Dodaj do ulubionych

Rozwod i ...co dalej?

    • triss_merigold6 Re: Rozwod i ...co dalej? 10.02.08, 21:53
      No super ale o co Ci chodzi? Ludzie, którzy się rozstają powinny
      ustalić kontakty i sposób opieki nad dziećmi w sposób najmniej
      szkodliwy dla dzieci. IMO możliwe.
      Odeszłam od męża, dziecko mieszka ze mną ale jeszcze mąż w
      wychowaniu i opiece uczestniczy regularnie. Kontaktów ograniczać nie
      zamierzałam i nie ograniczam, niemniej oczekuję informowania o
      zmianach terminów wizyt, punktualnego przyjeżdżania, dostosowywania
      się wzajemnego do planow weekendowych i niewtrącania w moje życie
      osobiste czyli np.: niekomentowania osoby mojego aktualnego
      partnera.
      • walczacyojciec Re: Rozwod i ...co dalej? 12.02.08, 03:11
        triss_merigold6 napisała:

        > No super ale o co Ci chodzi?

        Sam nie wiem o co mi chodzi. To co piszesz ma sens. Jednak to nie
        wszystko. Doszedlem do wniosku i wcale nie uwazam sie za odkrywce
        Ameryki, ze w tym calym balaganie bez balansu to daleko sie nie
        zajedzie. Masz racje w tym co piszesz. Tak powinno byc. Jednak czy
        tak bedzie zawsze nikt nie da ci gwarancji. Czesto ludzie maja
        oczekiwania, ktore nijak pokrywaja sie z rzeczywistoscia.

        Co takiego barakuje prawu rodzinnemu? (dla przykladu) Z mojego
        punktu widzenia - logiki. Doszedlem jednak dzisiaj do wniosku, ze
        jesli zaistniala by logika w tym prawie tak do konca to tez byloby
        nie dobrze. Jest anormalny stan kiedy rodzina jest rozwalona. To
        fakt. Faktem jest rowniez to, ze na zjawisku "rozwalonych rodzin"
        zeruje cala armia ludzi tzw. profesjonalistow.

        O co mi chodzi?

        Zalozylem to forum, aby cos dac od siebie. Kiedy czlowiek jest
        bezsilny, czasem wykonuje czynnosci nie bardzo racjonalne. No bo
        czym jest to forum? Czym jest to pisanie? Czym twoje odpowiedzi,
        moje odpowiedzi, innych opinie? O co w tym balaganie wszystkim
        chodzi? To bardzo dobre pytanie. O co mi chodzi. O co tobie chodzi?
        O co chodzi memu dziecku niekoniecznie teraz i tutaj? A o co chodzi
        twojemu dziecku, czy dzieciom tych klucacych sie, rozwodzacych,
        walczacych homo sapiens?

        To jest bardzo dobre pytanie. Dziekuje ci za nie.

        --
        zapraszam na forum Ojcowie walczą o dzieci

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka