Dodaj do ulubionych

Lustracje na uniwerkach

19.03.07, 19:39
Powinny byc obecnie zgodnie z prawem przeprowadzone. Prawo mowi, ze
nauczycielem akademickim nie moze byc ten, ktory wspolpracowal z bezpieka.

Wielu odpowiedzialnych rektorow, dziekanow niezbyt chetnie chce lustracje
przeprowadzac. Np. rektor mojej Alma Mater:

www.gazetawyborcza.pl/1,75478,3990732.html
Jakie sa argumenty za lustracja:

1.Prawo przede wszystkim. Czyli lud tak chcial - czyli, mowiac inaczej prawo.

2.Moze tez, ze naukowiec powinien byc uczciwy i byc przykladem dla mlodych.

Jakie sa argumenty przeciw takiej lustracji:

1. naukowcy sa systematycznie oceniani. Licza sie liczba publikacji, cytowan,
tu i tam zdanie studentow o wykladach...a tu jeszcze jedne kryterium
dochodzi, a mianowicie czy w latach 70 i 80 naukowiec donosil czy nie.

2. Akta sa aktami policyjnymi. I wierzy sie tamtej policji by ocenic ludzi,
ktorych sie oskarza o wspolprace z nia.

3. Gdzie umiescic poprzeczke - donosiciel? Czy jak ktos bym przesluchany
przez bezpieke i cos tam powiedzil to juz wystarczy? Juz nawet tworca
przelomu solidarnosciowego, Walesa, ma stracha ze cos nie tak palnal jak go
wzywali.

4. A co zrobic z takim co przez ostanie 18 lat stal sie wielkim naukowcem a
grzeszyl za mlodu? Wywalic?

No i wkoncu moje osobiste doswiadczenie i zdanie.

Bezpieka wzywala niektorych przed wyjazdem zagranicznym. A dla kazdego
mlodego adiunkta wlasnie wyjazd za granice byl jedyna droga by moc kupic M-4
(dla mnie np) czy samochod. No i ludzie machali reka na pryncypia niekiedy by
sie tylko wyrwac na Zachod. Przkladem takiej wspolpracy jest profesor/apb
Warszawy omc, Wielgus. Ale jestem przekonany, ze takich jest bardzo wielu.
jesli nie wiekszosc.

Ostatnio poznalem nazwisko wtyczki bezpieki instytucie z lat moich studiow. I
mowiac szczerze to byl asystent. Mily uprzejmy i nikt by nie zgadl, ze byl
wtyczka. Zreszta, nic sie nikomu w instytucie nie stalo. Tzn, ze gral swoja
role w ludzki sposob.

Czasy byly inne i Katonow uczciwosci niezbyt z tego okresu pamietam. Ludzie
starali sie zwiazac koniec z koncem. I porzadni ludzie nie szkodzili innym.
Ambicja mogla pchnac tego czy innego w objecia partii i SB.

A w koncu, kazdy wydzial w Polsce, Francji czy w Stanach ma swoja swinie. I
takiej swinia chcialoby sie pozbyc dla dobra studentow.

Tylko prawa przeciwko swiniom, poki co, nie ma.

PF


Obserwuj wątek
    • moxey Re: Lustracje na uniwerkach 19.03.07, 19:47
      wydaje mi sie ze od rozsadzania trudnych spraw (czy ktos byl czy nie byl
      naprawde w bezpiece i czy szkodzil innym) sa sady, a nie komisje uniwersyteckie.

      nie wspolpracowalem, wiec nie dlatego to mowie. owszem, bylem wezwany do komendy
      glownej po jednym wyjezdzie. wiem ja bylo i w oparciu o to mowie ze lepiej sobie
      dac siana. lustracja to cel polityczny, moze sensowny jesli chodzi o osoby na
      stanowiskach publicznych, jednak z zadaniami uniwersytetow nie majacy wiele
      wspolnego.
    • i-love-2-ski Re: Lustracje na uniwerkach 19.03.07, 19:52
      pf czy plakales na lustracje w bylej DDR,tam poszli po calosci i to z publicznym
      odtajnieniem akt kazdego kapusia. to samo bylo w Czechach a nagle jak chcemy sie
      pozbyc tych najgorszych wsrod nas to placzesz jak dziecko? czemu zalujesz
      ludzi,ktorzy w wielu wypadkach szkodzili innym,robili toz z wlasnej woli,dla
      wlasnego awansu a teraz drza jak kiedys ci,ktorych oni skrzywdzili. lepiej nigdy
      nie sprzadawac duszy diablu i tyle.ja mam wiecej sympatii dla ofiar brutalnego
      rezimu komunistycznego niz dla tych stazejacych sie aparatczykow,ktorzy teraz
      spiewaja cieniutko lecz dalej falszywie.
      --
      dream catchers
      • moxey Re: Lustracje na uniwerkach 19.03.07, 19:56
        fajnie, ale kto ma rozsadzic czy jan k. byl naprawde agentem?
        jestes taka pewna ze archiwa i teczki sa prawdziwe? jesli tak, to sprawa prosta.
        niech poszkodowani wytocza proces, a uniwerek wywali po decyzji sadu.
        chyba nie proponujesz zeby uniwerek poslugiwal sie jakimis listami ipn, albo
        dublowal sady i robil wlasne dochodzenie.
        • i-love-2-ski Re: Lustracje na uniwerkach 19.03.07, 20:13
          moxey napisał:

          > fajnie, ale kto ma rozsadzic czy jan k. byl naprawde agentem?
          > jestes taka pewna ze archiwa i teczki sa prawdziwe? jesli tak, to sprawa prosta
          > .
          > niech poszkodowani wytocza proces, a uniwerek wywali po decyzji sadu.
          > chyba nie proponujesz zeby uniwerek poslugiwal sie jakimis listami ipn, albo
          > dublowal sady i robil wlasne dochodzenie.

          jednego czego jestem pewna to faktu,ze znam ich ofiary,a w wiekszosci my wszyscy
          wiedzielismy kto kim jest. niczego nie proponuje oprocz faktu,ze ci najgorsi
          powinni byc za swoje uczynki ukarani i nie sadze,ze bedzie tu chodzilo o plotki.
          przynaleznosc do partii,ub,sb i innych sluzb specjalnych byla zawsze sprawa
          twego wyboru i jesli chodzi o mnie to nie zal mi nikogo kto sie tam udzielal,z
          jakichkolwiek powodow. w koncu dlatego,ze tak sie dzialo jak sie dzialo miliony
          polakow wyjechalo za granice,ja jestem jedna z nich.
          --
          dream catchers
          • grzegorz1948 Re: Rachelciu pare przykladow. 29.03.07, 00:10
            W miejscu "odosobnienia" spotykasz kolege z pracy i mowi ci on ze w w latach 70
            podpisal wspolprace bo napisal list do KOR-u ktory wpadl w rece SB i ten iten
            pracownik naszego zakladu po charakterze pisma go poznal i zakapowal8obecnie
            szanowany prezes spolki).Normalne przesluchania i jak zwykle"Uwazaj bo twoja
            zona jest w ciazy, a twoj synek pozno chodzi z nauki religii do domu. A z czego
            bedziesz zyl jak stracisz prace?" i podpisal.Po powstaniu SOLIDARNOSCI
            naturalnie chcial sie odgryzc tym smetnym panom i byl jednym z naprawde
            oddanych sprawie czlowiekiem. O swoich klopotach zaraz na poczatku poinformowal
            tego a tego z zarzadu regionu8 przypadkowo go spotkalem i zapytalem sie go i on
            to potwierdzil) Czlowiek zly czy prawowity?
            przesluchania SB:Siedzi smetny pan przy maszynie do pisania i w czasie rozmowy
            stuka sobie po klawiaturze dwoma palcami .Co stuka przesluchiwany(przepraszam
            uczestnik rozmowy)nie wie i sie nie dowie.Teraz dostaje ktos swoja teczke i
            czyta ze ty donosiles ze ten ktos zbieral material wybuchowy bo chcial wysadzic
            Dom Partii-wyssane z palca ale sprobuj to udowodnic.Przsluchujacy za"dobra
            prace" dostaje blaszke na pluca(order) a ty teraz masz klopot.Ja oczywiscie w
            przyszlym roku w drugiej polowie chce tez zobaczyc moja teczke i kolega z lat
            podstawowki juz wie ze jak tam cos znajde z okresu po82 to ma tylek w ogniu.
            Druga rzecz ze miedzy zainteresowanymi zawsze sie informowalo kto
            przesluchiwal, na jaki temat i co sie mowilo bez koloryzowania.
      • polski_francuz Re: Lustracje na uniwerkach 19.03.07, 20:00
        Rachel, dotykasz DDR to powiem ci co mysle.

        Znalem jednego goscia z Chemnitz. Wpierw go spotkalem (w 91 roku) jako
        profesora i potem go wywalono (w 93 chyba). Byl dynamicznym czlowiekiem i do
        dzisiaj (jezdze tam co roku) go widze, jak przychodzi i stara sie uczestniczy w
        zyciu swojego wydzialu. Czy to byl krwawy siepacz?

        Nie zapomnij tez, ze tam sie zdarzyl Anschluss DDR prze BRD. I zwyciezca robil
        co chce. Rezultaty Anschlussu sa kiepskie: DDR sie wyludnil i niepotrafilby juz
        przeyc jako samodzielny kraj.

        W koncu, na goraco mozna i (moze z perspektywy czasu trzeba bylo) te lustracje
        zrobic. 18 lat pozniej to bardzo dlugo pozniej. Prawie jedno pokolenie pozniej.

        I dlatego to troche farsa i "rewanzem slabych" to pachnie.

        Przynajmniej mi.

        PF
        • i-love-2-ski Re: Lustracje na uniwerkach 19.03.07, 20:16
          polski_francuz napisał:

          > Rachel, dotykasz DDR to powiem ci co mysle.
          >
          > Znalem jednego goscia z Chemnitz.

          a znales innych,ktorzy za komuny nie mogli robic tego czy owego w DDR,a tacy
          byli pf. kazda zmiana systemu pociaga za soba ofiary i jak mowie,mam nadzieje,ze
          ci na wierchuszce ucierpia a nie plotki,ale tych plotek tez mi nie zal bo ja
          raczej zaluje tych,ktorzy przez system komunistyczny byli najbarziej skrzywdzeni
          a tych bylo sporo.


          --
          dream catchers
          • polski_francuz Zielone lata 19.03.07, 20:37
            kazdy ma te swoja wizje lat 70'.

            Dla mnie to byly zielone lata i niezle je wspominam.

            Byli tacy, ktorych system skrzywdzil. Ilu jest takich ktorych dzisiejszy system
            krzywdzi?

            No co za 20 lat zrobimy polowanie na kapitalistow i ich lustracje?

            PF
            • i-love-2-ski Re: Zielone lata 19.03.07, 20:41
              polski_francuz napisał:

              > kazdy ma te swoja wizje lat 70'.
              >
              > Dla mnie to byly zielone lata i niezle je wspominam.
              >
              >
              moze ty wspominasz je niezle,wielu niestety zostalo nie tylko brutalnie
              potraktowanych przez ten bandycki system,ale stracilo zycie. nie wolno o nich
              zapominac,bo jak sie statystykom przyjrzysz to ofiar komunizmu jest wiecej niz
              ofiar hitleryzmu,tyle,ze jakos wstydliwie o nich zapomnielismy a nie powinnismy.


              --
              dream catchers
              • polski_francuz Re: Zielone lata 19.03.07, 20:45
                Kto stracil zycie na uniwersytetach?
                A ze wychowali do brych i niedobrych...ciebie i mnie tez wychowali.

                A ze inni sa gorzej wychowani?

                Czy mamy zadac zamkniecia klasztorow, bo Stalin w nich sie ksztalcil?

                Allez, bez przesadyzmu.

                PF
                • i-love-2-ski Re: Zielone lata 19.03.07, 20:52
                  polski_francuz napisał:

                  > Kto stracil zycie na uniwersytetach?
                  >

                  ludzie tracili zycie z powodu takiego a nie innego systemu i ludzie zwiazani z
                  tym systemem i holdujacy ideao tego systemu powinni byc odsunieci od zloba i
                  tyle. o ile mi wiadomo zamieszki na uniwersytetach byly rowniez,czy ludzi tam
                  mordowali tego nie wiem,ale w czasie stanu wojennego niezle tlukli pf,a co
                  niektorych wywalali z pracy,szykanowali czy okaleczali. uczelnie byly czescia
                  systemu gdzie ta banda tez pracowala,mnie w kazdym razie uczyli ci partyjni i
                  wolalabym ich wtedy jako profow nie widziec.
                  --
                  dream catchers
        • vico1 Re: Lustracje na uniwerkach 19.03.07, 21:13
          Po nastaniu nowych porzadkow robiono sobie kpiny lustracyjne. Wszystko po to, by
          pokazac, ze kazdy cos mial na sumieniu, rozne takie glupoty nie warte zachodu.
          Popelniono wielki blad, gdyz to spowodowalo poczucie bezkarnosci u ludzi, na
          potege farbowano wroble, tworzyly sie mafijne uklady starych kameradow.
          W uczelniach - trzeba pamietac, ze glownym ich celem jest dydaktyka, wladze
          utrzymali dawni POPowcy. To juz zakrawalo na kpiny.

          Mozna sobie zadac pytanie, czy lustracja teraz ma sens. Wedlug mnie nie jest
          jeszcze za pozno, ale nie wniesie to juz optymizmu, entuzjazmu i poczucia
          sprawiedliwosci. To sa symbole nowych czasow, tego zabraklo.
            • vico1 Re: Lustracje na uniwerkach 19.03.07, 23:51
              No tak, ale pozostanie plama na sumieniach reformatorow. A moze mi sie tak tylko
              wydaje. Niezrobilo sie tego wczesniej, teraz jest ryzyko uznania calej tej
              operacji "czystych rak" jako rozgrywki miedzypartyjnej.
              Dla nas, osob postronnych, to juz i tak nie ma znaczenia. Tym ba
            • vico1 Re: Lustracje na uniwerkach 19.03.07, 23:53
              No tak, ale pozostanie plama na sumieniach reformatorow. A moze mi sie tak tylko
              wydaje. Nie zrobilo sie tego wczesniej, teraz jest ryzyko uznania calej tej
              operacji "czystych rak" jako rozgrywki miedzypartyjnej.
              Dla nas, osob postronnych, to juz i tak nie ma znaczenia. Tym bardziej, ze jak
              ktos tu zasugerowal, sami jestesmy donosicielami.
    • mars_99 antykomunistyczna histeria w PL 20.03.07, 01:33
      ciekawe ze zadnemu z antykomunistycznych meneli rzadzacych obecnie w PL
      nie przyszlo do glowy lustrowac pod katem kapusi policyjnych nowego
      wspanialego ustroju ktory wygnal ladnych kilka milionow na emigracje za
      chlebem, praktycznie nic nie wybudowal przez 17 lat a jedynie zyje ze
      sprzedazy tego co wybudowano w Polsce Ludowej.
      wiekszosc ludzi zyje ponizej minimum egzystencji, a elytom w glowie tylko Katyn,
      lustracja, podskakiwanie Rosji, deklarowanie wiernopoddannstwa hameryce i israelowi
      a a na koniec...you guessed it..lustracja.

      --
      When I give food to the poor, they call me a saint. When I ask why the poor have no food, they call me a communist.
    • indris Re: Lustracje na uniwerkach 29.03.07, 15:17
      To kretyństwo. Uczelnie powinny to solidarnie zbojkotować. Mają prawem
      gwarantowaną autonomię, więc rząd niewiele im może zrobić.
      --
      Amicus Plato sed magis amica veritas
      (Arystoteles)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka