Dodaj do ulubionych

Dokopac 'focowi' z czysto...

17.01.06, 20:27
... osobistych pobudek, tak tak nie politycznych a poprostu dlatego ze jest
imbecylem na skale swiatowa. A oto przykaldy intelektualnych mozliwosci tego
palanta:

---

"It's a heck of a place to bring your family." New Orleans, La., Jan. 12, 2006

"As you can possibly see, I have an injury myself" San Antonio, Texas, Jan.
1, 2006

"It's a myth to think I don't know what's going on" Philadelphia, Pa., Dec.
12, 2005

"I think we are welcomed. But it was not a peaceful welcome." NBC Nightly
News interview, Dec. 12, 2005

"Wow! Brazil is big." Brasilia, Brazil, Nov. 6, 2005

"It's totally wiped out. ... It's devastating, it's got to be doubly
devastating on the ground.", Aug. 31, 2005

George W. Bush

==============================================================================

... i jeszcze jedna 'perelka', pominmy czesc pierwsza tego tworu
inteligencji 'foca', czesc druga zawiera cos bardziej interesujacego.
Zwroccie uwage na wypowiedziane zdanie."... the attacks reminded us that we
are at war..." atak terrorystyczny jedenastego wrzesnia przypomnial nam ze
jestesmy w stanie wojny????? Znaczy to ze bylismy w stanie wojny jeszcze
przed atakiem? Moze ktos wie o jaka wojne chodzi i z kim??? Co 'fuc' mial na
mysli?

"You see, not only did the attacks help accelerate a recession, the attacks
reminded us that we are at war." —George W. Bush, on the Sept. 11 attacks,
Edytor zaawansowany
  • i-love-2-ski 17.01.06, 20:30
    czy to prinecton czy harvard tak go dobrze wyksztalcil? musial miec profow jak
    ci nasi z foruma:))
    --
    a podwodny las jeno sie kolysze
  • jennifer5 17.01.06, 20:33
    i-love-2-ski napisał:

    > czy to prinecton czy harvard tak go dobrze wyksztalcil? musial miec profow jak
    > ci nasi z foruma:))

    pewnie chcial skonczyc obydwa a ze nie mogl sie zdecydowac popadl w alkoholizm
    i tak to sie skonczylo.
  • gspnstr 17.01.06, 20:32
    On po prostu jakos sie tu dostal z innego wymiaru. Nie jego wina, nie miej mu za
    zle :o)

    A zdradzil sie z tym juz na poczatku swej "prezydentury" w styczniu 2001;
    gratulujac nowo wybranej prezydent Filipin, powiedzial tak: "It's about past
    seven in the evening here so we're actually in different time lines."
    LOL!


    --
    "Od półtora wieku, Ameryka i Japonia tworzą jedno z najbardziej trwałych
    przymierzy czasów współczesnych."
    G.W. Bush, Tokio, 18 lutego 2002 r.
  • i-love-2-ski 17.01.06, 20:33
    gspnstr napisał:

    > On po prostu jakos sie tu dostal z innego wymiaru. Nie jego wina, nie miej mu z
    > a
    > zle :o)
    >
    > A zdradzil sie z tym juz na poczatku swej "prezydentury" w styczniu 2001;
    > gratulujac nowo wybranej prezydent Filipin, powiedzial tak: "It's about past
    > seven in the evening here so we're actually in different time lines."
    > LOL!
    >
    >

    no i slawetne zdanie wodza zatroskanego naszym strasznym stanem edukacji "is the
    children learning":))
    --
    a podwodny las jeno sie kolysze
  • jennifer5 17.01.06, 20:35
    "Because he's hiding." —George W. Bush, responding to a reporter who asked why
    Osama bin Laden had not been caught, aboard Air Force One, Jan. 14, 2005

  • gspnstr 17.01.06, 20:38
    I w dodatku przedstawil swoja wizje perpetuum mobile:
    "The California crunch really is the result of not enough power-generating
    plants and then not enough power to power the power of generating plants."

    Czyli, jak rzekl byl kiedys Bill Maher, 'the president should be an exceptional
    person. Bush? Well, he's a SPECIAL person' :o)

    --
    "Od półtora wieku, Ameryka i Japonia tworzą jedno z najbardziej trwałych
    przymierzy czasów współczesnych."
    G.W. Bush, Tokio, 18 lutego 2002 r.
  • i-love-2-ski 17.01.06, 20:44
    gspnstr napisał:

    >
    > Czyli, jak rzekl byl kiedys Bill Maher, 'the president should be an exceptional
    > person. Bush? Well, he's a SPECIAL person' :o)
    >

    rather a person with special needs:))
    --
    a podwodny las jeno sie kolysze
  • gspnstr 17.01.06, 20:53
    Dlatego jemu najlepiec dac pielegniarke i odeslac na rancho.
    A dokopac trzeba innemu... Darth Cheney sie zowie :o)

    --
    "Od półtora wieku, Ameryka i Japonia tworzą jedno z najbardziej trwałych
    przymierzy czasów współczesnych."
    G.W. Bush, Tokio, 18 lutego 2002 r.
  • you-know-who 17.01.06, 22:22
    tak, chaney to grozny sku..el, m.in. dobrze podlaczony pod neokonow.
    o ile zajob mowi pewne rzeczy nieswiadomie, to chaney cynicznie
    klamie w oczy i uprawia tajna polityke. na szczescie jest juz stary i coraz
    mniej efektywny. obaj powinni zasiasc na lawce w hadze.

    a propos malpy, to w halloween jay leno pokazywal zmyslone tytuly popularnych
    fimow grozy, m.in. The Night of the Living Brain-Dead, co bylo gra slona nt
    The Night of the Living Dead. nie musze mowic kto byl na okladce?
  • t0g 17.01.06, 21:18
    Przynajmniej w niektórych regionach Polski.

    Kiedyś z kolega z Krakowa przepowiadaliśmy sobie "grę półsłowek" i on w pewnym
    momencie powiedział: "Moc w fordzie". Ja nie mogłem skojarzyć, no to on dopiero
    mi musiał wytłumaczyć, jakie jest znaczenie tego słowa.
  • jennifer5 17.01.06, 22:07
    t0g napisał:

    > Przynajmniej w niektórych regionach Polski

    ---

    to dobrze czy to zle?
  • t0g 17.01.06, 23:28
    Dobrze, a nawet źle. Albo źle, a nawet dobrze. Do wyboru. Nasz klient nasz pan.
    Polecamy sie łąskawej pamięci.
  • jennifer5 18.01.06, 03:02
    t0g napisał:

    > Dobrze, a nawet źle. Albo źle, a nawet dobrze. Do wyboru. Nasz klient nasz
    pan.

    ---

    Pomoge ci podjac decyzje. Ponizsze slowa so wykladnikiem twoich wypowiedzi,
    mozesz spokojnie wziasc je za wlasne:

    "I can only speak to myself." —George W. Bush, Washington, D.C., April 28, 2005
  • jennifer5 18.01.06, 03:02
    t0g napisał:

    > Dobrze, a nawet źle. Albo źle, a nawet dobrze. Do wyboru. Nasz klient nasz
    pan.

    ---

    Pomoge ci podjac decyzje. Ponizsze slowa so wykladnikiem twoich wypowiedzi,
    mozesz spokojnie wziasc je za wlasne:

    "I can only speak to myself." —George W. Bush, Washington, D.C., April 28, 2005
  • jennifer5 18.01.06, 03:02
    t0g napisał:

    > Dobrze, a nawet źle. Albo źle, a nawet dobrze. Do wyboru. Nasz klient nasz
    pan.

    ---

    Pomoge ci podjac decyzje. Ponizsze slowa so wykladnikiem twoich wypowiedzi,
    mozesz spokojnie wziasc je za wlasne:

    "I can only speak to myself." —George W. Bush, Washington, D.C., April 28, 2005
  • i-love-2-ski 18.01.06, 00:18
    jennifer5 napisała:

    > t0g napisał:
    >
    > > Przynajmniej w niektórych regionach Polski
    >
    > ---
    >
    > to dobrze czy to zle?

    prof jak widac malpuje lepszych,tylko nie bardzo kapuje co i jak odpowiada
    tresci dyskusji. trudno sie bez lepszych zalapac,bo do tego trzeba samemu myslec
    a nie bezwiednie kopiowac odpowiedzi,jak leci.
    --
    a podwodny las jeno sie kolysze

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.