Z okazji nie tak dawnej wojny w bylej Jugoslawii ukazal sie artykul
w tygodniku "Der Spiegel" pt: "Gwalt jako bron". Chodzilo o gwalty
Serbow na ludnosci przeciwnika. Wiadomo, ze podczas II Wojny
Swiatowej zdarzaly sie gwalty ze strony wszystkich walczacych stron.
Francuzow na Niemkach, gwalty Amerykanow rowniez, choc na mniejsza
skale, natomiast o gwaltach Brytyjczykow sie prawie nie slyszalo.
Gwalty Wehrmachtu sie rowniez zdarzaly, przy czym nie zapominajmy,
ze w mundurach Wehrmachtu byli nie tylko Niemcy, ale rowniez
Slowianie. Mozna z pewnoscia przypuszczac, ze gwalcily zbiry
Dirlewangera, ale to byli przestepcy. Przecietny Niemiec w mundurze
byl bardziej jak Brytyjczyk, czyli nie gwalcil. Nie mozna jednak
porownywac tych gwaltow z masowoscia i iloscia jaka zdarzyla sie ze
strony Armii Radzieckiej. Rzecz w tym, ze w ZSRR nie ganiono tych
gwaltow, lecz nawet do nich zachecano jako rodzaj zemsty (np. pisarz
Ilja Erenburg).
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialno¶ci za tre¶æ wypowiedzi zamieszczanych przez u¿ytkowników Forum. Osoby zamieszczaj±ce wypowiedzi naruszaj±ce prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mog± ponie¶æ z tego tytu³u odpowiedzialno¶æ karn± lub cywiln±. Regulamin.