Nie ma głupiego przymusu perfekcyjnej czystości. Nie ma potrzeby mycia okiem co miesiąc, prasowania wszystkiego, super zdrowych obiadków. Bo w końcu się siedzi w domu i powinno się wykazywać. Pracująca mama, raz nie ma czasu na kolejne mycie okien, dwa czuje się z pewnych rzeczy zwolniona. Niepracująca jest przywalana przez poczucie obowiązku, bycia "doskonałą" mamusią, żoną, gosposią. Wiem, bo siedziałam w domu, potem pracowałam gdzieś, teraz mam swoją firmę i też częściej bywam w domu.I znowu widzę nieuprasowane firanki.
--
[img]http://img508.imageshack.us/img508/6176/pszczk.jpg[/img]
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.