Dodaj do ulubionych

Playlist 60/70 1350-1301

16.04.12, 21:29
No to kolejna 50. To jeszcze cały czas tzw. "zsyp", czyli to co z różnych powodów nie zmieściło się na liście naj... 1200!
--
Ha, ha - said the clown!
Obserwuj wątek
    • basilisque Nr. 1350 Ray Charles "Don't Set Me Free" 16.04.12, 21:43
      To jeden z tych Wielkich. Których niemało było w owej epoce. Przyznam się, że jego głos, działa na mnie - magicznie!
      DONT SET ME FREE, to utwór z 63, nr. 21 w US Billboard, ale np. nr9 na liście rnb, i gdzieś w 4 dziesiatce w UK, wszystko - początek 63.
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • ilnyckyj Nr. 1349 Johnny Burnette "You're Sixteen" 17.04.12, 22:20
      Zapomniany śpiewak z Memphis, nieco naśladujący Elvisa...dożył tylko do trzydziestki, zginął tragicznie na łodce w roku 64.
      Ale YOURE SIXTEEN - to jeden z tych evergreenów, ktory często przypisuje się Presleyowi, nr. 8 w US pod koniec 60 i nr 3. w UK na pocz. 61 (nb. jeden z tych przeboików, które zachwalały wdzięki szesnastek,)
      --
      nonkonformiści
    • ilnyckyj Nr. 1348 The Poets "Now We're Through" 17.04.12, 22:42
      Jako świadek epoki śledzący w tym czasie wszelkie nowinki, nie wiedzialem nic o Poetach. A to rewelacyjna grupa ze Szkocji, już w 64. stworzyl;i swoj oryginalny styl, jakby proto psychodelic, a tak naprawdę, b. "poetycki"!
      NOW WERE THROUGH trafiło nawet na listę NME w listopadzie 64, w okolicach m. 25!
      --
      nonkonformiści
          • basilisque Co do Raya 18.04.12, 20:57
            Powtarzam: TO NIE JA.
            Co do Raya - absolutnie się zgadzam. Może słowo geniusz to tak trochę zalatuje dętologią, ale Wielki - na pewno. Uwielbiam jego głos. Ale to był plebiscyt ( w małej skali - ale międzynarodowy) i ja umieszczam w kolejności, z tym , że zasadnicza lista zaczyna się od 1200, ale tam (to było mój pomysł) nie ma więcej niż 7 kawałków na 1 wykonawcę, inaczej cała lista byłaby wypełniona przez Bitli, Stonsów, Kinksów, Cepelinów, Hendrixa, Pinkfloydów i też Raya i innych sław i dlatego wszystko powyżej 7 wylądowało w zsypie, choćby nie wiem jak "genialne" było. Może był zły pomysł, ale trudno stało się. Ale dlatego też ten "zsyp" jest momentami taki interesujący.
            --
            Ha, ha - said the clown!
    • basilisque Nr. 1347 Frankie Valli "Grease" 18.04.12, 21:04
      Najpierw - podziękowania dla Ilnickiego za continuity.
      Tu mamy coś b. w stylu dysko i filmu "Grease" czyli Frankie Valli, skądinąd znany jako solista z piskliwym falsecikiem combo Four Seasons. Tu: solo i nie piszczy!
      Superhit lata 78. apogeum disco: GREASE, nr 1. w US i nr. 3 w UK
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • basilisque Nr. 1344 Ted Nugent "Cat Scratch Fever" 19.04.12, 22:53
      Trochę zapomniany i bardzo sprawny rockman-gitarzysta. Oprócz dobrego rocka - prezentował wyjątkowy w tym środowisku tryb życia - bez narkotyków i alkoholu!
      CAT SCRATCH FEVER - to jego album z 77 i tytułowy SP nr. 30 w US w 77.
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • basilisque Nr. 1341 Carpenters "Hurting Each Other" 21.04.12, 21:53
      To ta lepsza strona seventies, momentami dość konwencjonalni, ale tylko momentami - tak jak np. Simon z Garfunklem. Grupa, a właściwie duet, rodzeństwo Karen i Richard Carpenter. Karen - dusza tego zespołu, zmarła przedwcześnie w 83.
      HURTING EACH OTHER, W 72. (zimą) nr 2 w US
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • basilisque Nr. 1339 The Hollies "Bus Stop" 22.04.12, 21:10
      The Hollies, czyli święci! W tej samej lidze co The Beatles, choć jednak nie osiągnęli ich klasy, ale też kto osiągnął? Choć Alan Clarke i jego vocal tak podobny do Lennona...
      BUS STOP to ich pieśń z 66. latem tego roku nr. 5 w UK i... nr 5 w US
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • basilisque Nr. 1338 Millie Small "My Boy Lolipop" 22.04.12, 21:22
      Ten denerwująco infantylny utworek - znalazł się tu i słusznie, jako charakterystyczny dla epoki, a też wart odnotowania - jako jedna z pierwszych jaskółek jamajskiego stylu ska-reggae.
      MY BOY LOLIPOP w 64. w maju był przebojem nr. 2 w US i też nr. 2 w UK
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • basilisque Nr. 1337 Chick Corea "Sometime Ago/La Fiesta" 23.04.12, 22:08
      Kolejna perła w "zsypie"... Jak pewnie wielu - żałuję, że tak nisko, ale w końcu to nie Abba czy Bee Gees, ale też klasyka - jazz w wersji latin:
      z albumu RETURN TO FOREVER z r. 75, w tym słynna La Fiesta, a album był notowany też na listach - nr. 8 w kat. jazz w 75 w US
      --
      Ha, ha - said the clown!
      • w.ell Re: Nr. 1337 Chick Corea "Sometime Ago/La Fiesta" 24.04.12, 13:02
        Chick - super! Dlaczego zsyp? Mnie też się podoba i Abba i Bee Gees. Te wszystkie powyżej dobre, a niektóre - powalają (oprócz Corei też. Ray, Lennon, Carpenters, rewelacyjni The Poets, oczywiście łkająca gitara bitelsów, Roberta i Danny - to wszystko są perły, niektóre kawałki oldskulowe , jak my boy lolipop słucha się jako ciekawostkę, ale - raz wystarczy. To samo Connie francis, która ma piękny głos, ale za bardzo już staroć. Ale myślę, że jakbby porównać, z tym co teraz się lansuje, tamto stare - jakby bardziej świeże!
        --
        Trzeba przemalować sufit - pomyślała
    • basilisque Nr. 1335 Blondie "Hanging on the Telephone" 24.04.12, 21:28
      A to bardziej świeże, naturalnie-seksowne oblicze końcówki dekady nr 8, czyli Debbie Harry. Blondie, no i jeszcze parę innych tego rodzaju zjawisk (m.in. Police, czy Joy Division) na pewno wybija się z dominującego punkowego. albo dyskotekowego przeciętniactwa.
      HANGING ON THE TELEPHONE, zimą 78/79 wdarło się na karnawałowe parkiety, w grudniu 78 - nr 5 w UK
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • basilisque Nr. 1334 The Seekers "Carnival Is Over" 24.04.12, 21:37
      Czyli stara pieśń rosyjskiego samodzierżawia : Wołga, Wołga... Największy przebój Seekersów, których cenię, choć akurat nie za to:
      CARNIVAL IS OVER to nr. 1 w UK w grudniu 65. Mimo wszystko mam słabość do tego czystego, bezpretensjonalnego śpiewu Judith Durham. Jej brak sprawił, że New Seekers stał się przeciętnym samograjem lat 70.
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • ilnyckyj Nr. 1333 The Partridge Family "I Think I LOve You" 25.04.12, 21:17
      W odróżnieniu od Carpenters - Patridge'owie to rodzinka absolutnie fikcyjna, właściwie serial TV (coś jak The Monkees), którego bohaterowie weszli na estradę i zaczęli lansować przeboje. Przedsięwzięcie całkiem komercyjne, ale też oddające ducha hippisowskiej epoki, inspirowane autentyczną rodzinną grupą muzyczną (tu już cytowaną) - The Cowsills.
      I THINK I LOVE YOU to w listopadzie 70. był nr 1 w US a d UK pieśń zawędrowała na pocz. 71 i tam doszła do nr. 18
      --
      nonkonformiści
    • basilisque Nr. 1330 The Beatles "The Fool on the Hill" 26.04.12, 22:13
      Tak. Za takie arcydziełka kocham tych liverpoolskich wariatów. I w ogóle tę epokę.
      THE FOOL ON THE HILL z EP Magical Mystery Tour z jesieni roku 67... w UK to było EP i na pocz.68 znalazło się na 2 m. singli NME, a w US - jako LP na 1 m. listy albumów.
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • basilisque Nr. 1329 Tina Charles "Love To Love" 27.04.12, 21:48
      Produkt radosnych dyskotekowych seventies. Po Rayu, Jimmi - teraz Tina Charles, oczywiście nic wspólnego z pozostałymi Charlesami. Oczywiście nie ten poziom, ale wielki hit w 76.
      LOVE TO LOVE , nr 1. w UK luty, 76
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • basilisque Nr. 1328 Paul Jones "Bad, Bad Boy" 27.04.12, 22:04
      Nic wspólnego z Tomem i nie tak znany Jones, ale głos - b. znany i charakterystyczny! Bo to pierwszy solista Manfred Manna, z jego największych przebojów z połowy 60. W 66 odszedł zaczynając karierę solową, także jako aktor (gł. rola w kultowym filmie pt. "The Priviledge")BAD BAD BOY - to już bliżej Toma Jonesa niż Manfred Manna, i zimą 67 w UK nr. 9
      --
      Ha, ha - said the clown!
    • basilisque Nr. 1327 Peggy Lee "Till There Was You" 29.04.12, 22:57
      Była Brenda i był Dickey, a teraz Peggy Lee. W tym roku ukończyłaby 92 lata, gdyby dożyła, ale zmarło jej się dokładnie 10 lat temu. Debiutowała jeszcze przed wojną, a w 61 nagrała:
      TILL THERE WAS YOU, która w kwietniu 61 dotarła do 30 m. w brytyjskiej liście przebojów, a póżniej została rozsłąwiona przez The Beatles
      --
      Ha, ha - said the clown!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka