sie
    trzymales, ale wlasnie dales dowod, ze czas na kime, albo ozywczy dla umyslu spacer.

    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • skipper_ 11.10.05, 20:08
    thannatos napisał:

    > skippus - idz sie zdrzemnij, bo zaczales jadowicie, ale chociaz tematu sie
    > trzymales, ale wlasnie dales dowod, ze czas na kime, albo ozywczy dla umyslu sp
    > acer.

    jak mowi stare powiedzenie - lekarzu lecz sie sam... :->
  • bloczek4 13.10.05, 11:09
    Bo wspólczesne amerykańskie nie dorastają im do pięt. Kiedy zaczęły się wspólne
    prace nad stacją Alfa, Amerykanom nie mieściło sie w głowach, że można w tak
    prosty, tani i bezpieczny sposób rozwiązać problemy, do których NASA
    potrzebowała, komplikując wszystko technologicznie poza rozsądną miarę,
    gigantycznych pieniędzy.
  • thannatos 13.10.05, 15:20
    do których NASA
    > potrzebowała, komplikując wszystko technologicznie poza rozsądną miarę,
    > gigantycznych pieniędzy.

    No, ale przynajmniej Amerykanie nie KOPIUJA, nie skipper_? he he he

    Idee podboju kosmosu przez Amerykanow i Rosjan oddaje doskonale ponizszy dowcip:

    "Poniewaz w niewazkosci tusz raczej nie ma jak plynac w dol, od poczatku lotow
    zalogowych pojawil sie problem jak czynic notatki na pismie w kosmosie. NASA
    przeznaczyla wiec natychmiast milion dolarow na opracowanie dlugopisu, ktory
    bedzie pisal w niewazkosci. Milion dolarow suma niemala, wiec niebawem wszyscy
    amerykanscy kosmonauci mieli piekne dlugopisy piszace pod kazdym katem i w
    kazdym przyspieszeniu. Oczywiscie czasem zdarzalo sie tym dlugopisom totalnie
    zacinac lub wystryskiwac nieoczekiwanie tusz, ale kto by sie tam przejmowal...
    Niebawem po tym wiekopomnym wynalazku mial miejsce wspolny lot zalogi
    amerykansko-rosyjskiej. Amerykanie natychmiast wyciagneli swoje dlugopisy i
    zaczeli sie nimi chwalic przed Rosjanami. Ci podziwiali, a jakze. Amerykanie
    zapytali, jak Rosjanie rozwiazali ten problem. Na to jeden z Rosjan spokojnie
    wyciagnal z kieszeni... olowek."
    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • skipper_ 13.10.05, 15:46
    thannatos napisał:

    > do których NASA
    > > potrzebowała, komplikując wszystko technologicznie poza rozsądną miarę,
    > > gigantycznych pieniędzy.
    >
    > No, ale przynajmniej Amerykanie nie KOPIUJA, nie skipper_? he he he

    pomijajac juz bzdurnosc pomyslu kupowania 150!! silnikow rakietowych
    to "tradycyjnie" poprosze link to zrodla tej "rewelacji"...

    > Idee podboju kosmosu przez Amerykanow i Rosjan oddaje doskonale ponizszy dowcip
    > :
    >
    > "Poniewaz w niewazkosci tusz raczej nie ma jak plynac w dol, od poczatku lotow
    > zalogowych pojawil sie problem jak czynic notatki na pismie w kosmosie. NASA
    > przeznaczyla wiec natychmiast milion dolarow na opracowanie dlugopisu, ktory
    > bedzie pisal w niewazkosci. Milion dolarow suma niemala, wiec niebawem wszyscy
    > amerykanscy kosmonauci mieli piekne dlugopisy piszace pod kazdym katem i w
    > kazdym przyspieszeniu. Oczywiscie czasem zdarzalo sie tym dlugopisom totalnie
    > zacinac lub wystryskiwac nieoczekiwanie tusz, ale kto by sie tam przejmowal...
    > Niebawem po tym wiekopomnym wynalazku mial miejsce wspolny lot zalogi
    > amerykansko-rosyjskiej. Amerykanie natychmiast wyciagneli swoje dlugopisy i
    > zaczeli sie nimi chwalic przed Rosjanami. Ci podziwiali, a jakze. Amerykanie
    > zapytali, jak Rosjanie rozwiazali ten problem. Na to jeden z Rosjan spokojnie
    > wyciagnal z kieszeni... olowek."

    tak tak... dobze, ze zdradzasz "zrodla" swojej "fachowej" wiedzy...
  • thannatos 13.10.05, 16:56
    skipper_ napisał:
    > pomijajac juz bzdurnosc pomyslu kupowania 150!! silnikow rakietowych
    > to "tradycyjnie" poprosze link to zrodla tej "rewelacji"...

    Skipper_ - wybacz, ale Twoja niewiedza powala... Dziecko, wroc do szkoly, nawet
    specjalnej. Moze tam Ci powiedza o programie Atlas.

    "It was the first time in the history of spaceflight in the USA that a US
    booster was powered by a Russian powerplant, the high performance two-chamber
    RD-180. 101 of these powerful engines were purchased by the Lockheed Martin
    Space Systems Company (LMSSC) for around $1 billion from the engine manufacturer
    Energomash in 1995"
    www.flug-revue.rotor.com/FRheft/FRH0008/FR0008d.htm


    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • skipper_ 13.10.05, 17:09
    thannatos napisał:

    > skipper_ napisał:
    > > pomijajac juz bzdurnosc pomyslu kupowania 150!! silnikow rakietowych
    > > to "tradycyjnie" poprosze link to zrodla tej "rewelacji"...
    >
    > Skipper_ - wybacz, ale Twoja niewiedza powala... Dziecko, wroc do szkoly, nawet
    > specjalnej. Moze tam Ci powiedza o programie Atlas.

    obawiam sie, ze jestes sporo mlodszy ode mnie, wiec
    daruj sobie protekcjalne texty smarkaczu...

    to jedno...

    a drugie, w swojej "doroslosci" i "powadze" wyraznie jeszcze
    nie dowiedziales sie, iz w Internecie mozna wiele bzdur przeczytac...

    jako zrodla uznaje tylko powszechnie znane, badz dajace sie
    zweryfikowac... a nie jakies pisemka dla fascynatow...
  • thannatos 13.10.05, 17:22
    Chlopcze, niezaleznie od tego ile masz lat, w tym watku zachowujesz sie jak
    rozkapryszony gowniarz i nie mam zamiaru Cie inaczej traktowac.

    Powtarzam W CALYM TYM WATKU nie przedstawiles ANI JEDNEGO ARGUMENTU. Caly Twoj
    belkot ogranicza sie do kalumni i wydrwiwania. A od adwersarzy wymagasz dowodow
    na wszystko co mowia wraz z zyciorysem dziadka i podpisami trzech jego przodkow
    po kadzieli.

    Gowno, nie ma wiecej rzucania perel przed wieprza - wejdz sobie SAM na strone
    koncernu Lockheed Martin Space Systems Company i postaraj sie laskawie znalezc
    ile ROSYJSKICH silnikow zuzywaja oni ROCZNIE do swego programu Atlas.

    A nastepnym razem jak bedziesz mial zamiar napastliwie belkotac - TO TY podaj
    zrodlo zaprzeczajace atakowanemu stwierszeniu.

    Zrozumialo dziecko?

    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • skipper_ 13.10.05, 17:35
    i to by bylo na tyle, jesli chodzi o prowadzenie rzeczowej dyskusji...

    thannatos wyraznie widac gustuje w "polskiej szkole prowadzenia"
    dyskusji...

    gdy braknie argumentow nalezy zaczac poslugiwac sie inwektywami...

    i nie wazne, ze samemu zadnych rzeczowych argumentow nie przedstawia sie,
    wazne, by "zgnoic" rozmowce...

    tyle, ze taka "metoda" "dyskutowania" thannatos wystawia jednynie
    sobie samemu swiadectwo...

    poniewaz nie interesuje mnie gnojowkowo-oborowy poziom,
    wiec z mojej strony - EOT - zegnam "doroslego", "kultualnego",
    "swiatlego" i poslugujacego sie "rzeczowymi" argumentami
    thannatos...
  • thannatos 13.10.05, 17:46
    Chlopcze - Tobie nie moze ZABRAKNAC argumentow bo ANI JEDNEGO JESZCZE NIE PODALES:

    prosze podaj mi ARGUMENTY podpierajace Twoje stwierdzenia (z tego watku):

    "wiec "Shenzhou" sa niczym innym jak
    kopiami sowieckich Sojuzow..." - prosze o ARGUMENT (czyli wykazanie
    IDENTYCZNOSCI parametrow technicznych)

    "bzdurnosc pomyslu kupowania 150!! silnikow rakietowych" - ARGUMENT, ze do tego
    NIE doszlo?

    "a chinczycy ciagle wola "spadac w kuli ognistej"... to tak w ramach
    "rozwijania" technologii..." - ARGUMENT, ze rozni cie to CZYMKOLWIEK od sposobu
    powrotu JAKIEJKOWIEK innej nacji OBECNIE?

    A jesli nie umiesz podac argumentow - pod stol i szczekac. Tak sie w Polsce kaze
    klamcow i kalumnistow.



    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • thannatos 13.10.05, 18:09
    "Tak sie w Polsce kaze klamcow i kalumnistow.

    Powinno byc "karze" zamiast "kaze", oczywiscie
    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • thannatos 13.10.05, 21:17
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=30354970&a=30383258
    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • meerkat1 13.10.05, 16:46
    Tylko co z tego, jak nwet olowkami te kacapy pisac nie bardzo...
  • maruda.r 11.10.05, 16:55
    skipper_ napisał:

    > wypowiedz godna "prawdziwego" "intelaktualysty"...
    >
    > nie warto wykazywac sie inwencja, skoro mozna kopiowac...

    ******************************

    Jeżeli już o braku inwencji, to Amerykanie nigdzie by nie zaszli bez nazisty von
    Brauna, który kierował wszystkimi projektami, aż do Apollo 11.

  • wj1980x 11.10.05, 18:07
    Shenzhou nie jest kopią rosyjskiego Sojuza.Ma pewne wspólne rozwiązania
    techniczne lecz Chińczycy znacznie ulepszyli swoją wersję. Co do kopiowania-no
    cóż, wszyscy kopiowali i tak od Niemców-Operation Lusty, Operation
    Paperclip.Nawiasem mówiąc, ojciec chińskiego programu kosmicznego Tsien
    Hsue-Shen również miał kontakt z Von Braunem(szkoda że ten umarł tak szybko,
    prawdziwy geniusz).Wzruszające jest to iż sędziwy Tsien Hsue-Shen urodzony w
    1911 roku dożył startu pierwszego chińskiego obywatela w kosmos.
    A Chiński program jest bardzo bardzo pragmatyczny(zresztą podobnie jak kraj :)
    ). Technologia kapsuł jest wydajniejsza i bardziej opłacalna niż promów kosmicznych.
  • thannatos 11.10.05, 18:19
    Ladne podsumowanie. Oczywiscie nie dla skippera - on najchetniej widzialby
    Chinczykow siadzacych jeszcze nad deskami kreslarskimi przed najblizsze 30 lat i
    opracowujacymi "najnowoczesniejsza na swiecie maszyne do podboju kosmosu". Nie
    moze przebolec, ze Chiny po prostu skromnie poddaly sie w konkurencji z Rosja i
    wykorzystuja rosyjskie zdobycze. Skipper_ - a USA nadal walczy? (a ci kosmonauci
    USA w ruskich sojuzach to tylko tak dla zmylenia przeciwnika)? :)))))))

    Jesli chodzi o ostatnie zdanie - to oczywiste, jednak problem siedzi w samych
    kapsulach. Idea ich powrotu na ziemie jak meteor a potem odpalenie spadochronow
    jest nieco niewygodna - z wielu przyczyn. Rosjanie przychylaja sie raczej to
    stworzenia kapsuly wracajacej lotem slizgowym, oczywiscie probujac dodatkowo
    uczynic z niej kapsule poziomego ladowowania (tzw. projekt Clipper). Ale to juz
    inna bajka.

    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • skipper_ 11.10.05, 18:37
    thannatos napisał:

    > Ladne podsumowanie. Oczywiscie nie dla skippera - on najchetniej widzialby
    > Chinczykow siadzacych jeszcze nad deskami kreslarskimi przed najblizsze 30 lat

    tak tak... deski kreslarskie... to dobitnie obrazuje twoje
    wyobrazenie o rozwijaniu technologii...


    > i
    > opracowujacymi "najnowoczesniejsza na swiecie maszyne do podboju kosmosu". Nie
    > moze przebolec, ze Chiny po prostu skromnie poddaly sie w konkurencji z Rosja i

    moze ty masz jakies z tym problemy, bo ja jakos nad niczym nie boleje...

    > wykorzystuja rosyjskie zdobycze. Skipper_ - a USA nadal walczy? (a ci kosmonauc

    hehehe nastpny anty-amerykanin... to jaks obsesja chyba...
    w kazdy temat nalezy wcisnac choc troche textow jakie to
    USA fatalne...

    > Jesli chodzi o ostatnie zdanie - to oczywiste, jednak problem siedzi w samych
    > kapsulach. Idea ich powrotu na ziemie jak meteor a potem odpalenie spadochronow
    > jest nieco niewygodna - z wielu przyczyn. Rosjanie przychylaja sie raczej to
    > stworzenia kapsuly wracajacej lotem slizgowym, oczywiscie probujac dodatkowo
    > uczynic z niej kapsule poziomego ladowowania (tzw. projekt Clipper). Ale to juz
    > inna bajka.

    a chinczycy ciagle wola "spadac w kuli ognistej"... to tak w ramach
    "rozwijania" technologii...

    (pewnie zaraz bedzie odpowiedz jak to USA daje dupy itd...
    co oczywiscie bedzie bardzo na temat)
  • thannatos 11.10.05, 19:00
    > hehehe nastpny anty-amerykanin...

    I tu sie gleboko mylisz - ale juz o tym wielokrotnie pisalem. Nie mam zamiaru
    sie powtarzac.

    > a chinczycy ciagle wola "spadac w kuli ognistej"... to tak w ramach
    > "rozwijania" technologii...

    Jak na razie Rosjanie tez spadaja, pierwszy bezzalogowy lot Clippera
    przewidziany jest na okolo 2012... A ma sie udac tylko i wylacznie dlatego, ze
    Europa zadeklarowala sie (przed bodajze miesiacem) pomoc finansowo.

    > (pewnie zaraz bedzie odpowiedz jak to USA daje dupy itd...
    > co oczywiscie bedzie bardzo na temat)

    No coz, nic na to nie poradze, ze Twoi rozmowcy przyzywaczaili Cie do takiego
    sposobu dysputowania. Pozwolisz, nie bede kontynuowal tej czesci komentarza.

    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • skipper_ 11.10.05, 20:15
    thannatos napisał:

    > > hehehe nastpny anty-amerykanin...
    >
    > I tu sie gleboko mylisz - ale juz o tym wielokrotnie pisalem. Nie mam zamiaru
    > sie powtarzac.

    wybacz, ale nie posiadam i nie zamierzam posiadac zbioru twojej
    tworczosci... natomiast "watek" o "niepowodziach USA" dziwnym
    trafem sam zaczoles...


    > > a chinczycy ciagle wola "spadac w kuli ognistej"... to tak w ramach
    > > "rozwijania" technologii...
    >
    > Jak na razie Rosjanie tez spadaja, pierwszy bezzalogowy lot Clippera
    > przewidziany jest na okolo 2012... A ma sie udac tylko i wylacznie dlatego, ze
    > Europa zadeklarowala sie (przed bodajze miesiacem) pomoc finansowo.

    pozyjemy zobaczymy... choc jak historia uczy ruscy maja wybitne
    osiagniecia w defraudowaniu zagranicznej pomocy...

    > > (pewnie zaraz bedzie odpowiedz jak to USA daje dupy itd...
    > > co oczywiscie bedzie bardzo na temat)
    >
    > No coz, nic na to nie poradze, ze Twoi rozmowcy przyzywaczaili Cie do takiego
    > sposobu dysputowania. Pozwolisz, nie bede kontynuowal tej czesci komentarza.

    raczej "moi rozmowcy" sami "sie przyzwyczili"... a raczej maja
    wyrazie jakis problem "w tym temacie"...

    co prawde mowiac, obserwowane z rozwinietego kraju, jest zabawne...
    >
  • thannatos 11.10.05, 20:57
    > thannatos napisał:
    >
    > > > hehehe nastpny anty-amerykanin...
    > >
    > > I tu sie gleboko mylisz - ale juz o tym wielokrotnie pisalem. Nie mam zam
    > iaru
    > > sie powtarzac.
    >
    > wybacz, ale nie posiadam i nie zamierzam posiadac zbioru twojej
    > tworczosci... natomiast "watek" o "niepowodziach USA" dziwnym
    > trafem sam zaczoles...
    >

    Niepowodzenia ZALOGOWEGO programu kosmicznego USA sa FAKTEM, do ktorego same USA
    (a dokladniej NASA) sie przyznaja i stwierdzanie tego faktu nie ma nic wspolnego
    z pro- lub anty-amerykanskoscia. Faktem tez jest, ze osoby Twojego pokroju maja
    olbrzymi problem, zeby te gorzka pigulke przelknac i przez to wylewaja swa zolc
    na na przyklad Chinczykow, ktorzy uczac sie miedzy innymi na bledach Amerykanow
    a sukcesach Rosjan, radza sobie OSTATNIO w swoim programie kosmicznym chyba
    calkiem niezle. Na tyle niezle, ze ubodzeni w dume Amerykanie oglosili ostatnio
    wszem i wobec, ze (znow) podbija Ksiezyc (czego sobie i panstwu zycze, bo podboj
    kosmosu byl od dawna moim prywatnym polem zainsteresowan). :)

    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • skipper_ 11.10.05, 21:33
    thannatos napisał:

    > Niepowodzenia ZALOGOWEGO programu kosmicznego USA sa FAKTEM, do ktorego same US
    > A
    > (a dokladniej NASA) sie przyznaja i stwierdzanie tego faktu nie ma nic wspolneg
    > o
    > z pro- lub anty-amerykanskoscia.


    tylko co to ma wspolnego z chinskim "programem kosmicznym"?
  • thannatos 11.10.05, 22:23
    > tylko co to ma wspolnego z chinskim "programem kosmicznym"?

    Hmm, jakie Ty masz IQ?

    Otoz - Chinczycy sa TRZECIM na swiecie panstwem, ktore umiescilo czlowieka w
    kosmosie poslugujac sie rakieta WLASNEJ produkcji. Metoda jaka uzyli bylo, TAK,
    skopiowanie sukcesu jednego z poprzednich panstw przed nimi. PO PROSTU tak bylo
    taniej, bo nie musieli tworzyc wlasnej "szkoly latania", a po prostu podczepili
    sie pod kogos. Ich poprzednie loty zalogowe byly odwolywane ze wzgledu na
    koszta, wiec CO DZIWNEGO, ze wybrali opcje najtansza? Wybor byl Rosja czy USA.
    Ty zarzucasz im, ze wybrali Rosje. A ja tlumacze Ci jak rozkapryszonemu dziecku:

    1. Chinczycy i tak NIE sa PIERWSI w kosmosie, ani nie pretenduja w CHWILI
    OBECNEJ do miana LIDERA badan kosmicznych. Nie powiniem budzic zdziwienia fakt,
    ze uzyli przetartej sciezki zamiast budowac "naujnowoczesniejsza maszyne do
    podboju kosmosu" - Jak jedziesz do miasta obok, to przebijasz sie przez wertepy
    czy wykorzystujesz asfaltowa droge? Z Twoim mysleniem, to pewnie to pierwsze....

    2. Z dwojki poprzednikow wybrali Rosje - CZY TO NIE OCZYWISTY FAKT? A dlaczego -
    poniewaz Amerykanie mieli wiecej porazek w zalogowych lotach kosmicznych (nie
    mowiac o tym, ze zabili wiekszy odsetek swoich kosmonautow). I WLASNIE DLATEGO
    niepowodzenia Amerykanow MAJA zwiazek z chinskim programem kosmicznym. Bo mowia
    czego NIE robic. Oczywiscie za przyklad Chinczykom sluzylo tez niepowodzenie
    europejskiego programi Hermes, o czym warto wspomniec (czy to znaczy, ze jestem
    ANTYEUROPEJSKI? :P)

    Dotarlo?

    PS. Tak zupelnie na marginesie:

    "Notwithstanding, both official Chinese sources as well as many Western analysts
    note that the Shenzhou is not merely a copy of the Soyuz and contains
    substantial amounts of indigenous design. In particular, the Shenzhou is
    substantially larger than the Soyuz and also contains a powered orbital module
    which is capable of autonomous flight, unlike the Soyuz equivalent."
    en.wikipedia.org/wiki/Shenzhou_spacecraft
    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • skipper_ 12.10.05, 12:01
    thannatos napisał:

    > > tylko co to ma wspolnego z chinskim "programem kosmicznym"?
    >
    > Hmm, jakie Ty masz IQ?
    >
    > Otoz - Chinczycy sa TRZECIM na swiecie panstwem, ktore umiescilo czlowieka w
    > kosmosie poslugujac sie rakieta WLASNEJ produkcji. Metoda jaka uzyli bylo, TAK,
    > skopiowanie sukcesu jednego z poprzednich panstw przed nimi. PO PROSTU tak

    ple ple ple... byla mowa o chinczykach, poruszony zostal temat ruskich,
    wciskanie "przy okazji" textow "jacy to amerykanie sa nieudaczni"
    ciagle jest nie na temat... rownie dobrze mozna gadac, iz USA
    sa jedynym panstwem, ktore wyslalo ludzi na Ksiezyc...
    tyle, ze znow malo to ma wspolnego z tym konkretnym przypadkiem,
    jakim jest chinski "program kosmiczny"...

    ale coz... dla niektorych kazda okazja dobra, zeby "dokopac" USA...

    uzasadnienie zawsze sie znajdzie... jak w czekistowskim powiedzeniu
    o czlowieku i paragrafie... a moze mentalnosc ta sama po prostu...

    > 2. Z dwojki poprzednikow wybrali Rosje - CZY TO NIE OCZYWISTY FAKT? A dlaczego

    wybrali ruskich, bo tylko ci mieli cos na sprzedaz...

    > "Notwithstanding, both official Chinese sources as well as many Western analyst
    > s
    > note that the Shenzhou is not merely a copy of the Soyuz and contains
    > substantial amounts of indigenous design. In particular, the Shenzhou is
    > substantially larger than the Soyuz and also contains a powered orbital module
    > which is capable of autonomous flight, unlike the Soyuz equivalent."
    > en.wikipedia.org/wiki/Shenzhou_spacecraft

    hehehee

    nastepny "wierzacy" w wikipedie...

    "Welcome to Wikipedia, the free encyclopedia that anyone can edit."
    en.wikipedia.org/wiki/Main_Page
  • meerkat1 12.10.05, 12:44
    A na prowincji mnoza sie coraz gwaltowniejsze protesy chinskich wiesniakow
    wywlaszczanych przymusowo i nielegalnie z ziemi.

    Nawet niektorzy chinscy naukowcy uniwersyteccy przyznaja, ze data wystrzelenia
    dwoch tikonautow na orbite nie byla przypadkowa i miala za zadanie odwrocic
    uwage spoleczenstwa i swiatowej opinii publicznej od mnozacych sie protestow
    setek milionow chinskich nedzarzy, ktorych "postep" ominal.

    Ot, taka potiomkinowska wioska! ;-(((
  • thannatos 12.10.05, 13:05
    Cze meerky,

    Znowu "Sleepless in... California" poprzez proxy... neostrady? (swoja droga
    pierwszy raz widzialem wyrzucenie na Osla Lawke watku majacego 85 wpisow)

    Watki Ci sie pomylily. Polecam ten:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=30236243&a=30260581
    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • meerkat1 12.10.05, 15:34
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • wj1980x 12.10.05, 14:38
    "A na prowincji mnoza sie coraz gwaltowniejsze protesy chinskich wiesniakow
    wywlaszczanych przymusowo i nielegalnie z ziemi."
    O ile się orientuję dostają odszkodowanie.Chiny wzorowały się tu na USA gdzie
    jest prawo pozwalające na konfiskatę ziemi jeśli przeszkadza ona w rozwoju
    regionu.
    "
    i miala za zadanie odwrocic
    uwage spoleczenstwa i swiatowej opinii publicznej od mnozacych sie protestow
    setek milionow chinskich nedzarzy, ktorych "postep" ominal."
    To raczej nieprawda. Akurat Chiny przodują w redukcji ubóstwa.

  • meerkat1 12.10.05, 15:35
    "Akurat Chiny przodują w redukcji ubóstwa."


    Slusznie! Zabija sie protestujacych biedakow, i ubostwo maleje! ;-))))))))))))))
  • meerkat1 12.10.05, 15:38
    "By nie utracić maszyny katapultował się dopiero na wysokości 400 metrów nad
    ziemią."


    A z wysokosci 400 m samolot juz sie nie mogl stracic i trafil bez trudu prosto
    w Ziemie! :-)))

    "WSCHOD SIE CZERWIENI!"
    --------------------------------------------------------------------------------
    "WKROTCE DOGONIMY I PRZEGONIMY STANY ZJEDNOCZONE!" (Nikita S. Chruszczow-1960)
  • meerkat1 12.10.05, 15:41
    staruch5 12.10.05, 12:41 + odpowiedz

    uwielbiam ten poziom redaktorow GW.
    "By nie utracić maszyny katapultował się dopiero na wysokości 400 metrów nad
    ziemią."
    no i co, pomoglo? Dzieki temu samolot sam bezpiecznie wyladowal na lotnisku.
    Brawo GW!
  • wj1980x 12.10.05, 16:34
    "Slusznie! Zabija sie protestujacych biedakow, i "ubostwo maleje! ;-
    )))))))))))))"
    Czy mogę zapytać po co piszesz takie kłamstwa ? Z niewiedzy ? Nienawiść ?
    Chiny akurat są modelowym wzorem polepszania bytu swojego społeczeństwa.
    www.undp.org/povertyreport/countryprofiles/china1.html
    Two Decades of Poverty Reduction

    Since 1978, when China initiated major economic reforms, it has achieved
    remarkable successes in reducing abject poverty - successes that provide many
    lessons for countries with less developed programmes.


    China's official estimates of income poverty show an extraordinary drop
    from 260 million poor in 1978 to 42 million in 1998. Using a higher poverty
    line, the World Bank estimated that in 1998 the poor numbered more than 100
    million - still a dramatic reduction.


    To supplement the economic reforms, the State Council's Leading Group for
    Poverty Reduction was established in 1986 to coordinate targeted interventions
    against poverty. In 1994 China launched the ambitious 8-7 Poverty Reduction
    Plan to eradicate abject poverty by the end of 2000. Today China's $2 billion
    annual programme budget is concentrated in 592 nationally designated poor
    counties.


    Rapid economic growth has been a major factor in China's success. But
    progress has been most notable when growth has been concentrated in agriculture
    and in poorer regions. The rural poor remain heavily reliant on agriculture for
    their livelihood. And the greatest advances against poverty came in the early
    1980s, when rural economic reforms spurred rapid agricultural growth.

    Albo "komunistyczny" The Economist :
    www.economist.com/printedition/displayStory.cfm?Story_ID=3961369
    "ONE of many ways in which the Chinese economy outperformed India's in the last
    two decades of the 20th century was in reducing poverty. In China, the number
    of people living on less than $1 a day, adjusted to reflect purchasing power,
    fell by about 400m, according to the World Bank. In India, the figure dropped
    by just 70m. There are many explanations for this, such as India's higher birth-
    rate. But it is nonetheless, for democrats, a puzzle, and something of an
    embarrassment"
  • skipper_ 12.10.05, 17:08
    wj1980x napisał:

    > Chiny akurat są modelowym wzorem polepszania bytu swojego społeczeństwa.

    nie wiem, czy smiac sie, czy plakac czytaj "rewelacje" wj1980x

    dziecko urodzilo sie wyraznie po 1980 i jak widac ma zadne
    pojecie o swiecie...

    tak sie sklada, iz bylem parokrotnie w Chinach (za kazdym razem
    2-3 mies.) i "troche" widzialem jak ten "dobrobyt"
    i "modelowe polepszanie bytu" wyglada...

    jedno czego mozna zyczyc wj1980x i jemu podobnym,
    to zeby i im w ten modelowy sposob polepszono byt...
  • wj1980x 12.10.05, 21:34
    " nie wiem, czy smiac sie, czy plakac czytaj "rewelacje" wj1980x
    "
    Proponuję pretensje skierować do Banku Światowego, który owe dane potwierdza.Jak
    wiadomo Bank Światowy to następca Komunistycznej Międzynarodówki.
  • skipper_ 13.10.05, 00:44
    wj1980x napisał:

    > " nie wiem, czy smiac sie, czy plakac czytaj "rewelacje" wj1980x
    > "
    > Proponuję pretensje skierować do Banku Światowego, który owe dane potwierdza.Ja
    > k
    > wiadomo Bank Światowy to następca Komunistycznej Międzynarodówki.

    jakies "cytaty" z linkami moze?

    poza ty od kiedy WB zajmuje sie rozniez ocenianiem przestrzegania
    "praw czlowieka", oceniamiem wladzy (ktora z chinach nie pochodzi
    z wyboru spoleczenstwa) itd...

  • thannatos 12.10.05, 12:58
    Rozmowa staje sie oczywiscie nuzaca, bo jak na razie nie zauwazylem zadnego
    sensownego argumentu z Twojej strony. Oprocz oczywiscie nazwania mnie
    antyamerykaninem i zaprzeczenia zwiazkow miedzy chinskim a amerykanskim
    programem kosmicznym. Rozumiem, ze to czyni z Ciebie automatycznie
    antychinczyka. Mozemy sie wspolnie pozastanawiac czy skoro wspomnialem o 3
    miliardach dolarow wywalonych przez Europe w program Hermes, to jestem juz
    antyeuropejski czy jeszcze nie...

    Jesli nie podoba Ci sie opis z Wikipedii, prosze, udowodnij na podstawie swojej
    wiedzy technicznej, ze chinskie rakiety NIE ROZNIA sie od Sojuzow. Nie krepuj
    sie. No i nadal chetnie zobacze dowod na to, ze jest to GORSZE od po prostu
    kupowania rosyjskich silnikow rakietowych lub wrecz wsadzania wlasnych
    kosmonautow do rosyjskich rakiet. :)

    Oczywiscie, ze lot USA na Ksiezyc byl sukcesem. Ale wiesz moze jakiej
    narodowosci byl ojciec tego sukcesu (podpowiem, ze nie byl Amerykaninem - to
    gdzie ta amerykanska INWENCJA?) i dlaczego zmarnowano szanse jaka dal program
    Apollo? Dopiero teraz, po 30 latach, Amerykanie sami zdecydowali, ze to wizja
    von Brauna, a nie Nixona, miala gleboki sens i wracaja do niej. Jednym z bodzcow
    tego powrotu jest DEKLARACJA CHINCZYKOW o checi wyslania czlowieka na Ksiezyc. A
    wiec PONOWNIE mamy wyrazny zwiazek pomiedzy chinskim a amerykanskim programem
    kosmicznym. Ktoremu Ty oczywiscie zaprzeczasz....

    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • skipper_ 12.10.05, 13:11
    thannatos napisał:

    > Rozmowa staje sie oczywiscie nuzaca, bo jak na razie nie zauwazylem zadnego

    owszem... gdyz nie jestes w stanie "oderwac sie" od "problemu" USA...

    > sensownego argumentu z Twojej strony. Oprocz oczywiscie nazwania mnie
    > antyamerykaninem i zaprzeczenia zwiazkow miedzy chinskim a amerykanskim

    prosze bardzo - jakie to zwiazki ma chinski "program" z amerykanskim??

    > programem kosmicznym. Rozumiem, ze to czyni z Ciebie automatycznie
    > antychinczyka. Mozemy sie wspolnie pozastanawiac czy skoro wspomnialem o 3

    zeby nie bylo watpliwosci - jestem negatywnie nastawiony do rzadzacego
    chinami rezimu... uwazam, iz zadne cywilizowane panstwo nie powinno
    "zadawac sie" z tymi bandytami... ale coz...

    z reszta jak na razie chiny osiagnely to co, zarowno USA, jak
    i ruscy, w latach 60...

    a wiekszosc spoleczenstwa zyje na granicy min. socialnego...
  • wj1980x 12.10.05, 14:47
    Piszesz od ręki bez próby zdobycia wiedzy na omawiany temat:
    " zeby nie bylo watpliwosci - jestem negatywnie nastawiony do rzadzacego
    chinami rezimu... uwazam, iz zadne cywilizowane panstwo nie powinno
    "zadawac sie" z tymi bandytami... ale coz..."
    Rozumiem, cierpisz na sinofobię która ci uniemożliwia obiektywną ocenę
    ChRL.Obrażliwe jest nazywanie bandytami ludzi którzy wydobyli z nędzy setki
    milionów ludzi i przywracają godną pozycję swemu państwu niszczonemu przez
    ostatnie dwia wieki wskutek obcych interwencji.
    "
    reszta jak na razie chiny osiagnely to co, zarowno USA, jak
    i ruscy, w latach 60..."
    Technologia stosowana w kapsułach jest współczesna.Technika owszem podobna jak
    w latach 60tych-sprawdzona, bezpieczniejsza niż promy, tańsza.USA osiągną
    podobny poziom z powrotem dopiero w 2012 roku bodajże.

    "a wiekszosc spoleczenstwa zyje na granicy min. socialnego..."
    Przykro mi ale się mylisz-procentowy udział ludzi żyjących w ubóstwie w ChRL
    jest mniejszy niż w Polsce.
  • thannatos 12.10.05, 15:26
    wj1980x napisał (do skippera_):

    > Piszesz od ręki bez próby zdobycia wiedzy na omawiany temat:

    Dziekuje, to wlasciwie jest chyba najlepsze podsumowanie rozmowy z nim. Jego
    wiedza o Chinach nie wykracza poza infromacje podawane przez FOXNews i Gazete
    Wyborcza. To wlasciwie podcina jakiekolwiek podstawy sensownej dyskusji ze
    skipperem_ na temat Kraju Srodka.

    A propos, widze, ze masz nieco wiedzy z zakresu sinologii. Ciekawi mnie jak Ty
    widzisz temat, na ktory pisalem w innym watku:
    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50&w=30236243&a=30260581
    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • meerkat1 12.10.05, 17:21
    Moge ci to, specjalisto od atakow personalnych, zaraz zalatwic!

    Daj tylko znac!!!


    Czekam!:-)))
  • meerkat1 12.10.05, 17:22

    "Partia nie ukrywa niepokoju przed destabilizacją społeczną. Część Chin
    gwałtownie się bogaci, ale reszta - wieś i zachód kraju - pozostaje z tyłu. Ten
    nierówny wzrost może rozsadzić kraj. W raporcie opublikowanym przed plenum
    napisano, że jeśli Pekin nie skoryguje modelu wzrostu na bardziej prospołeczny,
    w 2010 Chinom grozi wybuch społeczny.

    Najbardziej zapalna jest sytuacja na wsi, gdzie rządzą korupcyjne układy
    lokalnych władz i biznesmenów. W czasie plenum media pisały o buncie w wiosce
    Taishi przeciw skorumpowanemu naczelnikowi. Dla partii kłopot w tym, że kradną
    swoi, a możliwość wzbogacania się bez kontroli stała się jednym z przywilejów
    władzy." [GW]


    Taaaa..... "TO MY JUZ PANSTWU DZIEKUJEMY!"
  • wj1980x 12.10.05, 21:36
    Należy się szacunek dla pragmatyczności władz ChRL które są w stanie dostrzec
    racjonalnie problemy związane z rosnącym rozwojem gospodarczym Chin i pracują
    nad sposobami ich zaradzenia.
  • thannatos 12.10.05, 22:05
    szacunek i meerkat to ANTONIMY :)

    A na serio - ja zbytniego szacunku do chinskiej kompartii nie mam. W sumie kto
    jak nie oni wpedzil Chiny w to, co tam teraz jest. Podobnie jak wiekszosc
    rezimow totalitarnych obecny chinski system wladzy wciaz opiera sie na "zdalnym
    (czyli centralnym) sterowaniu" - bardzo korumpogennym i wyjatkowo kosztownym
    sposobie rzadzenia krajem wielkosci calej Europy. Niemniej jednak doceniam
    zmiany jakie w Chinach zachodza. Stopniowo, stopniowo, stworza one podwaliny pod
    jedna z najwiekszych poteg gospodarczych swiata.

    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • thannatos 12.10.05, 17:25
    Wykazanie WYRAZNYCH rozbieznosci miedzy Twoimi stwierdzeniami na temat Twojego
    miejsca zamieszkania, a FAKTAMI nie jest atakiem personalnym. Raczej proba oceny
    Twojej warygodnosci. Tamten watek zalozony byl na spokojnie, odpowiedzia z
    Twojej strony byl po prostu stek bluzgow.

    Wybacz, ze szczylami nie mam przyjemnosci dyskutowac.
    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • meerkat1 12.10.05, 18:57
    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
  • wj1980x 12.10.05, 14:35
    "nastepny "wierzacy" w wikipedie..."
    Skoro nie wierzysz w wikipedie-różnice między Shenzhou a Soyuzem :
    www.astronautix.com/craft/shenzhou.htm
    The Shenzhou spaceship consisted of a forward orbital module, a re-entry
    capsule, and an aft service module. The configuration was very much like the
    Russian Soyuz-A design of 1962 (itself, in turn, alleged to be very similar to
    the US General Electric Apollo proposal of the same period).

    Orientation instruments, consisting of a horizon, ion flow and/or stellar/sun
    sensors, were located at the middle bottom of the service module, as on the
    Soyuz spaceship. Two pairs of solar panels on the service and orbital modules
    had a total area of over 40 square metres, indicating average electrical power
    over 1.5 kW (three times that of Soyuz and greater than that of the original
    Mir base module).

    Unlike the Soyuz, the orbital module of Shenzhou was equipped with its own
    propulsion, solar power, and control systems, allowing autonomous flight. In
    the future the orbital modules could also be left behind on the 921-2 space
    station as additional station modules.
    Four large expansion ratio main engines at the base of the spaceship. Total
    thrust is given as 2,000 kg, or 500 kg per engine. Burn time at retrofire would
    be about thirty seconds. High thrust pitch and yaw thrusters arranged in four
    pairs on the inside of the flared based of the service module. Low thrust pitch
    and yaw thrusters arranged in four pairs on the outside of the flared base.
    These could also, when used together, provide reverse thrust.

    Four pairs of roll/translation thrusters mounted at the spaceship centre of
    gravity, just below the re-entry capsule. These were not placed at 90-degree
    intervals but in two pairs at each side of the spaceship, allowing use for
    translation in the vertical axis only.

    Four groups of four thrusters mounted at the base of the orbital module. These
    provided a backup to the main orientation system as well as autonomous attitude
    control and manoeuvring capability to the orbital module when in free flight.
    Used in conjunction with the canted low thrust pitch and yaw thrusters at the
    base they could provide translation in both horizontal and vertical planes.

    The orbital module was cylindrical, larger than originally thought, with an
    equipment pallet on the early flights in place of the expected docking unit at
    the forward end. The orbital module was jettisoned before retro-fire and was
    equipped with its own solar panels and propulsion for autonomous flight after
    separation. A large EVA hatch was located in the lower portion of the module,
    with a large porthole above that.

    A rectangular equipment package was mounted on the opposite side of the orbital
    module. It was expected that at a later phase of the project the module will be
    left attached to the 921-2 space station module, providing additional space and
    an airlock on the station. For that mission it would have a Russian-style
    androgynous docking system at the forward end of the orbital module in place of
    the equipment pallet. For unknown reasons the solar panels were not deployed on
    the first mission.

    A complex arrangement of equipment was mounted at the top of the orbital
    module. This included a semi-circular ring which provided mounting for
    rectangular instruments or sample processors around its exterior.

    A escape tower with solid rocket motor is mounted on the top of the spaceship.
    Four foldable gridding pedals fitted outside the shroud will open and serve as
    stablising fins during the launch of escaping tower.

    The re-entry vehicle was in fact substantially based on the Russian Soyuz. This
    confirmed that the Russians provided the Chinese with a complete Soyuz
    spaceship. After the launch press reports quoted "high-ranking Russian space
    officials" as saying that China purchased a Soyuz re-entry capsule from RKK
    Energia in the mid-1990's as a private deal. However it was asserted that the
    capsule supplied contained a minimum of actual hardware.

    The capsule is 13% larger dimensionally than a Soyuz capsule. Therefore it was
    not Soviet hardware but a scaled-up copy of the Soyuz aerodynamic form. The
    Shenzhou capsule used the same landing technique as Soyuz. The capsule deployed
    a single drogue, followed by a single orange-and-white main chute. The soft
    landing system (heat shield jettison, followed by ignition of soft landing
    rockets just before impact) was another Soyuz fature. Some reports noted a
    different number of braking motor outlets in the base of the capsule. Unlike
    the Soyuz, the umbilical to the service module differed in detail and appeared
    to enter the capsule higher up on the main body. The first two Shenzhou
    vehicles were said to only have space for three crews.

    It has been suggested that use of the Soyuz-like re-entry vehicle represented
    an interim phase of the project. Later a larger, indigenous Chinese re-entry
    vehicle, capable of handling a crew of four, could be introduced. This would be
    consistent with the seemingly excessive diameter of the payload shroud, the
    crew complement reported, and the earliest design concept of the spaceship.

    The service module, developed by the Shanghai Academy of Space Technology,
    differed in many ways from that of the Soyuz. It was longer, fatter, and the
    flared base was less pronounced. The external radiator loops were in a single
    assembly around the centre of the cylinder. The solar panels, unlike those of
    Soyuz, could be rotated to obtain maximum solar isolation regardless of
    spaceship attitude. Large reaction control jets, reminiscent of those on
    Gemini, were located at the centre of gravity of the capsule, for roll
    manoeuvres and translation of the spaceship during docking operations.



  • wj1980x 12.10.05, 14:41
    "a chinczycy ciagle wola "spadac w kuli ognistej"... to tak w ramach
    "rozwijania" technologii..."
    Masz całkiem błędne pojęcie o eksploracji kosmosu.Nie ma sensu inwestować
    pieniędzy w koszmarnie kosztowne projekty technologiczne jeśli stara sprawdzona
    technika(bo technologia w kapsułach chińskich jest nowoczesna) potrafi to
    zrobić efektywniej i taniej.A twoje zdanie o "kuli kosmicznej" jest absurdalne-
    każdy pojazd kosmiczny wchodzący w atmosferę ma ten problem.Chyba że użyjesz
    windy kosmicznej, której raczej na razie nie da się zbudować.
  • pndzelek 13.10.05, 00:59
    tak z ciekawosci pierwszy satelita i pierwszy czlowiek w kosmosie odlecieli z
    kraju kopiujacych komuchow
    eee pewnie niekomuchy mialy wczesniej setki satelitow i tysiace kosmonautow
    tylko to byla tajemnica, tak jak ufoki w bazach cia

    --
    Eurojihad - Bez Durnej Propagandy
  • meerkat1 13.10.05, 08:51
  • pndzelek 13.10.05, 14:19

    --
    Eurojihad - Bez Durnej Propagandy
  • meerkat1 13.10.05, 16:49
    Mowisz pndzelku o tym jewrosatelicie za 134 miliony euro co dzieki przodujacej
    rosyjskiej tiochnice (Rockot) w Morzu LINCOLNA skonczyl? :-))))))))))))))))))))
  • thannatos 13.10.05, 17:59
    meerkat1 napisał:

    > Mowisz pndzelku o tym jewrosatelicie za 134 miliony euro co dzieki przodujacej
    > rosyjskiej tiochnice (Rockot) w Morzu LINCOLNA skonczyl? :-))))))))))))))))))))

    Hmm, nie wiedziec czemu, ja raczej przypuszczm, ze on mowi o tym:
    www.spacepix.net/images/large_pics/SpacePixNet_challenger.jpg
    lvb.net/media/1/20030201-shuttle-crash.jpg

    I pomyslec, ze gdyby nie chec zrobienia czegos "lepsiejszego", zeby tylko tych
    glabow z Bajkonuru przescignac, od 30 lat moglo byc BEZ PRZERWY tak:
    users.specdata.com/home/pullo/lm10pic1.jpg



    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.
  • wujcio44 11.10.05, 17:01
    Jedynie słuszną drogą jest kopiowanie niedościgłych produktów radzieckiego
    przemysłu. Kopiowanie od kogo innego lub próba stworzenia własnych rozwiązań to
    kotrrewolucja czystej wody.
  • i-love-china 11.10.05, 23:35
    Jezeli wszystko pojdzie zgodnie z zalozeniami to juz za 20-30 lat Chiny stana
    sie I mocarstwem kosmicznym. A wtedy to prezydent Chin bedzie trzasl swiatem z
    bazy orbitujacej wokol Ksiezyca..................

    Z kolei jankesi beda trzesc sie ze strachu........ten nieopierzaly jankeski
    orzelek-kastratek nie ma co sie rownac z chinskim, majestatycznym smokiem.....
    --
    我們都是中國人

    我將把我一生獻給中國
  • thannatos 11.10.05, 23:56
    a wiesz, tez bym sie napil :)
    --
    There are many ways to praise the Lord. The best, though the hardest one is to
    be a Good Man.

    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
    bycie Dobrym Czlowiekiem.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka