Dodaj do ulubionych

czy praca domowa to praca?

17.01.10, 19:28
Może uznacie to za chamską autopromocję, ale ja uważam, że warto łączyć swoje
siły.

Otóż razem z moją przyjaciółką prowadzę bloga o nieodpłatnej pracy domowej
kobiet www.alebalagan.blox.pl
Założyłyśmy go, bo miałyśmy serdecznie dość jedynie słusznego modelu
zarobionej po uszy, przepracowanej, oddanej wyłącznie hołubieniu rodziny
Ofiary Domowej, która skromnie przemilcza i bagatelizuje swoje trudy, w imię
świętej misji kobiet i chorego pojmowania tego co jest, a co nie jest pracą.
Chyba już kiedyś zapraszałyśmy do siebie, zapraszamy zresztą stale, a teraz
piszemy, bo jest sprawa.

Otóż, zawsze naszym założeniem było zwiększanie prestiżu i widoczności prac
domowych, więc ochoczo wystartowałyśmy w konkursie BLOG ROKU. Uznałyśmy, że
jeśli będziemy w pierwszej setce w kategorii "Profesjonalne" to będzie to
superlans dla pracy domowej.

Na wstępie dostałyśmy kopa od organizatorów, którzy wyrzucili nas z kategorii,
bo uznali, że praca domowa to nie praca i jak ktoś pisze o sprzątaniu, to
znaczy, że pisze o "swoim życiu" a nie o pracy.
Nieważne, że mnóstwo ludzi (no cóż, przeważnie babek), para się tym
pełnoetatowo i zawodowo, nieważne, że profesjonalizm łączy się nie tylko z
pojęciem zawód, ale i z pojęciem praca.
Na szczęście już sobie z organizatorami poradziłyśmy i wrócili nas gdzie trzeba.

Dostałyśmy jednak ostrogi, no bo jak tak można, i teraz prosimy wszędzie gdzie
się da o poparcie. Bo pierwszy etap konkursu to ESEMESOWE GŁOSOWANIE
INTERNAUTÓW. A my mamy realne szanse znaleźć się w finale (i zagrać na nosie
tym, co uznali, że nie piszemy o pracy).

blablabla, więc teraz krótko:

jeśli uważasz, że praca domowa to praca, wyraź tą opinię głosując na nasz blog!
kosztuje to 1,22 zł (zysk na cele dobroczynne)
eskę o treści B00271 (dwa zera, nie dwa o) wysyłacie na numer 7144
i już
poparcie wyrażone:)
z góry dzięki

Obserwuj wątek
    • mycha78km Re: czy praca domowa to praca? 18.01.10, 20:53
      Dobrze ze ktoś dba o nasze interesy.Chociaż od dwóch lat jestem kobieta
      pracująca to przez 10 lat dbałam o domowe ognisko.Popieram bo to dla nas ważne
      ze nie jesteśmy na 'marginesie' społeczeństwa.SMS wysyłam z miłą chęcią.
      • an.naja Re: czy praca domowa to praca? 19.01.10, 13:20
        dzięki, mycha
        poczułyśmy się docenione, może nawet bardziej dobrym słowem niż głosem:)

        chociaż na głosach nam zależy - bardzo chcemy przejść do finału i obecnie,
        dzięki wszystkim, którzy zainwestowali w nas 1,22 jesteśmy na 5 miejscu:)
        głosowanie kończy się pojutrze, żeby się utrzymać, musimy utrzymać poziom, czyli
        "krzywą równomiernie wzrastającą":)

          • an.naja Re: czy praca domowa to praca? 21.01.10, 23:34
            dziękuję bardzo
            Miło mi poinformować, że dzięki wszystkim osobom, które wsparły nas swoimi
            głosami weszłyśmy do pierwszej dziesiątki blogów profesjonalnych na chwalebnym
            CZWARTYM miejscu i zakwalifikowałyśmy się tym samym do finałowych konkurencji
            konkursu Blog Roku. Mamy szansę na to, żeby:
            - juror kategorii profesjonalne według swojego uznania nominował nas do wyborów
            bloga roku przez kapitułę konkursową
            - wzmiankowany juror wybrał nas na zwyciężczynie w tej kategorii
            - internauci wybrali nas na swój własny Blog Blogerów:)

            z tym ostatnim znów wiąże się głosowanie i lista rankingowa, wszystkich blogów
            jest 150
            skoro zaszłyśmy tak daleko, to znów apelujemy o Wasze głosy, znów celujemy w jak
            najwyższą pozycję w rankingu pod tym samym hasłem:)
            głosowanie odbywa się w dokładnie taki sam sposób - ta sama treść eski, ten sam
            numer
      • lisia312 Re: czy praca domowa to praca? 17.03.10, 22:20
        zależy jaką masz pracę, teraz pracuję mniej niż kiedyś w domu. Sama ustalam ile
        i kiedy chcę pracować. PRACA w domu to dla mnie była ciężka robota, dopóki nie
        wciągnęłam męża do pomocy.
        --
        Jestem kowalem swego losu ?!!!
      • eireen1 Re: czy praca domowa to praca? 20.03.10, 19:55
        Absolutnie się zgadzam.Jestem w domu od 7,5 mca.Pół rol roku jak byłam w ciąży i
        teraz na macierzyńskim.Z tego powodu właśnie,ze aktualnie nie pracuje zawodowo
        wszystkie domowe obowiązki wykonuję sama.Nie wymagam pomocy od małżonka.Mój
        synek jest absorbujący,dodatkowo ciągle poszerzam swoja zawodową
        wiedzę,przygotowuję się na czekające mnie niebawem szkolenia.W nocy wstaję ok 3
        razy.Nie jestem wyspana(nie zdecydowałabym się teraz usiąść za kierownicą).A
        jednak staram się tak organizować,żeby wszystko było zrobione na czas.Porównując
        moją pracę zawodową i domową po wzięciu pod uwagę ilość zmęczenia i stresu ta
        domowa zdecydowanie przegrywa...Dlatego nie uważam,że praca tylko w domu to
        praca...Z całym szacunkiem dla wszystkich kobiet,które tak właśnie żyją.Nie
        popieram ale szanuję.I podziwiam.Podziwiam te wszystkie kobiety,które siedzą w
        domu z dziećmi,wychowując je dla społeczeństwa,szukają nowych przepisów i dbają
        o ciepło domowego ogniska.Ja bym sfiksowała.Już mam dosyć.I z całym szacunkiem
        dla mojego 7 -tygodniowego najdroższego słoneczka -cieszę się,że już w Lipcu
        wrócę do pracy.Czy jestem wyrodna?To już temat na osobny wątek.
        Większość kobiet pracuje w domu po powrocie z pracy.Ich mężowie siedzą wtedy
        przed TV. Myślę,że to o nich należy pamiętać.Wspierać psychicznie.Mówić im o
        partnerstwie,o tym ,że w związku są równe prawa i obowiązki.
        Rozpisałam się ale juz kończę.Mały się budzi-skończyło się moje ponad
        dwugodzinnie "nicnierobienie",na które w domu spokojnie moge sobie pozwolić
        • kropisia Re: czy praca domowa to praca? 22.03.10, 13:29
          A ja nie moge sobie pozwolic na nicnierobienie przez dwie godziny. Praca domowa
          to jak najbardziej praca. Gdy zatrudniasz pomoc domowa do sprzatania, gotowani
          i opieki nad dziecmi to jej placisz uznajac jej prace i trud. A gdy robisz to
          sama to sie nie liczy. Uwazam eireen1, ze takim myslenem, ze Twoja praca w domu
          to nie praca to sobie strzelasz w stope. Jednoczesnie pragniesz wrocic do
          pracy, bo w domu bys sfiksowala. Oznacza to, ze nie lubisz pracowac w domu, ale
          nie oznacza, ze nie wykonujesz pracy w domu. Gdy pojdziesz do pracy to za te
          wszystkie czynnosci, ktore teraz wykonujesz przy dziecku bedziesz placic i to
          slono, zwlaszcza jesli mieszkasz w duzym miescie. Jesli prace przy dziecku
          przejmie babcia, to tez bedzie to praca, a nie zbijanie bakow.
          • megg76 Re: czy praca domowa to praca? 09.04.10, 20:27
            O czym właściwie mówisz? O tym, że wychowanie dziecka to praca domowa, czy, że
            sprzątanie, pranie, prasowanie itd. to praca domowa? PRACE DOMOWE wykonuje każda
            z nas, i nie wyobrażam sobie aby ktoś mi miał za to płacić. Co innego wychowanie
            dziecka, ale tylko do 2 - 3 roku życia. Państwo powinno zagwarantować miejsce w
            przedszkolu każdemu 3 latkowi. Nie znoszę bab które siedzą w domu przez całe
            życie i jeszcze chcą aby im za to płacić. Mogę "płacić" kobiecie, która w sposób
            przemyślany, odpowiedzialny chce i rodzi kilka - kilkanaścioro dzieci. Babom,
            które mają 1 - 3 i siedzą przez całe życie w domu, mówię NIE, do ROBOTY
            zawodowej. Po pracy zawodowej zobaczą jakie proste i "szybkie" są prace domowe.
            Pozdrawiam
          • eireen1 Re: czy praca domowa to praca? 14.04.10, 11:07
            A ja mimo iż od tygodnia dodatkowo mamy remont mogę pozwolić sobie nawet na
            trzygodzinne nicnierobienie.Wszystko jest kwestią organizacji,wcześniejszego
            zaplanowania.
            Gdybym ja pracowała u kogoś jako opiekunka do dziecka jak najbardziej
            traktowałabym to jako pracę bo:
            1.Musiałabym zapewne wstać rano i pędzić do miejsca pracy
            2.Musiałabym wykonywać swoje obowiązki tak jak tego chce ktoś kto mnie zatrudnił
            3.Nie mogłabym sobie niczego odpuścić ( w domu czasem odłożę pranie i nie
            uwierzę,że Wy drogie Panie tego nie robicie)-to powodowałby zapewne duże zmęczenie
            4.Przezywałabym stres związany z wykonywaniem tych obowiązków zwłaszcza opieki
            nad CUDZYM dzieckiem
            5.Denerwowałabym się czy rodzice są zadowoleni no i czy na pewno zapłacą ;)
            Także nie chodzi mi o to CO jest w domu wykonywane( bo to praca jak
            najbardziej)tylko,że w domu - bez gderania szefa nad głową itp.

            To prawda,ze czasami miałam dość siedzenia w domu-ale nie z powodu zmęczenia
            tylko tzw."dnia świstaka" , a przede wszystkim dlatego,ze chciałabym już
            spełniać się zawodowo. Teraz już mój synek zaczyna coś kumać,jest ciepło - miłe
            spokojne spacerki,zabawy,słuchanie muzyczki,przyrządzanie dobrych
            potraw,zmienianie wystroju wnętrza.
            Jest bardzo miło i sympatycznie-choć przyznam czasem ogłupiająco.
            Rozumiem,że większe dzieci lub ich większa ilość na pewno powoduje większe
            zmęczenie ale uważam ,że nie ma co porównywc go do zmęczenia w pracy-nie wiem
            ,może to jest kwestia wykonywanego zawodu( w moim przypadku akurat mój zawód
            wyuczony i wykonywany jest dość ciężki)
            Teraz jestem na urlopie macierzyńskim,dostaję zasiłek macierzyński-więc mi
            płacą:) A po macierzyńskim - do roboty!
            Nie zgadzam się aby kobiety zajmujące się prowadzeniem WŁASNEGO domu miały
            dostawać za to pensję i emeryturę.
    • greencoffeepetercalka Re: czy praca domowa to praca? 01.04.10, 02:54
      Najtrudniejsza praca jak moge sobie wyobrazic to praca w domu.
      Zawsze jest cos jeszcze do zrobienia.
      Nigdy nie jest tak ze druga polowka wraca super szcesliwa wiec na
      kim ywladuiuje stres, na kims kto w sumie siedzi caly dzien w domu i
      nic nie robi.
      Po jakims czasie nawet najpijekniesze mieszkanie staje sie kaltka.
      Moglbym tak w nieskonczonosc, jednyne rozwiazanie to rotacja.
      Poodzenia
      Peter
    • akusia_26 Re: czy praca domowa to praca? 01.04.10, 09:17
      Chociaż od 3 lat jestem kurą domową bardziej z przymusu niż z własnej woli,uważam że praca w domu jest zajęciem więcej niż pełnoetatowym.Jedyne chwile w których nic nie robię to poranki,gdy pije kawkę i późne wieczory gdy dzieci pójdą spać.
      W ciągu dnia jest zawsze coś do zrobienia.

      --
      "W życiu piękne są tylko chwile"
        • lucusia3 Re: czy praca domowa to praca? 03.07.10, 01:19
          Nie ma głupiego przymusu perfekcyjnej czystości. Nie ma potrzeby mycia okiem co miesiąc, prasowania wszystkiego, super zdrowych obiadków. Bo w końcu się siedzi w domu i powinno się wykazywać. Pracująca mama, raz nie ma czasu na kolejne mycie okien, dwa czuje się z pewnych rzeczy zwolniona. Niepracująca jest przywalana przez poczucie obowiązku, bycia "doskonałą" mamusią, żoną, gosposią. Wiem, bo siedziałam w domu, potem pracowałam gdzieś, teraz mam swoją firmę i też częściej bywam w domu.I znowu widzę nieuprasowane firanki.
          --
          [img]http://img508.imageshack.us/img508/6176/pszczk.jpg[/img]
    • aniko16 Re: czy praca domowa to praca? 01.04.10, 16:15
      Uważam, że wartościowy członek społeczeństwa powinien pracować
      zawodowo, a nie udowadniać, że sprzątanie i gotowanie to też praca.
      Tak zostałam wychowana. Zajmowanie się cały dzień domem to
      wykonywanie czynności ale nie praca. Mam zadbany dom i dzieci i cały
      czas pracuję zawodowo. Raz w tyg. lub raz na 2 tyg (w kryzysie)
      przychodzi pani do sprzątania i to oczywiście kosztuje, bo dla tej
      pani jest to praca, a ja mam zupełnie inny zawód. Pomijam fakt, że
      niepracująca mama to fatalny przykład dla dzieci. Moje dzieci widzą
      mnie ubierającą się i wychodzącą do pracy, czytającą prasą zawodową
      i wiedzą, że tak wygląda życie dorosłego człowieka. Że trzeba dobrze
      się uczyć, żeby iść na wybrane studia i mieć satysfakconującą pracę.
    • dorka_1962 Trzeba "ustawić" sobie domowników 16.06.10, 12:41

      Wszystko zależy od naszego podejścia do obowiązków domowych. Pewnie,
      że prowadzenie domu będzie ciężką harówką ...... jeżeli zrobimy z
      siebie męczennice i pozwolimy, aby domownicy wchodzili nam na głowę.
      Ja pracuję zawodowo (dojeżdżam do pracy 8 km). I oczywiście jestem
      też mamą, żoną (i to po raz drugi) i prowadzę dom dla 5 osób (w tym
      moja mama - osoba niewidoma i niechodząca) i pies. I nigdy, ale to
      nigdy nie uważałam pracy w domu za straszne poświęenie, wręcz
      przeciwnie, w domu odpoczywam, nawet jeżeli gotuję obiad, sprzątam,
      piorę itp.

      Tak jak mówiłam wszystko zależy od naszego własnego podejścia do
      życia, obowiązków zawodowych i domowych oraz do poczucia własnej
      wartości!

      Dziewczyny (szczególnie te będące w konfortowej sytuacji czyli
      niepracujące zawodowo) "praca" naprawdę może być wytchnieniem i
      sprawiać wiele przyjemności i satysfakcji!


      --
      Zapraszam
      www.poczterdziestce.wxv.pl/index.htm
    • dorka_1962 pomoc dziecku w wydmuchaniu noska - 5 zł 04.07.10, 22:13
      Dla mnie "praca" w domu to przyjemność i relaks po 9 godzinach spędzonych w w
      "normalnej " pracy. Nigdy, przenigdy obowiązki domowe nie przeliczałam na
      pieniądze ( pomoc dziecku w wydmuchaniu noska - 5 zł, wsadzenie prania do pralki
      - 7 zł, ugotowanie obiadu - 15 zł itp. ), nie wiem jakie kobiety wyceniają
      obowiązki domowe i przeliczają je na pieniążki!!

      Dodam, że jestem mamą dwójki dorosłej już dzisiaj młodzieży, którą wychowałam
      sama (ich tato zginął w wypadku samochodowym kiedy synek miał 3,5 roku, a córcia
      miała 7,5 roku) więc musiałam "pracować na "dwa etaty" .
      --
      [img]http://img404.imageshack.us/img404/8093/signature12k.gif[/img]
      Najlepsza część życia mija nam na mówieniu "jest za wcześnie" a później "jest za
      późno" (Flaubert)
      • majamolka Re: pomoc dziecku w wydmuchaniu noska - 5 zł 10.07.10, 23:24
        Strasznie dużo sporów i dużo ostrych słów. Ja wam powiem, tak że mam długie
        doświadczenie w bizesie gdzie pracowałam po 12 godzin i więcej bo miałam tzw.
        pracę zadaniową. Pracowałam ciężko nawet w ciąży kiedy byłam na etacie to nie
        było problemu jak poszłam na macierzyński bo dostawałam kasę i był luz, pomgłam
        skorzystać z wychowaczego itp. Później założyłam swoją fimrę i znowu zaszłam w
        ciąże i teraz na macierzyśnkim dostaje 270 zł z czego muszę płacić 233 zł
        zdrowotnego. czyli mam 40 zł na miesiąc. Kobiety na działności są traktowane
        innaczej uważam że nie fair, bo muszę pomimo iż są na macierzyśnkim nie mogą
        wystawaić faktur to i tak płacą zdrowotny i nie mogą być na wychowawczym. Ale
        wracajać do tematu mam porównanie i pracy w dużych firmach w dużym mieście i
        pracę w domu. I ja uważam, że praca w domu to naprawdę pracę. Innaczej traktuję
        się obowiązki domowe jak się pracuje bo wtedy rzeczywiście jest to przyjemność
        bo robisz cos innego dla siebie. Ale jak jesteś w domu z dzieckiem a twój maż
        pracuje, to wszystko jest na twojej głowie. Tak to można się podzielić
        obowiązkami bo obydwoje pracują, a tak jest jasny podział, dzieci dom
        prasowanie, sprzatanie, ogrodek, zakupy, naprawy domowe, sprawy urządwoe itp. Ja
        czasmi i maluje ściany, naprawiam gran, maluje ogordzenie, tapiceruje krzesła
        gotuje obiad, sprzątam, piorę sprztam i oczywiście opiekuje się dziećmi. Czasmi
        jest tak,że wstaje o 6 i wkłąde się spać o 24, ciągle coś mam do roboty. Jak
        pracowałam czasmi też nie miałam czasu usiąć i wypić kawy. W domu jest tak samo,
        Jak bym chciała wrócić do pracy to muszę zatrdunić nianię u mnie w mieście to
        2500 tys, plus czasmi panią do sprzatania. To się robi duży koszt. Natomiast jak
        chce zostać w domu i opiekować się dziećmi to tylko mogę liczyć na jedną pesnję.
        A to nie jest łątwe a jeszcze obawa co będzie jak mąż straci pracę? To nie
        chodzi o to czy to jest cięższa czy lżejsza praca,a bardziej o to co daje to jak
        matka zostaje w domu i może się opiekować dziecmi. To jest duży zysk dla nich.
        Myśle że jeżeli by tak jak w Norwegi państwo płaciło matką w polsce to może
        więcej kobiet by zdecydowało się na rodzenie dzieci.statystyki są przerażające,
        co rok nas polaków jest mniej. Mniej dzieci się rodzi, i teraz pytanie to tych
        zawodowych kobiet co tak bardzo krzyczą, jak nie bedzie dzieci to nie bedziecie
        mieć kasy na emeryturze bo właśnie nie będzie osób które będą na was pracować.
        To jest o wiele bardziej złożony problem niż tylko przepychanie się czy to praca
        czy nie praca. Wiele jest czynników które na to się skłąda. Oczywiście norwegia
        to bogatszy kraj od naszego i stać ich na to.Ale wszystko ma swoje plusy i
        minusy., Wiec to nie jest tak, ze kobiety zostają w domu bo wolą więcej spedzać
        czasu przy lustrze.Ja tak samo ciężko pracuje w domu jak pracowałam na etacie.
        Ja staram się odnależć złoty środek czyli tzw. felxi pracę lub pracę online
        gdzie mogą i pracować i być z dziećmi w domu, ale w to wymaga wielkiej ogranizacji.
          • migotka1968 Re: pomoc dziecku w wydmuchaniu noska - 5 zł 15.07.10, 13:03
            Ale siedzi w domu i ma luksus wychowania swoich dzieci,nie każda tak
            może.Niektóre muszą pracować a w domu też swoje zrobić,cierpią
            dzieci ,cierpi rodzina i sama matka,ale żyć trzeba.Acha i nie piszę
            tu o mamach robiących karierę,zarabiających przyzwoite
            pieniądze .Chodzi mi o te mamy ,które zmuszone są pracowac za 980
            netto a z tego opłacić jeszcze żłobek i przedszkole.
            • majamolka Re: pomoc dziecku w wydmuchaniu noska - 5 zł 15.07.10, 23:22
              migotka1968 napisała:

              > Ale siedzi w domu i ma luksus wychowania swoich dzieci,nie każda tak
              > może.Niektóre muszą pracować a w domu też swoje zrobić,cierpią
              > dzieci ,cierpi rodzina i sama matka,ale żyć trzeba.Acha i nie piszę
              > tu o mamach robiących karierę,zarabiających przyzwoite
              > pieniądze .Chodzi mi o te mamy ,które zmuszone są pracowac za 980
              > netto a z tego opłacić jeszcze żłobek i przedszkole.

              No włąsnie!!! A gdyby praca w domu tak jak w norwegii byla opłącana własnie te
              980 netto to ta matka nie miała by takiego problemu i dylematu. i o to własnie
              chodzi.
                • migotka1968 Re: pomoc dziecku w wydmuchaniu noska - 5 zł 16.07.10, 12:21
                  Niestety więcej dziwactw w naszym państwie jest,polityka
                  prorodzinna.Wg mnie płaca minimalna tzn.980,00(około)jest śnieszna,a
                  wielu pracodawców nie wyjdzie poza minimalną.(i wiem co
                  mówię ,pracuję w kadrach))Tyle powinno być zasiłku na
                  dziecko,wychowawczego.I niech mama zdecyduje czy wraca po
                  macierzyńskim do pracy,czy zostaje z dzieckiem.Ale takiego luksusu
                  to nie będzie tym kraju dłłłuuugo jeszcze.Wtedy też nie było by
                  własnie takich dyskusji czy praca w domu do praca i czy pracujące na
                  etacie,właścicielki,zleceniobiorczynie itp.są bardziej urobione czy
                  nie.Byłby mądry wybór,a spełniona kobieta w pracy zawodowej nie
                  będzie narzekać na pracę w domu i zadowolona niepracująca matka też
                  nie będzie płakać ,że niedoceniana jest.
    • dilmahh Re: czy praca domowa to praca? 13.03.13, 11:59
      Praca w domu to też praca, ale z pracą zawodową to już dwie prace. Bo nikt za mnie nie ugotuje, nie posprząta ani nie wyniesie śmieci. Mam troje dzieci, wolny zawód, dużo pracuję w domu i gdybym tylko mogła, z pracy bym zrezygnowała. Bo w taki dzień jak dziś - cała trójka chora, w domu - Wy, niepracujące, wieczorem obejrzycie serial, a ja siądę do pracy zawodowej. A wcześniej wykonam dokładnie te same obowiązki, co Wy. Pomyślcie o tym, nim zaczniecie narzekać.
    • kuku-na-muniu8 Re: czy praca domowa to praca? 29.03.13, 11:26
      Wiecie co, ja nie traktuję pracy w domu jako pracy. Wszystko co w nim robię, robię dlatego, że chcę, a nie muszę. Sprzątam bo taką mam potrzebę, nie sprzątam kiedy nie chcę. Wolę iść na fitness, spotkać się ze znajomymi, tonąć w niewypranych koszulach niż pozwolić na to aby domowe obowiązki mnie ograniczały. Co do jedzenia, partner jest nauczony, że nie dostaje codziennie pod nos obiad. Jak ma ochotę coś zjeść to zrobi sobie kanapkę. Właściwie to on więcej gotuje niż ja.
    • alicee01 Re: czy praca domowa to praca? 16.04.13, 11:43
      Ja uważam, że praca w domu to również praca, która czasami sprawia przyjemność, a czasami nie. Różnie bywa. Ostatnio jednak mam zajęte również weekendy i brakuje mi czasu na sprzątanie. Zastanawiam się nad zatrudnieniem firmy sprzątającej w te tygodnie, a w które nie mam ani jednego dnia wolnego.
      • shackkk Re: czy praca domowa to praca? 19.04.13, 01:21
        Zgadzam się z Tobą w 100%. Ja od jakiegoś czasu mam zatrudnioną firmę sprzątającą i raz w tygodniu przychodzi do mnie osoba do sprzątania. Jestem z tego bardzo zadowolona. A to dowód, że praca w domu to praca :)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka