Dodaj do ulubionych

Widoczny odcisk stanika, widoczny odcisk majtek?

30.03.13, 19:30
Tolerujecie? Unikacie? Boicie się panicznie? ;)
Co myślicie o odciskach od gumek i ogólnie bielizny, czy rajstop, widocznych pod ubraniem? Ja mam kilka sukienek, bluzek i spódnic , pod którymi wszystkie gumki i ewentualne wcięcia widać.
O ile na plecach linia stanika mi obecnie zupełnie nie przeszkadza* (kiedyś przeszkadzała na tyle, że przy niektórych ciuchach byłam skłonna ściągnąć stanik), to już odcisk od nieopatrznie wybranych majtek potrafi mi popsuć humor :P
Nie lubię też "kalafiorów" czyli mięsistej, wypukłej koronki stanika pod cienką bluzką, jest to jeden z aspektów, który biorę pod uwagę przy wyborze stanika ;)
A może po prostu przesadzam i temat można sobie odpuścić? Zwłaszcza, że, głównie w przypadku majtek, znalezienie ideału graniczy czasami z cudem. Albo pójść w inną stronę i zaopatrzyć się w gładką, bezszwową, opinającą ciało halkę? Dla zmarzlucha na zimę nawet nie głupie rozwiązanie...
Jak się zapatrujecie na VPL i VBL? (ang. visible pants line i visible bra line)

*Ale nie akceptuję też staników, które wyciskają mi "skrzydła" na plecach - ten problem jest chyba znany dziewczynom, których plecy mają kształt zbliżony do trójkąta, tzn plecy mocno rozszerzają się od podbiuścia w górę. Na szczęście, dla własnego spokoju nie mam już staników, które dają taki efekt ;)

--
Mam raczej niewielki biust, ale na szczęście równoważy go duża pupa Kis-moho ;)
Edytor zaawansowany
  • busten 30.03.13, 23:02
    VPL mi przeszkadza i biorę to pod uwagę przy wyborze dołów, na VBL prawie nie zwracam uwagi. Może dlatego, że nieodznaczające się i ładne doły mogę znaleźć, i mogę chodzić również w nie opinających. Za luźny stanik jest już dla mnie niewygodny i niestabilny, a często aby uzyskać efekt "no VBL" musiałabym wybierać luźniejsze obwody (nie zaniżam obwodów, ściskać też się nie lubię).
  • inez69 31.03.13, 16:35
    Odciskające się majtki, jak dla mnie, są nie do przyjęcia. Mamy przeogromny wybór bielizny i nawet pod najbardziej bezlitosne dla fałdek ubranie, można coś znaleźć.
    Moim ostatnim odkryciem są koronkowe szorty z wysoką talią z H&M, nie wbijają się nawet w wystający brzuch. Podstawowa zasada-brak gumki zarówno wokół "nogawek" jak i na brzuchu i tylko takie kupuję. Nawet zwykłe bawełniane majtki mogą być obszyte taka elastyczną koronka, która się nie wbija w skórę. Lubię też wyszczuplając majtki z wysoką talią sięgająca stanika, chociaż te zawsze są mi ciasnawe na pupie, więc tylko do luźniejszych dołem sukienek. Przetestowałam stringi wyszczuplające od T&S, ale dla mnie talia ponad pępek jest za niska i wyciska nieestetyczne fałdki.

    Pamiętam modę sprzed lat, gdzie z co drugich dzinsów wystawały wysoookie stringi, za to teraz kupić majtki nie-łonówki graniczy z cudem.
  • misself 31.03.13, 17:05
    100krotna napisała:

    > Tolerujecie? Unikacie? Boicie się panicznie? ;)
    > Co myślicie o odciskach od gumek i ogólnie bielizny, czy rajstop, widocznych po
    > d ubraniem? Ja mam kilka sukienek, bluzek i spódnic , pod którymi wszystkie gum
    > ki i ewentualne wcięcia widać.

    Unikam. Mam bieliznę bezszwową, zakładam ją kiedy idę na zakupy. Jeśli coś się odciska (VPL), to nie kupuję. Dla VBL jestem bardziej tolerancyjna, zwłaszcza w lecie. Wystarcza mi, jeśli nic nie wystaje.

    Za to nie znoszę szwów z rajstop widocznych pod sukienkami! Najchętniej nosiłabym pończochy cały rok, ale jednak trochę za zimno w tej Polsce ;-)
    --
    Blog siedmioletniej ekskribicjonistki.
    ich4pory.pl
  • sbarazzina 02.04.13, 21:59
    Oj ja pod tym względem jestem dość wymagająca. Generalnie najbardziej chciałabym, żeby nic mi się nie odciskało :)

    I z majtkami zazwyczaj mi się udaje. Gorzej niestety ze stanikami. Po pierwsze, mam taka budowę pleców, że prawie każdy stanik wyciska mi skrzydełka i zwracam na to dużą uwagę w trakcie zakupów i unikam takiego efektu jak ognia. A po drugie, no niestety staniki zazwyczaj nie są zrobione z bezszwoych materiałów i pewnych rzeczy się nie uniknie np odbijanie się zapięcia, ramiączek etc.

    I dlatego właśnie ostatnio mój styl kieruje się w stronę rzeczy luźnych i nie przylegajacych do pleców :)

    ---
    Mam staniki na zbyciu, różne rozmiary:
    tnij.org/staniki01
  • madzioreck 03.04.13, 20:00
    W przypadku majtek raczej nie toleruję. Co nie znaczy, że nie mam gatek lekko tnących gumkami, ale pod obcisłe albo cienkie ciuchy wybieram po prostu inne gacie - są dziś dostępne i stringi, i te laserowo wycinane cuda, da się coś znaleźć :)

    A jeśli chodzi o stanik - cóż, albo podtrzymanie, albo absolutny brak odcisków. Nie ściskam się nadmiernie, zwykle w ogóle nie zaniżam obwodów, skrzydełek nie mam, ale nie ma siły, żeby spod przylegającej bluzki czy sukienki absolutnie nic nie było widać...
  • miss-alchemist 05.04.13, 15:27
    Generalnie w celu ułatwienia sobie życia unikam ubrań potencjalnie problematycznych ;) Tzn nie noszę np sukienek zupełnie bez ramiączek, bo straplessa nie mam i szukanie go stanowiłoby problem. Nie lubię też ubrań z cienkich, opinających materiałów, bo szukanie czegoś gładkiego pod nie doprowadza mnie do szału (mam tak np. z Dzwonkiem od Urkye, który jest śliczny, cudowny i w ogóle, ale mogę pod niego założyć może ze dwa staniki, bo pozostałe widać, odpada też pasek od spodni, bo też go widać).

    Majty staram się dobierać tak, żeby się nie wcinały, bo moje pośladki są zbyt wspaniałe, by się coś w nie wcinało ;) Ale nie noszę obcisłych spodni czy spódnic, bo to i tak źle na mojej figurze wygląda. Nie mam chyba żadnego takiego ciucha, pod którego potrzebowałabym gaci laserowo ciętych, a stringi w ogóle nie wchodzą w grę, wolę już odznaczające się majty :P Pod przylegającą kiecę i tak muszę gatki modelujące założyć, żeby spłaszczyć brzuch. Odznaczającym się majtkom mówię nie, ale moją metodą jest raczej kupowanie ciuchów takich, pod które będę mogła założyć każde moje majtki ;)

    Natomiast nie walczę już z fałdkami od obwodu biustonosza - no nie ma siły, jak się ma tłuszcz na plecach to każdy biustonosz wyciśnie fałdkę, nawet za luźny (ten nie tyle wyciśnie, co podjedzie i podetnie ciało). No tak już mam, mogę albo nosić luźniejsze ciuchy, co robię z lubością, albo godzić się z tym, że widać, że mam na sobie stanik. A co, niech patrzą, gdzie powinien być obwód! ;)
  • kis-moho 07.04.13, 12:57
    Linia stanika absolutnie mi nie przeszkadza, nawet szczerze mówiąc nie myślałam nigdy o tym, czy go widać gdzieś tam czy nie. Nie przepadam za to za kalafiorami z koronki, chociaż przez ostatnie effuniakowe miękkusy nieco się łamię (nie, żeby tam koronka była mega widoczna, ale tutaj bywam przewrażliwiona, i właściwie nie wiem dlaczego).
    Natomiast gacie to faktycznie bywa problem. Nie lubię, jak się wbijają (i mi, i innym), i troche dlatego mam parę zbyt dużych egzemplarzy :P
    A halka to fajny pomysł - kiedyś sprawiłam sobie taką z H&M, i bardzo ją lubię.
    --
    Jak 100krotna mam raczej niewielki biust, ale i u mnie równoważy go duża pupa ;)
  • fairycharlotte 10.04.13, 00:03
    Nie lubię tych swoich fałdek, które tworzą się na plecach od ucisku stanika...
    A im węższy obwód, tym fałdki mocniej uwidocznione.
    Ja mam taka figurę, że nawet jak sporo schudnę to tłuszczyk na tułowiu zostaje.
    Nie lubię, no...
  • oriole86 18.11.18, 16:35
    Jeśli chodzi o figi to wystarczy kupować tylko koronkowe/wykończone koronką/cięte laserowo lub stringi i problemu nie ma. Ja aktualnie innych nie posiadam i nie musze się nad tym zastanawiać. Natomiast biustonosz przeszkadza mi strasznie i właśnie szukam rozwiązania.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka