• drzewko
  • od najstarszego
  • od najnowszego
Dodaj do ulubionych

SP nr 12 Warszawa/Górnosląska - odradzam

  • 23.02.09, 13:27
    Drodzy Rodzice, odradzam posyłanie dzieci do SP nr 12 w
    Warszawie.Wystarczyć spojrzeć na odpychający, ponury gmach szkoły,
    zaniedbane, betonowe boisko, w środku szkoły nie lepiej, wf na
    korytarzu, zbyt mała liczba klas wywołuje konieczność II zmianowego
    systemu pracy, w konsekwencji dzieci 7 - letnie przychodzą do szkoły
    na 12.30 i kończą po 16.00, stołówka i świetlica wołają o pomostę do
    nieba, w godzinach szczytu dzieci są w świetlicy tak upchnięte, że
    nie mogą się poruszyć,w konsekwencji głównie oglądają telewizję,

    niezwykłe i powszechnie niespotykane są także metody wychowawcze
    stosowane przez grono pedagogiczne podam jeden przykład i nie jest
    on najbardziej drastyczny: w celu ukarania ucznia I klasy, który
    został pomówiony przez koleżankę o kradzież 5,00 zł.panie ....co
    zrobiły... wezwały Straż Miejską.

    Pragnę nadmienić , że systematycznie od co najmniej kilku lat
    dyrekcja SP nr 12 informuje o ZAMIARZE przeprowadzenia remontu, ale
    o skuteczności działania, przekształcaniu słów w czyny i efektach
    osiąganych przez władze SP nr 12 świadczy wygląd szkoły.

    Główną wartością propagowaną przez tę szkołę jest PRZECIĘTNOŚĆ.

    To oczywiście moja subiektywna opinia , ale poddaję ją Państwu pod
    rozwagę.
    Edytor zaawansowany
    • Gość: Absolwent IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.05.09, 20:17
      No cóż remont w tej chwili jest przeprowadzany. Blok nie jest odpychający poza
      tym ma fantastyczne położenie pomiędzy trzema parkami. Świetlice są dwie i nigdy
      nie widziałam żeby dzieci były tam upchnięte.
      Fantastycznym zwyczajem szkoły jest to, że starsze dzieci otaczają opieką
      pierwszaki. Nie sądzę iż jest taka mała liczba klas pamiętając roczniki
      wcześniejsze i system 8-klasowy nie było problemu z zajęciami. Dzieci nie
      przychodzą na 12:30 chodzą na 11:30. Mają zajęcia łyżwiarski w 1-szej klasie.
      Szkoła jest kolorowa a nauczyciele sympatyczni.

      Pozdrawiam
      Absolwentka 12-stki, mama ucznia
      • Gość: I.M. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.06.10, 20:18
        Szanowni Rodzice!
        Jestem również mamą ucznia tej szkoły i dziwi mnie,że tak narzekając
        macie odwagę posyłać swoje dzieci do tej szkoły.Będąc tak
        niezadowolonym na państwa miejscu zabrałabym dziecko do innej
        szkoły. Nie macie obowiązku wysyłania swoich pociech właśnie tam.
        Jestem zbulwersowana brakiem krytycyzmu rodziców piszących o szatni,
        boisku, karcie rowerowej.
        Na miejscu Pani dyrektor również takiego dokumentu bym nie wydała.
        Dlaczego osoba przeprowadzająca egzamin zleca wydanie dokumentu
        dyrektorowi szkoły- który ponosi odpowiedzialność za to co podpisuje?
        Dlaczego Pani dyrektor musi ponosić odpowiedzialność za dzieci
        niewychowane, które nie potrafią korzystać z boiska i bezmyślnie go
        niszczą?
        A zakaz zabaw na biosku to już całkowita przesada.
        Proszę zobaczyć jak radosnie bawia sie dzieci na placu zabaw, jak w
        tym tygodniu dzieciaczki sędzają przerwy.
        Dzieci, które przestrzegają zasad kultury nie maja problemów a inne
        są przyuczane do ich respektowania- pomimo protestów niektórych z
        państwa.
        Państwu życzę optymizmu i okazania zaufania ludziom, którym
        powiarzyliście swoje SKARBY.
        Gronu Pedagogicznemu wyrozumiałości dla Tych, którzy nie doceniają
        tego co mają.

    • 12.05.09, 10:59
      Nie chcę podważać Pani opinii, ale być może podstawą SKRAJNIE
      odmiennej oceny SP nr 12 jest upływ czasu.Ja swoją ocene kształtuję
      w oparciu o aktualne doświadczenia związane z tą placówką , Pani,
      jak zrozumiałam z postu, wyraża opinię w oparciu o doświadczenia
      z "zamierzchłych" czasów obowiązywania 8-klasowego systemu nauczania.
      Odnośnie "tradycji"sprawowania opieki przez dzieci starsze nad
      maluchami, proponuję przypomnieć sobie doniesienia prasowe GW sprzed
      kilku lat szeroko opisujące wydarzenia do których doszło na terenie
      SP nr 12 nawiązujące do "fali" w wojsku.
      Ponadto zaznaczyłam, że to tylko moja subiektywna opinia.
      • Gość: matka uczennicy IP: *.acn.waw.pl 22.09.09, 13:47
        Pani (ania 733) opinia jest nieaktualna.
        Szkola po remoncie, koncza sie prace nad plenerowa czescia sportowa: odrebnym
        placem do koszykowki, boiskiem z bieznia. Dla zerowek i klas pierwszych
        stworzono plac zabaw z miekka nawierzchnia.
        Dodam, ze szkola jest kameralna, wiele rocznikow ma zaledwie 2 oddzialy.
        Bzdura jest pisanie o systemie zmianowym: dzieci z pierwszych klas po to wlasnie
        chodza na 11:45, zeby nie spotykaly sie w (dwusalowej i dosc sporej) swietlicy
        ze starszymi kolegami, dopoki sie nie zaaklimatyzuja w szkole (dzieci zerowkowe
        nie korzystaja ze swietlicy, tak, jak w przedszkolu, spedzaja czas w swoich
        salach albo w okolicznych parkach - jesli pozwala na to pogoda). Zerowka i
        dzieci od 2giej klasy wzwyz chodza na 8.
        Zajecia w swietlicy moglyby byc fajniejsze, to fakt. Tu, niestety, 12tka nie
        odbiega od innych szkół panstwowych.
        Od zeszlego roku szkola ma nowa dyrektor, ktora rzeczywiscie bardzo stara sie o
        to, by szkola stawala sie coraz fajniejsza. Wedlug mojej skromnej subiektywnej
        opinii, nie podpartej swietnymi recenzjami GW, znakomicie sie jej to udaje.
        • Gość: ojciec ucznia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.04.10, 08:54
          To może ja napiszę jak to dokładnie wygląda z ta szkołą.
          Zaczynamy od terenu przed szkołą(ulica,parking),to co sie dzieje
          każdego dnia rano można jedynie określić jako tragedia!!!!!
          Brak miejsc parkingowych(w sumie jest ich około 10 na całą placówke)
          oczywiście korek na tej malej uliczce,dzieci przebiegają raz z
          jednej raz z drugiej strony,trzeba bardzo uważać.
          taką sytuacje zgotowały nam ambasady mieszczące sie dookoła szkoły i
          nowa pani dyrektor.Na przeciwko szkoły zostały zabrane tak nam
          potrzebne miejsca parkingowe na rzecz "bezpieczeństwa" ambasady
          francuskiej.Obok szkoły gdzie można było też zostawić samochód,nie
          miła niespodzianka-ambasada niemiec ,pracownicy ochrony dzwonia na
          policje i straz miejską która przyjeżdza i wlepia mandaty.
          Pani dyrektor otrzymała petycje z podpisami o poprawe bezpieczeństwa
          i skasowania słupków przy ambasadzie co dałoby wiecej miejsc i
          załatwiłoby sprawę korków rano ale niestety sprawa staneła ponieważ
          brak jest poparcia ze strony pani dyrektor.
          Teraz może o szatni-szatnia oczywiście nowa ale co z tego jak
          dziecko może z niej korzystać tylko dwa RAZY rano i przy wyjściu ze
          szkoły po lekcjach-tłumaczenia dyrekcji sa śmieszne-jest tylko jedna
          wozna!!!!!
          ŚWIETLICA-może to coś powinno sie nazywać puszka,gdyż są to dwie
          malutkie salki w których upycha się dzieci.
          Panie są chyba tam za karę brak zabaw i innych zajęć o których tak
          pięknie piszą na stronie tej szkoły,dzieci nie chcą tam chodzić
          ciągle puszczają nudne nagrania z magnetofony albo puszczają nudne
          filmy.
          Nie raz i nie dwa razy bywało tak że przychodzilem po dziecko i
          panie nie potrafiły mi udzielić informacji gdzie jest córka.
          Skończyło sie tym że starsze dzieci nie chodzą na świetlice tylko
          czekaja na rodzica w gmachu szkoły lub na terenie nowego boiska ale
          okazało sie że to też jest problem bo dzieci bawią się na boisku
          potem chca wejść do szkoły chociażby po to aby skorzystać z toalety
          lub po prostu sie ogrzac-nie ma takiej możliwości pani wozna nie
          wpuszcza dlaczego? odp brak personelu do sprzatania,koszmar!!!!
          I na koniec może tak ogolnie,po zmianie dyrektora to co się tam
          dzieje można tylko porównac chyba do jakiegoś więzienia o łagodnym
          rygorze!!!!
          Pani dyrektor zabroniła na przerwach bawić sie wróznego rodzaju gry
          które są teraz na topie dla maluchów(karty z bohaterami z
          bajek,kapsle i wiele innych)tłumaczenie jest jedno dzieci sie
          wymieniaja sprzedaja sobie te karty i inne rzeczy a to jest hazard i
          handel wiec jest to w szkole zabronione,jeśli chodzi o używanie
          tel.komórkowych to na terenie szkoły jest całkowity zakaz
          korzystania z niego w nagłych przypadkach można poprosić
          nauczycielkę o pozwolenie włączenia telefony a rozmowa musi byc
          przeprowadzona jej obecności.
          Doszło do tego że dzieci ktore chca zadzwonić do rodzica chowają sie
          w toaletach lub po kątach w szkole to tez jest pomysł naszej pięknej
          nowej pani dyrektor.
          Jeśli jednak dojdzie do takiej sytuacj że dziecko zapomni wył. tel
          przed wejsciem do szkoły i tel. zadzwoni w czasie lekcji to uczeń
          jest doprowadzany do pani DYREKTOR a telefon jest zabrany i oddany w
          ręce rodzica.
          A jeśli chodzi o zebrania to przez krótki czas był wprowadzony
          pomysł tez oczywiście przez panią dyrektor co miesiąc(obowiązkowe).
          Zastanówcie się drodzy rodzice i sami podejmijcie decyzje czy warto
          do takiej szkoly posyłać swoje pociechy>
          • Gość: MK IP: *.rev.snt.net.pl 09.04.10, 09:43
            > Brak miejsc parkingowych(w sumie jest ich około 10 na całą
            placówke)
            To i tak dużo ;-) I to niejedyna uliczka przed warszawską szkołą, na
            której tworzą się masakryczne korki tuz przed ósmą...
            I dlaczego zachowaniem pracowników ambasad obciążasz dyrektorkę?
            Może byc i tak, że na te miejsca parkingowe nie miała absolutnie
            żadnego wpływu - jednak to w gestii państwa leży zapewnienie
            bezpieczeństwa obcym placówkom dyplomatycznym.
            • 09.04.10, 10:48
              Cieszę się, że podziela Pan moją opinię na temat SP nr 12.Pańska
              ocena dowodzi, iż w tej szkole nic się nie zmienia, a jeśli, to z
              pewnością na gorsze.Piękne nowe boisko i ładna strona internetowa,
              to mało ,najważniejsza jest atmosfera panująca w szkole wynikająca z
              zaangażowania nauczycieli i pasji oraz chęci pracy z dziećmi, a tego
              w tej szkole w mojej ocenie niewątpliwie brakuje.O przedziwnych
              metodach wychowawczych, posiłkowaniu się autorytetem Straży
              Miejskiej przy rozwiązywaniu sytuacji konfliktowych już
              pisałam.Pozostałe elementy zostały opisane przez ojca ucznia.Myślę,
              że nasza jednolita ocena , daje pełny i prawdziwy obraz tej
              szkoły.Niestety nie jest on pozytywny.
              • Gość: buuu IP: *.play-internet.pl 12.09.12, 15:03
                Chodziłam do tej szkoły ,nauczyciele podlizują się dyrektorom żeby dostać awans, jak ktoś grzeczny zrobi coś złego to jest mega kara(szczególnie jesli chodzi o dziewczyny) a jak ktos kto codziennie nie pozwala prowadzić lekcji i zjesc kanapki w spokoju nic sie nie dzieje.Jak dziecko nie "angażuje" sie w życie "klasy"(czyli nie płaci za to lub za tamto)dostaje same czworki.Panie "woźne" są okropnie wredne, nie pozwalają isc do szatni więcej niż dwa razy po 10 min.Obiady są z proszku ( albo ze szczura).Kilka lat temu był kurczak po dwóch lekcjach wszyscy poszli do domu bo bylo im okropnie niedobrze.Wfiści notorycznie klną, lub publicznie obrazają dzieci.W kllasach są po prostu zwierzeta, i nic.Ktoś napisał ze starsze dzieci pomagaja mlodszym, bzdura. dzieci w klasach 1-5 są wyśmiewane przez 6ste.
          • Gość: mama IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.13, 12:46
            Uważam,że pomysł Pani dyrektor dotyczący zakazu używania telefonów przez dzieci jest jak najbardziej pozytywny ,CZY MY CHODZĄC DO SZKOŁY MIELIŚMY TELEFONY?.WLASNIE W SZKOLE TRZEBA SIĘ UCZYĆ!!!Popieram wszystkie działania Pani Dyrektor i całego personelu,moje dziecko uczęszcza do zerówki i jestem bardzo zadowolona.A wszyscy co tak narzekają na tą szkołę,niech przepiszą dzieci np.na Fabryczną,dopiero będzie płacz......./Nawet nie macie pojęcia ilu chętnych znajdzie się na wasze miejsce.
        • Gość: Ania IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 14.09.11, 14:39
          Posiadam mieszkanie do wynajęcia Górczewska 200 C, dzielnica Bemowo. Mieszkanie na 11 piętrze 3 pokojowe, kuchnia, łazienka, toaleta o łącznej powierzchni 76 m2 + duży balkon + miejsce postojowe w podziemnym parkingu, osiedle strzeżone, miesięczny czynsz 2300 zł + jednorazowa kaucja 5000 zł (mieszkanie świeżo po remoncie: w pełni wyposażona kuchnia, łazienka i toaleta, w pokojach panele i gładzie)
          Więcej informacji pod nr 793-602-200
      • Gość: Rozsądny IP: 212.160.172.* 05.05.10, 12:31
        Ania733, podeślij link do tego artykułu, o którym wspominasz, z GW
        o "fali" w 12. Dzięki.
    • Gość: azazel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.04.10, 08:44
      Witam
      Nareszcie ktoś napisał prawdę o tej szkole.
      Wszystkie opisane sytuacje przez "ania733" i "ojciec ucznia" sa
      prawdziwe i nic nie jest wyssane z palca,ja mogę tylko dodać pewna
      sytuację,która działa się wczoraj i nawiazuje do "metod
      wychowawczych pewnych pań ze świetlicy i pani dyrektor.
      Mój syn został po lekcjach na boisku gdzie czekał tam na mnie i jak
      to bywa w takim wieku razem z kolegami wpadli na pomysł "puszczania
      kaczek" w kałuży która zrobiła się w części gdzie oddawane są skoki
      w dal,dodam że piasek był i jest przykryty wodoodpornym pokrowcem.
      Na nieszczęście mojego syna i jego kolegów puszczanie kaczek
      zobaczyła pani ze świetlicy,która kazała im natychmiast iść do
      pani "dyrektor".
      I jak myślicie ,co się stało?
      Dzieci mają zakaz wstepu na teren boiska przez tydzień.
      Brawo dla pani ze świetlicy i "wielki szacunek" dla pani dyrektor,to
      jest "właściwe" podejście do tematu!!!
      Więcej takich trafionych decyzji i profesjonalnego podejścia do
      uczniów i pewnie dzieci z uśmiechem na twarzy będą szły do tej
      szkoły.SZKOŁA OTWARTYCH SERC I UMYSŁÓW takie motto jest na
      stronie szkoły hmm...
      Ciekaw jestem kto ma otwarte serca i umysły,chyba uczniowie bo
      napewno nie część grona pedagogicznego z Panią dyrektor na czele.
      pozdrawiam wszystkich.
      • Gość: wiola IP: *.simr.pw.edu.pl 26.04.10, 09:47
        Witam serdecznie,
        Jestem przerażona tym co przeczytałam, zapisałm dziecko do tej
        szkoły w jak najleprzej wierze. Sama jestem absolwentką 12 i mam jak
        najleprze wspomnienienia, w trudnych czasach przełomu lat 80 i 90
        uczono nas jak myslec i samemu oceniać rzeczywistość. nieukrywam, że
        podczas kilku moich ostatnich wizyt w szkole zauważyłam pewne
        niepokojące sytuacje, jak to że Pani woźna broniła własnym ciałem
        wejścia do szatni, a niektórzy uczniowie chodzili w samych
        skarpetkach. Mam nadzieję, że isnieje w tej szkole Rada rodziców,
        która ma jakiś wpływ na to co sie tam dzieje, a może właśnie czas by
        powstała.
        • Gość: Rozsądny IP: 212.160.172.* 05.05.10, 12:22
          Całe szczęście, że nie uległem modzie na szukanie na siłę "lepszej"
          (w 2009 roku 4 miejsce, ale za 6 lat kto wie jaki poziom tam
          będzie?) szkoły i wybrałem dla swojego dziecka tę (trochę niżej w
          rankingu) rejonową (na szczęście nie 12), a mogłem 12, bo odłegłość
          tylko 1km. Uff... na podstwie wpisów widać, że jeszcze mają sporo
          pracy - głównie nad sobą, bo będą mieli zmiany kadrowe wcześniej niż
          myślą. Nie pomoże zwiększanie ilości dzieci do naboru z 45 do 74
          (dane z www.warszawa6lat.pl) - będzie tylko gęściej, ale nie lepiej.

          PS. Choć zgodzę się z Dyrekcją, że telefon komórkowy jest zbędny
          dziecku w szkole podstawowej.
        • Gość: Mama Zuzi IP: *.aster.pl 09.05.10, 23:22
          Witam,
          Ja tez zapisałam do 12 swoją corkę do zerówki, pomimo iz nie jest to
          szkola z rejonu. Dopoki nie bylam w szkole tez mnie przerazily
          komentarze, ale zarowno ja, jak i moja corka mialysmy bardzo
          pozytywne odczucia po wizycie (mam nadzieje ze tak pozostanie).
          Szkola bardzo ladna,kolorowa, nowe boisko, jedna z najlepszych i
          najpiekniejszych okolic. Zarzut odnosnie parkingu jest smiesny.
          Przeciez to jest centrum :) Wiadomo ze pod ambasada parkowac nie
          wolno, kazda :) A co najwazniejsze zadowolone, usmiechniete dzieci.
          Z ta Pania od szatni bym tak nie przesadzala, akurat do mojego
          dziecka sie usmiechnela i zagadala milo. W koncu to tylko Wozna :)
          Rodzice czasami troche przesadzaja, ja pamietam ze w mojej
          podstawowce byla wozna, ktora ganiala dzieciaki z miotla, tylko ze
          wszyscy mieli dobra zabawe i ja wspominam te Pania z usmiechem na
          ustach, chociaz pewnie jako dorosla dzisiaj bym byla przerazona jej
          podejsciem, a wlasciwie jej brakiem do dzieci. Dzieciaki nie moga
          byc tez zaglaskane, ale nauczyc sie jak taka Pania przekonac do
          swoich racji i czasami tez brac niektore sprawy na wesolo :) A jesli
          rzeczywiscie zaistnieje jakis powazny problem, to od tego sa Rodzice
          zeby wspolnie wspolpracowac z Nauczycielami. Co do telefonow, to
          popieram zakaz ich uzywania przez dzieci w szkole. Moga posiadac, bo
          to indywidualna sprawa kazdego Rodzica, ale powinny byc wylaczone.
          Gdyby w koncu cos sie dzialo, to szkola ma obowiazek kontaktowac sie
          z Rodzicem. Wiolu, mam nadzieje ze nasze dzieci beda szczesliwe w
          nowej szkole i tez jestem za Rada Rodzicow :) Pozdrawiam
        • Gość: UCZENNICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.06.11, 15:00
          Droga Pani,
          ja jako uczennica czasem przechodzę z szatni do sali lekcyjnej w skarpetkach i nie ma to absolutnie żadnego związku z paniami woźnymi. Po prostu dzwoni dzwonek, w pośpiechu wyjmuję buty z szafki i na bosaka biegnę do sali, gdzie zakładam buty .

          Chciałabym również zaznaczyć, że wiele pańskich mało pozytywnych spostrzeżeń jest hm... cóż .. mało realistycznych.. nie wiedzą Państwo co dzieje się w tej szkole, więc lepiej nie podkreślać tu zdarzeń, które dzieją się w zupełnie inny sposób.
          Zauważyliście Państwo coś - fajnie. Tylko czasem warto zastanowić się 5 razy czy to na pewno było tak jak my to widzimy.

          Pozdrawiam,
          Uczennica SP 12
    • Gość: mama ucznia IP: *.mofnet.gov.pl 12.05.10, 13:26
      Witam,
      Również mam dziecko w tej podstawówce.
      Problem z miejscami parkingowymi to prawdziwy koszmar. Odbieranie
      dziecka to codzienny lęk czy policja dzisiaj podejdzie do mojego
      auta? czy może sie uda...Rozumiem ochronę ambasad, ale przed kim?
      przed rodzicami odbierającymi swoje dzieci!! To jakis absurd.
      Ostatnio zamontowano szlaban pomiędzy szkołą a ambasadą niemiec.
      Ciekawe kto decyduje o jego otwieraniu?
      • Gość: azazel IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 18:25
        Widać,że pozytywne opinie sa ze strony tych rodziców którzy posyłaja
        dopiero dzieci do tej szkoły.
        Moje dziecko chodzi tam juz czwarty rok,wiec mam nadzieje że wasze
        dzieci ominie to czego moje dziecko doświadczyło przede wszystkim w
        klasach 1-3 gdzie wychowawczynia była pani Beata Kobierecka.
        życze każdej mamie i jej dziecku szcześcia w tej szkole,bo bedzie im
        potrzebne.
        Pozdrawiam
        • Gość: ojciec ucznia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.05.10, 19:14
          Witam
          Ja jako rodzic mam złe doswiadczenie szczególnie z pania dyrektor a
          mianowicie,rok temu na polach mokotowskich był organizowany festyn
          prowadzony przez straz miejską i policje.
          Główna chyba atrakcją była możliwość zdania na karte rowerową(mój
          syn chodził wtedy do trzeciej klasy i wedle prawa za zgoda rodziców
          mógł przystąpic do tego egzaminu).
          Pierwsza część teoretyczna składała się z 10 pytań błędów mógł
          popełnic 3.
          po zdanym egzaminie przyszedl czas na praktykę,która naprawde nie
          jednej starszej osobie by sprawiła trudnośc,jaka to była radość i
          szczęście gdy mój syn odebrał dokument sygnowany przez komendę
          główną policji z informacja że zdał egzamin teoretyczny i praktyczny
          na karte rowerowa.
          Poinformowano mnie iż z tym dokumentem trzeba zgłosić się do
          sekretariatu szkoły gdzie będzie wystawiona karta rowerowa.
          Po prawie tygodniu oczekiwania dowiedziałem sie że karty nie
          wystawia osoba w sekretariacie tylko jakas tam pani nauczycielka.
          Jakież było moje zdziwienie,jak na początku następnego tygodnia,gdy
          przyjechałem po dziecko syn był w strasznym stanie psychicznym.
          Syn ciagle płakał aż się zanosił,nie mogłem go uspokoić.
          Okazało sie,że pani od kart rowerowych uczy techniki i po
          lekcjach ,gdy był na świetlicy przyszła po niego i zabrała go do
          swojej klasy gdzie powtórnie przeprowadziła egzamin teoretyczny tym
          razem składający sie z 18 pytań,oczywiście mój syn tego egzaminu nie
          zdał i na podstawie tego testu a nie wcześniejszego przeprowadzonego
          w obecności funkcjonariuszy policji nie wystawi karty rowerowej.
          nie pomogły moje wizyty u tej pani ani u wspaniałej pani
          dyrektor,która powiedziała że jedynie w piątej klasie przy zdawaniu
          na karte rowerowa mój syn będzie zwolniony z egzaminu praktycznego-
          dlaczego z praktycznego nie wiem.
          Zastanawiam sie dlaczego organ powolany do egzaminowania dzieci na
          kartę rowerowa ma mniejsze prawa od nauczycielki techniki która sama
          nie posiada prawa jazdy.
          Nadmienie że zgłosiłem to na komendę i rozmawiałem z policjantem
          który przeprowadzal egzaminy,podałem personalia nauczycielki i
          odbyła sie rozmowa tel. między policjantem a tą pania.
          Policjant skwitował to jednoznacznie ta kobieta jest niereformowalna
          i podpowiedział że skoro to nic nie dało to muszę wystosować
          oficjalne pismo do niego a on skieruje tę sprawę do kuratora
          warszawskiego ale na to nie znalazłem po pierwsze odwagi,bo ta pani
          w tym roku uczy mojego syna techniki(mogłaby sie mścić) a po drugie
          brak czasu na chodzenie po urzedach.
          Ręce opadają.
          Ciekaw jestem czy przy zdawaniu na prawo jazdy,gdy idziemy po
          dokument do wydziału komunikacji to pani w okienku zamiast prawa
          jazdy daje nam test do powtórnego wypełnienia i dopiero na jego
          podstawie wystawi albo i nie dokument.
        • 02.08.12, 22:59
          Witam. Tej Pani Beacie Kobiereckiej powinniscie sie Państwo przyjrzeć dokladniej, zwłaszcza orientacji...s....., to nauczyciel i to malych dzieci a jej swiatopoglad i podejscie do pewnych spraw maja wplyw na wychowanie i myslenie dzieci, zwlaszcza dziewczynek. Ja juz mialem wychowawce w gimnazjum u syna g...... i afera nastapila dopiero kiedy nauczyciel znalazl sie w przebieralni z chlopcami na basenie. DOSYC!!!! Tolerancja ok, ale w szkole............ sami ocencie.

    • Gość: Mama IP: *.128.75.131.static.crowley.pl 17.05.10, 14:03
      Powiem tak..wszystko zależy od ludzi i zawsze się znajdą ci niezadowoleni. Moje
      drugie dziecko chodzi do tej szkoły i jakoś nigdy nie było problemów. Dzieci
      bardzo zżyte z sobą i ze szkołą o czym może świadczyć fakt corocznego
      odwiedzenia szkoły podczas uroczystego "odpalenia" choinki na Święta - wcale nie
      muszą tu przychodzić absolwenci a jednak są. Szkoła w tej chwili po remoncie,
      mająca nowe piękne boisko i oczywiście, ze jest regulamin dot. korzystania z
      niego. Ale czy lepiej by było, gdyby go nie było?/ Przecież należy wpajać młodym
      ludziom jakieś reguły, czyż nie? Państwa w pracy też obowiązują regulaminy i KP.
      Poza tym jeden z Panów wspomniał o szatni - oczywiście nie jest do końca tak ,
      jak twierdzi, Szatnia jest dla dzieci, ale co by Pan powiedział jak starsi
      uczniowie by je dewastowali albo młodsze dzieci próbowali w nich zamknąć? I to
      też wina szkoły, kiedy uczniowie nie potrafią uszanować tego co mają a prośby
      nie skutkują? Jak się okazuje nie da sie motywować tylko marchewką, trzeba
      czasem użyć kija, a w tym przypadku zasad zachowania i użytkowania. Ja sądzę, że
      nigdy nie jest tak, by wszystkim dogodzić, tym bardziej, jeśli nie chce
      dostrzegać się pozytywów, a takie w tej szkole naprawdę są.
      Pozdrawiam, życząc więcej optymizmu
    • Gość: Uczennica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.05.10, 18:27

      Szanowna Pani!!!!!!!!
      Ta szkoła jest wspaniała!!!! Nie wiem dlaczego ma Pani jakieś
      wątpliwości do tej szkoły.Z nią wiążą się wspaniałe
      historie!!!!!!!!!!!!! Nie wiem czy Pani wiedziała, ale szkoła "Z
      KLASĄ" jest odnowiona!I proszę, żeby Pani nie pisała więcej żle o
      tej szkole!!!!!!!!!!!
      PANI DEREKTOR JEST CUDOWNA!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: mama trójki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.10.10, 08:56
        Witam, mam troje dzieci w tej szkole i gdybym miała ich więcej też wybrałabym dla nich 12 - tkę. Szkołą jest kameralna, pięknie położona. Nie boję się nauczycieli. Można z nimi rozmawiać. Moje dzieci nie są "aniołkami", ale nikt z grona nie atakował mnie ani dzieci. Były i są konstruktywne rozmowy, próby znalezienia rozwiązania. Macie Państwo w okolicy dużo szkół, nie plujcie na dwunastkę, zmieńcie szkołę. Nikt Was nie zmuszał do zapisania dziecka do tej szkoły.
        • Gość: UCZENNICA IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 13.02.11, 14:54
          Witam,
          co prawda dorosła nie jestem ( chodzę osobiście do 6 klasy w tej podstawówce ) ale wypowiedzieć się muszę. Jedna z Pań napisała, że nowe boisko i szkoła po remoncie to nie wszystko, że liczy się również atmosfera. Chciałabym zaznaczyć, że w rzadko której szkole, dzieci są tak zżyte, nauczyciele tak życzliwi i wyrozumiali dla uczniów, zwłaszcza obecna Pani Dyrektor. Właśnie, Pani Dyrektor. W klasach 1-3 była moim wychowawcą. Nie było dnia, żeby na jej ustach nie gościł życzliwy uśmiech. Również jako dyrektor sprawdza się świetnie; dba o to, żeby uczniowie z mojej klasy nie zmarnowali swoich talentów i poszli do odpowiedniego gimnazjum, pociesza dzieci, stara się rozwiązać ich, nawet drobne problemy.
          Dalej nawiązując do życia szkoły... W dwunastce nie da się nudzić!!!!!!!! Jest wiele, wiele kółek ( muzyczne, plastyczne, dziennikarskie, przyrodnicze, matematyczne, historyczne, polonistyczne, informatyczne itd. ) ponadto co miesiąc coś się dzieje; dyskoteka, impreza typu.: Dzień Wiosny, Choinka na Jazdowie...
          Oczywiście, również ktoś rozpoczął temat "TRADYCJA"- starsi opiekują się młodszymi. I to jest PRAWDA!!! Na każdej przerwie podlatuje do mnie chmara dzieciaków, pragnących opowiedzieć mi co się dzieje na lekcjach, co robili wczoraj, poprzytulać się (...)

          Kończąc ten rok szkolny, kończę również edukację w tej szkole i jest mi SZALENIE z tego powodu przykro, gdyż ( nie wstydzę się tego słowa, nie rzucam go również na wiatr ) KOCHAM tę szkołę!

          Również nie jest to tak, że " oo, dyskoteki, imprezy, to czego te dzieci się uczą!". UCZĄ SIĘ. Wszystkie dzieci bardzo się starają i wychodzi im to ; na półrocze i na koniec szkolny bardzo duża grupa osób ma stypendium ( styp. od średniej 5.0 i zachowania wzorowego ) oraz czerwony pasek ( cz. pas. od średniej 4.8 ).

          Dlatego, na przyszły raz, proszę nie pytać się o szkołę, osób, które NIC o niej nie wiedzą, bo usłyszały lewym uchem, czy też przeczytały w brukowcach, bo to nie poważne. Lepiej udać się w wolnym czasie do szkoły i zapytać DZIECI ( to chyba najlepsze jury ) jak jest w szkole. Nie nauczycieli, dzieci. Wiadomo, że nauczyciele będą reklamować swoją szkołę, a dzieci szczerze o placówce się wypowiedzą.
          Dziękuję, mam nadzieję, że oświeciłam wielu użytkowników,
          Uczennica SP 12
          • 13.02.11, 20:33
            Droga Uczennico, jeżeli jesteś uczennicą tej szkoły , to prosze podaj swoje prawdziwe imię i nazwisko, bo Twoja "opowieść" jest bliższa wypowiedzi dorosłej osoby być może pracownika placówki, niż wrażeń i sądów wydawanych przez dziecko.
            Każdy ma prawo do własnej, subiektywnej oceny szkoły.Moja jest BARDZO NEGATYWNA.I na szczęście okazała się obiektywną , bo podzieliło ją wiele innych osób, wypowiadających się na tym forum.Opinie wydałam w oparciu o własne doświadczenia odniesione w kontaktach z kadra kierowniczą i nauczycielami klas I-III.Nie są to niestety dobre wspomnienia i wrażenia.Nie znam także rodziców, ktorych dzieci uczęszczają do tej szkoły, którzy byliby zadowoleni.Przeciwnie słyszałam i nadal słyszę tylko negatywne opinie.Dlaczego ich dzieci uczęszczają do tej szkoły.Siłą inercji.Bo czasem trudno jest zmienić organizację całego życia, która to reorganizacja łączy się ze zmianą szkoły.Także z tej przyczyny, że dzieci mają w szkole przyjaciół, rówieśników.Ale fakt, że dzieci są nadal uczniami tej szkoły nie oznacza, że rodzice i uczniowie oceniają ją pozytywnie.Jeżeli faktycznie jesteś uczennicą tej szkoły, to cieszę się, że nie masz żadnych przykrych wspomnień i doświadczeń związanych z SP nr 12 , które być może mogłyby zaważyć na całym Twoim życiu i przyszłości, tylko z tego względu, że spotkałaś na swojej drodze nieodpowiednich ludzi.Pomyśl jak czuł się chłopiec mający 7 lat, bezpodstawnie oskarżony o kradzież , poddawany przesłuchaniu przez straż miejskią, jak czują się dzieci, ktore nie moga korzystać z telefonów komórkowych po lekcjach i w celu kontaktu z rodzicam sa zmuszone do upokarzającego zamykania się w ubikacjach.Nie wiem, byc może w Twojej ocenie droga Uczennico, to drobiazgi, ale nie w mojej i wielu innych osób.Dlatego SP nr 12 to nie jest w mojej ocenie szkoła godna polecenia, przeciwnie.Uważam ,że dzieci pozbawione odrobiny szczęścia, ktore trafią do nieodpowiednich nauczycieli mogą przeżyć traumę , która zmusi całą rodzinę do walki o odzyskanie przez dziecko poczucia własnej wartości, godności i radości życia, a to walka rozłożona na wiele lat i bardzo kosztowna.Na marginesie powyższego pragnę tylko zauważyć, że nigdy nie widziałam, aby jakiekolwiek dziecko przytulało sie do nauczyciela, ale wielokrotnie bylam świadkiem krzyków i "dyscyplinowania" nie mieszczącego się w granicach środków przeze mnie uznawanych za dopuszczalne. A średnia ocen , to często wynik pracy rodziców , a nie nauczyciele, bowiem dzieci w SP nr 12 często już w klasach I-III są zmuszone korzystać z korepetycji, zastanawiające tylko, czy z powodu swoich ułomności, czy być może niedoskonałości osób dorosłych.Pozdrawiam i jeżeli jesteś dzieckiem , życzę wszystkiego najlepszego i zdania egzaminu do dobrego gimnazjum.
            • Gość: K.Wieczorek IP: *.adsl.inetia.pl 22.04.12, 15:08
              W pierwszej części swojej wypowiedzi chciałbym się odnieść do Pani niedowierzania, iż nie jest to uczennica tej szkoły. Tak jest to absolwent tej szkoły, a wiem bo chodziłem z nią do klasy.
              Gdyby Pani dziecko uczestniczyło biegle w zajęciach to też (życzliwie, wyrozumiale,obiektywnie) mogło by odpowiedzieć na taki komentarz. Powiada Pani, iż rodzice nie wypisują dzieci ze szkoły ponieważ nie chcą robić im krzywdy pozbawiając przyjaciół z tej szkoły. Ja sądzę, że jeżeli rodzic ma takie nastawienie do szkoły to sam robi im krzywdę. Czy gdy dziecko mówiło Pani, że jest zebranie w szkolę szła Pani na nie z uśmiechem na twarzy i z chęcią współpracy czy przeciwnie? To ja Pani odpowiem. Rodzic który idzie do szkoły tylko po to aby podpisać się pod listą, a przychodząc ze szkoły mówi na forum osób które mieszkają z Dzieckiem jaka ta szkoła jest okropna, nudna, bezsensowa i brzydka niech się nie dziwi, że dziecko ma to po nim. (Jaka mama taki syn lub córka)
              Powiedział Pani, iż dziecko ukradło koleżance 5 złotych i została wezwana straż miejska. Mam pytanie skąd dziecko ma takie pomysły, czy nie Pani powinna go nauczyć tego, że kradzież jest zła? Telefony, a tu akurat dziwie się Pani bo kontakt dziecko-rodzic był zawsze. Jeżeli dziecko miało telefon i zadzwonił on na lekcji, to był on zabierany. Wyobraża sobie Pani nauczyciela dzwoniącego na lekcjach do rodziny, znajomych? Bo ja takiego widoku nie widziałem. Pani mówi, że kontakt dziecko-rodzic musi być. Czy gdy dziecko spytało by się nauczyciela czy może zadzwonić do mamy, czy nauczyciel odmówił by mu? Zapoznając się z Pani wypowiedzią, że dziecko ukradło 5 zł, chowa się po kabinie w łazience to ja powiem tak, że Pani będzie miała z tym dzieckiem problemy we wszystkich szkołach.
              • 26.04.12, 09:25
                Szanowny Panie,

                w ustosunkowaniu do Pańskiego maila, uprzejmie wyjaśniam, iż błędnie zrozumiał Pan moje wypowiedzi.Opisywane przeze mnie sytuacje dotyczące metod stosowanych przez kadrę pedagogiczną sp nr 12 w sytuacjach trudnych i odbiegających od normy(np. posądzenie o kradzież 5,00 zł. czy też niemożność skontaktowania się z rodzicem w czasie wolnym od zajęć szkolnych) nie dotyczyła personalnie mojego dziecka.Niezależnie od powyższego przypominam, że posądzenie o kradzież innego niż moje dziecko, ozancza, że to dziecko skrzywdzono oskarżeniami, które nie znalazły potwierdzenia w okolicznościach faktycznych sprawy ustalonych w toku postępowania wyjaśniającego.Nie wiem tez jakie są losy tego dziecka i czy radzi sobie w sp nr 12. Moje dziecko odeszło ze szkoły sp nr 12, odetchnęło , w innej szkole nabrało wiatru w żagle, uwierzyło dzięki zaangażowaniu, życzliwości, otwartości i mądrości nauczycieli innej szkoły w śródmieściu, w swoje siły, talenty i umiejętności.Moje dziecko jest uczniem wzorowym, nie sprawia żadnych kłopotów wychowawczych, wygrywa konkursy przedmiotowe , ma mnóstwo pasji, zainteresowań, przyjaciół i cieszy się życiem, ale każdego dnia dochodze do konstatacji, że najgorszą decyzją w moim zyciu było zapisanie dziecka do sp nr 12, a najlepszą - szybkie wypisanie i przepisanie do innej szkoły.
                Pozdrawiam serdecznie i z całego serca życzę tak udanych, mądrych, wrażliwych i dobrach dzieci jak moje.
                • Gość: K.Wieczorek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.12, 13:33
                  Szanowna Pani!

                  W Pani ostatniej odpowiedzi napisała Pani, iż Pai syn miał złe stopnie w Sp nr 12, lecz gdy automatycznie przeniósł się do innej uzyskał lepsze?
                  Bardzo serdecznie gratuluje Pani i Pani dziecku jednakże przypominam, że wspólnota szkolna nie składa się tylko z uczniów i nauczycieli. Aby uczeń osiągał dobre oceny bardzo ważną rzeczą są rodzice, jeżeli uczeń zauważa, iż rodzice nie chcą współpracować ze szkołą to automatycznie czują się w szkole gorzej.
                  Pozdrawiam serdecznie, życzę dalszych sukcesów w nauce syna
                  (człowiek uczy się całe życie)
                  Kacper Wieczorek (Absolwent 2010/2011)
          • Gość: Kontrola kuratoryj IP: *.play-internet.pl 04.06.11, 20:24
            Szanowni państwo już od roku kontroluje szkolę podstawową nr 12 im. powstańców śląskich w Warszawie. Co mnie bardzo dziwi lecz nie zostałem jeszcze zauważony (co by było gdyby państwa dzieci mogły by zostać porwane)Kontrolując szkole zauważyłem, że dzieci boją się Vice-Dyrektora szkoły a głównego z rozmowy z uczniami często niema. Pielęgniarka szkolna przychodzi tylko 3 razy w tygodniu( szkoła w swojej ofercie pisze, że zapewnia ocenę medyczną) Szanowni państwo uczennica klasy VI b napisała że w szkole jest od groma zabaw i jest super niestety tak nie jest przykładowy dzień ucznia wygląda tak 8.00-13.30 lekcje a potem uczniowie idą do domu bo na boisku latają dzieci ze świetlicy.Ponieważ w klasie VI b jest uczeń który współpracuje z kuratorium wiemy o wielu rzeczach które się tam dzieją.W czasie choinki na. Szanowni państwo szkoła nie jest dobrze dofinansowana więc nie doradzam> Nauczyciel muzyki ma wieżę stereo która ma 15 lat. Stare głośniki i dwa mikrofony. I to jest komplet na zakończenie roku szkolnego ???. Szanowni państwo tej szkoły nie radze .
            • Gość: tata ucznia IP: *.aster.pl 16.06.11, 23:42
              Coś mi się widzi, że z Ciebie "kurator" jak z ... bębenek. Kontrolujesz co najwyżej bilety w teatrze lub tramwaju. Zejdź człowieku na Ziemię. "Tajnos agentos" i co? Jak masz zastrzeżenia do SP12 to wal do Jolanty Lipszyc z UM w Biurze Edukacji, a nie piszesz "smutki", jaki z Ciebie to "007". Masz wtyki i dane, a czekasz na co? A może szkółka na Hożej lub Skorupki , albo Wilczej … lub ambasada RFN (bo teren sąsiaduje, a ambasada Francji ma więcej m2) poprosiła o "czarny" PR dla SP12?
    • Gość: mama dziecka z 4 IP: *.amplico.pl 11.03.11, 11:26
      witam, dawniej za panowania p M.Kobzy to była szkoła dla dzieci, nauczyciele tez lubili tam pracować, teraz... koszmar. Nowa p Dyrektor stworzyła tak niemiłe warunki, które odczuwają wszyscy. Panuje tam dyrekcja ze wsparciem woźnych. dla dzieci nie ma żadnej oferty rozwojowej, nie dba się o ich potrzeby - np. nikt nie uczy ich jak radzić sobie w momencie przejścia z klasy 3 do 4. to ogromna zmiana dla tak młodego organizmu, a dzieci 10 letnie traktowane są na równi z 6 klasami - z grupy zgranej przez 3 lata stają się anonimowymi uczniami i muszą sobie sami z tym poradzić.
      Szafki, na które szkoła dostała kupę pieniędzy są - dla ozdoby. Dzieci dźwigają ciężkie plecaki przez cały dzień, a jak mają wf na 1 lekcji - bujają się z workiem cały dzień, często do 14. W szkole są woźne, od x lat te same, w fartuchach i z manierami jak w PRLi to niejedna więc jest wystarczająco dużo personelu aby dzieciom pomóc, ale pomaga się pani dyrektor i woźnej aby miała cisze! Nic dziwnego, że rodzice nie chcą inwestować w składki na radę szkoły - po co , jak ich dzieci nie czuja się tam dobrze ...

      Pani dyrektor - może pani się zastanowi po licznej lekturze na forach i zmieni trochę swoje podejście - karierę managera można robić wszędzie ...
      • Gość: mama z dwunastki IP: *.171.191.74.static.crowley.pl 06.04.11, 13:00
        Witam,
        Całkowicie zgadzam się z poprzednim postem. Z przykrością zauważam zmiany na gorsze zachodzące w tej szkole z semestru na semestr. Pani dyrektor swoje ambicje realizuje kosztem dzieci, które są zastraszane coraz to nowymi zarządzeniami. Rzeczywiście, przejście do czwartej klasy jest traumatyczne, ponieważ nauczyciele wyznają zasadę "co cię nie zabije, to cię wzmocni", co w niektórych przypadkach kończy się niepotrzebną traumą. Ja również nie widziałam dziecka, które reagowałoby spontanicznie na nauczyciela w tej szkole.
        Opowieść "uczennicy" jest mocno podejrzana - poczynając od stylu pisania, a kończąc na samej treści rodem z powieści fantasy. Ta baśniowa opowieść nie ma nic wspólnego z rzeczywistością, wygląda na marną próbę poprawienia wizerunku szkoły - a o PR pani dyrektor z pewnością dbać potrafi.
        Szkoda - bo szkoła ma potencjał, zarówno we wspaniałych dzieciach, ich rodziciach, jak i w niektórych nauczycielach. Wielu rodziców jest gotowych do współpracy, ale powoli opadają nam skrzydełka - niestety, zarówno my, jak i nasze dzieci, jesteśmy stawiani na ostatnim miejscu. Piękne słowa dyrektor na różnych uroczystościach są tylko słowami, których coraz trudniej mi słuchać.
        Cały czas mam jednak nadzieję, że nasze rozmowy, pisma, pomysły, nie są waleniem głową w mur i wreszcie staniemy się rzeczywiście partnerami, a nie intruzami, a dzieciom oszczędzi się upokorzeń, krzyku i stresu.
        Decyzja o przeniesieniu dzieci do innej szkoły jest przez nas stale odsuwana. Nie chciałabym jej podejmować, bo wiąże się z kolejnym stresem. Tymczasem więc - liczę na opamiętanie pani dyrektor, która w pędzie do kariery zagubiła nieco rzeczywisty cel swojej pracy.
        Niestety, "otwarte serca i umysły" to nośne hasło, za którym na razie niewiele stoi... To przykre:-(
        • Gość: UCZENNICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.11, 20:00
          Witam,
          bajek nie piszę, poza tym co Pani ma do mojego stylu pisania? Co jest takie podejrzane?

          Aha, no i nauczycielem bądź pracownikiem szkoły nie jestem i w przyszłości nie mam zamiaru nim zostać.

          Pozdrawiam,
          Uczennica SP 12
    • Gość: julian 1972 IP: 178.73.36.* 15.04.11, 19:37
      Chodzi tam moje dziecko i kończywłaaaaaśssssnie 6 -klasę , jestem bardzo zadowolony bo nowa pani drektor odmieniła szkołę w 1rok - polecam julian 1972
      • Gość: odradzam IP: *.home.aster.pl 05.06.11, 09:10
        Chodzi tam dwoje moich dzieci. Spostrzeżenia kontrolera są jak najbardziej trafne. Pani Vice dyrektor ma wyraźne problemy z agresją, nic dziwnego, że dzieci się jej boją. W szkole jest dosć duży poziom agresji, również między dziećmi, które chyba w ten sposób odreagowują nauczycielskie szykany. Na pierwszy rzut oka szkoła robi dobre wrażenie - ale to tylko wrażenie, niestety.
    • Gość: tata ucznia IP: 212.160.172.* 16.06.11, 15:29
      Nie za bardzo rozumiem zgłaszane uwagi do SP12. Szkoła jak szkoła. Co więcej mam pewne porównanie placówek w śródmieściu oraz znam opinie znajomych rodziców uczniów SP12. Słyszałem, że np. "plusem" innych placówek ze śródmieścia jest niższy poziom edukacji, czyli wnioskuję, że ci rodzice zakładają, że ich dzieci jakoś prześlizgną się przez podstawówkę (A co będzie z gimnazjum? Na szczęście po 18 nie muszą już kontynuować nauki ich pociechy), że np. „minusem SP12” jest obowiązkowy język francuski (A jaki ma być język? Angielski, niemiecki, włoski, węgierski, koreański, suahili – nie dajmy się zwariować), kolejny „minus SP12” parkowanie – podjeżdżam samochodem codziennie i nie miałem nigdy problemu – jest zatoczka drogi między ambasadą RFN i SP12, jest zatoczka Parkingowa, chyba, że ktoś chce parkować na stałe, ale to inna bajka. Tylko moje pytanie jest dlaczego skoro, tak narzekacie na szkołę, skąd tyle tam dzieci nie z rejonu? Co Was (narzekających) tak ciągnie do tej szkoły? Niech Wasze dzieci idą do rejonowych placówek w swoich dzielnicach i ... miastach. A jednak ciągnie Was do SP12. Dziwne. A może imponuje wam bliskość poczty, przystanku autobusowego, stadionu Legii ... parku ujazdowskiego, sejmu, łazienek, ambasad? Ogólnie czepianie i narzekanie jest typowo polskim nawykiem. W SP12 jednak nie słyszałem o nauczycielu stukającym kluczami, aby była w klasie cisza, mówienia do dziecka, że „urodziło się nie wiadomo co i marudzi”, że „może się bardziej postarać” (jako „zachęta” na zajęciach pozalekcyjnych) oraz nie słyszałem, żeby nauczycielka miała wadę wymowy, czy niechlujną gwarę – niepotrzebne skreślić, nie słyszałem o braku reakcji nauczyciela na zgłaszanie zjawiska szykanowania dziecka przez jednego z rówieśników, aby dziecko powiedziało idąc do szkoły, że "dzisiaj mniej się już boi". Wg mnie SP12 jest bardzo dobrą szkołą i wybrałem ją świadomie jako najlepszą dla mojego dziecka.
      • Gość: mama uczennicy z V IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.11, 17:46
        Byłam wczoraj z moim dzieckiem na zakończeniu roku szkolnego. Na uroczystości byli uczniowie klas: I, V i VI. Było wzruszająco. Z zachwytem patrzyłam na pożegnanie klas VI, jak byli wzruszeni, jak przeżywali ukończenie SP 12. Gdyby tym dzieciakom było źle w szkole z radością opuszczaliby jej mury. A było dokładnie odwrotnie.
        Również w tym roku został wręczony rower uczniowi, który uzyskał najwyższą średnia na sprawdzianie klas szóstych.
        Czy to źle świadczy o szkole?
        Jestem pewna, że moja córka w przyszłym roku, również będzie bardzo smutna, że opuszcza DWUNASTKĘ. Szkołę - polecam
        • Gość: rodzic IP: *.acn.waw.pl 25.06.11, 15:55
          Rzeczywiście, zakończenie roku było wyjątkowo udane, zgadzam się z przedmówczynią. Również mam dziecko w V klasie i jak wspomniałem, że za rok ona też opuści mury 12-tki, zrobiła się smutna.

          Na początku 4 klasy zastanawiałem się, jak to będzie, duża klasa i pretensje rodziców, ale teraz widzę integrację klasy, życzliwość nauczycieli, a przede wszystkim uśmiech na twarzy dziecka i jestem spokojny.

          Szczerze polecam 12-tkę.
    • Gość: Gość IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.09.11, 08:55
      ale bzdury!
      • Gość: gość kam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.09.11, 23:49
        Ja szkołę szczerze polecam. Moja córka skończyła w tym roku "dwunastkę" i bez problemu dostała się do jednego z lepszych gimnazjów w Warszawie. Szkołę szczerze lubiła i cały czas jest z nią mocno związana. Od września do zerówki chodzi tam moje drugie dziecko i od pierwszego dnia szkoły jest zachwycone. Wysoki poziom nauczania, duża liczba zajęć dodatkowych do wyboru, życzliwi nauczyciele to największe atuty tej szkoły. Pozdrawiam, K.
        • Gość: UCZENNICA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.11, 20:50
          no własnie, polecamy razem ;]
    • Gość: K.Wieczorek absolw IP: *.adsl.inetia.pl 27.02.12, 00:42
      Droga pani Aniu733 Z skąd Pani wzięła ten swój głupi tekst. Czy pomyliły pani się szkoły. Po pierwsze tradycją szkoły jest to, iż dzieci 7 letnie do szkoły przychodzą na 11:35 lub 12:30
      Po drugie BOISKO jest w idealnym stanie, Mówiła pani o wf na korytarzu. Wszystkie wf odbywają się w sali gimnastycznej lub boisku. A jeżeli sala jest zajęta to na korytarzu, lecz w tedy gdy niema lekcji na parterze tego szkoła nie ukrywa. A ostatnie szkoła od środka jest kolorowa świetlice są 2 oraz zostają udostępniane sale lekcyjne aby uczniowie siedzący dłóżej w szkole mogli odrobić lekcje. A tak naprawdę to obrażająca i proszona o łaskę do nieba jest Pani ...
      • Gość: Była uczennica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.12, 20:17
        Witam, wszystkich , jestem byłą uczennicą i zgadzam się w 1000% z pierwszą opinią na tym forum.
        Mam 18 lat, i niestety przez długi czas nie byłam w stanie otwarcie mówić , jak bardzo źle czułam się w tej szkole, jednak, moment, w którym moja młodsza siostra miała iść do podstawówki, sprawił, że musiałam ze wszystkich sił zniszczyć pomysł posłania następnej osoby w mojej rodziny w to miejsce.
        Szkoła we wszelkich statystykach wygląda wspaniale, jedna z pierwszych pod względem egzaminów itd itd. Ale powiedzmy sobie, szczerze, te egzaminy nie są trudne i w rzeczywistości nie potrzeba wiele wysiłków, żeby zdać je na 100%.
        Do tej podstawówki, chodziłam, jeszcze za czasów poprzedniego dyrektora, więc nie wiem, jak jest teraz, ale sądzę, że ogólne zasady i nauczyciele niewiele się zmienili.
        To co pamiętam najmocniej, to stres, krzyczące panie woźne, których się panicznie baliśmy i panie vice-dyrektor, która uczyła mnie wf-u.
        Czułam się tam po prostu źle. Pamiętam ,kiedy w młodszych klasach zostawałam w świetlicy i w związku z moją poważną alergią, rodzice prosiły panie o to, żebym nie wychodziła na boisko w okresach, kiedy jest nadmierna ilość groźnych dla mnie alergenów. Panie siedząc ze mną w salce, wyśmiewały się ze mnie, że zaraz przyjdzie po mnie mama i zapakuję mnie do słoika, bo jeszcze zaduszę się w drodze, proszę sobie pomyśleć, jak się czuję dziecko, które coś takiego słyszy dzien w dzień. To mówi samo za siebie.
        Wf rzeczywiście często był na korytarzu, w ogóle, był z nim nie raz problem, pamiętam, kiedy jeden z wf-istów poszedł z uczniami na Agrykole, zaprowadził je na stadion, kazał biegać i zniknął, pojawił się dopiero pod koniec lekcji.
        Ogólny poziom nauczania jest gorzej niż zły, do tej pory borykam się z problemami z matematyką, a j.francuskiego, który był w moich czasach głównym językiem (nie było angielskiego, nie wiem jak jest teraz) , nauczyłam się dopiero w gimnazjum. Jak to możliwe, że po 5 latach nauki, ledwo co umiałam się przedstawić i powiedzieć ile mam lat?!?. ( A nie byłam złą uczennicą, rok w rok miałam świadectwo z paskiem itp).
        Wychowawcy, zdarzało się pić (wprawdzie piwo, ale i tak i tak...) na wycieczkach, a opieka podczas wyjazdów była nijaka, potrafiłyśmy z koleżankami o 12 w nocy wyjść z domu w którym spałyśmy i chodzić po jego okolicy!!! ( wiem, że to tylko nasza głupota, ale zadaniem opiekuna, jest nas upilnować, bo dzieci nie myślą racjonalnie o czyhających na nie zagrożeniach).
        Ewentualne problemy w klasie były ignorowane przez wychowawce, szkoła w ogóle nie spełniała swojego zagania wychowawczego, nie było mowy o jakimkolwiek wsparciu czy pomocy. przyszedł-wyszedł.
        Pozytywnie wspominam tylko czterech nauczycieli, z których o trzech wiem, że już nie uczą i w życiu nie zamierzam tam wracać w jakimkolwiek celu, omijam obszar tego budynku szerokim kołem, żeby nie wspominać.

        Cieszę się, że to już jest za mną i po moim "szkolnym" doświadczeniu widzę, że są szkoły, które otaczają uczniów opieką i na prawdę potrafią zarazić pasją do nauki, ale definitywnie nie jest to dwunastka, więc jeśli kiedykolwiek zastanawialiście, się, czy posłać tam dziecko to odepchnijcie ta myśl, bo zmarnujecie mu 6 lat życia, taka prawda...

        Wybaczcie, może wyszło trochę patetycznie w niektórych momentach , ale prawdziwie.
        • Gość: rodzic ucznia IP: 194.242.62.* 04.06.13, 15:05
          Jako rodzic dziecka, które ukończyło tę szkołę całkowicie potwierdzam powyższą opinię. W ostatnich latach doszła tutaj jeszcze przemoc psychiczna ze strony nauczycieli (pani od w-f, która wyzywa dzieci od debili i mimo protestów rodziców, nie zmienia postawy), oraz między dziećmi. Wszystko jest przykrywane, zatajane, byle tylko dobry obraz szkoły nie ucierpiał. Generalnie, zarówno nauczyciele, jak i dzieci, wyznają zasadę "co cię nie zabije, to cię wzmocni". TA SZKOŁA TO PROMOCJA PRZEMOCY. Niestety poziom nauczania jest również beznadziejny - dzieci mają dobre oceny dzięki korepetycjom, za które płacą rodzice, albo za lojalność wobec szkolnej "wierchuszki", byle tylko kariera pani dyrektor nie ucierpiała. Odnoszę, wrażenie, że w tej szkole wręcz promuje się postawy agresywne. TA SZKOŁA TO WYCHOWAWCZA PORAŻKA.
          • Gość: Mama uczennicy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.06.13, 21:01
            Dziwię się skąd taka opinia. Przychodzę do 12, od trzech lat- dwa razy dziennie. Dzieci zawsze zaopiekowanie, usmiechnięte nie mające ochoty iść do domu po skończonych lekcjach. Najlepszym przykladem jest moje córka, mówiąc "przyjdź póżniej". Nie zaobserwowałam braku reakcji na przjawy agresji. Wprost przeciwnie. Zdażyło mi sie widzieć reakcję Pani Dyrektor na niewłaściwe zachowania uczniów. I nie miało to nic wspólnego z zamiataniem pod dywan. Podziwiałam Ją za zaangażowanie i dużą umiejętność rozwiązywania konfliktów. Przecież od tych spraw jest pedagog szkolny.
            Nie wiem czy Pan wie, że szkoła zdobyła certfikat i tytuł Szkoły bez przmocy.
            Polecam szkołę
          • Gość: Anna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.09.13, 20:45
            Zapisałam swoje do tej szkoły- do 12 i jestem zachwycona. Przeniosłam go w tym roku szkolnym z innej szkoły, którą można nazwać porażką. Jeśli chce Pan zobaczyć PORAŻKĘ to zapraszam w trochę inny rejon Śródmieścia :). Nauczyciele sa jak wszędzie :jedni bardzo zaangażowani inni mniej. Nie zauważyłam braku zainteresowania dziećmi lub przejawów agresji o których Pan pisze. Wprost przeciwnie. Zajęto się moim dzieckiem w sposób bardzo serdeczny i życzliwy.
            Pani dyrektor jest sympatyczną ale zdecydowana osobą. Kompetentną. Jest to jednoznaczne, że stawia wymagania. Jeśli ktoś próbuje przeforsować swoje indywidualne interesy to na pewno mu się nie uda. Trzymam kciuki za wszystkich pracowników szkoły a Pani dyrektor życzę udanego nowego roku szkolnego i więcej wyrozumiałości ze strony rodziców.
            • Gość: Kropka IP: *.kredytbank.com.pl 19.12.13, 13:07
              Witam. Dla mnie szkoła super. Poziom wysoki ale moim zdaniem to dobrze. Poza tym kameralnie, małe klasy.
    • 07.03.12, 21:39
      SZANOWNI PAŃSTWO
      DRODZY RODZICE!
      JEŻELI SZUKACIE DLA SWOICH DZIECI OPTYMALNEJ, NAJLEPSZEJ SZKOŁY W WARSZAWIE LUB OKOLICACH POWINNISCIE ZAPOZNAĆ SIĘ Z OFERTĄ DYDAKTYCZNĄ AKADEMII MONTESSORI W KONSTANCINIE. PRACOWAŁEM TAM 5 MIESIĘCY ( ZWOLNIENIE Z POWODU ANGINY) I WIEM, ŻE TAMTEJSI NAUCZYCIELE OPRÓCZ OGROMNEJ ENERGII, PASJI I WIEDZY KIERUJĄ SIĘ W PRACY PRZYKAZANIAMI MARII MONTESSORI, CZYLI:
      1. NIGDY NIE DOTYKAJĄ DZIECKA, JEŻELI NIE SĄ PRZEZ NIE ZAPROSZENI
      2. NIGDY NIE MÓWIĄ ŹLE O DZIECKU W JEGO OBECNOŚCI I KIEDY JEST NIEOBECNE
      3. SKUPIAJĄ SIĘ NA TYM CO DOBRE W DZIECKU
      4. STARANNIE I NIEPRZERWANIE DBAJĄ O JEGO OTOCZENIE
      5. POKAZUĄ DZIECKU, GDZIE KAŻDA RZECZ MA SWOJE MIEJSCE. POKAZUJĄ JASNO I DOKŁADNIE SPOSÓB UŻYCIA PRZEBOGATYCH MATERIAŁÓW POLONISTYCZNYCH, PRZYRODNICZYCH, PLASTYCZNYCH, MATEMATYCZNYCH I MUZYCZNYCH. ŁAGODNIE I STANOWCZO POWSTRZYMUJĄ PRÓBY ICH UŻYCIA NIEZGODNIE Z PRZEZNACZENIEM
      6. SĄ ZAWSZE GOTOWI ZAREAGOWAĆ NA WEZWANIE DZIECKA, KTÓRE POTRZEBUJE ICH POMOCY
      7. AKTYWNIE POMAGAJĄ DZIECKU NAWIĄZAĆ KONTAKT Z PRZYGOTOWANYM OTOCZENIEM, PRZECHODZĄ DO POZORNIE BIERNEJ ROLI, GDY KONTAKT TEN JEST JUŻ NAWIĄZANY,
      8. CIĄGLE OBSERWUJĄ DZIECI, ABY ZAUWAŻYĆ KTÓRE POTRZEBUJE POMOCY
      9. SŁUCHAJĄ DZIECKA I CIERPLIWIE ODPOWIADAJĄ NA JEGO PYTANIA
      10. SZANUJĄ PRACUJACE DZIECKO, NIE PRZERYWAJĄ MU I NIE ZADAWAJĄ PYTAŃ
      11. SZANUJĄ DZIECKO, KTÓRE POPEŁNIA BŁĘDY, NIE POPRAWIAJĄC ICH NATYCHMIAST. JAK TYLKO JEST NA TO GOTOWE, POZWALAJĄ MU ODKRYĆ BŁĄD I SAMODZIELNIE GO POPRAWIĆ.
      12. SZANUJĄ DZIECKO, KTÓRE: ODPOCZYWA, PRZYGLĄDA SIĘ PRACY INNYCH, ROZMYŚLA O ZAGADKACH WSZEŚWIATA, ZASTANAWIA SIĘ NAD SENSEM ŻYCIA. NIE PRZESZKADZAJĄ MU I NIE ZMUSZAJĄ DO INNYCH FORM AKTYWNOŚCI
      13. NIEZMORDOWANIE POWTARZAJĄ PREZENTACJE DZIECIOM, KTÓRE WCZEŚNIEJ ODMÓWIŁY ICH PRZYJECIA, TYM, KTÓRE JESZCZE SIĘ NIE NAUCZYŁY I TYM, KTÓRE JESZCZE NIE POKONAŁY WŁASNYCH NIEDOSKONAŁOŚCI.
      14. SPRAWIAJĄ ABY ICH OBECNOŚĆ ODCZUŁO DZIECKO POSZUKUJĄCE, POZOSTAJĄ NIEWIDZIALNI DLA TEGO , KTÓRE ODNALAZŁO

      ADRES SZKOŁY: KONSTANCIN JEZIORNA, UL. MIRKOWSKA 39
      TELEFON: 227564426, FAX: 227543282
      DYREKTOR: PANI MGR IZABELLA GORCZYCA (W RAZIE KONTAKTU PROSZĘ POZDROWIĆ OD ŁUKASZA)
      CZAS PRACY: 7-17 (JEŻELI DZIECI MUSZĄ ZOSTAĆ DŁUŻEJ NIKT NIE ROBI Z TEGO POWODU TRAGEDII)
      POSIŁKI: PRZEPYSZNE ŚNIADANIA, OBIADY I PODWIECZORKI
      KÓŁKA POZALEKCYJNE:KARATE, PALCE LIZAĆ, TEATR, GARNCARSTWO I WIELE INNYCH
      BASEN: W KAŻDY CZWARTEK W GÓRZE KALWARII
      JĘZYKI OBCE: ANGIELSKI NA NAJWYŻSZYM POZIOMIE
      W RAZIE PYTAŃ SŁUŻĘ TELEFONEM: 694448937

      Z WYRAZAMI SZACUNKU
      ŁUKASZ DYAKOWSKI

    • Gość: uczennica IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.04.12, 15:36
      Jestem uczennicą Szkoły Podstawowej nr12 w Warszawie .
      Szkoła ma świetnych nauczycieli , przepyszne obiady itd. Nauczyciele uczą z pasją ,opowiadają
      tak ,że dzieci chętnie słuchają .Pani dyrektor to nie jest osoba ,której się wszyscy boją ,Jest chętna na wszelkiego rodzaju propozycje .Szkoła jest po remoncie .Wf mamy w sali gimnastycznej lub gdy pogoda nam sprzyja wychodzimy na boisko ,które też jest wyremontowane.
      SERDECZNIE ZAPRASZAM DO TEJ SZKOŁY !
    • 10.04.12, 23:55
      chodziłam tam w latach 99-05 i mam mieszane uczucia. Uważam, że poziom nauczania był znakomity, jeden z lepszych w Warszawie. Nauczyciele byli super, nie było jakichś większych skarg. Problem był z wychowawcami klas 1-3. Pozdrawiam panią Kobierecką, którą już ktoś wymienił, kobieta jest koszmarna, jej metody wychowawcze trudno nazwać humanitarnymi i cała moja klasa przez 3 lata udawała, że ją lubi, bo musiała, a jak tylko zwialiśmy do 4 klasy to nikt jej nawet dzień dobry nie mówił (co na standardy 10 letnich dzieci było wieeelkim nietaktem). Faktycznie było to trochę więzienie ale dramatu też nie było. Problem polegał tylko na tym, że biedniejsze dzieci z rejonu były wręcz zjadane przez te bogatsze z całej warszawy. Nie polecam tam wysyłać dziecka kiedy w domu się nie przelewa bo wróci z traumą na całe życie.

      ale ogólnie szkołę wspominam bardzo ciepło. myślę jednak, że była to głównie kwestia fantastycznych nauczycieli, który wtedy tam uczyli. Teraz to szkoda gadać myślę, może ze 2-3 się ostało z tamtego grona.
      • Gość: absolwentka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.04.12, 00:37
        12-kę skończyłam juz ponad 3 lata temu i wspominam ten czas bardzo milo :) I to nie ze względu na remont szkoły czy odnowienie boiska, ale ze względu na fajną ciekawą klasę i super nauczycieli. Niestety wiekszość z nich odeszła już ze szkoly co było jednym z glównych jej atutów. To co wspominam najmilej z tej szkoły to niekończące się afery, przygody itd- ktoś wyważył drzwi w szatni od wf, ktoś się z kimś pobił, ktoś coś wylał i tak w kółko- prawdziwa dżungla! I na tym wg mnie polega podstawówka- na szalonych pomysłach, absurdalnych zasadach, o które trzeba się wyklócać i które również co jakis czas łamać- tym rózni się od RACZEJ spokojnego i monotonnego gimnazjum. Z rozżewnieniem wspominam także woźną Panią Alę, która bardzo mnie przerażała swym bezzębnym wyglądem w klasach 1-3 i ktora zakazywaal wstępu do szatni o co wielokrotnie się z nią klóciłam. Wszystko zalezy tak naprawdę od tego na jaką klase i na jakich nauczycieli sie trafi. Moja klasa przez 4 lata nosiła miano najgorszej w szkole- co zlego to my, bo rzeczywiście ciagle coś sie dzialo, ale w sotatnim roku wszyscy byli z nas dumni i nie chcieli sie z nami rozstac. Nie mogę zarzucić szkole braku rozmowy na temat afer- każdy problem był omawiany czasami równiez kosztem jednej lekcji matematyki czy polskiego. Dla nauczycieli ważne było ni etylko przerobienie materiału, ale także w pewien sposób wychowanie nas. Bardzo serdecznie pozdrawiam Panią Piekarniak i Pana Jakubowskiego- moich ukochanych nauczycieli, n aktórych zawsze moglam liczyć i za którymi szczerze tęsknię. Nie wiem jak teraz jest w Dwunastce więc moja wypowiedz nie przyda się za bardzo. Kiedyś gdy odwiedziłam szkolę ok 8 rano zastała mnie ogromna cisza i pustka-dzieic grzecznie siedzialy na ławeczkach pod salą- coś, czego nigdy nie widzialam za 'moich czasów'. Co roku przychodzę na choinkę na jazdowie- bez niej nie wyobrazam sobie świąt! Tęsknie mocno za szkolą i wiem, ze ona też za mną teskni. Nowym i obecnym uczniom życze właśnie takich wspomnień i takich przygód, a także poczucia humoru i dystansu- czy to nie fajne być jednym z bohaterów 'Mikołajka'? :P
    • Gość: GG IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.14, 10:28
      niby do tej samej szkoły chodzą nasze dzieci, jednak moja ocena jest zupełnie inna. Szkoła nie jest duża, co na pewno jest plusem, nauczyciele bardzo indywidualnie podchodzą do uczniów. Bardzo dobre wyniki testów szóstoklasisty są miernikiem nauczania. Dzieci w tej szkole czują się dobrze. Szkoła może konkurować ze szkołami społecznymi. Polecam !
  • Powiadamiaj o nowych wpisach

Wysyłaj powiadomienia o nowych wpisach na forum na e-mail:

Aby uprościć zarządzanie powiadomieniami zaloguj się lub zarejestruj się.

lub anuluj

Zaloguj się

Nie pamiętasz hasła lub loginu ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.