Przede wszystkim nie czyta się cudzych, prywatnych listów. To nie było
oficjalne stanowisko ambasadora, bo ono byłoby zapewne pisane językiem
dyplomatyczym. Nawet ambasador ma prawo, a nawet obowiązek, przekazać swoją
opinię swojemu szefowi.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.