Komentarze do artykułu
Abu Musab az-Zarkawi zginął w lotniczym ataku
Przywódca irackiej Al-Kaidy, Abu Musab az-Zarkawi, odpowiedzialny za śmierć setek ofiar zamachów bombowych, zginął w środę wieczorem w ataku lotniczym koło Bakuby na północ od Bagdadu. Prezydent George W. Bush pogratulował wojskom USA, ale podkreślił, że walka z rebelią wcale się nie zakończyła.
Re: Zarkawi zginął w amerykańskim nalocie
lavojtek napisał:
> darr.darek napisał:
>
> > Niektóre matołki
>
> Niektore matolki swiecie wierza w to co im podaje bushmenska machina
> propagandowa. Kiedy nareszcie te matolki zrozumieja ze ta wojenka to nie o
> wyzwolenie Irackiego ludu spod jarzma ciemiezyciela Saddama.
Nie o wyzwolenie, ale i nie o to, co "naprawiacze swiata", Greenpeace,
Chrzescijanski Korpus Pokojowy i reszta pomylencow glosi od poczatku, ze niby o
rope. O rope, to Bush mogl spokojnie powiedziec Saddamowi: "jak chcesz, to sobie
bierz Kuwejt, pieprzyc to, bierz i Arabie Saudyjska, ale w zamian za to, ja mam
od ciebie rope po 11 papierow za barylke do konca 21 stulecia. A jak
podskoczysz, to pozwolimy Izraelowi odpalic pol tuznia taktycznych prosto w
Bagdad...". Tak, ze rope to mozna bylo zalatwic na stulecie za pare groszy i bez
zadnego klopotu (bo Saddam sam by wyrznal kogo trzeba i nawet oddzialow czynnej
sluzby nie trzeba by bylo do Iraku wysylac).
Tyle, ze kiedy sie ta cala zabawa zaczela, to Krzaku juz pewnie wiedzial to,
czego my sie dopiero dowiadujemy: ze Iran zapie...dala jak maly parowozik nad
wzbogacaniem uranu i tylko patrzec jak beda mieli bombe atomowa.
I kiedy skoncza sie zarty, a zacznie sie gra na powaznie, to trzeba byc tuz za
miedza, tyle co przez granice i do Teheranu, a nie za morzem. I trzeba byc juz
gotowym, a nie dopiero zaczynac mobilizacje.
Tak, ze jesli mowisz, ze to nie o uwolnienie narodu irackiego szlo, to masz
racje - tylko nie mow, ze szlo o rope, bo ten argument jest juz tak wyswiechtany
i tak pusty, ze juz naprawde antymateria jest pelniejsza...