Dodaj do ulubionych

Plan prac domowych

13.07.08, 20:02
Cześć,
Dziś postanowiłam uporządkować moje domowe prowadzenie. Zazwyczaj wygląda to
tak, że robię mega duży bałagan wywalając wszystko z półek, wyciągając mop i
odkurzać na środek mieszkania, a potem staram się to ogarnąć. Od dziś koniec,
mam plan! Czy próbowałyście kiedyś czegoś podobnego?

img139.imageshack.us/my.php?image=plands9.jpg

--
***
Portret KobietyCześć,
Edytor zaawansowany
  • szugo9 14.07.08, 14:34
    Plan to mam zawsze przed dużymi imprezami. Wtedy faktycznie się go
    trzymam i bardzo mi to pomaga.Normalnie to robię przeważnie to, na
    co mam ochotę. A jest to: pranie, prasowanie i pieczenie ciasta.
    Najszybciej porządek w domu robi się wtedy, jak ktoś się nagle
    zapowie, za godzinę np. Wtedy cała rodzinka doznaje przyśpieszenia i
    porządek jest migiem.Inne, np. kurze, składanie w szafach, genialnie
    wychodzą mi w deszczowe dni.
  • korusiar 14.07.08, 16:47
    Przeczytałam Twój plan i jestem pod wrażeniem...
    Naprawdę dajesz radę z tym wszystkim?!
    Wyrazy uznania ;)
    --
    Moje najdroższe skarby :)
    Maja - 14.05.2005
    Zuzia - 03.04.2008
  • portretkobiety 14.07.08, 18:41
    Staram się. Dziś starczyło czasu na kilka nie przewidzianych działań: upiekłam
    ciacho i zrobiłam zupę cebulowo-ziemniaczaną z boczkiem i mozarellą. Chyba
    zacznę pisać sobie bloga, żeby mężuś miał co czytać jak postaramy się o
    dzidziusia, zakres zadań spadnie na niego :D
    --
    ***
    Portret Kobiety
  • koontza2 15.07.08, 09:43
    Bravo, imponujace :)
    Ja robię to na co mam ochote lub to co powinnam zrobić...nie zrobiłam sobie
    jeszcze planu, bo na razie ciesze się nowonabytaą "wolnością" nie chodzenia do
    pracy i wakacjami...no, i robię akurat pranie po weekendzie nad morzem:)
    Ale pewnie niedługo rozplanuje sobie dzień , bo mi czas rano umyka między
    palcami... Po wstaniu i ćwiceniach i śniadaniu...nagle robi się już 10,00 -11,00
    ?!? Jak ten czas leci :o))
  • iloneczka27 23.07.08, 22:53
    ale szczerze gratuluje:)
    wezme z Ciebie przyklad ale od jutra bo dzis juz ni to sroda...ni
    to czwartek:))))))))
  • iloneczka27 03.08.08, 00:19
    mmoze nie do konca sie wzorowalam na Twoim planie ale w
    poniedzialek posprzatalam w kuchni, w szafkach i pod nimi, a nawet
    na nich, odkurzylam, ulozylam ubrania w szafach i umylam okna. Aha
    firanki (na szczescie mam je tylko w jednym oknie:) tez upralam. I
    powiem wam, ze odrazu lepiej mi sie caly tydzien w domu przebywalo:)
    --
    Moje forum Kura domowa:)
  • sunflower111 08.08.08, 08:43
    Właśnie szukałam czegoś takiego:-) Od miesiąca jestem kurą domową i zupełnie nie
    radzę sobie zajmowaniem się domem. To znaczy czas mi się gdzieś rozłazi na
    porządkach domowych. Może z takim planem pójdzie mi wszystko dużo sprawniej:-)
  • monia19722 08.08.08, 12:01
    ja od 2 miesięcy jestem w domu i mój dzień wygląda następująco:
    oczywiście teraz są wakacje więc na razie spokój ze szkołą :)
    7-8 pobudka ( nie z własnej woli :)) -kaszka dla młodszej córy
    9 -jak mąz zrobi to jem śniadanie jak nie to pije tylko herbatę z cytryną, dla
    dziewczyn śniadanie
    10-12 - nastawiam pranie, zaczynam coś gotować albo idę do parku z mała
    12-14 - mała śpi to ja pije kawke, siedze przy kompie, obiad się gotuje, pralka
    pierze
    14-16 - jemy obiad , myje naczynia i mam zamiar prasować :))
    po obiadku - pije kolejną kawkę i postanawiam jednak nie prasować; idziemy do
    parku albo jadę na zakupy, albo do znajomych
    i tak mija dzień :))
    raz na kilka dni wywozimy małą do babci na cały dzień i wtedy generalnie
    sprzątam i nikt mi nie przeszkadza )
  • iloneczka27 09.08.08, 14:44
    zazdroszcze szcegolnie tego ostatniego.... my nie mamy jak
    dzieciakow "oddac"
    gratuluje zorganizowania!
  • mealong 24.09.08, 22:52
    heh, strasznie dużo tego. Do tego niektóre rzeczy często - np. czyszczenie
    pierkanika, dezynfekcja kosza na smieci... Prawde mowiac kosza na smieci nigdy
    nie dezynfekowalam.

    Natomiast okna myję częściej i pościel zmieniam co tydzień.

    O co chodzi z czyszczeniem sufitów?
  • sarna73 27.09.08, 08:24
    codziennie podlać kwiaty? ja swoje podlewam raz na 2 tygodnie i maja sie
    swietnie - nie sa to kaktusy
    gratuluje, mi by na to wszytsko nie starczyło czasu, no i ... nie chcialoby mi sie:)
    --
    Mikołaj 19/9/02; Aleksandra 17/7/06
    Jest taki kraj na południu, gdzie wyspy toną w błękitach, Gdzie Bog zapomniał o
    grudniu, I zawsze dźwięczy muzyka
  • wiorka_mrau 07.12.08, 17:34
    Ja bym tak chyba nie mogła... nawet nie chyba. Podziwiam i gratuluję
    determinacji. Oboje z mężem pracujemy popołudniami mniej więcej od 13,14 do
    18-20 tak więc wszystko robimy rano. To znaczy patrząc na Wasze pobudki 6-7 to
    może lepiej bym napisała w południe;-) bo wstaję po 9, potem kawa, już jest 10 i
    wtedy coś ruszam w domu.
    Mam zasadę, że łazienkę, toaletę ,podłogi, lustra i kurze czyszczę zawsze w
    środę (mam dużo czasu) i w zależności od potrzeb jeszcze w sobotę. Odkurzam (mam
    dwie roomby) jak wychodzę z domu. Takie sprzątanie codzienne jakoś samo
    przychodzi - to kwestia chyba odkładania porządnie rzeczy na miejsce. Nie mamy
    dzieci więc chyba dlatego to wszystko jest proste. Pozdrawiam
  • monikaa2234 05.01.09, 23:00
    Hej dziewczyny ja sprzątam codziennie ale zawsze jest bałagan.Nie mogę się
    naprosic męża i córki żeby cokolwiek zrobili już nie mówię o jakimś tam
    sprzątaniu bo najlepiej jak to będzie po mojemu sprzątnięte,ale proszę ich żeby
    chociaż po sobie sprzątali.Córka je słodycze papierki wardają się po
    podłodze,mokro na dworzu mąż wchodzi w butach do domu nie posprząta mi już się
    nie chce prosic kłótnią się nie da bo ja krzyczę a on jeszcze głośniej.Jak
    chodzę do znajomych i widzę ten porządek u nich to mnie szlak trafia dlaczego
    oni dają sobie radę a ja nie.Córka ma 7 lat mam jeszcze 4 miesięczne dziecko w
    tej chwili siedzę w domu.Rano wstanę wyślę córkę do szkoły zajmę się małym
    posprzątam to i 12 idę po córkę do szkoły wracam jest 13 a gdzie obiad dla
    męża(w lesie)mąż pracuje do 14 nic mi nie pomaga przy dziecku ma 4 miesiące a on
    jeszcze go nie przewijał.Jak se z tym wszystkim radzic pomóżcie proszę.Z góry
    dziękuję.
  • domnapokaz 06.01.09, 18:35
    Nie Ty jedna masz taki problem .U Mnie to samo,rano śniadanie dla dzieci i idą
    do szkoły.Ja wtedy robię porządki ścielę łóżka,zbieram porozrzucane ubrania,myje
    naczynia,robię pranie ,odkurzam ,wycieram kurze,myję podłogi,sprzątam
    łazienkę,robię zakupy,gotuję obiad.Itd.Po południu wraca rodzinka i koniec z
    porządkiem,wszędzie są buty , kurtki i plecaki .A i obiad nie wszystkim
    pasuje,po obiedzie trzeba pozmywać ,a mąż mówi ;Tobie to dobrze bo nie chodzisz
    do pracy.
  • iloneczka27 13.01.09, 12:22
    u mnie czasami pada propozycja ze strony meza: "To sie ze mna
    zamień" - hehehe myslaby kto, ze taki odwazny:)
  • koontza2 13.01.09, 14:27
    > u mnie czasami pada propozycja ze strony meza: "To sie ze mna
    > zamień"

    nie życząc nikomu: znajoma wyjądowała w szpitalu na tydzień i jej mąż
    natychmiast zmienił zdanie o zajmowaniu się domem i dziećmi ..... i docenia ją
    teraz :-)

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.