Dodaj do ulubionych

Czy Ameryka zazdrości Rosji prezydenta W.W.Putina?

21.07.06, 16:16
Polityk rosyjski, prezydent Rosji od 1999 r.
Urodził się 7 października 1952 r. w Leningradzie. Był jedynakiem w biednej
urzędniczej rodzinie. W młodości trenował wschodnie sztuki walki – z tego
czasu pozostał mu czarny pas w dżudo. Jako młodzieniec zgłosił się do służby
w wywiadzie radzieckim - KGB, jednak jego podanie odrzucono. W 1970 r.
rozpoczął studia prawnicze na Wydziale Prawa na Uniwersytecie Leningradzkim.
W 1975 r. trafił do KGB. W dziewięć lat później w 1984 r. skierowano Putina
do Drezna w dawnym NRD, gdzie prowadził działalność szpiegowską,
ukierunkowaną na wywiad gospodarczy. W tym samym czasie pojął za żonę
germanistkę Ludmiłę. Do 1990 r. Putin dosłużył się stopnia podpułkownika. W
1990 r. powrócił do kraju. Osiadł w Petersburgu, gdzie przyłączył się do mera
miasta Anatolija Sobczaka. W 1995 r. kierował sztabem wyborczym bloku Nasz
Dom – Rosja. W sierpniu 1996 r. mianowany został zastępcą Kierownika
Administracji Prezydenta Federacji Rosyjskiej. W marcu 1997 został
naczelnikiem Głównego Zarządu Kontrolnego Prezydenta FR. W czerwcu 1997 Putin
uzyskał tytuł „kandydata nauk” po obronie pracy w Instytucie Górnictwa w
Petersburgu.

24 lipca 1998 prezydent Borys Jelcyn mianował Putina dyrektorem Federacyjnej
Służby Bezpieczeństwa – spadkobierczyni KGB. Sukcesy w prowadzeniu służb
bezpieczeństwa utorowały Putinowi drogę do stanowiska premiera (16 sierpień
1999 r.) Wkrótce potem został zastępcą prezydenta FR. W listopadzie 1999 r.
przeprowadził ofensywę wojsk rosyjskich w Czeczenii. 31 grudnia 1999 obiął
najwyższy urząd w państwie po dymisji Borysa Jelcyna. W przyśpieszonych
wyborach 26 marca 2000 roku uzyskał 52,94% głosów.

(...) W kolejnych wyborach - 14 marca 2004 r. - na prezydenta Putina
zagłosowało 71% wyborców

www.historia.rosji.prv.pl/
I jak na tym tle wygląda G. Bush jr.?
Edytor zaawansowany
  • wujcio44 21.07.06, 16:17
    Oczywiście, że zazdrości. Zazdrości też KGB, łagrów i wzorcowej demokracji.
  • stranger.pl 21.07.06, 16:25
    Tiaa, bo USA takie cacy i nigdy nie toczyło żadnych brudnych wojen, w
    amerykańskich więzieniach i obozach nigdy nie torturowano więzniów a
    amerykańskie wojsko nigdy nie mordowało dzieci i kobiety i nigdy nie istniała
    np. taka wioska jak My Lai w Wietnamie i te 400 dzieci, kobiet i starców z
    nieistniejącego wioski My Lai same... się zabili:P

    Mi nie chodzi o porównanie państw: USA kontra Rosja - mi chodzi o porównanie
    ludzi z krwi i kości: G.Bush jr. kontra W.Putin - moim zdaniem to porówanienie
    mało rozgarniętego chłoptysia z mądrym, obytym, światłym człowiekiem - czy
    W.Putin mówi coś takiego jak G.Bush jr. np. Japonii, że to od półtora wieków
    najlepszy sojusznk USA - to G. Bush jr. nigdy nie słyszał o dacie 7 grudnia
    1941 r.?
  • wujcio44 21.07.06, 16:28
    stranger.pl napisał:

    > Tiaa, bo USA takie cacy i nigdy nie toczyło żadnych brudnych wojen, w
    > amerykańskich więzieniach i obozach nigdy nie torturowano więzniów a
    > amerykańskie wojsko nigdy nie mordowało dzieci i kobiety i nigdy nie istniała
    > np. taka wioska jak My Lai w Wietnamie i te 400 dzieci, kobiet i starców z
    > nieistniejącego wioski My Lai same... się zabili:P

    Tylko co to ma wspólnego z tematem. W dodatku zapomniałeś napisać, że Murzynów biją.

    - mi chodzi o porównanie
    > ludzi z krwi i kości: G.Bush jr. kontra W.Putin - moim zdaniem to porówanienie
    > mało rozgarniętego chłoptysia z mądrym, obytym, światłym człowiekiem

    Chyba z mądrym, obytym, światłym ubekiem.
  • schlagbaum 21.07.06, 16:27
    wujcio44 napisał:

    > Oczywiście, że zazdrości. Zazdrości też KGB, łagrów i wzorcowej demokracji.

    Eee tam. Odkad maja Guantanamo i demokracje w Iraku juz niczego nie musza
    zazdroscic.

    --
    o co Ci chodzi, jaki list? [pinokio]
  • wujcio44 21.07.06, 16:30
    schlagbaum napisał:
    > Eee tam. Odkad maja Guantanamo i demokracje w Iraku juz niczego nie musza
    > zazdroscic.

    To Guantanamo to prawdziwy Gułag, w którym więzi się miliony amerykańskich
    obywateli, jak rozumiem. A demokrację to Ameryka ma u siebie a nie w jakimś Iraku.
  • stranger.pl 21.07.06, 16:39
    Po co więzić miliony Amerykanów za drutami skoro można ich pod
    pretekstem "wojny z terrorem" bezkarnie podsłuchiwać i śledzić?
    Mamy XXI w. więc idzie nowe - teraz w państwach policyjnych nie trzeba
    powszechnych obozów i łagrów... wystarczy FBI i reszta:P
  • polski_francuz 21.07.06, 16:18
    W Ameryce system sie trzyma niezaleznie od IQ prezydentow. A w Rosji nie. To
    jest podstawowa roznica.

    Ja bym sie raczej Ameryka nie martwil. A Rosja tak. Bo co po Putinie? Czy Putin
    odejdzie? Kto przyjdzie?

    To sa zywotniejsze niz twoje pytania.

    PF
  • wujcio44 21.07.06, 16:31
    polski_francuz napisał:
    > Ja bym sie raczej Ameryka nie martwil. A Rosja tak. Bo co po Putinie? Czy Putin
    >
    > odejdzie? Kto przyjdzie?
    >
    > To sa zywotniejsze niz twoje pytania.

    To niestotne kto przyjdzie. Putin to figurant KGB.
  • polski_francuz 21.07.06, 16:36
    Putin nim byl moze. Ale stal sie symbolem dla ludu. Wykupuja nawet zegarki,
    ktore on nosi.

    A symboli sie nie wytrzesa z rekawa.

    Nawet KGB (FSB) nie ma ich tyle.

    PF
  • wujcio44 21.07.06, 16:43
    polski_francuz napisał:

    > A symboli sie nie wytrzesa z rekawa.

    Przykład Putina dowodzi, że w Rosji jak najbardziej.

  • polski_francuz 21.07.06, 16:53
    A co bedzie jak wyciagajac Putina bis wyciagna Jelcyna bis albo Gorbaczowa bis.

    Nie zgadzam sie z toba. Uwazam, ze moj rowniesnik Putin, byl szansa dla Rosji.
    Trzymal sie takiej pol-demokracji, pol-zamordyzmu i utrafil w potrzeby ludu.

    I jeszcze mu Opatrznosc pomogla podnioszc ceny ropy i gazu i tak stal sie mezem
    opatrznosciowym.

    Trzeba miec szczescie jako polityk a on mial.

    Chyba, ze polskim przykladem, lud sie o zastepce Putina szczerze pomodli:)

    PF
  • wujcio44 21.07.06, 17:16
    polski_francuz napisał:

    > A co bedzie jak wyciagajac Putina bis wyciagna Jelcyna bis albo Gorbaczowa bis.

    A co chcesz od Jelcyna i Gorbaczowa. To porządne chłopaki. Obalili naprawdę
    zbrodniczy reżim.
  • stranger.pl 21.07.06, 16:36
    Nie masz się o co martwic - wiadomo już kto będzie następcą W.Putina i
    kontynuatorem "jego" polityki:)
    Nie będzie powrotu do "dolce vita" a la B. Jelcyn i pogody dla złodziejaszków
    z "korzeniami":) I nie będzie bałkanizacji Rosji ani jej marginalizacji.

    Ja się tylko martwię czy polskie elity dorosły do prawdy, że polską racją stanu
    jest przyjazna Rosja a nie "egzotyka" z zdradziecką Ukrainą - ponadto niektórzy
    ciągle wolą mieć zamiast dobrych stosunków z Rosją mieć dobre stosunki z
    czeczeńskimi bandytami i robić sobie z Rosji wroga - a to się może skończyć nie
    tylko rura niemiecko-rosyjską i wówczas co nam pomogą czeczeńskie watażki a la
    Sz. Basajew?!
  • polski_francuz 21.07.06, 16:44
    czytasz ale nie do konca.

    Ukraina nie jest zdradziecka. Jest "niedorobiona" i sie szuka. W trudnym
    swiecie Europy Srodkowo-Wschodniej gdzie swieca przynajmniej dwa slonca: jedne
    jezyka, historii i taniej energii a drugie wolnosci i demokracji.

    I o wiele bardziej mnie polski interes w tym interesuje. A on mi mowi, warto
    miecdemokratyczne kraje na granicach.

    A Rosja nie bedzie demokratyczna w ciagu nastepnych 70 lat (do konca gazu i
    ropy).

    Ot i co, analityku historyczny.

    PF
  • wujcio44 21.07.06, 16:47
    polski_francuz napisał:

    > czytasz ale nie do konca.

    Stranger czyta do końca, ale tylko "Nasz Dziennik".
  • stranger.pl 21.07.06, 16:51
    A gdzie ty wyczytałeś aby w "Naszym Dzienniku" mówiono dobrze o Rosji W. Putina?
  • stranger.pl 21.07.06, 16:50
    A co ty tak patrzysz na świat - ten demokrata więc ten dobry, ten nie jest
    demokratą ten zły?

    Nigdy nie słyszałęś w agresywnnych wojnach toczonych przez demokrację, o
    nikczemnościach demokracji i jej zbrodniach?

    Więc dlaczego demokracja dla ciebie tak ważna?

    Ukraina... no cóż. To nigdy nie będzie polski sojusznik i nie licz na ich ew.
    pomoc w ew. konfliktach polsko-niemieckich czy polsko-rosyjskich. Pierwsi
    zadadzą nam cios w plecy i wyciągną łapki do Berlina po nagrodę:)
  • polski_francuz 21.07.06, 16:58
    To prawda, demokracja jest dla mnie gwarancja stabilnosci. Vox populi vox Dei.

    To co mowisz o Ukrainie to jest dosc sluszne. Ale i moja rodzinna Litwa olala
    Polske jak ta byla slaba.

    Ale wnioski inne z tego wyciagam. A mianowicie, ze Polska powinna sie stac
    silniejsza i nie powinna walczyc na dwie fronty.

    I zeby cie jeszcze ktopke nad i postawic: zachodnia granica jest bezpieczna i
    zachodni sasiad - przyjacielem (in statu nascendi).

    PF
  • marouder 21.07.06, 16:57
    ..Niemcy zazdroszca Rosjanom prezydenta.
    Do Rosji jedz, naturalizuj sie.
    Rodina Mat' zowiet!

    PS. Ja tam go zwe na prywatny uzytek tow.Fiutin.
    --
    Pink FLoyd-zburzyc teen mur, ale syjonisci z zakutymi lbami tego nigdy nie
    pojmia. autor: o_brother(FS)
  • stranger.pl 21.07.06, 17:00
    Siedzę i w Niemczech i Polsce - ale moja Ojczyzna to Polska a można mieć i
    służyć tylko jednej Ojczyźnie!
  • marouder 21.07.06, 17:05
    ...i takich doswiadczeniach jakie ma za soba Polska w ostatnich 70 latach, ktos
    jeszcze moze pozwalac sobie swiadomie na tesknoty za autorytarnym i
    oligarchicznym po czesci systemem rzadow?

    stranger.pl napisał:

    > Siedzę i w Niemczech i Polsce - ale moja Ojczyzna to Polska a można mieć i
    > służyć tylko jednej Ojczyźnie!


    --
    Pink FLoyd-zburzyc teen mur, ale syjonisci z zakutymi lbami tego nigdy nie
    pojmia. autor: o_brother(FS)
  • stranger.pl 21.07.06, 17:09
    Demokracja to pajdokracja alians ochlokracja.
  • marouder 21.07.06, 17:14
    Pajdokracja, rzady dzieci, chlopcow?
    Gdzie ty je widzisz?
    Ochlos zas tlumaczy sie jako wielka rzesze, tlum.
    Nie stranger, demokracja to nie sa rzady niedorozwinietych osobowosciowo i
    spolecznie tlumow, czego przykladem moze byc cala Skandynawia.
    Bladzisz chlopie.

    stranger.pl napisał:

    > Demokracja to pajdokracja alians ochlokracja.


    --
    Pink FLoyd-zburzyc teen mur, ale syjonisci z zakutymi lbami tego nigdy nie
    pojmia. autor: o_brother(FS)
  • stranger.pl 21.07.06, 17:19
    marouder napisał:
    "(...)Bladzisz chlopie."

    ? Błądzę bo nie podzielam twoich poglądów?:P Skąd u ciebie przekonanie, że
    masz monopol na wiedzę i nieomylność?
  • marouder 21.07.06, 17:26
    Nie posiadam takich przekonan, te ktore mam n/t demokracji przyjalem od innych,
    jako sluszniejsze, nie jedynie sluszne.
    Wiem i pojmuje, ze w wielu ludziach istnieje tesknota, aby ktos z nich zdjal
    czesc odpowiedzialnosci za kraj i po czesci wlasne zycie, co nie znaczy, ze mi
    do nich blisko.
    Zawsze bylo mi daleko do podziwiania z jednej strony rewolucji, z drugiej zas
    despotyzmow obojetnie jakiej masci.

    Rosjanie z czasem dojrzeja. Nie uwierz jakie konsupcyjny styl zycia cuda potrafi
    zdzialac w tozsamosci:))

    stranger.pl napisał:

    > marouder napisał:
    > "(...)Bladzisz chlopie."
    >
    > ? Błądzę bo nie podzielam twoich poglądów?:P Skąd u ciebie przekonanie, że
    > masz monopol na wiedzę i nieomylność?


    --
    Pink FLoyd-zburzyc teen mur, ale syjonisci z zakutymi lbami tego nigdy nie
    pojmia. autor: o_brother(FS)
  • stranger.pl 21.07.06, 17:31
    Jasne demokracja i głos większości to fajna sprawa - czy miliony (ba, miliardy)
    much może się mylić że gó.no jest dobre?
  • marouder 21.07.06, 17:33
    Muchy ze swoimi zwyczajami kulinarnymi maja sie nijak do form sprawowania wladzy
    u ludzi.
    Dolujesz.
    --
    Pink FLoyd-zburzyc teen mur, ale syjonisci z zakutymi lbami tego nigdy nie
    pojmia. autor: o_brother(FS)
  • stranger.pl 21.07.06, 17:42
    Widać że nie rozumiesz - demokracja i wybory w demokracji to właśnie takie
    muchy i ich poglądy i wybór (rzeczonego... gó.na).
    W demokracji większość decyduje. W demokracji głos każdego waży tyle samo -
    więc głos: prostytutki, alfonsa, złodzieja, lekarza, architekta, prawnika czy
    nauczyciela znaczą tyle samo - a że większość to ludzie "pospolici" kto
    decyduje w demokracji?
    Nie, nie oni... Decydują ci co potrafią lepiej "pospolitym" sprzedać kiełbasę
    wyborczą. Tak było, tak jest i tak będzie. I na kogo będą głosowć "pospolici":
    na takich polityków którzy sa przystojni, obiecają mieszkanie czy trzy miliony
    miejsc pracy, tańczą disco-polo a wyjątki potwierdzają regułę.

    Mieszkasz w mieście - rozejrzyj się po swojej ulicy - ile z twarzy które
    widzisz interesuje się polską racją stanu, podatkami, polityka międzynarodową a
    ile interesuje się tylko: żarciem, wódka, kopulacją i forsą?

    Dasz "małpie" brzytwę?

    Nara
  • marouder 21.07.06, 17:32

    --
    Pink FLoyd-zburzyc teen mur, ale syjonisci z zakutymi lbami tego nigdy nie
    pojmia. autor: o_brother(FS)
  • 1ja 21.07.06, 18:01
    <<<<<<<<<<<<<<<<<• Czy Ameryka zazdrości Rosji prezydenta W.W.Putina?
    stranger.pl 21.07.06, 16:16 + odpowiedz


    Jako młodzieniec zgłosił się do służby
    w wywiadzie radzieckim - KGB, jednak jego podanie odrzucono. W 1970 r.
    rozpoczął studia prawnicze na Wydziale Prawa na Uniwersytecie Leningradzkim.
    W 1975 r. trafił do KGB.<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<<

    >>>>>>>>>>><<<

    www.anticompromat.ru/putin/putinbio.html
    www.grankin.ru/dosye/ru_bio45.htm
    Studia ukonczyl w1975, majac 23 Lata.Do KGB trafil z nakazu pracy.
    Dziadek byl kucharzem Lenina i Stalina.
    Plotki,ze tata byl kozakiem na sluzbie Wermachtu byly nieprawdziwe.
    Tak samo.jak plotki na temat przeszlosci banderowskiej rodzicow Timoszenko.
    www.abc-people.com/data/putin/bio2.htm
    --
    Да здравствует дружба между народами!
  • 1ja 21.07.06, 18:10
    Ojcie jako ochotnik walczyl w szeregach batalonu niszczycilskiego NKWD.
    Po wojnie byl w wojskowel organizacji pilnujacej fabryke wagonow.
    Potem pracowal tam jako mistrz,a potem sekretarzem partyjnym wydzialu tej ze
    fabryki.
    Matka,siostra oficera morskiego,pracowala jako siostra
    medyczna,sprztaczka,strozem.
    Obydwoje umarli na raka.

    Ojciec Busha byl glownym szefem CIA.
    --
    Да здравствует дружба между народами!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.