kiedy bral pensje od amerykanow to reprezentowal ameryke. Teraz placi mu Polska
to bedzie reprezentowal interesy Polski. To sie nazywa profesjonalizm. Poza
tym, argument, ze skoro pracowal w organizacji non-profit w USA to nie moze byc
patriota lub/i nie jest w stanie zadbac o Polskie interesy za chybiony. Predzej
bym sie sklanial do wniosku, ze w zwiazku ze swoim doswiadczeniem w Stanach
oraz w biznesie bedzie potrafil o te interesy zadbac lepiej, jako ze lepiej
orientuje sie w realiach zarowno amerykanskich jak i swiatowych (centrum w
ktorym pracowal zajmowalo sie analizami polityki globalnej).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi zamieszczanych przez u¿ytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±. Regulamin.