Dodaj do ulubionych

Dokument Kościóła katolickiego w sprawie legali...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 13:02
uwazam taki dokument za sluszny
Obserwuj wątek
    • gabrielacasey Dokument Kościóła katolickiego w sprawie legali... 31.07.03, 13:03
      Ja tez jestem przeciwna. Z powodu nie wiary, lecz logiki:
      malzenstwo to heteroseksualny rytual o okreslonych funkcjach
      spolecznych. Rzecz jasna, jestem za zrownaniem praw majatkowych
      (wspolwlasnosc, dzidziczenie, funkcje "najblizszego krewnego"
      etc)wszelkich par, zyjacych w stalych zwiazkach, homo i hetero,
      z parami malzenskimi. Niemniej PO CO krasc ten stary
      heteroseksualny malzenski rytual? Moze by nasi geje wymyslili
      cos wlasnego?
      • Gość: LeokadiaS librunazzisci-Garbatrysia w sprawie lega IP: *.30.237.40.Dial1.Atlanta1.Level3.net 31.07.03, 13:37
        gabrielacasey napisała:

        > Ja tez jestem przeciwna. Z powodu nie wiary, lecz logiki:
        > malzenstwo to heteroseksualny rytual o okreslonych funkcjach
        > spolecznych.
        --------------------LS--------->
        nasza tow Garbatrysia=Librunazzi-scierwo- jest wzorem inne
        czerwiowego socjalistycznego jelopa Lesia : "ona je za a nawet
        przeciw"!!

        he!he!
        ---------------------------------------------------
        "rzecz jasna"!! he!he!

        LeokadiaS
        --------------------------------------------------
        Rzecz jasna, jestem za zrownaniem praw majatkowych
        > (wspolwlasnosc, dzidziczenie, funkcje "najblizszego krewnego"
        > etc)wszelkich par, zyjacych w stalych zwiazkach, homo i
        hetero,
        > z parami malzenskimi.

        -------------------------LS---------------->
        och ty tempa bolszewicka bladz!

        Niemniej PO CO krasc ten stary
        > heteroseksualny malzenski rytual? Moze by nasi geje wymyslili
        > cos wlasnego?
        ------------------LS----------------->
        a moze by te czerwone smierdzile librugnopju - zapozyczyli cos
        sensownego chocby od innych komuchow...?
        LS
        • Gość: czytajacy_przypadkiem Re: librunazzisci-Garbatrysia w sprawie lega IP: 62.242.0.* 31.07.03, 14:06
          Najpierw naucz sie po polsku poprawnie pisac, a potem laskawie
          upubliczniac swoje opinie. I poza tym co maja homoseksualne
          zwiazki wspolnego z lewica/komunistami? Jak daleko siega ta
          glupota, ze jakikolwiek komentarz na temat czegokolwiek
          zwiazanego z kosciolem sklania ludzi do pisania takich rzeczy.
          Troche rozsadku...



          Gość portalu: LeokadiaS napisał(a):

          > gabrielacasey napisała:
          >
          > > Ja tez jestem przeciwna. Z powodu nie wiary, lecz logiki:
          > > malzenstwo to heteroseksualny rytual o okreslonych funkcjach
          > > spolecznych.
          > --------------------LS--------->
          > nasza tow Garbatrysia=Librunazzi-scierwo- jest wzorem inne
          > czerwiowego socjalistycznego jelopa Lesia : "ona je za a
          nawet
          > przeciw"!!
          >
          > he!he!
          > ---------------------------------------------------
          > "rzecz jasna"!! he!he!
          >
          > LeokadiaS
          > --------------------------------------------------
          > Rzecz jasna, jestem za zrownaniem praw majatkowych
          > > (wspolwlasnosc, dzidziczenie, funkcje "najblizszego
          krewnego"
          > > etc)wszelkich par, zyjacych w stalych zwiazkach, homo i
          > hetero,
          > > z parami malzenskimi.
          >
          > -------------------------LS---------------->
          > och ty tempa bolszewicka bladz!
          >
          > Niemniej PO CO krasc ten stary
          > > heteroseksualny malzenski rytual? Moze by nasi geje
          wymyslili
          > > cos wlasnego?
          > ------------------LS----------------->
          > a moze by te czerwone smierdzile librugnopju - zapozyczyli cos
          > sensownego chocby od innych komuchow...?
          > LS
        • Gość: Antypacyfista Popieram Gabrysię IP: *.chello.pl 31.07.03, 14:15
          Może z trochę innych powodów ale uważam że ma rację.
          Nie należy zrównywać w prawach homoseksualistów z
          heteroseksualistami.

          Należy dbać o takie wartości jak:
          1. Rodzina i małżeństwo (prawo preferujące małżeństwa jest pewną
          formą premii dawaną przez państwo za posiadanie potomstwa)
          2. Dzieci (w tym i przyrost naturalny)
          3. Ład społeczny opierający się nie tylko w Polsce
          na "małżeństwie jako związku kobiety i mężczyzny" (cytat z
          konstytucji)

          A homoseksualiści powinni się cieszyć że nikt do ich nie strzela
          i nie organizować zamachów na podstawowy kodeks moralny

          Osobiście nie mam nic przeciw homoseksualistom, ale uważam że
          to ivh prywatna sprawa i powinni się pogodzić z tym że NIGDY nie
          osiągną statusu jaki przysługuje małżeństwom
          • Gość: tempus Re: Popieram Gabrysię IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.03, 15:28
            Gość portalu: Antypacyfista napisał(a):

            > Może z trochę innych powodów ale uważam że ma rację.
            > Nie należy zrównywać w prawach homoseksualistów z
            > heteroseksualistami.
            >
            > Należy dbać o takie wartości jak:
            > 1. Rodzina i małżeństwo (prawo preferujące małżeństwa jest pewną
            > formą premii dawaną przez państwo za posiadanie potomstwa)
            > 2. Dzieci (w tym i przyrost naturalny)
            > 3. Ład społeczny opierający się nie tylko w Polsce
            > na "małżeństwie jako związku kobiety i mężczyzny" (cytat z
            > konstytucji)
            >
            Czy zalegalizowanie małżeństw homoseksualistów broni komuś zakładania
            tradycyjnych rodzi i płodzenia dzieci?

            > A homoseksualiści powinni się cieszyć że nikt do ich nie strzela
            > i nie organizować zamachów na podstawowy kodeks moralny
            >
            > Osobiście nie mam nic przeciw homoseksualistom, ale uważam że
            > to ivh prywatna sprawa i powinni się pogodzić z tym że NIGDY nie
            > osiągną statusu jaki przysługuje małżeństwom

            A niepełnosprawni np. niewodomi też wg. Ciebie nie mogą mieć takich praw jak
            inni? Poczytaj sobie encyklopedie madyczne. Pewien odsetek ludzi po prostu ma
            inną orientację seksualną, tak zawsze było, jest i będzie. A głoszenie takiej
            ciemnoty świadczy tylko o polskiej zaściankowości...
              • Gość: Awx Re: Kk jest wierny swoim doktrynom IP: 162.108.22.* 31.07.03, 18:01
                Gość portalu: ANka napisał(a):

                > Czemu tego nie rozumiecie kochani? Inna sprawa to Panstwo
                > ale to juz zupelnie inna sprawa..
                > Gdyby Kosciol zreformowal te doktryne z cala pewnoscia
                > przestalby byc Kosciolem a malzenstwo - malzenstwem.. Bo
                > gdzie lezy granica? Dzis trudno powiedziec..
                >
                W tym przypadku nie jest trudno powiedziec gdzie lezy granica.
                Granica miedzy pedalstwem, a normalnoscia jest dla przecietnych ludzi oczywista! Nie ma zadnych watpliwosci.
                Rowniez stanowisko Kosciola jest tak wyrazne, ze nawet przyjaciele pedalow nie moga miec watpliwosci.
                Dla zboczencow, nazywajacych siebie "kochajacymi inaczej", czyli wszystkich rozzuchwalonych i panoszacych sie dewiantow jest
                to oczywista granica, ktorej nie moga przekroczyc. No i dobrze. Tak powinno byc. Rzeczy nienormalne powinny byc nazywane po
                imieniu. Zapewne ktorys z pedalow zacznie teraz lamentowac nad upadkiem demokracji, brakiem tolerancji, czy liberalizmu, ale czy jej
                slabosc nie jest wynikiem aroganckiej bez umiaru narzucajacej sie fali zwyrodnilej bandy wplywowych homoseksualistow?
                Niestety w tym takzwanym liberalnym spoleczenstwie, normalni ludzie, czy zwykle rodziny nie maja takiego zaplecza
                propagandowego, jak rozwydrzeni zboczency.
            • Gość: Antytempus Re: Popieram Gabrysię IP: *.vnburn01.mi.comcast.net 31.07.03, 16:16
              Tempus! Jestes albo wyjatkowym kretynem, albo wyjatkowo
              cynicznym pedalem, bo porownywanie ludzi niepelnosprawnych z
              obrzydliwymi wykolejencami jest idiotyzmem do potegi n-tej!
              Z malzenstwa dwojga wykolejencow, czyli pederastow badz lesbijek
              NIGDY nie bedzie potomstwa,czyli podtrzymania naszego ludzkiego
              istnienia. Tak wiec aprobata takich "zwiazkow homoseksualnych"
              prowadzi prosta droga do unicestwienia ludzkosci.Czy to
              dostatecznie proste Panie Pedale???
              • Gość: tempus Re: Popieram Gabrysię IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.03, 18:32
                Gość portalu: Antytempus napisał(a):

                > Tempus! Jestes albo wyjatkowym kretynem, albo wyjatkowo
                > cynicznym pedalem, bo porownywanie ludzi niepelnosprawnych z
                > obrzydliwymi wykolejencami jest idiotyzmem do potegi n-tej!
                > Z malzenstwa dwojga wykolejencow, czyli pederastow badz lesbijek
                > NIGDY nie bedzie potomstwa,czyli podtrzymania naszego ludzkiego
                > istnienia. Tak wiec aprobata takich "zwiazkow homoseksualnych"
                > prowadzi prosta droga do unicestwienia ludzkosci.Czy to
                > dostatecznie proste Panie Pedale???

                Nie zwykłem dyskutować z chamami, ale zrobię wyjątek. A ludzi którzy są różnej
                płci ale bezpłodni nie mają prawa się pobrać? Poszukaj więc innych argumentów.
                I nabierz kultury, to jest w życiu przydatne.
            • Gość: ficino Re: Popieram Gabrysię IP: *.ny5030.east.verizon.net 31.07.03, 18:09
              Gość portalu: tempus napisał(a):

              > Gość portalu: Antypacyfista napisał(a):
              >
              > > Może z trochę innych powodów ale uważam że ma rację.
              > > Nie należy zrównywać w prawach homoseksualistów z
              > > heteroseksualistami.
              > >
              > > Należy dbać o takie wartości jak:
              > > 1. Rodzina i małżeństwo (prawo preferujące małżeństwa jest pewną
              > > formą premii dawaną przez państwo za posiadanie potomstwa)
              > > 2. Dzieci (w tym i przyrost naturalny)
              > > 3. Ład społeczny opierający się nie tylko w Polsce
              > > na "małżeństwie jako związku kobiety i mężczyzny" (cytat z
              > > konstytucji)
              > >
              > Czy zalegalizowanie małżeństw homoseksualistów broni komuś zakładania
              > tradycyjnych rodzi i płodzenia dzieci?
              >
              > > A homoseksualiści powinni się cieszyć że nikt do ich nie strzela
              > > i nie organizować zamachów na podstawowy kodeks moralny
              > >
              > > Osobiście nie mam nic przeciw homoseksualistom, ale uważam że
              > > to ivh prywatna sprawa i powinni się pogodzić z tym że NIGDY nie
              > > osiągną statusu jaki przysługuje małżeństwom
              >
              > A niepełnosprawni np. niewodomi też wg. Ciebie nie mogą mieć takich praw jak
              > inni? Poczytaj sobie encyklopedie madyczne. Pewien odsetek ludzi po prostu
              ma
              > inną orientację seksualną, tak zawsze było, jest i będzie. A głoszenie
              takiej
              > ciemnoty świadczy tylko o polskiej zaściankowości...

              to co powiedizles swiadczy o twojej oreintacji seksualnej "ciota"....cioty na
              gilotyne!
          • gabrielacasey Kosciol mowi o'prawie naturalnym'.Ja o NATURZE 31.07.03, 17:08
            Roznica zadna. I choc i u zwierzat sporadycznie trafiaja sie zwiazki
            homoseksualne, to jednak nie one sluza przedluzeniu gatunku.A w historii
            ludzkiej malzenskie rytualy wszelkich kultur maja temu przedluzaniu
            gatunku/rodu sprzyjac i je chronic.
            Jasne, zabezpieczajmy prawa ludzkie i obywatelskie homoseksualistow. Zamiast
            dziesiatkow aktow prawnych wprowadzmy jeden akt prawny, deklaracje pozycia
            partnerskiego, dajaca szereg praw automatycznie, jak akt slubu.
        • Gość: Maleed Re: librunazzisci-Garbatrysia w sprawie lega IP: 62.233.142.* 31.07.03, 15:35
          LS, to jest jakis belkot.
          Czy ktos rozumie te wypowiedz?
          Fragment:
          > ------------------LS----------------->
          > a moze by te czerwone smierdzile librugnopju -
          zapozyczyli cos
          > sensownego chocby od innych komuchow...?
          > LS
          Komunisci? A co maja komunisci do wypowiedzi Watykanu nt.
          malzenstw homoseksualnych?
          Gabriela jest przynajmniej osoba komunikatywna..

          To tyle. Co do zwiazkow homo to sie zgadzam - Kosciol ma
          prawo je kwestinowac, ale nie ma prawa tego Panstwo.

          • gabrielacasey Do Meleeda: uwazaj -pulapka semantyczna!!! 31.07.03, 17:37
            Jestem za zrownaniem wiekszosci praw cywilnych i obywatelskich
            homoseksualistow: poza prawem do adopcji. Bo jako socjolog i kulturoznawca nie
            uwazam, by para homoseksualna mogla byc najwlasciwszymi "rule models" dla
            dzieciakow, wychowujacych sie w takiej "rodzinie". I dlatego bylam, jestem i
            bede przeciwna okreslaniu zwiazkow homoseksualnych mianem "malzenstwa": by
            podobienstwo formy nie implikowalo jednosci jednak odmiennych tresci. I zaden
            dyletant, oglupiony przez political correctness i mody, nie zmusi mnie do
            zanegowania mej WIEDZY.
            Reszta malzenskich praw, a jakze: wspolnota majatkowa, dziedziczenie, obowiazek
            wzajemnych swiadczen w okreslonych przypadkach, prawna separacja po rozpadzie
            zwiazku, przejmowanie pelnocnictwa w okreslonych przypadkach (np. choroba
            psychiczna) z mocy prawa etc.etc. Jasne, i dzisiaj da sie to zalatwic SZEREGIEM
            operacji prawnych, niemniej powinien - jak w przypadku malzenstwa - wystarczyc
            jeden kwitek, jakis akt stalego zwiazku partnerskiego. Nb. prawo niektorych
            panstw Unii przynajmniej w pewnych sferach wyraznie idzie w tym kierunku:np. w
            UK obywatel brytyjski rownie dobrze, przy pomocy tych samych formularzy,
            wystapic o prawo stalego pobytu w UK dla wspolmazonka, jak rowniez swego
            stalego partnera hetero-czy homoseksualnego.
        • Gość: pawcio PISZCIE LUDZIE PO POLSKU!!! IP: *.acn.pl / 10.69.4.* 31.07.03, 18:47
          CO TO ZA BEŁKOT! MOŻE JEDNAK UŻYWAJCIE JĘZYKA POLSKIEGO!



          Gość portalu: LeokadiaS napisał(a):

          > gabrielacasey napisała:
          >
          > > Ja tez jestem przeciwna. Z powodu nie wiary, lecz logiki:
          > > malzenstwo to heteroseksualny rytual o okreslonych funkcjach
          > > spolecznych.
          > --------------------LS--------->
          > nasza tow Garbatrysia=Librunazzi-scierwo- jest wzorem inne
          > czerwiowego socjalistycznego jelopa Lesia : "ona je za a
          nawet
          > przeciw"!!
          >
          > he!he!
          > ---------------------------------------------------
          > "rzecz jasna"!! he!he!
          >
          > LeokadiaS
          > --------------------------------------------------
          > Rzecz jasna, jestem za zrownaniem praw majatkowych
          > > (wspolwlasnosc, dzidziczenie, funkcje "najblizszego
          krewnego"
          > > etc)wszelkich par, zyjacych w stalych zwiazkach, homo i
          > hetero,
          > > z parami malzenskimi.
          >
          > -------------------------LS---------------->
          > och ty tempa bolszewicka bladz!
          >
          > Niemniej PO CO krasc ten stary
          > > heteroseksualny malzenski rytual? Moze by nasi geje
          wymyslili
          > > cos wlasnego?
          > ------------------LS----------------->
          > a moze by te czerwone smierdzile librugnopju - zapozyczyli cos
          > sensownego chocby od innych komuchow...?
          > LS
      • Gość: msz Re: Dokument Kościóła katolickiego w sprawie lega IP: *.hc-sc.gc.ca 31.07.03, 14:52
        gabrielacasey napisała:

        > Ja tez jestem przeciwna. Z powodu nie wiary, lecz logiki:
        > malzenstwo to heteroseksualny rytual o okreslonych funkcjach
        > spolecznych. Rzecz jasna, jestem za zrownaniem praw majatkowych
        > (wspolwlasnosc, dzidziczenie, funkcje "najblizszego krewnego"
        > etc)wszelkich par, zyjacych w stalych zwiazkach, homo i hetero,
        > z parami malzenskimi. Niemniej PO CO krasc ten stary
        > heteroseksualny malzenski rytual? Moze by nasi geje wymyslili
        > cos wlasnego?


        Nawet i wtym dokumencie wspomina sie o akci plciowym.
        Czy moge byc w malzenstwie bez tych aktow?
        Np. w celech spadkowych pobrac sie z wujem?
        <lub jakims przedmiotem, szafa?>
      • Gość: elfik Re: Dokument Kościóła katolickiego w sprawie lega IP: 195.205.31.* 31.07.03, 15:38
        gabrielacasey napisała:

        > Ja tez jestem przeciwna. Z powodu nie wiary, lecz logiki:
        > malzenstwo to heteroseksualny rytual o okreslonych funkcjach
        > spolecznych. Rzecz jasna, jestem za zrownaniem praw
        majatkowych
        > (wspolwlasnosc, dzidziczenie, funkcje "najblizszego krewnego"
        > etc)wszelkich par, zyjacych w stalych zwiazkach, homo i
        hetero,
        > z parami malzenskimi. Niemniej PO CO krasc ten stary
        > heteroseksualny malzenski rytual? Moze by nasi geje wymyslili
        > cos wlasnego?
        Wiesz, nie chodzi o to zeby zwiazki homoseksulane nazywac
        malzenstwem bo przeciz nie o to chodzi. Zazwyczaj i uwierz mi
        wielu z nas jest w takiej sytaucji chodzi wylacznie o zrownanie
        praw majatkowych takich wlasnie o ktorych wspomnialas jak
        dziedziczenie i wspolwlasnosc. Wyobraz sobie ze mieszkam ze
        swoja dziewczyna, mamy razem mieszkanie wspolny dorobek i cos
        sie wydarzy? Wszystko dziedzicza rodzice lub rodzenstwo? Postaw
        sie w naszej sytuacji, nie chcemy krasc "WASZEGO" rytualu,
        chcemy tylko podobnych praw
        bo takich samych pewnie nigdy nie bedziemy mieli
        • Gość: Awx Re: Dokument Kościóła katolickiego w sprawie lega IP: 162.108.22.* 31.07.03, 16:47
          Gość portalu: elfik napisał(a):

          >... Postaw
          > sie w naszej sytuacji, nie chcemy krasc "WASZEGO" rytualu,
          > chcemy tylko podobnych praw
          > bo takich samych pewnie nigdy nie bedziemy mieli

          Pierwsze, nigdy nie dorobicie sie potomstwa.

          Drugie, nie macie naturalnych racji bytu.

          Trzecie, jestescie, delikatnie mowiac, w pelni normalni.

          Czwarte, zdajecie sobie sprawe z co najmniej jednego z powyzszych i to jest dla was b. przykra swiadomosc.

          Piate, wasze agresywne i wulgarne ekshibicje w tzw. paradach "milosci" dodaja slusznej racji do traktowania was jako elementu
          zdegenerowanego, kurewskiego i niepotrzebnego w cywilizowanym spoleczenstwie.

          • Gość: ficino Re: Dokument Kościóła katolickiego w sprawie lega IP: *.ny5030.east.verizon.net 31.07.03, 22:01
            Gość portalu: Awx napisał(a):

            > Gość portalu: elfik napisał(a):
            >
            > >... Postaw
            > > sie w naszej sytuacji, nie chcemy krasc "WASZEGO" rytualu,
            > > chcemy tylko podobnych praw
            > > bo takich samych pewnie nigdy nie bedziemy mieli
            >
            > Pierwsze, nigdy nie dorobicie sie potomstwa.
            >
            > Drugie, nie macie naturalnych racji bytu.
            >
            > Trzecie, jestescie, delikatnie mowiac, w pelni normalni.
            >
            > Czwarte, zdajecie sobie sprawe z co najmniej jednego z powyzszych i to jest
            dl
            > a was b. przykra swiadomosc.
            >
            > Piate, wasze agresywne i wulgarne ekshibicje w tzw. paradach "milosci"
            dodaja s
            > lusznej racji do traktowania was jako elementu
            > zdegenerowanego, kurewskiego i niepotrzebnego w cywilizowanym
            spoleczenstwie.
            >

            pedaly sa jak robactwo...jak nie AIDS to co innego...
      • Gość: gynt Re: Dokument Kościóła katolickiego w sprawie lega IP: 217.153.105.* 31.07.03, 16:33
        Kościół (katolicki) zawsze w podobnych przypadkach posługuje się
        argumentem "prawo naturalne", na którego wykładnię zawłaszczył
        sobie patent. Na nic naukowa statystyka, że homoseksualizm w
        olbrzymiej większości nie jest orientacją z wyboru, a więc jest
        jak najbardziej naturalny. Z wypowiedzi obrońców "prawa
        naturalnego" wynika też, że naturalną funkcją i powinnością
        małżeństwa jest prokreacja, co w sposób oczywisty eliminuje
        możliwości w tym względzie związków homoseksualnych.
        Cały świat zwierzęcy (i roślinny również) obywa się przy
        prokreacji bez instytucji małżeństwa. Liczne dowody na to, jak
        też na seks bez prokreacji, dają również przedstawiciele
        kościoła. Nie jest więc ona (prokreacja) żadnym argumentem w
        dyskusji na ten temat, a kościół lepiej by w tej kwestii
        zachował wstydliwe milczenie. Dla jasności: nie jestem gejem.
        Śmieszą mnie i drażnią postawy i zachowania niektórych gejów,
        jak też postawy i zachowania większości heteroseksualnych
        ortodoksów (w swoim mniemaniu) religijnych.
        Na zakończenie: niemiłym zaskoczeniem jest dla mnie Twoja
        opinia, chyba że ją tak misternie wyłożyłaś, iż nie załapałem.
        Pozdrawiam
    • Gość: pomysłowy_DOBROMIR MONTY PYTHON Z LAT 80-TYCH NADAL AKTUALNY... IP: *.ii.com.pl 31.07.03, 13:05
      CYT: "Związki homoseksualne, jako wykluczające z aktu płciowego
      dar życia, pozostają bowiem "w sprzeczności z naturalnym prawem
      moralnym. (...) W żadnym wypadku nie mogą zostać zaaprobowane"

      Jednym słowem każda sperma jest święta, każda sperma to dar boży.
      Polecam SENS ŻYCIA WG. MONTY PYTHONA epilog.1 Nardziny

      A ty erni pierdolnij się w główkę i pomyśl, że gdyby nie ludzie
      inaczej myślący niż KATOLE Z KOŚCIOŁA RZYM.KATOL. to
      siedzielibyśmy w średniowieczu i biczowali się.
        • Gość: pomysłowy_DOBROMIR Re: MONTY PYTHON Z LAT 80-TYCH NADAL AKTUALNY... IP: *.ii.com.pl 31.07.03, 13:19
          Gość portalu: erni napisał(a):

          > gdyby nie katole, to moze o 1000 lat pozniej mielibysmy szkoly,
          > szpitale, itp, itd, albo w ogole tego bysmy nie mieli.

          BUAHAHAHAHAHAHAAHA napisz jeszcze jakiś dobry kawał.... please please. TAK
          ŁADNIE PISZESZ. Napisz może jeszcze (jak to nazywał mój klecha z ogólniaka) coś
          o ŚREDNIOWIECZU JAKO BUJNEGO ROZWOJU KULTURY I NAUKI....

          :)))

          To nic że gdyby nie arabowie, to nie znalibyśmy nawet matmy.
          • Gość: Wilhelm z Baskerville Re: MONTY PYTHON Z LAT 80-TYCH NADAL AKTUALNY... IP: 217.96.2.* 31.07.03, 13:31
            Gość portalu: pomysłowy_DOBROMIR napisał(a):

            BUAHAHAHAHAHAHAAHA napisz jeszcze jakiś dobry kawał.... please
            please. TAK ŁADNIE PISZESZ. Napisz może jeszcze (jak to nazywał
            mój klecha z ogólniaka) coś o ŚREDNIOWIECZU JAKO BUJNEGO ROZWOJU
            KULTURY I NAUKI....
            :)))
            To nic że gdyby nie arabowie, to nie znalibyśmy nawet matmy.

            Kolego, jak na swoją ksywę jesteś wyjątkowo niedouczony. Polecam
            na początek "Jesień Średniowiecza" (Huizingi, a nie dupsko
            kolesia z Pulp Fiction!) i może cos Profesora Swieżawskiego -
            warto byłoby, gdybyś nie posługiwał się Oświeceniowym
            stereotypem Średniowiecza i poczytał sobie co nieco na temat
            ciągłości kulturowej. Pierdolony wale!
            • Gość: pomysłowy_DOBROMIR Ciągłość kulturowa A PIER*OLONY WAŁ... IP: *.ii.com.pl 31.07.03, 16:32
              Gość portalu: Wilhelm z Baskerville napisał(a):

              > Gość portalu: pomysłowy_DOBROMIR napisał(a):
              >
              > BUAHAHAHAHAHAHAAHA napisz jeszcze jakiś dobry kawał.... please
              > please. TAK ŁADNIE PISZESZ. Napisz może jeszcze (jak to nazywał
              > mój klecha z ogólniaka) coś o ŚREDNIOWIECZU JAKO BUJNEGO ROZWOJU
              > KULTURY I NAUKI....
              > :)))
              > To nic że gdyby nie arabowie, to nie znalibyśmy nawet matmy.
              >
              > Kolego, jak na swoją ksywę jesteś wyjątkowo niedouczony. Polecam
              > na początek "Jesień Średniowiecza" (Huizingi, a nie dupsko
              > kolesia z Pulp Fiction!) i może cos Profesora Swieżawskiego -
              > warto byłoby, gdybyś nie posługiwał się Oświeceniowym
              > stereotypem Średniowiecza i poczytał sobie co nieco na temat
              > ciągłości kulturowej. Pierdolony wale!

              Czy ta ciągłość kulturowa zdefiniowana przez Ciebie (jw.) to poglądy wyrobione
              przez ww. lektury??? No ale nic dziwnego skoro pewnie czytasz publikacje
              oficjalnie wspierane przez KK.

              A tak na serio to oczywiście... Zapomniałeś dodać pare ważnych rzeczy że
              ciągłość kulturowa nie ma nic do rzeczy w związku z rozwojem cywilizacyjnym.
              A mało kto pamięta że w średniowieczu to właśnie kościół dzięki swojej postawie
              wyznaczał jaka powinna być nauka i co powinna odkrywać...
      • Gość: Gur Re: MONTY PYTHON Z LAT 80-TYCH NADAL AKTUALNY... IP: *.wne.uw.edu.pl 31.07.03, 13:29
        Gość portalu: pomysłowy_DOBROMIR napisał(a):

        > CYT: "Związki homoseksualne, jako wykluczające z aktu płciowego
        > dar życia, pozostają bowiem "w sprzeczności z naturalnym prawem
        > moralnym. (...) W żadnym wypadku nie mogą zostać zaaprobowane"
        >
        > Jednym słowem każda sperma jest święta, każda sperma to dar boży.
        > Polecam SENS ŻYCIA WG. MONTY PYTHONA epilog.1 Nardziny
        >
        > A ty erni pierdolnij się w główkę i pomyśl, że gdyby nie ludzie
        > inaczej myślący niż KATOLE Z KOŚCIOŁA RZYM.KATOL. to
        > siedzielibyśmy w średniowieczu i biczowali się.


        Cos ci sie chyba pomieszlo z tym Monty Python'em. W tym
        dokumencie chodzilo jedynie o to, ze z zwiazkow homoseksualnych
        nie rodza sie dzieci - zadnej zmianki o swietosci spermy tam nie
        znalazlem - moze przeoczylem - prosze o ewentualne wskazowki.
        A co do zwiazkow homoseksualnych, to nie widze zadnego powodu,
        aby przyznawac im przywileje normalnych malzenstw, bo takie
        normalne malzenstwa otrzymaly je nie dla wygody doroslych, ale
        dlatego, ze utrzmanie dzieci kosztuje, ze kobieta bedaca w
        zaawansowanej ciazy i jakis czas po porodzi nie moze pracowac
        itd. Jezeli homoseksualisci chce miec wspolnote majatkowa, to nie
        jest to zaden problem, natomiast nie widze zadnego powodu, aby
        przyznawac im jakies preferencje podatkowe, kiedy wszystkim
        pozostalym sie je obcina.

        I jeszcze cos - ignorancja nie nalezy sie chwalic. Polecam jakis
        podrecznik historii, moze w koncu sie dowiesz, ze w sredniowiecza
        to wlasnie Kosciol Katolicki byl nosnikiem postepu, a w zasadzie
        cala reszta byla zacofana, natomiat kultura rozwijala sie wcale
        nie gorzej niz w czasach pozniejszych, tyle ze byl inna, wiec nie
        wyrazaj tak kategorycznych sadow o czym, o czym w zasadzie nic
        nie wiesz.
        • Gość: tempus Re: MONTY PYTHON Z LAT 80-TYCH NADAL AKTUALNY... IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.03, 15:42
          Gość portalu: Gur napisał(a):

          > ...I jeszcze cos - ignorancja nie nalezy sie chwalic. Polecam jakis
          > podrecznik historii, moze w koncu sie dowiesz, ze w sredniowiecza
          > to wlasnie Kosciol Katolicki byl nosnikiem postepu, a w zasadzie
          > cala reszta byla zacofana, natomiat kultura rozwijala sie wcale
          > nie gorzej niz w czasach pozniejszych, tyle ze byl inna, wiec nie
          > wyrazaj tak kategorycznych sadow o czym, o czym w zasadzie nic
          > nie wiesz.

          Rewelacja? Skąd takie sensacje wzięłaś/wziąłeś? Bardzo się mylisz! KK
          wstrzymywał rozwój nauki, a opornych palił na stosach. Po ogromnym rozwoju
          filozofii, etyki, nauki, sztuki w starożytności KK zafundował Europie 1000 lat
          ciemnoty. I do dzisiaj się wtrąca do polityki próbując wprowadzać swoje nauki.
          Na szczęście poza takimi zacofanymi krajami jak Polska niewiele jest miejsc
          gdzie Czrni mają tak dużo do powiedzenia.
        • Gość: pomysłowy_DOBROMIR Re: MONTY PYTHON Z LAT 80-TYCH NADAL AKTUALNY... IP: *.ii.com.pl 31.07.03, 16:44
          "I jeszcze cos - ignorancja nie nalezy sie chwalic. Polecam jakis
          podrecznik historii, moze w koncu sie dowiesz, ze w sredniowiecza
          to wlasnie Kosciol Katolicki byl nosnikiem postepu, a w zasadzie
          cala reszta byla zacofana, natomiat kultura rozwijala sie wcale
          nie gorzej niz w czasach pozniejszych, tyle ze byl inna, wiec nie
          wyrazaj tak kategorycznych sadow o czym, o czym w zasadzie nic
          nie wiesz."

          Cóż skoro nie widziałeś MONTY PYTHONA i epilogu pierwszego to nie wyrywaj tego
          z kontekstu... Nie chodzi tu o świętość spermy, ale całokształt poglądów w
          kwestii płodzenia dzieci głoszonych przez Kościół Kat. Ale po cholerę ja Tobie
          to wyjaśniam... Lepiej idź i zastanów się nad SENSEM ŻYCIA...

          Co do zacytowanej przeze mnie twojej wypowiedzi. O jakim postępie mówisz??? O
          tym że np. poglądy jednego księdza (czyt. Kopernika) znalazły się na listach
          ksiąg zakazanych??? O tym że Galileusz zmuszany był do wyrzeczenia się swoich
          poglądów w kwestiach astronomi??? DOPRAWDY PIĘKNY POSTĘP (nie mówiąc o tym że
          całą kartografie, algebre średniowieczna Europa kulturowo odziedziczyła właśnie
          od Arabów...)

          PIĘKNY POSTĘP... MOŻE JESZCZE DODASZ ŻE IGNACY LOYOLA BYŁ NOŚNIKIEM POSTĘPU????
          ŚREDNIOWIECZE TO BYŁ JEDEN WIELKI CIEMNOGRÓD I NEGACJA CAŁEGO STAROŻYTNEGO
          DOBYTKU KULTUROWEGO (łącznie z nauką), dopiero niejaki Akwinata powolutku
          zaczął włączać dobytek starożytnych myślicieli do świata do
          chrześcijańskiego... I to i tak na modłę CHRZEŚCIJAŃSKĄ... A więc nie pitolcie
          mi o średniowieczu jako rozwoju nauki, ponieważ ŚREDNIOWIECZE TRWAŁO BEZ MAŁA
          10 WIEKÓW... I OCZEKUJE TU NA TYM FORUM, ABY KTOŚ (oczywiście poza rolniczymi
          wynalazkami) OPISAŁ ZDOBYCZE NAUKI ŚREDNIOWIECZNEJ... I TO PRZEDE WSZYSTKIM W
          CZASIE PIERWSZYCH WIEKÓW ŚREDNIOWIECZA..

      • Gość: DJM Re: MONTY PYTHON Z LAT 80-TYCH NADAL AKTUALNY... IP: *.ct.com.pl / 10.0.0.* 31.07.03, 13:30
        Gość portalu: pomysłowy_DOBROMIR napisał(a):

        > CYT: "Związki homoseksualne, jako wykluczające z aktu płciowego
        > dar życia, pozostają bowiem "w sprzeczności z naturalnym prawem
        > moralnym. (...) W żadnym wypadku nie mogą zostać zaaprobowane"
        >
        > Jednym słowem każda sperma jest święta, każda sperma to dar boży.
        > Polecam SENS ŻYCIA WG. MONTY PYTHONA epilog.1 Nardziny
        >
        > A ty erni pierdolnij się w główkę i pomyśl, że gdyby nie ludzie
        > inaczej myślący niż KATOLE Z KOŚCIOŁA RZYM.KATOL. to
        > siedzielibyśmy w średniowieczu i biczowali się.
        -----------------------------------------------------------

        No jane musielbyśmy np. czekać do 2003 roku aż Pomysłowy Dobromir ustali, że to
        nie Słońce krązy wokół Ziemi jak to uczynił ksiądz kanonik Mikołaj Kopernik
        • Gość: pomysłowy_DOBROMIR ZAPOMNIAŁEŚ DODAĆ O INDEKSIE KSIĄG ZAKAZANYCH... IP: *.ii.com.pl 31.07.03, 16:47
          Gość portalu: DJM napisał(a):

          > Gość portalu: pomysłowy_DOBROMIR napisał(a):
          >
          > > CYT: "Związki homoseksualne, jako wykluczające z aktu płciowego
          > > dar życia, pozostają bowiem "w sprzeczności z naturalnym prawem
          > > moralnym. (...) W żadnym wypadku nie mogą zostać zaaprobowane"
          > >
          > > Jednym słowem każda sperma jest święta, każda sperma to dar boży.
          > > Polecam SENS ŻYCIA WG. MONTY PYTHONA epilog.1 Nardziny
          > >
          > > A ty erni pierdolnij się w główkę i pomyśl, że gdyby nie ludzie
          > > inaczej myślący niż KATOLE Z KOŚCIOŁA RZYM.KATOL. to
          > > siedzielibyśmy w średniowieczu i biczowali się.
          > -----------------------------------------------------------
          >
          > No jane musielbyśmy np. czekać do 2003 roku aż Pomysłowy Dobromir ustali, że
          to
          >
          > nie Słońce krązy wokół Ziemi jak to uczynił ksiądz kanonik Mikołaj Kopernik

          Popatrz popatrz... A co powiesz o Galileuszu i jego sprawie??? A zapomniałeś o
          indeksie ksiąg zakazanych i o tym że nauka kopernika była "WYKLĘTA" (właśnie w
          tym indeksie) oficjalnie przez kościół????
    • Gość: Yurek Re: Dokument Kościóła katolickiego w sprawie lega IP: *.dsl.support.nl 31.07.03, 13:18
      Co do tzw "slubow" Kosciol Katolicki ma calkowita racje - mozna
      naturalnie mowic o wspolnotach majatkowych ludzi jednoplciowych
      zyjacych razem ale nie o malzenstwach. Tym bardziej nie o
      adopcjach dzieci. Inaczej do dalej z ta "tolerancja" dlaczego
      nie brac "slubu" z ukochanym psem lub kotem?, przewaznie te
      zwierzeta sa wierne az do smierci w przeciwienstwie do
      wiekszosci (statystycznie) par homoseksualnych.
    • Gość: jansz Re: Dokument Kościóła katolickiego w sprawie lega IP: 207.129.53.* 31.07.03, 13:22
      Uważam, że to tylko kwestia nazewnictwa. Oczywiście jeśli
      mówimy o małżeństwie to jest to parodia, na którą żaden Kościół
      nie wyrazi zgody, ale chyba chodzi tu o czynności cywilno-
      prawne. Czy nie można tego nazwać np: "Umowa o przeniesieniu
      praw małżeńskich" lub majątkowych (jak kto woli) i zawierać ją
      notarialnie ze wszystkimi konsekwencjami prawnymi. Nie jestem
      prawnikiem, więc może to nie takie proste, ale mieszanie
      małżeństwa tam gdzie chodzi o sprawy prawne to chyba przesada !?
      • Gość: DJ M Re: Z powodu takich 'dokumentów' zmieniłam wyznan IP: *.ct.com.pl / 10.0.0.* 31.07.03, 13:40
        No to jest to raczej objaw tchórzostwa, wygodnictwa i nihilizmu. Ale każdy ma
        do tego prawo. Oczywiście nie masz też nic przeciwko temu aby twój mąż obecny
        lub przyszły rozwiódł się z tobą za pomocą trzykrotnie przesłanej wiadomości
        sms.
        Ja tam abstrachuję od słuszności i niesłuszności, ale chyba dobrze, że stoi
        ktoś jeszcze na gruncie obrony jakichś tradycyjnych wartości.

        Naprawdę ja nie widzę powodów aby za kilka lat ktoś nie chciał wziąć małżeństwa
        z ukochanym psem lub pamiętną owcą z filmu Woody Allena. No przecież w tym
        wypadku też może chodzić o szczerą miłość. O to nie trudno. Odbywają się już
        cmentarne pochówki psów i kotów, a małżeństwa - dlaczegóż by nie. Ba, medycyna
        genetyczna idzie błyskawicznie na przód (znowu ci przebrzydli katole chcą ją
        ograniczać). Ja nie wykluczam, że w jakieś perspektywie ze związku Pomysłowego
        Dobromira i jakiejś wersji owcy Dolly może powstać całkiem udane potomstwo,
        albo z małżeństwa Pauli i Psa Szarika.
        • klaryska Re: Z powodu takich 'dokumentów' zmieniłam wyznan 31.07.03, 15:02
          chyba Ci przygrzalo. I nic nie rozumiesz co to znaczy byc para
          homoseksulana. Czy to gorsi ludzie zeby wychowywac dzieci.
          A wogole jezeli Unia zalegalizuje takie zwiazki Polska tez
          bedzie musiala.
          Gość portalu: DJ M napisał(a):

          > No to jest to raczej objaw tchórzostwa, wygodnictwa i
          nihilizmu. Ale każdy ma
          > do tego prawo. Oczywiście nie masz też nic przeciwko temu aby
          twój mąż obecny
          > lub przyszły rozwiódł się z tobą za pomocą trzykrotnie
          przesłanej wiadomości
          > sms.
          > Ja tam abstrachuję od słuszności i niesłuszności, ale chyba
          dobrze, że stoi
          > ktoś jeszcze na gruncie obrony jakichś tradycyjnych wartości.
          >
          > Naprawdę ja nie widzę powodów aby za kilka lat ktoś nie chciał
          wziąć małżeństwa
          >
          > z ukochanym psem lub pamiętną owcą z filmu Woody Allena. No
          przecież w tym
          > wypadku też może chodzić o szczerą miłość. O to nie trudno.
          Odbywają się już
          > cmentarne pochówki psów i kotów, a małżeństwa - dlaczegóż by
          nie. Ba, medycyna
          > genetyczna idzie błyskawicznie na przód (znowu ci przebrzydli
          katole chcą ją
          > ograniczać). Ja nie wykluczam, że w jakieś perspektywie ze
          związku Pomysłowego
          > Dobromira i jakiejś wersji owcy Dolly może powstać całkiem
          udane potomstwo,
          > albo z małżeństwa Pauli i Psa Szarika.
      • Gość: Rugi Re: Z powodu takich IP: *.wne.uw.edu.pl 31.07.03, 13:56
        Gość portalu: Paula napisał(a):

        > I mam spokój. Kto by się na to odważył?

        Mi tez sie wiele zeczy w Kosciele Katolickim nie podoba, ale nie
        oznacza to, ze zmienie wiare. Po prostu latwiej jest uciec niz
        pozostac i starac sie cos zmienic, ale to juz byla twoja dacyzja.
    • Gość: Paula Do emiego IP: 213.25.91.* 31.07.03, 13:31
      Po pierwsze nie katole, tylko chrześcijanie, a to już różnica, a
      po drugie największy rozkwit edukacyjny i w ogóle cywilizacyjny
      Rzeczpospolita przeżyła w XVI wieku, czyli wtedy, gdy triumf
      święciła reformacja.
      • Gość: erni Re: Do emiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.07.03, 14:02
        odpowiadam, bo zwrocilas sie do mnie. Napisalem "katole" w odpowiedzi na jakis
        wczesniejszy komentarz, po prostu uzylem tego slowa. Po drugie, jezeli
        wezmiemy prawoslawnych, to ich udzial w rozwoj nauki, itp, byl znikomy,
        podobnie z reformatami, ktory wlasciwie tylko skrytykowali, nic wielkiego nie
        wymyslajac. A to ze Rzeczpospolita rozwinela sie wlasnie w czasie "Reformacji"
        akurat nie jest owocem pracy reformatow. E
    • Gość: sic No i o co ten krzyk IP: 212.160.72.* 31.07.03, 13:33
      Ja nie rozumiem w czym problem Kościół Katolicki głoszący nauki
      według pewnych doktryn przez ten Kościół uważanych za jedyne
      słuszne potępia związki homoseksualne mniej lub bardziej
      oficjalnie... Teraz powiedzcie wy którzy uważacie że Kościół to
      taki twór żywcem wyjęty ze średniowiecza co ma powiedzieć
      Kościół milionom "wiernych" że w piśmie świętym nastąpiła drobna
      pomyłka że Bóg myślał też o związkach homoseksualnych... Zanim
      zaczniecie udzielać ślubów parom homoseksualnym zastanówcie się
      nad tym czym naprawde jest Kościół poza rozwiniętą instytucją
      całkiem nieźle rozwiniętą i prosperującą :) Pozatym mówimy o
      udzielaniu ślubów czy zalegalizowaniu na równych prawach z
      małżeństwami heteroseksualnymi... Sam ślubom byłbym przeciwny bo
      pomyślcie przez chwile logicznie zgodnie z naukami kościoła już
      żyją w grzechu czy naprawdę potrzebny im cały rytuał?? Czy w
      oczach wiernych nie będzie to profanacją??? Co innego
      legalizacja niech sobie żyją razem długo i szczęśliwie
      dziedziczą po sobie mają równe prawa itd itd no poza adopcją
      dzieci ( chociaż tu też sprawa jest raczej trudna do rozwiązania
      co z parami homoseksualnymi które mają dzieci i dziecko rozwija
      się "normalnie" - co zrobicie odbierzecie im dzieci a może
      wysterylizujecie żeby nie mogli się rozmnażać??? ) Zanim
      zaczniecie się wypowiadać na temat Kościoła i idiotyzmów jakie
      wygłasza zastanówcie się jaki wpływ miałoby nie wygłaszania
      takich idiotyzmów na wiernych ... na pewno by to ich nie
      uspokajało :)
      To mówiłem ja gorący zwolennik prawie równości o wolności
      każdego człowieka i jednocześnie przeciwnik Kościoła jako
      Instytucji
      SIC :) lambert@poczta.wp.pl
      • Gość: Tom Re: No i o co ten krzyk IP: *.bas.roche.com 31.07.03, 13:40
        Ale, ale.. jesli KK sie nie myli to wszyscy jestesmy dziecmi
        bozymi. Wszyscy wiec i osoby homoseksualne nimi sa.. a jesli tak
        jest tzn, ze sa tez czescia planu bozego... Ale KK pewnie mysli,
        ze to jest choroba i elekrtowstrzasami da sie ja wyleczyc, a
        jesli to nie pomoze to zawsze mozna sprobowac ogniem..
        A w sumi chodzi o to, ze gdy jeden partner jest chory to drugi
        nie moze go odwiedzic w szpitalu bo nie jest rodzina.. i tylko o
        to chodzi aby ponstwo i organizacje uznawaly, ze maja do siebie
        prawo
        pozdrawiam
        Tom
        • Gość: ANka Jest inny problem Tomciu IP: *.ifn-magdeburg.de 31.07.03, 13:50
          Te dazenia zrozumiale ale legalizacja malzenstw to prosta
          droga do legalizacji adopcji dzieci.. Choroba to nie
          jest.. Ale wybacz czy zagwarantujesz ze z chlopaka, ktore
          zaadoptuje malzenstwo homo- wyrosnie dzieciak hetero?
          A latwo to i tak wam chyba nie jest? Chcielibyscie zeby
          taki dzieciak tez mial ´nielatwo´?
          • Gość: Tom Alez Anno IP: *.bas.roche.com 31.07.03, 13:53
            Wyzej wypowiada sie ktos na ten temat..
            Skoro jak sama mowisz nie jest to choroba, to mozna wyjsc z
            zalozenia, ze nie mozna sie tym zarazic.. Alternatywa jest np,
            ze takie dziecko jako dorosly bedzie mial duzo szersze
            horyzonty.. I nikt nie mowi o adopcjach, to nie jest w Polsce
            tematem.. chodzi przede wszystkim o pieniedza i wspolny majatek.
            Pozdrawiam
            Tom

            Gość portalu: ANka napisał(a):

            > Te dazenia zrozumiale ale legalizacja malzenstw to prosta
            > droga do legalizacji adopcji dzieci.. Choroba to nie
            > jest.. Ale wybacz czy zagwarantujesz ze z chlopaka, ktore
            > zaadoptuje malzenstwo homo- wyrosnie dzieciak hetero?
            > A latwo to i tak wam chyba nie jest? Chcielibyscie zeby
            > taki dzieciak tez mial ´nielatwo´?
            • Gość: ANka Niekoniecznie IP: *.ifn-magdeburg.de 31.07.03, 14:02
              Nie choroba ale w pewnym sensie ´zarazic sie´ mozna.
              To kwestia wrazliwej psychiki.. Szerokie horyzonty to
              jedno ale za szerokie w kwestii erotyki - z tym bywa
              roznie..Ja nie mowie ze kazdy gay nie jest subtelny..To
              sprawa indywidualna (chyba) nie mniej widzialam pare
              rzeczy u hetero - tez to tak w kwestii tej subtelnosci a
              mam juz swoja 30 tke.. Zastanawiam sie jakie wrazenie
              zrobiloby na mnie rozprawiczanie w knajpie przy pomocy
              palca i na oczach wszystkich - gdybym byla mlodsza...
              Generalnie sadze ze to sprawa b. delikatna.. I czy chodzi
              o malzenstwa ´koscielne´?
                  • Gość: ANka NO tak bo IP: *.ifn-magdeburg.de 31.07.03, 14:17
                    pisze Pan z Francji:)- oj przepraszam to byl zart..
                    Nie chcialam byc drapiezna.. Niemniej wiekszosc facetow
                    przy piwie z kumplami na ten fakt narzeka.. Mysle ze w
                    wielu krajach jest tak- wystarczy posluchac troche
                    dowcipow..Fakt Francja jest na to troche uczulona.. NO w
                    koncu od lat uskutecznia sie tam rozwody z racji na
                    podatki.. Wcale sie nie dziwie...
                    • Gość: Tom Re: NO tak bo IP: *.bas.roche.com 31.07.03, 14:20
                      Zawiode Pania panie Anno... nie mieszkam we Francji i jednie
                      jezdze tam na zakupy..od czasu do czasu..

                      Pozdrawiam :)

                      Gość portalu: ANka napisał(a):

                      > pisze Pan z Francji:)- oj przepraszam to byl zart..
                      > Nie chcialam byc drapiezna.. Niemniej wiekszosc facetow
                      > przy piwie z kumplami na ten fakt narzeka.. Mysle ze w
                      > wielu krajach jest tak- wystarczy posluchac troche
                      > dowcipow..Fakt Francja jest na to troche uczulona.. NO w
                      > koncu od lat uskutecznia sie tam rozwody z racji na
                      > podatki.. Wcale sie nie dziwie...
                        • Gość: Tom Re: NO dobrze IP: *.bas.roche.com 31.07.03, 14:26
                          Pani Anno (nawiasem wowiac moja zona tez Anna jest :))
                          Postaram sie z calych sil Pani wiecej nie zawiesc.. A jesli
                          chodzi o francje to lubie ich kuchnie i tyle.. A cala reszta to
                          jest moja proba samodzielnego myslenia i tyle.. I nie trzeba
                          marudzic zonie, ze wydaje za duzo.. wystarczy, ze to ona
                          prowadzi domowa buchalterie, sama wie ile mozna wydac..

                          pozdrawiam :)

                          Gość portalu: ANka napisał(a):

                          > To prosze mnie juz wiecej nie zawodzic.. Ale jest Pan
                          > fracophone- nie prawdaz? A to juz podchodzi pod kulture...
                          > Niemniej narzekania mezczyzn na tendencje kobiet (zon) do
                          > wydawania sa faktem.. W roznych krajach...
              • Gość: Tom Re: Niekoniecznie IP: *.bas.roche.com 31.07.03, 14:08
                Anno przeraza mnie stronniczosc Twojej wypowiedzi.. W kazdej
                grupie znajduja sie jakies dlupie elementy. I sam fakt bycia
                homoseksualnym nie robi z czlowieka zwyrodnialca, przestepcy
                itp.. A tak swoja droga to jaki wplyw na rozwoj dziecka ma widok
                meza tlukacego zone?
                Wydaje misie, ze wielu podswiadomie robi znak rownosci miedzy
                homoseksualnymi zwiazkami a zboczencami wykozystujacymi dzieci..
                A to nie jest to samo

                Gość portalu: ANka napisał(a):

                > Nie choroba ale w pewnym sensie ´zarazic sie´ mozna.
                > To kwestia wrazliwej psychiki.. Szerokie horyzonty to
                > jedno ale za szerokie w kwestii erotyki - z tym bywa
                > roznie..Ja nie mowie ze kazdy gay nie jest subtelny..To
                > sprawa indywidualna (chyba) nie mniej widzialam pare
                > rzeczy u hetero - tez to tak w kwestii tej subtelnosci a
                > mam juz swoja 30 tke.. Zastanawiam sie jakie wrazenie
                > zrobiloby na mnie rozprawiczanie w knajpie przy pomocy
                > palca i na oczach wszystkich - gdybym byla mlodsza...
                > Generalnie sadze ze to sprawa b. delikatna.. I czy chodzi
                > o malzenstwa ´koscielne´?
                • Gość: ANka Nic takiego nie mysle IP: *.ifn-magdeburg.de 31.07.03, 14:14
                  Po prostu obserwuje.. Nie akceptuje ani tluczenia na
                  oczach i nie na oczach ani tego co opisalam za bardzo..
                  Niemniej cos w tym jest ze na skutek np pewnego typu
                  szkolnictwa w UK z internatami od lat natezenie
                  homoseksualizmu daje sie tam odczuc.. Chyba nie tylko ja
                  to obserwuje...A nie mozna tez powiedziec ze wplyw
                  rodzicow czy opiekunow na dzieci jest zaden. Zwlaszcza w
                  sferze emocjonalnej.. Zwiazki rodzicow czy opiekunow to
                  sfera jak najbardziej emocjonalna....
                  • Gość: Tom Re: Nic takiego nie mysle IP: *.bas.roche.com 31.07.03, 14:18
                    Droga Anno

                    Ale to co mowsz jest dowodem na to, ze wiecej sie o tym mow.. a
                    ni eze jest wiecej.. kiedy bylo to temat tabu co wcale nie
                    znaczy, ze homoseksualizmy "powstal" dopiero niedawno. Jedynie
                    informacja o tym jest dostepniejsza niz iles lat temu.
                    Pozdrawiam
                    Tom
                    PS a tak swoja droga to moze inni wezma przyklad z nas i zamiast
                    rzucac w siebie ku*** itp, zaczna rozmawiac..


                    Gość portalu: ANka napisał(a):

                    > Po prostu obserwuje.. Nie akceptuje ani tluczenia na
                    > oczach i nie na oczach ani tego co opisalam za bardzo..
                    > Niemniej cos w tym jest ze na skutek np pewnego typu
                    > szkolnictwa w UK z internatami od lat natezenie
                    > homoseksualizmu daje sie tam odczuc.. Chyba nie tylko ja
                    > to obserwuje...A nie mozna tez powiedziec ze wplyw
                    > rodzicow czy opiekunow na dzieci jest zaden. Zwlaszcza w
                    > sferze emocjonalnej.. Zwiazki rodzicow czy opiekunow to
                    > sfera jak najbardziej emocjonalna....
                    • Gość: ANka Byl i nie bylo IP: *.ifn-magdeburg.de 31.07.03, 14:27
                      To zalezalo od kultury.. A juz na takiej Nowej Gwinei
                      typy kultur w rozdzieleniu przez uksztaltowanie
                      powierzchni, rozwijaly sie b. roznie.. Byly takie ktore
                      akceptowaly homoseksualizm, byly i inne b. monogamiczne..
                      a byly i takie gdzie holdowal styl ´czestowania´ gosci
                      zona...
                      Mysle ze rozsadny dystans jest dobry..
                      A fakt faktem - malzenstwa homo zbyt efektywnie nowych
                      podatnikow nie produkuja....
                      • Gość: Tom Re: Byl i nie bylo IP: *.bas.roche.com 31.07.03, 14:30
                        Anno

                        Tak sie sklada, ze homoseksualizm przewijal sie w calej historii
                        europejskiej. Wystarczy przypomniec sobie Rzym. Masz swiata
                        racje mowiac o dystansie.. i wlasnie tego brakuje kierownictwu
                        KK i wielu, wielu jego fanow.. przykaldem niech beda wypowiedzi
                        przesycone slowani, ktorych nie waze sie powtorzyc

                        Pozdrawiam

                        Gość portalu: ANka napisał(a):

                        > To zalezalo od kultury.. A juz na takiej Nowej Gwinei
                        > typy kultur w rozdzieleniu przez uksztaltowanie
                        > powierzchni, rozwijaly sie b. roznie.. Byly takie ktore
                        > akceptowaly homoseksualizm, byly i inne b. monogamiczne..
                        > a byly i takie gdzie holdowal styl ´czestowania´ gosci
                        > zona...
                        > Mysle ze rozsadny dystans jest dobry..
                        > A fakt faktem - malzenstwa homo zbyt efektywnie nowych
                        > podatnikow nie produkuja....
          • diquial Re: Jest inny problem Tomciu 31.07.03, 15:06
            Gość portalu: ANka napisał(a):
            > Ale wybacz czy zagwarantujesz ze z chlopaka, ktore
            > zaadoptuje malzenstwo homo- wyrosnie dzieciak hetero?

            Co za bzdura. Dzieciak ma być homo, bo wychowuje go homopara? To skąd ci
            wszyscy geje i te wszystkei lesbijki? Jeśli byłoby tak, jak wterdzisz, to powinno
            też dzialać w drugą stronę, prawda? - czyli dzieciak jest hetero, bo
            wychowywany przez heteroparę. Tymczasem geje i lesbijki wychowywani są
            przez heterorodziców - więc zgodnie z Twoją, ANko logiką, nie powinno gejów
            i lesbijek być... Ale jakoś są, i to dość sporo...
            • Gość: ANka Re: Jest inny problem Tomciu IP: *.ifn-magdeburg.de 31.07.03, 15:25
              Twierdze ze gdyby nie moda to np populacja kobiet
              kochajacych kobiety tu w Niemczech bylaby znacznie
              mniejsza.. Oczywiscie to twierdzenie mozna podwazyc..
              Ja nie twierdze ze homoseksualizm nie istnieje i nie
              pojawia sie troche samoistnie.. Zwierzeta kopuluja nawet
              z przedmiotami ale nie chodzi o to o czym myslimy.. w
              wiekszosci przypadkow jest to tez przekazywanie dominacji..
              Krotko mowiac ´ustawianie´ przeciwnika..
              I nie ma w tym nic niezwyklego..
              Niemniej ludzie - tak mi sie przynajmniej wydaje pod
              wieloma wzgledami maja bogatsza psychike a stad i
              problemy i wplywy z zewnatrz...
              Dlatego mam obawy ze dziecko z takiego malzenstwa ma duzo
              wieksze szanse byc gayem.. Nie mowie ze musi ani ze
              samoistny homoseksualizm nie istnieje..

              • Gość: Tom Re: Jest inny problem Tomciu IP: *.bas.roche.com 31.07.03, 15:32
                Anno

                Homosekualizm nie jest choroba ani dewiacja spoleczna i nie
                mozna wychowac na geja.. Ja mam wielu znajomych homoseksualistow
                obu plci i wierz mi to sa calkiem normalni ludzi.

                Gość portalu: ANka napisał(a):

                > Twierdze ze gdyby nie moda to np populacja kobiet
                > kochajacych kobiety tu w Niemczech bylaby znacznie
                > mniejsza.. Oczywiscie to twierdzenie mozna podwazyc..
                > Ja nie twierdze ze homoseksualizm nie istnieje i nie
                > pojawia sie troche samoistnie.. Zwierzeta kopuluja nawet
                > z przedmiotami ale nie chodzi o to o czym myslimy.. w
                > wiekszosci przypadkow jest to tez przekazywanie dominacji..
                > Krotko mowiac ´ustawianie´ przeciwnika..
                > I nie ma w tym nic niezwyklego..
                > Niemniej ludzie - tak mi sie przynajmniej wydaje pod
                > wieloma wzgledami maja bogatsza psychike a stad i
                > problemy i wplywy z zewnatrz...
                > Dlatego mam obawy ze dziecko z takiego malzenstwa ma duzo
                > wieksze szanse byc gayem.. Nie mowie ze musi ani ze
                > samoistny homoseksualizm nie istnieje..
                >
                • Gość: ANka W tym jednym sie nie zgadzam IP: *.ifn-magdeburg.de 31.07.03, 15:37
                  Mam po prostu zupelnie inne obserwacje.. Mlodziez chlonie
                  teraz chetnie idealy popu- a najbardziej modna wersja to
                  teraz wlasnie dwie panie.. Wiec tak az dobrze to nie jest..
                  Ja nie moglabym stwierdzic tego samego...W wielu
                  kulturach ´wychowuje sie´ homoseksualistow wlasnie w taki
                  sposob.. Inaczej nie byloby tez bi.. Nie chodzi o to by
                  tworzyc nad tym pietno choroby.. Sadze ze aktualnie na
                  swiecie problem jest odwrotny.. Ja mam juz np troche
                  dosyc homoseksualizmu pokazywanego przy kazdej
                  najmniejszej okazji, w kinach, na koncertach.. To troche
                  inwazja.. Jestem chyba az za bardzo hetero i stad troche
                  mnie to razi...no ale to moze ja jestem chora...
                  • Gość: Tom Re: W tym jednym sie nie zgadzam IP: *.bas.roche.com 31.07.03, 15:43
                    Anno

                    Wracamy do tego co juz zostalo powiedziane.. To nie jest moda,
                    to jest dostep do informacji i zniszczenie zapor, ktore
                    powodowaly, ze sie nie mowilo o tych tematach.
                    Nigdzie sie nie wychowuje homoseksualistow, tym bardziej, ze oni
                    maja naprawde ciezkie zycie, bo nawet w krajach, gdzie panuje
                    wieksze zrozumienie, znajduja sie ludzie pietnujacy inne
                    orientacje seksualne. A jesli chodzi o bisekualnosc to moze Cie
                    zapewnic, ze nie jest to mode i tez nie choroba. Tak sie sklada,
                    ze mialem zwiazek z kobieta o tej orientacji.. wiec cos na ten
                    temat wiem
                    Pozdrawiam

                    Gość portalu: ANka napisał(a):

                    > Mam po prostu zupelnie inne obserwacje.. Mlodziez chlonie
                    > teraz chetnie idealy popu- a najbardziej modna wersja to
                    > teraz wlasnie dwie panie.. Wiec tak az dobrze to nie jest..
                    > Ja nie moglabym stwierdzic tego samego...W wielu
                    > kulturach ´wychowuje sie´ homoseksualistow wlasnie w taki
                    > sposob.. Inaczej nie byloby tez bi.. Nie chodzi o to by
                    > tworzyc nad tym pietno choroby.. Sadze ze aktualnie na
                    > swiecie problem jest odwrotny.. Ja mam juz np troche
                    > dosyc homoseksualizmu pokazywanego przy kazdej
                    > najmniejszej okazji, w kinach, na koncertach.. To troche
                    > inwazja.. Jestem chyba az za bardzo hetero i stad troche
                    > mnie to razi...no ale to moze ja jestem chora...
                    • Gość: ANka Ale moda tez jest IP: *.ifn-magdeburg.de 31.07.03, 15:52
                      NO niech mi Pan tego nie wmawia - blagam..
                      To widac na kazdym kroku - slepa nie jestem.. Nawet jesli
                      forma buntu to bunt jest glupi.. A co do tych kobiet..
                      Kobiety wiele potrafia udawac.. Nawet czasem robia to dla
                      Panow aby ich rozbawic.. Tak mysle...
                      I w pewnym sensie b. rozumiem bo raczej nie wyobrazam
                      sobie sytuacji odwrotnej.. Tzn maz zabawia sie z panem
                      zeby sprawic przyjemnosc zonie.. Czy taki stosunek do tej
                      kwestii to tez moje pietnowanie?
                      • Gość: Tom Re: Ale moda tez jest IP: *.bas.roche.com 31.07.03, 16:00
                        Pani Anno

                        Prosze zauwazyc,ze kobieta, ktora "zabawia" sie z inna kobieta
                        dla meza nie bedzie chciala legalizowac zwiazku i ta kobieta. To
                        jest calkiem inna dzialka. Ja tez mieszkam poza Polska i tez
                        widze wiecej niz to widac w Polsce, ale w zyciu nie wpadlbym na
                        to, ze jest to wychowywanie homosekaualistow. A poza tym, nic
                        nam do tego co inni robia w lozku.

                        Pozdrawiam
                        Tom

                        Gość portalu: ANka napisał(a):

                        > NO niech mi Pan tego nie wmawia - blagam..
                        > To widac na kazdym kroku - slepa nie jestem.. Nawet jesli
                        > forma buntu to bunt jest glupi.. A co do tych kobiet..
                        > Kobiety wiele potrafia udawac.. Nawet czasem robia to dla
                        > Panow aby ich rozbawic.. Tak mysle...
                        > I w pewnym sensie b. rozumiem bo raczej nie wyobrazam
                        > sobie sytuacji odwrotnej.. Tzn maz zabawia sie z panem
                        > zeby sprawic przyjemnosc zonie.. Czy taki stosunek do tej
                        > kwestii to tez moje pietnowanie?
                        • Gość: ANka Ja tez nie lubie ogladac kogos innego w lozku IP: *.ifn-magdeburg.de 31.07.03, 16:05
                          Niemniej mam wrazenie ze np czasem narzuca mi sie pewne
                          ´normy estetyczne´ przez kino, czasem nawet teatr itd..
                          A swoja droga to juz dawno wiadomo ze to co sie nam
                          pokazuje nie jest bez wplywu na to co robimy.. I tylko o
                          tym caly czas mowie...
                          Ja nie wiem czy zwiazki homo mozna tak gleboko ukryc w
                          relacjach na codzien zeby nie mialy wplywu na dziecko..
                          Wiec twierdze ze maja - jednak.. w koncu braki w
                          relacjach hetero dzieci tez odczuwaja i mam takie
                          wrazenie ze odbija sie to na ich zyciu emocjonalnym i
                          erotycznym w przyszlosci.. Zreszta na potwierdzenie tej
                          tezy jest wiele badan rowniez ze swiata zwierzat....
                            • Gość: Tom Re: Chociaz pewno Pan powie IP: *.bas.roche.com 31.07.03, 16:10
                              Nie mialem na mysli podgladactwa.. niestety odnosze wrazenie, ze
                              nasze stanowiska sa tak odlegle, ze jakaolwiek probo ich
                              zblizenia jest skazana na porazke.. szkoda.. ale takie jest juz
                              zycie.. I tym smutnym wnioskiem koncze i jade do mojego, jakze
                              heteroseksualnego domu

                              Zycze milego wieczoru
                              Tom

                              Gość portalu: ANka napisał(a):

                              > ze zamilowanie do podgladania to tez nie choroba...
                              • Gość: ANka Niech sie Pan nie zraza.. IP: *.ifn-magdeburg.de 31.07.03, 16:20
                                Jestem uparta ale nie az tak aby deptac czyjes
                                poglady..Na pewno Kosciol nie powinien miec wplywu na
                                Panstwo w takiej formie..
                                Ale nie moze Pan oczekiwac by sie wciaz reformowal z
                                racji na mode.. To co mowilam o kulturach to fakt ale
                                niech Pan tez zwroci uwage, ze w roznych kulturach rozne
                                rzeczy byly bardziej lub mniej akceptowane.. Trudno
                                powiedziec co jest wieksza wolnoscia..Ja na pewno nie
                                potepie mojego dziecka jesli przypadkiem wyrosnie na
                                homoseksualiste.. I nie ma na to wplywu ani Kosciol ani w
                                tym przypadku Panstwo...
          • Gość: paul Re: Jest inny problem Tomciu IP: 62.190.198.* 31.07.03, 17:32
            Anciu,
            A czy Ty gwarantujesz, ze dziecko wychowywane przez pare heteroseksualna nie
            wyrosnie na geja? Bo ja wolalbym byc wychowywany przez pare mam lub tatusiow,
            ktorzy sie kochaja, niz przez tradycyjna pare, gdzie ojciec pije wode i obija
            matke. A jesli bede miec kiedys dzieci, to wszystko mi jedno, jakiej beda
            orientacji seksualnej (szczerze mowiac, nawet wolalbym miec corke lesbijke).
            • Gość: ANka Ja nie gwarantuje ja pytam IP: *.ifn-magdeburg.de 31.07.03, 17:53
              I znam efekt dzialania przykladow. To wszystko..
              Nie analizuje tutaj dobra i zla..
              A warto poczytac dalej a nie tylko jedna wypowiedz..
              Zreszta w tej kwestii zgadzam sie z Gabriela...
              Ja tam wole nianczyc wnuki jesli chce Pan znac moje
              zdanie w tej kwestii....Na razie mi jeszcze do nich b.
              daleko - ale co tam....to lepsze niz dom starcow nawet w
              takiej perspektywie...