Dodaj do ulubionych

Desmond Tutu żąda ukarania winnych zbrodni apar...

16.12.05, 18:03
Czy to znaczy ze ten Tutu ma na mysli teraz czarnych komunistycznych mordercow
jak np. Winnie Mandela i ten osobnik Mbeki?
Edytor zaawansowany
  • pomanorder 16.12.05, 23:57
    kiedyś za apartheidu to było państwo które miało szansę dogonić poziomem życia
    europę i amerykę.ale od kiedy czarni przejęli władzę wszystko się zmieniło.RPA
    coraz bardziej przypomina pozostałe państwa czarnej
    afryki-niestabilność,AIDS,recesja,nędza,przestępczość,korupcja i bezrobocie.nic
    dziwnego że tacy ludzie jak desmond tutu chcą odwrócić uwagę od powiększających
    się problemów które sami pośrednio spowodowali wyjmując demony przyszłości i
    przypominając ludziom jak to było ciężko za apartheidu.
  • vickers1 17.12.05, 19:24
  • xxx82xxx 18.01.06, 11:38
    Ale dzięki przejęciu władzy przez czarnych, "postępowa lewacka" część naszej
    częsci świata, może z dumą mówić o budowaniu "demokracji" w RPA. I chyba
    bardziej ich obchodzi to, żeby w ogóle usunąć białych z RPA, niż np. pomóc
    krajom afrykańskim, w których nie ma ani jednego białego. Historia magistrae
    vitae est. Co się stało w sąsiednim Zimbabwe? Na pocz. było pięknie - wszystkie
    rasy żyły "w idealnej harmonii i zgodzie". I co jest teraz. Tylko kwestią czasu
    jest, aby "postępowa" demokracja z RPA pokazała swoje prawdziwe oblicza. Czymże
    był reżim apartheidu, w porównaniu ze zbrodniami Idi Amin Dady, Charlesa
    Taylora, Bokassy i in. Dlaczego do rasistowskiej RPA płynęły rzeszę
    nielegalnych emigrantów z np. Mozambiku? Prawda jest taka, że do demokracji
    trezba dorosnąć. A przykład Afryki w ogóle (a dzisiaj RPA) jest bardzo wymowny.
  • xxx82xxx 14.02.06, 13:03
    Oczywiście, że nie pluję na Murzynów, irytują mnie tylko tacy durnie jak ty. A
    możebyś do tej listy dołączył Kubę, Koreę Północną, Wietnam, były ZSRR. Czy
    według "postępowców proletariatu", którym ty zapewne jesteś, komunizm
    zapewniał "wolność jednostki", i w ogóle byl OK???????
  • m1789 15.02.06, 09:21
    może byś głąbie wierzący zapewne w "amerykańską demokrację" zobaczył drugą
    stronę lustra a nie tkwił tylko po jednej stronie mając zaszufladkowany obraz,
    komunizm to zbrodnia ale nie mniejsze zbrodnie to apartheid i kolonializm a ich
    działania i skutki na południu Afryki jeszcze długo będą odczuwalne zresztą
    podobnie jak rządy komunistów w Polsce, 15 lat a my dalej nie możemy rozliczyć
    historii, w RPA jest podobny problem i to nie wina czarnych że od 1910 do 1989
    roku byli w tym kraju uważani za gorszą część rodzaju ludzkiego, kraj w którym
    biali są na szczycie wg prawa a kolorowi na trzech szczeblach niższych (im
    bardziej ciemniejsza skóra tym niżej w hierarchii - kolejno Azjaci, Koloredzi i
    Murzyni)nie mających szans wspólkształtować państwa w którym stanowią większość
    raczej z demokracją nic nie miało wspólnego no ale pewno mleko ci nie wysło pod
    nosem więc nie możesz pamiętać tych zamierzchłych czasów kiedy RPA nie tylko
    mordowała u siebie ale i napadała po za granicami kraju (Bruksela 1988, Paryż
    1988, Londyn 1982, Sztokholm 1986 - zabójstwa, zamachy bombowe i podpalenia)
    bliżej urządzała większe i mniejsze masakry (Lesotho - Maseru 1982, Angola -
    Cassinga 1978), mordowała znaych przeciwników politycznych za granicą (Ruth
    First w 1982 w Maputo), była zamieszana w morderstwa zagranicznych przywódców
    (Samora Machel i Olof Palme), brutalnie likwidowała białych walczących z
    apartheidem (m.in. Neil Aggett, Rick Turner, Molly Blackburn, Bo Bishop),
    dokonywała zbrodnii wojennych w Namibii i regularnych ataków na Angolę,
    Mozambik, Zambię, Zimbabwe, Lesotho i Botswanę...
    RPA wspierała zbrodnicze organizacje terroryzujące ludność cywilną w Angoli
    (UNITA) i w Mozambiku (RENAMO)
    RPA wspierała rodezyjski reżim rasistowski i portugalski system kolonialny w
    Afryce (Angola i Mozambik)
    a warto do tego dodać akcję rozprowadzania wśród czarnych narkotyków i
    zatrutych przedmiotów, wykorzystywanie eksperymentów z bronią biologiczną i
    chemiczną w planach walki z opozycją anty-apartheidowską
    ponadto istnieje duże prawdopodobieństwo, iż za zamachem na samolot Pan Am lot
    103 w 1988 (Lockerbie) też stoją specsłużby RPA chodziło o wyeliminowanie
    mediatora ONZ w Namibii Bernta Carlssona lecącego tym samolotem...
  • xxx82xxx 15.02.06, 11:15
    No wyjaśniliśmy już, że nie jesteś komunistą. W którymś ze wcześniejszych
    postów napisałem, że kolonializm BYŁ!!!!!!!!!! zbrodnią, ale nie mniejszą
    zbrodnią było nieumiejętne, pospieszne, chaotyczne wycofanie się białych z
    Afryki - bez przygotowania kadr ludności miejscowej, czyli czarnej. To jest
    prawdziwa zbrodnia. W większości krajów afrykańskich po tzw. "demokratycznych"
    wyborach doszli do władzy różnego rodzaju zbrodniarze.
    Apartheid to oczywiście też zbrodnia, gdzie napisalem, że nie????????
    Zarzucasz mi tendencyjność, ale sam jesteś tendencyjny. Napisałem, że zbrodnie
    apartheidu były niczym w porównaniu do tego co wyczyniał Idi Amin Dada,
    Bokassa, niedawno Charles Taylor, ostatnio mamy przecież Darfur etc.
    A na koniec ponownie zadam pytanie: skoro apartheid był aż tak zły to dlaczego
    straż graniczna RPA musiała naprawdę wiele wysiłku wkładać żeby zatrzymać
    napływ ludności z MOzambiku i in. państw???????????????????
    A co do rasistowskiego reżimu Iana Smitha w Rodezji - system ten był, z całą
    świadomością to mówię, lepszy od tego, co zafundował obecnemu Zimbabwe -
    Mugabe. Rodezja należała do najbogatszych krajów Afryki, a teraz
    co?????????????? To samo zapewne stanie się z RPA. Teraz jest wezwanie do
    ukarania zbrodniarzy apartheidu, później zacznie się wyrzucanie białych
    farmerów przez pseu-bojowników o wolność.
    Demokracja tak - ale trzeba do niej dorosnąć, bo może ona wiele złego zdziałać.
  • m1789 19.02.06, 01:37
    >zbrodnią, ale nie mniejszą zbrodnią było nieumiejętne, pospieszne, chaotyczne
    wycofanie się białych z Afryki - bez przygotowania kadr ludności miejscowej,
    czyli czarnej. To jest prawdziwa zbrodnia.<

    Na początku lat 60-tych we wszystkich nowo powstałych krajach Afryki objęli
    rządy politycy przygotowani do władzy przez byłe metropolie (Francja, Wielka
    Brytania i Belgia), gdzie tu zbrodnia ? to był celowy zabieg musiano dokonać
    dekolonizacji bo sama kolonizacja przestała się opłacać (w dużym stopniu był
    też nacisk opinii publicznej), opłacalne stało się utrzymywanie neokolonialnych
    reżimów uzależnionych całkowicie pod względem politycznym, ekonomicznym i
    wojskowym, jeśli ktoś się postawił byłym kolonistom jak Patrice Lumumba to był
    obalany, więziony a wreszcie brutalnie mordowany...
    jeśli cywilna kadra polityczna się nie sprawdzała wchodziła do akcji armia,
    demokratyczny wybór zamieniał się w farsę, wszedzie rzadziły monopartyjne
    dyktatury, szybko też Afryka stała się polem rywalizacji zimnowojennej ale to
    Zachód trzymał największe bogactwa Afryki w ręku (kopalnie w RPA, bogactwa
    naturalne Katangi w Kongu, pas miedziowy w Zambii, ropa w Kabindzie w Angoli,
    uran w Nigrze, ropa w Nigerii i Gabonie) RFN urządził sobie w Kongu (wtedy
    Zair) w latach 70-tych poligon rakietowy, Anglia w Kenii posiadała kosmodrom a
    Francja z systemem sojuszy, baz wojskowych i siłami szybkiego reagowania była
    głównym strażnikiem obok RPA interesów Zachodu w Afryce, USA podtrzymywało z
    kolei kilka ważnych strategicznie dyktatur: w Liberii(Tubman, Tolbert i Doe),
    Zairze(Mobutu), Sudanie(Dżafar Nimejri), Etiopii(cesarz Hajle Selasje), Czadzie
    (Habre), Somalii(Siad Barre) i Maroku (Hassan II), osobne znaczenie miała
    współpraca USA z Portugalią, która do 1974 roku odmawiała dekolonizacji i
    toczyła wojny o ich utrzymanie (Gwinea port., Angola i Mozambik) oraz RPA
    okupujące Namibię i ścisle popierające reżim Iana Smitha w Rodezji


    >W większości krajów afrykańskich po tzw. "demokratycznych"
    wyborach doszli do władzy różnego rodzaju zbrodniarze.<

    owszem Francja, Belgia, Anglia i USA korzytały z usług zbrodniarzy u władzy w
    Afryce w tym m.in. Vorstera i Bothy - przywódców burskich nacjonalistów
    rzadzących południową Afryką od 1948 roku, którzy doszli
    drodze "demokratycznych" wyborów


    >Apartheid to oczywiście też zbrodnia, gdzie napisalem, że nie????????
    Zarzucasz mi tendencyjność, ale sam jesteś tendencyjny.<

    każda władza czarnych jest zbrodnią a każda władza białego w Afryce jest dobra -
    to zwykły rasizm bez wejrzenia w polityczne i ekonomiczne metody wykańczania
    Afryki przez Zachód oraz zimną wojnę biali spustoszyli doszczętnie ten ląd,
    bogactwo jeśli było to tylko udziałem garstki białych kolonistów i ich czarnych
    kolaborantów, którzy stali się potem warstwą rzadzącą...

    >Napisałem, że zbrodnie apartheidu były niczym w porównaniu do tego co
    wyczyniał Idi Amin Dada, Bokassa, niedawno Charles Taylor, ostatnio mamy
    przecież Darfur etc.<

    niczym, no nie wiem zbrodnie wojenne w Angoli, Namibii, Mozambiku,
    terrorystyczne rajdy na Lesotho, Zambię, Zimbabwe, Angolę, Mozambik, Botswanę -
    w tych atakach łącznie zginęło tysiące cywili, uzbrojenie jednostek
    antyrządowych UNITA w Angoli i RENAMO w Mozambiku to już setki tysięcy zabitych
    w Soweto od czerwca 1976 do grudnia 1976 siły bezpieczeństwa zastrzeliły około
    700 czarnych

    >A na koniec ponownie zadam pytanie: skoro apartheid był aż tak zły to dlaczego
    straż graniczna RPA musiała naprawdę wiele wysiłku wkładać żeby zatrzymać
    napływ ludności z MOzambiku i in. państw???????????????????<

    Z początku to portugalskie władze kolnialne wysyłały przymusowych robotników -
    darmową siłe roboczą, potem kiedy RPA przyczyniła się do wybuchu wojny domowej
    w Angoli i Mozambiku cześć ludności mając dosyć morderców z UNITA i RENAMO dała
    nogę do RPA gdzie był rasizm ale nie było wojny
    a po za tym RPA jak każdy silnie ekonomicznie kraj przyciągał tanią siłę roboczą
    do Libii wyjeżdżają Egipcjanie, a do Arabii Saudyjskiej ciągną masowo z
    Filipin, Indii i Pakistanu, Palestyńczycy z kolei pracują w Izraelu itd

    >A co do rasistowskiego reżimu Iana Smitha w Rodezji - system ten był, z całą
    świadomością to mówię, lepszy od tego, co zafundował obecnemu Zimbabwe -
    Mugabe. Rodezja należała do najbogatszych krajów Afryki, a teraz
    co?????????????? To samo zapewne stanie się z RPA.<

    Reżim był rasistowski i zbrodniczy nie będę tu wymieniał teraz w pośpiechu
    zbrodnii Selous Scouts i Grey Scouts podczas tzw. wojny w buszu z lat 70-tych,
    Rodezja Smitha też lubiła zamachy terrorystyczne i rajdy na sąsiednie państwa,
    w 1975 w Lusace rodezyjskie służby specjalne (RCIO) wysadziły w powietrze
    lidera organizacji ZANU Herberta Chitepo, następcą został Mugabe, Chitepo był
    umiarkowanym nacjonalistą a Mugabe wykazywał tendencję do pieniactwa i
    radykalizmu, a co do bogactwa znowu to samo bogactwo w Rodezji było wyłącznie w
    rękach białych a zostało zbudowane z wyzysku i eksploatacji czarnej rdzennej
    ludności


    >Teraz jest wezwanie do ukarania zbrodniarzy apartheidu, później zacznie się
    wyrzucanie białych farmerów przez pseu-bojowników o wolność.
    Demokracja tak - ale trzeba do niej dorosnąć, bo może ona wiele złego zdziałać.<

    skąd takie rachuby zupełnie bzdurne bo to co stało się w Rodezji raczej mało
    prawdopodobne by wydarzyło się w RPA zresztą media i tak pokazały to w wersji
    mocno naciąganej ale rzecz najważniejsza jak w Polsce to rozliczyć komuchów i
    to nie jest temat zastępczy ale jak sprawy dotyczą Chile, Hiszpanii i RPA broń
    boże dotknąć bolesnej przeszłości bo głównie ukazuje się potężny smród idoli
    polskiej prawicy (Pinochet, Franco i biali rasiści z Bothą na czele)
  • xxx82xxx 19.02.06, 17:04
    No coż, widzę, że jesteś wyjątkowo jednokierunkowy w swoim myśleniu, i że żadne
    argumenty nie do docierają ciebie.

    Na początku lat 60-tych we wszystkich nowo powstałych krajach Afryki objęli
    > rządy politycy przygotowani do władzy przez byłe metropolie (Francja, Wielka
    > Brytania i Belgia), gdzie tu zbrodnia ?

    - KOgo takiego przygotowano - byłych kaprali z armii kolonialnych - oni mieli
    sprawować włądzę w demokratycznych państwach - ile trwało to przygotowanie -
    kilka miesięcy.

    Poza Lumumba nie został zamordowany przez kolonizatorów, a jego konkurenta płk.
    Mobutu Sese Seko.

    Vorter i Botha ma być takim samym zbrodniarzem jak Dada, Bokassa, Taylor i
    inni; Gratuluję dedukcji.

    > każda władza czarnych jest zbrodnią a każda władza białego w Afryce jest
    dobra
    Zgadzam się takie rozumowanie to zwykly rasizm. Ale niczego takiego we
    wcześniejszych postach nie pisałem.

  • m1789 20.02.06, 03:48
    >No coż, widzę, że jesteś wyjątkowo jednokierunkowy w swoim myśleniu, i że
    żadne
    argumenty nie do docierają ciebie.<

    to samo możnaby powiedzieć o tobie vice versa i tyle każdy zostaje przy swoim

    >- KOgo takiego przygotowano - byłych kaprali z armii kolonialnych - oni mieli
    sprawować włądzę w demokratycznych państwach - ile trwało to przygotowanie -
    kilka miesięcy.<

    jakich kaprali z armii kolonialnych ????? dwója i to z wykrzyknikiem
    pierwsi prezydenci i premierzy niepodległych krajów postkolonialnych czarnej
    Afryki:

    Ghana - Kwame Nkrumah
    Gwinea - Ahmed Sekou Toure
    Senegal - Leopold Sedar Senghor
    Wybrzeże Kości Słoniowej - Felix Houphouet-Boigny
    Gabon - Leon Mba
    Kongo Brazzaville - Fulbert Youlou
    Kongo Kinszasa - Lumumba (premier) i Kasavubu (prezydent)
    Togo - Sylvanus Olimpio
    Dahomej - Hubert Maga
    Mali - Modibo Keita
    Niger - Hamani Diori
    Górna Wolta - Maurice Yameogo
    Czad - Francois Tombalbaye
    Republika Środkowej Afryki - David Dacko
    Kamerun - Ahmadou Ahidjo
    Madagaskar - Philibert Tsiranana
    Zambia - Kenneth Kaunda
    Kenia - Yomo Kenyatta
    Botswana - Seretse Kama
    Nigeria - Nnamdi Azikiwe
    Sierra Leone - Milton Margai
    Gambia - Dawda Jawara
    Somalia - Abdullah Osman
    Uganda - Milton Obote
    Tanganika - Julius Nyerere
    Malawi - Hastings Kamuzu Banda
    Rwanada - Gregoire Kayibanda

    wszyscy byli cywilami, wszyscy byli zawodowymi politykami z wieloletnim
    doświadczeniem działającymi w partiach politycznych dążacych najpierw do
    autonomii a potem niepodległości, niektórzy jak Senghor byli wybitnymi
    intelektualistami i członkami francuskiej Akademii Nauk, inni jak Houphouet-
    Boigny wchodzili w skład francuskiego rządu w latach 50-tych

    pierwszy pucz, który wyniósł wojskowego do wladzy miał miejsce w Togo w 1963 i
    potem w wielu z tych krajów dorwali się wojskowi ale nie wszędzie

    >Poza Lumumba nie został zamordowany przez kolonizatorów, a jego konkurenta
    płk. Mobutu Sese Seko.<

    no co ty powiesz, Belgowie i Amerykanie podjęli decyzję o fizycznej likwidacji
    Lumumby, Mobutu obalił go i osadził w areszcie domowym, po zwolnieniu z aresztu
    pojmał Lumumbę za prowadzenie działalności politycznej i przekazał w ręcę
    śmiertelnego wroga - premiera Katangi Czombego, Mobutu był współodpowiedzialny
    za śmierć ale decyzja zapadła w Brukseli i Waszyngtonie, szef placówki CIA w
    Kongu Lawrence Devlin otrzymał rozkaz z Białego Domu, iż należy się pozbyć
    kongijskiego premiera i oczekiwał człowieka mającego przyjechać ze specjalną
    trucizną, na miejscu w Katandze belgijscy oficerowie nadzorowali mord na
    pierwszym premierze Konga, na koniec kawałkowali i niszczyli zwłoki, jeden z
    tych belgijskich oprawców w mundurze do dziś zachował sobie dwa zęby Lumumby...

    >Vorter i Botha ma być takim samym zbrodniarzem jak Dada, Bokassa, Taylor i
    inni; Gratuluję dedukcji.<

    wymień mi liczby zabitych przez tych czarnych bandytów, może Vorster i Botha
    mają mniej czarnych na sumieniu ale przypominam o zbrodniach wojennych w
    Namibii, Angolii i Mozambiku,
    Amin w latach 1971-1972 ciszył się poparciem Izraela i Wielkiej Brytanii,
    Izrael pomógł Aminowi w zamachu stanu a Londyn przyjął pucz z zadowoleniem,
    potem się radykalnie odmieniło "Big Daddy emu"
    Bokassa to wierny pupil Francuzów, w zamian za kredyty posyłał prez. Giscard d
    Estaigne diamenty, chroniony do samego końca a przegiął kiedy dał berłem po
    łbie doradcy francuskiego prezydenta
    Taylor był wspierany przez USA w 1989-1990 przeciwko obalonemu prezydentowi
    Samuelowi Doe (byłemu przyjacielowi Reagana), potem USA w niejasnych
    okolicznościach paktowali z tym bandytą a popularny amerykański protestancki
    telekaznodzieja Pat Robertson domagał się dla Taylora pełnej pomocy od USA a
    nie tylko połowicznej
    Nie zapominaj o takich zbrodniarzach jak Hissene Habre w Czadzie, Francisco
    Macias Nguema z Gwinei Równikowej, Dżafar Nimejri z Sudanu, Mengistu Hajle
    Mariam w Etiopii itd


    > każda władza czarnych jest zbrodnią a każda władza białego w Afryce jest
    dobra
    Zgadzam się takie rozumowanie to zwykly rasizm. Ale niczego takiego we
    wcześniejszych postach nie pisałem.<

    twoje sformułowania na to wyraźnie wskazywały widać to po wulgarnym
    odniesieniu, że czarni nie nadają się do demokracji, tylko biali umieją w
    Afryce rządzić bo RPA i Rodezja (kraje stosujące inżynierię społeczną np.:w RPA
    od 1948 do lat 80-tych przesiedlono ponad 3 mln ludzi w związku z wydzielaniem
    stref dla czarnych)itp
  • xxx82xxx 20.02.06, 20:35
    I co wynika z twojej wyliczanki przywódców afrykańskich???? Co z tego, że może
    i mieli jakieś przygotowanie merytoryczne - skoro nie przygotowane były
    tzw. "elity", a raczej w ogóle ich nie było. I będę trwał przy swoim zdaniu, że
    to był glówny błąd, jeśli nie zbrodnia. Wycofanie się z Afryki nastąpiło za
    szybko!!!!!!!!!! I retoryczne pytanie dlaczego "eksperyment z demokracją" wziął
    w łeb???? skoro było tak "dobrze" - demokratyczni przywódcy, biali się wynieśli
    etc.
  • m1789 21.02.06, 01:38
    >co wynika z twojej wyliczanki przywódców afrykańskich???? Co z tego, że może
    i mieli jakieś przygotowanie merytoryczne - skoro nie przygotowane były
    tzw. "elity", a raczej w ogóle ich nie było. I będę trwał przy swoim zdaniu, że
    to był glówny błąd, jeśli nie zbrodnia. Wycofanie się z Afryki nastąpiło za
    szybko!!!!!!!!!! I retoryczne pytanie dlaczego "eksperyment z demokracją" wziął
    w łeb???? skoro było tak "dobrze" - demokratyczni przywódcy, biali się wynieśli
    etc.<

    Ani Waszyngton, ani Londyn, ani Paryż, ani Bruksela, ani Lizbona, ani Pretoria,
    ani Moskwa nie były zainteresowane demokracją w czarnej Afryce - silni mieli
    pożytek z eksploatacji ekonomicznej, wpływów politycznych i wojskowych
    kolonializm zamienił się w neokolonializm, większość przywódców mu uległa cześć
    stawiła czoło i została obalona lub po jakimś czasie przystopowała, jeden z
    nielicznych który się przeciwstawił byłym kolonizatorom i nie chciał grubej
    kreski to Lumumba ale jak wiadomo szybko się go pozbyto
  • xxx82xxx 21.02.06, 10:49
    Nie ustosunkowałaś się do pierwszej części mojej wypowiedzi. A poza tym
    przesadzasz z gloryfikowaniem Lumumby - robili to jak zapewne wiesz Sowieci
    przez wiele lat.
  • m1789 24.02.06, 17:28
    Tu nie chodzi o pseudoelity ale brak odpowiedzialnych kadr działających w
    interesie własnego kraju (bo o narodzie trudno było w początkach dekolonizacji
    mówić), politycy którzy przejęli władzę w wiekszości tych krajów byli
    posłusznymi wykonawcami poleceń byłych metropolii, przygotowano ale pod kątem
    intersów Paryża, Londynu, Brukseli itd a nie interesem krajów i tak w
    wiekszości będących sztucznymi tworami ery postkolonialnej, elity były częscią
    taktyki dziel i rządź, wobec autorytarnego stylu rządzenia faworyzującego grupę
    etniczną mającą większość w rządzie elita popadała w konflikt z resztą
    społeczeństwa lub z armią ratunek przychodził w postaci obcej interwencji
    wojskowej, politycznej albo zastrzyku finansowego lub też wojskowego zamachu
    stanu, słabe rządy celowo wykreowano aby doić Afrykę z jej bogactw naturalnych,
    a co do Lumumby to ZSRR zawłaszcz jego postać do celów propagandowych zresztą
    Mobutu zrobił to samo po przejęciu władzy w 1965 - uczynił z Lumumby pierwszego
    meczeńskiego bojownika za wolne Kongo - na plakatach obok Mobutu umieszczano
    podobiznę Lumumby, Mobutu nie przeszkadzało to że to on był współodpowiedzialny
    za jego śmierć

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka