Dodaj do ulubionych

Ich war ein Berliner

10.10.07, 12:45
a takze J.F. Kennedy. Dlaczego jestem z tego dumny?

Bo nagroda Nobla z chemii 2007 poszla na rece Berlinczyka, 71 letniego prof.
Ertla:

www.spiegel.de/wissenschaft/mensch/0,1518,510553,00.html
Za prace nad reakcjami na cialem stalym czyli katalize heterogenna. Prace o
charakterze praktycznym.

Cuzje sie sie Nobel do Polski zbliza. Juz tylko ostatnie 70 km zostalo do
pokonania...

PF
Edytor zaawansowany
  • uyu 10.10.07, 22:41
    Gratuluje optymizmu. Jednak wydaje mi sie, ze do tych 70 km trzeba
    dorzucic miliony euro na stworzenie polskim naukowcom odpowiednich
    warunkow do pracy. No chyba, ze trafi nam sie noblista-emigrant. Jak
    Marie Curie-Sklodowska.

    --
    Sur le plus beau trône du monde, on n’est jamais assis que sur son
    cul ! (Na najpiekniejszym tronie swiata i tak zawsze siedzimy
    tylko na wlasnej dupie.) [Montaigne]

    Dwa lata na koncu swiata: www.uyu.bloog.pl/
  • de_oakville 11.10.07, 00:44
    Marlena Dietrich "war Berlinerin" z urodzenia, a kiedy opuscila swoje rodzinne
    miasto i mieszkala poza Niemcami podrozujac po swiecie, to spiewala piosenke
    mowiaca o tym, ze w Berlinie pozostawila walizke z pamiatkami z dawnych dobrych
    czasow. Wielu sluchalo tego ze wzruszeniem w okresie, kiedy Berlin byl
    podzielony i nie mogl sie rozwijac w taki sam sposob jak inne najwazniejsze
    metropolie tego swiata, czyli bez ograniczen. Teraz juz moze, a piosenka dalej
    przyjemna do sluchania.

    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
    Ich hab noch einen Koffer in Berlin

    "Ich hab noch einen Koffer in Berlin,
    deswegen muss ich nächstens wieder hin.
    Die Seligkeiten vergangener Zeiten
    sind alle noch in meinem Koffer drin.

    Ich hab noch einen Koffer in Berlin.
    Der bleibt auch dort und das hat seinen Sinn.
    Auf diese Weise lohnt sich die Reise,
    denn, wenn ich Sehnsucht hab, dann fahr ich wieder hin.

    Wunderschön ist’s in Paris auf der Rue Madelaine.
    Schön ist es, im Mai in Rom durch die Stadt zu gehen,
    oder eine Sommernacht still beim Wein in Wien.
    Doch ich denk, wenn ihr auch lacht, heut’ noch an Berlin.

    Ich hab noch einen Koffer in Berlin, ....

    Denn ich hab noch einen Koffer in Berlin."
    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
  • polski_francuz 11.10.07, 07:11
    Emigrantow bylo juz kilku. Urodzony w Polsce byl ostatnio Schally z biologii (o
    ile sie nie myle, w latach 70).

    Co do finansowania to zmienil bym miliony na miliardy a przy okazji piorytety
    rzadu (szczerze mowiac bylbym nawet za zmiana rzadu).

    PF
  • you-know-who 11.10.07, 01:59

    jestes paczkiem czy berlinczykiem?

    wiesz ze do dzis trwaja zaciekle spory czy jfk powiedzial niegramatycznie... nie
    powiesz przeciez
    ich bin *ein* Deutscher?

    zreszta, po berlinsku powinno byc chyba

    ik bin berlijna



    --------------------

    Der Satz ist einfach falsch. Der Satz hätte richtigerweise lauten müssen:
    "Ich bin Berliner."
    Aber so wie Kennedy es gesagt hat, heisst es:
    "Ich bin ein Pfannkuchen."
    Denn "ein Berliner" ist wie jeder weiss außerhalb von Berlin die Bezeichnung für
    Pfannkuchen.
    Kennedy war ein Pfannkuchen.
    ----------------------------------------------------
    I used to smile when picking up my bread and rolls at a Hamburg bakery on seeing
    a monumental wall-poster portraying a succulent jelly-doughnut and captioned,
    with a good-humored allusion to JFK's speech:
    ICH BIN EIN BERLINER.
  • absztyfikant 11.10.07, 02:53
    pl.youtube.com/watch?v=EF3kDBAhUWY
    --
    ○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●
    ○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●○●
  • polski_francuz 11.10.07, 07:07
    Historycznych cytatow nie nalezy zmieniac. Co prawda JFK "ist" a nie "war" ale
    cytat zostal.

    Jesli berlinerisch to raczej "ick".

    PF
  • you-know-who 11.10.07, 08:37
    > Jesli berlinerisch to raczej "ick".

    na.. ik denk det is keen fehler.
    eentlich nüscht jenauet weeß man nich, aber...

    www.donatoploegert-fanpage.de/discografie/dollwatlos/dollwatlostexte.html
    Strassen von Berlin
    Wo ik jebor'n bin
    Komm und atme Jgroßstadtduft
    Ik liebe die Berlina Luft

    -----------------------------------------
    a tutaj piosenka z dedykacja dla oakvilla, ktory czesto podobne perelki wylawia.
    o "katolickiej" zakonnicy i "katolickim" kierowcy taksowki, ktory ma taki dziwny
    odruch ze na widok zakonnic mysli o seksie. no a zakonnica..
    piekny tekscik. konczy sie nieoczekiwanie :-)


    NÄCHSTENLIEBE
    Musik: Bielfeldt - Text: Plögert
    In eena kalten Februarnacht
    Steht 'ne Nonne am Kudamm und winkt
    Laut quietschend hält 'ne Taxe an
    In deren Rücksitz sie dankbar versinkt

    Sie ruft ihr Ziel dem Fahrer zu
    Doch statt zu fahr'n 'glotzt der sie nur an
    Die Nonne fracht: "Is irjndwat los?"
    Er sacht: "Nö" und setzt die Taxe in Jang

    Nach wenjen Oojenblicken nur
    Starrt der Fahrer sie schon wieda an
    Die Nonne drängt: "Nu raus damit!
    Ik spür jenau, dass ik Ihn'n helfen kann!"

    Jetzt fasst der Mann sich doch 'n Herz
    Und sacht: "Schwester, ik hab so'n Komplex:
    Sobald ik wo 'ne Nonne seh
    Kann ik an nüscht andret denken als... Sex!"

    Die Nonne ist janz biff und baff
    Doch tut der Mann Ihr ooch ij'ndwie leid
    "Sie sind katholisch, hoff ik doch?"
    "Jaaa", sacht der lüstern, zu allem bereit

    "Und Frau und Kinda hab'n se nich?
    Und Sie lüjen mich jetzt ooch nich an?"
    "Natürlich nich'!", versichert der
    "Jut!", sacht die Nonne, "denn fahr'n se rechts ran!"

    Die Nächstenliebe wird vollbracht
    Um 'ne Seele von Qual zu befrei'n
    Die beeden sind dem Himmel nah
    Da jammert lautstark der Fahrer "Oh, nein!"

    "Wat ik jesacht hab, is' nich' wahr!
    Ik bin verflucht, det weeß ik jenau
    Weil ik in Wahrheit Jude bin
    Ik hab zwee Töchter und zuhause 'ne Frau!"

    Die Nonne lächelt: "Still, mein Sohn!
    Jetzt hör doch och meinen Fall:
    Ik heiß Jacqueline, studier Physik
    Und ik komm jrade vom Karnevalsball...
  • de_oakville 11.10.07, 09:28
    Sprawa z "Ich bin ein Berliner" byla juz wielokrotnie "walkowana". Kennedy nie
    popelnil zadnej gafy ani zadnego bledu.

    urbanlegends.about.com/cs/historical/a/jfk_berliner.htm
    "Several years ago when I visited Germany, I found myself having drinks with a
    German journalist who struck me as fairly intelligent, so I asked her the
    question. She said that it is certainly not true. President Kennedy said the
    phrase absolutely correctly, although possibly with a thick American accent. It
    seems that the German language is simply not that trivial — it has subtleties
    that very few non-native speakers grasp. She said that if President Kennedy had
    said "Ich bin Berliner," he would have sounded silly because with his heavy
    accent he couldn't possibly have come from Berlin. But by saying "Ich bin ein
    Berliner," he actually said "I am one with the people of Berlin." This is her
    exact translation as best I can remember it."
  • de_oakville 11.10.07, 09:55
    you-know-who napisal:

    >a tutaj piosenka z dedykacja dla oakvilla, ktory czesto podobne >perelki wylawia.
    >o "katolickiej" zakonnicy i "katolickim" kierowcy taksowki, ktory ma >taki dziwny
    >odruch ze na widok zakonnic mysli o seksie. no a zakonnica..

    Dziekuje za dedykacje. Ciekawa historyjka, szkoda tylko, ze tych dwoje
    dowiedzialo sie o sobie prawdy dopiero po fakcie. Gdyby od samego poczatku mieli
    pojecie, co jest grane i nie mydlili sobie niepotrzebnie oczu wzgledem tego, kim
    sa, to mogliby "das Leben in vollen Zügen genießen". A tak najedli sie tylko
    strachu i w sumie uzyli tyle "co kot naplakal" (albo "jak pies w studni").

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.