macie takich prawdziwych przyjaciół? takich którzy przetrwali z wami jakiś
burze? tak się właśnie nad tym zastanawiałam dzisiaj. jak pracowałam, to było
ich więcej, a teraz zostało mi 3, może 4 przyjaciółki, z którymi się za często
niestety nie widuje. wszystkie pracują.
trochę jestem zła na jedną, bo od dawna to ja nadaje ton naszym spotkaniom,
nie napisze, zadzwonię pierwsza, to ona się nie odezwie. nie chodzi mi o to,
żebyśmy musiały się widywać często ale głupiego smsa mogła by czasem napisać :(
--
trzeba dbać o linie, a linia ma być gruba i wyraźna!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.