Dodaj do ulubionych

Korea Płn.: propozycje USA "nie do przyjęcia"

IP: *.fe.internet.bosch.de / 10.4.4.* 29.08.03, 09:38
Jedza trawe ale maja bombe.
Nie ma to jak wladza z wyobraznia.
Obserwuj wątek
    • Gość: grg Re: Korea Płn.: propozycje USA IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 29.08.03, 10:30
      Now accepting applications!

      U.N.K.

      The University of North Korea

      Take our Courses on you own time at you own pace!!! You can
      learn on-site in our spacious Pyongyang campus or Onrine in the
      convenience of your own command bunker!!! Chat room access to
      our friendry North Korean instructors 24 hours a day!!!

      You will Learn:
      * How to stonewall meddlesome IAEC instpectors!
      * How to Explain away equipment contaminated with enriched
      uranium!
      * 18 effective excuses why your 3rd world country needs yet
      another "Peaceful" nuclear reactor!
      * How to convert food crops to fast drug money!
      * How to evade US Navy patrols!
      * 9 ways of hiding nuclear missile parts during transshipment!
      * How to build dual-purpose chemical labs!
      * Use of neutral 3rd parties to ship weapon parts.
      * Reconfigure your SCUD I to the NODONG III in 4 easy steps!
      * How to convert food and medical aid from the UN into cold hard
      cash!
      * 136 alternatives for "Stinking American Dogs"

      Sign up Now!!! We have akredited programs in:
      * Nucrear Energy
      * Missile Technology
      * Pharmacueuticals
      * Agriculture (co-major with pharmaceuticals)
      * Economics for the 3rd world
      * Political Indoctrination
      * Sociology of the masses
      * Interrogation techniques
      * Deep Bunker construction

      Only $1,200 per unit (US $ cash only prease).

      U.N.K The University of North Korea
      WHERE YOUR DREAM OF ACHIEVING NUCLEAR STATUS IS OUR DREAM TOO!!!


      (c) 2003 kim jong il enterprises
      • Gość: Joe z Teksasu Re: Zbombardować Koreę? IP: *.ext.ti.com 29.08.03, 13:23
        Gość portalu: cheetah napisał(a):

        > Zbombardować Koreańczyków, to ich powinno nauczyć!!!
        Mysle, ze jest to zly pomysl. Inwazja Iraku jest "lose - lose" (wszyscy traca)
        rozwiazaniem z wyjatkiem firmy Halliburton, ktory juz dostal $1.7 mld od
        amerykanskich podatnikow za kontrakty w Iraku i Mr. Cheney, ktory dostal $30
        mln od Halliburton bedac viceprezydentem USA. Irak stracil kilkadziesiat
        tysiecy zabitych i rannych, Amerykanie kilkaset. Irak wydobywa 2x mniej ropy
        pod okupacja amerykanska niz wczesniej, przestepczosc wzrosla kilkakrotnie,
        bezrobocie, brak elektrycznosci, wody etc. Amerykanscy podatnicy zaplacili juz
        okolo $100 mld za koszty wojny Busha i Cheney, a koszty i deficyt budzetu USA
        ciagle rosnie. Klamstwa Busha i Blaira (B.liar) z zagrozeniem bronia masowego
        razenia ze strony Iraku wyszly na jaw. Liczba Amerykanow zwolennikow idei aby
        USA rzadzily swiatem systematycznie maleje.
        • Gość: ali Re: Zbombardować Koreę? Uwazaj bo odda ;-) IP: 62.87.157.* 29.08.03, 13:39
          Korea to nie Irak lezy duzo blizej, ma rakiety ktore moga
          dosiegnac m.in japonie (nie mowiac o korei poludniowej) a
          prawdopodobnie posiada tez takie ktore by dolecialy do USA jesli
          sie wezmie pod uwage ze oni w odroznieniu do iraku mają naprawde
          nuke to moze sie okazac ze beda w stanie wykonac kontruderzenie
          i w japoni tylko Godzilla zostanie :-) a ja dosiegli by USA to
          strach sie bac (nawet gdyby nie doleciala to wybuch
          napowierzchniowy lub powietrzny nad oceanem np w odleglosci 1
          tys km od ladu bylby jeszcze barzdiej szkodliwy nie mowie o
          lizbie zabitych w 1 dniu ale w wyniku skazenia) Wtedy G.Bush tez
          by uzyl tej broi przy okazji doprowadzajac do ogromnego skazenia
          terytorium chin na co oni nie mogli by pozostac dluzni i wielu z
          nas spotkalo by sie po drugiej stronie:-) I tego sie tak
          napradwe boi USA bo gdyby Korea byla tak daleko od nich jak irak
          i nielezala kolo chin to juz by j abombardowali
          • Gość: Joe do mk Re: nie podoba ci sie - wracaj do PL! IP: *.ext.ti.com 30.08.03, 03:01
            Gość portalu: mk napisał(a):

            > jak ci sie nie podoba polityka zagraniczna US to jedz do PL...
            Widze, ze masz nawyki z PRL. Uwazasz, ze jak nie podba mi sie obecny rzad, to
            najlepiej byloby mi dolozyc pala w leb. Na zaden rzeczowy argument ciebie nie
            stac. Pewnie marzysz o dobrych czasach gdy przeciwnikow politycznych wywozilo
            sie na Syberie lub wsadzalo do obozow koncentracyjnych. Na razie radzisz mi
            wyjazd na Kube - pamietaj, ze to jest nielegalne - wydawalbym tam dolary
            przywiezione ze soba, a to jest lamanie obecnego prawa w Stanach. Gdy komus
            zarzucasz lamanie prawa, sam powinienes prawo szanowac.
            Nie podba mi sie polityka Busha i tych, ktorzy nim steruja. Bush zostal
            prezydentem dzieki przewadze jednego glosu w Sadzie Najwyzszym, bo dostal mniej
            glosow wyborcow niz jego przeciwnik Gore. Przeciwnicy wojny z Irakiem to
            wiekszosc ludzi w Europie Zachodniej, papiez, zbyt wiele by ich tu wyliczac.
            Nawet Fox to podawal, bo innych stacji pewnie nie ogladasz. W Stanach powoli
            nacjonalistyczna fala opada i coraz mniej bedzie chetnych aby placic za wyprawe
            Busha po rope naftowa do Iraku, bo BMR tam nie ma ani sladu, a terrorysci
            zaczynaja tam migrowac z Arabii Saudyjskiej. Z ropa tez Bushowi nie udaje sie.
            Anglicy w 1920 roku zobaczyli, ze utrzymanie Iraku jako kolonii kosztuje wiecej
            niz zyski z tego wyciagane. W efekcie stamtad wycofali sie. Ale historia jest
            pewnie zbyt nudna dla ciebie.
        • Gość: mk Joe z TX: czy to jest opinia Texas Instruments? IP: *.twcny.rr.com 29.08.03, 16:35
          piszesz uzywajac adresu firmy: czy to jest opinia twojego
          pracodawcy, tj. Texas Instruments? to jest co najmniej wbrew
          regulom uzywania email w pracy w wiekszosci firm w US i co
          najmniej nieetyczne; chcesz pogadac - zalatw sobie prywatne
          konto; inaczej twoja opinia wyglada jak zdanie Texas
          Instruments czy tez 'technical support' tamze; moze lepiej
          zapytaj sie szefa lub twojego CIO...
          • Gość: MM Re: Joe z TX: czy to jest opinia Texas Instrument IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 30.08.03, 00:03
            Gość portalu: mk napisał(a):

            > piszesz uzywajac adresu firmy: czy to jest opinia twojego
            > pracodawcy, tj. Texas Instruments? to jest co najmniej wbrew
            > regulom uzywania email w pracy w wiekszosci firm w US i co
            > najmniej nieetyczne; chcesz pogadac - zalatw sobie prywatne
            > konto; inaczej twoja opinia wyglada jak zdanie Texas
            > Instruments czy tez 'technical support' tamze; moze lepiej
            > zapytaj sie szefa lub twojego CIO...

            Ja rowniez pisze z biurowego komputera. Jako wzorowy obywatel, niniejszym
            zglaszam, ze winien jestem i chce na siebie zlozyc donos. Mozesz mi powiedziec
            komu?

        • Gość: Tomson Re: US 'pertraktuje' jako krok przed 'akcja' IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 29.08.03, 16:20
          Gość portalu: mk napisał(a):

          > nie mysl ze US bierze kim-kim na serio; wg mnie te niby rozmowy
          > to tylko zwyczajowy krok zanim im przyloza; kazdy kraj - inne
          > podejscie...to nie bedzie scenariusz Iraku czy Afganistanu.
          Jankesi są zbyt zuchwali by poniżać się do rozmów z krajem jak KRL-D, gdyby
          takie rozmowy nie były im potrzebne. Wiedzą że Koreańce mogą przyjebać atomówką
          w Los Angeles albo San Francisko i trzęsą portkami.
          • Gość: mk wcale nie trzesa...;p; spokojnie czekaja... IP: *.twcny.rr.com 29.08.03, 16:43
            stuknij sie w glowe - to No. Korea trzesie dlatego tak sie
            wydzieraja; ja tam nic nie mam do Koreanczykow ale system
            totalitarny/komunistyczny mi sie nie podoba i ten kim-kim &
            co.; mysle ze wiekszosc z nich tez ma go dosyc: komu jest
            przyjemnie czytac ze sa koncu drabiny rozwoju gospodarczego, w
            kraju jak wiezienu podczas gdy reszta swiata sie rozwija? a u
            nich jedyne co sie rozwija to bron nuklearna, brzuch kim-kima i
            jego bogactwo, itp. oraz bieda reszty; a ty 'tomson', ty sie
            zdecyduj jaki model zycia ci odpowiada i przestan bredzic; a
            jak nie, to sie przenies do Laosu lub na Kube albo zasil szereg
            FARC czy nepalskich maoistow: na nich tez przyjdzie czas -
            taaak, tylko musze zajrzec do harmonogramu prac...;p
            • Gość: Tomson Czekają na tarczę antyrakietową. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 29.08.03, 17:11
              Gość portalu: mk napisał(a):

              > stuknij sie w glowe - to No. Korea trzesie dlatego tak sie
              > wydzieraja;
              Trzeba być idiotą by nie bać się amerykańskiego imperium zła.

              > ja tam nic nie mam do Koreanczykow ale system
              > totalitarny/komunistyczny mi sie nie podoba
              Amerykański system globalnej gospodarki jest o niebo bardziej niebezpieczny, bo
              szkodzi całemu światu.

              > i ten kim-kim & co.;
              A czemu? Ten Kim bardzo mi przypomina białego PAPĘ z Watykanu, tak uwielbianego
              przez Polaków.

              > mysle ze wiekszosc z nich tez ma go dosyc: komu jest
              > przyjemnie czytac ze sa koncu drabiny rozwoju gospodarczego, w
              > kraju jak wiezienu podczas gdy reszta swiata sie rozwija? a u
              > nich jedyne co sie rozwija to bron nuklearna,
              Bo amerykańskie embargo nie pozwala KRL-D na rozwój.

              > brzuch kim-kima i
              > jego bogactwo, itp. oraz bieda reszty; a ty 'tomson', ty sie
              > zdecyduj jaki model zycia ci odpowiada i przestan bredzic; a
              > jak nie, to sie przenies do Laosu lub na Kube albo zasil szereg
              > FARC czy nepalskich maoistow: na nich tez przyjdzie czas -
              > taaak, tylko musze zajrzec do harmonogramu prac...;p
              Czy ja w mojej wypowiedzi chwaliłem kima? Nie lubię kima, bo wypacza komunizm
              taj jak kiedyś robili to Stalin i Mao, ale jeszcze bardziej nie cierpię
              jankesów, bo są groźbą dla całego świata.

              • Gość: grg Re: Czekają na tarczę antyrakietową. IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 30.08.03, 02:43
                Gość portalu: Tomson napisał(a):

                > Trzeba być idiotą by nie bać się amerykańskiego imperium zła.

                :D

                > Bo amerykańskie embargo nie pozwala KRL-D na rozwój.

                A KRL-D oparte jest o ich przewspaniala filozofie JUCZE (sorry jesli
                przekrecilem), ktora oznacza "samowystraczalnosc" i jest pomyslem samego kima
                Starszego, najmadrzejszego czlowieka swiata, lacznie z wielkimi pomnikami
                Filozofii JUCZE i innymi bzdurami. Bo oni sa tak samowystraczalni, ze az wierza
                ze ich technologia wojskowa jest lepsza od chinskiej/rosyjskiej i nie
                potrzebuja wsparcia. A transporty ryzu z humanitarnej przyjmowali laskawie.
                Wiec jakie znow "embargo"? Oni sami robia WSZYSTKO, zeby sie odizolowac
                calkowicie od swiata. Pod kazdym wzgledem. Powiesz mi, co tez takiego KRL-D
                importowalo z PRL? Eksportowalo moze? A moze USA zabronili Chinczykom, Rosji
                handlowac z nimi?
                • Gość: Tomson Re: Czekają na tarczę antyrakietową. IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 13:28
                  Gość portalu: grg napisał(a):

                  > Gość portalu: Tomson napisał(a):
                  >
                  > > Trzeba być idiotą by nie bać się amerykańskiego imperium zła.
                  >
                  > :D
                  >
                  > > Bo amerykańskie embargo nie pozwala KRL-D na rozwój.
                  >
                  > A KRL-D oparte jest o ich przewspaniala filozofie JUCZE (sorry jesli
                  > przekrecilem), ktora oznacza "samowystraczalnosc" i jest pomyslem samego kima
                  > Starszego, najmadrzejszego czlowieka swiata, lacznie z wielkimi pomnikami
                  > Filozofii JUCZE i innymi bzdurami. Bo oni sa tak samowystraczalni, ze az
                  wierza
                  >
                  > ze ich technologia wojskowa jest lepsza od chinskiej/rosyjskiej i nie
                  > potrzebuja wsparcia. A transporty ryzu z humanitarnej przyjmowali laskawie.
                  > Wiec jakie znow "embargo"? Oni sami robia WSZYSTKO, zeby sie odizolowac
                  > calkowicie od swiata. Pod kazdym wzgledem. Powiesz mi, co tez takiego KRL-D
                  > importowalo z PRL? Eksportowalo moze? A moze USA zabronili Chinczykom, Rosji
                  > handlowac z nimi?

                  Nie zastanawia ciebie, że gdy istniał Blok Wschodni KRL-D było dużo bogatsze
                  niż teraz?
          • Gość: grg Re: US 'pertraktuje' jako krok przed 'akcja' IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 30.08.03, 00:33
            Gość portalu: Tomson napisał(a):

            > Jankesi są zbyt zuchwali by poniżać się do rozmów z krajem jak KRL-D, gdyby
            > takie rozmowy nie były im potrzebne. Wiedzą że Koreańce mogą przyjebać
            atomówką
            >
            > w Los Angeles albo San Francisko i trzęsą portkami.

            Nie moga. Za wielkie glowice, za krotkie rakiety. No, chyba ze najnowsze
            rakiety siegna. Z Iranu siegaja Francji, nie chce mi sie porownywac.

            Poza tym po takim manewrze to by kazdy jeden jego bunkier i kazda baza
            wyparowaly w grzybie (mini-nukes z penetratorami, nawet nie trzeba calego kraju
            szklic na odwet... wiadomo, humanitaryzm). Chociaz Kim jeden wie, co mu po lbie
            lazi.
                  • Gość: grg Re: Atak na USA to samounicestwienie dla KRL-D, IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 30.08.03, 11:20
                    Gość portalu: Tomson napisał(a):

                    > W LA albo San Francisko, jako odpowiedź na wrogą inwazją, o taką obronę
                    chodzi.

                    Raczej argument, jakim moga szantazowac bezposrednich sasiadow. Japonczycy juz
                    oglosili, ze jesli tamci oglosza sie nuklearni to oni tez to zrobia. W ten
                    sposob nowa wojna w Korei bedzie atomowa nawet bez udzialu USA i przegraja
                    wszyscy, przez jednego malego wariata w specjalnych butach zeby czul sie
                    wiekszy. Kim moze miec okazje realnego uzycia tylko w przypadku wojny
                    agresywnej. USA nie zaatakuja pierwsi bo polnocni i tak trzymaja poludnie w
                    szachu. Zmasowana tuz kolo wielomilionowej stolicy artyleria, tunelami,
                    pancernymi dywizjami. To nie jest jakies kilka scudow co mial Irak, oni moga
                    zabic olbrzymia liczbe ludnosci w malym czasie, nie wspominajac juz o tysiacach
                    amerykanskich zolnierzy przy DMZ.

                    Mylisz sie zupelnie co do zagrozenia, jakie KRL-D sprawia USA i sasiadom przede
                    wszystkim.
                    • Gość: Tomson Re: Atak na USA to samounicestwienie dla KRL-D, IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 13:23
                      Gość portalu: grg napisał(a):

                      > Gość portalu: Tomson napisał(a):
                      >
                      > > W LA albo San Francisko, jako odpowiedź na wrogą inwazją, o taką obronę
                      > chodzi.
                      >
                      > Raczej argument, jakim moga szantazowac bezposrednich sasiadow. Japonczycy
                      juz
                      > oglosili, ze jesli tamci oglosza sie nuklearni to oni tez to zrobia. W ten
                      > sposob nowa wojna w Korei bedzie atomowa nawet bez udzialu USA i przegraja
                      > wszyscy, przez jednego malego wariata w specjalnych butach zeby czul sie
                      > wiekszy. Kim moze miec okazje realnego uzycia tylko w przypadku wojny
                      > agresywnej. USA nie zaatakuja pierwsi bo polnocni i tak trzymaja poludnie w
                      > szachu. Zmasowana tuz kolo wielomilionowej stolicy artyleria, tunelami,
                      > pancernymi dywizjami. To nie jest jakies kilka scudow co mial Irak, oni moga
                      > zabic olbrzymia liczbe ludnosci w malym czasie, nie wspominajac juz o
                      tysiacach
                      >
                      > amerykanskich zolnierzy przy DMZ.
                      >
                      > Mylisz sie zupelnie co do zagrozenia, jakie KRL-D sprawia USA i sasiadom
                      przede
                      >
                      > wszystkim.

                      Czym oni tak zagrażają? Czołgami t-34 czy może Mig'ami-15? Nie mają chyba nawet
                      rakiet ziemia-powietrze. Koreańce nie mają tak dobrych systemów
                      radiolokacyjnych by podjąć równą walkę z USA.
                      • Gość: grg Re: Atak na USA to samounicestwienie dla KRL-D, IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 30.08.03, 15:22
                        Gość portalu: Tomson napisał(a):

                        > Czym oni tak zagrażają? Czołgami t-34 czy może Mig'ami-15? Nie mają chyba
                        nawet

                        Hehe. Przeciez maja "najlepszy sprzet na swiecie" :) A powaznie, nie jest tak
                        zle. Albo raczej, jest zle. Przede wszystkim, artyleria. Liczna i w pelni
                        samobiezna, gotowa do rozpieprzenia pozycji po drugiej stronie DMZ i zaczecia
                        rozpieprzania Seulu od razu (chwala sie, ze moga skasowac miasto "w 5 minut").
                        Poza tym maja liczne i fanatyczne sily specjalne. Milion zolnierzy w czasie
                        pokoju to jest cos (npoludnie ma zaledwie pol miliona). Ataki podziemnymi
                        tunelami przez linie obrony zaraz po ostrzale i jak najszybciej na poludnie. Na
                        lotniskowce maja zamiar dokonoywac atakow samobojczych, a w Japonie rakietami
                        bo to zawsze chcieli zrobic.

                        > rakiet ziemia-powietrze. Koreańce nie mają tak dobrych systemów
                        > radiolokacyjnych by podjąć równą walkę z USA.

                        Ale moga zabic kupe ludzi, zniszczyc stolice poludnia i ogolnie zrobic
                        rozpierduche. Wygrac nie wygraja, ale to nie o to chodzi. Taka wojna bylaby
                        katastrofalna w skutkach bez wzgledu na wynik. Jesli to Amerykanie zaczna
                        wojne, to odpowiedzialnosc za to spadnie na nich (i szczegolnie na prezydenta).
                        To na wypadek ataku wyprzedzajacego na obiekty nuklearne, jak zareaguje Kim na
                        to? Przeciez on jest niepoczytalny (niedorozwiniety tez). Sami moga tez poniesc
                        olbrzymie straty, szczegolnie ci przy DMZ sa wlasciwie straceni na starcie.
                        • Gość: Tomson Re: Atak na USA to samounicestwienie dla KRL-D, IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 15:57
                          Gość portalu: grg napisał(a):

                          > Gość portalu: Tomson napisał(a):
                          >
                          > > Czym oni tak zagrażają? Czołgami t-34 czy może Mig'ami-15? Nie mają chyba
                          > nawet
                          >
                          > Hehe. Przeciez maja "najlepszy sprzet na swiecie" :) A powaznie, nie jest tak
                          > zle. Albo raczej, jest zle. Przede wszystkim, artyleria. Liczna i w pelni
                          > samobiezna,
                          Co ty piszesz??? Nawet amerykanie nie maja w pełni samobieżnej altylerii.
                          Koreańce mają może trochę altylerii samobieżnej, którą sprowadzili przed 1989
                          rokiem, to wszystko.

                          > gotowa do rozpieprzenia pozycji po drugiej stronie DMZ i zaczecia
                          > rozpieprzania Seulu od razu (chwala sie, ze moga skasowac miasto "w 5 minut").
                          A co południowi Koreańce i jankesi nie mają lotnictwa by tą altylerię
                          unicestwić?

                          > Poza tym maja liczne i fanatyczne sily specjalne.
                          Siły specjalne? Ledwie im starcza na utrzymanie milionowej armii, a co dopiero
                          na jakieś siły specjalne.

                          > Milion zolnierzy w czasie
                          > pokoju to jest cos (npoludnie ma zaledwie pol miliona).
                          Ten milion trzeba jeszcze uzboić.

                          > Ataki podziemnymi
                          > tunelami przez linie obrony zaraz po ostrzale i jak najszybciej na poludnie.
                          Na
                          > lotniskowce maja zamiar dokonoywac atakow samobojczych, a w Japonie rakietami
                          > bo to zawsze chcieli zrobic.
                          Irak też napierdalał w Kuwejt rakietami i większych szkód nie zrobił. A ciekawe
                          jak wyobrażasz sobie samobójczy atak na lotniskowiec? I te tunele, chyba za
                          dużo grałeś w Red Alerta. :)

                          > > rakiet ziemia-powietrze. Koreańce nie mają tak dobrych systemów
                          > > radiolokacyjnych by podjąć równą walkę z USA.
                          >
                          > Ale moga zabic kupe ludzi, zniszczyc stolice poludnia i ogolnie zrobic
                          > rozpierduche. Wygrac nie wygraja, ale to nie o to chodzi. Taka wojna bylaby
                          > katastrofalna w skutkach bez wzgledu na wynik. Jesli to Amerykanie zaczna
                          > wojne, to odpowiedzialnosc za to spadnie na nich (i szczegolnie na
                          prezydenta).
                          > To na wypadek ataku wyprzedzajacego na obiekty nuklearne, jak zareaguje Kim na
                          > to? Przeciez on jest niepoczytalny (niedorozwiniety tez). Sami moga tez
                          > poniesc
                          Człowieku skąd ty wiesz czy on jest niepoczytalny, kto ci to powiedział? Kim
                          wcale nie jest większym debilem niż Bush (groźba rozpiżenia 5mln Bagdadu
                          atomówką), a jego kult jest nie większy niż kult białego PAPY w Polsce.

                          > olbrzymie straty, szczegolnie ci przy DMZ sa wlasciwie straceni na starcie.

                          Armia KRLD może coś zdziałać jedynie broniąc się w ukryciu na własnym
                          terytorium, jeśli przekroczą granicę to będziemy mieli "strzelanie do kaczek"
                          jak miało to miejsce w Iraku.
      • Gość: polishcanadian Re: Korea Płn.: propozycje USA 'nie do przyjęcia' IP: proxy / 10.96.52.* 29.08.03, 16:38
        Gość portalu: Tomson napisał(a):

        > Gość portalu: pak napisał(a):
        >
        > > Jedza trawe ale maja bombe.
        > > Nie ma to jak wladza z wyobraznia.
        >
        > Dzięki temu nie skończyli jak Irak, a jankesi muszą z nimi
        pertraktować czy im
        > to się podoba czy nie.

        Ej, Tomson, zdrawstwujtie, dorogoj towariszcz! Lubie Cie, bo
        mnie bawisz choc mamy diametralnie rozne poglady polityczne.
        Jak bede kiedy w Polsce to musimy na wodke razem pojsc (no,
        chyba ze nie pijesz z imperialistami).

        Odnosnie Twojej opinii na te sprawe, to Sowieci mieli i bomby, i
        rakiety (prawdziwe, nie wyimaginowane), i Carter i Nixon z nimi
        pertraktowali, i co? I tak wszystko sie rozpadlo. A dlaczego?
        Bo na gownie nic trwalego zbudowac sie nie da.

        razreszi pieredat' tiebe serdecznyj priwiet!
        • Gość: Tomson Re: Korea Płn.: propozycje USA 'nie do przyjęcia' IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 29.08.03, 17:22
          Gość portalu: polishcanadian napisał(a):

          > Gość portalu: Tomson napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: pak napisał(a):
          > >
          > > > Jedza trawe ale maja bombe.
          > > > Nie ma to jak wladza z wyobraznia.
          > >
          > > Dzięki temu nie skończyli jak Irak, a jankesi muszą z nimi
          > pertraktować czy im
          > > to się podoba czy nie.
          >
          > Ej, Tomson, zdrawstwujtie, dorogoj towariszcz! Lubie Cie, bo
          > mnie bawisz choc mamy diametralnie rozne poglady polityczne.
          > Jak bede kiedy w Polsce to musimy na wodke razem pojsc (no,
          > chyba ze nie pijesz z imperialistami).
          Wódkę z każdym można wypić.

