przeniesiona dyskusja z
wątku
Skopiowana wypowiedź benka.
Gość portalu: benek napisał(a):
> > Szukam chętnych do stania z policjantami przed przejazdami.
> ->lista wiru<-
> A i tak w obecnym kształcie będzie to oznaczać 10 mandatów/godzinę.
Mandat będzie po 20 s od skończenia wypisywania poprzedniego.
Można stanąć z megafonem i na godzinę zagadać do 100-150 kierowców blokujących przejazd lub wymuszających pierwszeństwo.
> Czyli 2%. P
> rzy takim przerobier nie trzeba mieć nikogo do "prowokacji". Po prostu ponad 6
> 0 rowerzystów tam przejeżdża
Policja nie am czasu na kilka godzin stania.Dzięki prowokatorom można by zrobić pomiar jaki % kierowców wymusza.
"Nieprowokator" zwolni i zachęci kierowcę do przejazdu, zatem aby statystyki były prawdziwe potrzebny jest prowokator jadący zdecydowanie.
Taka statystyka otworzyłaby oczy policji bo bez działania policji kierowcy 50 lat będą tak jeździć.
> Jakby była kamerka , a potem ciąganie wszystkich wymuszających. To chyba jedyna
> obecnie forma na prawie 100% skuteczność.
W początkowym etapie nie ma znaczenia czy ukarzesz pod rząd 100 czy co 10-tego ale też 100.
Wystarczy radiowóz i wolontariusz rowerzysta z kamerą, którzy będą kręcili tablice auta które zatrzymuje się na przejeździe.
Już to wystarczy aby następnego dnia o tej samej porze że wracający tą samą drogą z pracy zahamowali przed przejazdem.
Kamera by tylko włączała myślenie.
Może być też gwizdek lub megafon.
> > Nie było policji to na zakazie skręcali z Widok na kazika.
> > Tylko kary coś zmienią i tylko po karze kierowca zaglądnie do kodeksu.
> Tylko teraz nie ma możliwości kary dla kierowcy :"wtargnął mi pod maskę". To je
> st inny poziom.
Rozmawiamy zdaje się o przejazdach a tam już nie ma wtargnięcia.
Dla pieszych można zrobić to, że pomiar prędkości przed przejściem wykaże, że auto nie zwalniało.
Albo upominać tych co zatrzymują się na przejściu czyli blokują skrzyżowanie.