Dodaj do ulubionych

Lista moich wrogów

12.02.06, 21:48
A. natka z pietruszki

B. selerowa nać (kurna jej mać)

C. brukselka

D. brokuły


Arcywróg: śledź
Edytor zaawansowany
  • i-love-2-ski 12.02.06, 21:51
    a gdzie uplasujesz nabial,zwlaszcza kukulcze jajka?
    --
    dream the impossible dream
  • cepimierz 12.02.06, 22:00
    Mój kodeks wewnętrzny mówi:

    Nie wolno męczyć flamingów!
  • i-love-2-ski 12.02.06, 22:02
    cepimierz napisał:

    > Mój kodeks wewnętrzny mówi:
    >
    > Nie wolno męczyć flamingów!

    ja mecze te plastykowe,ale one rozwych nie maja.
    --
    dream the impossible dream
  • antek_cukierman 12.02.06, 22:05
    zepsute pokrywają się "pleśniom", nagrzany magiel jest gorący, woda ciekła a
    góry wysokie. Albo niskie, patrząc ze szczytu.
    --
    ja jestem chyba idiotą - ja się czuję odpowiedzialny. Ale jeśli się mylę, to
    jestem przewrażliwiony, czyli chyba psychiczny. Oto dylemat.
    wojciech
  • cepimierz 12.02.06, 22:15
    W zwiżku z pyzamy zawsze słyszę prastarą mantrę:

    Pomyks, pomyks --- do czystości rąk i nóg -
  • maureen2 12.02.06, 21:51
    do czego to już dochodzi na FS, poszukiwanie lekarza,publiczna spowiedż.....
  • antek_cukierman 12.02.06, 21:52
    móżdżek

    cynaderki


    --
    ja jestem chyba idiotą - ja się czuję odpowiedzialny. Ale jeśli się mylę, to
    jestem przewrażliwiony, czyli chyba psychiczny. Oto dylemat.
    wojciech
  • dana33 12.02.06, 21:54
    cepek, poczekaj, nie moge teraz, bo jestem na wyscigi z kropka i jaa.... onie
    nie wiedza ze schudlam 22 kg, i szybko biegam.... :)))))
  • cepimierz 12.02.06, 21:57
    Co do móżdżku - zgadzam się. Nadmiar inteligemcji zawsze szkodzi. Kiedyś miałem biegaczkę przez 3 dni po uczcie w Restauracji "Muranowska".

    Dopisuję do listy.
  • i-love-2-ski 12.02.06, 22:03
    cepimierz napisał:

    > Co do móżdżku - zgadzam się. Nadmiar inteligemcji zawsze szkodzi. Kiedyś miałem
    > biegaczkę przez 3 dni po uczcie w Restauracji "Muranowska".
    >
    > Dopisuję do listy.
    a gdzie biegales do mostofskich?

    --
    dream the impossible dream
  • cepimierz 12.02.06, 22:11
    Coś w tym masz. Może ten kucharz z "Muranowskiej" robił u nich na 3-m etacie?
  • i-love-2-ski 12.02.06, 22:14
    cepimierz napisał:

    > Coś w tym masz. Może ten kucharz z "Muranowskiej" robił u nich na 3-m etacie?

    a moze robil w kinie,neiwielka roznica.
    --
    dream the impossible dream
  • yann17 12.02.06, 22:26
    -love-2-ski napisała:

    > cepimierz napisał:
    >
    > > Co do móżdżku - zgadzam się. Nadmiar inteligemcji zawsze szkodzi. Kiedyś
    > miałem
    > > biegaczkę przez 3 dni po uczcie w Restauracji "Muranowska".
    > >
    > > Dopisuję do listy.
    > a gdzie biegales do mostofskich?
    ==================================
    a bycze jaja wy jedli, kiedyś spróbowałem tego cymesu w Istambule, w
    restauracji na dworcu Haydarapasza ( nb. bardzo elegancka ) a później w pociągu
    do Ankary nie zdążyłem do kibelka dolecieć.
  • cepimierz 12.02.06, 22:30
    Byłeś wtedy w krótkich spodniach?

  • yann17 12.02.06, 22:37
    cepimierz napisał:

    > Byłeś wtedy w krótkich spodniach?
    -----------------------------------------
    katastrofy nie było, miałem długie
    >
  • i-love-2-ski 13.02.06, 00:31
    yann17 napisał:


    > ==================================
    > a bycze jaja wy jedli, kiedyś spróbowałem tego cymesu w Istambule, w
    > restauracji na dworcu Haydarapasza ( nb. bardzo elegancka ) a później w pociągu
    >
    > do Ankary nie zdążyłem do kibelka dolecieć.

    he,he w singapourze nie byles,tam bys na pewno nie dolecial po paru potrawach:)
    --
    dream the impossible dream
  • cepimierz 12.02.06, 21:59
    Żeby było bardziej międzynarodowo:

    cukinia

    oberżyna

    bleeeeee
  • dana33 12.02.06, 22:05
    cukinia?????? ty jeszze nie jadles mojej cukini...... ja ci jeszcze pokaze jaki
    to przysmaczek.... :)))))
  • cepimierz 12.02.06, 22:13
    Już tych cukiń na świecie się najadłem --- pękło kilka ładnie zapowiadających się znajomości z PCIĄ piękną
  • bam_buko 12.02.06, 22:15
    cep... dlaczego sledz??? to taka tradycyjna zakaska
  • cepimierz 12.02.06, 22:17
    Chętniej nie powiem. Za bardzo osobiste.
  • bam_buko 12.02.06, 22:21
    cepimierz napisał:

    > Chętniej nie powiem. Za bardzo osobiste.

    ok akceptuje , ja juz mojej pierwszej zony tez nie lubie ,chociaz kiedys....
  • t0g 12.02.06, 22:48
    Młynarskiego.

    Sło to jakoś tak:

    "Raz pewiem dżentelmen
    U kariery stojąc progu
    Doszedł do wniosku, że
    Czas najwyższy mieć już wrogów

    Refren:
    Chociaż to luksus - lecz on stwierdził, że
    Czas najwyższy mie-e-c już wrogów,
    [bis]


    Inny donosy śle
    Anonimem wroga trwoży
    Dżentelmen w MHD
    Kupił siedem ostrych noży

    Referen:
    Chociaż to luksus - lecz on w MHD
    Kupił siedem o-o-strych noży
    [bis]

    Noż pierwszy, pierwszy nóż
    Służy do ścinania łodyg
    Kwiatków, co rosną już
    Rosną już na pierwszym grobie"

    i tak dalej, przez kolejne pięc noży

    Aż do siódmego:

    "Nim siódmy, siódmy nóz
    Zdołał sie złym czynem splamić
    Dżentelmen wokół już
    Miał przyjaciół tylko samych"


    Nać pietruszkowa pasuje jak ulał do tego nożowego modelu wrogów. Tylko MHD już
    nie ma...
  • cepimierz 12.02.06, 22:53
    Nie wolno zapominać o Galluksie.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka