W zasadzie nie rozumiem o co to całe zamieszanie. Gdyby nie jedno (jedno!)
zdanie o braku wdzięczności ze strony "nowych krajów", byłaby to wszystko
prawda. Święta prawda. Szczera prawda.
Inna rzecz, że jeśl;i e-mail jest prawdziwy, brytyjski ambasador powinien
być natychmiast odwołany. Nie dlatego, że napisał nieprawdę. Wręcz przeciwnie,
ale pokazał tym samym, że na *dyplomatę* absolutnie się nie nadaje :-)
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.