Dodaj do ulubionych

Birmańska junta kontra "Rambo"

02.02.08, 09:40
Niestety w Birmie ropy nie ma, wiec na interwencje amerykanska nie ma co liczyc
Obserwuj wątek
    • kwakwarakwa Birmańska junta kontra "Rambo" 02.02.08, 09:43
      W Polsce są tacy, którzy czekają na polski, finałowy odcinek przygód Rambo.
      Będzie to "Rambo-Dezaktywacja", z podtytułem: Emeryt Rambo wpadł w sejmowe
      szambo. Twórcy scenariusza zastanawiają się, jaka będzie rola nieistniejącej w
      Polsce tarczy antyrakietowej. Zapewne taka sama, jak rola i znaczenie offsetu
      po zakupie doskonałych samolotów z USA, czyli żadna.

      --
      Ja jestem Prezes i Wódz twój, który cię wywiódł w pole i wprowadził w Krainę
      Obłędu. Nie będziesz miał Prezesów innych poza mną, Jarosławem. Będziesz
      miłował Prezesa swego jak brata jego. Zaprawdę Prawe to i Sprawiedliwe.
    • anarcho-emeryt Re: Birmańska junta kontra "Rambo" 02.02.08, 10:11
      Niestety....ropa jest, gaz ziemny jest i wiele innych goodies, na ktore sie juz
      wszyscy szykuja. Francuzi, Wlosi, Japonczycy, Chinczycy i Rosjanie juz sa w
      Birmie i doja ile wlezie. Indie tez przymykaja oko na to co sie w Birmie dzieje
      bo tez maja w tym "interes".
      Polska tez handluje (handlowala?) z Birma ...miedzy innymi uzbrajalismy junte w
      czolgi, helikoptery i co tam sie jeszcze dalo wcisnac.
      Czyli jest cool....A ludzie w tym kraju? no coz maja pecha...))):
      • anarcho-emeryt Re: Birmańska junta kontra "Rambo" 02.02.08, 10:25
        Wlasnie dlatego, ze na Kubie nie ma nic strategicznego!!Od czasow "kryzysu
        kubanskiego" nic nikomu ze strony Kuby nie grozi. Wiec mozna sobie po niej
        jezdzic jak po lysej kobyle. Jestesmy tacy "czujni i wrazliwi na krzywde
        ludzka". Gdyby Kuba miala jakies surowce strategiczne lub inne "biznesy" warte
        zachodu, to wszystka tam byloby cacy.
    • tomeyk Re: Birmańska junta kontra "Rambo" 02.02.08, 10:56
      Nie ma co liczyć na interwencję, bo za mocno siedzą tam Chińczycy. Z
      dzierżawionych baz od Birmy korzysta chińska flota na Morzu Andamańskim i Zatoce
      Bengalskiej. Do tego Chiny planują tam budowę naftoportu i ropociągu do Chin,
      żeby uniezależnić się od cieśniny Malakka, łatwej do zablokowania przez
      ewentualnych wrogów Chin (a tamtędy idzie gros chińskiego importu ropy). Więc
      żadna rezolucja przeciw Birmie w ONZ nie przejdzie, bo zablokują ją albo Chiny,
      wspierające tamten reżim, albo Indie, liczące na wyrzucenie stamtąd regionalnego
      konkurenta.
    • kszysztoferson Re: Birmańska junta kontra "Rambo" 02.02.08, 13:42
      zberten napisała:

      > Niestety w Birmie ropy nie ma, wiec na interwencje amerykanska nie ma co liczyc

      Taa, a gdyby Amerykanie tam weszli to ty i reszta "pacyfistów" krzyczelibyście:
      1) Precz z amerykańskim imperializmem
      2) Rząd Birmy miłuje pokój a USA to okupant, wycofać wojska
      3) Amerykanie znowu wywołali wojnę, zresztą jak wszystkie inne wojny na świecie
      4) w Birmie na pewno nie zabija ludzi rząd, tylko agenci CIA, a tak w ogóle to
      armie Birmy opłaca Ameryka
      5) Wojna nie jest rozwiązaniem
      6) Tylu Birmańczyków zabito, to wszystko przez Amerykę

      Pewnie jeszcze o jakimś haśle zapomniałem? Kto podpowie ?

      > Niestety w Birmie ropy nie ma, wiec na interwencje amerykanska nie ma co liczyc
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka