zaczął się sezon grzybowy i trochę tęsknie za wyprawami do lasu. za samymi grzybami nie przepadam, raczej nie jem, ale uwielbiam zbierać, nie przeszkadza mi też ich obieranie. jak mieszkałam z rodzicami, czyli kupę lat temu :) las był blisko, mieszkałam na wsi i często na te grzyby się chodziło. a teraz niestety, wielkie miasto, las daleko, dzieci małe, a nawet jak bym się już wybrała, to nie wiem gdzie. szkoda, bo mi tej atmosfery grzybobrania brakuje.
--
trzeba dbać o linie, a linia ma być gruba i wyraźna!
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.