Dodaj do ulubionych

Przewodnik po podstawówkach niepublicznych

IP: *.chorzow-srodmiescie.sdi.tpnet.pl 09.03.04, 13:01
Z chęcią posłałabym dziecko do szkoły niepublicznej, ale skąd na to wszystko
brać kase?
Edytor zaawansowany
  • Gość: matka IP: *.pl 12.03.04, 10:44
    Po doswiadczeniach ze szkołą prywatna ,kolejne dwoje dzieci poślę do szkoły
    publicznej.
  • Gość: Bb IP: *.cza.warszawa.supermedia.pl 16.03.04, 15:34
    Właśnie zabieram 2 dzieci ze szkoły społecznej do państwowej. Powody: - kasa (2
    dzieci = 2000zł miesiecznie + opłaty dodatkowe, np. zielona szkoła - człowiek
    oscyluje na granicy bankructwa), brak sali gimnastycznej, małe klasy w sensie
    liczby uczniów jak i pomieszczenia - dzieci siedzą w strasznym ścisku, fatalne
    i drogie obiady (catering), ciągła rotacja nauczycieli, coraz większa ilość
    dobrych państwowych podstawówek z dużo lepszymi warunkami lokalowymi i nie
    tylko.
  • Gość: Andy IP: *.crowley.pl 16.03.04, 16:53
    A w której to szkole w Warszawie jest tak źle???
  • Gość: Malwina IP: *.chello.pl 17.03.04, 09:20
    Lepiej odwrócić pytanie - w której jest dobrze? Moje dzieci chodzą do pewnej
    prywatnej podstawówki. Koniec roku szkolnego będzie końcem gehenny naszej i
    dzieci w tej szkole. Obiecywano wiele - dano mało. Rodzice w szkole są mile
    widziani jedynie w momencie płacenia czesnego - w innych sytacjach won!
    Problemów się nie rozwiązuje tylko od nich ucieka lub udaje, że ich nie ma.
    Horror. Nauczyciele, zwłaszcza w klasach młodszych, wymyślaja prace domowe,
    które są nie do wykonania bez zaangazowania całej rodziny - mile widziany
    plastyk po ASP. Przez 5 lat mam cały bukiet kwiatków fundowanych nam przez
    szkołę. Oby do wakacji!
    P.S. I najważniejsze - problem (nie)bezpieczeństwa. Czy bezpieczna szkoła to
    taka, do której każdy zawsze może wejść?
  • Gość: Andy IP: *.crowley.pl 17.03.04, 13:37
    To dlaczego nie podajesz nazwy szkoły. Trzeba przestrzegać innych. Na co
    czekasz?
  • nelka12 17.03.04, 15:43
    Podaj b. proszę nazwę szkoły. Chcę posłać dziecko własnie do szkoły
    niepublicznej. Może to właśnie ta szkoła????
    nelka12@gazeta.pl
  • Gość: Malwina IP: 5.2.* / *.chello.pl 21.03.04, 18:20
    Wysłałam Ci wczoraj obszernego maila. Pozdrawiam
  • Gość: Jozef IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.03.04, 08:27
    Na jesieni opublikowano ranking szkół warszawskich na podstawie wyników
    sprawdzianów i egzaminów zewnętrznych. Wśród 20 najlepszych były zaledwie 2 czy
    3 państwowe. Skąd opinia autorki o dobrych państwowych podstawówkach? Czyżby
    tzw. " pobożne życzenie"?
  • Gość: Malwina IP: 5.2.* / *.chello.pl 26.03.04, 11:56
    Ranking to nic innego jak ułożenie szkół według ŚREDNIEJ wyniku egzaminu. Do
    szkół publicznych trafiają dzieci z rejonu ( bo szkoła musi je przyjąć). Moga
    byc zaniedbane środowiskowo, niezdolne, pochodzące z rodzin, w których nie
    przywiązuje sie wagi do edukacji. I takie dzieci moga napisać test bardzo źle ,
    mimo dobrych i starających sie nauczycieli, skutecznie obniżając ŚREDNIĄ a tym
    samym pozycje w rankingu.
    Do szkół prywatnych lub społecznych przychodzi zupełnie innego typu
    młodzież/dzieci. W razie trudności są korepetycje, konsultacje itp. Trafiaja
    dzieci z rodzin inteligenckich, zamożnych, w których przywiązuje się wage do
    nauki języków . Takie dzieci zawyzają poziom, średnia i tym samym szkoła ląduje
    na górze rankingu. Nawet gdy nauczyciele sa nie najlepsi trudno im zniechęcic
    wszystkich.
    W przypadku duzych trudności ( dziecko na pograniczu szkoły specjalnej)
    dyrektor placówki niepublicznej może...po prostu pozbyć sie takiego ucznia.
    Ot i cała tajemnica.
  • Gość: Kasia IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.04.04, 07:21
    mój mail to kasia430@wp.pl
    prosze napisz mi o jakiej szkole piszesz to bardzo ważne
    Pozdr
  • Gość: nieznajoma IP: *.satfilm.net.pl / *.satfilm.net.pl 26.03.04, 21:38
    Mam dziecko w prywatnej szkole i jest wspaniale. Do szkoły dowożą dzieci busy,
    maja kółka, rozszerzony plan zajęć- do wszystkich nauczycieli mówią po imieniu,
    nie ma bijatyk, każdy poświęca każdemu dużo czasu, obiadki są pyszne, wszyscy
    się znają, nie jest ciasno, są małe, kameralne klasy więc nauczyciel każdym się
    zajmie i każdemu pomoże- jest po prostu rodzinna i bezpieczna atmosfera. Może
    są różne niepubliczne szkoły ale ta do której chodzi moje dziecko jest naprawdę
    świetna.
  • Gość: dg IP: 62.233.164.* 28.03.04, 19:50
    Moje dziecko także chodzi do społecznej szkoły podstawowej w Warszawie, z
    której ja i mój syn jesteśmy bardzo zadowoleni. Jest to Szkoła STO nr 11 przy
    Toruńskiej 23.
  • monikap11 20.01.05, 20:01
    czy mozesz sie ze mna skontaktowac? planuje poslanie dziecka do tej szkoly i
    szukam informacji.
    monika
  • Gość: Malwina IP: *.chello.pl 31.03.04, 11:51
    Nie zaprzeczam, że są i takie, ale u nas: dzieci dowożone są przez rodziców -
    busików brak - nie jest to największy mankament; kółek zainteresowań - nie ma;
    nauczycielom nie mówi się po imieniu - i to akurat uważam za słuszne; bijatyki -
    sa w umiarkowanej ilości; nauczyciele nie mają czasu ani dla uczniów ani dla
    rodziców, gdy chcesz o coś się zapytać czujesz sie jak intruz; obiadków brak .
    Jest za to dobre samopoczucie organu prowadzącego szkołę.
    P.S. Szafki są tylko w 2 najstarszych klasach. Maluchy muszą dźwigać wszystko
    na plecach, świetlica w formie szczatkowej, gimnastyka korekcyjna- nie
    prowadzona, logopedy nie ma, reedukatora również.
  • Gość: KAsia IP: *.aster.pl / *.acn.pl 15.04.04, 07:19
    Prosze napisz o jakiej szkole piszesz? mam 7 latka i nie wiem gdzie gop wyslać?
    mój email:kasia430@wp.pl
  • kasiakh 04.02.05, 22:45
    Prosze,napisz,ktora to szkola.Pragne poslac dziecko do dobrej szkoly
    prywatnej.Moj adres:kasiakh@gazeta.pl Pozdrawiam!
  • kasiakh 04.02.05, 22:49
    Prosze napisz, ktora to szkola.Szukam dobrej niepublicznej podstawowki dla mojej
    corki.Mozesz pisac na adres: kasiakh@gazeta.pl
  • kasiakh 04.02.05, 22:52
    Czy mozesz napisac, ktora to szkola.Szukam takiej dla mojej corki.Mozeszpisac na
    adres:kasiakh@gazeta.pl
  • kasiakh 04.02.05, 22:57
    Gość portalu: nieznajoma napisał(a):

    > Mam dziecko w prywatnej szkole i jest wspaniale. Do szkoły dowożą dzieci busy,
    > maja kółka, rozszerzony plan zajęć- do wszystkich nauczycieli mówią po imieniu,
    >
    > nie ma bijatyk, każdy poświęca każdemu dużo czasu, obiadki są pyszne, wszyscy
    > się znają, nie jest ciasno, są małe, kameralne klasy więc nauczyciel każdym się
    >
    > zajmie i każdemu pomoże- jest po prostu rodzinna i bezpieczna atmosfera. Może
    > są różne niepubliczne szkoły ale ta do której chodzi moje dziecko jest naprawdę
    >
    > świetna.


    Bardzo Cie prosze,podaj,ktora to szkola.Mozesz pisac na adres:kasiakh@gazeta.pl
  • kasiakh 28.03.05, 00:08
    Czy moglabyś podać namiary na tę szkolę?
  • Gość: bea IP: *.telpol.net.pl / *.telpol.net.pl 26.04.04, 21:58
    Dopiero teraz zobaczyłam ten artykuł, ostatnio mam mało czasu na śledzenie
    nowości. Ale moje dziecko chodzi do szkoły społecznej, a której jestem
    zadowolona. Jest to szkoła na dobrym poziomie, zapewniająca wszechstronny
    rozwój i bezpieczna. Nie jest nam najłatwiej, musimy rezygnować z wielu rzeczy,
    ale oboje z mężem uznaliśmy, że edukacja jest bardzo ważna, a najważniejsze są
    podstawy... Czasami martwię się, ale tylko o to, czy bedzie mnie stać, żeby syn
    zakończył edukację właśnie w tej szkole. A to jeszcze 6 lat ( po podstawówce,
    gimnazjum). A potem myslę sobie - wytrzymamy!!! Warto!!! Najważniejsze jest to,
    że dobrze trafilismy, ale szkoła była sprawdzona - chodził do niej syn naszych
    przyjaciół, a my mieliśmy okazję obserwować jego rozwój. no i to pomogło nam w
    podjęciu decyzji.
  • Gość: WAWA IP: *.aster.pl 28.01.05, 18:11
    Dlaczego nie piszecie nazw szkól??????
    Przecież sa to szalenie ważne informacje.Proszę pomóżcie rodzicom dzieci z
    rocznika 1998, my za rok będziemy robić to samo. A Wasze info jest dla Nas
    bardzo ważne. zainteresowanych odsyłam do str. kujon polski- najlepsze
    podstawówki w W -wawie.
  • Gość: ROR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.05, 19:52
    Prawda jest taka, że wszystko zależy od dziecka. Ze szkoły społecznej z której
    ja i moje dziecko byliśmy zadowoleni, moja koleżanka nie. Ta sama klasa, ci sami
    nauczyciele i dwie odmienne opinie.
    Jej syn był dzieckiem bardziej żywiołowym i często była proszona na rozmowy.
    Wysłuchiwała,że komuś buty schował,innego kolegę uderzył, dziewczynki zamknął w
    toalecie. Po którejś rozmowie, zirytowana, powiedziała,że ma dosyć tych rozmów,
    szkoły i czepiaja sie dziecka.
    Nie czepiali się, bo takie fakty miały miejsce i nauczyciele musieli zareagować.
  • Gość: matka IP: *.chello.pl 30.01.05, 15:00
    Dlatego, że pisząc negatywna opinię o szkole w przypadku dekonspiracji dziecko
    naraone jest na sekowanie ze strony nauczycieli i dyrekcji ( zwłaszcza gdy
    dyrektor jest finansowo zainteresowany ilością uczniów w szkole).
    Poszukajcie wiadomości o szkołach w wyszukiwarce ( ostatecznie od tego ona
    jest) i pamietajcie - dobry wynik egzaminu po VI klasie jest tylko jedna ze
    składowych oceny szkoły. Trzeba brac pod uwagę także inne rzeczy, a jakie
    szukajcie na forach m.in.w Kujonie, Szkole z Klasą, Edukacji.
  • Gość: ROR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.05, 17:41

    Gość portalu: matka napisał(a):

    > Dlatego, że pisząc negatywna opinię o szkole w przypadku dekonspiracji dziecko
    > naraone jest na sekowanie ze strony nauczycieli i dyrekcji ( zwłaszcza gdy
    > dyrektor jest finansowo zainteresowany ilością uczniów w szkole).
    > Poszukajcie wiadomości o szkołach w wyszukiwarce ( ostatecznie od tego ona
    > jest) i pamietajcie - dobry wynik egzaminu po VI klasie jest tylko jedna ze
    > składowych oceny szkoły. Trzeba brac pod uwagę także inne rzeczy, a jakie
    > szukajcie na forach m.in.w Kujonie, Szkole z Klasą, Edukacji.

    Co to jest sekowanie?
    Moja koleżanka, tak samo zareagowałaby w szkole publicznej jak niepublicznej.
    A na Kujonie, Szkole z klasą, czy Edukacji mogą być opinie tak samo
    sfrustrowanych rodziców i z tych samych przyczyn co ona.
  • Gość: matka IP: *.chello.pl 31.01.05, 08:24
    Wszędzie mogą pojawić się opinie hm....mocno przesadzone. Dlatego lepiej
    osobiście sprawdzać szkołę według uniwersalnych kryteriów. W szkołach ( głównie
    prywatnych), w których dykektor ( najczęściej właściciel) jest zainteresowany
    finansowo ilością uczniów,potrafi prowadzić śledztwo kto co pisał o jego szkole
    (!). A gdy ma podejrzenie potrafi równo zgnoić dziecko. A jak - asortyment
    jest ogromny.
  • Gość: lea IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.03.05, 22:39
    Nasz synek ma w tym roku isc do pierwszej klasy. Mieszkamy pod Warszawa,
    szkoly szukamy na Bielanach, Bemowie. Czy ktos moze polecic dobra szkole w
    tych dwoch dzielnicach? Jakas przyjazna, bezpieczna szkole spoleczna, lub
    prywatna, gdzie dziecko nie bedzie tylko "numerkiem". Ktorych szkol unikac?
    serdecznie dziekuje za pomoc
  • kasiakh 31.03.05, 01:07
    Zajrzyj koniecznie na stronę szkoly PRO FUTURO na Bemowie - www.profuturo.edu.pl
  • Gość: Malwina IP: *.chello.pl 31.03.05, 08:07
    Unikać Świetojerskiej ( prywatna podstawówa), dziecko będzie traktowane jako
    dostarczyciel czesnego, a 80% deklarowanych zajęć po prostu sie nie odbywa.
  • pafnula 01.04.05, 20:21
    Witam.Zgadzam sie z wasza opinia , ze o kazdej szkole uslyszycie zupelnie inne
    zdanie.Teraz sa dni otwarte wiec najlepiej samemu zobaczyc ,gdy pytaci innych
    rodzicow to pytajcie o konkrety co im sie dokladnie podoba a co nie, oraz o to
    na czym wam zalezy.Moich 2 dzieci chodzi do szkoly spolecznej a trzecie idzie
    od wrzesnia.Drugi syn 2 lata chodzil do panstwowej i ucieklismy,Trzecie na
    pewno idzie do spolecznej.Popieram opine , ze nie kazda panstwowa zla a
    spoleczna dobra , to zalezy od wielu czynnikow .Nasza to szkola katolicka-
    (znajduje sie na mlocinach-) ,ze swieckimi nauczycielami,zawsze maja dla mnie i
    mich dzieci czas ,tak samo jak i dyrektor ,nikt nie ucieka przed problemami a
    wszystkich traktuje sie z szacunkiem.WNasza szkola jest malutka, skromna ale
    za to bezpieczna ,a czesne jest naprawde niskie .Pozdrawiam Krzysia
  • Gość: mama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 21:11
    Malwino, dlaczego unikac szkoly na Swietojerskiej? Slyszalam, ze ma ona bardzo
    wysoki poziom i mialam sie tam wybrac na "zwiady". Napisz prosze cos wiecej.
    Dzieki
  • Gość: olga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.04.05, 21:30
    My tez zastanawiamy sie nad szkola pro futuro... Moze ktos ma opinie o tej
    szkole?
  • Gość: Malwina IP: *.chello.pl 28.04.05, 13:00
    Szkola zatrudnia nauczycieli na godziny - większość z nich nie identyfikuje się
    z nia tylko przychodzi i odwala swoje.
    Rodzice nie maja nic do gadania, jesli mają do dyrekcji albo nauczycieli
    pytania są bardzo niemile widziani.
    Świetlica praktycznie nie istnieje, ajeśli juz jest przechowalnia dzieci.
    Nauczyciele wymagają a nie uczą, jeśli chcesz, aby dziecko cokolwiek umiało -
    musisz pracować z nim w domu.
    Zebrania odbywają się wczesnym rankiem gdy większość z nas biegnie do pracy.
    Szkoła nie jest dobrze wyposażona - w starszych klasach nie ma pracowni za to
    panuje ogromna ciasnota.
    Lekcje WF sprowadzają się do biegania z kijami albo grę w piłkę w pobliskim
    parku.
    Nie dba się o bezpieczeństwo maluchów- do szatni może wejść każdy, okraść lub
    zrobić krzywdę. Dzieci mogą bez problemu wyjść ze szkoły.
    Nie ma zróżnicowania na poziomy w nauce języka angielskiego. Lekcje odbywają
    się w bardzo duzych grupach czyli w klasach, w których jedno dziecko
    przyjechało po 6 letnim pobycie za granica i angielski jest jego drugim
    językiem ojczystym, a drugie dziecko przyjete właśnie do szkoły uczyło się ,
    ale przez 2 lata 2 razy w tygodniu i nic nie umie.
    W szkole nie ma opieki psychologiczn-pedagogicznej, dzieci z dysgrafią czy
    dysleksją mogą miec poważne problemy.
    Nikt nie dba o dyscyplinę, chamskie zachowanie jest na porządku dziennym .
    Tyle moich, i nie tylko moich, obserwacji. Proponuję żebyś sama wyrobiła sobie
    zdanie- zadaj dyrektorowi "trudne" pytania. Poproś, aby pokazał Ci szkołe,
    szatnie, miejsce gdzie dzieci mogą spędzić czas po zajęciach, gdzie jedzą.
    Zajrzyj do toalet. Zapytaj o kółka zainteresowań i koniecznie dowiedz się kiedy
    się odbywają, kto na nie uczęszcza.
    Popytaj czy czesne pokrywa 100% wydatków- czyli czy nie będziesz musiała płacić
    za wyjścia do kina, teatru, muzeum.
    Popytaj co dzieje się w szkole, czym zajmuje się samorząd uczniowski, czy jest
    Rada Rodziców- kto w niej zasiada.
    Koniecznie popros o pokazanie statutu szkoy i umowy z właścicielem ( oba te
    dokumenty powinnaś mieć mozliwość przeczytania w domu i na spokojnie).
    Zapytaj o szafki i poproś o ich pokazanie w klasach.
    Przyjrzyj się jak rozmawia z Tobą dyrektor, czy ma dla Ciebie czas, czy bez
    przerwy dzwoni telefon czy nikt Wam nie przeszkadza.
    Potem podejmij właściwą decyzję. Ucieszyłabym się, gdybyś zdała relację ze
    swoich odczuć i wrażeń po rozmowie w szkole.
  • Gość: mama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 08:02
    Malwino,
    bardzo dziekuje za wyczerpujaca relacje. Bylam w szkole, zmartwilo mnie to, ze
    szkola nie ma swojego boiska, a swietlica praktycznie nie istnieje :(
    Dyrektor tez jakis taki dziwny... Bede szukac innej szkoly. Dziekuje
  • Gość: Jaros law IP: *.visp.energis.pl 02.05.05, 11:07
    Moja córka by la w tej szkole 4 lata i o 4 za d lugo! Dyrektor jest nastawiony
    tylko na zbijanie kasy! Edukacja jest drugoplanowa. Jak zglasza sie jakiś
    problem to automatycznie staje się wrogiem nr 1.
    Znam z autopsji opowieści o sukcesach uczniów, a prawda jest taka, że jeśli
    ktoś już osiągnie sukces to dzięki w lasnej pracy - szko la zabija i nicjatywę.
    Wszystkim, kt orym leży na sercu dobro dziecka a nie grubość portfela pana J.
    odradzam tę szkol e
  • Gość: aga72 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.04.05, 08:41
    Z tego co zdarzylam zorientowac sie, to na Mokotowie, Ursynowie jest wiekszy
    wybor szkol niz na Bielanach czy Bemowie. Podobno dobre szkoly sa na
    Woycickiego, Przymierza Rodzin kolo Huty, Pro Futuro czy spoleczna szkola na
    ul. Wolumen. Mamy jeszcze rok aby znalezc fajna szkole dla corki, ktora jest
    dopiero w zerowce, ale juz zaczynam panikowac. Czy ktos moze polecic dobra
    szkole na Bielanach czy Bemowie, jakiej unikac? Czy ta na Switojerskiej jest
    naprawde taka zla? pzdr
  • ak0071 04.05.05, 16:37
    a może ktoś zna dobre podstawówki niepubliczne na Pradze Południe w Warszawie?
  • emil-ia82 30.07.13, 16:11
    Widzę, że zdania bardzo podzielone. Moje dziecko chodzi do szkoły niepublicznej przy ZSN przy Karolkowej 49 i nigdy nie miałam problemów z niczym – wręcz przeciwnie, zawsze byliśmy z mężem bardzo zadowoleni. Szkoła jest dwujęzykowa, jest dużo zajęć dodatkowych i wyjść poza godzinami lekcyjnymi (np. do Sali Kongresowej czy Teatru Narodowego, organizowane są konkursy i turnieje dla uczniów. Dodatkowo ZSN mieści się w budynku świetnie wyposażonym zarówno w sale gimnastyczną, jak i muzyczną, sale zabaw i piękne ogrody. Bardzo polecam – szczególnie, że dziecko może chodzić i uczyć się tam od żłobka aż do egzaminu gimnazjalnego.
  • szymans.ka.ewa 05.08.13, 16:28
    Mam córkę w prywatnej podstawówce i jestem bardzo zadowolona. Ona zresztą też. Szkoła i nauczyciele są przyjaźni dzieciom, nauka nastawiona jest na efektywność i nowe metody a nie bezmyślne zakuwanie na pamięć. Co ważne dzieci mają możliwość rozwoju w kierunku swoich hobby i zainteresowań. ZSN przy Karolkowej 49 na pewno jest godny polecenia, jeżeli by ktoś nadal szukał podstawówki dla dziecka.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka