Dodaj do ulubionych

A co Panowie myślicie o...

15.02.09, 21:06
tatusiach gejach.

Mam na myśli sytuację, w której facet zostawia zonę i dwójkę malutkich dzieci
(3 lata i 6 m-cy) i odchodzi do faceta. Nie chodzi mi o wnikanie o jego motywy
w tej konkretnej sytuacji bo to nie jest właściwe miejsce. Ale zastanawiam się
jakie macie zdanie o takich ojcach.

Dodam, ze wcześniej ojcem był w miarę dobrym, tzn. wtedy kiedy mieszkał w domu
z matką swojego dziecka (wtedy była jego żoną) i z synem.
Żona nie ogranicza kontaktów, odbywają się one tyko w jej domu (on mieszka z
tamtym facetem), takie uzgodniła zasady a panu byłemu mężowi to pasuje. Z
dziećmi widuje się regularnie 2,3 razy w tyg. po 2,5 godziny.

Jestem ciekawa Waszych komentarzy.

Obserwuj wątek
    • nie-naiwniak Re: A co Panowie myślicie o... 15.02.09, 22:13
      może jako pierwszy zabiorę głos.
      Nie wiem co sądzić o tym - że gej.
      w moich czasach mówiło się " pedał " - i to było określenie jasne.
      no ale to inna sprawa.
      Jeśli pomimo tak porąbanej orientacji seksualnej , chciał się ukryć / z jakichś
      tam powodów - i ożenił , to szkoda że są dzieci.
      No ale jeśli są , jeśli się nimi interesuje , łoży na ich potrzeby i z matką
      mają dobre relacje ---- to jest dobrze.
      I oby tak dalej.

        • whatelse Re: A co Panowie myślicie o... 16.02.09, 20:53
          No tak. Ma dobre relacje ale tylko dlatego, ze trafił na mnie a nie na inna
          kobietę. Ja sobie już wszystko poukładałam, nie wnikam w jego motywy, na
          szczęście ten etap mam już za sobą. Ale zastanawiam się jak ojciec pedał wpłynie
          na psychikę moich dzieci, syna szczególnie, bo córka podejrzewam od początku
          będzie go traktowała jak dochodzącego wujka. Syn pamięta go jeszcze jako tatę,
          wtedy kiedy mieszkał z nami, nie wiem.. czasami zastanawiam się czy nie lepiej
          by było, żeby zniknął...Jakie wzorce mu przekaże, kim dla niego będzie, już jest
          kojarzony z zabawkami i prezentami a nie z prawdziwym ojcem, tym co jest
          autorytetem, tym co czegoś uczy...
          • nie-naiwniak Re: A co Panowie myślicie o... 16.02.09, 21:17
            Myślę / jako Ojciec/- że akurat tym nie powinnaś się przejąć. To syn, który dorastając, będzie dowiadywać się o różnych sprawach dorosłych ludzi - sam będzie umiał ocenić swoją sytuację.
            Nie myślę też , że Ojciec będzie informować syna / do czasu / - o swojej orientacji.
            Jednak jestem zdecydowanie za tym , aby Ojciec miał ciągły kontakt z dziećmi, i oby te Wasze relacje + troska Ojca o właściwy rozwój dzieci, nadal były właściwe.
            Jeśli zabronisz kontaktów Ojcu, skrzywdzisz dzieci, a z byłego partnera - zrobisz sobie wroga.
            • dsz27 Re: A co Panowie myślicie o... 16.02.09, 22:03
              Nie mam zamiaru ograniczać ich kontaktów bo wiem ile one na razie dobrego wnoszą
              w życie mojego syna. Nawet jak zostawił mnie samą z maluchem i z drugim
              dzieckiem pod pod sercem, nie ograniczyłam tych spotkań, mimo, że całe moje
              ciało i dusza krzyczały... nie należę do osób mściwych. Obawiam się przyszłości
              ale na pewne sprawy mam jeszcze troszkę czasu. Podejrzewam tylko, że ojciec i
              tak siła rzeczy zniknie z życia moich dzieci, mieszkamy w małym mieście, a tu
              pewne sprawy szybciej wychodzą na jaw...i co wtedy będzie z moim synem?
              Tak czy inaczej
              --
              Klient skarży się na infolinii operatora komórkowego:
              - Nie docierają do mnie wiadomości!
              - To może spróbuje pan jeszcze raz przeczytać?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka