Dodaj do ulubionych

ZSS nr 102 w Warszawie -stanowczo odradzam

25.01.11, 06:51
Informacje zachęcające do zapisania dziecka do szkoły znajdziecie na:pomocdziecku.um.warszawa.pl/instytucje/index.php?mod=szukaj&szukaj=2&id=52.
Realia panujące w szkole w miarę szybko tę rewelacyjną ofertę weryfikują.
Pozwolę sobie wskazać i opisać kilka tylko "nieścisłości" cytując fragmenty: " [...]Do placówek przyjmujemy dzieci i młodzież z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym, znacznym i głębokim, także ze sprzężeniami i chorobami somatycznymi /wśród naszych uczniów są dzieci chore na cukrzycę/.[...]
To prawda! Są dzieci chore na choroby przewlekłe np. epilepsja, cukrzyca. Dopóki nie stan choroby dziecka się nie pogarsza ( nie wymaga np. od personelu podejmowania szybkich, racjonalnych decyzji np. podania wlewki w trakcie napadu) i ma się dobre relacje z dyrekcją - opieka mieści się w granicach tolerancji a potrafi być odpowiedzialna. W przypadku popadnięcia w niełaskę u kierownictwa - nagle zaczyna się sztuczne tworzenie barier i problemów np. z podaniem koniecznego leku, brakiem (mimo przewagi liczebnej!!! uczniów z chorobami przewlekłymi w szkole) choćby pielęgniarki, napuszczanie opiekunów na rodziców i vice versa. Szczególnie uważni pod tym kątem powinni być rodzice dzieci z tzw. grup rewalidacyjno-wychowawczych - gdzie uczą się dzieci najmocniej dotknięte niesprawnością ale udział w innych grupach też niczego niestety nie gwarantuje. Tak proszę Państwa...nawet chorobę dziecka można wykorzystać do osobistych rozgrywek.

[...]Jesteśmy placówką oświatową działającą na rzecz dzieci i młodzieży przebywających w DPS "Na Przedwiośniu" [...] - pięknie brzmi i ma przekonać o niezwykłej empatii i wrażliwości na problemy dzieci z sąsiadującego Domu Pomocy Społecznej. Kto by nie ufał takim ludziom? Empatia i wsparcie kończy się tam, gdzie w grę wchodzą fundusze. Ta grupa młodzieży jest pod względem zabiegów na rzecz poprawy ich funkcjonowania w szkole wręcz zepchnięta na margines. Szkoła zapewnia im ze swojej strony niezbędne (formalnie aby się nikt nie przyczepił) minimum, bez "zbędnych ekstrawagancji". Na zebraniach rodziców w kuluarach, usłyszycie niejednokrotnie wprost formę "nie nasze dzieci". Życzliwość ludzi wobec biedy i nieszczęścia słabszych mimo wielu przychylnych tym dzieciom opiekunów -jest ograniczona w grupie, która dba o własne interesy i wygody.
Na koniec jeszcze drobiazg:
[...]Wartoscią nadrzędną w naszej szkole jest wychowanie w duchu poczucia godnosci osobistej i respektowania indywidualnych potrzeb.[...] Respektowaniem (choćby patrz problem chorób) indywidualnych potrzeb można sobie gębę wycierać w tej szkole ile tylko się chce. Zawsze przy okazji wystąpienia kierownictwa przed oficjelami, gośćmi, sponsorami. W praktyce to nic tak naprawdę nie znaczy. Poza tym , że się deklaruje brak uprzedzeń i to, że się potrzeby respektuje czy szanuje prawo do...tego czy tamtego...to trzeba jeszcze każdego dnia udowadniać, że to nie czcze gadanie i realizować swoje deklaracje. Dyrekcja nazbyt często wręcz wynajduje różne przeszkody (w tym niby prawne) aby czegoś prostego, podyktowanego zdrowym rozsądkiem i oczywistego nie zrobić. Nie daj Boże - przestrzegam! -jak się okażesz osobą o niezależnych poglądach i ujawnisz z odmiennym zdaniem. Są w tej szkole rodzice, opiekunowie wręcz szykanowani. Mniej czy bardziej otwarcie czynione są starania aby się ich wręcz pozbyć ze szkoły. Dyskryminacja na całej linii. Atmosfera koszmarna i sztuczna. Ale w pięknym opakowaniu, nie da się ukryć...ten las.
Edytor zaawansowany
  • tylkopetarda 25.01.11, 13:09
    Bez jaj! Byliśmy w tym roku na rekonesans. Zrezygnowaliśmy z innego powodu. Ale, że aż takie (?) bzdury tam panują. Nic poza niestety fatalną ciasnotą niepokojącego nie zauważyliśmy. Może byłam pod zbyt dużym wrażeniem otoczenia tej szkoły.
  • topiramax 26.01.11, 12:39
    Przyszliście do szkoły "spontanicznie"? czy na "zalecaną- umówioną" rozmowę?
  • tylkopetarda 27.01.11, 13:41
    Umówiliśmy się uprzednio. Sugerujesz, że to nie przypadek? Zauważam takie wymowne komunikaty, tak poprzednio sprawdzaliśmy też przedszkola i rzeczywiście najlepsze wrażenie pozostawiają na mnie nieliczne miejsca, gdzie zachęca się do przyjścia z - jak to się mówi - marszu. Dokonaliśmy już wyboru więc to nie ma już dla nas takiego znaczenia ale teraz układa mi się w całość kilka rzeczy po tym co napisałaś.
  • Gość: Rodzic IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.01.14, 20:25
    No i co człowieku kłamliwy?Szkalowałeś dyr. którego prosiłeś o przyjęcie swojego syna. Pisałeś na szkołę do wszystkich instytucji, po kontrolach okazało się że podle kłamałeś, skutek taki że do dzisiaj w szkole się nie pokazujesz bo chyba masz resztki wstydu.
  • pier_wszak 26.01.11, 12:57
    O tym, że dyrektorka tej szkoły ma humory, to wiadomo nie od dziś. Ale sprawa, którą opisujesz to jakieś kuriozum! Nasz syn spędził tam swoje lata i dziś jest w gronie absolwentów. Dobrze, że ktoś te sprawy porusza. Na moje apele na zebraniach o czynienie większych wysiłków w poszerzaniu jego umiejętności w życiu codziennym zamiast teatrzyków i występów zawsze trafiałam na (co najwyżej) ścianę milczenia ze strony rodziców i krytyki dyrekcji i nauczycieli. Funkcjonowałąmtam z uczuciem potępienia przez wszystkich. Komu służy szkoła, która nie rozwija możliwych do osiągnięcia umiejętności zaradczych a tylko ma zrealizować kolejne imprezy? Wierszyka mogłam sama nauczyć z codziennym funkcjonowaniem było różnie. Kosztowało mnie to sporo własnej pracy. Zgadzam się, że to placówka dla samozapartych.
  • topiramax 26.01.11, 18:49
    To wszystko kwestia współpracy z nauczycielem. Jak obie strony są rozsądne to da się pogodzić wspólne potrzeby i cele. Ja nie mam zastrzeżeń do nauczyciela i jego mi będzie najbardziej brakowało jak się ta przygoda skończy. Ale co do solidarności rodziców to już pisałam, że niestety raczej towarzystwo nastawione jest na pilnowanie własnego interesu. Z tego tez powodu chyba wielu siedzi po prostu cicho aby się nie narażać na kłopoty.Wśród personelu też to raczej standard. Większość pracowników znam jedynie z widzenia więc nie wiem czy to prawidłowość ale niektóre propozycje zmian np w organizacji lekcji nie zawsze daje się pogodzić z "zaleceniami odgórnymi" a jeśli już to z jakąś taką nieśmiałością(?)
  • Gość: rodzic IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.01.12, 19:20
    Jak można pisać takie brednie?my rodzice jesteśmy wdzięczni za wszystko co tam się robi dla naszych dzieci i jednostka nie zepsuje szkole reputacji
  • Gość: rodzic IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.01.12, 19:23
    A kto kazał Pani trzymać tam syna?
  • Gość: diableczko IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.01.12, 18:54
    Brednieeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee,ten kto to napisał jest kłamcą,szkoła ma wspaniałą renomę, jeśli rodzicom się nie podoba ma do wyboru inne placówki.
  • Gość: Ewa rodzic IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.01.12, 17:54
    Wiem kto to napisał ,jest to rodzic który cały czas ma coś do powiedzenia ale nie na temat.Człowieku opanuj się i nie pisz głupot bo zarówno szkoła jak jej kierownictwo jest wspaniała tak my rodzice ją posCi netrzegamy i nie tylko bo i władze oświatowe .Jak Ci nie odpowiada to są inne szkoły więc odczep się i nie wypisuj bredni,mamy cie dosyc.
  • Gość: Wanda rodzic IP: 37.8.210.* 30.01.12, 16:13
    Nie rozumiem rodzica który pisze te brednie o szkole. Nasz syn ma cukrzycę i to własnie ta szkoła go serdecznie przyjęła i zapewnia mu doskonałą opiekę

  • Gość: Rodzic IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.02.12, 21:05
    Same brednie
  • Gość: rodzic IP: *.warszawa.vectranet.pl 16.02.12, 21:07
    To po co masz tam dziecko?Piszesz same brednie na szkołę i siedzisz tam tyle lat
  • Gość: komitet IP: *.warszawa.vectranet.pl 19.02.12, 21:03
    Autor tego paszkwilu jest znany rodzicom,my eodzice jesteśmy oburzeni taką opinią o szkole ijej kierownictwu. Szkoła od wielu lat cieszy sę wspaniałą opinią rodziców, jedna jaskółka wiosny nie czyni.
  • klan_fan 10.03.12, 14:17
    "Choćby cię smażono w smole - NIE MÓW co się dzieje w szkole!"
  • Gość: rodzic IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.06.12, 10:30
    Rodzic który to napisał napisał na siłę wozi swojego syna do tej szkoły, dziwne co?
  • Gość: mARIA IP: *.warszawa.vectranet.pl 13.09.12, 19:13
    nO I CO? cIASNOTA A tY DALEJ POSYŁASZ SWOJE DZIECKO,ZAKŁAMANY CZŁOWIEKU
  • wisteria_lane 08.11.12, 21:27
    Fajnie, że wszyscy zadowoleni rodzice mają vectranet, świadczy to o głębokiej integracji.
  • Gość: amazonka4 IP: *.play-internet.pl 27.03.13, 22:55
    No cóż; autor postu ma rację. Jako pracownik sąsiadującej instytucji (DPS), niemało widziałam. Była dyrektor traktowała placówkę jako swoją własność; pracownicy niejednokrotnie kryli sie przed nią i jej ,,temperamentem'' na oddziałach. Dzieci dzieliła na lepsze i gorsze. Wśród tych lepszych były dzieci z domów rodzinnych, którzy nie wchodzili w konflikt z dyrekcją i dodatkowo byli(z różnych powodów) ,,cennym nabytkiem '' dla szkoły. Rodzice, którzy ośmielili się mówić, że coś im się nie podoba- wiadomo. Widać to było na każdym kroku; pani dyrektor nie zważała na słowa i na to co komu i przy kim mówi. Jednak najgorszym było to jak traktowała nasze dzieci- z DPS-u. Zwłaszcza leżące- im się nie należało prawie nic. Dzieci ,,domowe'' dostawały większe paczki, brały udział we wszystkich imprezach,wycieczkach a te z DPS-u były wypraszane nawet z jasełek czy wigilii. Bo za głośne, bo nie zmieści się wózek itp. Oczywiście dzieci te nie wyrabiały swoich godzin. Nieraz słyszałyśmy, że ,,na oddziale nikt nie zwróci uwagi jak się odda wcześniej''. Gdy nauczyciela np. chorował, nikt nie brał dzieci z oddziału. Zdarzały się przypadki, że pojedyncze dzieci nie były brane na zajęcia całymi tygodniami (bo co te kobiety z oddziału widzą) A imprezy na pokaz dla rodziców i władz. Oczywiście z ograniczoną liczbą dzieci z DPS-u. Jako osoba będąca opiekunem wielu spośród uczniów szkoły nie zawaham się użyć słowa DYSKRYMINACJA, aby opisać stosunek byłej dyrektor do dzieci z DPS-u. Widać to zwłaszcza teraz, gdy jest nowy dyrektor. Zwrot o 180 stopni.
  • Gość: rodzic IP: *.warszawa.vectranet.pl 03.06.13, 20:14
    Jak można coś takiego pisać o osobie czyli poprzedniej dyrektorce której każdy żałuje a szczególnie właśnie pracownicy Dps. Atmosfera w szkole była super nauczyciele czuli się jak w domu nie licząc czasu dla dzieci i szkoły. Poprzednia dyrektor postarała się o fundusze na budowę szkoły własnie dla dzieci dps bo nie miały miejsca to pisał jakiś podły człowiek.To własnie obecnie nie chce się nauczycielom chodzić do pracy bo jest fatalna atmosfera no i co na to pracownik dps?Szkoła zawsze była szczególnie dla dzieci z dps to one najwięcej dostawały a gdzie ty byłeś wtwdy człowieczku? Podłe kłamstwa jak można coś takiego pisać o tak zasłużonej dobrej i prawej kobiecie .WSTYDz si człowieku ktoś Cię napuscił bo my rodzice zawsze będziemy wdzięczni Pani Dyrektor którą każdy wspomina bardzo dobrzeeeeeeeeeeeeee

  • Gość: pracownik dps IP: *.warszawa.vectranet.pl 04.06.13, 15:25
    Coś Ci się koleżanko pomyliło, to każdy z nas pragnął pracować w szkole którą kierowała dyr którą tak oceniłaś. I to Ona poprzyjmowała wiele osób z dps i dawała z siebie wszystko. To Ona dała dobre warunki naszym dzieciom wykanczając budynek szkoły ,to ona postarała się o sponsorów i wyposażyła szkołę w nowoczesny sprzęt to ona organizowała wspaniałe wyjazdy dla WSZYSTKiCh dzieci. Mam wrażenie że to nie nasz pracownik pisał tylko ktoś kogo nie prztjęła do pracy albo ktoś pod dyktando osoby która była nadawcą tego postu. Pani była dyr była bardzo lubiana przez nauczycieli pod każdym względem dbała zarówno o dzieci jak i o pracowników. Przepraszamy Panią za osobę która chyba nie zna się na ludziach.
  • Gość: nauczyciel IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.06.13, 15:04
    Ktoś kto nie ma pojęcia o życiu w szkole którą kierowała poprzednia dyr. może wypisywać takie bzdury , to stek kłamstw. Nauczyciele bardzo żadko byli na zwolnieniach ponieważ mieli po pół etatu i zależało im na zarobkach po drugie z ochotą przychodzili do pracy ,panowała rodzinna atmosfera a dyr. była dla nas jak Matka Wymagała ale sprawiedliwie każdego oceniała. Tylko ktoś kto był plotkarą miał z nią na pienku ale nikt się nie krył po kątach bo Ona interesowała się co robimy z dziecmi szczególnie z dps. PRAWDA ZAWSZE SIĘ OBRONi. W czasie swojek kadencji pracowała zkilkoma dyr. dps i nigdy nie miała konfliktów jak obecna dyr. o czymś to świadczy prawda pracownico dps? bo to oni również oceniali naszą szefową.
  • Gość: dużo widzący IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.13, 15:45
    Koleżance pracownicy dps się nie pomyliło. Pani dyrektor była jak matka ale dla niektórych pracowników i swojej rodziny (zatrudnionej w szkole). Dzieci w gruncie rzeczy nie lubiła, wrzeszczała na nie i nie tylko. Fakt krzyczące, płaczące nie były wpuszczane na imprezy. Przyjmowała ludzi po znajomości, aby móc uzależniać od siebie i nimi rządzić. Szkołę traktowała jak prywatny folwark, mówiła zresztą "to jest moja szkoła". Sponsorów załatwiała, tylko przez jakie konto przechodziły pieniądze i jak były rozliczane, bo szkoła nie miała konta środków specjalnych. Dzieci głęboko upośledzone były oszukiwane skracanymi zajęciami.
    Na całe szczęście to wszystko się zmieniło prócz postaw niektórych pań nauczycielek, które zamiast wspierać obecną dyrektor "kładą jej kłody pod nogi". No cóż ona nie płaci tak jak poprzednia.
  • Gość: nauczyciel emeryt IP: *.warszawa.vectranet.pl 06.06.13, 21:32
    Szanowna Pani dużowiedząca z dps, ja pracowałam długo podczas rządów poprzedniej dyrekcji i obserwowałam jej stosunek do dzieci i pracowników ;był bardzo serdeczny;jestem osobą wierzącą a nawet bardzo i jest mi przykro że ludzie potrafią być tacy podli, ale niektórzy pracownicy dps zawsze plotkowali i na każdego swojego dyrektora i na siebie . Nie wierzę jednak że to pisał ktoś z dps to musiała pisać osoba która zazdrości że ludzie szanują byłą dyrektor.Do pracy przyjmowała ludzi owszem znajomych ale profesjonalistów ponieważ wiele lat była wizytatorem i znała wszystkich nauczycieli . Jak chcesz wiedzieć ;człowieku kłamliwy podawała rękę każdemu skrzywdzonemu przez innych,ludziom którzy zle czuli się w swojej pracy . Do dzisiaj są na etatach w szkole np obecna dyretor, sekretarka i tp.Kilka osób z dps zarabiali tyle ile wynoszą tabele ustalone przez ministerstwo i tak jest do dzisiaj. Co Ty myslałaś że dawała nam napiwki? A rodzina to nie twoja sprawa,pracowali jak inni za takie same pieniądze. Ale myslę że Pani dyr nie czyta głupot zresztą Ona zawsze nam mówiła;co inniludzie myślą o Tobie,traktuj to jako nie Twój biznes;i miała rację kłamliwe języki nie macie szans my swoje wiemy a wy zajmijcie się dziecmi bo jest wiele za waszymi uszami brudów.
  • Gość: Obcy IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.06.13, 12:04
    Gościu dużo wiedzący zawiść jest marnowaniem czasu, dosyć plotek energię i pracę oddajcie dzieciom a nie plotom wstyd.
  • Gość: nauczyciele IP: *.warszawa.vectranet.pl 08.06.13, 13:01
    Masz rację Obcy głosie, niech pracownik z dps wezmie się za uczciwą pracę z dziecmi, my też obserwujemy co u Was się dzieje ale Wy macie swoją dyrekcję nasze sprawy sąnaszymi i kwita. Nic wam do tego, nos w sos, widać zazdrość i zawiść ,dosyć plot.Nikt z nas nie rzuca kłód pod nogi nowej dyrekcji no bo po co? Ona jest jedną z nas i tak jak poprzednia uczciwie pracuje i nie bawi się plotami tak jak Wy to lubicie.
  • Gość: SZKOŁA IP: *.warszawa.vectranet.pl 08.06.13, 16:50
    MASZ RACJĘ GOŚCIU DUŻO WIDZĄCY JEST TAKA JEDNA CO KŁADZIE KŁODY POD NOGI NAM WSZYSTKIM SWOJĄPOSTAWĄ MORALNĄ ,KTÓRA KŁÓCI SIĘ Z ETYKIETĄ PEDAGOGA, NO I CO?
  • Gość: nauczyciel IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.06.13, 21:02
    Gościu z dps daj przykład a nie wykład, niech każdy pilnuje swoich obowiązków to będzie najlepiej, wez się za robotę i opiekę nad dziecmi.
  • Gość: muszka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.06.13, 14:01
    serdeczne pozdrowienia dla małzonka
  • Gość: nauczyciel do musz IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.06.13, 18:45
    Muszko ja nie mam męża, jestem samotna z wyboru, ale pozdrawiam.
  • Gość: nauczyciel IP: *.warszawa.vectranet.pl 18.06.13, 18:49
    Muszko ja nie mam męża jestem samotna z wyboru ,pozdrawiam.
  • Gość: EKS wtz IP: *.play-internet.pl 29.01.14, 12:15
    ".....Była dyrektor traktowała placówkę jako swoją własność;(....) Dzieci dzieliła na lepsze i gorsze. Wśród tych lepszych były dzieci z domów rodzinnych, którzy nie wchodzili w konflikt z dyrekcją i dodatkowo byli(z różnych powodów) ,,cennym nabytkiem '' dla szkoły(.....)

    No proszę - to zupełnie jak obecna "szanowna pani kierownik przez duuuuuże "k" "WTZ
    Kobieta, która nie ma kompetencji ani do pracy z dorosłymi osobami niepełnosprawnymi intelektualnie, ani tym bardziej zarządzania.
    Ma uznanie tylko dla pracownika, który ślepo wypełnia jej polecenia i powtarza teorie niewiele mające wspólnego merytorycznie z oligofrenopedagogiką. Oczywiście musi do tego donosić na wszystkich wokół. Ponad to pozbywa się pracowników mających wiedzę wyniesioną ze szkół i kursów oraz doświadczenie z innych podobnych placówek. Boi się takich ludzi, ponieważ oni widzą jak wielkie ma braki w wykształceniu i doświadczeniu i jak bardzo nie ma pojęcia o rehabilitacji zawodowej.
    Ten WTZ ma ogromne możliwości. Część kadry to na prawdę godni naśladowania profesjonaliści o szerokich horyzontach. Nade wszystko mają jednak szacunek dla osób, z którymi pracują. "szanowna pani kierownik przez duże "k" " nie ma szacunku ani do pracowników ani do uczestników. Szkoda tego miejsca. Pod nieprofesjonalnymi rządami tej smutnej, zawistnej i zakompleksionej kobiety to miejsce zostanie zacofaną dziurą rodem z prl.
  • Gość: Anty IP: *.warszawa.vectranet.pl 05.03.14, 22:11
    Zacofany człowieku jak możesz odnosić to do naszej dyrekcji?która była dla nas jak matka,wymagająca ale bardzooooooooooooo sprawiedliwa i profesjonalna. Bierz się do pracy i ciesz się Ze jesteś takiiiiiiiiiiiiii mądry.
  • Gość: Do anty IP: *.warszawa.vectranet.pl 07.03.14, 12:53
    Szlachetny człowiek wymaga od siebie,prostak od innych od i sama prawda, masz rację co do dyrektorki szkoły Ona własnie taka była.
  • Gość: nciel IP: *.warszawa.vectranet.pl 01.09.14, 17:06
    No własnie a poprzednia dyr. szkoły odwrotnie doceniała profesjonalizm i wybierała zdolnych lubiących pracę z naszymi dziecmi ludzi również obecną dyr. dlatego zatrudniła ją a Ty głupoty piszesz oniej.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka