Szukam dobrej szkoły podstawowej w Krakowie. Może być publiczna,
może być prywatna - najlepiej z zerówką. Bardzo proszę o Wasze
opinie. Dziekuję.
-
Podciągam...
Również mam ten sam problem. Zastanawiam się nad SP nr 1 na Marka
lub 72 na Mogrzewiowej.
Jeśli ktoś zna jakąś godną polecenia podstawówkę to proszę napisać:)
-
Jedynka jest dobrą szkołą.
-
moj synek chodzi do prywatnej szkoly podstawowej XXI wieku. Zarówno
ja jak i dziecko jestesmy bardzo zadowoleni. Dzieci do szkoly
zabiera autobus z kilku miejsc w Krakowie. W klasach jest niewiele
dzieci fajne grono pedagogiczne. Dla dzieci jest sporo ciekawych
zajec dodatkowych w cenie czesnego. Mozna wybrac. Moj synek chodzi
na karate, basen. Dzieci oprocz angielskiego ucza sie tez
egzotycznych jezyków. Mogę Wam smialo polecic szkole. najlepiej
samemu sprawdzic. www.szkola21w.pl pozdrawiam
-
z nieba mi spadlas, dzieki!!!
-
czy możesz napicac coś o poziomie nauczania!? czy szkoła podlega
nadzorowi kuratorium?
-
Tak, szkoła podlega kuratorium. Co do poziomu nauczania to nie moge
nic zlego powiedziec. Wiem ze niektore dzieci nadrabiaja zaległosci
w szkole po lekcjach z jedną z pan nauczycielek. Tylko musisz
zadzwonic jak u nich jest z miejscami. Ostatnio byl dzien otwarty z
atrakcjami dla dzieci i rodziców ze szkoly oraz dla
zainteresowanych. Widzialam ze byl spory ruch u Pani dyrektor.
-
czy mógłbyś coś napisać o kwalifikacjach nuczycieli na ich stronie skąpe wiadomości
-
To są już niestety bardzo nieaktualne informacje...
-
witam i podciagam watek, ja też zastanawiam się nad szkoła nr 72 na
Modrzewiowej, szkoła nr 32 na Królowej Jadwigi lub szkołą nr 1 na
św. Marka. Czy ma ktos może jakies opinie na temat tych szkół?
-
Z publicznych mogę z czystym sumieniem polecić szkołę nr 4 przy ul. Smoleńsk (od strony Plant).
Szkoła ma dobre warunki lokalowe, poziom nauczania nie budzi zastrzeżeń, zajęcia dodatkowe, sporo wyjść do filharmonii i teatru, świetlica często organizuje różne wyjścia, wf traktowany poważnie (sala gimnastyczna, skromne boisko), stołówka, strzeżona szatnia.
Dla zainteresowanych: w szkole jest zerówka, zajęcia prowadzone - wg mnie - fachowo.
-
Proponuję wrzucać opinie o gimnazjach w serwisie www.pierwszak.pl. Pomogłoby to
innym rodzicom znaleźć łatwo opinie o danej szkole zamiast szukać po wielu
forach. Można tam też zamieszczać opinie o przedszkolach, szkołach językowych,
zajęciach dodatkowych itp. Serwis fajny ale na razie opinii na nim jak na
lekarstwo. Z jednej strony ludzie skarżą się że nie mogą znaleźć opinii o
szkołach, przedszkolach a z drugiej sami niechętnie piszą opinie. I tak kolo się
zamyka. Także jak możecie to piszcie wtedy informacje zebrane byłyby w jednym
miejscu i rodzicom byłoby łatwiej.
-
Mogę powiedzieć sporo dobrego o szkole XXI wieku, to prywatna
szkoła,ale całkiem normalna.jak chcecie cos konkretnego sie
dowiedziec to piszcie.
-
Córka mojej znajomej chodzi do prywatnej szkoly podstawowej XXI
wieku. Obie bardzo bardzo zadowolone. W klasach jest niewiele
dzieci, dobre grono pedagogiczne. Wiele ciekawych zajec dodatkowych
w cenie. Mała chodzi na karate i basen. Poza angielskim uczone są
też egzotyczne jezyki. Szkoda że mieszkam po drugiej stronie
Krakowa, bo wysłałbym tam syna.
Sprawdź www.szkola21w.pl
-
prywatna im.michalowskiego.moja sasiadka tam poslala dzieci i zaluje. maja wszy,
z ktorymi nie moga sobie poradzic,srednio co miesiac smaruja sobie glowy i piora
wszystkie rzeczy.Pan dyrektor nie poczuwa sie do koniecznosci zaradzenia
problemowi.powiedzial komus,ze to wina rodzicow,bo nie sprawdzaja glow dzieciom.
Niby tak,ale wszy gniezdza sie tam juz pare miesiecy.przy takim podejsciu beda
tam do wakacji.kaza sobie placic za dodatkowe zajecia, a nauczyciele sie nie
wysilaja.Sasiadka juz szuka nowej szkoły
-
Wrocilismy z emigracji i chcielismy dzieci poslac do dobrej szkoly
(ale nie koniecznie gdzie jest wyscig szczurow), niestety pierwszy
wybor okazal sie pomylka (przemilcze nazwe szkoly), po pol roku
przenieslismy dzieci do szkoly XXIw, wiazalo sie to z przeprowadzka
na druga strone Krakowa ale bylo warto. Zona jest nauczycielka, mamy
doswiadczenie ze szkolami zagranica i mozemy polecic te szkole z
pelna swiadomoscia.
-
Podobno z edukacją jest tam w miarę ok do klasy III. Potem zaczynają
się schody, ponieważ szkoła oszczędza na płacach nauczycieli i jest
problem z pełną obsadą nauczycieli wszystkich wymaganych przedmotów.
To z kolei jest widoczne w reakcji rodziców uczniów przyszłorocznej
klasy IV, którzy w większości przypadków zdecydowali się przenieśc
swoje dzieci do innych placówek.
Oprócz tego podobno na dosyc niskim poziomie wygląda tam również
nauka języków obcych (szczególnie j. angielskiego - brakuje
oddzielnego nauczyciela).
Czy możesz jakoś ustosunkowac się do podanych przeze mnie faktów -
chętnie je zweryfikuję.
-
ABSOLUTNIE I Z PEŁNĄ ODPOWIEDZIALNOŚCIĄ O D R A D Z A M SZKOŁĘ 21 WIEKU!!!!
Rany,nie wiem kto pisze te pochwały,ale może pani od reklamy, którą ostatnio
zatrudniono w tej szkole. Szkoła działa zaledwie kilka lat (4 bodajże),więc
uczniowie nie pisali jeszcze żadnego testu kompetencji i trudno wnioskować o
poziomie nauki.
Ja wiem jedno - Pani właścicielka zatrudnia tanim kosztem niewykwalifikowaną
kadrę, co innego opowiada rodzicom,a co innego robi. W szkole nie ma ani
pedagoga ani psychologa.Od powstania szkoły na stanowisku dyrektora były już
zatrudnione 3 osoby..Kadra też zmienia się jak w kalejdoskopie. A ofertą zajęć
dodatkowych łatwo ująć i zamydlić oczy. Pani właścicielka Agnieszka K. ma także
przedszkole, które nazywa językowym, a języka uczą wychowawczynie grup, które
nawet nie są pytane o kwalifikacje!!!A zajęcia dydaktyczne z zerówką prowadziła
przez kilka mies (jako zastępstwo) kobieta z wykształceniem
zawodowym-krawcowa!!!zatrudniona na stanowisku pomocy nauczyciela.Pomijam
fakt,że zajęcia z zerówką prowadzone były w sali,której sanepid nie dopuścił do
pracy z dziećmi.Więcej pisać nie będę choć mogłabym wiele.Ew pytania proszę
kierować na masia100@interia.pl
-
> Wrocilismy z emigracji i chcielismy dzieci poslac do dobrej szkoly
> (ale nie koniecznie gdzie jest wyscig szczurow
tata dzieci.mam ten sam problem bardzo prosze o kontakt.
-
Jeśli ktoś szuka ciepłej,troskliwej( tak ku naszemu ogromnemu zdumieniu-to jest możliwe)i pozytywnie zachęcającej dzieci do nauki szkoły podstawowej krakow północ. SZKOLE W BĘBLE jest wspaniała. Spokoj i mila atmosfera widac juz na przerwach,dzieci sa zrelaksowane a nauczyciele traktuja ich z troska i pomagaja ogromnie nauce. Syn przeniósł sie z innej szkoly; po wielu latach nauki za granica nie ukrywam mial zaleglosci. Wczesniejsza szkola w polsce absolutnie nie proboala dziecku naet pomoc,tylko utracala. Tu nauka ruszyla pełna para i byliśmy milo zaskoczeni ze w ciagu 2tyg.oceny juz mial bardzo wysokie oceny:)Uwielbia czytac jest bystry ale potrzebne bylo profesjonalne wsparcie, zeby nadrobil zaleglosci. I jest to mozliwe!
-
Witam
napewno szkoła z klasa bedzie dobrą szkoła bo oznacza to ze dyrekcja
cos robi dla naszych dzieci a nie siedzi na stołku i popija
herbatke..
NIE do SZKOŁY 38 Na Francessco Nullo !!!!!!!!!
-
Witam,
ja też w tym roku muszę wybrać zerówkę i podstawówkę dla swoich pociech. Polecam
z czystym sumieniem prywatną podstawówkę Academos przy Karmelickiej, jest tam
także zerówka. Moja przyjaciółka posłałam tam swoją córkę i jest bardzo
zadowolona. Małe klasy, świetna kadra, bogaty program zajęć pozalekcyjnych i
oczywiście świetlica do godz 17.
-
Szukałam szkoły dla swojego dziecka i bardzo żałuję, że wcześniej nie zobaczyłam
tego wpisu:"Ostrzegam przed Prywatną Szkołą Podstawową nr 2 w Krakowie
Szanowni Państwo,Jako grono rozczarowanych rodziców przestrzegamy przed
zapisywaniem dzieci do Prywatnej Szkoły Podstawowej nr 2 im. Noblistów Polskich
w Krakowie !
Szkoła nie realizuje programu zajęć dodatkowych prezentowanych w ofercie, panuje
w niej chaos organizacyjny a jedynym sprawnie działającym instrumentem jest
ściąganie należności. Dyrekcja lekceważy wnioski i uwagi rodziców.
Poza kolorowymi i przesłodzonymi korytarzami brak w szkole wychowania i
konsekwencji.Dobre wyniki uczniów wynikają z pracy pozalekcyjnej i
korepetycji.Niestety zarówno uczniowie jak i ich rodzice codziennie
doświadczają, że szkoła ta jest doskonałym biznesem i całkowicei zatraciła
pierwotną rolę miejsce gdzie kształtuję się młodych ludzi.
Obok szkoły jest plac budowy i wg niektórych plotek sam teren szkoły jest
również już sprzedany pod osiedlę domów co ukrywa dyrekcja. Rodzice odwożąc
dzieci do szkoły muszą płacić za parking, na który wjazd jest ogranicznony z
powodu dużego ruchu ciężarówek z pobliskiego placu budowy. Boisko szkolne
graniczy z parkingiem, dzieci są ciągle zagrożone a dyrekcja mimo wniosków
rodziców nie reaguje.Zniechęcamy więc przed zapsiywaniem swoich pociech do
Prywatnej Szkoły Podstawowej nr 2 w Krakowie.Zawiedzeni rodzice klas młodszych.
Nie znalazłam ponieważ został usunięty...ze strony miasto dzieci- odnalazłam go
dopiero w kopiach
Byłam w tej szkole- 1 wrażenie bardzo dobre, ale wystarczy zostawić dziecko na
jeden dzień w klasie i zostać tam wszystko obserwując i przy okazji słuchając
przypadkowych rozmów osób tam pracujących- szczerze nie polecam! Kadra
zarozumiała,niewiele sobą reprezentująca.Odnosi się wrażenie, że to nie oni są
dla dzieci, ale dzieci dla nich. Tam liczą się tylko Państwa pieniądze - nie dzieci!
-
Jestem już od kilku lat związana z szkołą przy ul. Wrocławskiej i
niestety muszę stwierdzić, że jestem coraz bardziej rozczarowana.
Absolutnie odradzałabym tą szkołę innym rodzicom, a swoich dzieci
nie zabieram stamtąd tylko dlatego, że mają tam przyjaciół.
Nauczyciele - oprócz nielicznych wyjątków - nieudaczni, wykonujący
minimum, zastraszani i źle traktowani przez Panią Prezes - efekt
jest taki, że najlepsi jak tylko się zorientują, że głównym celem
szkoły jest nabijanie kabzy właścicielce odchodzą, ci gorsi zostają
i nie starają się. Dzieci są niedouczone, a wymaga się od nich
więcej niż w innych szkołach, prawie każde dziecko bierze
korepetycje (angielski, beznadziejny poziom matematyki) Dzieci są
niedopilnowane, bo na opiece sie oszczędza. Wsród dzieci dzieją się
karygodne rzeczy z którymi szkoła nie umie sobie poradzić. Wyjazdy
są bardzo drogie i organizowane tylko po to by dorobić do czesnego:
np 3 dniowy pobyt w górach w czasie którego dzieci nie wyszły z
hotelu "bo się musiały uczyć" kosztował ok.400zł. Z czego 200zł to
zarobek, 200 koszt wyjazdu. Sklepik szkolny z cenami powyżej
średniej sklepowej, obiady po 10zł a dzielone na pół by
zaoszczędzić. Szkoda gadać.
-
Witam,
Mamy w przyszłym roku posłać tam dziecko. Bardzo proszę Panią o kontakt, mam kilka pytan - tomaszzkrakowa@gmail.com
-
Witam,
Mamy w przyszłym roku posłać tam dziecko. Bardzo proszę Panią o kontakt, mam kilka pytan - tomaszzkrakowa(małpka)gmail.com
-
Witam,
Moja córka chodziła do szkoły na Wrocalwskiej przez rok. Zdecydowanie odradzam!!! Zresztą wystarczy zobaczyć ile osób co roku rezygnuje z tej szkoły i to w cale nie dlatego, że zmieniają miejsce zamieszkania!
Pani prezes zarabia nawet na podręcznikach dla uczniów. Gdybyśmy odchodząc ze szkoły nie zasięgnęli porady prawnika pani prezes kazałaby nam płacić za kolejny rok, okazało się że jest to niezgodne z polskim prawem! Po dostarczeniu pisma napisanego przez prawnika nagle okazalo się że problem nie istnieje... Nauczyciele bardzo przeciętni. No i notoryczne kradzieże w szatniach, oczywiście nikt nie reaguje. A mnie nie zabardzo interesuje, czy dziecku ginie piąta czapka w ciągu miesiąca, bo ktoś zrobił głupi kawał (czapki sie nigdy nie odnalazły), czy dlatego bo potrzebował pieniędzy i ukradł czapkę żeby ją sprzedać czy też po prostu zabrał ją dla młodszego brata. Kradzież to kradzież. Rzeczy z sztni gineły wszystkim i nikt nic z tym nie robił.
Generalnie bardzo odradzam.
-
Dla mnie kradzieżą na Wrocławskiej było także przywłaszczenie sobie przez właścicielkę szkoły pieniędzy wpłaconych na zieloną szkołę. Dziecko w ostatniej chwili się rozchorowało i musieliśmy zrezygnować z wyjazdu, z kilkuset wpłaconych złotych nie odzyskaliśmy ani złotówki! I niech nie mówią, że się nie da: teraz w zupełnie innej szkole oddano dziecku w podobnej sytuacji 100% kwoty. Ale do tego trzeba uczciwości... a nie żądzy zysku za wszelką cenę...
-
Ja też mam dziecko w Szkole nr 2 na Wrocławskiej. Kradzieże się ostatnio nie zdarzają. Obiady są drogie i nie wszystkim dzieciom smakują. Dużym plusem jest to, że dzieci lubią do tej szkoły chodzić. Moim zdaniem z problemami w szkole trzeba walczyć pisząc o nich na forum. W końcu Pani Prezes powinno zależeć na opinii Szkoły, bo wtedy rodzice będą zapisywać do niej dzieci.Co do podręczników to faktycznie Pani Prezes na nich zarabia, więc trzeba je kupować bez pośrednictwa szkoły.
-
Jestem jednym z rozczarowanych rodziców, którzy posłali swoje dziecko do Prywatnej Szkoły nr 2 w Krakowie. Mój syn tam chodził przez 2 lata. Ma złe wspomnienia. Pewnego razu kiedy chodził do drugiej klasy gdy go moja żona odbierała biegł do niej z obitą twarzą i zapłakany. Mówił już w domu że go koledzy biją go, śledzą i odgrażają mu się. Gdy zapytaliśmy się jego wychowawczyni co się stało, mówiła że go "tylko" zaczepiali. Potem jak spytałem się dyrektora, mówił że "zrobi wszystko by to się nie powtórzyło". Nic nie zrobiła wychowawczyni, nic nie zrobił dyrektor. Zażądaliśmy wyjaśnień od pani prezes, ale ona nie chciała z nami rozmawiać. Sekretarka wciąż mówiła nam, że pani prezes "jest zajęta". Po trzech tygodniach zdecydowałem z żoną o wypisaniu naszego syna ze szkoły. W tej szkole nauczyciele nie są w stanie w ogóle NICZEGO nauczyć. A rodzice płacą szkole krocie, by szkoła lepiej przygotowywała uczniów do życia. Dużo uczniów kradnie czapki czy buty w szatniach, wrzucają do muszli strój do wuefu, piszą obrazliwe napisy w toaletach, kradną zwłaszcza portwele lub telefony komórkowe z plecaków. Odradzam posyłanie swoich pociech do tej szkoły. Organizacja np. samorządu szkolnego tym bardziej badziewna. Czesne wysokie (ok. 750 zł) Nasze dziecko chodzi do SP nr 1 w Krakowie, ma dużo kolegów, koleżanek i jest zadowolone.
-
Zgadzam się z tymi poglądami o Prywatnej Szkole nr 2 im. Noblistów Polskich w Krakowie. Miałem tam syna. Chodził tam od pierwszej do czwartej klasy. Do dziś mam niedosyt, że tam go zapisałem. A pani prezes Krystyna Majak zrobiła mnie w balona. W szkole nauczyciele w ogóle nie dbają o dobre kształcenie uczniów. Obiady drogie i pochodzą z cateringu i nie wszystkim smakują. Imprezy szkolne są nudne. Czesne piekielnie wysokie. Mimo funkcjonowania projektu "Dobre wychowanie i dyscyplina", który ma rzekomo nauczyć savoir vivre'u - wcale nie pomaga. Mój syn miał niską średnią : 2.47 i ledwo do klasy piątej przeszedł. Nie dziwiłem się - miałem wrażenie że to ja jedyny próbuję kontrolować sytuację. Nauczyciele nie reagowali na moje uwagi. ZERO WSPÓŁPRACY! I jest tam rodzina Czajów, którzy mają tam syna Wadima i córkę Natalkę. I próbują sobie WSZYSTKICH uczniów i rodziców podporządkować. A ci którzy się stawiają, są szkalowani. Zapytałem moją znajomą o której jej córka (ma tyle samo lat co mój syn) kończy lekcje, ile jej zadają do domu i jakie ma oceny. Odpowiedziała że kończy lekcje ok.13, zadają jej zwykle polski i matematykę i ma pasek na świadectwie. Z żoną wypisaliśmy go z tej szkoły. Myśleliśmy że będzie żałował. Wcale nie żałował. Zapisaliśmy go do Szkoły Podstawowej (nie ma numeru) im. Stanisława Wyspiańskiego w Bibicach. Rejonówka. Bardzo fajna szkoła. Wreszcie sobie radzi, średnia 4.8, ma przyjaciół i jest szczęśliwy.
-
Bo jak dziecko się nie uczy to jaką będzie mieć średnią? No raczej niską nie?! Po za tym, ja chodzę do tej szkoły od 8 lat. I uważam, że ta szkoła nie ma sobie równych. No, może i ma swoje wady, ale żadna szkoła nie jest idealna. Nauczyciele naprawdę dbają od dzieci. A to, że pani prezes jest taka jaka jest, to nie jest wina nauczycieli. Więc nie rozumiem tych wszystkich złych uwag na temat tej szkoły. Pewnie większość rodziców myśli "poślę dziecko do szkoły prywatnej i będą mu podciągać oceny jak tylko zrobię aferę". Jak rodzice chcą, to niech poślą dziecko do szkoły specialnej, to na pewno będzie mieć średnią 6.0. Jak dziecko będzie grzeczne i będzie się uczyło, to na pewno w każdej szkole będzie mu dobrze. Wystarczy tylko chcieć. Tak, może i jest drogo. Ale, to już nie moja wina. Jak rodzice nie chcą wydawać pieniędzy na naukę dziecka, to jacy to są rodzice? No właśnie... Pozostaje jeszcze sprawa złych dzieci. To nie jest tak, że pańskim dzieciom dokuczają, mi też. Ale jakoś z tym żyje. Jeżeli pańskie dzieci biją itd. to niech pan pójdzie do prezeski i zacznie robić aferę. To w tedy na pewno pan coś załatwi. Albo niech pan zapiszę dziecko do klasy równoległej. Polecam tą szkołę, jestem z nią związany. Mam nadzieje, że moimi słowami nikogo nie obrazołem, jeśli tak to przepraszam.
~Uczeń PG2
-
Przykro mi jest to ci powiedzieć ale twoja opinia jest bez sensu i (tak mi się wydaje) nikt się tu z tobą nie zgodzi. To że tobie się ta szkoła podoba nie znaczy że innym musi się podobać. Mam wrażenie że nie rozumiesz całej sytuacji i wypisujesz takie głupoty z którymi mało kto się zgodzi. Jak tobie się ta szkoła podoba to niech ci się podoba. Ale niestety rodzice i byli uczniowie piszą szczerą prawdę. Ty się z tymi opiniami nie zgadzasz ok, rozumiem. Radziłbym ci jeszcze raz przeczytać opinie i spróbować zrozumieć całą sytuację. A jak jesteś taki mądry to napisz jakie ty masz oceny skoro twierdzisz że "wystarczy chcieć". Jeżeli swoimi słowami cię uraziłem to serdecznie przepraszam, nie chciałem ale ja z twoją opinią się nie zgadzam. Ja chcę tylko byś całą sytuację zrozumiał i tyle. Radzę ci na przyszłość tak: zanim się wypowiesz na jakiś temat to zastanów się czy twoja wypowiedź ma sens i czy się spotka z poparciem. I jeszcze raz mówię: jeśli cię moimi słowami obraziłem to bardzo cię przepraszam
-
ja mam wiele pozytywnych wrażeń związanych ze szkołą im. noblistów. Mam w niej dwoje dzieci w młodszych klasach. Jest w niej wiele wspaniałych nauczycieli i innych pracowników - pani ze świetlicy, pan woźny, pani w sklepiku. Nauczyciele są ciepli dla dzieci, a one czują się tam dobrze. Pani dyrektor bardzo miła i lubiana przez dzieci, gotowa wysłuchać każdego,także tego niezadowolonego. Ma znaczenie,że szkoła jest mała i niewiele uczniów w klasach, dzięki temu na przerwach nie panuje dziki wrzask jak w wielu dużych szkołach. Obawiałam się rozkapryszonych dzieci bogatych rodziców,a okazuje się,że uwagi można mieć właśnie do rodziców. Pewnie nie wszystkich,ale w wielu przypadkach to oni wywierają stały nacisk na dzieci,by uczyły się więcej,wygrywały konkursy i serwują im wyścig szczurów już od zerówki. A obiady? do wyboru są zawsze 2 dania, moje dzieci nie narzekają. Są minusy, ale gdzie ich nie ma.
-
Również OSTRZEGAM PRZED PRYWATNĄ SZKOŁĄ NR 2 NA WROCŁAWSKIEJ!! Rządzą w niej nowobogaccy prości zakompleksieni rodzice kilkorga dzieci, dyrekcja i nauczyciele zastraszeni przez "panią prezes" nie reagują na ich agersję, bijatyki, kradzieże, ani przekleństwa , bo albo mają w tej szkole młodsze rodzeństwo lub są na to perspektywy, w obawie przed stratą czesnego. Dyrekcja mami nieświadomych rodziców pięknymi samopochwałami lecz kieruje się tylko zyskiem i nie wywiązuje się z obietnic. Zamiast wyciągnąć konsekwencje wobec chuliganów i kombinatorów, przeliczając ewentualne straty w czesnym szkaluje i obraża niewinnych uczniów, ich rodziców i pod byle pretekstem wyrzuca ze szkoły. W szkole której zadaniem jest wychowywać i edukować dzieci spotykają się na każdym kroku z kłamstwami, prostactwem, manipulacjami i niesprawiedliwością. Nauczycielom nie zależy na nauczeniu dzieci, ale mają olbrzymie wymagania, więc dzieci uczą się głównie w domu, a 90% rodziców płaci za dodatkowe korepetycje z większości przedmiotów wiedząc od innych rodziców, że zwyczajem jest wyrzucanie dzieci zaniżających wyniki.
Co jakiś czas grupka zawiedzionych i przerażonych rodziców przenosi swoje dzieci do innych szkół, a najlepsi nauczyciele uciekają jak najdalej tej szkoły,.
Po wielu latach przenieśliśmy dziecko do prywatnej szkoły na ul Grodzkiej i odetchnęliśmy wszyscy. Córka jest zachwycona, poziom dużo wyższy, sprawiedliwe traktowanie,
nauczyciele starają się jak mogą by nauczyć, nie mówiąc już o kulturze osobistej.
Wojtek
-
Całkowita racja. Zabrakło jednak ostrzeżenia przed panią Majak i jej córką Heleną! Dwa chamidła, ze wsi. A na dodatek Pani prezes nie skończyła pedagogiki, tylko florystykę!!!
-
Ja też odradzam szkołę przy ul.Wrocławskiej! To prywatny folwark antypatycznej właścicielki, która na każdym kroku zdziera pieniądze z rodzców. Zarabia na wszystkim! Ma i będzie miała coraz mniej uczniów. Nauczyciele też uciekają!!! Dzieci są zadręczane nadmirną nauką i obciążonymi planami lekcji. Wszystko po to aby zaspokoić chore ambicje PANI PREZES. Wyróżniane są dzieci rodziców, którzy udzielają się finansowo "szkole" lub w jakiś inny sposób przypodobali się właścicielce. Stanowczo odradzam jeżeli chcecie mieć zdrowe psychicznie dzieci. Marcia
-
Witam. Jestem byłym uczniem Prywatnej Szkoły Podstawowej nr 2 w Krakowie i chciałbym się podzielić swoimi wrażeniami. Chodziłem tam 6 lat i powiem szczerze - tragedia. W tej "szkole" jest gorzej niż w dzielnicowej rejonówce. Na początku (klasy 1-3) to wyglądało świetnie. Było ciekawie, było miło. Ale później z czasem to zaufanie malało. Jak się tam odwalało jakiś numer to nauczyciele jedynie mówili żeby nie robić tak więcej i tyle. Żadnego wpływu na ucznia, kompletna samowolka. A jeśli chodzi o oceny to były niskie nie dlatego że komuś się nie chciało uczyć, tylko że nauczyciele za dużo wymagają niż w normalnej, państwowej szkole. A już kompletnym chamstwem było aż 5 godzin angielskiego w tygodniu czy 7-9 godzin lekcji dziennie i przez to kończenie lekcji o 16. I tam w ogóle panuje niepohamowana "żądza pieniądza". Mam wrażenie, że władze szkoły nie robią w ogóle nic by promować "szkołę" i narażają się na zniechęcenie i utratę uczniów. Każdego dnia widać że najlepiej działającym tam elementem jest wyciąganie pieniędzy od rodziców. A właścicielka też zarabia na podręcznikach i myślę że lepiej kupować w zwykłej księgarni jeśli chce się dużo zaoszczędzić. Rozumiem, nie ma szkoły idealnej. Ale ta "szkoła" ma więcej wad niż zalet. Dzisiaj się uczę w państwowej szkole i jest ogromna różnica. Tam nauczyciele aż tyle nie wymagają i wszyscy mają dobre oceny. Jest też duży nacisk na zachowanie. I tam się liczy dobro młodych, kształcących się ludzi a nie kasa.
-
ODRADZAM POSYŁANIE DZIECI DO TEGO PIEKŁA ! Moje dziecko chodziło tam 2 lata i ciągle narzekało. Nie wiem kto te pozytywne opinie wypisuje, chyba dyrekcja i pani prezes. Zakompleksieni bogaci rodzice co się upodobali prezesce tylko o kasie myślą a nie o dzieciach. Nauczyciele zarozumiali i totalnie ciemni, do reszty zastaszeni przez prezeske. Jedynki są za nic. Dzieci z porządnych rodzin są ponizani przez nauczycieli i ich potencjał się marnuje. Czesne jest wysokie (800 zł każdego miesiąca!). Znaczna część dzieci musi brać korepetycje, zaś te dzieci co są z bogatszych rodzin mają oceny za pieniądze rodziców. Rodzice mamieni na kazdym kroku. Nie polecam.
-
Mógłbym prosić o więcej info o tej szkole jeśli chodzi o zatrudnienie nauczycieli, jak Pani prezes traktuje nauczycieli? zastanawiam sie czy warto tam pracować
-
Piszę zawiedziona szkołą.
Czesne to tylko część kosztów szkoły. Marża naliczana jest przez szkołę na wszystko - każdą wycieczkę, obiady, a dwa razy w roku rodzice "zmuszani" są do kupna prac plastycznych dzieci, które wykonały z materiałów zakupionych przez ... rodziców. Uczeń traktowany jest jak towar.
Rotacje nauczycieli przekraczają wszelkie normy. W tej chwili z powodu braku nauczyciela i chyba braku chętnych albo niekompetencji szkoły nie ma nauczyciela języka, więc angielski codziennie to fikcja ;-(
Jak Pani prezes traktuje nauczycieli? Można sobie chyba dośpiewać.
Piękny budynek, szlachetne idee ale w praktyce NIE POLECAM.
-
Szczerze odradzam! no chyba, że ktoś chce skrzywdzić własne dziecko ;-( Jako ojciec ucznia prywatnej szkoły nr 2 im. Noblistów w Krakowie potwierdzam negatywne opinie. W tej szkole zamiast edukacji liczy się tylko ekonomia, uczniowie są tylko narzędziem do zarabiania pieniędzy. Dla szkoły liczą się też tylko statystyki, które naciągane są np. przez przyjmowanie tylko najzdolniejszych dzieci, usuwaniem słabszych dzieci i największym w Krakowie procentem dyslektyków.
-
Mam spore doświadczenia - troje dzieci. Najpierw polecam: pisano tu o
Academos (ul. Michałowskiego), z moich obserwacji i praktyki (dziecko
w pierwszej klasie) szkoła bez zastrzeżeń; naprawdę dbają o
wszechstronny rozwój dziecka i przede wszystkim Dyrektor dba, by nie
działo się źle; poza tym inne szkoły tego dyrektora (gimnazjum i
liceum) są bardzo wysoko w rankingach; odradzam SP nr 36- duży
nabór,dwie zmiany w klasach 1-3, liczne klasy, ale grono okazuje się
mdłe, panie nauczycielki (średnia chyba ok. 50 lat) nie nadążają za
współczesnością, "poziom szkoły" buduje się przez stresowanie dzieci,
rodzice są mile widziani do momentu zapisania dziecka - później
wszyscy olewają, na czele z dyrektorem. Strzeżcie sie szkoły nr 36.
Moje dziecko jest w kl.V więc nie przenoszę, TYLKO ze względu na
koleżanki!!!!!!
-
Sama mam miłe wspomnienia ze szkołą 36. Ale juz moj syn nie. Zaczeło
sie od tego, ze zapowiedz uczenia na jedna zmiane okazala sie zludna.
Nawet maluchy pracuja na dwie zmiany, a swietlica to dramat. W klasach
straszych panuje strach, poza nielicznymi wyjatkami. Dyrektor rzadko ma
czas dla rodzicow, tylko rano wita wszystkich, poza tym jest raczej
nieuchwytny.
Przestrzegam przed tą szkołą!!!!
-
Szukasz kameralnej, małej szkoły dla dziecka? Polecam Rajską Szkołę Podstawową z ul. Tuchowskiej. Jest to szkoła prowadzona przez stowarzyszenie rodziców - ale jest to szkoła publiczna BEZPŁATNA. Oferuje klasy do maks, 18 osób i dowóz busami szkolnymi (oczywiście z okolic). Szkoła istnieje w tym kształcie od 2006 roku i z roku na rok stara się rozwijać - przeprowadzane są remonty i doposażenia.
Jest też oddział przedszkolny (bezpłatny) oraz gimnazjum (bezpłatne).
Fajne jest tu atmosfera - rodzinnej, małej społeczności. Do tego szkoła jest przepięknie położona w Rajsku (stąd nazwa) - właścicwie jest tu jak na wsi.
Jeśli jesteś rodzicem który ucieka od wielkich molochów i anonimowości dziecka - a do tego lubisz się angażować w działania społeczne, to miejsce dla Twojego dziecka!
W najbliższych dniach rusza nowa strona internetowa www.rajskaszkola.szkolnastrona.pl. Tam będą informacje o planowanych dniach otwartych w przyszłym roku.
-
Witam serdecznie,ja polecam z całych sił szkołe podstawową Academos,działa wprawdzie dopiero od dwoch lat ale wyzesze szkoły juz ok.20 lat.Moj syn do niej chodzi i jestem pod kazdym wzgledem bardzo zadowolona.po pierwsze mała ilosc uczniów,komfortowe warunki nauki i wysoki poziom nauczania.Dwa jezyki obce juz od pierwszej klasy i to codziennie:)Dzieciaki fantastycznie sobie radza.Maja czeste wyjscia na imprezy kulturalne typu wystawa,muzeum czy teatr.Kadra jest bardzo rygorystycznie dobierana i spełnia wszelkie wymagania.Dzieciaki zdecydowanie odbiegaja poziomem wiedzy od innych.Biora udział w licznych konkursach.Atmosfera jest super i do pozazdroszczenia:)Ja mam dwoje dzieci w tej szkole i szczerze mówiac innej sobie nie wyobrazam-polecam:)
-
- Mała ilość uczniów w klasie to niestety żaden atut - chyba że chcesz własne dziecko pozbawić możliwości rozwoju społecznego, umiejętności pracy w grupie i współpracy z rówieśnikami. a co jeśli w tej małej grupie nie znajdzie bratniej duszy? Faktem jest niż demograficzny i to, że ta szkoła raczej nie uzupełni małych klas.
- Co to znaczy i na jakich podstawach można pisać o wysokim poziomie nauczania jeśli szkoła istnieje dwa lata? Jak się mierzy ten poziom w drugiej klasie? Co to znaczy,że dzieciaki "odbiegają poziomem wiedzy od innych"? Brzmi to śmiesznie i dość podejrzanie.
-Dyskusyjną sprawą są dwa języki obce od pierwszej klasy. Skoro dziecko jeszcze nie umie pisać i czytać po polsku.
-Większość szkół niepublicznych (i publicznych) musi zapewniać szereg atrakcji, wyjść, konkursów i innych.
- DLA SWOJEGO DOBRA POWIERZCIE REKLAME TEJ SZKOłY PROFESJONALIśCIE.
Pozdrawiam, B.
-
Doprawdy nie wiem skad tyle jadu.Szkoła podstawowa istnieje owszem dwa lata,ale maja szereg jeszcze innych szkół które istnieja 20 lat!i sa najwyzsze w rankingach małopolski:)Ja akurat preferuje małe grupy ,własnie do 12 uczniów bo wiem ze sie czegos nauczy i nauczyciel ma czas dla kazdego.Widac ze sie nie orientujesz w szkołach,do Academosa sa kryteria które czeba spełnic-do pierwszej klasy przychodza dzieci juz czytajace i piszace:)a z jezykami swietnie sobie radza.Ciesze sie ze coraz wiecej szkół zapewnia wyjscia na imprezy kulturalne bo to jest bardzo wazne.A z tym rozwojem społecznym to jakas bzdura totalna,lepiej zeby w szkole było 30 dzieci,biły sie na przerwach,nudziły na lekcjach ?ja tak sobie nie wyobrazam rozwoju społecznego-wrecz przeciwnie.Kazdy powinien zgodnie ze swoim sumieniem dziecku zapewnic najlepsze warunki:)pozdrawiam
-
P.S. wcale nie namawiam,zainteresowanym tylko mówie ze najlepiej przyjsc i zobaczyc na własne oczy a wtedy kazdy podejmie dla siebie najlepsza decyzje:)
-
zmarnowałam tam rok,zanim zrozumiałam jak ta placówka funkcjonuje. Teraz jestem na wrocławskiej i jest ok.Poprzednio załatwienie dobrych obiadów to był dla dyrekcji wielki problem,pokątnie załatwiono jaka firmę,która dostarczała koszmarne posiłki, rodzice się zbuntowali-więc teraz serwuja dzieciom zimne (bo firma nie ma opakowań)Poł roku były wszy w szkole,poradzili sobie z problemem,kiedy napisała o tym Wyborcza.A prezes zarzadu zajmuje sie polityką a nie szkola. Jest tam duzo agresji,nauczyciele nie zwracają na to uwagi.jesli dziecko jest dobrze wychowana,to zagubi sie wśród chamskich,rozwrzeszczanych dzieciorów z bogatych domów.Wspominam tamten rok jako koszmar. za moje pieniądze.
-
Doprawdy i zaprawdę nie zamierzam szkodzić tej szkole. Próbuję się zorientować w opiniach rodziców o różnych krakowskich szkołach, bo poszukuję odpowiedniej placówki dla swojego dziecka. Moja opinia nie wynika z wewnętrznego "jadu". Przyznam, że mam doświadczenie w szkolnictwie, potrafię rozpoznać mocne i słabe strony szkół. Chciałbym znaleźć informacje prawdziwe, niepodszyte żalami o błahostki, bez reklamowej maniery i zbytniej egzaltacji. Szukam szkoły, która w czymś różni się od innych, jest oryginalna i poszukująca, otwarta na współczesny świat i tradycję. Nie jest żadną kopią. Być może ta szkoła taka jest lub taka będzie. Twoja opinia jednak niestety nie spełnia moich oczekiwań, działa wręcz odwrotnie od zamierzonego celu. Brzmi jak pseudoreklama. Zatem do dzieła:
1.> Szkoła podstawowa istnieje owszem dwa lata,ale
> maja szereg jeszcze innych szkół które istnieja 20 lat!i sa najwyzsze w rankin
> gach małopolski:)
Przyznam, że nie bardzo rozumiem. Jaki szereg szkół mają? Gimnazjum i liceum to zupełnie inny typ szkół. Rankingi w ich przypadku tworzy się na podstawie zupełnie innych danych. Szkoła podstawowa istnieje dwa lata - i to jest jedyny fakt. I jakiekolwiek rankingi w jej przypadku nie mają sensu. Poza tym ja poszukuję podstawówki.
2.> Ja akurat preferuje małe grupy ,własnie do 12 uczniów bo wiem
> ze sie czegos nauczy i nauczyciel ma czas dla kazdego.
Ja również preferuję niezbyt liczne grupy. Nieliczne klasy są jednak typowe dla szkół niepublicznych. A zatem - kolejny niewypał w miejsce odkrycia. Przyznaję, że 12 osób w klasie robi dobre wrażenie. Wydaje mi się jednak, że ilość dzieci w klasach tej szkoły jest znacznie mniejsza - stąd moje obawy o rozwój społeczny dzieci.
3. >Widac ze sie nie orientuj
> esz w szkołach,do Academosa sa kryteria które czeba spełnic-do pierwszej klasy
> przychodza dzieci juz czytajace i piszace:)a z jezykami swietnie sobie radza.
Być może się nie orientuję, ty jednak przestudiuj podstawę programową. Dziecko ma się zacząć uczyć pisać i czytać w szkole. Nie ma konieczności, by już to umiało. Jeśli rekrutacja polega na sprawdzaniu wiedzy dziecka, to dla mnie wiadomość ta przekreśla tę szkołę. Po co mam płacić za szkołę, jeśli dziecko sam sobie muszę do niej przygotować. Co będą robić na lekcjach w klasie pierwszej nauczyciele? Rozumiem badanie dojrzałości szkolnej, ale nic poza tym.
Kiedy świetnie sobie radzą z językami? W połowie drugiej klasy??? Czy mam rozumieć wobec tego, że znajomość języków obcych też jest warunkiem przyjęcia do tej szkoły?
4. > Ciesze sie ze coraz wiecej szkół zapewnia wyjscia na imprezy kulturalne bo to jes
> t bardzo wazne.
Bez komentarza.
5. >A z tym rozwojem społecznym to jakas bzdura totalna,lepiej zeby
> w szkole było 30 dzieci,biły sie na przerwach,nudziły na lekcjach ?ja tak sobie
> nie wyobrazam rozwoju społecznego-wrecz przeciwnie.
Ja również. Zapewniam Cię jednak, że do bójek może dochodzić w grupach kilkuosobowych. Nuda również ma prawo istnienia w małych grupach. rozwój społeczny nie ogranicza się do bójek i nudy, na szczęście. Przestudiuj fachową literaturę.
6.>Kazdy powinien zgodnie ze s
> woim sumieniem dziecku zapewnic najlepsze warunki:)pozdrawiam
Amen i również pozdrawiam.
PS. Mam nadzieję, że nie jesteś nauczycielem, ilość błędów jest przytłaczająca.
-
Odpisuje po raz ostatni ,uważam że rozmowy na tym forum nie do końca ida w tym kierunku co potrzeba.Dyskusji zadnej wywoływac nie bede bo co miałam juz o tej szkole napisac to napisałam,będzie ktos zainteresowany -poprosu przyjdzie i zobaczy:)
Ilosc błedów przytłaczająca?No przepraszam ,ja nauczycielem nie jestem a TY jestes -czuje się to na odległosc....tak jak pisałam jestem zwykłym rodzicem co ma w tej szkole dwoje dzieci i jest bardzo zadowolony.POPROSTU.Pozdrawiam ,życzę powodzenia.
p.s. Mam w nosie nowę podstawę programową:)
-
O rany, do szkoły przychodzą dzieci piszące i czytające :) toż to prawdziwa placówka oświatowa, uwielbiam marketng szkół prywatnych :D
-
Chyba nie wiesz co piszesz. Pani dyrektor która boi się własnego cienia, o tzw prezesie to już nie wspomnę. A wszystko to pod przykrywką rodziców, którymi zasłania się wszędzie. Dla mnie żenada, ale każdy ma prawo mieć własne zdanie.
-
Pan prezes zajmuje sie polityką, a nie szkoła. Pół roku w szkole grasowały wszy,poradzili sobie "z problemem" dopiero kiedy dziennikarze ich obsmarowali i nasłali na nich sanepid.w szkole dużo agresji.
-
Zgadzam sie-nie michałowski.Syn był wielokrotnie popychany na korytarzy-zero reakcji nauczycieli,albo taka reakcja,jakby nic się nie stało.Jest tam kilkanascie świętych krów np. rodzinki z 3 dzieci-płacą dużo kasy,wiec szkoła dba,aby rodzice sie nie obrazili i nie uciekli z kasa gdzie indziej.Dyrektor-niepociumany,nie potrai od pół roku zmusic kateringu,aby dawali dzieciom cieple jedzenie. mój syn ciagla sie skarzy,ze je zimne skrzepy tłuszczu,bo firma,która wybrałą szkoła nie ma odpowiednich opakowan do przechowywania 2 dania i wszystko jest juz zimne,kiedy laduje przed dziećmi.
-
Witam,
proszę nie mylić szkoły na ul. Michałowskiego o której tu Państwo piszą ze podstawówką Academos. To są dwie odrębne szkoły. Znajdują się na tej samej ulicy ale Academos ma główną siedzibę na ul. Karmelickiej i nie ma nic wspólnego ze szkołą podstawową im. Piotra Michałowskiego.
-
Gość: mama od Michałowsk
09.01.11, 13:07
Odpowiedz
Rozmawialam z mamą dziewczynki,która w grudniu miala wypadek w szkole.Nie zawiadomili jej od razu,tylko wtedy,kiedy przyszla po dziecko.Dali jej jakiś dziwny protokol po wypadku,musiala sie odwolywac,chodzic na spotkania z zarzadem i dyrekcja.Nikt jej nie przeprosil,tyko bagatelizowali sytuacje i jeszcze ich obrazali.Wymusili poprawienie protokolu,bo sprawe zalatwiali z prawnikiem.W glowie mi sie to nie miesci.
Mama z Michałowskiego-na szczescie moje dziecko konczy szkołe. Poslemy go do panstwowego gimnazjum-mamy juz dosc prywatnego szkolnictwa
-
Polecam szkole miedzynarodowa w Lusinie. System nauczania jest nieporownywalny do szkol polskich (wiem, bo starsze dziecko do takich uczeszczalo). Poznaja swiat i zdobywaja wiedze w niekonwencjonalny, normalny, pozbawiony kompleksow sposob.
Jedyny problem to czesne, jest bardzo wysokie, ale to bardzo.
poza tym rewelacja
-
Czy Państwa dziecko chodzi do tej szkoły? Co jest w tego rodzaju szkołach nadzwyczajnego? Jaka różnica między prywatną, "dobrą" szkoła polska , która kosztuje np 1000 zł/mies a ISK w Krakowie? Jakie daje perspektywy?
pozdr
-
Kurcze, naprawde duzo by sie rozpisywac. Uwier mi, ze na kazdym poziomie sa to niebotyczne roznice. I jezeli Cie tylko stac i masz wybrac dobry samochod a inwestyscje w dzieci - to sie nawet nie zastanawiaj. Auto to antyinwestycja, a dobra szkola z codziennym jezykiem ang to najlepsza inwestycja w dziecko. Ja odbieram dziecko przed 17 ze szkoly i wiem, ze reszta dnia jest tylko dla Nas - rolki, zabawa, resetowanie sie. A nie zaczynam jezdzic po calym Krakowie, jak ten taksowkarz i rozwozic dzieci po roznych zajeciach pozaszkolnych. Moje dzieci nie marnuja czasu na swietlicy, sa juz po tenisie ziemnym, angielskim, fortepianie, pilce noznej, koszykowce, a nawet po balecie..... w kazdym dzien co innego. A jeszcze obowiazkowe KUCHCIKOWO....
Ja Cie stac, to dla dziecka i siebie ZROB TO! I nie musi to byc szkola prywatna . Duzo tansze sa szkoly spoleczne i jest w nich super! Np. kolezanka wozi do STO i ma rewelke! Tylko dzialaj szybko, bo nie wiem czy juz nie ma list rezerwowych na ten rok. Teraz sa juz zapisy na rok 2013/2014.
-
Swiadomosc ciagle rosnie. To nie sa pojedyncze plusy, to jest przepasc!!!! To tak jak porownasz prywatna przychodnie z osiedlowa!!! To chyba sa oczywiste roznice. Mimo, ze te Promedisy itp przychodnie wcale nie sa gornolotne, ale i tak --przepasc.
-
W Lusinie to juz czesne jest przegieciem!!! Niestety, ale tam to juz placi sie na wyrost!!! A niczego nie ma wiecej niz w duzo tanszych innych szkolach prywatnych. Poprostu jestes z tamtego regionu i jest Ci tam najwygodniej wozic. Przypuszczam, ze jakbys mieszkal w Krakowie, to bys nawet nie pomyslal o tej szkole!!! Znajoma wozila tam dziecko przez rok, a teraz dojezdza 45 minut i wozi do Scherzo. Mowi, ze zadna roznica, obie super, ale zostaje jej 2 tys w kieszeni.
-
uslyszalam o tym dzis w szkole.(wypadek) Oj,nie cieszy mnie takie podejscie dyrekcji.Ale nurtuje mnie inna sprawa (choc ta mnie poruszyla,bo wyobrazilam siebie w tej sytuacji).Czy to dobry pomysl,zeby szkołą zarządzał radny konkretnej partii?Popieram PO,ale chyba nie chce,aby radny tej parti (czy kazdej innej) rządził szkołą. To w ogóle dozwolone? Nie wiecie?
Pozdrawiam
-
ja polecam vcps.pl/ na stronie znajdziesz wszystkie informacje ale powiem tylko od siebie że na prawdę warto: vcps.pl/
-
to najlepsze przedszkole o jakim słyszałem w Krakowie i okolicach
lenkowo.pl/
i teraz ci sami ludzie otwierają szkołę podstawową
vcps.pl/ nabór na rok szkolny 2011/2012 jeszcze trwa więc polecam!!!
-
Ludzie!!!!
Dajcie sobie spokój z prywatą!!!!To wysysacze pieniędzy!!!!W Krakowie jest mnóstwo dobrych publicznych szkół.Nie łudźcie sie,ze jak zapłacicie,to będzie lepiej.Na imprezach wszyscy nadają na szkoły swoich dzieci-czy prywatne czy państwowe.Rak lenistwa toczy WSZYSTKICH nauczycieli.
-
Ja zdobyłam się na odwagę i po kolejnej aferze przepisałam dziecko z prywatnej podstawówki (wyścig szczurków (dzieci), wyścig szczurów (rodzice), a to wszystko podsycane przez żądnych zarobku właścicieli) - scena z tamtej szkoły - siedzi córeczka Pani Prezes z butami na ladzie szkolnego bufetu, i na uwagę jednej z babć, która przyszła po swoją wnuczkę rezolutnie mówi : mnie wolno tak siedzieć bo moja mama jest właścicielką tej szkoły; do państwowej i jestem zadowolona. Różnice: lepsi nauczyciele (niezmieniający się po kilka razy), więcej koleżanek, nacisk na większą samodzielność dzieci, i co wprawia moje dziecko w osłupienie - o połowę niższe ceny w szkolnym sklepiku... Co chwilę słyszę: mamo dlaczego tu woda kosztuje 1zł, a w starej szkole kosztowała 2,2zł.???! Debiutującym w roli rodziców ucznia mamom i tatom radzę: nie eksperymentujcie na swoim dziecku, zafundujcie mu normalne dzieciństwo, z czasem na naukę, zabawę, przyjaźnie w bliskiej domu podstawówce. Nie woźcie go na drugi koniec miasta tylko po to, żeby wydać 700zł na czesne + droższe wycieczki, obiady, składkowe, zielone szkoły, bufet: szkoła na WSZYSTKIM dorabia - BO NIE WARTO!!! Mnie ta nauka zajęła dużo lat i żałuję...