Dodaj do ulubionych

Fidel Castro będzie żył 140 lat

20.05.06, 16:11
Taką opinię wyraził jego osobisty lekarz Eugenio Selman-Housein.
80-letni przywódca wszystkich kubańczyków przyjął wiadomość z uśmiechem
a doktorowi Selman-Houseinowi kamień spadł z serca po tym jak otrzymał
zapewnienie od Raoula, brata długowiecznego wodza o zaniechaniu akcji
dyscyplinarnej.
Kubańczycy też uśmiali się szczerze zanim uswiadomili sobie, że chyba
niedoczekają końca.
Jest to jeszcze jeden dowód na wspaniałość kubańskiej służby zdrowia.
Niespodziewany zgrzyt wywołała wiadomość podana przez ITAR-TASS ograniczająca
wiek Fidela do 120 lat. Przedstawiciel rosyjskiej agencji został wezwany na
dywan. Po złożeniu dogłębnej samokrytyki zwolniono go. Interwencja Putina nie
była konieczna.

--
felusiakjeden
Edytor zaawansowany
  • tornson 20.05.06, 16:19
    Te 140 to chyba jednak zbyt optymistyczne, ale do setki powinien spokojnie
    dociągnąć.
  • tierralatina 20.05.06, 18:42
    Niech zyje jak najdluzej. Pod warunkiem, ze ostatnie lata spedzi w wiezieniu...
    --
    Tierralatina
  • tornson 21.05.06, 00:10
    Rządzenie Kubą jest dla niego więzieniem, a pałac z którego prawie niema czasu
    wyjść celą.
  • tierralatina 21.05.06, 22:39
    Luksusowe ma to wiezienie. Nie to co zwykli Kubanczycy... I w przeciwienstwie
    do nich gdy ma ochote je opuszcza... Rewolucyjna sprawiedliwosc.
    --
    Tierralatina
  • ghotir 20.05.06, 16:39
    Przykro mi Felusiak ze wzgledu na Twoje preferencje. Osobiscie mysle ze Castro
    moze dociagnac i do 300 lat; nie fizycznie ale w sensie jego idei. Mamy Chavez
    i Morales, ktorzy zdaja sie zdolni do wdrazania idei Castro w zycie. Watpie, ze
    ci i inni lewicowi przywodcy w Ameryce Poludniowej nie maja swoich uczniow.
    Felusiak, przyjmij do wiadomosci, ze Ameryka Poludniowa i Karaiby dlugo nie
    poddadza sie dyktaturze Twoich szefow.
  • felusiak1 20.05.06, 17:28
    ghotir, kopę lat....
    Kiedys było hasło Lenin wiecznie żywy.
    Chavez i Morales mówisz? Moi szefowie, mówisz, dyktują?
    Ciekaw jestem co dyktują?
    Clinton mówił był "It's economy, stupid!"
    A jakie są te idee Castro? Hiszpańska szynka, 6-godzinne przemówienia o doopie
    Maryni i uciekający na tratwach.
    Drogi ghotirze, twój antyamerykanizm to jedno ale żeby zaraz dyrdymały prawić?

    --
    felusiakjeden
  • ghotir 20.05.06, 23:54
    Witaj Felusiak, tez kopa lat...

    "Lenin wiecznie zywy" byl dla mas. Dla nas haslem bylo "idee Lenina wiecznie
    zywe". Do tego drugiego nawiazalem w sprawie Castro.

    Jak chcesz pogadac o "dyktatach" Twoich szefow to zwroc uwage na to czego oni
    oczekuja od Twoich dziennikarzy. Kiedy ostatni raz oddales do druku tekst typu
    tych A.G.Frank? A w koncu on jest jednym z ekspertow w sprawach Ameryki Pld.

    W sprawie Castro zapomniales o sluzbie zdrowia i edukacji. Zdaje sie, ze jedyne
    co pamietasz to to, ze biedna Kuba musiala wspolpracowac z ZSSR bo byli
    amerykanscy wlasciciele Kuby mieli bardzo duzy wplyw na polityki US wobec tej
    wyspy.

    Dodatkowa uwaga: bardzo bardzo mi daleko do anty-amerykanizmu. Krytyczne
    podejscie do polityk obecnego panstwa ma niewiele wspolnego z "anty-
    amerykanizmem", chyba ze Ty siedzisz w kongresowej komisji do spraw "anty-
    amerykanskich dzialan". Ta komisja skonczyla swoj zywot w latach 1960-tych.
    Czyzbysmy mieli nowa?
  • tierralatina 20.05.06, 18:50
    Polemizowalbym. Castro ma wielka przewage nad Chávezem i Moralesem - jest
    dobrze wykszatalcona, inteligentna bestia. Pozostala dwojka do fakt, ze
    charyzmatyczni ale prostacy, zle mowiacy po hiszpansku. Intelektualnie Castro
    do piet nie dorastaja...
    --
    Tierralatina
  • felusiak1 20.05.06, 23:55
    Niewątpliwie Castro jest wykształcony i tym góruje nad Chavezem i Moralesem.
    Lenin też był wykształcony. Rzecz w tym, że nie ma to żadnego znaczenia.
    Konia dostaje się w oderwaniu od reprezentowanego poziomu intelektualnego.
    Idee reprezentowaneprzez tę trójke dawno znajduja sie na smietniku.
    Przed trzydziestu laty Teng zrozumiał w co sie gra. "It's econony, stupid"
    wypowiadane przez Clintona w zupelnie innym kontekście.
    Zrozumieli to wcześniej Franco i Pinochet. Doskonale rozumie to brazylijski
    Lula Da Silva. Wzrost gospodarczy powodujący wzrost zamożności społeczeństwa
    i rozszerzenie klasy posiadaczy sprzyja demokracji (Korea Połódniowa), sprzyja
    szerzeniu sie lewicowych idei i efektywnie uniemożliwia dyktaturę. Wszak zamożne
    społeczeństwa są lewicowe, umiarkowanie lewicowe ale jednak.
    Ktoś mógłby przytoczyć Chiny jako zaprzeczenie mojej tezy. Polemizowałbym.
    --
    felusiakjeden
  • ghotir 21.05.06, 00:20
    felusiak1 napisała: "Przed trzydziestu laty Teng zrozumiał w co sie gra. "It's
    econony, stupid"

    Pomylka: przynajmniej od 19-tego wieku wiemy, ze chodzi o ekonomie.

    Problem miedzy Toba i mna polega na stosunku do podzialu zyskow.
  • meerkat1 21.05.06, 11:24
    Czy prawda jest, ze tow. Fidel Castro będzie żył 140 lat?

    W zasadzie tak, poniewaz nie przewiduje sie zaproszeenia tow. Castro na urlop
    zdrowotny do ZSRS Bis.
  • felusiak1 21.05.06, 18:34
    ghotirze najdroższy po pierwsze nie zrozumiałeś odniesienia do Tenga a po drugie
    podniosłes do rangi problemu mój stosunek do podziału zysków, o którym nie masz
    nawet mglistego pojęcia.
    --
    felusiakjeden
  • ghotir 21.05.06, 19:36
    felusiak1 napisała: "nie zrozumiałeś odniesienia do Tenga"

    Odniesienie do Tenga dotyczy powrotu do elitystycznych polityk ekonomicznych w
    Chinach. To stoi w sprzecznosci z Castro i Chavez. Przypomnij mi czego w tym
    rownaniu nie rozumiem.
    Nie mam zielonego pojecia jaki jest Twoj stosunek do podzialu zyskow. Wiem
    jednak, ze popierasz obecna administracje US, a wiec jej elitystyczne podejscie
    do problemu wlasnosci. Jezeli sie myle w sprawie Twojego stosunku do prywatnej
    wlasnosci to przepraszam; nigdzie nam nie powiedziales ze chetnie pozegnasz sie
    z wlasnoscia swojej rodziny. Castro nie tylko to powiedzial ale takze zrobil. A
    gdzie Ty stoisz w tej sprawie?
  • felusiak1 22.05.06, 09:38
    Widzę, że operujesz dosyć frywolnie terminem "elitystyczny"
    To administracja ma elitystyczne podejscie do PROBLEMU własności?
    Ciekaw jestem jak to robi.
    --
    felusiakjeden
  • t0g 21.05.06, 18:27
    wie, ze o MAJATEK trzeba dbac, i w zwiazku z tym zapewnia swojemu inwentarzowi
    zywemu (tzn. niewolnikom):

    -- bezplatne mieszkanie,
    -- bezplatne wyzywienie,
    -- bezplatna sluzbe zdrowia,
    -- bezplatne przyuczanie do czynnosci, ktore niewolnik ma w przyszlosci wykonywac.

    Mozna patrzec na Kube jak na raj, a mozna i w ten sposob, jaki ja przedstawilem.

    Jak pokazaly doswiadczenia Wojny Secesyjnej w USA, dla wielu niewolnikow
    zniesienie niewolnictwa stalo sie zyciowa katastrofa.

    Tornson po prostu ma dusze niewolnika i stad jego poglady. Dla niego szczescie
    to dobry pan. O wolnosci mozna mu opowiadac z rownym skutkiem, jak slepemu od
    urodzenia o kolorach.

    --
    KIERUJEMY SIĘ "ZASADĄ FELICJI"
    NIE MÓJ CYRK, NIE MOJE MAŁPY
  • ben_shaprut 21.05.06, 22:43
    gnojek zasługuje na izolację...
  • meerkat1 22.05.06, 03:38
    Wedlug oficjalnych miedzynarodowych statystyk Fidel jest jednym z najbogatszych
    ludzi na swiecie.

    Nie tylko wsrod dyktatorow. [Putin dopiero go dogania]

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka