Dodaj do ulubionych

Budzet Rosji bazowal na 80$/barylke ropy

24.10.08, 22:31
a teraz mamy 75$/barylke tendencja spadkowa. I co dalej bez petrodolarow
kochani Rosjanie?

Moze jednak zapomniec sny o potedze a zaczac probowac cos rozsadnego
produkowac u siebie?

PF
Edytor zaawansowany
  • 24.10.08, 22:40
    Ciekaw jestem ile mają w tej chwili rezerw finansowych.
    Rubel dziwnie wysoko stoi.

    To kosztuje.
  • 24.10.08, 22:48
    We wrzesniu mieli kolo 350 GigaEuro. Ale finansowali banki a poza tym rzad
    finansuje obecnie ceny podstawowych produktow.

    Rezerwy maleja i moze, z powodu braku srodkow, Krolewiec nie stanie sie tak
    szybko nowa Abchazja i Osetia Poludniowa.

    Z drugiej strony, patriotyczny wysilke polskich uniwerkow powinien pojsc w
    badania nad nowymi zrodlami energii...

    PF

  • 25.10.08, 01:19
    I na ile one są zadłużone a na ile Rosja?
  • 24.10.08, 22:46
    nie.
    bazowal na cenie ropy (w kursach sprzed kilku lat)
    na poziomoe 40 US $ za barrel.

    dzisiaj to bedzie jakies 70-80 US % za barrel.

    To oznacza, ze do tego poziomu Rosjanie wychodza na ZERO.
    Pisze to bez jakichkowlwiek intencji.

    Dobraj Noczi.
  • 24.10.08, 22:49
    dzisiaj wieczorem sluchalem rosyjskiej dziennikarki na RTL.

    A skad twoja wiedza?

    PF
  • 24.10.08, 22:51
    jestem ekonomista :)

    ale wybacz - musze isc spac :)
  • 24.10.08, 22:53
    "jestem ekonomista :)"

    Greenspan tez byl...

    PF
  • 25.10.08, 01:21

    Ale Januszek go przerasta, co nie trudne.
  • 25.10.08, 14:35
    to - co zapodalem
    to sa to oficjalne dane i deklaracje Rzadu Federacji Rosyjskiej.

    - w tym wypadku akurat rzetelne.
  • 24.10.08, 22:53
    Powiedz mi z jakich terenów Rosja pompuje ropę i gaz?
    Dokładniej chodzi mi kto zamieszkuje te tereny?

    Rosyjscy muzułmanie?
  • 24.10.08, 23:06
    Dzięki.
  • 24.10.08, 23:51
    Zostaw barele na boku i naucz się liczyć. Ekonomista z ciebie j-k
    jak z koziej d..upy trąba.
  • 25.10.08, 14:38
    polskiego jezyka literackiego.

    To moze (laskawie) poswiece ci kiedys nieco uwagi.

    Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
  • 24.10.08, 23:02
    zwieksza teraz produkcje drutu kolczastego i nastroje w spoleczenstwie od razu
    sie poprawia...

    --
    Gazeta Wyborcza = Maleszka
  • 24.10.08, 23:04
    Norweskie złoże w jednej piątej dla Polaków

    10 proc. udziałów w koncesjach wydobywczych dotyczących Yme -
    norweskiego złoża ropy, zlokalizowanego na Morzu Północnym - kupił
    Lotos Exploration & Production Norge należący do Grupy Lotos. W
    efekcie ma już 20-proc. udział.
    biznes.onet.pl/2,1514458,prasa.html
  • 24.10.08, 23:18
    franky nie mo sensu sie podniecac rosja. nawet jak rosja sie zapadnie to jaki
    bedzie to mialo wplyw na twoje zycie? za pare lat za pare lat nabierzesz wagi
    albo stracisz pare kilo stracisz na pewno troche wlosow. jak bog da zdrowie
    bedziesz na emeryturze. podoby rozklad dnia. trudniej bedzie chodzic po
    schodach. najgorsze, rosji zabraknie i nie bedzie na kogo winy zwalac
  • 24.10.08, 23:20
    Kyle, a czy ja mowie, ze nie masz racji?

    Ale nie bedzie mi tu taki czy inny Rosjanin podskakiwal. I to po polsku.

    A poza tm przegralem dzisiaj z Rosjaninem w tenisa w poludnie. Mam wiec osobiste
    powody:)

    Pozdro

    PF

  • 25.10.08, 01:18
    Czemu ci często tylko dzwoni, ale nie wiesz na ogół w którxym
    kościele? Prasy nie czytasz, czy też uważasz, że jeśli ma ona
    odmienne od twego zdanie, to znaczy niechybnie, że się myli?
  • 25.10.08, 01:26
    "2009 bleibe Russlands Haushalt ausgeglichen, selbst wenn sich der
    durchschnittliche Ölpreis auf 70 US-Dollar pro Barrel belaufe. "

    Tyle ciemny Putin bez konfrontacji z p_f:

    de.rian.ru/business/20081020/117835018.html

  • 25.10.08, 07:35
    Zrodla sa rozne jak wiesz. I forum, z poinformowanymi uczestnikami, pozwala na
    uscislenie danych.

    No to ja na tydzien wybywam na dobrze zasluzony...

    Pozdro

    PF
  • 25.10.08, 11:15
    Smiem podejrzewać, że Putin i jego rząd mogą na ten temat wiedzieć
    więcej niż zachodnie dziennikarzyny, skoro to oni (Rosjanie) ten
    budżet tworzą. No ale oczywiście możesz wierzyć w co życzysz i co
    pasuje do z góry ustalonej tezy.
    Miłego weekendu.
  • 25.10.08, 11:17

    --
    А Россия пытается помощь этим гадам !
    Malo gramotny Rosjanin o Czeczenii.
  • 25.10.08, 14:44

    Czy jeszcze poczeka z jakiś miesiąc zanim stanie sią nieuniknione?
  • 25.10.08, 14:44

  • 25.10.08, 03:51
    Moi mili, budżet Rosji w krótkim okresie czasu jest niezagrożony.
    W końcu zawsze można dodrukować czekajac na lepsze czasy.
    Problem leży zupełnie gdzie indziej. Wysokie wpływy z eksportu
    "energii" pozwalały Putinowi na zakup popularności. Znacznie trudniej
    jest ją kupić za dodrukowane walory. Rezerwy walutowe to nie gotówka. Ruble
    mają w nich pokrycie. Coraz mniejsze wpływy oznaczaja coraz mniej pokrytych
    rubli. Innymi słowy inflacja na horyzoncie i to w okresie globalnej deflacji.
    PS. Ewa15 przytoczyła krótki komunikat w którym czytamy: "Budżet Rosji na rok
    2009 pozostaje zrównoważony nawet jeśli przecietna cena ropy wyniesie 70 dolarów
    za baryłkę". Hm, dzisiaj ropa pojechała do dołu i zamknęła dzień na poziomie $64.15

    --
    felusiakjeden
  • 25.10.08, 04:07
    felusiak1 napisał:

    .....Hm, dzisiaj ropa pojechała do dołu i zamknęła dzień na poziomie
    $64.15
    >---------------
    dlatego też od listopada OPEC obniża wydobycie
  • 25.10.08, 04:14
    Moze ktos wytlomaczy dlaczego cena byla $147 3 miesiace temu.
    Sytuacja ekonomicznz byla super, jezdzili jak dzicy? Za tydzien moze
    byc $80. Jak Izrael by zaatakowal to $200. Na przyszly rok
    przewiduja $150 nawet bez zbytnich "kataklizmow". Diabli wiedza.
    Jedno jest pewne ze jest go coraz mniej i bez oleju ani rusz.Tu
    gdzie mieszkam jezdzili tak samo jak olej byl $147.Mysle ze tak do
    $180 za barylke jeszcze "wyrobia".
  • 25.10.08, 04:19
    felusiak,
    prawie wszyscy w tym scieku zapomnieli ze wszedzie zaczyna sie szambo, Rosja
    spokojnie z tego wyjdzie. stany tez tylko swiat sie zmieni. chinczycy i hindusi
    nie wsiada na rowery ( moze chwilowo). na rope i gaz popyt bedzie rosl. cena
    tez. teraz czas na robienie duzych pieniedzy. i dzis sa ludzie ktorzy z godziny
    na godzine staja sie coraz bogatsi. ty i ja felusiak nie musimy o rosji wogole
    myslec bo tam nie mieszkamy. nas powinien bardziej interesowac nasz syf lokalny
    bo w nim nie bedziemy pedzac starosci a tu robi sie coraz ciekawiej.
  • 25.10.08, 11:20
    W komunikacie chodzi o przeciętną cenę za cały rok 2009. Poza tym
    kilka dni temu skoryxgowanop już założenia budżetowe na r. 2009 i
    zdaje się,(muszę jeszcze sprawdzić) obniżono cenę na widełki między
    60-70 dol.
  • 25.10.08, 12:39
    eva15 napisała:
    > W komunikacie chodzi o przeciętną cenę za cały rok 2009.

    Owszem chodzi o cały rok. Ale wyobrażasz sobie borrkę podnieconego
    przez cały rok?
    Znacznie ważniejsze od projektu budżetu, który można w dowolną stronę
    przenicować, jest decyzja OPEC. Szef OPEC jednoznacznie stwierdził,że poprzez
    zmniejszenie wydobycia (co już uczyniono) cenę utrzymają w korytarzu 80-90 USD.
    I wcale tu nie chodzi o Rosję
    lecz o Kanadę i Brazylię - państwa które wstrzymają wydobycie jeżeli cena
    spadnie poniżej tych nożyczek.
    Tak więc biedny borrka niech się trochę na zapas po podnieca.
    Pozdr.
  • 25.10.08, 12:46
    walter62 napisał:
    > Szef OPEC jednoznacznie stwierdził,że poprzez
    > zmniejszenie wydobycia (co już uczyniono) cenę utrzymają w
    korytarzu 80-90 USD.
    =============================================
    Groźba globalnej recesji w połączeniu z niesłychanie silną
    aprecjacją dolara wywołała gwałtowną wyprzedaż kontraktów na ropę,
    której cena zbliżyła się do 60$ za baryłkę. Nie pomogła nawet
    decyzja OPEC, który zmniejszył dzienne limity produkcyjne o 1,5 mln
    baryłek.
    www.bankier.pl/wiadomosc/OPEC-obnizyl-dzienne-limity-wydobycia-o-1-5-mln-barylek-1851939.html
  • 25.10.08, 13:53
    wojciech.2345 napisał:
    > aprecjacją dolara wywołała gwałtowną wyprzedaż kontraktów na ropę,
    > której cena zbliżyła się do 60$ za baryłkę. Nie pomogła nawet
    > decyzja OPEC, który zmniejszył dzienne limity produkcyjne o 1,5 mln
    > baryłek.
    Typowe zachowanie na giełdach surowcowych - ktoś się wyzbywa zawartych
    kontraktów, ktoś je nabywa. Rozchwianie rynku, skutecznie
    stymulowane panicznymi informacjami, gwarantuje w perspektywie niezłe
    zyski. Na fali wzrostowej informacja o ataku Kurdów na rurociąg BTD
    (1% światowego przesyłu) przekładała się na wzrost cen baryłki nafty
    ca. 5-7 USD dziennie. Typowe zachowanie pod wpływem paniki - rurociąg
    BTD dla rynków surowcowych nie posiadał jakiegokolwiek istotnego znaczenia i w
    dodatku pracował na 50% mocy przesyłowej. Liczył się
    sam news i przy umiejętnym jego wykorzystaniu cenę "napompowano" o jakieś 15-20
    USD na baryłce. To tylko jeden z wielu przykładów.

    Na tendencjach spadkowych zarabia się podobnie jak na tendencjach wzrostowych -
    a nawet znacznie lepiej, bowiem ceny lądują poniżej "czerwonej" linii i delta w
    takiej sytuacji zawsze istnieje.
    Jeszcze więcej paniki i w perspektywie jeszcze większy zysk. Jeżeli instrument
    OPEC nie zadziała to ponownie się zbiorą i dokonają kolejnej redukcji wydobycia
    by ustabilizować cenę - w ten sposób "załatwiają" robotę dla tych, co obecnie
    przygotowują się do lokowania kapitału w kontrakty surowcowe.
    Spadek cen na jesieni nie jest aż tak groźny - znacznie poważniejsze
    konsekwencje tendencji spadkowej były by na wiosnę. Lecz do tego czasu wyklaruje
    się sytuacja w US i wszystko się ustabilizuje.
    Ktoś na tym nieźle zarobi, a ewentualne straty pokryją "szaraczki".

  • 25.10.08, 12:55
    Najpierw były silniki na parę z wykorzystaniem drewna opałowego, póżniej z
    wykorzystaniem węgla, póżniej pojawiła sie ropa i jej frakcje w tym benzyna i
    silniki benzynowe a póżniej diesle. Po wynalezieniu energii elektrycznej zaczęły
    powstawać elektrownie również najpierw na parę, póżniej na węgiel, gaz i
    elektrownie atomowe. Rozwój przemysłowy i technologiczny jest obecnie niezwykle
    dynamiczny i zapewne już wkrótce(a na pewno kiedyś) ropa i gaz zostanę
    zastąpione innymi nowymi nośnikami energii co zresztą jest konieczne w
    kontekście globalnego ocieplenia i ochrony naszej planety przed tą idiotyczną
    eksploatacją wszystkiego i wyniszczeniem. Tak więc rzeczywiście nie ma co tak
    się podniecać cenami ropy i gazu.
  • 25.10.08, 13:25
    Lecz pozostanie zapotrzebowanie na te surowce w zakresie "ciężkiej" chemii, dla
    której ropa i gaz jest potrzebna jak powietrze. I tu niestety żadnego zamiennika
    nikt nie jest w stanie wymyślić.
    Zużywanie ropy w celu produkcji benzyny jest czystym marnotrawstwem tego surowca
    i konsekwencje takiej ekstrawagancji już odczuwamy.

  • 25.10.08, 13:33
    "Ciężka chemia" oczywiście niezbędna jest do najróżniejszych produktów(
    np.tworzywa sztuczne), ale tam też się zmienia a nowe technologie na pewno
    zmniejszą zużycie w szczególności ropy przynajmniej o połowę w stosunku do
    obecnego zużycia. Przynajmniej takie są wstępne szacunki.
  • 25.10.08, 14:05
    Zmiana technologi to przede wszystkim czas i koszta - tego się nie kupuje od
    ręki, na kredyt w supermarkecie. Zmiana w technologii uzyskiwana półproduktu od
    razu wiąże się z koniecznością wprowadzania zmian w technologiach finalnego
    przetworzenia - na takie wydatki po prostu nikogo w chwili obecnej nie stać.
    W dodatku kwestia amortyzacji poniesionych nakładów. "Ciężka" w ostatnim okresie
    była "gąbką", wsysającą wszystkie nadwyżki kapitałowe. Nikt z głównych graczy w
    tym sektorze (a w sumie ich jest nie wiele)nie dopuści do kumulowania strat w
    rezultacie wprowadzania zmian technologicznych w sytuacji tylko co
    przeprowadzonych jeszcze nie zamortyzowanych nakładów modernizacyjnych i w
    okresie rozchwiania rynku - będą starali się ten okres przeczekać. Uruchamianie
    tego procesu tylko dodatkowo spotęguje zawirowania na rynku kapitałowym.
  • 25.10.08, 14:30
    Powinnismy sie do tego przyzwyczaic :
    globaleconomy.pl/content/view/2513/6/
    Czytamy w tym ciekawym artykule, ze "...Świat gospodarki generalnie
    jest zadowolony dobrymi wynikami gospodarczymi Rosji. W opinii wielu
    ekspertów kraj ten nie jest zagrożony globalnymi zawirowaniami na
    rynkach kredytowych w takim stopniu jak Zachód, a trudna sytuacja na
    światowym rynku surowców energetycznych czyni z Rosji ważnego
    partnera."

    Jak tam "Sarko", PF? Jakos przestales piac peany na jego czesc. W
    tym byles jedyny w swoim rodzaju i chyba powinienes sie na tym
    skoncentrowac-od ekonomii tylko boli glowa.
    (Z)



  • 25.10.08, 14:31
    Rosja dostaje krótką piłkę. Trzeba sprzedawać taniej i zadowolić
    klienta. Groźby, że będą się bawić kurkami wywołają śmiech.

    Putinu wyżej nerek nie podskoczy.
  • 25.10.08, 15:03
    wojciech.2345 napisał:

    > Rosja dostaje krótką piłkę. Trzeba sprzedawać taniej i zadowolić
    > klienta. Groźby, że będą się bawić kurkami wywołają śmiech.

    Najwidoczniej w.2345 posiada w ogródku przydomową rafinerię. Do
    Ruskich jeździ z kanistrem i po nabyciu od nich ropy nocami ten
    surowiec przetwarza, obawiając się donosu sąsiadów i kontroli Urzędu Skarbowego.
    Natomiast tak się składa, że istnieje "formuła ceny" i pojęcie
    "średniej sumarycznych średnich" - o czym w.2345 najwidoczniej nie wie. W
    dodatku cena na kontrakty surowcowe, która tak tu wszystkich podnieca, dotyczy
    wolnej ropy nadwyżkowej. Rafinerie stanowią własność koncesjonariuszy złóż,
    którzy ograniczą wydobycie o kwotę nadwyżkową i tym samym ustabilizują cenę.
    Równocześnie "przetrzymają szkwał" na cenie produktu finalnego.
    Tak wiec cena ropy spadając o 50% wcale nie spowoduje spadku ceny
    benzyny o 50% - może kilka groszy Orlen łaskawie odpuści. Innymi słowy cały zysk
    ze spadku cen ropy będzie kumulował koncesjonariusz
    wydobycia w innej kieszeni - proste jak cep, lecz chyba nie dla w.2345.
    Wniosek jeden - w.2345 jeżeli jeszcze nie posiada rafinerii w ogródku
    powinien sobie taki podarek sprawić. Pozostanie jemu do rozwiązania
    tylko jeden bardzo mały problem - gdzie kupi ropę po 64,5 USD/BBL?
  • 25.10.08, 15:28
    Słuszne rozumowanie!. Jednak zmiany będą następowały bo zawsze następowały i
    taka jest istota świata i ludzkości. Natomiast pytanie jest otwarte - w jakim
    czasie będzie to następowało?
  • 25.10.08, 16:01
    1234-5aa napisał:

    > Słuszne rozumowanie!
    W sumie tymi sprawami zajmuję się na co dzień.
    > Natomiast pytanie jest otwarte - w jakim
    > czasie będzie to następowało?
    Niestety nie za naszego pokolenia. Nakłady na jednej "kolumnie" to
    ca. 1,5 - 3,0 mld USD - w chwili obecnej nikt takich wolnych środków
    już nie posiada. Sytuacja na tyle wszystkich zaskoczyła, że samo opracowanie
    założeń do planu inwestycyjnego jakiegokolwiek przedsiębiorstwa sektorowego to
    robota na kilka lat. Plan to kolejne
    kilka lat, po tym "b.p." i "k.k." i tak dalej. Przestawienie "wycinka" to
    minimum 10- 15 lat. A tu trzeba zmieniać wszystko i w dodatku systemowo. Tak
    więc wszyscy narazie przycupną i będą starali się co najwyżej obskubać finalnego
    nabywcę.
    Pozdrawiam
  • 25.10.08, 14:45
    walter62 napisał:

    > Zużywanie ropy w celu produkcji benzyny jest czystym
    marnotrawstwem tego surowca i konsekwencje takiej ekstrawagancji
    już odczuwamy.

    Wiadomo to dobitnie od jakichs 40-tu lat.
    tym niemniej - tkzw. "gazyfikacja wegla" (to pojecie ogolne)
    jest oplacalna przy STABILNEJ cenie ropy powyzej (liczac po kursie
    obecnym) jakichs 140 US $ per barrel.

    Do tego stanu jeszcze troche brakuje

    Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.

    chemik i ekonomista.
  • 25.10.08, 15:08
    j-k napisał:
    > chemik i ekonomista.
    Podziwiam rozsądek Twoich wypowiedzi, rzecz jasna gdy nie wspominasz
    przy tym o historii Chanatu Kazachskiego.
    > Tfuj, jak zawsze, Dr. S.W.-Z.
  • 25.10.08, 15:10

    puściłam Ci majla z priwa do priwa
  • 25.10.08, 15:13
    Zawsze bede wspominal - gdyz bawia mnie Twoje uwagi, ze patalachy

    z Chanatu Kazachskiego - panowali nad Chanatem Uzbeckim :)

    A gdzie materialne dowody ich panowania (w Kazachstanie) ?

    A jakos w Uzbekistanie ich nie brakuje? :)

    Ale przyznaj sie, ze lubisz Nazarbajewa?
    (zreszta nic w tym zlego).
  • 25.10.08, 15:46
    J-k, dziś mam świetny nastrój. Firemka w której pracuję odnotowuje
    rekordowe zyski - na nas drobnych klerków, rzecz jasna to się przekłada. Szykuje
    się przyjemny urlopik - już opłaciłem. Tak więc nie mam powodu by ciebie w dniu
    dzisiejszym dręczyć.
    Generalnie jeżeli chodzi o relacje między jednym i drugim Chanatem, zwróć
    uwagę, że gdy jeden padł drugi powstawał. Przy tym ten drugi obgryzał państewka
    (szebanidów), które powstały na ruinach pierwszego - no ale chyba w książeczce o
    Kyrgizach o tym nic nie wspominają.

    > Ale przyznaj sie, że lubisz Nazarbajewa?
    > (zresztą nic w tym złego).
    Oczywiście przyznaję się do tego. Osobiście miałem przyjemność
    jego poznać i odniosłem z tego spotkania wyjątkowo przyjemne wrażenia. Darzę
    Nazarbajewa i Kazachów szczerym szacunkiem i mogę wskazać ku temu wiele powodów.
    Z tej tez przyczyny np. poczyniłem pewne starania w opanowaniu ich języka
    (piekielnie trudny).
    Salem Bij
  • 25.10.08, 15:56
    Co do Nazarbajewa w pełni się zgadzam z twą opinią. Ja obserwuję go
    z oddali ale też uważam, że to dobr polityk i szef państwa. Napisz
    coś więcej, proszę, co Ci się w nim i w Kazachach podoba.
  • 25.10.08, 16:37
    Jak wspomniałem, mam bardzo dobry nastrój - dlaczego bym się z innymi nie
    dzielił? Można być sadystą, gdy dozorca Ciebie z rana zgnoił, pogoda koszmarna
    (zresztą taka akurat jest), jakiś chamowaty kierowca oblał płaszcz błotem i w
    firemce jakieś problemy. Wtedy obecność j-k jest niezastąpiona.
    Co do Nazarbajewa i Kazachów to tego w sumie sporo:
    1. racjonalność postępowania;
    2. całkowity brak egzaltacji (co wynika z ich prawa "zwyczajowego" - które
    generalnie wypada dobrze znać i przestrzegać - takie zachowanie przekłada się na
    pomyślność w interesach);
    3. wyjątkowa gościnność, uprzejmość i życzliwość, ale w granicach rozsądku;
    4. niesamowita duma i poczucie osobistej godności;
    5. doskonała znajomość swojej przeszłości (zresztą oni mają zupełnie
    inne pojmowanie usytuowania w "czasoprzestrzeni");
    6. w przypadku Nazarbajewa absolutny brak dystansu - on doskonale wiek kim jest,
    w związku z tym nie zachowuje się w "sztuczny" sposób.
    W związku z tym rozmowa sprawia przyjemność. Przy tym jest bardzo
    uzdolniony (pisze świetne wiersze).
    7. stosunek do własnych tradycji.
    8. wyjątkowo utalentowany muzykalnie naród (maja przy tym doskonały
    głos).
    9. spokój - tam nikt nie krzyczy, biega itd. W dodatku w miastach jest
    kategoryczny zakaz wyprowadzania psów (bogate Kazaszki chodzą
    na spacer z kotami), tak więc nie ma tego co na chodnikach w Warszawie.
    10. tolerancja - wbrew sugestiom j-k - są wyjątkowo tolerancyjni.
    11. Jasność sytuacji - "wróg" jest "wrogiem", "przyjaciel" - "przyjacielem". Jak
    masz przyjaciół wśród Kazachów to możesz być
    ich absolutnie pewna w każdej sytuacji. Wiele razy mnie wyręczali
    i już tylko z tego powodu darzę ich szacunkiem.
    Wad nie wymieniam - niestety również istnieją. Sam Kazachstan jest wyjątkowo
    pięknym krajem. Dla nas to step i pustynia (które same w sobie są przepiękne),
    ale tym się ten kraj nie ogranicza - widoki
    fantastyczne. Są miejsca gdzie cywilizacja i ludzie nie pozostawili
    jakiegokolwiek śladu. Tam trzeba koniecznie pojechać i samemu to wszystko
    zobaczyć - przy tym nie tylko widok, ale również zapach traw, świst wiatru,
    popiskiwanie ptaków i chłód lodowców. Lecz bez dobrego konia i kazachskich
    towarzyszy takiej podróży nie da się
    obejść. Tak więc - czy taki Kraj i jego mieszkańców nie można uwielbiać?
    A u Nazarbajewa jest wyjątkowo miła druga żona - niektóre Kazaszki
    są przepiękne.
    Pozdr.
  • 25.10.08, 15:56
    Abstrahujac od politycznych konotacji, mialem przyjemnosc rowniez
    poznac Kazachow (w Jekatierinburgu wlasnie) i rowniez darze ich
    sympatia. Mily, spokojny narod.

    Takze i Nazarbajewa.

    Zmierzam tu jedynie do tego, ze czynienie z Chanatu Kazachskiego
    (to zreszta okreslenie wspolczesne) , ktory mial charakter
    absolutnie terytorialny, a nie narodowy - pierwowzoru Panstwa
    Kazachstan - szczerze mnie smieszy.

    A takie mysli Kazachom (niektorym) po glowie chodza...

    ERGO: Chanat Kazachski - to nie Chanat Krymski.
  • 25.10.08, 16:43
    j-k napisał:
    > ERGO: Chanat Kazachski - to nie Chanat Krymski.

    O Boże. Widzę, że będę jednak Ciebie musiał trochę podręczyć. Ale nie w
    dzisiejszym dniu - totalny dyskomfort.
    Co według Ciebie powstało z tego częściowo zależnego od Osmanów tworu?
    Dzisiejsza Ukraina?
    Przy tym, zwróć uwagę, że zróżnicowanie etniczne w Chanacie krymskim było
    znacznie większe niż w Chanacie Kazachskim.
  • 25.10.08, 21:34
    Chanat Krymski to bylo quasi-panstwo :)

    Mialo swoje okreslone terytorium
    swoja polityke zagraniczna
    swoja stolice

    Chanat Kazachski (podkreslam - to okreslenie wspolczesne)
    nie posiadal zadnego z tych atrybutow :)


  • 25.10.08, 22:13
    j-k napisał:

    > Chanat Kazachski (podkreślam - to określenie współczesne)
    > nie posiadał żadnego z tych atrybutów :)

    Jesteś przeuroczy w swojej niewiedzy. Otóż to wszystko posiadał. Miał przy tym
    nawet system sadowniczy, organ ustawodawczy i organa wykonawcze.
    Z takim samym powodzeniem i równie to będzie śmieszne, swoje odkrywcze
    twierdzenie możesz kierować pod adresem Rzeczpospolitej. Czy brak na wilki na
    ten temat info. utwierdza Ciebie w tym przekonaniu?
  • 26.10.08, 00:23

  • 26.10.08, 14:35
    Oczywiscie wiem, ze Nazarbajew & consortes chetnie przedstawia
    Chanat Kazachski jako protoplaste panstwa Kazachstan
    - tylko ciagle o tym pisze, ze jest to mocno naciagane :)
    Byla to jedynie "wspolnota wladzy" (gdyz nawet nie plemienna, jako
    ze byly tam rozne plemiona.)

    Chanat ten nie posiadal okreslonych granic, ani okreslonej stolicy.

    Mozna to (w pewnym stopniu) porownac do organizji spoleczno-
    plemienej na Ziemiach polskich w wiekach 7. - 9.

    Jakas organizacja tam przeciez wtedy tez juz byla byla :)

    Istnial tez system sadowniczy i finansowy. Nieposlusznym wymierzano
    kary i sciagano daniny. Ksiaze przemieszczal sie z grodu do grodu
    i dogladal terytorium...

    Jednakze nie bylo to jeszcze panstwo,. Nie mialo bowiem
    zdefiniowanego terytorium, okreslonej polityki wobec sasiadow
    i okreslonej struktury wladzy.
  • 26.10.08, 14:43
    Zapomnialem tez dodac, ze gdy przyszli w 19.tym wieku Rosjanie
    - to Chanat Kazachski rozpplynal sie praktycznie bez jednego
    wystrzalu.

    Po prostu oddali wladze :)

    Z Chanatem Uzbeckim bylo jednak troche inaczej.
    Ci sie jednak przed Rosjanami bronili.

    Chanat Uzbecki za panstwo i protoplaste panstwa Uzbekistan uznac
    mozna, gdyz posiadal wszelkie atrybuty panstwa.
    polityke zagraniczna , okreslona stolice, okreslone wojsko etc...
  • 26.10.08, 15:40
    j-k napisał:
    > Z Chanatem Uzbeckim było jednak trochę inaczej.
    > Ci sie jednak przed Rosjanami bronili.

    Czyżby skutki wczorajszego picia piwa?
    Gdy Chanat Uzbecki się rozsypał na spora ilość niezależnych
    państewek to Rosjanie jeszcze nie doszli do Chanatu Astrachańskiego.
    Tak więc Chanat Uzbecki z tej strony nie odczuwał jakiegokolwiek zagrożenia - bo
    jego po prostu nie było. Najwyraźniej mylisz pojęcia
    - Chanat Uzbecki poplątał się Tobie z państwami które powstały w rezultacie jego
    rozpadu. Zasadniczy wniosek - stanowczo radzę nie nadużywać alkoholu.
    Już lepiej pisz o historii Chanatu Białych Myszek - będzie zabawniej.
  • 26.10.08, 15:52
    to forum operuje skrotami.
    Wiec tym razem poprawie, cobys laskawco sam poszedl na pivo
    i nie musial sie meczyc na forum :)

    Wiec istotnie - chanat uzbecki rozpadl sie sam.

    - mozna go jednak uznac za panstwo, gdyz posiadal wszelkie
    (panstwa) atrybuty.

    Co do pozniejszych zdarzen mialem na mysli chanaty , ktore powstaly
    po jego rozpadzie (chanat Buhary itd...) - te jednak szawialy opor
    Rosjanom.

    Przy czym znowu nie oto chodzilo, i laskawie nie zmieiaj tematu.

    Chodzi caly czas o Chnat Kazachski, ktory panstwem nie byl i gdy
    rosjanie mocniej tupneli noga - to rozpadl sie sam :)))
  • 26.10.08, 16:54
    j-k napisał:
    > Wiec istotnie - chanat uzbecki rozpadł sie sam.
    A także:
    > Z Chanatem Uzbeckim było jednak trochę inaczej.
    > Ci sie jednak przed Rosjanami bronili.
    Więc się na coś zdecyduj - ten Chanat się rozpadł sam czy
    się przed Rosjanami bronił?
    > Przy czym znowu nie oto chodziło, i łaskawie nie zmieniaj tematu.
    No cóż, sam tą kwestię poruszyłeś.
    Przed kilkoma dniami wskazałem Tobie kilka publikacji z zakresu interesującej
    Ciebie tematyki (takie ABC na poziomie studenta). Książki napisane przez
    angielskich uczonych, publikowane i wielokrotnie wznawiane przez angielskie
    uniwersyteckie wydawnictwo - tak więc można uznać za miarodajne. Twoje
    sensacyjne odkrycia w zakresie historii państw Azji Środkowej są, delikatnie to
    ujmując, całkowicie sprzeczne z tymi powszechnie uznanymi pracami akademickimi.
    W sumie nawet nie zemną więc polemizujesz lecz właśnie wyłącznie z tymi
    opracowaniami. Są one powszechnie dostępne - możesz je nawet ściągnąć przez
    internet jeżeli na ich kupno brakuje grosiwa. Tak więc do dzieła - zapoznaj się
    z nimi i jeżeli będziesz miał jakieś istotne zastrzeżenia radzę swoje uwagi
    skierować bezpośrednio do Cambridge - tam się z ciekawością zapoznają z Twoimi
    odkryciami na bazarach w Tuwie.
    Może dostrzegą w Twojej głupocie genialność i dostaniesz intratną
    posadkę lub nawet Nagrodę Nobla - czego Tobie z całym szacunkiem życzę.
    Jak na razie, do czasu aż ten, przez Ciebie spowodowany, przewrót
    w nauce nie nastąpi, niestety, Twoje historyczne dywagacje odnoszę wyłącznie do
    rozdziału historii Chanatu Białych Myszek.(Ostatecznie
    możesz sobie coś wszyć - mówią, że pomaga).
    Pozdrawiam



  • 26.10.08, 19:13
    bez odpozdrowien :)
    jesli nie wiesz, hloopcze, to sie dowiedz ,
    ze na tym forum nikt jeszcze ze mna nie wygral :)
    zycze cierpliwosci - skoro masz czas na odpowiedzi.

    Panstwo - by moglo byc panstwem
    - musi posiadac pewna ciaglosc terytorialna.
    Kazachow bylo zwyczajnie za malo
    - by obszar ten mogl stac sie panstwem.
    I dlatego jednym tupnieciem (rosyjskiej) nogi
    - ta struktura w 19.tym wieku sie rozpadla.
    Cieszy mnie twoja zajadla obrona teorii Nazarbajewa,
    ktorego zreszta szanuje :)
    Nie zmienia to jednak faktu, hloopcze, ze cos takiego, jak panstwo
    Kazachstan w ZADNEJ formie nigdy nie stnialo :)

    Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
  • 26.10.08, 19:24
    j-k napisał:
    > że na tym forum nikt jeszcze ze mną nie wygrał :)
    No cóż, nie przeczę, że w zakresie wypisywanych bzdur nalezy sie Tobie palma
    pierwszeństwa.
    > Cieszy mnie twoja zajadła obrona teorii Nazarbajewa,
    Jeżeli twierdzisz, że jest to jego "teoria" - to może wskażesz
    źródło do tej informacji - czyżby jakieś baby na bazarze w Tuwie
    Ciebie na ten pomysł natchnęły?
    Lepiej zamiast się ostatecznie błaźnić poczytaj książki, które Tobie
    podałem. Uwierz czytanie nie szkodzi i jest procesem bezbolesnym.
  • 26.10.08, 20:20
    najwyrazniej uciekasz od meritum, ale rozumiem, ze
    panstwo "Kazachstan" jest Ci bliskie.
    Powiedz ze to jasno , hloopcze :)

    Kazda propagande da sie uzasadnic.
    Tym niemniej :

    Chanatowi Kazachskiemu do Chanatu Uzbeckiego troche brakowalo.
    zgoda? :)

    Chociaz nie mam nic do Kazachow.
    Od ruskich nauczyli sie konsumpcji wysokoprocentowych napojow
    i dobrze im to idzie.
    A z Uzbekami jakby trudniej.

    Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
  • 26.10.08, 20:44
    j-k napisał:
    > Chanatowi Kazachskiemu do Chanatu Uzbeckiego trochę brakowało.
    > zgoda?

    Powtarzasz do znudzenia dość głupi dowcip. I w dodatku wymagasz odpowiedzi.
    tak więc nie zawracaj głowę kretynizmami - ewidentnie cierpisz na delirium -
    Chanat Białych Myszek ciebie już dopadł.
    W ramach kuracji może weźmiesz się za czytanie. Na początek odpowiedz sobie na
    kilka podstawowych pytań - jak odrobisz tą domową pracę to się zgłoś:
    1. Co masz na myśli mówiąc o "Chanacie Uzbeckim"? Bo z tym masz najwyraźniej
    zasadniczy problem, myląc Chanat Uzbecki np. z Chanatem Buchary - są to niestety
    dwa zupełnie różne podmioty.
    - okres istnienia Chanatu Uzbeckiego?
    - terytorium zajmowane przez Chanat Uzbecki?
    - może tak coś o strukturze politycznej i podstawach gospodarki?
    2. Ustal kto pogonił Chanat Uzbecki z zajmowanego terytorium i co w konsekwencji
    tej katastrofy się z tym Chanatem stało?
    3. Ustal na jakie tereny (i w czyim one były władaniu) była zmuszona przenieść
    się Orda Uzbega - kto wcześniej panował na terenach zajętych przez tą Ordę
    (żebyś zbyt długo nie szukał podpowiadam Maweranahr).
    4. Ustal co się z Ordą Uzbega stało na terenach Maweranahru?
    5. Ustal kto podbijał w późniejszym okresie państewka szejbanidów, które
    powstały na terenie Maweranahru?
    Ponieważ na te pytanie nie znajdziesz odpowiedzi w wiki, a tym bardziej
    najstarsza przekupka na bazarze w Tuwie Tobie przy odrabianiu tego domowego
    zadania nie pomoże, radzę jednak skorzystać
    z książek, które Tobie wskazałem. Chyba, że chcesz poprzestać na liczeniu
    Białych Myszek.

  • 26.10.08, 23:49
    ustalam, hloopcze, do znudzenia, ze "Chanat Kazachski" nie byl
    panstwem, w przeciwienstwie do Chanatu Uzbeckiego, ktory panstwem
    byl :)

    Bedziemy tak dalej, ale nie przejmuj sie
    - mam anielska cierpliwosc :)

    Ps. Nie domagam sie odpowiedzi.

    Tfuj, jak zawsze, Dr. J.K.
  • 25.10.08, 14:43
    Piszę o tym na dole, jakie to śmieszne, że niektórzy martwią się
    ewwentualnym zadłużeniem Rosji na raptem 30 mld dol podczas gdy USA
    ze symi tysiącami miliardów długów rozwalają stabilność światowej
    gospodarki.
  • 25.10.08, 15:24
    Zwróć uwagę jak nie wiele ludziom potrzeba do szczęścia. Wystarczy, że Ruscy
    wprowadzają korektę do swojego budżetu i od razu tyle radosnych twarzy. Może
    Ruskim podpowiedzieć sposób na poprawę stosunków z Polską - w sumie wystarczy
    kilka razy w roku wprowadzać korektę budżetową. Zabawna sytuacja, uwzględniając,
    że nasz Kraj niejednokrotnie wchodził w rok kalendarzowy nie posiadając
    zapiętego budżetu z koszmarnym deficytem i pętlą zadłużeniową.
    Jeszcze przyjemniej słuchać dziecięce gaworzenie o cenie ropy naftowej. O
    pojęciu "formuły cenowej" najwidoczniej nie mają
    pojęcia, co wcale nie przeszkadza tak przyjemnie się wypowiadać.
    To, że spadek ceny ropy nadwyżkowej w niewielkim stopniu będzie
    odczuwalna w ich portfelach - nie mają absolutnie świadomości.
    Lecz tą przypadłość będą tłumaczyli "obserwacją globalnych zjawisk"
    - tj. coś z twórczości Łaskawie Nam Panującego i Mrożka. Rozumiem decyzję
    ostatniego, odnośnie wyjazdu z Polski - jak można tworzyć swoje genialne utwory
    w takiej atmosferze?
    Pozdrawiam
  • 25.10.08, 15:27

    Tja, wyjazd Mrożka jest b. symptomatyczny. Ja bym powiedziała, że
    polski surrealizm przerósł mistrza i mistrz się poddał i uciekł.
  • 25.10.08, 15:37
    Wskazujac (w "Bohaterze Naszych Czasow") bezsens rosyjskich
    ekspedycji kaukazkich

    Lecz to Evciu - juz nie twoje zmartwienie - pravda ? :)))
  • 25.10.08, 15:39
    j-k napisał:

    > Wskazujac (w "Bohaterze Naszych Czasow") bezsens rosyjskich
    > ekspedycji kaukazkich

    Miał pewnie na myśli wyprawy Angoli, niestety Angole go wtedy nie
    posłuchali, a dziś nie słuchają go Amis...
  • 25.10.08, 15:48
  • 25.10.08, 15:50
  • 25.10.08, 16:05
    Gribojedowy (Grzybowskie), Buniny (Bunikowksie), Czernyszewy,
    Sapeha, Lanskije, Woznicyny, Baratynskije, Gogol (Janowski).
  • 25.10.08, 20:59
    > Moi mili, budżet Rosji w krótkim okresie czasu jest niezagrożony.
    > W końcu zawsze można dodrukować czekajac na lepsze czasy.

    Coz, USA w koncu pokazala wszystkim, jak to mozna sobie dodrukowac.
    Fed w tym miejscu jest niedoscognionym przykladem. I teraz msci sie
    to na calym swiecie.
  • 25.10.08, 12:55
    Sytuacja pogorszyła się na tyle, że w ciągu 2 miesięcy rezerwy
    walutowe Rosji spadły o 50 mld $. Parę dni temu Siergiej Stiepaszyn,
    szef Izby Obrachunkowej Federacji Rosyjskiej oficjalnie ogłosił, że
    dług zagraniczny kraju wyniósł 560 mld dol, czyli o ok. 30 mld dol.
    więcej, niż wynosiły 10 października rosyjskie rezerwy.
    www.polskieradio.pl/gospodarka/komentarze/artykul72428.html
  • 25.10.08, 14:40
    wojciech.2345 napisał:

    > szef Izby Obrachunkowej Federacji Rosyjskiej oficjalnie ogłosił,
    >że dług zagraniczny kraju wyniósł 560 mld dol, czyli o ok. 30 mld
    >dol. więcej, niż wynosiły 10 października rosyjskie rezerwy.

    No i CO z tego? Państwo rosyjskie jest praktycznie niezadłużone,
    więc gdyby nawet przyszło mu, co kompletna bzdura, natychmiast
    spłacić wszystkie długi prywatnych podmiotów gospodarczych (firm i
    banków) to musiałoby zadłużyć się na raptem 30 mld dol. USA są
    zadłużone na kilka TYSIECY miliardów, stara EU też. O czym więc
    rozmawiamy? Ci w PL, którzy się rosyjskimi długami podniecają
    napełnieni Schadensfreude są oderwani od realiów i zatracili
    kompletnie wyczucie proporcji.

    Poza tym - kto to wymyślił, że Rosja zamierza spłacić wszystkie
    długi prywatnych firm i banków? Gdyby polscy pożal się Boże
    komentatorzy znali rosyjski, śledzili prasę fachową a także słuchali
    oświadczeń Putina jako szefa rady nadzorczej wszechwładnego w
    kryzysie Wnieszekonombank(WEB)to wiedzieliby, co się w Rosji święci
    i jakie przetasowania nadchodzą.
    A tak piszą bez sensu i dezinformują.
  • 25.10.08, 14:44
    bez przemocy i za wirtualny pieniadz
  • 25.10.08, 14:51
    Zaczęło się oddzielanie ziarna od plew, czyli firm wartościowych,
    godnych wsparcia pracujących w realu dla Rosji od firm tej części
    oligarchów jelcynowskich, którzy przekrętami zdobywszy majątki nie
    umieją nimi gospodarzyć i ich pomnażać a tylko żyją ponad stan i
    szpanują zagranicą. Ci będą musieli sami sobie poradzić, jak
    utrzymać zamki nad Loarą i pałace w Londynie..
  • 25.10.08, 14:49
    ze panstwo Rosyjskie jest praktycznie niezadluzone.
    Co wiecej.: jest na PLUSIE - biorac pod uwage, zee tak niskie ceny
    ropy dlugo sie nie utrzymaja
    - i Wroca lada moment do poziomu 100 US $ per barrel.

    Problem Panstwa Rosyjskiego polega na czyms innym.
    na tym, ze Infrastruktura (drogi , koleje, siec cieplownicza)
    praktycznie sie rozpada. Przez ostatnie 15 lat nie robiono
    w tym zaresie prawie NIC.
  • 25.10.08, 14:53
    auto.lenta.ru/news/2008/10/24/kolima/
    j-k napisał:

    > ze panstwo Rosyjskie jest praktycznie niezadluzone.
    > Co wiecej.: jest na PLUSIE - biorac pod uwage, zee tak niskie ceny
    > ropy dlugo sie nie utrzymaja
    > - i Wroca lada moment do poziomu 100 US $ per barrel.
    >
    > Problem Panstwa Rosyjskiego polega na czyms innym.
    > na tym, ze Infrastruktura (drogi , koleje, siec cieplownicza)
    > praktycznie sie rozpada. Przez ostatnie 15 lat nie robiono
    > w tym zaresie prawie NIC.


  • 25.10.08, 15:00
    Ale tak bez zartow, gdyz to problem - do ktorego ciagle wracam
    (bedac swiadkiem ciezkiego wypadku drogoqwego na tej trasie
    - byli zabici...)

    KIEDY bedzie gotowa Autostrada St. Petersburg - Moskwa?
  • 25.10.08, 15:04
  • 25.10.08, 15:08
    Pytam o najwazniejsze sprawy , a nie o marginalne.

    drogi na Mazurach - to pryszcz - bez znaczenia dla polskiej
    gospodarki.

    Pytalem POWAZNIE - a nie ironicznie.

    KIEDY bedzie gotowa autostrada St. Petersburg - Moskwa

    Trasa kluczowa dla rosyjskiej gospodarki.
    jak wiesz - to powiedz.

  • 25.10.08, 15:10
    ostatnio RZD otrzymala nowoczesne Siemensy
  • 25.10.08, 15:30
    A PKP otrzymala jakies Bordellino :) (czy podobnie to sie zwie)

    nie wydurniaj sie - tylko odpowiadaj rzetelnie.
  • 26.10.08, 14:47
    Najwiekszy ruch - liczac w tysiacach samochodow na dobe panuje w
    Rosji miedzy 10-cio milionowa Moskwa i 5-cio milionowym
    St. Petersburgiem, wiec nie wykrecaj sie durnie :)

    Gdyz pytam o te trase, a nie inne.
  • 25.10.08, 14:54
    j-k napisał:

    > ze panstwo Rosyjskie jest praktycznie niezadluzone.

    Z kim ty polemizujesz, biedaku? Gdzie JA twierdzę, że Rosja jest
    zadłużona, że mnie przekonujesz, że nie jest? Januszku wsadź główkę
    do lodówki.
  • 25.10.08, 14:58
    eva15 napisała:

    > j-k napisał:
    >
    > > ze panstwo Rosyjskie jest praktycznie niezadluzone.

    niezadluzone wobec znawcy Tuwy j-k

  • 25.10.08, 15:03
    poniewaz zadluzenie Republiki Federalnej przekroczylo niedawno
    normy Unijne...
    to moga byc klopoty :)
  • 25.10.08, 15:09
    Ja mam zapasy tłuszczu na chude lata a ty?
  • 25.10.08, 15:16
    wspominalem, Ci, ze syn pojedzie do Ameryki (po studiach)

    moz i ja tez ?
    jakos nie obawiam sie o jej upadek.

    chyba dolacze do rzeczonej "grey power" :)
  • 25.10.08, 15:19
    No, nareszcie zrozumiaąeś, c tpo jest "grey power", ale było
    śmiesznie.

    Co do syna - on już o tym wie, jak go zagospodarowałeś? I dlaczego
    dopiero po studiach? Nie mógłbyś go tam wysłać na studia, to by mu
    dało dużo lepszą pozycję startową. Harvard jaki albo co...
  • 25.10.08, 15:24
    Tak to zdaje sie zwie - jesli sie nie myle :)
    Powiedz mi, Evcia, co Cie boli?

    Gdyz zawsze, gdy wpadam na zakupy do Eupen
    To mieszkajacych tam Niemiaszkow boli,
    ze Belgowie im to zabrali w 1918-tym...

    a minelo juz 90 lat :)))
  • 25.10.08, 15:30
    Czemu coś ma mnie boleć? Chcesz się pobawić w doktora?
  • 25.10.08, 15:32
    Aniele , wieczorem :)
  • 25.10.08, 15:37

  • 25.10.08, 20:59
    moz cos zrobimy ? :)
  • 26.10.08, 00:17
    j-k napisał:

    > moz cos zrobimy ? :)

    Podejrzewam, że już podsypiasz marząc i pochrapując...
  • 29.10.08, 16:31
    Evciu, opowiedz cos o Twoich sennych marzeniach, gdyz przeczuwam,
    ze dymia jak wulkan przed wybuchem, wiec moze by je lepiej jakos
    skanalizowac ? :)))
  • 27.10.08, 16:44
    No to już po Rosji , koniec jednym słowem. Wali się i trzeszczy ,
    sype i chyli ku szybkiemu upadkowi. Nareszcie , nareszcie ,
    nareszcie.
    Chcielibyście co?
    Obawiam się że czeka kolegę j-k (chlopca - jeśli ktoś woli) ,
    drugiego kolegę borrkę i pomniejszych kolejne rozczarowanie.
  • 29.10.08, 16:35
    Nic takiego Rosji, co mi przypisales, nie napisalem (ze cos sie
    teraz tam w szczegolny sposob wali).
    Zglos sie z tym do Borki.

    Wali sie natomiast cala infrastruktura (drogi, koleje, siec
    cieplownicza), ale to nie od dzisiaj, tylko od 15-tu lat.
  • 25.10.08, 15:16
    j-k napisał:

    > poniewaz zadluzenie Republiki Federalnej przekroczylo niedawno
    > normy Unijne...

    Z którego paluszka to wysałeś?
  • 25.10.08, 15:24
    j-k napisał:

    > ale te 60 % - to zostalo juz dawno przekroczone co, Aniele ? :)

    Eeech, znów nie wiesz o czym mówiłeś. A mówiłeś o przekroczeniu
    normy unijnej.
  • 25.10.08, 15:27
    Gdyz, Aniele, DYREKTYWA unijna
    (nie norma - lecz nie bierz mnie za slowa)

    zostala przekroczona.
  • 25.10.08, 15:29

    Która to niby dyrekktywa została przekroczona? Nie myli ci się
    czasem zadłużenie państwa z deficytem budżetowym? Buha, ha.
  • 25.10.08, 15:34
    Gdyz wyraznie Evciu, szukasz zapasowego wyjscia :)
  • 25.10.08, 15:36

    Która norma? Ty mówisz o normie zadłużenia państwa a taka w EU po
    prostu nie istnieje. Czyli znów nie wiesz, o czym mówisz.
  • 25.10.08, 15:45
    eva15 napisała:

    >
    > Która norma? Ty mówisz o normie zadłużenia państwa a taka w EU po
    > prostu nie istnieje. Czyli znów nie wiesz, o czym mówisz.

    Prosze ,Aniele :)
    "Außerdem mussten vor der Einführung des Euro u. a. die folgenden,
    im Maastricht-Vertrag von 1992 festgelegten EU-Konvergenzkriterien
    erfüllt sein:

    Das Haushaltsdefizit darf maximal 3 Prozent des BIP betragen.
    Die Gesamtverschuldung darf 60 Prozent des BIP nicht überschreiten.
    Dabei zählen als Schulden z. B. nicht Schulden aus Lieferungen und
    Leistungen.

    I umowmy sie wreszcie, ze mowimy o Staatsverschuldung ,
    a nie o Haushaltsdefizit :)



  • 25.10.08, 15:49
    No widzisz, teraz wreszcie chyba sam pojąłeś bezsens swojej
    wypoweiedzi u góry. Pisałeś tam o zadłużeniu Niemiec - a to nie
    podlega dykrektywie unijnej, więc poisałeś bez sensu.

    Pod kryteria Maastrich podlega tylko deficyt budżetowy
    (Haushaltsdefizit)- czyli zadłużenoe bieżące, oraz zadłużnie
    skumulowane budżetu,czyli państwa (Staatsdefizit). Proste?
  • 25.10.08, 15:51

    I jeszcze jedno- nie martw się tym. Zadłużenie USA przekroczyło już
    100% BIP...
  • 26.10.08, 14:52
    Oczywiscie. Tylko Amerykanie nie stawiali sobie zadych dyrektyw
    Evciu :)

    Unia zas postawila sobi cele - ktorych i tak nie potrafila
    zrealizowac.
    To cos tak, jakbym powiedzial, ze od jutra przestane pic pivo...
    Otoz powiedziec moge :)))
  • 25.10.08, 16:00
    tymczasem powtorz te 60 %:)

    gdyz kryteria sa DWA :)))

    Die Gesamtverschuldung darf 60 Prozent des BIP nicht überschreiten.

    no to na dwa

    pa :)))
  • 25.10.08, 16:10
    Naucz się na piwie odróżniać zadłużenie ogólnoniemieckie (czyli
    WSZYSTKICH podmiotów) od zadłużenia państwa/budżetu - tu zadłużenia
    są dwa, jak pisała. Jedno to bieżące (haushaltsdefizit) drugie
    skumulowane (Staatsveschuldung).
    Lepiej jednak nie pij, bo skoro nawet na trzeźwo masz trudności, to
    co będzie później?
  • 25.10.08, 20:13
    Rosja bankrutuje!!! Społeczność międzynarodowa powinna zaopiekować się złożami
    ropy i gazu w Rosji w trosce o zabezpieczenie interesów wierzycieli!!!
  • 25.10.08, 21:13
    www.extrawagandt.de

    Oprocz wielu epizodow pisanych jest tez kilka podcastow, ktorych
    naprawde warto wysluchac. Omawiane sa tam przyczyny kryzysu. Dlug
    USA lezy jakoby w granicach 50 bilionow dolarow (a nie 12-14, jak
    sie oficjalnie kolportuje)
  • 25.10.08, 21:57
    No cóż nie jest to miła wiadomość dla kogokolwiek.
    Im większa zapaść tym tańsza ropa.

    Ot zwykła korelacja.
  • 26.10.08, 00:15
    wojciech.2345 napisał:

    > No cóż nie jest to miła wiadomość dla kogokolwiek.
    > Im większa zapaść tym tańsza ropa.
    > Ot zwykła korelacja.

    Tak. Ale tylko tak długo i tylko dla tych, którzy jeszcze będą
    rozliczać ropę w dolarach. Kilkanaście krajów już od tego odeszło.
    To początek.


    --
    В остальном же, я полагаю, что Фашингтон должен быть разрушен
    /Zet1976 na forum inosmi.ru/
  • 26.10.08, 02:38
    Mowia ze byloby lepiej jak by zapasci nie bylo a ropa byla $200 za
    barylke.Byl taki jeden tu a Arizonie. Facet na kampingu chcial mu
    sprzedac prawie nowy Fifth Wheel za $2000. Taki z rozsowanymi
    scianami, pare lat stary.Taki kosztuje okolo $50000.A ludzie stoja z
    plakatami i prosza aby ktos dal im jakos oferte na dom co chca
    sprzedac. I tu mawa o "rozpadzie" Rosji. Brovlofsky ma racje.
    Pilnujcie wlasnej dupy bo wam sie w oczach rozpada.
  • 26.10.08, 13:44
    hubert100 napisał:
    > Pilnujcie własnej dupy bo wam sie w oczach rozpada.
    Na biednych ludzików ta wiadomość działa jak viagra dla ubogich.
    Trochę darmowego podniecenia bez liczenia się z odległymi kosztami.
    To, że kryzys finansowy przewalił się na sektor obrotu surowcowego
    to wcale nie najlepsza wiadomość. Kolejne etapy tego huraganu można
    łatwo przewidzieć: walą się kontrakty - te biją po ubezpieczeniach,
    te walą po systemie kredytowym, te natomiast ponownie biją po ubezpieczeniach -
    zaczyna się kolejne finansowe tornado. W miejscu Szwajcarii i kilku "bankowych
    krain" pojawi się sporej wielkości lej - przypadek Islandii nikogo niczego nie
    nauczył.
    Inny rezultat tej zabawy z "szalonym bumerangiem" - walą się
    kontrakty w niszy naftowej, co natychmiast przekłada się na kontrakty w niszy
    węglowej - skutek prosty do przewidzenia: większość kopalń w Polsce natychmiast
    pada na pysk, to automatycznie przekłada się na budżet Państwa. No cóż dla
    widzów tej zabawy najważniejsze jest samo widowisko, a nie koszty, które
    wczesniej czy później uiszczą.
    Natomiast z samymi kontraktami na naftę. Cena zakupu została zgłoszona lecz
    nikt ze sprzedawców jakoś na nią nie zareagował.
    To, że nie w Moskwie tylko w zupełnie innym miejscu w Europie operuje się tego
    typu papierami viagrowcom nie przyszło do głowy.
    Tak ładnie ustawiona cena to czysty zysk dla przetwórców, którzy
    za wyjątkiem ORLEN-u, są również posiadaczami złóż. Bowiem umożliwia całkiem
    sprawne przeprowadzenie wewnętrznych przeliczeń z finalnym sporym zyskiem -
    rezultat czystej delty zwykłego przeksięgowania. Konsumenci darmowej viagry po
    prostu tego schematu nie pojmują, nawet nie wiedząc, że ten bumerang ostatecznie
    w nich uderzy i w pierwszej kolejności jak odkurzacz wyczyści ich portfele. Na
    rynkach po prostu rozpaczliwie brakuje żywej gotówki i każda sztuczka jest dobra
    by ją zdobyć.
    Pozdr.
  • 26.10.08, 07:46
    polski_francuz napisał: "a teraz mamy 75$/barylke tendencja
    spadkowa. I co dalej bez petrodolarow kochani Rosjanie?"

    Interesujace jest to, ze nie zadajesz BP i jej podobnym tego
    pytania. Interesujace jest to, ze nie zadajesz tego pytania vice-
    prezydentowi US. Interesujace jest to, ze nie zadajesz pytania o
    produkcje w US. Zamiast tego wybrales 'underdog' jako adresata
    swojego pytania.
  • 26.10.08, 14:15
    Super guys.Bankrutuja producenci etanolu,cele sloneczne to
    teraz "hobby" dla bogatych excentrykow, wiatrakami to mozna bedzie
    sobie "podmuchac".Wlezli w "pulapke" co sobie sami nastawili. W
    Kanadzie zawieszone wszystkie projektu energetyczne. Kanada jest
    najwiekszym dostawca ropy i gazu do USA. W Albercie (centrum
    przemyslu olejowego) zaczyna brakowac diesla, po prostu puste
    stacje.Cena diesla nie spadla.A diesel to prawdziwa "krew". Nie
    dowiaza jedzenia, stana pociagi itd.Samochodami jeszcze jezdza ale
    przestana jak kazdy straci prace i w sklepach nie bedzie
    jedzenia.Wtedy pozostanie usiasc po drzewem i umrzec jak ci nie
    przyjedzie "zupa na kolkach" pod dom. Aby spalic trupa to dalej
    potrzeba gazu naturalnego, chociaz tu jestesmy w takiej dobrej
    sytuacji ze kojotow nie brakuje.
  • 26.10.08, 14:32
    Super guys!Producenci etanolu bankrutuja, cele sloneczne to "hobby"
    dla bogatych excentrykow, wiatrakami to bedzie mozna
    sobie "podmuchac" itd. A Albercie co jest centrum olejowo gazowym
    Kanady (Kanada jest najwiekszym dostawca ropy i gazu do USA)
    wszystkie nowe projekty energetyczne zawieszone. W Albercie zaczyna
    brakowac diesla, po prostu puste stacje. Cena diesla nie spadla.
    Diesel to prawdziwa "krew". Nie dowieziesz jedzenia,stana pociagi
    itd.Jeszcze samochodami jezdza a przestana jak straca prace a w
    sklepach nic nie bedzie.Jak nie przyjedzie "zupa na kolkach" pod dom
    to trzeba bedzie umrzec.Ale aby spalic trupa to dalej potrzeba gazu
    naturalnego chociaz tu jestesmy w takiej szczesliwej sytuacji ze
    jest duzo kojotow.Zastawili sobie dobra "pulapke" w ktora sami
    wpadli. PS. P-f jak tam ta twoja "zastepcza" energia sie rozwija.
    Wyglada na to je jednak kapusta i grochowka.
  • 26.10.08, 16:06
    Jest niezwykle interesujace, że ktoś przyznajacy sie do posiadania pełnych
    czterech fakultetów, pracujacy na wyższej uczelni
    zdolny jest do zadawania kapitalnie idiotycznych pytań.
    Nie dziwi mnie, że taki czterofakultetowiec może znaleźć zatrudnienie jedynie w
    rzadowym uniwersytecie, gdzie standarty przestały mieć dawno znaczenia.
    --
    felusiakjeden
  • 26.10.08, 20:37
    felusiak

    czy wydobycie ropy spada i czy bedzie spadac w przyszlosci? jesli tak to dlaczego?
  • 29.10.08, 15:10
    Proste bo jest jej coraz mniej. Mniej o 87 milionow barylek z kazdym
    dniem co mija.Ps. Kochany P-f jescze sie nie obejrzysz a zobaczysz
    te $80 plus za rope.Tak ze nie trac nadzieji.
  • 29.10.08, 16:07
    Hubert, to znowu ja! Słyszałeś że podobno Rosja już rozpoczęła uzależnianie się
    od Chin?. Ponoć macie wybudować rurę do tłoczenia ropy do Chin ale za kredyty od
    Chin. Oj, gra się zaczęła. Zapewne domyślasz się czym to się skończy! -
    Księstwo Moskiewskie!!!
  • 29.10.08, 17:26
    A moze sojuszem Rosji z Chinami?Jedni i drudzy to Azjaci.Najwieksza
    sila militarna na swiecie z armia 200 milionow zolnierzy, wyladowani
    po zeby bronia nuklearna.Siedzacy na najleprzym kawalku ziemi z
    najwiekszymi zasobami surowcowo-energetycznymi i wody slodkiej.Ta
    wspolpraca mnie cieszy.Chiny powinny byc na pierwszym miejscu jezeli
    chodzi o dostawy rosyjskie. Dal bym im jeszcze
    przyjacielski "diskant".
  • 29.10.08, 19:58
    67,90 na zamknięciu
    + 8,24% i tendencja wzrostowa.
  • 29.10.08, 20:02
    Tak mędrkowałeś na sąsiednim wątku o polskim mięsie i co?
    Siedzisz cichutko. Przyznasz, że głupio.
    Tak to jest jak się nie zna tematu i bezmyślnie cytuje GWo
    gazetę.
    Teraz przerzuciłeś się na nowy temacik - "Księstwo Moskiewskie"?
    Sądzę, że z takim samym powodzeniem i znawstwem jak te wywody o
    polskim mięsie.
  • 30.10.08, 14:11
    Nie mam za dużo czasu na te marne dyskusje, jeżeli jednak chodzi o mięso to był
    tylko przykład. Podobne sytuacje wystąpiły z Finlandia, Danią, i chyba Szwecją.
    Zresztą właśnie te embarga są analizowane przez urzędników unijnych w kontekście
    ewentualnych rozmów z Rosją n/t porozumienia o współpracy.
    Hubert jest zachwycony ze współpracy Rosji z Chinami. Super!. Z Chinami wszyscy
    współpracują głównie gospodarczo, Zachód również. Natomiast Rosja powinna
    zapomnieć o wspólnym poważnym partnerstwie militarnym z Chinami. Chiny zawsze
    będą miały nad Wami przewagę a to oznacza że będą Was uzależniać i w końcu Was
    zjedzą. Oni naprawde sa mądrzy tzn. niebezpieczni. No my będziemy sie tylko
    przyglądać!!! I znowu powracamy do Księstwa Moskiewskiego.
  • 30.10.08, 21:07
    1234-5aa napisał:

    > Nie mam za dużo czasu na te marne dyskusje, jeżeli jednak chodzi o > mięso to
    był tylko przykład.
    Przykład konkretnie czego? Zwykłego "wałka", którą polskiej gospodarce
    zafundowało kilku cwaniaczków. Czy ktoś ich za te ewidentne straty ukarał?
    Zamiast ich dorwać za fałszowanie urzędowych dokumentów - a takich spraw było
    tak wiele, że w sumie dostaliby karę łączną równą kilku dożywociom, to urządzono
    polityczną chryję, waląc w Ruskich. W Helsinkach cała UE mogła się zapoznać z
    tymi sfałszowanymi przez tych cwaniaków papierami - smród był na całą
    Europę.
    Czy jesteś aż tak naiwny, by nie zrozumoeć po co była ta chryja -
    wyłącznie po to by przykryć ten przekręt. Pyszcząc o "politycznych" sankcjach
    zatuszowano całą tą sprawę. Biedna dziecino, tego typu "wałki" w handlu
    międzynarodowym już od wielu lat nazywa się "polski interes".
    Niestety albo jesteś totalnie niedoinformowany albo rżniesz skończonego idiotę.

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.