          > Odnosnie Twojej opinii na te sprawe, to Sowieci mieli i bomby, i
          > rakiety (prawdziwe, nie wyimaginowane), i Carter i Nixon z nimi
          > pertraktowali, i co? I tak wszystko sie rozpadlo. A dlaczego?
          > Bo na gownie nic trwalego zbudowac sie nie da.
          >
          > razreszi pieredat' tiebe serdecznyj priwiet!
          Sowieci po śmierci Stalina nie byli tak bezwzględni i dlatego pozwolili
          debilnym społeczeństwom tej części Europy na oddanie się pod butę obcych
          koncernów i teraz wszyscy przez to cierpią.
          A komunizm rozpadł się dlatego, że już na starcie USA były dziesięciokroć
          potężniejsze i cały czas dążyli swą agresywną polityką do unicestwienia
          komunistów (nawet gdy ci udowodnili że całkowicie odcinają się od stalinizmu),
          którzy nie pozwalali im na sobie zarabiać. ZSRR bardzo zmniejszyło dystans do
          USA, ale nic nie mogło zrobić, bo feudalna carska Rosja (z której powstał ZSRR)
          była zbyt zacofana, a potem zniszczenie wojenne ZSRR było zbyt wielkie by
          podjąć równą walkę z imperium zła. Jednak mimo tych wszystkich przeciwności
          przez 45 lat po IIWŚ ZSRR przeciwstawiał się ogólnoswiatowej Amerykańskiej
          dominacji. Unia Europejska jest dziś nieporównywalnie bliżej USA niż ZSRR w
          1945, ale jako kapitalistyczny twór nie jest wstanie nawet podjąć rywalizacji z
          jankesami, niech więc chociaż to świadczy o wyższości komunizmu, poza
          oczywistymi faktami że każdy jeden kraj potkomunistyczny znaczył dużo więcej za
          komuny niż teraz.
          • Gość: polishcanadian Re: Korea Płn.: propozycje USA 'nie do przyjęcia' IP: proxy / 10.96.52.* 29.08.03, 17:55
            No, wiesz co, nie mam czasu na polemizowanie z wszystkimi Twoimi
            tezami, ale po pierwsze, choc moze brzmi to paradoksalnie, ale
            II wojna swiatowa przyczynila sie do wzrostu znaczenia ZSRR a
            nie jego oslabienia. Ale ten pomylony system nie byl zdolny
            zdyskontowac tego ekonomicznie. I wszystkie niepowodzenia
            zwalali na imperializm. Nota bene kiedys, dawno dawno temu
            kiedy bylem studentem, postawilem podobna teze na kolokwium z
            ekonomii politycznej i asystent mnie opieprzyl - z czego
            wnioskuje, ze mialem slusznosc. Malenka probka tego, jak
            funkcjonuje system w ktorym wszystko zalezy od rzadu, jest np.
            odnawianie karty rejestracji samochodu w Ontario: poniewaz kazdy
            posiadacz auta musi to zrobic raz na rok, to nikomu nie zalezy
            na tym aby ten proces byl gladki i przyjemny, wiec kolejki i
            opryskliwosc urzedniczek przywodza na mysl najlepsze czasy PRL-u.
            Moze to tez wina amerykanskiego imperializmu? A w socjalizmie
            tak jest ze wszystkim.

            Po drugie: Kim nie musi wypaczac komunizmu - komunizm JEST
            wypaczeniem.

            Po trzecie, Japonia po wojnie, w ktorej tez dobrze dostala w
            d... (choc to i jej wina), ostro rywalizuje z USA w dziedzinie
            ekonomii, ale nie podaje w watpliwosc idei wolnego rynku (a tez
            swego czasu byla feudalna). I teraz porownaj ststus gospodarczy
            Rosji i Japonii (mimo iz Rosja jest bez porownania bogatsza w
            zasoby naturalne, i ma nieglupich ludzi).

            Wybacz, ale to musi byc moj ostatni post, bo naprawde nie mam
            zbyt wiele czasu.
            • Gość: Tomson Re: Korea Płn.: propozycje USA 'nie do przyjęcia' IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 29.08.03, 18:51
              Gość portalu: polishcanadian napisał(a):

              > No, wiesz co, nie mam czasu na polemizowanie z wszystkimi Twoimi
              > tezami, ale po pierwsze, choc moze brzmi to paradoksalnie, ale
              > II wojna swiatowa przyczynila sie do wzrostu znaczenia ZSRR a
              > nie jego oslabienia.
              Tylko politycznego i militarnego, ale przemysł leżał w ruinie, niemal cała
              europejska część ZSRR była doszczętnie zniszczona.

              > Ale ten pomylony system nie byl zdolny
              > zdyskontowac tego ekonomicznie. I wszystkie niepowodzenia
              > zwalali na imperializm.
              Przez lata komunizmu ZSRR zmniejszał dystans do USA, stając się drugą potęgą
              przemysłową świata.

              > Nota bene kiedys, dawno dawno temu
              > kiedy bylem studentem, postawilem podobna teze na kolokwium z
              > ekonomii politycznej i asystent mnie opieprzyl - z czego
              > wnioskuje, ze mialem slusznosc. Malenka probka tego, jak
              > funkcjonuje system w ktorym wszystko zalezy od rzadu, jest np.
              > odnawianie karty rejestracji samochodu w Ontario: poniewaz kazdy
              > posiadacz auta musi to zrobic raz na rok, to nikomu nie zalezy
              > na tym aby ten proces byl gladki i przyjemny, wiec kolejki i
              > opryskliwosc urzedniczek przywodza na mysl najlepsze czasy PRL-u.
              > Moze to tez wina amerykanskiego imperializmu? A w socjalizmie
              > tak jest ze wszystkim.
              Ale dzięki temu w socjaliźmie nie ma takiego wyzysku, nia ma nędzy i głodu,
              chyba że gospodarki małych państw socjalistycznych są doszczętnie niszczone
              embargami (Kuba). Jak to mówią coś za coś.

              > Po drugie: Kim nie musi wypaczac komunizmu - komunizm JEST
              > wypaczeniem.
              Jasne, rozwój przemysłowy, wyeliminowanie nędzy, danie ludziom pracy i
              mieszkań, danie społeczeństwu poczucia dumy z osiągnięć sportowych... Jeśli to
              są dla ciebie wypaczenia twój problem.

              > Po trzecie, Japonia po wojnie, w ktorej tez dobrze dostala w
              > d... (choc to i jej wina), ostro rywalizuje z USA w dziedzinie
              > ekonomii, ale nie podaje w watpliwosc idei wolnego rynku (a tez
              > swego czasu byla feudalna). I teraz porownaj ststus gospodarczy
              > Rosji i Japonii (mimo iz Rosja jest bez porownania bogatsza w
              > zasoby naturalne, i ma nieglupich ludzi).
              W Japonii też panuje w pewnym sensie socjalizm. Społeczeństwo jest bardzo
              zdyscyplinowane wobec władzy, a koncerny mają na względzie dobro kraju. Zresztą
              Japonia była po IIWŚ dotowana przez USA by być razem z Tajwanem i Koreą bazą do
              ewentualnej wojny z komunistami.

              > Wybacz, ale to musi byc moj ostatni post, bo naprawde nie mam
              > zbyt wiele czasu.
              Może innym razem.
              • Gość: michal_pilot kolejny belkot tow. Tomsona IP: *.rev.o1.com 30.08.03, 00:28
                > Jasne, rozwój przemysłowy, wyeliminowanie nędzy, danie ludziom pracy i
                > mieszkań, danie społeczeństwu poczucia dumy z osiągnięć sportowych... Jeśli

                Tak znamy cos ... 4 rodziny na jedno mieszkanie, praca co placi tyle aby mozna
                kupic szynke ktorej nie ma w sklepach ale tow. Tomson pochodzi z
                tych "uprzywilejowanych" komunistow co to zawsze wszystko mieli, Tatus pewnie
                byl jakims kacykiem komunistycznym, nie ma to jak obiektywizm i olej w glowie u
                tow. Tomsona.

                Aha, duma z osiagniec sportwoych .. tak moze jak w NRD gdzie do tej pory
                plywaczki bylego NRD skarza w sadach swoich bylych "lekarzy" za zatrucie
                dopingowymi srodkami.

                A moze tow. Tomsoen tez pobieral srodki ... ?
                • Gość: Tomson Re: kolejny belkot tow. Tomsona IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 00:49
                  Gość portalu: michal_pilot napisał(a):

                  > > Jasne, rozwój przemysłowy, wyeliminowanie nędzy, danie ludziom pracy i
                  > > mieszkań, danie społeczeństwu poczucia dumy z osiągnięć sportowych... Jeśl
                  > i
                  >
                  > Tak znamy cos ... 4 rodziny na jedno mieszkanie,
                  Co ty chrzanisz? Tak jest teraz.

                  > praca co placi tyle aby mozna
                  > kupic szynke ktorej nie ma w sklepach ale tow.
                  Ale także mieszkanie,telewizor,pralka,lodówka i wszystko co jest wymagane by
                  żyć powyżej progu minimun socjalnego, dziś prawie 60% obywateli żyje poniżej
                  tego progu.

                  > Tomson pochodzi z
                  > tych "uprzywilejowanych" komunistow co to zawsze wszystko mieli, Tatus pewnie
                  > byl jakims kacykiem komunistycznym, nie ma to jak obiektywizm i olej w glowie
                  u
                  > tow. Tomsona.
                  Nawet uprzywilejowani komuniści nie byli w połowie tak uprzywilejowani jak
                  dzisiaj politycy, oligarchia (95% to złodzieje), mafia.

                  > Aha, duma z osiagniec sportwoych .. tak moze jak w NRD gdzie do tej pory
                  > plywaczki bylego NRD skarza w sadach swoich bylych "lekarzy" za zatrucie
                  > dopingowymi srodkami.
                  >
                  > A moze tow. Tomsoen tez pobieral srodki ... ?
                  NRDowcy mieli zprasowane mózgi, ale my bez takich sztuczek bylismy 6 potęgą
                  sportową, piłkarze przywozili medale z MŚ. Ostatnio na olimpiadzie ledwo
                  zmieściliśmy się w drugiej dziesiątce, a w Atenach będzie jeszcze gorzej, bo
                  mamy 2-3 razy mniej szans medalowych. Piłka nożna w 40mln Polsce jest na
                  poziomie (sportowym i FINANSOWYM) jak w 2mln Łotwie czy Macedonii.

                  IIIRP to zwykłe śmierdzące łajnem bagno, nic więcej...
            • dritte_dame Alez .... 30.08.03, 00:20
              Gość portalu: polishcanadian napisał(a):

              ....
              > odnawianie karty rejestracji samochodu w Ontario: poniewaz kazdy
              > posiadacz auta musi to zrobic raz na rok, to nikomu nie zalezy
              > na tym aby ten proces byl gladki i przyjemny, wiec kolejki i
              > opryskliwosc urzedniczek przywodza na mysl najlepsze czasy PRL-u.

              Alez uzyj zesz chlopie wspolczesnej techniki!
              Nie musisz sterczec w zadnej kolejce i dac sie "opryskiwac" przez jakies tam
              biurwy.

              Rejestracje samochodu w Ontario mozna odnowic w automatycznym kiosku "Service
              Ontario" (cos jak ATM, tylko do innego celu).

              Tu sie dowiesz gdzie masz najblizszy:

              www.mto.gov.on.ca/english/kiosk/locations.htm




              • Gość: polishcanadian Re: Alez .... IP: proxy / 10.96.54.* 30.08.03, 00:30
                dritte_dame napisała:

                >
                > Alez uzyj zesz chlopie wspolczesnej techniki!
                > Nie musisz sterczec w zadnej kolejce i dac sie "opryskiwac"
                przez jakies tam
                > biurwy.
                >
                > Rejestracje samochodu w Ontario mozna odnowic w automatycznym
                kiosku "Service


                Droga damo:

                Dzis mieszkam w Michigan i auto mam zarejestrowane w Michigan.
                Mowie o tym co bylo kiedys, powiedzmy 10-12 lat temu. A poza
                tym, "you're missing the point". Chodzi mi o to, jak
                funkcjonuje system gdzie rzad decyduje o wszystkim.

                Tak na marginesie, to nie jestem chlopem; moj dziadek byl, ale
                ja nie jestem. A jakiego rodzaju dama pani jest. Bo moj tato
                dzielil damy na 3 kategorie: damy, nie damy, nie kazdemu damy.
                Wiec ktora z tych?

                pozdrowionka i spokojnoj noczi
                > Ontario" (cos jak ATM, tylko do innego celu).
                >
                > Tu sie dowiesz gdzie masz najblizszy:
                >
                > www.mto.gov.on.ca/english/kiosk/locations.htm
                >
                >
                >
                >
                • dritte_dame Re: Alez .... 30.08.03, 04:56
                  Gość portalu: polishcanadian napisał(a):

                  > Mowie o tym co bylo kiedys, powiedzmy 10-12 lat temu.

                  Musialo to byc jeszcze dawniej. Jak jezdze 11 lat po Ontario tak nigdy nie
                  odnawialam rejestracji w biurze MTO i w kolejce stalam tylko raz - aby wymienic
                  prawo jazdy.

                  > A poza
                  > tym, "you're missing the point". Chodzi mi o to, jak
                  > funkcjonuje system gdzie rzad decyduje o wszystkim.

                  Ok, ok.
                  Tylko ze z tym kanadyjskim komunizmem to przesada.


                  > Tak na marginesie, to nie jestem chlopem; moj dziadek byl, ale
                  > ja nie jestem.

                  Hmmm, szkoda.
                  Gdieeeeeee te chlopy? (czyli: mezczyzni plci meskiej:))

                  > A jakiego rodzaju dama pani jest. Bo moj tato
                  > dzielil damy na 3 kategorie: damy, nie damy, nie kazdemu damy.
                  > Wiec ktora z tych?

                  Jakto ktora?
                  dritte!
          • Gość: grg Re: Korea Płn.: propozycje USA 'nie do przyjęcia' IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 30.08.03, 00:39
            Gość portalu: Tomson napisał(a):

            > którzy nie pozwalali im na sobie zarabiać. ZSRR bardzo zmniejszyło dystans do
            > USA, ale nic nie mogło zrobić, bo feudalna carska Rosja (z której powstał
            ZSRR)
            >
            > była zbyt zacofana,

            Gdyby nie komunizm, "w 1952 Rosja osiagnie taka produkcje, jak cala reszta
            swiata razem", obliczenia francuskie po reformach Stolypina. Ma szczescie, nie
            mieli szansy tego dokonac.
            • Gość: Tomson Re: Korea Płn.: propozycje USA 'nie do przyjęcia' IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 00:53
              Gość portalu: grg napisał(a):

              > Gość portalu: Tomson napisał(a):
              >
              > > którzy nie pozwalali im na sobie zarabiać. ZSRR bardzo zmniejszyło dystans
              > do
              > > USA, ale nic nie mogło zrobić, bo feudalna carska Rosja (z której powstał
              > ZSRR)
              > >
              > > była zbyt zacofana,
              >
              > Gdyby nie komunizm, "w 1952 Rosja osiagnie taka produkcje, jak cala reszta
              > swiata razem", obliczenia francuskie po reformach Stolypina. Ma szczescie,
              nie
              > mieli szansy tego dokonac.

              Nie wiem skąd masz takie dane, ale ZSRR z carską spuścizną miał niewiele ponad
              dwa razy większy przemysł niż Polska, w dwudziestoleciu międzywojennym
              zwiększył swój przemysł kilkunastokrotnie. Kapitalistyczna Polska dopiero w
              1939 uzyskała poziom przemysłu z 1914.
              • Gość: grg Re: Korea Płn.: propozycje USA 'nie do przyjęcia' IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 30.08.03, 01:24
                Gość portalu: Tomson napisał(a):

                > Nie wiem skąd masz takie dane, ale ZSRR z carską spuścizną miał niewiele
                ponad
                > dwa razy większy przemysł niż Polska, w dwudziestoleciu międzywojennym
                > zwiększył swój przemysł kilkunastokrotnie. Kapitalistyczna Polska dopiero w
                > 1939 uzyskała poziom przemysłu z 1914.

                Stolypin zajal sie reforma dopiero po rewolucji 1905 (ktora sam zdusil, zreszta
                wzglednie malym kosztem ludzkim). Zabil go anarchista jeszcze przed wybuchem
                wojny (1914). Byl geniuszem w sprawach ekonomii, mial pecha ze w Rosji.
                Francuziki mogli troche przesadzac, ale facet mial dokonania takie, ze np. po
                reformie rolnictwa chlopi na Syberii stawiali chyba najwiekszy opor
                bolszewikom, ktorzy przyszli ich "wyzwalac" (ci chlopi mieli przed wojna konta
                w bankach!). A za Stalina przemysl, co oni produkowali, czolgi? Zreszta pozniej
                to nawet ich wyscig zbrojen wykonczyl.
                • Gość: Tomson Re: Korea Płn.: propozycje USA 'nie do przyjęcia' IP: *.slupsk.sdi.tpnet.pl 30.08.03, 02:07
                  Gość portalu: grg napisał(a):

                  > Gość portalu: Tomson napisał(a):
                  >
                  > > Nie wiem skąd masz takie dane, ale ZSRR z carską spuścizną miał niewiele
                  > ponad
                  > > dwa razy większy przemysł niż Polska, w dwudziestoleciu międzywojennym
                  > > zwiększył swój przemysł kilkunastokrotnie. Kapitalistyczna Polska dopiero
                  > w
                  > > 1939 uzyskała poziom przemysłu z 1914.
                  >
                  > Stolypin zajal sie reforma dopiero po rewolucji 1905 (ktora sam zdusil,
                  zreszta
                  > wzglednie malym kosztem ludzkim). Zabil go anarchista jeszcze przed wybuchem
                  > wojny (1914). Byl geniuszem w sprawach ekonomii, mial pecha ze w Rosji.
                  > Francuziki mogli troche przesadzac, ale facet mial dokonania takie, ze np. po
                  > reformie rolnictwa chlopi na Syberii stawiali chyba najwiekszy opor
                  > bolszewikom,
                  Na syberii mieszkał wtedy bardzo mały odsetek ludności, a większość Rosjan była
                  wyzyskiwana przez Cara. Zresztą taką właśnie chcieli widzieć Rosję i całą
                  Wschodnią Europę ludzie z Zachodu, jako rolniczą jedynie z przemysłem
                  wydobywczym, a wyropy przemysłu przetwórczego mieliby sprowadzać z zachodu.

                  > ktorzy przyszli ich "wyzwalac" (ci chlopi mieli przed wojna konta
                  > w bankach!). A za Stalina przemysl, co oni produkowali, czolgi?
                  A co mieli produkować? Przed IIWŚ przemysł ciężki był najważniejszą gałęzią
                  przemysłu.

                  > Zreszta pozniej to nawet ich wyscig zbrojen wykonczyl.
                  Bo mieli 2 razy słabszy przemysł niż USA, a do tego dochodziły jeszcze potężne
                  kraje NATO (Wlk.Brytania,Frabcja,RFN). Dla jankesów był to ostatni dzwonek, bo
                  od zakończenia IIWŚ sowieci coraz bardziej zmniejszali dystans do USA, więc
                  postanowili unicestwić ZSRR wyścigiem zbrojeń.
        • Gość: meerkat Na głupotę nawet elektrowstrząsy nie pomogą! IP: 152.75.142.* 29.08.03, 18:32
          Gość portalu: polishcanadian napisał(a):

          > Gość portalu: Tomson napisał(a):
          >
          > > Gość portalu: pak napisał(a):
          > >
          > > > Jedza trawe ale maja bombe.
          > > > Nie ma to jak wladza z wyobraznia.
          > >
          > > Dzięki temu nie skończyli jak Irak, a jankesi muszą z nimi
          > pertraktować czy im
          > > to się podoba czy nie.
          >
          > Ej, Tomson, zdrawstwujtie, dorogoj towariszcz! Lubie Cie, bo
          > mnie bawisz choc mamy diametralnie rozne poglady polityczne.
          > Jak bede kiedy w Polsce to musimy na wodke razem pojsc (no,
          > chyba ze nie pijesz z imperialistami).
          >
          > Odnosnie Twojej opinii na te sprawe, to Sowieci mieli i bomby,
          i
          > rakiety (prawdziwe, nie wyimaginowane), i Carter i Nixon z
          nimi
          > pertraktowali, i co? I tak wszystko sie rozpadlo. A dlaczego?
          > Bo na gownie nic trwalego zbudowac sie nie da.
          >
          > razreszi pieredat' tiebe serdecznyj priwiet!


          Stoit statuja
          ruka padniata
          a w miesto uja
          wisit granata!

          Ot tak sobie-sentymentalny się robię na stare lata. :)
            • Gość: meerkat Re: Na głupotę nawet elektrowstrząsy nie pomogą! IP: *.rasserver.net 30.08.03, 04:32
              Gość portalu: MM napisał(a):

              > Gość portalu: meerkat napisał(a):
              >
              >
              > >
              > > Stoit statuja
              > > ruka padniata
              > > a w miesto uja
              > > wisit granata!
              > >
              > > Ot tak sobie-sentymentalny się robię na stare lata. :)
              >
              > Nareszcie sie przyznales. Brakuje ci tego, co?


              Nie rozpoznales sie na tym posagu? Bojownik o idealy lewicy, tyle ze "bez
              uja" :)


              P.S. A jak tam gospodarka amerykanska za panowania "W"? Sadzac z najnowszych
              danych oczywiscie coraz gorzej, prawda syneczku? ;)

              A tych Siedmiu Liliputow to cos kiepskawo sobie poczyna, zas Spiaca Krolewna
              nie moze sie zdecydowac czy obudzic sie za rok, czy dopiero w 2008, jak Bush
              bedzie musial opuscic Bialy Dom. No i na kogo ty, lewaku bedziesz teraz
              glosowal?
              • Gość: MM Re: Na głupotę nawet elektrowstrząsy nie pomogą! IP: *.dyn.optonline.net 31.08.03, 02:39
                Gość portalu: meerkat napisał(a):


                > P.S. A jak tam gospodarka amerykanska za panowania "W"? Sadzac z najnowszych
                > danych oczywiscie coraz gorzej, prawda syneczku? ;)
                >
                > A tych Siedmiu Liliputow to cos kiepskawo sobie poczyna,

                Do dziewieciu nie potrafisz glabie zliczyc? A ja myslalem ze to tylko Dubya
                jest taki glupi.


                > zas Spiaca Krolewna
                > nie moze sie zdecydowac czy obudzic sie za rok, czy dopiero w 2008, jak Bush
                > bedzie musial opuscic Bialy Dom. No i na kogo ty, lewaku bedziesz teraz
                > glosowal?

                Ja czekam na Wesa Clarka. Jezeli sie zdecyduje, to na niego. Przeciez nie bede
                glosowal na kretyna Dubye, prawda?
    • Gość: isteri Re: Korea Płn.: propozycje USA 'nie do przyjęcia' IP: *.netvigator.com 29.08.03, 18:04
      Rozmowy skonczyly sie w czasie - nikt nie spodziewal sie, ze po pierwszym
      spotkaniu wszystkie problemy zostana zalatwione (oprocz GW, oczywiscie)

      -----------------------------
      "Kim demanded the United States resume shipments of oil, expand humanitarian
      aid and sign a nonaggression treaty.

      "In return," KCNA quoted him as saying, "North Korea does not make nuclear
      weapons and allows inspections and ultimately dismantles nuclear facilities and
      suspends missile test-firing and halts missile exports."

      • Gość: meerkat Prorozycje KRL-D można o kant d..y potłuc! :) IP: 152.75.142.* 29.08.03, 18:40
        Gość portalu: isteri napisał(a):

        > Rozmowy skonczyly sie w czasie - nikt nie spodziewal sie, ze po pierwszym
        > spotkaniu wszystkie problemy zostana zalatwione (oprocz GW, oczywiscie)
        >
        > -----------------------------
        > "Kim demanded the United States resume shipments of oil, expand humanitarian
        > aid and sign a nonaggression treaty.
        >
        > "In return," KCNA quoted him as saying, "North Korea does not make nuclear
        > weapons and allows inspections and ultimately dismantles nuclear facilities
        and
        >
        > suspends missile test-firing and halts missile exports."
        >


        Stalinist Gulag's inmates! Go and fuck yourselves, if you have enough energy
        left on the grass diet. As to your Great Leader... There is no bunker thick and
        deep enough to protect him from our toys. And to think that the poor
        motherfucker thought that MOAB was a town in Utah! :)))
        • Gość: MM Re: Prorozycje KRL-D można o kant d..y potłuc! :) IP: *.z64-154-67.customer.algx.net 29.08.03, 23:57
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          >
          > Stalinist Gulag's inmates! Go and fuck yourselves, if you have enough energy
          > left on the grass diet. As to your Great Leader... There is no bunker thick
          and
          >
          > deep enough to protect him from our toys. And to think that the poor
          > motherfucker thought that MOAB was a town in Utah! :)))

          Uspokoj sie, bo ci zylka peknie.

          Aha, w Iraku tez swietnie ataki na bunkry sie spisaly. Tzn. do czasu
          zakonczenia wojny, gdy okazalo sie, ze byly w wiekszosci nietkniete. Zdradze ci
          pewien sekret - zeby taka bomba spelnila swoje zadanie, trzeba znac lokalizacje
          bunkra z dokladnoscia do kilku metrow. W przeciwnym wypadku - kapusta. Chcesz
          powiedziec, ze Pentagon tak doskonale zna Koree Polnocna?

          DAj se spokoj z tym moabem - tak sie nim caly czas podniecasz, ze pewnie
          niedlugo dostaniesz 'tennis elbow'. ;o)
      • Gość: grg Re: Nareszcie ktos przypiepszy <ROK> IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 30.08.03, 00:23
        Gość portalu: haaanes napisał(a):

        > Nareszcie ktos ma szanse przypiepszyc USA z grubej rury :-)
        >
        > Drodzy koreanczycy nie dajcie sie odwiesc od tego jakimis
        > rozmowami - janka trzeba grzmotnac zanim zdarza sie przygotowac

        "Nareszcie ktos przypieprzy" Korei Poludniowej i Japonii - tylko ich dosiegna.
        Ale bedziesz sie cieszyl, jak drodzy Koreanczycy zabija pare milionow tanich
        Koreanczykow i darmowych Japonczykow, zanim "janek" Drogiego Przywodce z rownie
        duzym hukiem zdejmie.
        • Gość: haaanes Re: Nareszcie ktos przypiepszy <ROK> IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.03, 00:40
          Gość portalu: grg napisał(a):

          > Gość portalu: haaanes napisał(a):
          >
          > > Nareszcie ktos ma szanse przypiepszyc USA z grubej rury :-)
          > >
          > > Drodzy koreanczycy nie dajcie sie odwiesc od tego jakimis
          > > rozmowami - janka trzeba grzmotnac zanim zdarza sie
          przygotowac
          >
          > "Nareszcie ktos przypieprzy" Korei Poludniowej i Japonii -
          tylko ich dosiegna.
          > Ale bedziesz sie cieszyl, jak drodzy Koreanczycy zabija pare
          milionow tanich
          > Koreanczykow i darmowych Japonczykow, zanim "janek" Drogiego
          Przywodce z rownie
          >
          > duzym hukiem zdejmie.

          Przywodce zdejma tak czy inaczej , ale do USA przeniesc
          nuklearne rakiety bylo by dla wielu upokozonych przez USA
          narodow czynem wiecej niz historycznym - za Drezno , Hirishime ,
          Nagasaki , Wietnam , Afganistan , Irak ... oczywiscie celem
          mogla by byc jakes mala jednostak wojskowa , a te kilka milionow
          szkod "kolateralnych" w USA nauczyly by tych robakow widziec
          swoje "slownictwo" w innym swietle i moze wreszcie zesrani ze
          strachu siedzieli by cicho.

          Ott tak sobie przetestowac ich supernowoczesne systemy obrony
          :-)
          • Gość: grg Re: Nareszcie ktos przypiepszy <ROK> IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 30.08.03, 01:16
            Gość portalu: haaanes napisał(a):

            > Przywodce zdejma tak czy inaczej , ale do USA przeniesc
            > nuklearne rakiety bylo by dla wielu upokozonych przez USA
            > narodow czynem wiecej niz historycznym - za Drezno , Hirishime ,
            > Nagasaki , Wietnam , Afganistan , Irak ...

            Jakby nie zauwazasz, ze w pierwszych 3 celem byli cywile (i to na zasadach
            wprowadzonych przez przeciwnika), a w 3 nastepnych cywilow starali sie nie
            trafiac. Nawet juz w Wietnamie. Powaznie, porownaj sobie tonaz bomb (i to nie
            zrzucanych na dzungle, ale na Hanoi chocby), do strat cywilnych (np. 5 tysiecy
            w calej kampanii Rolling Thunder, wlaczajac w to polnocne bataliony
            robocze/obrone cywilna i to wg danych wietnamskich). Od tego czasu technika
            idzie naprzud, teraz mozliwe jest juz taki wyczyn jak Shock & Awe, zmasowany
            atak w centrum miasta a w okolicznych domach tylko szyby poszly.

            oczywiscie celem
            > mogla by byc jakes mala jednostak wojskowa , a te kilka milionow
            > szkod "kolateralnych" w USA nauczyly by tych robakow widziec
            > swoje "slownictwo" w innym swietle i moze wreszcie zesrani ze
            > strachu siedzieli by cicho.

            Na razie staraja sie unikac strat cywilnych jak NIKT inny na swiecie. Uniknac
            calkowicie sie nie da, ale robia co moga. A po takim akcie - przestaliby.
            Najzwyczajniej w swiecie, historia zawrocilaby kolo. Znow przyjeliby strategie
            wojny totalnej po przeciwniku. Tak jak Polacy nie zalowali Drezna i Chinczycy
            Hiroshimy. A nie ma nic gorszego, niz NAPRAWDE wnerwieni Amerykanie. Tego
            wlasnie chcesz? Nie sadze. Swiat stalby sie o wiele gorszym miejscem, wiec nie
            pieprz takich bzdur bez sensu, OK?
            • Gość: haaanes Re: Nareszcie ktos przypiepszy <ROK> IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.03, 01:45
              Gość portalu: grg napisał(a):

              > Gość portalu: haaanes napisał(a):
              >
              > > Przywodce zdejma tak czy inaczej , ale do USA przeniesc
              > > nuklearne rakiety bylo by dla wielu upokozonych przez USA
              > > narodow czynem wiecej niz historycznym - za Drezno ,
              Hirishime ,
              > > Nagasaki , Wietnam , Afganistan , Irak ...
              > Najzwyczajniej w swiecie, historia zawrocilaby kolo. Znow
              >przyjeliby strategie
              > wojny totalnej po przeciwniku. Tak jak Polacy nie zalowali
              >Drezna i Chinczycy
              > Hiroshimy. A nie ma nic gorszego, niz NAPRAWDE wnerwieni
              >Amerykanie.

              Amerykanie nawet wnerwieni nie sa idiotami i wiedza , ze na
              wnerwienie tylko ten moze sobie pozwolic kto umie sie bronic
              przed "wnerwieniem" i wojna totalna ze strony przeciwnika -
              i tu masle ze pare milionow szkod "kolateralnych"w USA pokazalo
              by im wyraznie , ze nie ma sie co wnerwiac , bo skutki sa
              fatalne nie tylko dla ich wrogow , do czego byli do niedawna
              przyzwyczajeni.

              >Tego
              > wlasnie chcesz? Nie sadze. Swiat stalby sie o wiele gorszym
              >miejscem, wiec nie
              > pieprz takich bzdur bez sensu, OK?

              Wychodzac z twojego zalozenia tak !
              ... ale ja wychodze z zalozenia , ze atom bylby dla USA swietna
              tabletka na uspokojenie i nauczyli by sie , ze nigdy nie nalezy
              sie na NIKOGO wkurzac bo skutki moga byc rowniez dla nich
              TRAGICZNE.
              • Gość: grg Re: Nareszcie ktos przypiepszy <ROK> IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 30.08.03, 03:04
                Gość portalu: haaanes napisał(a):

                > Amerykanie nawet wnerwieni nie sa idiotami i wiedza , ze na
                > wnerwienie tylko ten moze sobie pozwolic kto umie sie bronic
                > przed "wnerwieniem" i wojna totalna ze strony przeciwnika -
                > i tu masle ze pare milionow szkod "kolateralnych"w USA pokazalo
                > by im wyraznie , ze nie ma sie co wnerwiac , bo skutki sa
                > fatalne nie tylko dla ich wrogow , do czego byli do niedawna
                > przyzwyczajeni.

                Pare milionow pokaze im, ze jest sie o co wnerwiac i ze czas na zemste. A wtedy
                biada wrogom. Odzwyczaja sie od humanitaryzmu, nastrojow pseuopacyfistycznych,
                izolacjonizmu. Beda zadni krwi, doslownie.

                WTC, to bylo wystarczajace na lekkie pobudzenie - Afganistan, Irak, takie tam
                wojenki, male, humanitarne, hirurgiczne naloty, bombardowanie zywnoscia...
                Gdyby ktos uzyl wobec nich broni atomowej, ZNISZCZYLIBY kazdego swojego wroga
                na ziemi. Profilaktycznie. Sa w stanie, dopiero zobaczylbys "skutki uboczne".

                > Wychodzac z twojego zalozenia tak !
                > ... ale ja wychodze z zalozenia , ze atom bylby dla USA swietna
                > tabletka na uspokojenie i nauczyli by sie , ze nigdy nie nalezy
                > sie na NIKOGO wkurzac bo skutki moga byc rowniez dla nich
                > TRAGICZNE.

                "Atom dla USA" oznacza koniec wszystkich "krajow wrogich USA" (tych
                pomniejszych, bo przeciez z ChRL albo FR to calkowitej nuklearnej apokalipsy
                nie chce nikt po obu stronach, chociaz kto wie czym moglaby sie taka eskalacja
                skonczyc?). Polnocno-koreanski atak na USA oznacza, w zaleznosci od tego jak
                optymistyczny scenariusz: koniec Kima/koniec Korei/koniec osi zla/koniec swiata
                (niepotrzebne skreslic). Przy czym jesli Polnocni odparuja tylko Seul albo
                Tokyo, apokalipse mozna raczej przelozyc na przyszly wtorek. Zastanow sie,
                czemu od 2WS nikt nigdy nie uzyl broni atomowej w stosunku do nikogo. Skutki
                moga byc TRAGICZNE takze i dla ciebie, a na pewno nie mieszkalbys w swiecie
                lepszym (dla siebie).
    • Gość: amerykanin Bombe mozna miec tylko jak sie wcina hamburgery... IP: *.gc.perm.onthenet.net 30.08.03, 02:53
      Gość portalu: pak napisał(a):

      > Jedza trawe ale maja bombe.
      > Nie ma to jak wladza z wyobraznia.
      Amerykanie daja do zrozumienia.
      Chcemy wam dopierdzielic wczesniej czy pozniej /Jak Irakowi.../
      ale najpierw sie rozbrojcie i wpuscie naszych agentow.
      A te swinie komunisci nie chca...?
      Co do tego kto jest najwiekszym zagrozeniem atomowym na swiecie
      chyba nie ma watpliwosci...
      Amerykanie jako jedyni uzyli tej broni przeciwko innemu narodowi i wlasnie
      planuja przeglosowanie w parlamencie mozliwosci uzycia broni atomowej w celach
      strategicznych.
      • Gość: meerkat Tak pisze ktos kto wyrosl na ruskich i leniwych! IP: *.rasserver.net 30.08.03, 04:42
        Gość portalu: amerykanin napisał(a):

        > Gość portalu: pak napisał(a):
        >
        > > Jedza trawe ale maja bombe.
        > > Nie ma to jak wladza z wyobraznia.
        > Amerykanie daja do zrozumienia.
        > Chcemy wam dopierdzielic wczesniej czy pozniej /Jak Irakowi.../
        > ale najpierw sie rozbrojcie i wpuscie naszych agentow.
        > A te swinie komunisci nie chca...?
        > Co do tego kto jest najwiekszym zagrozeniem atomowym na swiecie
        > chyba nie ma watpliwosci...
        > Amerykanie jako jedyni uzyli tej broni przeciwko innemu narodowi i wlasnie
        > planuja przeglosowanie w parlamencie mozliwosci uzycia broni atomowej w
        celach
        > strategicznych.


        Nie kazdego kto zre hamburgry stac od razu na bombe. A co do bomb A to gdyby
        nie one, to przy inwazji wysp japonskich poleglyby setki tysiecy GIs i miliony
        Japonczykow. I jedni i drudzy sa do dzis wdzieczni za nakolenienie japonskich
        militarystow do kapitulacji.
        Ijeszcze jedno: nie podpisuj sie chuju "Amerykanin" bo nie masz pojecia co to
        znaczy i nigdy tego pojmiesz.
        • Gość: grg Japonia: bombardowanie atomowe "darem z niebios" IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 30.08.03, 11:08
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > nie one, to przy inwazji wysp japonskich poleglyby setki tysiecy GIs i
          miliony
          > Japonczykow. I jedni i drudzy sa do dzis wdzieczni za nakolenienie
          japonskich
          > militarystow do kapitulacji.

          Ciekawy artykul na ten temat. Fragment:

          "We of the peace party were assisted by the atomic bomb in our endeavor to end
          the war," Koichi Kido, one of the Emperor Hirohito's closest aides, said later.

          The atomic bombings broke this political stalemate and were thus described by
          Mitsumasa Yonai, the navy minister at the time, as a "gift from heaven."

          "The atomic bomb was a golden opportunity given by heaven for Japan to end the
          war," Hisatsune Sakomizu, the chief cabinet secretary in 1945, said later.

          Nicholas D. Kristof: The complex truth about Hiroshima
          www.iht.com/articles/105324.html
          • Gość: meerkat Re: Japonia: bombardowanie atomowe 'darem z niebi IP: *.rasserver.net 30.08.03, 22:15
            Gość portalu: grg napisał(a):

            > Gość portalu: meerkat napisał(a):
            >
            > > nie one, to przy inwazji wysp japonskich poleglyby setki tysiecy GIs i
            > miliony
            > > Japonczykow. I jedni i drudzy sa do dzis wdzieczni za nakolenienie
            > japonskich
            > > militarystow do kapitulacji.
            >
            > Ciekawy artykul na ten temat. Fragment:
            >
            > "We of the peace party were assisted by the atomic bomb in our endeavor to
            end
            > the war," Koichi Kido, one of the Emperor Hirohito's closest aides, said
            later.
            >
            > The atomic bombings broke this political stalemate and were thus described
            by
            > Mitsumasa Yonai, the navy minister at the time, as a "gift from heaven."
            >
            > "The atomic bomb was a golden opportunity given by heaven for Japan to end
            the
            > war," Hisatsune Sakomizu, the chief cabinet secretary in 1945, said later.
            >
            > Nicholas D. Kristof: The complex truth about Hiroshima
            > www.iht.com/articles/105324.html


            NO i po co to publikujesz? Zaraz ci jakis lewak odpowie, ze japonscy politycy
            wypowiadali takie oceny z Coltem 45 przylozonym do glowy. Przeciez tych dupkow
            nawet w szkole nie uczyli, ze bylo cos takiego jak wojna na Pacyfiku , ile
            bylo w niej ofiar, i ze WWII nie zakonczyla sie maju , tylko w we wrzesniu 45.
            Te kretyny antynuklearna psychoza zainfekowane nawet nie wiedza, ze w
            bombardowanich konwencjonalnych Tokio zginelo wiecej ludzi niz w Hiroszimie i
            Nagasaki razem wzietych! No ale to im do teorii za Bieruta, Gomulki i Gierka
            wpojonych nie pasuje. :(
            • Gość: MM Re: Japonia: bombardowanie atomowe 'darem z niebi IP: *.dyn.optonline.net 31.08.03, 02:48
              Gość portalu: meerkat napisał(a):


              > NO i po co to publikujesz? Zaraz ci jakis lewak odpowie, ze japonscy politycy
              > wypowiadali takie oceny z Coltem 45 przylozonym do glowy. Przeciez tych
              dupkow
              > nawet w szkole nie uczyli, ze bylo cos takiego jak wojna na Pacyfiku , ile
              > bylo w niej ofiar, i ze WWII nie zakonczyla sie maju , tylko w we wrzesniu 45.
              > Te kretyny antynuklearna psychoza zainfekowane nawet nie wiedza, ze w
              > bombardowanich konwencjonalnych Tokio zginelo wiecej ludzi niz w Hiroszimie i
              > Nagasaki razem wzietych! No ale to im do teorii za Bieruta, Gomulki i Gierka
              > wpojonych nie pasuje. :(

              W wyniku wybuchu - tak. Tyle ze pozar Tokio nie powodowal zgonow na bialaczke
              i inne choroby spowodowane skazeniem promieniotworczym. Ten fakt do twojej
              teorii stalinistycznej tez nie pasuje, co?

              W ogole zauwazylem ze ostatnio strasznie sie denerwujesz. Czy to dlatego, ze
              popularnosc Dubyi maleje? Czy moze dlatego ze sedzia wyrzucil pozew Fox News
              przeciwko Frankenowi?
        • Gość: MM A co znaczy pojecie "Amerykanin", meerkat? IP: *.dyn.optonline.net 31.08.03, 02:44
          Gość portalu: meerkat napisał(a):

          > Nie kazdego kto zre hamburgry stac od razu na bombe. A co do bomb A to gdyby
          > nie one, to przy inwazji wysp japonskich poleglyby setki tysiecy GIs i
          miliony
          > Japonczykow. I jedni i drudzy sa do dzis wdzieczni za nakolenienie
          japonskich
          > militarystow do kapitulacji.
          > Ijeszcze jedno: nie podpisuj sie chuju "Amerykanin" bo nie masz pojecia co
          to
          > znaczy i nigdy tego pojmiesz.

          Bo wedlug mnie nie masz najmniejszych podstaw twierdzic powyzszego.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka