22.07.06, 18:21
Czy to jest określenie obraźliwe?


--
d_d
Edytor zaawansowany
  • dana33 22.07.06, 18:26
    nie, przynajmniej nie dla mnie. ganc na odwrot. dla ciebie jest?
  • dritte_dame 22.07.06, 18:32
    dana33 napisała:

    > dla ciebie jest?

    Zdecydowanie nie.
    Ale spostrzegłm tu przypadki użucia tego słowa w takiej intencji.

    To mi się nie podoba.



    --
    d_d
  • dana33 22.07.06, 18:37
    nie zauwazylam, ale wiesz, byc obrazonym jako hauswife to pestka w porownaniu z
    innymi obrazami na tym forum.
    w kazdym razie jako hauswife i kura domowa upieklam wczoraj pyszne ciasteczka
    maslane i szarlotke cudo i wlasnie widze, jak znikaja resztki moich wysilkow
    kuchennych.... widze to z wyraznym zadowoleniem... :)))
  • dritte_dame 22.07.06, 19:57
    dana33 napisała:

    > i szarlotke cudo

    Mniam!
    Niezły pomysł na dzisiejsze popołudnie.
    Pozwolisz że skopiuję?

    Pewnie nie wyjdzie aż takie cudo ale zrobię co w mojej skromnej mocy :))



    --
    d_d
  • dana33 22.07.06, 21:19
    czekaj, dam ci przepis:
    1 szklanka maki
    1 szklanka cukru
    1 szklanka kaszki manny
    8 jablek obranych i startych na tarce o duzych oczkach
    cynamon, 3/4 paczki twrdego masla
    wymieszac make z cukrem i kasza. jedna szklanke mieszanki do wysmarowanej
    tluszczem tortownicy. na to polowa startych jablek, pocynamonowac. znow
    szklanka mieszanki, jablka i cynamon. ostatnia szklanka mieszanki i na to
    starte na tarce grubo maslo. do pieca mniej wiecej godzine (200 stopni), az
    wierzch bedzie zloto brazowy. 10 minut roboty i masz cudo i nie mozesz tego
    zepsuc... :))))
  • dritte_dame 22.07.06, 21:39
    dana33 napisała:

    > nie mozesz tego
    > zepsuc... :))))

    Wyraźnie nie doceniasz mych destrukcyjnych talentów.
    Jak mam "dobry" dzień to nawet wode na herbatę potrafię przypalić.

    Ale za przepis bardzo dziękuję.
    Teraz za pare minut jedziemy zrywać maliny a jak wrócimy to sie za niego
    wezmę :)



    --
    d_d
  • dana33 22.07.06, 21:50
    :))))
    uj.... maliny...... u nas nikak.... za goraco....
  • explicit 22.07.06, 22:49
    Zobaczymy ,... Moja naj spisala i obiecala ze upiecze jutro (ciocia zawita) i
    ze nie wyladuje na dachu jak 1/4 jej fancy cakes jako zarcie dla mew - Przy
    okazji zauwazyla wyglada obiecujaco , ze proste i ze praktycznie nie ma
    mozliwosci , zeby cus spieprzyc ,...

    We'll see ,...

    uklony

    ==============================================================================

    10 minut roboty i masz cudo i nie mozesz tego zepsuc... :))))

  • explicit 22.07.06, 22:18
    Po zsylce na disability i przejeciu obowiazkow zony wlacznie z wychowaniem
    nastolatki (po pierwszym okresie) i 3.5 letniego juniora z temperamentem
    pawiana , skladam wniosek , zeby te profesje uznac za , a state of mind ,...
    ==============================================================================
    Zdecydowanie nie. Ale spostrzegłm tu przypadki użucia tego słowa w takiej
    intencji. To mi się nie podoba.
  • explicit 22.07.06, 18:42
    W tej formie prawdopodobnie , za to Housewife brzmi tak sobie , jesli wezmiesz
    pod uwage ilosc obowiazkow i godziny pracy :)

    uklony

    ==============================================================================

    Czy to jest określenie obraźliwe?
  • dritte_dame 22.07.06, 19:51
    explicit napisał:

    > W tej formie prawdopodobnie ,

    Chciałam napisać swojsko: hausłajf
    ale z rozpędu zangielszczyłam.


    > za to Housewife brzmi tak sobie , jesli wezmiesz
    > pod uwage ilosc obowiazkow i godziny pracy :)

    Jeśli pracjąca w domu, to tym bardziej nie zasługuje na lekceważenie.

    Ale nie pracować zarobkowo poza domem można niekoniecznie dlatego że się z
    braku kwalifikacji nie potrafi albo z lenistwa nie chce.

    Jeśli sie ma męża płci męskiej
    to może po prostu nie być takiej potrzeby.



    "A successful man is the one that earns more that his wife can spend."

    --
    d_d
  • t0g 22.07.06, 18:59
    mi, ze popadlas w nielaske u Jego Wysokosci!

    Wspolczucia wyrazy posylam. Nie upadaj na duchu, moze JW odmieni swoje zdanie.
    --
    Forum TYLKO_NAUKA
    Pas mon cirque, pas mes anthropoïdes
  • dritte_dame 22.07.06, 20:10
    t0g napisał:

    > [Szefowa Fraucymeru powiedziala] mi, ze popadlas w nielaske u Jego Wysokosci!

    Że też człowiekowi (chociaż kobiecie) nigdy tego nie powiedzą wprost
    tylko zawsze się dowiaduje z trzecich rąk i haremowych plotek.


    > Wspolczucia wyrazy posylam. Nie upadaj na duchu, moze JW odmieni swoje
    zdanie.

    Wyrazy przyjmuję i za nie dziękuję.

    Dokładam starań aby nie zostać kobietą upadłą
    na duchu.

    Jedno z obecnych starań - omijać prawie wszystkie woNtki na FS.

    Domyślam się czemu i po co felusiak strajkuje.
    Ale niestety - to co działało w przypadku Gandhiego i jego otoczenia
    raczej nie zadziała tutaj.



    --
    d_d



    Ps.
    A licznyż żesz ów Fraucymer?
  • t0g 22.07.06, 19:07
    (przeprasza! Idola!) nie ma we "Who is who in France", gdy tymczasem ja, nic nie
    warty pylek, tam figuruje? (jako Pickard, ale to wszak ja).

    Najprawdopodobniej wytlumaczyxsz to niedopatrzeniem.
    --
    Forum TYLKO_NAUKA
    Pas mon cirque, pas mes anthropoïdes
  • marouder 22.07.06, 20:01
    Stanowczo, nie jest.
    Gospodyni domowa to nawet nie zawod (Hauswife to przeciez "wielozawodowiec"), to
    postawa wobec bliskich.

    Tomek nie powinien uzywac tego okreslenia w sensie pejoratywnym.

    Niektore "Hauswify" rezygnowaly dla naszego wychowania i tworzenia w nas
    poczucia wspolnoty z dobrze zapowiadajacych sie karier.


    --
    Pink FLoyd-zburzyc teen mur, ale syjonisci z zakutymi lbami tego nigdy nie
    pojmia. autor: o_brother(FS)
  • dritte_dame 22.07.06, 20:18
    marouder napisał:

    > to
    > postawa wobec bliskich.

    O, bardzo ciekawe spostrzeżenie.
    Dziękuję :)


    --
    d_d
  • marouder 22.07.06, 20:23



    --
    Pink FLoyd-zburzyc teen mur, ale syjonisci z zakutymi lbami tego nigdy nie
    pojmia. autor: o_brother(FS)
  • picard2 22.07.06, 20:29

    Wybacz d_d ale okreslenie Hauswife nie jest obrazliwe ale bezsensowne.U moich
    Rodzicow nie bylo nigdy Hauswife kazdy robil co umial ja nprzyklad bylem
    specjalista od polskiego Strogonowa nie mowiac juz o omlecie norweskim.Pierwsza
    klotnie z moja druga polowa mielismy dwa dni po slubie gdy ona przygotowala
    sniadanie i chciala mi go podac do lozka.Wiec byc Hauswife(ja wiem ze troche
    tutaj przekrecam) to racezej normalne.
  • marouder 22.07.06, 20:33
    Czy klotnia miedzy toba a druga polowa wybuchla o rodzaj sniadnia, czy o forme w
    jakiej zostalo podane?
    --
    Pink FLoyd-zburzyc teen mur, ale syjonisci z zakutymi lbami tego nigdy nie
    pojmia. autor: o_brother(FS)
  • picard2 22.07.06, 21:12
    marouder napisał:

    > Czy klotnia miedzy toba a druga polowa wybuchla o rodzaj sniadnia, czy o
    forme w jakiej zostalo podane?

    Ani jedno ani drugie ja bylem wtedy maoista (juz mi przeszlo) i uwazalem ze
    ludzie pracujacy jednakowo powinni miec takie same obowiazki w czynnosciach
    domowych.Np. ja przygotuje kawe ona piecze kromki chleba.I nikt nikomu niczego
    nie podaje do lozka.
  • marouder 22.07.06, 21:19
    Qrcze, picard, ja doszedlem jedynie do poziomu hippiesa:)
    Niestety wolna milosc w polskich warunkach ograniczala sie jedynie do nie
    zajetych przez innych chlopakow dziewczat:)

    Zawsze mnie zastanawialo, co wlasciwie bylo pociagajacego w maoizmie dla
    studentow-mieszczuchow?

    Mam ndzieje, ze ciag dalszy twoich relacji z Mila byl mniej ideologiczny.


    picard2 napisał:

    >
    > Ani jedno ani drugie ja bylem wtedy maoista (juz mi przeszlo) i uwazalem ze
    > ludzie pracujacy jednakowo powinni miec takie same obowiazki w czynnosciach
    > domowych.Np. ja przygotuje kawe ona piecze kromki chleba.I nikt nikomu niczego
    > nie podaje do lozka.


    --
    Pink FLoyd-zburzyc teen mur, ale syjonisci z zakutymi lbami tego nigdy nie
    pojmia. autor: o_brother(FS)
  • dritte_dame 22.07.06, 21:34
    picard2 napisał:

    > Ani jedno ani drugie ja bylem wtedy maoista (juz mi przeszlo) i uwazalem ze
    > ludzie pracujacy jednakowo powinni miec takie same obowiazki w czynnosciach
    > domowych.Np. ja przygotuje kawe ona piecze kromki chleba.I nikt nikomu niczego
    > nie podaje do lozka.

    Śniadanie do łóżka to czuły i intymny podarunek.
    (Szczególnie w dwa dni po ślubie.)
    Jego przygotowanie i podanie to radość a nie ciężar i obowiązek.

    Gniewać się nie ma o co.
    Za to, wypada go *odpowiednio* odwzajemnić :)))



    --
    d_d
  • dritte_dame 22.07.06, 21:02
    picard2 napisał:

    > Wybacz d_d ale okreslenie Hauswife nie jest obrazliwe ale bezsensowne.

    Też się zgadzam.
    Żeby tak jeszcze zachodni urzędnicy bankowi i tacy inni przestali używać
    słowa "housewife" jako synonimu do "bezrobotny leń".


    > Pierwsza
    > klotnie z moja druga polowa mielismy dwa dni po slubie gdy ona przygotowala
    > sniadanie i chciala mi go podac do lozka.

    :))))
    No, Ty chyba jednak jesteś (byłeś?) zdecydowanie zbyt drażliwy :))
    Zupełnie nie zrozumiałeś jej intencji! :)

    Domyślam się że mimo tego, wszystko się później szczęśliwie i zgodnie
    ułożylo? :))


    --
    d_d
  • dana33 22.07.06, 21:23
    hahaha, ja to lubie dostawac moja kawe poranna do lozka..... jak kiedys
    przestanie to zaczne sie denerwowac... :))))
  • picard2 22.07.06, 21:28
    dritte_dame napisała:

    > picard2 napisał:
    >
    > > Wybacz d_d ale okreslenie Hauswife nie jest obrazliwe ale bezsensowne.
    >
    > Też się zgadzam.Żeby tak jeszcze zachodni urzędnicy bankowi i tacy inni
    przestali używać słowa "housewife" jako synonimu do "bezrobotny leń".

    O tym nie wiedzialem gdyz ja rzadko wychylam glowa po za moja wioske.Ale gdyby
    ktos sie odwarzyl u nas traktowac kobiete jako bezrobotnego lenia to wszystkie
    syndykalistki bankowe poddaly by go torturze Abelarda.
    >
    >
    > > Pierwsza klotnie z moja druga polowa mielismy dwa dni po slubie gdy ona
    przygotowa la sniadanie i chciala mi go podac do lozka.

    > No, Ty chyba jednak jesteś (byłeś?) zdecydowanie zbyt drażliwy :))
    > Zupełnie nie zrozumiałeś jej intencji!

    Nie moglem jej zrozumiec (patrz pietro wyzej) i to mi do dzisiaj pozostalo
    nie lubie byc obslugiwanym.Wedlug mojego Kolegi psychiatry mam" kopleks
    likaja"(Jak pisal profesor X tylko syn lokaja czuje sie nieswojo gdy mu podaja
    palto)

    Domyślam się że mimo tego, wszystko się później szczęśliwie i zgodnie
    > ułożylo? :))

    Jak najlepiej mamy dwoje dzieci ( 8 lat i 10 lat) i ostatnio urodzil sie nam
    Athos ktory ma siedem miesiecy i juz jest odemnie silniejszy(Athos bo to jest
    rok na A dla owczarkow niemeickich).

  • dritte_dame 22.07.06, 21:59
    picard2 napisał:

    > Żeby tak jeszcze zachodni urzędnicy bankowi i tacy inni
    > przestali używać słowa "housewife" jako synonimu do "bezrobotny leń".
    >
    > O tym nie wiedzialem gdyz ja rzadko wychylam glowa po za moja wioske.Ale gdyby
    > ktos sie odwarzyl u nas traktowac kobiete jako bezrobotnego lenia to wszystkie
    > syndykalistki bankowe poddaly by go torturze Abelarda.

    Raczej nie chodzi mi o takie mniej lub bardziej otwarte traktowanie ale o taką
    przykładową sytuację:

    Mężczyzna załatwia dla rodziny jakiś kredyt w banku.
    Urzędnik/czka wypełnia kwestionariusz i przy odpowiednim punkcie pyta:
    "Is your wife working?"

    I co teraz ma facet zgodnie z logiką odpowiedzieć jeśli druga połowa pracuje
    niezarobkowo w domu? :))

    Jeśli odpowiada zgodnie z logiką to zawsze powstaje konfuzja i zamieszanie.


    > nie lubie byc obslugiwanym.Wedlug mojego Kolegi psychiatry mam" kopleks
    > likaja"

    Nie obsługujcie się.
    Obdarowujcie się, co dzień, codziennymi uprzejmościami :)


    > Domyślam się że mimo tego, wszystko się później szczęśliwie i zgodnie
    > > ułożylo? :))
    >
    > Jak najlepiej mamy dwoje dzieci ( 8 lat i 10 lat) i ostatnio urodzil sie nam
    > Athos ktory ma siedem miesiecy i juz jest odemnie silniejszy(Athos bo to jest
    > rok na A dla owczarkow niemeickich).

    Wszystkiego Najlepszego dla całej Waszej zgodnej kompanii! :)



    --
    d_d
  • explicit 22.07.06, 21:36
    Czytalismy to juz kiedys w wersji cees'a - Daruj se na tym forum :)))

    uklony

    ==============================================================================

    ja nprzyklad bylem specjalista od polskiego Strogonowa nie mowiac juz o omlecie
    norweskim. Pierwsza klotnie z moja druga polowa mielismy dwa dni po slubie gdy
    ona przygotowala sniadanie i chciala mi go podac do lozka ,...
  • picard2 22.07.06, 21:58
    explicit napisał:

    > Czytalismy to juz kiedys w wersji cees'a - Daruj se na tym forum :)))
    >
    > uklony
    >
    > ==============================================================================

    Sluchaj rozmawiamy sobie tutaj spokojnie wiec nie wtykaj nosa w nasze sprawy.
    Chcesz napisac ze tûg i picard2 to pseudonimy jednej i tej samej osoby to
    wszystkim wiadomo nawet Chanel10 o tym mowil wiec odplyn! .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka