Dodaj do ulubionych

Ratunku! Zanik biustu..

25.06.12, 00:37
Witam. Zawsze miałam mały biust, ale nie przeszkadzało mi to, dopóki był.. Teraz po prostu nie istnieje :/ Za duży jest stanik nawet w rozmiarze 65a.. Biust po prostu zaczął stopniowo zanikać po karmieniu piersią (trwało 2 lata).
Nie wiem, czy to może być wina hormonów? Czy tak mi już zostanie? Jestem szczupła: 170cm i 48 kg, ale nawet nie pamiętam czasów, kiedy byłam tak płaska jak teraz..
Edytor zaawansowany
  • 25.06.12, 12:53
    Zacznę od standardowego pytania; masz dobrze dobrany stanik?

    Po drugie, masz dość znaczną niedowagę (BMI 16.6), która raczej nie jest zdrowa.
    Biust składa się z tkanki gruczołowej i tłuszczowej, więc zazwyczaj (bo proporcje obu tkanek, to kwestia osobnicza) przytycie i zwiększenie ogólnej ilości tłuszczu w organiźmie oznacza powiększenie piersi.

    Tutaj jeszcze link do artykułu o budowie piersi.

    A tutaj wątek z sąsiedniego forum o tym jak przytyć :)
  • 03.07.12, 12:23
    Stanik zawsze dobierałam z największą starannością, a teraz po prostu nie mam na czym go nosić. Najmniejszy, jaki dostałam: 65a odstaje, ale noszę taki, bo bez stanika jestem zupełnie płaska :/

    Wiem, że mam niedowagę, ale zawsze tyle ważyłam bez żadnych diet. Jestem bardzo drobna, ale uwierz mi, że nie chuda.

    Zdarzyło mi się, że miałam parę kg więcej, ale wielkość biustu praktycznie pozostała bez mian. Dodatkowe kg były raczej widoczne w biodrach, udach - jakby tylko w tych partiach gromadziła się tkanka tłuszczowa...

    Co do sąsiedniego wątku - ta dziewczyna ma trochę inny problem. Nie może przytyć, bo nie ma apetytu. Jest koścista przy wadze 60 kg, a ja wręcz przeciwnie. Można powiedzieć, że przy moich 48kg mam gdzie nie gdzie zaokrąglenia. A ta waga nie jest wynikiem żadnych diet, czy treningów, bo raczej o to nie dbam.
  • 25.06.12, 13:06
    Mar.sew, a zawsze tyle ważyłaś? Bo spadek wagi do tak niskiej będzie się zawsze wiązał z tym, że biust stanie się mniejszy (oczywiście wykarmienie małego ssaka też w pewien sposób może na kondycję biustu wpłynąć). Ja jestem jakieś pięć cm niższa i parę kilo cięższa, i widzę doskonale że każdy kilogram który mi ubywa odbija się od razu na centymetrach w biuście. Jeżeli mogę tak bezpośrednio napisać - Twoja waga jest mocno poniżej normy, i nie wydaje mi się zdrowa. Jeżeli możesz przytyć, powinno to się też odbić na wielkości Twojego biustu.
    A co do rozmiaru stanika - jesteś pewna, że jest dobrze dobrany? Jeżeli masz wątpliwości, na stanikowej mapie znajdziesz adresy polecanych przez nas sklepów.
  • 03.07.12, 12:35
    Tak, zawsze tyle ważyłam. Była taki czas, że przytyłam 4kg (miałam kurację hormonalną z powodu niedoboru progesteronu); a w czasie karmienia dla odmiany miałam jeszcze 3 kg mniej.. Robiłam badania na poziom hormonów tarczycy, ale są w normie. Nie wiem, co jeszcze mogłabym sprawdzić.

    Dawniej nosiłam stanik 70b i marzę o tym, żeby do takiego rozmiaru wrócić. Podczas karmienia piersi urosły do 70e, a teraz nawet 65a jest za duże.. Jestem załamana! Wyglądam jak mężczyzna, patrząc z boku jestem zupełnie płaska..
  • 03.07.12, 12:46
    Uwierzcie mi, ja nie przesadzam.. Zawsze posiadałam mały biust, ale mi odpowiadał, nie miałam kompleksów. A teraz myślę o implantach, choć zawsze uważałam, że to fanaberia próżnych kobiet.. Myślicie, że w moim przypadku da się zrobić coś, żeby piersi urosły? Nie jestem już nastolatką, mam 25 lat i wykarmiłam córkę. Jestem zdesperowana, nie wiem gdzie się zwrócić o pomoc, co zrobić - może terapia hormonalna? Może chirurgiczne powiększenie biustu? Czy w jakichś przypadkach można liczyć na częściową refundację? Przecież płaska klatka piersiowa u kobiety nie może być normalnym zjawiskiem......
  • 03.07.12, 13:55
    Ok, a powiedz, jak z kondycją Twoich piersi? Czy są mało jędrne i puste? I kiedy skończyłaś karmić?
    Kiedy robiłaś komplet podstawowych badań ?


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 03.07.12, 23:57
    Nie można powiedzieć, że są mało jędrne, bo ich po prostu nie ma.. autentycznie, same brodawki - jak u faceta! Różnica w obwodzie i pod biustem wynosi jakieś 4cm :/ Karmienie zakończyłam 8 m-cy temu, od tamtej pory stopniowo piersi zanikały. A jeszcze rok temu tak chętnie odsłaniałam dekolt..
  • 04.07.12, 08:56
    Hmm, a rozmawiałaś z lekarzem na ten temat? 8 miesięcy to jeszcze nie tak długo, może sytuacja sama się unormuje. Znalazłam coś takiego:
    www.familie.pl/Forum-10-384/m761940-1,Zanik-piersi-po-ciazach.html
    Pogadaj z lekarzem, zrób sobie też podstawowe badania, krew, mocz, może jeszcze kał na pasożyty i zobaczymy, co dalej.
    Przejrzyj sobie też różne pociążowe wątki, np:
    forum.gazeta.pl/forum/w,32203,134584760,134584760,Zanik_gruczolu_piersiowego_po_ciazy.html
    i stronę mahedy (link w powyższym wątku). Wiem, że sytuacja jest trochę inna, ale może jakieś rady będą pasowały też do Ciebie. Przyjrzyj się swojej diecie, wiem, że dotąd nie zwracałaś na to uwagi, może po prostu za mało jesz i/lub niedostatecznie jakościowo.


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 04.07.12, 21:57
    Pinupgirl_dg, dziękuję Ci serdecznie za porady. Poczytałam trochę na forach z tych linków i myślę, że warto się zastosować do niektórych zaleceń.
  • 04.07.12, 22:04
    Z lekarzem rozmawiałam, ale właściwie mnie zbył :/ nawet nie chciał skierować na żadne badania.. Co do diety - raczej dbam o to, co jem. Żadnych zapychaczy, fast-foodów, pełnowartościowe i urozmaicone posiłki (ale nieregularne). Tak jak już wspomniałam, jeśli tyję to tylko poniżej pasa :/ Jakby w górnych partiach ciała w ogóle nie odkładała się tkanka tłuszczowa. A pewnie jej niewielkie ilości, które dawniej były umiejscowione w piersiach i zostały zamienione na tkankę gruczołową, już nigdy "nie wrócą" na swoje miejsce.. :(
  • 04.07.12, 22:46
    > Z lekarzem rozmawiałam, ale właściwie mnie zbył :/ nawet nie chciał skierować n
    > a żadne badania.. Co do diety - raczej dbam o to, co jem. Żadnych zapychaczy, f
    > ast-foodów, pełnowartościowe i urozmaicone posiłki (ale nieregularne). Tak jak
    > już wspomniałam, jeśli tyję to tylko poniżej pasa :/ Jakby w górnych partiach c
    > iała w ogóle nie odkładała się tkanka tłuszczowa. A pewnie jej niewielkie ilośc
    > i, które dawniej były umiejscowione w piersiach i zostały zamienione na tkankę
    > gruczołową, już nigdy "nie wrócą" na swoje miejsce.. :(

    Wiesz, możliwe, że jednak sytuacja się unormuje. 2 lata karmienia to długo, daj sobie jeszcze trochę czasu.
    A co do tycia - ja też do pewnego momentu tyję tylko na tyłku, dopiero potem na biuście, więc kto wie. A uprawiasz sport? Bo mi nawet, jak mi "dół" trochę się rozrośnie, to odrobina ćwiczeń ładnie wyrównuje proporcje. Oczywiście, cudów nie ma, ale i tak uważam, że warto. Poza tym zbite, lekko umięśnione ciało wygląda lepiej. Nie mam na myśli żadnego hardcoru, jakaś płyta z pilatesem czy jogą. Możliwe, że waga, która była dla Ciebie dobra przed porodem, teraz już taka nie jest. Jeśli rzeczywiście jesz normalnie i mimo to waga się trzyma, to taka Twoja uroda, ale jeśli musisz sobie odmawiać, to może nie warto.


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 07.07.12, 23:22
    Na prawdę, niczego sobie nie odmawiam. Jem 3-5 posiłków dziennie - w zależności od wolnego czasu. Niestety, nie uprawiam żadnego sportu.. Jedynie w ramach rekreacji jazdę na rowerze i od święta basen. Płytę z pilatesem nawet posiadam, ale jeszcze nigdy jej nie odtworzyłam :/
    Może rzeczywiście powinnam dać sobie jeszcze trochę czasu.. Sama nie wiem, brak biustu jest dla mnie ogromnie krępujący, a szczególnie latem, kiedy ciężko ukryć ten fakt :/
  • 08.07.12, 11:28
    Sama mam od zawsze niedowagę, także nie będę to grzmieć "przytyj", to wcale nie takie łatwe, jeśli ta niedowaga to kwestia fizjologii. Jednak zgadzam się, abyś dużo i regularnie ćwiczyła. Wzmocnisz ciało i będzie ono dobrze wyglądać. Biust od tego nie urośnie raczej, ale inne części ciała zyskają.
    Po drugie idź do endokrynologa lub ginekologa-endokrynologa. Prawdopodobnie podczas karmienia zostały zużyte zapasy tkanki tłuszczowej z piersi, a gruczoł, który teraz nie już nie pracuje znacznie się zmniejszył. Może można na tą sytuacje poradzić za pomocą leków (raczej hormonalnych).
    Jeśli nie chcesz, nie możesz lub po prostu kuracja nie podziała, to zostaje kolejna ciąża i okresowy przyrost piersi (gruczołu), akceptacja lub noszenie push-upow lub operacja.
  • 08.07.12, 11:52
    Jeśli kuracja hormonalna w moim przypadku byłaby wskazana, to poddałabym się jej. Od zawsze cierpię na zaburzenia miesiączkowania i kilka razy musiałam przyjmować luteinę na wywołanie. Po jednej takiej kuracji niemal natychmiast zaszłam w ciążę.

    Niestety, mój lekarz nie jest skłonny do zlecania badań, leczy raczej objawowo. A badania na poziom hormonów są dość drogie, dlatego zastanawiam się, co powinnam zrobić w pierwszej kolejności.. Estrogeny?
  • 08.07.12, 12:03
    Z przodu jest tragedia - wyglądam jak 10-letnia dziewczynka.... :/

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/me/na/mbqk/sLaJkXEdVK4j0aNzaX.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/me/na/mbqk/aRTihYZYGB8BoeczoX.jpg


    Z profilu jeszcze gorzej - totalne zero.... :/

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/me/na/mbqk/usk7bQZutQTAauaO3X.jpg

    http://fotoforum.gazeta.pl/photo/4/me/na/mbqk/aUWa7IaLOfDQ5gYbwX.jpg


    Same widzicie, że na prawdę nie przesadzam. To nie jest żadna fanaberia, tylko prawdziwy powód do zmartwień....
  • 08.07.12, 20:40
    Nie, 10-letnie dziewczynki nie mają takich ładnych zaokrągleń :o) Biust masz mały i zgrabny, o bardzo ładnym kształcie. Oczywiście to Tobie musi się podobać, ja mogę Ci tylko podrzucić nasz wątek z małobiuściastymi inspiracjami:
    forum.gazeta.pl/forum/w,50580,130108328,130108328,Male_jest_piekne_inspiracje.html
    Natomiast zaburzenia miesiączkowania to - pomijając zadowolenie czy niezadowolenie z biustu - poważna sprawa i może mieć wiele przyczyn. Poradź się może innego lekarza, zawsze warto mieć drogą opinię. Możesz zapytać na offtopach o polecanego lekarza z Twojego miasta, może lobbystki znają kogoś sensownego.
  • 12.07.12, 21:11
    Zgadzam się z dziewczynami - warto przejść się do innego lekarza.
    A co do biustu - moim zdaniem też masz ładny biust, niewielki, ale ładny. Nie wyglądasz na 10 letnią dziewczynkę czy też jak mężczyzna. Sylwetka kobiety to nie tylko biust. Spójrz na kobiety po mastektomii, nawet u kobiet rzeczywiście pozbawionych piersi (często po długiej walce z chorobą) widać, że to kobieca sylwetka.
    Doraźnie ze swojej strony mogę polecić np. dekolt-woda, moim zdaniem jest stworzony dla małych biustów, im mniejszy biust, tym lepiej się prezentuje. W linku podanym przez Kis-moho jest sporo inspiracji modowych jak ubrać małe piersi.


    --
    Fizia Pończoszanka
  • 08.07.12, 22:05
    Koniecznie zmień lekarza. Zaburzenia hormonalne (często objawiające się nieregularnymi miesiączkami) należy diagnozować nie tylko przy staraniach o dziecko. Niestety wielu ginekologów problem bagatelizuje, jeśli kobieta już urodziła, po co leczyć skoro już ma dziecko. No a to wierutna bzdura, bo zdrowie jest ważne niezależnie od podejścia do prokreacji. Takimi przypadłościami zajmuje się ginekolog-endokrynolog, a nie ginekolog-położnik. Nie daj się zbyć. Należy zrobić wiele badań w różnych dniach cyklu (LH, FSH, estrogen, progesteron, testosteron, prolaktyna i hormony tarczycy, często też insulina i glukoza). Ważne jest też USG narządu rodnego. Zaleczanie objawów do niczego nie prowadzi. Przyda się też obserwacja cyklu (mierzenie temperatury np).
    Zatem na razie głowa do góry poszukaj lekarza i zrób badania. Może się okazać, że kuracja naprawdę się przyda. Bo skoro raz podczas ciąży piersi na skutek stymulacji hormonalnej piersi się powiększyły, to może po prostu spadek hormonów po ciąży był zbyt duży i stąd taka reakcja.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła lub ?

Zapamiętaj mnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.