Dodaj do ulubionych

Czy płód to człowiek? - precedensowa sprawa Try...

    • Gość: voga1 Re: Czy płód to człowiek? - precedensowa sprawa T IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.03, 07:44
      Jak można odmawiać człowieczeństwa nienarodzonemu dziecku? To,że
      jest on jeszcze w okresie życia płodowego nie zmienia faktu-JEST
      CZŁOWIEKIEM!!! wystarczy spojrzeć na zdjęcia USG.Już w 3
      tygodniu po zapłodnieniu bije serce - chyba nikomu nie trzeba
      tłumaczyć.że bicie serca jest oznaką życia.W 10 tygodniu ciąży
      wyraźnie na USG widać rączki,nóżki,oczy,nos- i wierzcie mi nie
      jest to obraz zbitych komórek, TO MALENKI CZŁOWIEK.A co dopiero
      w szóstym miesiącu? Przecież dziecko jest już w pełni
      ukształtowane,ono tylko nadal się rozwija,uczy się coraz to
      nowych zachowań,nowych reakcji,smaków,głosów - tak samo jak po
      narodzinach,tyle tylko,że wcześniej robi to w zaciszu swojego
      domu - w łonie kobiety ukryty przed naszym okiem. Ono już
      potrafi się bawić z mamą,reaguje na jej dotyk,głos.Kiedy byłam w
      ciąży pukałam do mojego dziecka a ono mi odpukiwało i to
      identycznie tak jak ja do niego - to świadczy o pewnym już
      intelektualnym rozwoju dziecka.Czy tak zachowują się zbite
      komórki??? Mówimy używając skrótu myślowego - płód - ale
      powiedzmy to samo pełnym zdaniem tak jak uczono nas w szkole -
      płód to nic innego / a może raczej nikt inny / jak CZŁOWIEK W
      OKRESIE ZYCIA PRENATALNEGO /przed narodzeniem/ ZYJACY W WODACH
      PŁODOWYCH!!! Zyczę miłych przemyśleń wszystkim empirystom i
      niedowiarkom.
        • Gość: ANka A jednak IP: *.ifn-magdeburg.de 11.12.03, 11:23
          z tej kijanki - bedzie nie zaba a czlowiek. I to juz niezaleznie od doswiadczen
          i otoczenia owej kijanki.. I tu niestety jest mocna strona genetyki.
          Poza tym kropko jakby oscylujesz w kierunku tez, ze schludny mundur to porzadny
          czlowiek.. Co sie nie zawsze sprawdza.. - niestety
          • Gość: ANka Tworzenie ukladu nerwowego zaczyna sie b. wczesnie IP: *.ifn-magdeburg.de 11.12.03, 12:21
            Inaczej kobietom w ciazy nie zalecaloby sie wcinania kwasu foliowego, ktory
            zapobiega miedzy innymi zaburzeniom tego procesu na najwczesniejszym etapie
            (rozszczep cewy nerwowej). Dla ciekawych- kwas foliowy kobiety musza przyjmowac
            jeszcze przed odbyciem stosunku. Po to by jego stezenie w organizmie w momencie
            zaplodnienia i zaraz potem bylo wlasciwe.
            Dywagacje na temat kijanka nie kijanka- sa wobec tego nie na miejscu.
            Zabicie 6 miesiecznego plodu to koszmar i z cala pewnoscia zabicie czlowieka.
            Inna sprawa to okolicznosci ale jezeli ktos przejdzie nad tym do porzadku
            dziennego to sadze ze niewiele sie to rozni od przejscia do porzadku nad
            Hiroszima. W koncu wady plodow Japonek to tez byla konsekwencja bomby..
      • Gość: darek_w1 Re: Czy płód to człowiek? - precedensowa sprawa T IP: *.lan.pop.pl 11.12.03, 10:31
        > Jak można odmawiać człowieczeństwa nienarodzonemu dziecku? To,że
        > jest on jeszcze w okresie życia płodowego nie zmienia faktu-JEST
        > CZŁOWIEKIEM!!! wystarczy spojrzeć na zdjęcia USG.Już w 3
        > tygodniu po zapłodnieniu bije serce - chyba nikomu nie trzeba
        > tłumaczyć.że bicie serca jest oznaką życia.W 10 tygodniu ciąży
        > wyraźnie na USG widać rączki,nóżki,oczy,nos- i wierzcie mi nie
        > jest to obraz zbitych komórek, TO MALENKI CZŁOWIEK.

        Udowadniasz, że płód jest żywy i tego nikt nie zakwestionuje. Problem tkwi w
        odpowiedzi czy jest człowiekiem. Kończyny, oczy, nos mają nie tylko ludzie.
        Podajesz kryteria typu wyglądu czy reakcji na bodźce ale pytanie czy możesz je
        rozciągnąć na dowolny okres? Czy zygota albo nawet kilkusetkomórkowy zarodek
        mógł odpukiwać Ci w odpowiedzi? Zasadniczym pytaniem nie jest CZY płód jest
        człowiekiem, tylko OD KIEDY jest człowiekiem.
        Natomiast zupełnie osobną kwestią jest ochrona życia płodu. Na ten temat można
        też dyskutować, ale to jest zupełnie inna kwestia niż to czy płód jest
        człowiekiem. Moim zdaniem nie jest. Człowiekiem staje się po urodzeniu, co
        oczywiście nie znaczy, że jestem zwolennikiem przerywania ciąży w dowolnym
        momencie. Płód jest żywy i też powinien mieć swoje prawa, ale niekoniecznie
        takie jakie przysługują ludziom.

    • Gość: Majcher Re: Czy płód to człowiek? - precedensowa sprawa T IP: *.lubzel.com.pl 11.12.03, 08:53
      Czytając wypowiedzi niektórych forumowiczów dzielące włos na czworo,
      wymieniające poszczególne fazy rozwoju człowieka po prostu szlag mnie trafia.
      Próbują czyścić sobie "wrażliwe" sumienia mówiąc, że usuwają zygotę, blastulę,
      zarodek czy inne tego typu dyrdymały. Dyskusja jest bezsensowna. Od momentu
      połączenia jaja z plemnikiem następuje cykl rozwojowy człowieka!!! i trwa aż
      do jego śmierci osobniczej. Wyróżnikiem nie jest ani intelekt ani żadne inne
      cechy fizyczne czy poziom rozwoju bo w ten sposób to można by było
      zaszlachtować połowę forumowiczów.
    • Gość: Macq Re: Czy płód to człowiek? - precedensowa sprawa T IP: 195.8.12.* 11.12.03, 11:26
      Mam pytanie do wszystkich" kobiet". Widziała kiedyś któraś z
      was 6-o miesięczny " płód"? Jak rusza rączkami usteczkami? Jak
      żyje? Czym różni się od dziecka już narodzonego?! No tym że
      NIESTETY jest od was zależne! Moim zdaniem ktoś kto nie zakocha
      sie w takiej małej istotce nie tylko jest egoistą do kwadratu
      ale jest pozbawiony najwartościowszych uczuć ludzkich! Ja nie
      boję się przyznać że jak zpbaczyłem swojego skarbka jak miał 21
      tygodni to się popłakałem! Tak to jest skarb! A jeśli ktoś tego
      nie rozumie to nie zasługuje na niego i nech go odda komuś kto
      na taki skarb czeka a nie ZABIJA go! Żeby nie było to nie
      jestem zwolennikiem LPR! Wręcz przeciwnie! Popieram nawet
      prawnie zagwarantowanie możliwości aborcji. Ale nikt nie jest
      mnie w stanie przekonać że skrajny egoizm kobiety jest
      ważniejszy niż życie małej i bezbronnej istotki! A tak na
      marginesie panie feministki dlaczego chcecie zniszcyć kobiecość
      na świecie! Równe prawa tak. Walka z przemocą wobec kobiet tak.
      Ale bez ptrzesady! Nie róbcie na siłę z uroczych i
      inteligentnych kobiet babochłopów!
    • Gość: NIKT Re: Czy płód to człowiek? - precedensowa sprawa T IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 11.12.03, 13:55
      Żyjemy w XXI w. Wiemy co powoduje, że człowiek może się
      narodzić. Wszystko ma swój początek i koniec, zatem bezzasadnym
      jest mówienie, że coś ma początek w środku czy na końcu.
      To trochę tak jakby powiedzieć,że początkiem śiata było
      pojawienie się na ziemi ludzi. Przecież to absurd. Sprawa
      aborcji powinna być rozstrzygana jasno tzn. czy w jakimś
      stadium życia można zalegalizować zabijanie. Nasciturus - tzn.
      mający się narodzić - ma prawa również w Polsce. Na całe
      szczęście drodzy internauci nikt nas nie zabił, więc możemy
      dyskutować
        • Gość: radek Re: Płód to człowiek! Morderca- zo zwierzę! pro IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 15:35
          Istnieje proste wyjście, polegające na uznaniu absolutnej wyjątkowości tej
          sytuacji w sensie prawnym:
          1. do trzeciego miesiaca ciąży uznać, że w WYŁĄCZNEJ GESTII kobiety jest ciążę
          donosić lub ją usunąć i nikt nie ma prawa w jej decyzję ingerować;
          2. wykluczone jest aby w związku z tym karać kobietę za "zabójstwo". To podłe i
          nikczemne - żądni krwi świętoszkowie niech wyżywają się na własnych rodzinach
          (o ile tamte nie zwrócą się o pomoc)
          3. państwo uznaje pełne "obywatelstwo" dziecka dopiero po przecięciu pępowiny.

          Koniec, kropka.
          • Gość: radek Re: Płód to człowiek! Morderca- zo zwierzę! pro IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 15:50
            Ponadto uznać, że:
            1. Kobieta i jej ciąża (do chwili przecięcia pępowiny, rozwiązania) jest jedną
            OSOBĄ.
            2. Nawet wówczas, gdy kobieta pozbywa się ciąży po upływie trzeciego miesiąca,
            traktować to jak sytuację wyjątkową, niesprowadzalną do prostego zabójstwa.
            Zdaje sobie sprawę, że to pozbawia głównej frajdy, tj. możliwości
            wrzeszczenia: "ZABÓJCZYNI! SKAZAĆ JĄ!", ale trudno... Jest to sytacja tak
            wyjątkowa, jak samobójstwo, któe na dobrą sprawę, trzymając się ścisle ducha
            formalnej kazuistyki, należałoby zdefiniować jako "pozbwianie życia istoty
            ludzkiej", zatem jako zabójstwo czystej wody (a co za tym idzie samobójców,
            którym się nie udało należałoby wsadzać do kicia za usiłowanie zabójstwa). Ale
            wówczas całe czterdzieści milionów Polaków powinno wrócić do piaskownicy albo
            przeprowadzić się na jakąś plebanię i resztę dorosłego życia spędzić na
            kolanach księdza dobrodzieja.
          • Gość: ANka Bardzo proste wlasnie dla ginekologow IP: *.ifn-magdeburg.de 11.12.03, 16:15
            ktorzy popelniaja bledy czyz nie tak? Dla farmaceutow, ktorzy zle przetestowali
            swoje leki pod katem teratogennosci itd, itp...
            Oczywiscie nie dla kobiety, ktora zjadla ´aspiryne´.. Bo to oczywiscie jej
            wylaczna wina..Tak jak i zapewne tej Pani ze korzystajac ze sluzby zdrowia do
            ktorej miala prawo - stracila dziecko w wyniku pomylki konowala, ktory nie
            zauwazyl ze kobieta jest w 6 -tym miesiacu ciazy..
            Niestety to NIE JEST takie proste jakby chcialy rozne a, andrew, andrzeje,
            andre niestety wstydzace sie wystepowac pod jednym stalym nickiem..
            • Gość: ANka Jestem matka dwojki dzieci IP: *.ifn-magdeburg.de 11.12.03, 16:25
              ciekawe swoja droga jaki dostalabym w ´Europie´ wyrok za zabojstwo ginekologa w
              afekcie po np czyms takim?
              Moze wiec drogie matki- skoro wasze dzieci nie chroni zadne prawo- odniescie sie
              do tej innej drogi- .. Czy to ma byc wniosek po przeczytaniu opinii tych ktorzy
              pod watkiem dotyczacym sprawy straszliwej pomylki ginekologa walcza o liberalne
              prawo do aborcji? Paradoksalnie i dla wyjasnienia- jedyna zyjaca pokrzywdzona
              jest kobieta - o ktorych prawa ci sami krzykacze ponoc walcza...
              TAk wlasnie jest, gdy inteligencja tych, ktorzy uwazaja ze mozna ´zaslaniac sie
              kagankiem´ nieco zawodzi....
    • Gość: Wqrwiony2 Re: Czy płód to człowiek? - precedensowa sprawa T IP: *.crowley.pl 12.12.03, 00:20
      Albo inaczej - nawet jeśli istnieją wątpliwości, czy wolno z czystym sumieniem
      wymazać poczęte już życie? czy nie można po porodzie zostawić w szpitalu - o
      noworodki bezdzietne rodziny po prostu się biją. Czasami przeraża mnie
      rozbuchany indywidualizm - czy matka Michałka nie postąpiła tak samo - w końcu
      to był jej płód, tylko trochę większy? Czy różnica bierze się stąd, że na
      ekranie telewizorów widzieliśmy twarzyczkę małego dziecka, a rozszarpany przez
      ginekologa płód to obrzydliwa kupa krwi i mięsa? Nie jestem katolikiem i nie
      lubię papieża, ale co oznacza 9 miesięcy poświęcenia wobec zamordowania
      niewiadomej jednostki ludzkiej? Dlaczego oklaskuje się "heroizm" Rambo i innych
      mięśniaków, a nie próbuje się uświadomić biednym, roztrzęsionym dziewczynom, że
      donoszenie niechcianego płodu to też bohaterstwo?
    • Gość: joanna Re: Czy płód to człowiek? - precedensowa sprawa T IP: *.powernet.pl 12.12.03, 10:12
      Wydaje mi się, że nie można wogóle dyskutować na temat
      człowieczenstwa sześciomiesięcznej Ciąży. Nawet bardzo liberalni
      lekarze wiedzą, ze dziecko na tym stadium rozwoju już czuje,
      potrafi płakać, słyszy co mówimy, Potrafi zareagować. Można
      dyskutować na temat człowieczeństwa ciązy parotygodniowej, ale
      większość matek ciężarnych po usłyszeniu bicia serca swojego
      nienarodzonego dziecka, nie ma wątpliwości co do tego, że w
      środku żyje człowiek, jeszcze malutki, ale prawdziwy. Z drugiej
      strony nie można odmawiać kobiecie, która nie chce meć dziecka,
      zanegowania człowieczeństwa zlepka komórek, i zezwolenia na
      aborcję, ponieważ jej negacja nie skończy się po porodzie, ale
      będzie trwać. Domy dziecka są pełne nieszczęśliwych dzieci,
      urodzonych przez uszczęśliwiane na siłę, człowieczeństwem dzieci,
      kobiety. W szpitalach jest coraz więcej porzucanych noworodków,
      dzieci potwornie zaniedbanych i innych krzywdzonych przez mamusie
      i tatusiów, bo mama nie miała możliwości podjęcia decyzji, że nie
      chce rodzić tego dziecka. Ja wiem, ze aborcja to nie metoda na
      antykoncepcję, ale wielu lekarzy uważa np. spiralkę, za zło, lub
      nie potrafi jej założyć, a ja nie jestem w stanie sobie wyobrazić
      panią na melinie reguralnie zażywającą pigułkę lub stosującą
      prezerwatywę. A może należy pomyśleć o pozwoleniu na sterylizację
      zarówno mężczyzn jak i kobiet, w niektórychprzypadkach wręcz
      sugerowaną jako najlepsze rozwiązywanie problemu?
      • Gość: ANka Czy tam gdzie aborcja jest legalna IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 10:48
        Nie ma domow dziecka? Porzuconych dzieci?`
        Np w Wietnamie czy Chinach?
        A to ciekawostka.. Gdyby zwiazek byl taki prosty to na pewno demografowie i
        psychologowie dawno zasugerowaliby to rzadzacym w Europie.. Niestety to nie
        takie proste..
        Jeszcze raz- jako podatnik wole doplacac do spiralek dla owych- wymienionych pan
        niz do zabiegow aborcyjnych.. Spiralki na troche starczaja...
        A panie jesli zmienia zdanie i tryb zycia - moga miec zdrowe dzieci.
        Jezeli tak wiele sobie wyobrazamy warto sobie wyobrazic i taka sprawe wlasnie...
        • Gość: ANka I cos jeszcze IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 11:06
          patologia spoleczna pt- matka zabojczyni wiaze sie tez z jedna sprawa- otoz z
          tym ze ma nadzieje iz ten proceder jest ukryty.. Jezeli bedzie miala do wyboru-
          legalna- jawna aborcje- nawet w swietle prawa- choc moralnie przez wielu nie
          akceptowana- to i tak najprawdopodobniej wybierze te nielegalna.. Wiec ten
          argument niestety odpada..
          Dla wielu matek za to istotna kwestia jest mozliwosc ochrony prawnej dziecka
          poczetego wlasnie przed nieodpowiedzialnymi lekarzami i farmakologami..
          I co w tym dziwnego?
      • Gość: Justysia Weterynarze nie wątpią w krowią naturę cielęcia! IP: *.am.lublin.pl 12.12.03, 10:50
        Hitlerowcy sterylizowali osoby upośledzone umysłowo a niektórzy sterylizóją
        pieski. Nie należy mylić walki z patologią społeczną (walki także o
        człowieczeństwo tych ludzi z melin) z polityką antyaborcyjną.
        Płód to oczywiscie człowiek! Nie powstanie z niego przecież kwiatek, albo
        małpka! Od momentu połączenia komórek rozrodczych jego przyszość jest
        zdeterminowana i to nie my mamy prawo decydowac o jego życiu lub śmierci
        (rodzice też nie). Jakieś gdybanie, że może w pierwszych tygodniach ciąży to
        jeszcze nie jest istota ludzka, świadczy o zupełnej nieznajomości nauk
        przyrodniczych a może nawet o ignorancji. Okres płodowy jest naturalnym,
        pierwszym etapem życia człowieka. Jakoś weterynarze nie wątpią w krowią naturę
        cielątka w brzuchu krowy i staraja się je uratować za wszelką cenę!!! Tylko
        człowiek dla swej wygody mógł wymyślić coś takiego jak "aborcja"!! Dziecko nie
        jest winne ani gwałtu, ani złym warunkom ekonomicznym a my nie mamy prawa
        decydować o jego życiu! Trzeba walczyć z patologią społeczną a nie z
        nienarodzonymi!
    • Gość: stara Re: Czy płód to człowiek? - precedensowa sprawa T IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 10:49
      No to wreszcie inteligentna Azjatka dowiodła jak można
      wykorzystać w sporze prawnym "jedynie słuszne" określenie kiedy
      zaczyna się życie.
      Sądzę, że chrześcijańsko ukształtowane społeczeństw
      europejskie,które wciąż obstaje (często bezrozumnie) przy
      traktowaniu płodu jako pełnoprawnego obywatela natrafiło
      wreszcie na kolejny problem moralno-prawny.
      Sięgnięcie do innych niż europejska kultur może czegoś nauczyć.
      Podparcie się wiedzą religijną inną niż nauka kościoła
      chrześcijańskiego dałaby wielkie pole do popisu - to prawnikom,
      a w ogóle wszystkim ludziom.
      A wtedy może ktoś zwróciłby uwagę na znaczenie takiego prostego
      słowa :"sumienie", gdzie ingerencja prawa staje się już
      niepotrzebna...
        • Gość: ANka Jezeli w swietle prawa nie bedzie podstaw IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 10:58
          do wystepowania np o badanie lekow pod katem teratogennosci (szkodliwosci dla
          rozwijajacego sie dziecka), to jak sobie laskawa Pani wyobraza wogole opieke
          zdrowotna dla ciezarnych?!
          A to ciekawostka. Czy takie badania prowadzi sie wmysl tradycji
          chrzescijanskiej?! Po co wogole owijac w bawelne- co jedno ma z drugim wspolnego?!
          Ja jako matka mam prawo miec do lekarzy i sluzby zdrowia zaufanie, ze lek ktory
          wezme w ciazy, przeprowadzane badania nie beda szkodzic MOJEMU DZIECKU - chocby
          byly obojetne dla mnie!!!!!
          CZY TO TAK TRUDNO POJAC ?!
          Co to wogole do licha ma wspolnego z religia? Po jakiego diaska mieszac tu
          kwestie religijne? Czy owa Wietnamka jest katoliczka? Powolywala sie na religie?
          Czy aby niektorzy rozmowcy nie maja juz pewnej obsesji?!
        • Gość: André Re: Czy płód to człowiek? - precedensowa sprawa T IP: *.telia.com 12.12.03, 11:57
          Rob co czujesz i wszystko bedzie dobrze. Nikt przeciez nawet nie podpowiada
          czegos innego. Sprawa jest taka tylko ze ktos inny czuje cos innego. Badz
          tolarantna jak ja. Dla tych co chca aborcji mowie , czujesz tak to rob to, dla
          tych co nie chca aborcji niech nie robia tego bo grzesza. A pozatym ANKA ato
          ladny pseudonim. Nie mam nic przeciwko, wrecz przeciwnie. Pozytywnie.
          Amerykanska figura Donnald Duck to wlasnie po Szwedzku Anka a jeszcze jest
          bajka o " Den fula ankungen" Brzydlka kaczuszka co w rzeczywistosci byla
          malym labedziem. Zyj i pozwol innym zyc bez doktryn
          • Gość: ANka Nie chodzi o doktryny lecz prawne rozwiazania IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 12:13
            Mi i sadze wielu kobietom zalezy na tym aby zdrowie ich nienarodzonych dzieci
            moglo byc chronione... To nie jest doktryna..
            Lecz walka o prawa - w tym rowniez moje i ojca dziecka..
            Zalezy mi tez na tym aby lekarze ginekolodzy byli wystarczajaco ostrozni, abym
            mogla im zaufac ze nie uszkodza worka owodniowego.
            Przykro mi ale nie da sie tego inaczej rozwiazac jak wlasnie prawnie...
            Liberalizm w tej kwestii moze byc bardzo niebezpieczny...
            Nie jestem nietolerancyjna- ale spojrz na to prosze i od tej strony..
            • Gość: ANka O kaczkach IP: *.ifn-magdeburg.de 12.12.03, 12:29
              jestes milosnikiem Howarda Deana?
              Jezeli chodzi o kaczora donalda to jestes nie na biezaco.. Wstyd skoro ze
              skandynawii. Do moich faworytow ze wspolczesnych bajek nalezy Peterson i Findus..
              Jak masz dzieci- polecam....Kaczek tam niezbyt wiele - za to jest kot i niemlody
              mezczyzna.. Oraz rozne ciekawe uklady miedzysasiedzkie i miedzyludzkie, a takze
              zaczarowany swiat stworkow domowych...
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka