martvica napisała:
> Ha, do dziś to pamiętam, mało mnie do wrzodów nie doprowadziłaś ;)
To najlepszy dowód na to, że każdego można nawrócić. :-) Tylko, że ja z ciekawości polazłam do sklepu, by zmierzyć to nieszczęsne 70F, czy G, które mi doradzano. Właściwie usłyszałam coś o 65-tkach, ale to było już dla mnie kompletna herezja. ;-) Naturalnie 70- tek powyżej D nie było, więc zaczęłam od przymiarek 75C i D. A jak zauważyłam, że 75D leży lepiej od mojego 80B, to nabrałam ochoty na zamówienie jeszcze niższego obwodu. Dlatego proponowałam autorce wątka, by poszła zmierzyć. Ja też mojego pierwszego zmierzonego stanika w dopasowanym rozmiarze nie kupiłam, a z drugim siedziałam chyba godzinę w przymierzalni, by w końcu odwiesić na wieszak. A potem zamówiłam jeszcze dwa, by oba odesłać. Ale po pierwszym zakupie wyrzuciłam wszystkie 80A i B, które miałam, bo wiedziałam, że do tych rozmiarów już nie wrócę.