• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

Czy komunizm różni się od demokracji?

  • 23.04.08, 13:28
    Komunizm od demokracji różni się tym, że w państwach komunistycznych
    jest pewna grupka prominentów, którym żyje się lepiej, i którzy
    rządzą, a w demokracji możemy wybrać kto nami rządzi ... ale również
    tylko z prominentów i bogaczy. Zwykły człowiek jest gucio wart
    zarówno w jednym jak i w drugim systemie.
    Edytor zaawansowany
    • 23.04.08, 13:44
      byłyby zakazane.
    • 23.04.08, 13:54
      stranger.pl napisał:

      > Komunizm od demokracji różni się tym, że w państwach
      komunistycznych
      > jest pewna grupka prominentów, którym żyje się lepiej, i którzy
      > rządzą, a w demokracji możemy wybrać kto nami rządzi ... ale
      również
      > tylko z prominentów i bogaczy. Zwykły człowiek jest gucio wart
      > zarówno w jednym jak i w drugim systemie.

      To i prawda i klamstwo.
      Prawda, ze wybiera sie tylko ludzi nalezacych do establishmentu

      A nieprawda jest to, ze wybory zupelnie nic nie zmieniaja.

      kandadaci MUSZA roznic sie programami, gdyz musza odroznic sie
      od innych.

      nawet jesli roznice sa niewielkie, to jednak jakies sa.
      I dlatego demokracja jest lepsza, gdyz jest bardziej elastyczna
      od dyktatury.

      • 23.04.08, 14:06
        j-k napisał:

        "A nieprawda jest to, ze wybory zupelnie nic nie zmieniaja.
        kandadaci MUSZA roznic sie programami, gdyz musza odroznic sie
        od innych."

        Ta "różnica programowa" polega... tylko na tym że jeden kandydat
        nazywa się np. Tusk i jest szefem swojej partii (towarzystwa
        wzajemnej adoracji zw. PO) a drugi nazywa się Kaczyński i jest
        szefem swojej partii (towarzystwa wzajemnej adoracji zw. PiS).

        I głosujesz na PO a wybierasz program PiSu - głosujesz na PiS a
        wybierasz program PO - reszta to tylko marketing i inaczej ubierane
        słowa.
        Polska kraj totalnie rozkradany od 1990 r. – czy AWS zrobił krzywdę
        złodziejom z SLD? Czy SLDS zrobił krzywdę złodziejom z AWS? Czy PiS
        zrobił krzywdę złodziejom z PO (KLD i UW)? Czy PO zrobi krzywdę
        złodziejom z PiSu?
        Jasne że.... Nie - bo to... wspólna rodzina – taka Cosa Nostra...


        Tak samo jest w USA - polityka rządzą ci co są w cieniu. A oni
        tworzą i rząd i jego.... licencjonowana opozycję a kto spoza układu
        ten: faszysta, rasista, antysemita, reakcjonista, głupek, burak,
        psychopata, ksenofob.... etc.
        • 23.04.08, 14:24
          gdyby wybory nic nie dawaly, to Kapital amerykanski nie finnsowalby
          po cichu Baraka Obamy przeciw Hillary Clinton.

          Czytalem wlasnie ciekawy artykul na ten temat.
          Obama dostaje miliony dolarow od zyczliwych mu ludzi
          i nie ma problemow z pieniedzmi na kampanie wyborcza.
          tyaczesm dziennikarze ustalili, z za tymi "zyczliwymi" stoi
          amerykanski kapital.

          A robia to po to, by obama wygral i Hillary i dostal nominacj
          demokratow, gdyz wiadomo, ze w wyborach przegra z mac cainem, a
          Hillary moglaby z nim wygrac.

          ERGO: kapital sie jednak boi Hillary Clinton
          czyli jednak prezydent czase moze cos zmienic (oczywiscie ,
          ze niewiele, ale jednak) wbrew woli Establihmentu.

          (Hillary obiecuje reforme systemu opieki zdrowotnej)
    • 23.04.08, 14:39
      Załóżmy Barack Obama wygrywa wybory - i co dalej?

      Czy rzeczywiście USA staną się normalnym krajem, przestaną być
      bandytą międzynarodowym, przestaną tysiące miliardów dolarów ładować
      w kompleks militarny (i kieszenie szmalcowników finansjery) mającym
      w głębokim poważaniu dużą część biednych Amerykanów w USA, w myśl
      zasady: niech sami się troszczą o siebie - sami czyli wystawieni
      na... reguły prawa dżungli gdzie wygrywa ten kto ma silę?

      Czy USA Baracka zmienią swoją politykę wobec Bliskiego Wschodu
      (przestaną udawać, że np. nie widzą iż w Arabii Saudyjskiej panuje
      całkowity brak wolności słowa, nie ma demokracji - to kraj który
      szerzy terroryzm miedzynarodowy - Islam)? Czy zmienią politykę
      wobec Izraela? Czy USA przestaną.... Islamizować Europę (Bośnia,
      Serbia-Kosowo)? Czy USA przestaną popierać... islamskich bandytów i
      takie twory jak albańskie Ksowo czy kukły pokroju Micheila
      Saakaszwilego?

      Wątpię. Właściwie nie mam złudzeń...
      A gdyby nawet B. Obama chciał coś zmienić (uczciwie realizując to co
      mówi) skończy jak... M. Luter King.

      Tak naprawdę aby coś zmieniło się w Ameryce (USA) potrzeba to co
      zawsze niesie zmiany: wojna, rewolucja lub ogromny kataklizm
      naturalny! Wtedy bardzo często załamuje się system mafijny w danym
      kraju - problem tylko w tym czy aby na miejsce hien nie przyjdą
      szakale?
    • 23.04.08, 15:19
      Zasadnicza różnica między demokracja a komunizmem jest taka, że w
      demokracji możesz publicznie zadawać takie takie pytania i bez obawy
      o życie sam sobie na nie odpowiadać. W komuniźmie natomiast
      kwestionowanie wyższości komunizmy groziło różnymi
      nieprzyjemnościami.

      --
      "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
      fur coat than a biker in a leather jacket."
      • 23.04.08, 16:08
        to mam wielbić demokrację, że "niewolnik" może w zasadzie (tak jak
        pozwala "wentyl bezpieczeństwa" i pozwalają elity i media) pyszczyć
        w demokracji?

        Zaiste to... wielki plus demokracji w stosunku do komunizmu skoro w
        komunizmie "niewolnik" siedzi cicho bo pyszczenie grozi różnymi
        nieprzyjemnościami a w demokracji możesz pyszczeć... pod warunkiem
        że słusznie "pyszczysz - spróbuj poruszać tematy "tabu" w
        demokracji - i jak to się kończy w demokracji?

        Spróbuj np. mówić we Francji że za trzy/cztery pokolenia Francja
        będzie miała islamską demokratyczną większość wyborców?
        Wiesz jak to się kończy taka publiczna wypowiedź w demokratycznej
        Francji?

        Myślisz że jest inaczej w USA, RFN, UK, Polsce? Tam są inne „tabu”:P

        No ale ciebie zadawala że w demokracji możesz powiedzieć: demokracja
        jest „fe” a w komunizmie nie możesz powiedzieć że: komunizm
        jest „fe”.

        No proszę tak mało a jak ludzie są szczęśliwi i „wolni”?:P
        • 23.04.08, 16:34
          A jaka jest tego przyczyna? Czy przypadkiem nie zaniedbania w
          wykorzystaniu możliwości (inaczej lenistwo)?


          --
          "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
          fur coat than a biker in a leather jacket."
          • 23.04.08, 16:50
            Aha - to Ty uważasz, że demokratyczne rządy na Zachodzie (np. we
            Francji z ich łze-lewica i łze-prawicą) nie wiedzą co czynią?

            Taki a nie inny wygląd Francji i jej rysująca się przyszłość (i brak
            wolności słowa) nie przypadkiem – to nie jest chorobą infekcyjna -
            więc co chcesz leczyć?
            To jest genetyczna choroba – zapisana w genach demokracji – ona
            inaczej nie może:P

            A ty chcesz leczyć skutki a nie przyczyny? Hehehehe:P
            • 23.04.08, 16:55
              Nie ma we Francji wolności słowa? To dlaczego wygrał Sarkozy?
              Głosowanie jest najlepszą forma wypowiedzi. A demokracja to
              zapewnia. Komunizm nie.


              --
              "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
              fur coat than a biker in a leather jacket."
              • 23.04.08, 17:12
                Demokracja (nie tylko we Francji) przypomina "Familiadę" (TV konkurs
                dla kucharek).

                Odpowiedzi zwycięzców nie są wprawdzie zbyt mądre, ale pokrywają się
                z udzielanymi przez największą grupę.

                I to jest właśnie demokracja w praktyce - większośc ma rację nawet
                jak twierdzi że Ty masz cztery ręce.

                Demokracja jest amoralnym systemem gdzie głos prawnika czy profesora
                znaczy tyle samo co głos ciecia i menela a że meneli jest zawsze
                wszędzie więcej więc kupują sobie ich głosy różni politycy...
                Cały problem polega na czym innym - demokracja
                • 23.04.08, 18:20
                  Już sama nazwa sugeruje, że demokracja to władza ludu i głos zarówno
                  filozofa i menela ma być traktowany jednakowo. Czy jest jakaś
                  realistyczna alternatywa?

                  Fakt, że menele przegłosują inteligencję być może wynika z tego, że
                  ta inteligencja nie jest na tyle inteligentna aby przekonać tłum do
                  swoich idei. :))


                  --
                  "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
                  fur coat than a biker in a leather jacket."
                • 23.04.08, 21:50
                  W kazdym panstwie jest mozliwosc odwolania swojego przedstawiciela w
                  parlamencie.moze zrobimy Quis i zapytamy sie forumowiczow jak to
                  wyglada w poszczegolnych krajach?
      • 23.04.08, 17:06
        czasach realneg socjalizmu (wystarczy poczytac wydawanego oficjalnie
        Tischera, krytukujacego socjalizm i dyskutujacego z marksistami) jak
        i teraz, kto jednak zaangazuje sie w organizacje zwalczajace system
        demokratyczny poddany jest indoktrynacji, policyjne inwigilacji i
        karom wiezienia. Takie partie w calej Europie sa zakazywane i
        specjalne urzedy i policja je monitoruje Niemcy, Francja)

        Pozatym w PRLu wydawano oficjalnie wielu zachodnik myslicieli
        krytujacych marksizm i socjalizm, sam mam wydania z lat 70 Poppera i
        innych.
        • 23.04.08, 18:23
          A czy mozna było wydawać Orwella?

          Władza ludowa (zwłaszcza w czasach Gierka) wydawała to i owo żeby
          móc powiedzieć - nie narzekajcie, macie przecież dostęp do
          zachodnich krytyków naszego ustroju.

          --
          "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
          fur coat than a biker in a leather jacket."
          • 23.04.08, 18:56
            policje w UK jak i wywiad s pwodu przekonan politycznych, uwazany
            byl za komuniste, sympatyka ZSRR i dlatego poddany ciaglej
            obserwacji i szykanom. Pare miesiecy temu opublikowano akta
            brytyjkich sluzb specjalnych na ten temat.
            Potwierdza to tylko moja teze.

            ja filmy bazujace na jego ksiazkach ogladalem za PRLu.
            • 23.04.08, 19:08
              Ale czy wydano w czasach PRL 1984 i Farmę Zwierzęcą?


              --
              "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
              fur coat than a biker in a leather jacket."
              • 23.04.08, 21:13
                • 23.04.08, 21:33
                • 23.04.08, 21:36
                  Twoja desperacja w unikaniu odpowiedzi odpowiedzi na moje pytanie
                  staje sugeruje, że Tobie też nie jest obce "setting the intellectual
                  boundaries". W tym przypadku "boundaries" nie pozwalają Ci
                  zauważyć, że Orwell był na czarnej liście w PRL.

                  Z kolei ten fragment brzmi jak bajka "...prevailing economic
                  arrangements are assumed to be immutable, and the only challenge is
                  to make existing institutions work more efficiently". Gdyby to było
                  prawdą to John Keyns nie odniósłby sukcesu w USA.


                  --
                  "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
                  fur coat than a biker in a leather jacket."
                  • 23.04.08, 21:40
                    ja juz stadium odpowiadania mam poza soba . twochch pogladow nie chce zmieniac
                    bo tylko sam mozesz je zmienic . zacznij od przejzenia semantyki nowomowy
                    • 23.04.08, 21:43
                      tobie radze poszukac nieopublikowanej przedmowy orwella do animal farm. jak ja
                      znajdziesz to zasytanow sie dlaczego jej nie publikowano
                    • 23.04.08, 22:06
                      Szkoda, że już nie odpowiadasz na pytania. Szkoda, bo zapytałbym
                      Cię czy cytowany przez Ciebie Noam Chomsky mógłby osiągnąć swoją
                      pozycję na Kubie pod rządami Fidela robiąc to co robi teraz w USA,
                      czyli krytykując istniejący stan rzeczy?

                      --
                      "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
                      fur coat than a biker in a leather jacket."
                      • 23.04.08, 23:10
                        chomsky to nie moj idol ale skoro o nim mowa to powiedz mi mógłby osiągnąć swoją
                        pozycję na Kubie w bananowej demokratycznej republice robiąc to co robi teraz w
                        USA, czyli krytykując istniejący stan rzeczy?

                        chomsky moze sobie mowic co chce nikt go prawie nie slucha bo kazdy jak nie
                        oglada tuby z the price is right to siedzi w mallu i kupuje coraz to wiecej
                        niepotrzebnego gowna.
                        • 24.04.08, 00:42
                          O jaką bananowoą republikę Ci chodzi?

                          Chomskiego nikt nie słucha? Facet życzy sobie ponad $10 tys. za
                          jeden odczyt a on doskonale rozumie zasadę popytu i podaży.


                          --
                          "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
                          fur coat than a biker in a leather jacket."
                          • 24.04.08, 00:47
                            poszukaj sobie sam jak zyje sie w bananowych republikach. z glosniejszych
                            wydarzen przypomne arcybiskupa Romero. w bananowych republikach na poludnie od
                            rio grande jest pelno grobow chamow tyle ze o nich filmow sie nie kreci
                      • 24.04.08, 00:39
                        standard zycia nie musi miec wiele wspolnego z systemem politycznym wielokrotnie
                        juz pisalem ze okreslenia takie jak demokracjia komunizm socjalizm faszyzm
                        monarcha i religje wszelkiej masci to tylko nazy klejow spolecznychh ktorymi
                        trzyma sie spoleczenstwo do kupy. jak kraj bogaty i bieda jest przyjemna to
                        ludzi nie trzeba bic po ryju , wypruwac flaki czy mordowac strzalem w tyl glowy.
                        jak bieda piszczaca to wszyscy narzekaja i nawet chomsky skonczylby szybko w
                        dole z wapnem. zawsze jakis tam ksiezek z jakis tam powodow sie nie drukuje.

                        istota w tej calej dyskusji jest to w jakim stopniu przecietny cham ma wplyw na
                        to co dzieje sie wokol niego. najczesciej bardzo niewiele. wolno mu wszedzie
                        wydac cala kase a w niektorych miejscach globu moze nawet zyc na kredyt. sposob
                        myslenia reprezentanta wybranego przez statystycznego chama ukazuje filmik w
                        moim linku semantyka nowomowy.
                        • 24.04.08, 00:44
                          Niemniej jednak "chamy żyjące na kredyt" doprowadziły do tego, że
                          Republikanie stracili większość w Kongresie.


                          --
                          "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
                          fur coat than a biker in a leather jacket."
                          • 24.04.08, 00:54
                            niewidzialna reka wolnego rynku zyje cyklicznie. po czasie zycia na kredyt
                            przychodzi czas na zaciskanie pasa. tak jest od dawna. chamy glosuja na nutke
                            newsow saczacych sie z mediow. nawet jak wybiora inachej niz media radza to
                            wybrany zawsze przeistoczy sie w role wyznaczona mu przez niewidzialna reke. jak
                            zawsze na koncu polecam lekture pozolklych gazet.
                            • 24.04.08, 14:14
                              Dobrze, że ja nie mam takiego podejścia do życia, bo chyba bym się
                              już powiesił. :))


                              --
                              "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
                              fur coat than a biker in a leather jacket."
                  • 23.04.08, 22:34
                    > nie pozwalają Ci
                    > zauważyć, że Orwell był na czarnej liście w PRL.

                    Slucham? Zarowno "1984" jak i "Folwark zwierzecy" bez najmniejszego problemu
                    przeczytalem w jezyku poslkim po zakupieniu ich w ksiegarni w czasach
                    buchajacego komunizmu.....

                    Rok 1984
                    Autor: Orwell George (właśc. Blair Eric Arthur)
                    Rok pierwszego polskiego wydania: 1953
                    www.biblionetka.pl/ks.asp?id=59

                    Folwark zwierzęcy
                    Autor: Orwell George (właśc. Blair Eric Arthur)
                    Rok pierwszego polskiego wydania: 1956

                    --
                    Don't drink and drive - you might hit a bump and spill your drink.
                    • 23.04.08, 22:36
                      www.biblionetka.pl/ks.asp?id=7734

                      --
                      Don't drink and drive - you might hit a bump and spill your drink.
                    • 23.04.08, 22:46
                      Wydanie polskie czy wydanie po polsku?

                      Folwark zwierzęcy (1945, wydanie polskie Londyn 1947, wydanie poza
                      cenzurą 1979) i Rok 1984 (1949, wydanie polskie Paryż 1953, wydanie
                      poza cenzurą 1979).

                      portalwiedzy.onet.pl/68738,,,,orwell_george,haslo.html
                      --
                      "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
                      fur coat than a biker in a leather jacket."
                      • 23.04.08, 22:51
                        Hmm, reki sobie odciac nie dam, bo to tyle lat juz minelo, a ksiazki zostaly w
                        domu rodzicow. Mam pamiec tylko czytania obu ksiazek Orwella we wczesnych latach
                        80-tych w Polsce. Moze jednak mi na starosc juz skleroza zaczyna doskwierac. :D

                        --
                        Don't drink and drive - you might hit a bump and spill your drink.
                        • 24.04.08, 14:17
                          Ja kupiłem Farmę Zwierzęcą podczas pobytu w Polsce w 1989 roku. Ale
                          to już był okres radykalnych zmian. 1984 czytałem w Polsce na
                          początku lat 80, oczywiście wydanie podziemnie w dodatku kopiowane
                          na fatalnym powielaczu.



                          --
                          "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
                          fur coat than a biker in a leather jacket."
              • 25.04.08, 01:24
                może to już schyłkowy PRL (w końcu istniał de facto tylko do lutego 1990
                /zniesienie cenzury, jakbyś nie pamiętał :) a nie jakieś-tam banialuki p.
                Szczepkowskiej), ale radzę spojrzeć:
                mak.bn.org.pl/cgi-bin/makwww.exe?BM=23&IM=01&WI=ORWELLbGEORGEb1903b1950&NU=01&CE=2&CD3=ci%B9g+dalszy+
                to wszystko wyd-ctwa państwowe (Alfa, PIW, WL etc.):

                Folwark zwierzęcy / George Orwell [pseud.] ; przeł. [z ang.] Bartłomiej Zborski
                ; posłowiem opatrzył Wacław Sadkowski. Warszawa : 1988

                Rok 1984 / George Orwell [pseud. ] ; przeł. [z ang. ] Tomasz Mirkowicz. Warszawa
                : 1989

                Rok 1984 / George Orwell [pseud.] ; przeł. [z ang.] Tomasz Mirkowicz. Warszawa :
                1988

                Rok 1984 / George Orwell [pseud.] ; przeł. [z ang.] Tomasz Mirkowicz. Warszawa :
                1988

                Wiwat aspidistra / George Orwell ; przeł. [z ang.] Jadwiga Piątkowska. Kraków ;
                Wrocław : 1985.
    • 23.04.08, 17:11
      Nalezy zaczac od tego, ze w zadnym kraju nie bylo jeszcze "komunizmu", a i
      "demokracji" tez w praktyce, Bogu dzieki, nie ma. Oba systemy rzadzenia sa
      utopiami niemozliwymi do wykonania przy obecnych mozliwosciach technicznych.

      Druga rzecza jest, ze samo porownywanie "komunizmu" do "demokracji" nie ma
      najmniejszego sensu:

      1. komunizm jest systemem odnoszacym sie do podzialu wlasnosci w danej
      spolecznosci, w ktorym praktycznie wszystko nalezy do "spoleczenstwa", a
      jednostki otrzymuja dobra tylko na zasadzie doraznych potrzeb. Tylko i wylacznie
      tyle zaklada komunizm [w teorii].

      2. demokracja nie mowi nic o podziale wlasnosci. Jest w zalozeniu to system, w
      ktorym ogol spoleczenstwa podejmuje decyzje o randze panstwowej. Albo
      bezposrednio w drodze referendow (czyli prawdziwa demokracja), albo przez
      wybieranie przez jakis czas swoich reprezentantow (demokracja posrednia). Tylko
      i wylacznie to.

      Czyli w teorii moze istniec spoleczenstwo demokratyczne, ktore zadecyduje o
      komunistycznym podziale swojej wlasnosci.

      Ale to wszystko sa utopie.

      W praktyce pytanie zadane w tym watku brzmi - co jest lepsze "oligarchia i
      dyktatura ideowo-partyjna" (gdzie 'idea' jest komunistyczny podzial dobr) czy
      "oligarchia establishmentu" (przy kapitalistycznym podziale dobr).

      Ja sie uchylam od odpowiedzi na to pytanie. Sam osobiscie za TEORETYCZNIE
      najlepszy system rzadow jaki dotychczas ludzkosc wymyslila uwazam monarchie
      parlamentarna, taka jaka jest na przyklad w Australii (i w calym Commonwealth)
      czy tez w Hiszpanii. Jednoczesnie skladam kondolencje wszystkim monarchom w
      takim systemie. :D


      --
      Don't drink and drive - you might hit a bump and spill your drink.
      --
      Don't drink and drive - you might hit a bump and spill your drink.
      • 23.04.08, 17:20
        wymyslic, ona po prostu jest. Sztucznie jest ustanowienie mija sie z
        celem i przynosi groteskowe efekty.

        Demokracja jest mozliwa tylko w komunizmie gdyz tylko ludzie sa
        wtedy rowni i ich wybory sa prawdziwie ich wyborami. W kazdym innym
        ustroju gospodarczym sila materialnych nierownosci jest tak wielka
        ze totalnie ona wypacza wybor polityczny, czyli nigdy on nie jest
        prawdziwie demokratyczny.

        • 23.04.08, 17:53
          grzegorzlubomirski napisał:

          > wymyslic, ona po prostu jest. Sztucznie jest ustanowienie mija sie z
          > celem i przynosi groteskowe efekty.

          Nie zgadzam sie. :D Monarchia moze zostac wprowadzona w kazdym kraju w dowolnej
          chwili. Wystarczy wybrac demokratycznie (sic!) rodzine krolewska i z prawem do
          dziedziczenia tytulu za zgoda parlamentu. W I Rzeczpospolitej odbywalo sie to
          droga wolnej elekcji. Groteska tamtego systemu wywodzila sie z faktu, ze mozna
          bylo wybierac tylko przez i ze "szlachty" oraz nie miala znaczenia narodowosc
          kandydatow. Mielismy wiec za krolow Francuza, Wegra, Szwedow, Niemcow,
          Ukrainca/Rusina, Rusina, a "czystych" Polakow akurat bylo niewielu (Leszczynski
          i Poniatowski sie raptem zalapali :D).

          No dobra, zartuje. Nie ma technicznej mozliwosci przywrocenia monarchii
          parlamentarnej w RP, ale tam gdzie jest nalezy ja celebrowac, bo lepiej nie
          bedzie. Co na przyklad niedawno zrobili Australijczycy - madry narod. :)

          Namiastka monarchni parlamentarnej jest system prezydent-premier, przy zalozeniu
          prawie wylacznie reprezentacyjnej roli prezydenta. Taki system jest obecnie w RP
          i w zalozeniu jest to najlepsze co mozemy sobie zgotowac. System ten wymaga
          jednak dziesiecioleci, aby powstala "kasta politykow", ktorzy beda w stanie
          skladnie rzadzic krajem. Wszystkich zwolennikow "prawdziwej demokracji", gdzie
          wszyscy maja rowny dostep do decyzji na skale panstwa, musze rozczarowac - jak
          juz wspomnialem jest to utopia nie do uzyskania w otaczacej rzeczywistosci. I w
          Polsce, na szczescie, nie ma ona zamiaru zaistniec.

          I tu wlasnie pojawia sie przewaga "demokracji" (bo przyjmijmy to UMOWNE
          nazewnictwo zaproponowane na poczatku watku) nad "komunizmem"). W demokracji
          proces wyksztalcania sie kasty politykow jest procesem ewolucyjnym, w komunizmie
          - rewolucyjnym. Kasta rzadzaca w komunizmie to monopolistyczna partia, nie
          majaca rzadnej konkurencji. A monopol to juz nie jest dobra rzecz.

          --
          Don't drink and drive - you might hit a bump and spill your drink.
          • 23.04.08, 17:56

            --
            Don't drink and drive - you might hit a bump and spill your drink.
        • 25.04.08, 21:50
          Hmmmmmm bardzo ciekawe. Demokracja możliwa jest w każdym ustroju, o
          ile ludzie są przekonani, że tego chcą, co sie im wmawia. Można
          wmawiać pokojowo lub mniej pokojowo. Można stosować manipulację albo
          prawo silniejszego. Ważne, żeby większa część ludzi myślała, że i
          tak ma dobrze. Czyli demokracja była w pseudokominiźmie ( do tego
          służyła propaganda ) no i demokracja jest teraz w ustroju
          kapitalistycznym. Tylko, czy to naprawdę kapitalizm? Na każdym kroku
          widać, że to rządy oszołomów i tak naprawdę demokracja jest pustym
          hasłem. Dokładnie takim samym jak w komuniźmie. Rządy oszołomów są
          przeciwko kapitalizmowi. Teraz też są rządy większości sterowanej
          przez mniejszość, a czasami przez grupkę ludzi. W jaki sposób? W
          taki jak zawsze: wykorzystując poczucie krzywdy i
          niesprawiedliwości. Tak działał psuudokomunizm i tak działa
          kapitalizm. Ja żadnej różnicy nie widzę.
          W prawdziwym komuniźmie demokracji nie potrzeba, bo ten ustrój nie
          może funkcjonować bez Dekalogu. Komunizm więc promuje rządy
          espertów, a nie oszołomów. Ale z wypaczonej religii chrześcijańskiej
          wziął się pseudokomunizm jako jedynie słuszna ideologia...
      • 23.04.08, 18:27
        Wydaje mi się, że założycielowi tego wątku chodziło o to co nazywamy
        potocznie i bardzo umownie demokracja i komunizmem, a nie o ścisłe
        trzymanie się encyklopedycznej terminologii.

        Na czym polega (praktycznie) monarchia parlamentarna w Australii. O
        ile wiem oni wybierają premiera mniej więcej tak jak Amerykanie
        prezydenta. Królową znają z obrazków na banknotach.


        --
        "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
        fur coat than a biker in a leather jacket."
        • 23.04.08, 20:25
          > Na czym polega (praktycznie) monarchia parlamentarna w Australii. O
          > ile wiem oni wybierają premiera mniej więcej tak jak Amerykanie
          > prezydenta. Królową znają z obrazków na banknotach.

          en.wikipedia.org/wiki/Queen_of_Australia
          --
          Don't drink and drive - you might hit a bump and spill your drink.
          • 23.04.08, 21:17
            Hmm, to akurat wiedziałem, podobnie jest w Kanadzie.

            Być może moje pytanie było mało precyzyjne więc spróbuję jeszcze
            raz. Jakie są zalety tego systemu?


            --
            "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
            fur coat than a biker in a leather jacket."
            • 23.04.08, 22:06
              > Być może moje pytanie było mało precyzyjne więc spróbuję jeszcze
              > raz. Jakie są zalety tego systemu?

              Ten system nie ma SAMYCH zalet - ma wady i zalety. Ale w ogolnym balansie
              wypada, wedlug mnie najlepiej.

              www.geocities.com/cox_nz/factsheet4.htm

              --
              Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
              bycie Dobrym Czlowiekiem.
              • 23.04.08, 22:11
                Eeee, Ty sobie chyba ze mnie żartujesz. :))

                "If our Head of State were to be elected, the position would
                diminish in value, because the choice would simply reflect the
                transient political mood of the day, or the personal popularity of
                the candidate, regardless of suitability for the office."

                A troche wcześniej:
                "The Queen rarely represents any of her realms abroad."

                To się kupy nie trzyma.



                --
                "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
                fur coat than a biker in a leather jacket."
                • 23.04.08, 22:15
                  Widac nie zrozumiales - Head of State w Australii (tak naprawde) to nie Queen.
                  To Governor-General. :D

                  --
                  Don't drink and drive - you might hit a bump and spill your drink.
                  • 23.04.08, 22:21
                    Zrozumiałem. W Kanadzie jest podobnie. Tylko nadal nie rozumiem na
                    czym polegają zalety tego układu.


                    --
                    "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
                    fur coat than a biker in a leather jacket."
              • 23.04.08, 22:13
                www.kampomaturite.cz/%5Cdata%5CUSR_001_PICTURES%5CConstitutional_Monarchy.doc
                --
                Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
                bycie Dobrym Czlowiekiem.
                • 23.04.08, 22:40
                  "Tourism is one of the main industrial branches of the UK, and the
                  Netherlands. Besides scenic spots, and architectural achievements,
                  these countries became main tourist destinations because of the
                  traditional royal ceremonies, manifestations, royal palaces etc"

                  Nadal mnie nie przekonałeś. Mając do wyboru wycieczkę do ZOO albo
                  pod Buckingham Palace będę się długo zastanawiał.

                  Ten fragment z kolei jest trochę niebezpieczny biorąc pod uwgę
                  wzrastającą różnorodność etniczną imigrantów:
                  "...the Queen reminds Canadians and Australians on their origin and
                  historical heritage."





                  --
                  "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
                  fur coat than a biker in a leather jacket."
                  • 23.04.08, 22:43
                    > Nadal mnie nie przekonałeś. Mając do wyboru wycieczkę do ZOO albo
                    > pod Buckingham Palace będę się długo zastanawiał

                    A ja Cie nie mam najmniejszego zamiaru przekonywac. Pytales o zalety, to Ci
                    podalem link do opracowan.

                    PS. Ja bylem i w ZOO (ostatnio w San Diego), i w Buckingham Palace, wiec da sie
                    te sprawy jakos pogodzic. :D

                    --
                    Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
                    bycie Dobrym Czlowiekiem.
                    • 23.04.08, 22:47
                      Tych zalet jakos mało i można się bez nich obejść.


                      --
                      "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
                      fur coat than a biker in a leather jacket."
                      • 23.04.08, 22:52
                        No patrz, a Australijczycy tak nie uwazaja (referendum 1999).

                        --
                        Jest wiele sposobow na czczenie Pana. Najlepszym, choc najtrudniejszym jest
                        bycie Dobrym Czlowiekiem.
    • 23.04.08, 17:14
      Obecna demokracja nie jest zadna deomkracja w sensie absolutnym,
      jest jedynie deomkracja parlamentarna, lub demokraja
      przedstawicielska.
      Samo istnienie kalsy zamodowych politykow jest obraza dla
      prawdziwiej demokracji. W prawdziewej demokracji kazdy jest aktywny
      w zyciu wspolnoty a nie tylko mala grupka na kotra ceduje sie
      myslenie polityczne.
      • 23.04.08, 17:25
        W dodatku ta "grupka" zawodowych demokratów/polityków uzurpuje sobie
        w tzw. demokracjach prawo do decydowania za innych i uznawania co
        dobre dla innych (nawet) wbrew ich woli - np. odmowa tzw.
        demokratycznych polityków do przeprowadzenia w Polsce referendum w
        sprawie traktatu reformującego UE - bo istnieje według w/w
        zawodowych demokratów obawa, iż Polacy powiedzą... nie....

        Czyli wychodzi na to, że Platon ma rację pisząc już w starożytności:

        "Demokracja prowadzi do dyktatury." Platon
        • 23.04.08, 18:15
          publicznej moze istniec mimo olbrzymich nierownosci materialnych
          (idea liberalizmu) jest najwieksza utopia jaka istniala, ktora
          podwazana jest kazdego dnia.
          • 24.04.08, 17:46
            Codziennością komunizmu natomiast jest idealna proporcja pomiędzy gigantycznymi
            nierównościami społecznymi i równie giganycznymi nierównościami w sferze
            materialnej.
            Innymi słowy - wąska, uprzywilejowana elita władzy i pieniądza oraz podległe
            jej, ciężko często niewolniczo pracujące na kaprysy tejże elity, szare masy.
            Wypisz wymaluj - komunizm to współczesna forma feudalizmu pomieszanego z
            niewolnictwem.


            Pozdrawiam
            Keep Rockin'
            --
            Sixties forever! --
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
            www.johnnykalesony.republika.pl
    • 23.04.08, 18:50
      Wątek jest idiotyczny.
      Do kasacji.

      Czym rózni sie kobieta ciężarna o kobiety otyłej?
      Niczym. Obie są grube. I to mniej wiecej to co stranger chciał nam oznajmić.
      Rzecz jasna gdyby owa kobieta była królową to byłoby lepiej.
      A gdyby była królewną to stranger mógłby ja poslubić. Po zabiciu smoka, rzecz jasna.
      --
      felusiakjeden
      • 23.04.08, 19:04
        To słowa Platona: "Demokracja prowadzi do dyktatury"

        Wezwiesz karetkę dla tego starożytnego Greka bo nie ma twoich
        pogladów?:P

        • 24.04.08, 17:58
          Daj już sobie spokój z tym swoim kultem jednostki ; )
          Rzeczywistość boleśnie zweryfikowała rozumowanie Platona, obchodząc się z nią
          dość bezceremonialnie.
          Jakim cudem bardziej sprawiedliwe ma być państwo, w którym rządzeni
          (społecześńtwo) pozbawieni zostają JAKIEJKOWIEK kontroli nad rządzącymi?
          Jedynym argumentem, który uzasadnia taki rodzaj rządów jest powszechna społeczna
          WIARA w to, że władza będzie kierować się sprawiedliwymi, obiektywnymi osądami
          etycznymi oraz dobrem społeczeństwa.
          Niestety - poza tą wiarą społeczeńśtwo nie ma innego mechanizmu uzasadniającego
          istnienie takiej władzy.
          A skoro jest to tylko wiara, mamy do czynienia z formą religijną, strukturą
          opierającą się bardziej na metafizyce niż racjonalnej kalkulacji. Tak rządzą się
          sekty.
          I dlatego właśnie kumunizm - jak i inne tyranie uzasadnione jedynie WIARĄ - jest
          rodzajem religii, a jego strukturą władz przypomina sektę.



          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          --
          Sixties forever! --
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
          www.johnnykalesony.republika.pl
          • 25.04.08, 23:35
            johnny ile kontroli masz w rzeczywistosci tworzonej media ( poza twoimi kalesonami)?
          • 25.04.08, 23:50
            No i to jest racja. Jedynym argumentem jest wiara, że władza będzie
            kierować się dobrem społeczeństwa. Czyli ogólnie polityka, a nie
            tylko komunizm czy rządy totalitarne to forma religijna. No cóż z
            Kościoła katolickiego pochodzi faszyzm i komunizm oraz wszystkie
            jedynie słuszne ideologia. Czyli polityka też pochodzi z KK. No to
            już mamy wytłumaczenie dlaczego wiara czyni cuda ;). Skoro władza
            pochodzi od Boga...
            • 26.04.08, 02:02
              Sposób rozumowania który prezentujesz nazywa się sylogizmem i należy do zestawu
              przykładowych błędów, omawianych w podręcznikach logiki.
              W skrócie: kobiety to ludzie, mężczyźni to ludzie; ergo - kobiety są mężczyznami
              (chciaż kiedy się popatrzy na Kazię Szczukę albo Kingę Dunin ... :D).


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              --
              Sixties forever! --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
              www.johnnykalesony.republika.pl
              • 26.04.08, 08:30
                Może odniesiesz się do mojej wypowiedzi, a nie do oceny mojej osoby?
                Ja odniosłam sie do Twojej wypowiedzi. Czyli w Twoim rozumowaniu
                jest błąd? O mnie dyskutować nie zamierzam. O wyższości logiki
                męskiej również. Ale pozwolę sobie na uwagę: mężczyźni są
                napiętnowani darem logicznego myślenia. Tak logicznego, że prawda
                życie sie im wymyka. Jeśli coś nie pasuje Ci w moim rozumowaniu,
                które przeprowadziłam wychodząc od Twojego sposobu myślenia to
                możemy o tym podyskutować. Ja uważam, że z wypaczonej religii
                chrześcijańskiej pochodzi całe zło tego świata m.in. faszyzm,
                komunizm i demokracja. Wszystkie opierały się na " miłości
                bliźniego ". Co było w starożytności mnie nie interesuje. Chodzi mi
                o wpływ KK na wszystkie systemy.
                Pozdrawiam
      • 23.04.08, 19:11
        Widzisz felusiak Ty stoisz na... szczeblu ewolucji dużo niżej ode
        mnie (bez urazy) bo dla ciebie to co mówię kwalifikuje się do
        cenzurowania (Ośla ławka), wzywasz karetkę by zawiozła mnie do
        psychiatryka a ja... nienawidzę i nie lubię tego co TY mówisz, ale
        będę bronił tego abyś mógł mówić to co mówisz...

        Ja jestem człowiekiem wolnym - nie lubię cenzury i jednego poglądu -
        Ty lubisz samego siebie i swoje poglądy - inne poglady dla ciebie to
        głupota i zajęcie dla psychiatryka - masz bolszewicka mentalność
        choć tylko jesteś "liberał" filojankeski.
    • 23.04.08, 22:51
      Mniej więcej tym, czym ogród od obozu koncentracyjnego.
      Z demokracji - jeżeli ona Ci się nie podoba - możesz wyemigrować.
      Z komunizmu możesz wyemigrować tylko na tamten świat.


      Pozdrawiam
      Keep Rockin'
      --
      Sixties forever! --
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
      www.johnnykalesony.republika.pl
      • 23.04.08, 23:34
        johnny-kalesony napisał:

        > Mniej więcej tym, czym ogród od obozu koncentracyjnego.
        > Z demokracji - jeżeli ona Ci się nie podoba - możesz wyemigrować.
        > Z komunizmu możesz wyemigrować tylko na tamten świat.

        Widzisz możliwość emigracji istniała też w państwach komunistycznych
        (dawniej częściowa - np. Trocki opuścił ZSRR, Kołakowski opuścił PRL
        etc.) a dziś w np. Chinach Ludowych (PRC) j Chińczyk, nie chcesz
        mieszkać w Chinach Ludowych (PRC) to żaden problem - pakujesz
        manatki, jak masz pieniądze kupujesz bilet i wyjeżdżasz sobie gdzie
        chcesz:)
        I mało kto to robi bo przedsiębiorcze jednostki w Chinach wiedzą że
        w Chinach mają przyszłość.

        PS
        Musisz inną bajeczkę wymyślić:)

        Pozdrowienia.
        • 24.04.08, 17:18
          stranger.pl napisał:

          > Z demokracji - jeżeli ona Ci się nie podoba - możesz wyemigrować.
          > > Z komunizmu możesz wyemigrować tylko na tamten świat.
          >
          > Widzisz możliwość emigracji istniała też w państwach komunistycznych
          > (dawniej częściowa - np. Trocki opuścił ZSRR

          No proszę! A jednak komuniści mają poczucie humoru. :D
          Wiem - to niemal niemożliwe, wszak poczucie humoru wiąże się z inteligencją,
          jednak być może zdarzają się jakieś wyjątki.
          Widzisz - w przypadku Trockiego opuszczenie ZSRR wiązało się właśnie z
          opuszczeniem tego świata.

          > etc.) a dziś w np. Chinach Ludowych (PRC) j Chińczyk, nie chcesz
          > mieszkać w Chinach Ludowych (PRC) to żaden problem - pakujesz
          > manatki, jak masz pieniądze kupujesz bilet i wyjeżdżasz sobie gdzie
          > chcesz:)

          Otóż to - jak masz. Olbrzymia większość Chińczyków to nędzarze, pracujący za
          przysłowiową miskę ryżu w należących do partyjnych kacyków montowniach taniej,
          masowej tandety.
          W przypadku Chin - jak i w dużej mierze Rosji - komunistyczna ideologia
          znakomicie nałożyła się na panującą w tych społeczeństwach od stuleci mentalność
          pokory wobec samowolnego, absolutnego autorytaryzmu. Poczytaj sobie o
          Konfucjonizmie, znajdź takie słowo jak "guang-si".
          Niemniej jednak to i tak w przypadku Chin spory postęp (aczkolwiek naprawdę NIE
          WIEMY jakie są procedury, dopuszczające do wyjazdu z Chin). Dawniej było tam
          tak, jak w Korei Północnej - sama chęć wyjazdu równała się oskarżeniu i karze
          śmierci.


          > I mało kto to robi bo przedsiębiorcze jednostki w Chinach wiedzą że
          > w Chinach mają przyszłość.

          Zgadzam się. Najpierw jednak trzeba mieć szczęście, żeby jednostką
          przedsiębiorczą się urodzić (to znaczy - przyjść na świat w odpowiedniej
          rodzinie). W Chinach bowiem człowiekiem przedsiębiorczym trzeba się urodzić. Nie
          można nim tak sobie po prostu zostać. Jeszcze raz odsyłam Cię do zapoznania się,
          co oznacza "guang-si".



          Pozdrawiam
          Keep Rockin'
          --
          Sixties forever! --
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
          www.johnnykalesony.republika.pl
          • 25.04.08, 01:31
            > Widzisz - w przypadku Trockiego opuszczenie ZSRR wiązało się właśnie z
            > opuszczeniem tego świata.

            radziłby poczytać biografię tow. Lejby Bronsteina
            troszkę zdążył pozwiedzać Turcję, Europę i Meksyk przez te circa 15 lat ...
          • 25.04.08, 03:02
            Kto ci takie głupoty truje?
            W tym roku w Chinach znajdzie nabywców ca. 5 milionów nowych
            samochodów wyprodukowanych w PRC (kupionych za tę miskę ryżu?)- w
            Chinach ludowych dzieci Chińczyków bawią się płatne gry Online –
            mając największa ilość płatnych abonamentów na całym świecie
            (więcej niż w USA) - w ubiegłym miesiącu Chińczycy pobili rekord -
            na raz w płatnego "WoW-a" grało w Chinach... 1 milion Chińczyków -
            czy ich rodzic płacą abonament tą miską ryzu?:P

            Widzisz w Chinach Ludowych (PRC) standard zachodni – z zachodnią
            zamożnością ma już... ca. 300 milionów Chińczyków i każdego roku to
            grono powiększa się o kilka milionów nowych zamożnych Chińczyków.

            Nie daj się oszukiwać mediom które tobie serwują kłamstwa! Świat
            jest inny niż ci podają!
            • 25.04.08, 14:19
              stranger.pl napisał:

              > Kto ci takie głupoty truje?
              > W tym roku w Chinach znajdzie nabywców ca. 5 milionów nowych
              > samochodów wyprodukowanych w PRC

              1. 5 milionów - czyli jaki procent chińskiego społeczeństwa?
              2. Jaka jest jakość wykonania tych aut i ich poziom technologiczny? Czy czasami
              nie zostały one niedopuszczone do ruchu w krajach EU ze względu na skandaliczne
              wyniki testów bezpieczeńśtwa oraz niespełnianie podstawowych norm jakości?

              > Nie daj się oszukiwać mediom które tobie serwują kłamstwa! Świat
              > jest inny niż ci podają!

              Masz na myśli na przykład chińskie media?



              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              --
              Sixties forever! --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
              www.johnnykalesony.republika.pl
    • 23.04.08, 23:51
      *)Kiedy budowali meczety, milczałem - mamy przecież wolność
      wyznania.
      *)Kiedy wzywali do zabijania niewiernych, milczałem - mamy przecież
      wolność słowa.
      *)Kiedy wysadzili wieżowce, milczałem - to byli chorzy ekstremiści.
      *)Kiedy wywołali zamieszki, milczałem - to wina systemu i błędnej
      polityki.
      *)Kiedy uzyskali większość w parlamencie, milczałem - mamy przecież
      demokracje.
      *)Kiedy wprowadzili w państwie prawo koraniczne a moja żona została
      ukamienowana za brak chusty na głowie, milczałem - już nie wolno
      było krzyczeć.
      • 24.04.08, 02:26
        Niech ktoś pomoże strangerowi. Nie moge patrzec jak sie męczy.
        --
        felusiakjeden
        • 24.04.08, 03:00
          do uslug , zawsze mozesz na nas liczyc
    • 25.04.08, 12:50
      co teraz.
      --
      Donnez nous l'argent
      • 25.04.08, 13:34
        Ani wandalizmu - mając dzieciństwo spędzone w PRL pamiętam jak
        reagowano na łamanie drzew. krzewów, malowanie na murach domów czy
        pijackie orgie po 24 na całej ulice - momentalnie pojawiały patrole
        MO.
        Wieczorami kobiety mogły bezpiecznie przejść przez miasto.
        Nie było też takiego chamstwa wśród małolatów i ich rozwydrzenia
        (nie było debilizmu wychowywania "pokolenia bez stresów").
        • 25.04.08, 15:36
          tylko slabosci panstwa, ktore sie po upadku komunizmu tak naprawde
          dobrze jeszcze nie zorganizowalo.

          Znam wiele demokratycznych w koncu krajow zachodniej Europy
          i w wiekszosci z nich jak niszczysz cudza wlasnosc spoleczna,
          czy prywatna - to b. szybko trafisz za kratki

          aa nawet gdy po 22-gie glosno spiewasz, czy krzyczysz na ulicy,
          to omentalnie wedrujesz na policyjny "dolek" :)))

    • 25.04.08, 18:25
      stranger.pl napisał:

      > Komunizm od demokracji różni się tym, że w państwach komunistycznych
      > jest pewna grupka prominentów, którym żyje się lepiej, i którzy
      > rządzą, a w demokracji możemy wybrać kto nami rządzi ... ale również
      > tylko z prominentów i bogaczy. Zwykły człowiek jest gucio wart
      > zarówno w jednym jak i w drugim systemie.

      Nieprawda stranger. W komunie NIE bylo (praktycznie) prywatnej wlasnosci srodkow
      produkcji a w demokracjach (z ustrojem kapitalistycznym ale tak to w praktyce
      juz jest) JEST.
      Oznacza to ze w kapitalizmie (tzw demokracjach) czlowiek ma wolnosc zakladania
      przedsiebiorstw wedlug swojego uwazania i zgodnie z regulami wolnego rynku a w
      komunie byly to przedsiebiorstwa planowane i zakladane przez panstwo.

      I to zroznicowanie jest naprawde bardzo wazne i nie tylko teoretyczne ale tez
      praktyczne.
      Widze ze stranger nie orientujesz sie w organizacji gospodarki spoleczenstwa.
      Wyglada na to ze nie pracujesz a wiec i nic dziwnego.

      Pozdrowineia
      • 25.04.08, 18:37
        Po raz pierwszy od niepamietnych czasów coś co ma rece i nogi.
        --
        felusiakjeden
      • 25.04.08, 18:45
        prawo gospodarcze w PRL niewiele sie roznilo od przedwojennego jedyne wazne
        ograniczenie to max 100 pracownikow na jednej zmianie (300 pracownikow na 3
        zmianach) w firmach prywatnych. wolno nawet bylo miec spolki akcyjne. radze
        przejzec pozolkle monitory rzadowe z okresu PRL. jak zawsze chamom do glowy nie
        przyszlo zeby spolke zalozyc.
        • 25.04.08, 19:04
          kyle_broflovski napisał:

          > prawo gospodarcze w PRL niewiele sie roznilo od przedwojennego jedyne wazne
          > ograniczenie to max 100 pracownikow na jednej zmianie (300 pracownikow na 3
          > zmianach) w firmach prywatnych. wolno nawet bylo miec spolki akcyjne. radze
          > przejzec pozolkle monitory rzadowe z okresu PRL. jak zawsze chamom do glowy nie
          > przyszlo zeby spolke zalozyc.

          Jak takie prawo bylo (a fakt ze bylo) bylo martwym prawem. Praktyka jaka byla
          wiem. Gospodarka planowa a sektor prywatny maly nedzny i oszukanczy. Bez
          prawdziwej konkurencji.
          Pozdrowienia
          • 25.04.08, 19:10
            ilu probwalo zakladac jakis iteres? czy zylo im sie wtedy lepiej? znalem goscia
            co w tych czasach eksportowal do sowietu i na zachow.
            zdecydowana wiekszosc wolawa zapie..c w fabrykach
    • 25.04.08, 18:32
      stranger.pl napisał:

      > Kto ci takie głupoty truje?
      > W tym roku w Chinach znajdzie nabywców ca. 5 milionów nowych
      > samochodów wyprodukowanych w PRC (kupionych za tę miskę ryżu?)-

      Na stale w ChRL mieszka z 1 milion Tajwanczykow. Sa zarzadcami i poganiaczami
      niewolnikow bo tak ich trzeba nazwac. Oni wlasnie kupuja te samochody, to dla
      nich budowane sa te ladne wiezowce i autostrady. Oni tez tymi autostradami
      jezda. naturalnie troche poganiaczy niewolnikow pochodzi juz z Chin
      kontynentalnych a wiec tez troche jezda samochodami ale tak naprawde to liczac z
      tej masy ludzi bardzo niewielu.
      zreszta w Polsce samochody (nowe) kupuja ludzie "na firme". Glowna masa kupuje
      rzechy przywozone z zach europy.
      Pozdrowienia
      • 25.04.08, 18:47
        jorl w latach 60 XX wieku Chinczycy chodzili w kufajkach i walonkach. dzis
        lataja w kosmos. nie mozna postepu w chinach mierzyc miara europejska czy
        amerykanska. postemp jest przejzyj sobie obrazki z shanghaju
        • 25.04.08, 19:02
          kyle_broflovski napisał:

          > jorl w latach 60 XX wieku Chinczycy chodzili w kufajkach i walonkach. dzis
          > lataja w kosmos. nie mozna postepu w chinach mierzyc miara europejska czy
          > amerykanska. postemp jest przejzyj sobie obrazki z shanghaju

          Kyle, dalej chodza w tych kufajkach. Pracuja za 100$/miesiac ale za nie moga
          miec tylko lozko w koszarach przyfabrycznych. Mowie o tej przytlaczajacej
          wiekszosci.
          Wiezowce w Szanghaju? Zbudowane w sensie projektu, techniki przez ludzi z
          Zachodu. I dla ludzi z Zachodu ktoryz te ogromne fabryki organizuja.
          Teraz Zachod bierze za za Chiny. Dal im Olimpiade po to aby ryc w Tybecie. Jako
          ze Amis beda miec coraz mniej pieniedzy z Zachodu beda mniej w Chinach kupowac a
          wiec bedzie problem w Chinach. Tam moze przyjsc era Jelzina ale nie z wyjsciem
          Putina. tylko z rozpadem kraju.
          Pozdrowienia
          • 25.04.08, 19:07
            daj im 50 lat spokoju chiny sie zmienia
            • 26.04.08, 02:21
              Uważasz, że Chiny w ciągu 50 lat zmienią się, jak nie zmieniły się w ciągu
              minionych kilku tysięcy?


              Pozdrawiam
              Keep Rockin'
              --
              Sixties forever! --
              forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
              www.johnnykalesony.republika.pl
              • 26.04.08, 17:06
                johnny-kalesony napisał:

                Oj Johnny johnny
                o jakich zmianach ty myslisz ? o przejsciu na alfabet lacinski? o paradach
                pedalow? czy moze o o rodzinach konczacych sie w 60% rozwodem? jak sam piszesz
                ich kultura rozwijala sie pare tyciecy lat stad tez myslenie jest inne i
                inaczej oni swiat widza niz my. jesli dasz im 50 lat spokoju to przeskocza
                zachod gospodarczo. a ich sily zbrojne beda w stanie ich pozycje zabezpieczyc.
                tak czy owak XXI wiek bedzie wiekiem azji. coz w tym dziwnego skoro mieszka tat
                sporo ludzi

    • 25.04.08, 18:51
      Pytanie jest proste. Gdzie lew ma lepiej w ZOO czy na woloności.
      stranger uważa, że nie ma zadnej różnicy, a nawet napomyka, że w ZOO lew ma lepiej.
      W dyktaturach obywatele sa w zasadzie poddanymi i nie posiadaja prawa do
      pokojowego protestu, dobrowolnego stowarzyszania sie i bezstronnego sadownictwa.
      5 milionów samochodów i posiadanie komputera z demokracja nic wspólnego nie ma.
      Natomiast cenzurowany internet ma dożo wspólnego.
      Myślę, że towarzysz plutonowy stranger nie bardzo pojmuje różnice pomiedzy łyżką
      a widelcem.




      --
      felusiakjeden
      • 25.04.08, 19:01
        z niepublicowanej Orwella przedmowy do Animal Farm

        I know that the English intelligentsia have plenty of reason for their timidity
        and dishonesty, indeed I know by heart the arguments by which they justify
        themselves. But at least let us have no more nonsense about defending liberty
        against Fascism. If liberty means anything at all it means the right to tell
        people what they do not want to hear.
        • 26.04.08, 17:24
          w jakiej zyjemy...
          jest anarchia i chaos

          wole wiec te "ulomna" demokracje
          niz faszyzm, a takze niz chaos i anarchie :)))

          Orwell mial racje
          i ma ja nadal.
          o tyle, ze Lepsze jest zawsze wrogiem Dobrego :))
          • 26.04.08, 17:42
            jak zawsze zgadzamy sie co do mechaniki. dodam tylko ze niedostatek zamienia
            "ulomna demokracjie" w anarchie i chaos a zycie w dostatku moze obywac sie bez
            "ulomnej demokracji" wszak zycie kreci sie wokol wladzy i seksu
    • 25.04.08, 18:56
      elusiak1 napisał:

      > Po raz pierwszy od niepamietnych czasów coś co ma rece i nogi.

      Nie wiem dlaczego zaskoczylem. Przeciez JA wlasnie pracuje w calkiem
      kapitalistycznym przedsiebiorstwie wiem dokladnie jak fabryki funkcjonuja wiem
      co to jest wolnosc podejmowania gospodarczych decyzji inydywidualnych ponoszenia
      konsekwencji z falszywych jak i mienia zyskow z prawidlowych.
      tez kiedys pracowalem w komunie i wiem dokladnie jak bylo to w praktyce
      zorganizowane.
      Na tej realnej gospodarce w obu systemach znam sie doskonale.
      Ale f1 wlasnie ze to wiem wiem tez co sie tam u was w USA dzieje. To na
      marginesie innych dyskusji.

      Pozdrowienia
    • 25.04.08, 22:58
      Myślę (jestem całkowicie przekonany) że USA są źle rządzone, tak
      samo Polska i RFN!

      Konfucjusz mawiał: "W państwie mądrze rządzonym wstyd być biednym, w
      państwie źle rządzonym wstyd być bogatym"
      • 26.04.08, 02:13
        A które państwo (lub państwa) jest wobec tego rządzone lepiej?


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        --
        Sixties forever! --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
        www.johnnykalesony.republika.pl
        • 26.04.08, 17:32
          Jak to które? Kuba, Korea Północna. :))


          --
          "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
          fur coat than a biker in a leather jacket."
          • 26.04.08, 17:49
            A moze Wenezuela bo tam benzyna 17 centow za galon??
      • 26.04.08, 17:46
        Mam dla Ciebie inny cytat z Konfucjusza (albo kogos podobnego):

        "Man's mind is like parachute: work best when open."
        Albo ten:

        "Man who pee on electric fence receive shocking news."

        --
        "... it's a lot easier and safer to pick on some rich old lady in a
        fur coat than a biker in a leather jacket."
        • 26.04.08, 17:56
          Wuju jak nie nalezysz do tej "demokratycznej" elity to niedlugo
          bedziesz jezdzil Nano ,Tata Motors i to zrobiony w Indiach. Chyba ze
          zarobki w US zejda do $3 na godzine.
    • 25.04.08, 23:13
      utrzymanie tyrani w... rękawiczkach - stwarza miraż wolności i
      współdecydowania - czy współczesne wybory cokolwiek zmieniają w
      polityce danego państwa?

      Głosujesz na PO a wybierasz PiS, głosujesz na PiS a wybierasz PO,
      głosujesz na republikanów a wybierasz demokratów, głosujesz na
      demokratów a wybierasz republikanów etc.!

      To towarzystwo wzajemnej adoracji - kruk krukowi oka nie wykole -
      dlatego AWS nie ścigał złodziei z SLD (PZPR), SLD nie ścigał
      złodziei z AWS. PiS nie ścigał złodziei z KLD, UW, SLD a PO nie
      ściga złodziei z PiSu.
      • 26.04.08, 02:04
        Demokracja być może nie jest idealną formą organizacji życia publicznego, ale
        jak na razie nie wymyślono nic lepszego - że zacytuję pewnego zacnego noblistę ...

        Możesz być pewien, że pozostałe modele ustrojowe są znacznie, znacznie gorsze.


        Pozdrawiam
        Keep Rockin'
        --
        Sixties forever! --
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=50173
        www.johnnykalesony.republika.pl
        • 26.04.08, 08:35
          Owszem wymyślono. Idealny system to: rządy ekspertów, którzy znają i
          akceptują skutki swojej decyzji i wiedzą, że jedno zjawisko może być
          wynikiem kilku przyczyn nawet pozornie ze sobą nie związanych. Jak
          na razie wszyscy spece od robienia nicości wokół siebie wmawiają
          innym, że jedno zjawisko ma jedną przyczynę, którą właśnie oni
          odkryli. Skoro takich speców jest więcej i do tego każdy widzi inną
          przyczynę to znaczy, że dane zjawisko ma więcej niż jedną przyczynę.
          No gdyby jeszcze nauczyli się odróżniać fakty od własnych lub
          podsuniętych wniosków to byłoby dobrze ;).
          Pozdrawiam
          • 26.04.08, 08:42
            krytykantka07 napisała:

            > Owszem wymyślono. Idealny system to: rządy ekspertów, którzy znają
            i
            > akceptują skutki swojej decyzji i wiedzą, że jedno zjawisko może
            być
            > wynikiem kilku przyczyn nawet pozornie ze sobą nie związanych. Jak
            > na razie wszyscy spece od robienia nicości wokół siebie wmawiają
            > innym, że jedno zjawisko ma jedną przyczynę, którą właśnie oni
            > odkryli. Skoro takich speców jest więcej i do tego każdy widzi
            inną
            > przyczynę to znaczy, że dane zjawisko ma więcej niż jedną
            przyczynę.
            > No gdyby jeszcze nauczyli się odróżniać fakty od własnych lub
            > podsuniętych wniosków to byłoby dobrze ;).
            > Pozdrawiam

            duuuzo slow, malo tresci, sprobuj albo ksiazke pisac albo wykazywac
            sie na forum, pozdrawiam.
            --
            "Zadajesz, prymitywny koczkodanie, idiotyczne prowokujace pytanie
            więc ci odpowiadam. I nie wysilaj sie, prostacka rajfuro, na
            złośliwości." Cytat z nicka Wikul pelnego kultury i oglady.
            • 26.04.08, 20:37
              No cóż, głeboki sens nie od razu staje sie zrozumiały ;). Mam
              pytanie: nie zgadzamy sie, czy sie nie rozumiemy? Bo jeśli nie
              rozumiesz tego, co napisałam mogę wyjaśnić. Natomiast jeśli się nie
              zgadzamy ( czyli Ty rozumiesz co napisałam ) wyjaśnienia nie są
              potrzebne. Z Twojego postu nie mogę wywnioskować czy zrozumiałaś co
              napisałam czy nie, bo nie odniosłaś się do mojego postu.
              Pozdrawiam
              PS. Słów wcale nie jest za dużo, bo to jeden z moich krótszych
              postów ;). Ale żeby go zrozumieć trzeba zapomnieć o tym, co się
              wie ;). Czasami za dużo wiedzy - szkodzi ;).
        • 26.04.08, 20:44
          "Demokracja" ma wiele roznych zastosowan.W tej chwili usiluja
          ja "zamienic" na rope. Pomimo ze na Zachodzie jej nie brakuje a juz
          w US to rosnie wszedzie jak "chwast", niestety jest malokaloryczna i
          daleko na niej nie ujedziesz.
    • 26.04.08, 04:43
      BEZ ZADNEJ ODPOWIEDZI _ JESTEM BLOKOWANA . probuje sie przebic,
      noiwy temat - blokada, nowy nick - blokada, --- nie chce mi sie
      juz idioty udawac, zawsze bylam maglara i niech tak
      zostanie,odpuszczam.
      --
      "wiadomo, to jest panstwo zydowskie, stworzone dla zydow"
      cytat dana 33
      • 26.04.08, 17:46
        Ta "demokracje"(ktorej i tak nie ma) moga sobie wsadzic tam gdzie
        slonce nie dochodzi. Demokracji do baku nie nalejesz a tu gas $1.32
        za litr! Wole "dyktature" Cheveza za 17 centow galon!!
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.