Dodaj do ulubionych

Rzepa: UJ najlepszą uczelnią w Polsce

IP: 62.29.253.* 10.04.03, 13:29
Rzepa ogłosiła dzisiaj swój ranking na rok 2003. UJ po dwu latach na drugiej
pozycji wyprzedził Uniwersytet Warszawski i wrócił na pierwsze miejsce.
Edytor zaawansowany
  • gph 10.04.03, 13:39
    Gość portalu: 565387714 napisał(a):

    > Rzepa ogłosiła dzisiaj swój ranking na rok 2003. UJ po dwu latach na drugiej
    > pozycji wyprzedził Uniwersytet Warszawski i wrócił na pierwsze miejsce.

    Zapewne dzięki monumentalnym pracom ziemnym, prowadzonych przy kampusie..

    --
    będzie wspaniale gdy kitę odwalę.
    ukłony.
  • Gość: behemot IP: *.ds.uj.edu.pl 10.04.03, 14:34
    A newsweek i tak wie swoje ;)
  • mef666 10.04.03, 17:15
    Gość portalu: behemot napisał(a):

    > A newsweek i tak wie swoje ;)


    I to jest własnie ciekawe. Racje ma oczywiscie "Rzepa", ale skąd taka różnica.
    Jesli nawet przyjąć, ze cała polska edukacja zdycha, to i tak, UJ, jesli nawet
    nie jest pierwszy, to powinien byc gdzies na scisłym początku. Władze UJ
    powinny jednak spróbować wyjasnic ten (chyba jednak skandaliczny) problem
    pozycji Uj w rankingu Newsweeka. To pismo uważane jest za opiniotwórcze.
  • pit_b 10.04.03, 17:57
    Mysle, ze Wydzial Filologiczny lub
    Zrzadzania i Komunikacji Spolecznej
    powinien przygotowywac dorocznie
    ranking czasopism, pod wzgledem:

    poprawnosci merytorycznej, jakosci zrodel,
    obiektywizmu, stopnia ideologizacji,
    stylu itp. Naturalnie poziom UJ w rankingu
    nie mialby nic do rzeczy.

    pit


  • Gość: 56921173 IP: 62.29.253.* 11.04.03, 09:45
    niestety obawiam się, że pan docent Bajka już odebrał jakimkolwiek ujotowskim
    analizom rynku prasowego szansę na wiarygodność. O ile wiem, uważany jest za
    rycerza broniącego Najjaśniejszej Prasy Polskiej przed obcym kapitałem.
    Krucjatę przeciw Passauerowi czy Orkli prowadzi od lat - i proszę, jak mu się
    Orkla odwdzięcza.
  • emka_1 10.04.03, 18:08
    mef666 napisał:
    >To pismo uważane jest za opiniotwórcze.

    Przez kogo? Redakcję Newsweeka Pl?
  • Gość: behemot IP: *.ds.uj.edu.pl 10.04.03, 21:51
    emka_1 napisała:

    > mef666 napisał:
    > >To pismo uważane jest za opiniotwórcze.
    >
    > Przez kogo? Redakcję Newsweeka Pl?

    smutne ale prawdziwe - wyprzedzil Polityke (albo Wprost szczerze mowiac nie
    pamietam) i jest drugi pod wzgledem sprzedarzy.

  • emka_1 10.04.03, 22:34
    Gość portalu: behemot napisał(a):


    > smutne ale prawdziwe - wyprzedzil Polityke (albo Wprost szczerze mowiac nie
    > pamietam) i jest drugi pod wzgledem sprzedarzy.
    >
    Wprost. Polityka się trzyma. Licząc sprzedaż jako podstawę "opiniotwórczości"
    na łeb bija ich jakies tiny albo panie domu czy cóś. newsweek ma dużo
    infografiki, jest lżej strawny dla pólanalfabetów. Myślisz, ze oni rankingi
    czytaja? Uczelnie wybierają?. Jesli tak jest, to chyba lepiej dla UJ, zeby tacy
    nie meczyli kadry naukowej;)))
    O zeszłorocznym rankingu rozmawiałam z takim jednym co w N. pracował i juz nie
    pracuje, bo okazał sie jednak dziennikarzem. Zeszłoroczna afera podniosla N.
    tylko sprzedaż w Krakowie:))))
    Zeby nie było zle zrozumiane: nie kazdy kto czyta newsweeka jest półanalfabetą,
    lub inteligentnym inaczej. Inteligentny wyrabia sobie opinie w oparciu o fakty,
    nie fakty prasowe. fakty prasowe pozwalaja jedynie na wyrobienie opinii o
    prasie;)


  • oryginal 11.04.03, 00:03
    Ja tamtego Newsweeka nie czytałam, natomiast słyszałam, że kryterium oceny (co
    niby było napisane w artykule) była liczba absolwentów zatrudnionych w
    największych firmach w Polsce, które swoje siedziby przecież zazwyczaj mają w
    Warszawie...Więc taki wynik niekoniecznie musi dziwić.
    Pod warunkiem oczywiście, że takie było kryterium. A tego nie jestem pewna.
  • emka_1 11.04.03, 17:55
    Takie było, a dowcip polega na sprzedaży powierzchni reklamowych dużym firmom.
    Budowa cepa jest bardziej skomplikowana niz zasady sprzedaży powierzchni w
    nowych i jakże prestiżowych(he,he) pismach.
  • mn7 11.04.03, 08:38
    mef666 napisał:

    > Gość portalu: behemot napisał(a):
    >
    > > A newsweek i tak wie swoje ;)
    >
    >
    > I to jest własnie ciekawe. Racje ma oczywiscie "Rzepa", ale skąd taka
    różnica.
    > Jesli nawet przyjąć, ze cała polska edukacja zdycha, to i tak, UJ, jesli
    nawet
    > nie jest pierwszy, to powinien byc gdzies na scisłym początku. Władze UJ
    > powinny jednak spróbować wyjasnic ten (chyba jednak skandaliczny) problem
    > pozycji Uj w rankingu Newsweeka. To pismo uważane jest za opiniotwórcze.

    Po pierwsze - przez kogo?

    Po drugie - ta akurat kwestia była tu wiele razy wyjaśniana.
    Chodzi o to, że Newsweek zestawił swój "ranking" po uważaniu - wedle jednego
    kryterium liczby absolwentow pracujacych w duzych firmach na wysokich
    stanowiskach. Jest to kryterium w najoczywistszy sposob nieprzydatne do oceny
    jakosci uczelni. Od biedy moze to byc kryterium pomocnicze dla zarzadzania czy
    ekonomii, ale na pewno nie dla kierunkow pedagogicznych czy np. artystycznych.
    Dlatego wszelkie porownania rankingu Rzepy i Polityki z jednej strony a
    Newsweeka z drugiej strony jest bez sensu. To tak jakby Wisła zagrała sparring
    z drużyną z A-klasy, wygrała 8:1 a na forum rozgorzała dyskuja jak to się w
    ogóle mogło stać.

  • Gość: endrju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.03, 00:23
    gdzie mogę znaleźć cały ranking? proszę o jakiś adres bo sie dokopać nie mogę
  • Gość: behemot IP: *.ds.uj.edu.pl 11.04.03, 00:54
    Gość portalu: endrju napisał(a):

    > gdzie mogę znaleźć cały ranking? proszę o jakiś adres bo sie dokopać nie mogę

    www.rzeczpospolita.pl/dodatki/raporty_030411/index.html
  • mn7 11.04.03, 08:44

    Dokładnie przedwczoraj rozmawiałem przypadkiem z Bardzo Ważną Osobą z Bardzo
    Ważnej Firmy i powiedział mi ta osoba, że u niej i w podobnych firmach przy
    naborze najwyżej ceni się ludzi po SGH (o czym się z przekąsem wyrażała)
    następnie UJ, UW i UAM. Inne uniwersytety (np. rewelacyjnie wysoko ustawiony
    przez Newsweeka U w Białymstoku) to już znacznie gorsza rekomendacja, zas
    kandydatów po prywatnych uczelniach w ogóle się na "interwju" nie zaprasza.
    Tak jest prawda, a nie bełkot "opiniotwórczego" Newsweeka.

    mn7
  • forward 11.04.03, 09:01
    W dzisiejszych czasch nadpodaży absolwentów z dyplomami tych wspaniałych
    uczelni z top rankingu nie ma znaczenia jaką skończyli uczelnie i gdzie, bo
    jest ich full i więcej, i będzie coraz więcej. Tak jest nie tylko w
    administracji publicznej, podobnie jest i w biznesie. Pracodawca nawet ten
    najpoważniejszy z sektora prywatnego przyjmie np. córkę prezydenta miasta, syna
    posła, siostrzeńca radnego itd. jeżeli w zamian za to uda mu się nawiązać
    kontakty biznesowe, zamówienia, zlecenia lub wygra przetarg. To szokuje, bo do
    tej pory nepotyzm i znajomości kojarzono tylko z administarcją publiczną.
    Koszty zatrudnienia pracownika są w Polsce już tak wysokie że nie opłaca się
    zatrudniać kogokolwiek na umowę o pracę i pracodawca zatrudni debila byleby był
    to debil z układami. Cały ten układ nazywa się kapitałem społecznym. Dlatego
    lepiej mieć kapitał społeczny za sobą niż bezwartościowy dyplom renomowanej
    uczelni.


    Forward
  • mn7 11.04.03, 09:08
    forward napisał:

    > W dzisiejszych czasch nadpodaży absolwentów z dyplomami tych wspaniałych
    > uczelni z top rankingu nie ma znaczenia jaką skończyli uczelnie i gdzie, bo
    > jest ich full i więcej, i będzie coraz więcej. Tak jest nie tylko w
    > administracji publicznej, podobnie jest i w biznesie. Pracodawca nawet ten
    > najpoważniejszy z sektora prywatnego przyjmie np. córkę prezydenta miasta,
    syna
    >
    > posła, siostrzeńca radnego itd. jeżeli w zamian za to uda mu się nawiązać
    > kontakty biznesowe, zamówienia, zlecenia lub wygra przetarg. To szokuje, bo
    do
    > tej pory nepotyzm i znajomości kojarzono tylko z administarcją publiczną.
    > Koszty zatrudnienia pracownika są w Polsce już tak wysokie że nie opłaca się
    > zatrudniać kogokolwiek na umowę o pracę i pracodawca zatrudni debila byleby
    był
    >
    > to debil z układami. Cały ten układ nazywa się kapitałem społecznym. Dlatego
    > lepiej mieć kapitał społeczny za sobą niż bezwartościowy dyplom renomowanej
    > uczelni.
    >
    > Forward

    Oczywiście jest dokładnie tak jak mówisz - zwłaszcza w małych ośrodkach. A
    Polska to głównie "małe ośrodki". Ja tylko pisałem o panującym stereotypie,
    poza tym to dotyczyło Bardzo Ważnej Firmy, która cokolwiek wystaje ponad to
    bagienko, o którym piszesz, a ja obserwuję.

    Pozdrawiam
    mn7
  • Gość: Realista IP: 193.193.92.* 12.04.03, 13:30
    forward napisał:

    > W dzisiejszych czasch nadpodaży absolwentów z dyplomami tych wspaniałych
    > uczelni z top rankingu nie ma znaczenia jaką skończyli uczelnie i gdzie, bo
    > jest ich full i więcej, i będzie coraz więcej. Tak jest nie tylko w
    > administracji publicznej, podobnie jest i w biznesie. Pracodawca nawet ten
    > najpoważniejszy z sektora prywatnego przyjmie np. córkę prezydenta miasta,
    syna
    >
    > posła, siostrzeńca radnego itd. jeżeli w zamian za to uda mu się nawiązać
    > kontakty biznesowe, zamówienia, zlecenia lub wygra przetarg. To szokuje, bo
    do
    > tej pory nepotyzm i znajomości kojarzono tylko z administarcją publiczną.
    > Koszty zatrudnienia pracownika są w Polsce już tak wysokie że nie opłaca się
    > zatrudniać kogokolwiek na umowę o pracę i pracodawca zatrudni debila byleby
    był
    >
    > to debil z układami. Cały ten układ nazywa się kapitałem społecznym. Dlatego
    > lepiej mieć kapitał społeczny za sobą niż bezwartościowy dyplom renomowanej
    > uczelni.
    >
    >
    > Forward

    Ładna nazwa "kapitał społeczny" ;)))
  • Gość: endrju IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.03, 11:19
    dzięki bardzo
  • Gość: 659811732 IP: 62.29.253.* 11.04.03, 09:32
    nie znam ich klasyfkacji, ale z powyższych postów rozumiem, że
    była "kontrowersyjna". Na którym miejscu był tam UJ?
  • Gość: asystenci IP: 149.156.82.* 11.04.03, 17:33
    Go�ć portalu: 565387714 napisał(a):

    > Rzepa ogłosiła dzisiaj swój ranking na rok 2003. UJ po dwu latach na drugiej
    > pozycji wyprzedził Uniwersytet Warszawski i wrócił na pierwsze miejsce.
    Rektor stwierdził, ze ponoc jestesmy autorami tego sukcesu. ciekawe co dostaniemy nagrode uscisk dloni przed
    frontem pododdzialu i na znak uznania odrocza nam podwyzk (skoro juz jestesmy tacy dobrzy to widac nie trzeba
    nam zbednej dodatkowej motywacj - za to zbudujmy sobie Kompus.
    Niedopieszczeni asystenci
  • tygrys01 11.04.03, 20:33
    To, że Jagiellonka jest najznakomitszą uczelnią, chyba
    nie może budzić wątpliwości dla kogokolwiek w Polsce.
    Natomiast zdanie Rzepy, hmmm... to chyba zbyt daleko
    posunięta uzurpacja w przyzawaniu sobie prawa do oceny i
    porównywania między sobą najznakomitszych uczelni.
  • Gość: Niewygodny IP: 62.181.178.* 12.04.03, 00:41
    Aaaaaaaaaa !!! Tygrysie! Potworze z Warszawy! JAGIELLONKA, to BIBLIOTEKA JAGIELLOŃSKA a nie uniwersytet. Zapamiętajże to wreszcie i powiedz wszystkim swoim kolegom z Młocin!!!
  • Gość: www IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 12.04.03, 13:02
    Chyba z tymi rankingami jest coś nie tak. Skoro TVP Roberta Kwiatkowskiego
    jest w rankingu najlepsza w Europie to i każda uczelnia do wyboru (w
    zależności od kryteriow) może byc najlepsza w Polsce. Czemu nie ?
    Na stronie www.naukowcy.republika.pl mozna przeczytać o rankingach i
    podyskutować z rozsądkiem po zastanowieniu sie. Skoro prac i studenci tak
    wierzą w te rankingi to to cos tu nie gra w mózgownicach. Jeśli tak główkuja w
    najlepszej uczelni w Polsce to jak główkuja w gorszych ? Strach pomyśleć. Pora
    umierać.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka