A ja nie moge sobie pozwolic na nicnierobienie przez dwie godziny. Praca domowa
to jak najbardziej praca. Gdy zatrudniasz pomoc domowa do sprzatania, gotowani
i opieki nad dziecmi to jej placisz uznajac jej prace i trud. A gdy robisz to
sama to sie nie liczy. Uwazam eireen1, ze takim myslenem, ze Twoja praca w domu
to nie praca to sobie strzelasz w stope. Jednoczesnie pragniesz wrocic do
pracy, bo w domu bys sfiksowala. Oznacza to, ze nie lubisz pracowac w domu, ale
nie oznacza, ze nie wykonujesz pracy w domu. Gdy pojdziesz do pracy to za te
wszystkie czynnosci, ktore teraz wykonujesz przy dziecku bedziesz placic i to
slono, zwlaszcza jesli mieszkasz w duzym miescie. Jesli prace przy dziecku
przejmie babcia, to tez bedzie to praca, a nie zbijanie bakow.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.