Re: Upokarzające teksty - żalimy się
najgorsze jest to ze ja nie zrobie sobie operac
> ji, bo zbyt cenię naturalnosc,
Najgorsze? Princess, to jest właśnie najlepsze. A zresztą, przełóżmy sobie
sytuację na co innego:
Jestem z facetem w stałym związku. Strasznie go kocham. Ma ciemne włosy.
Generalnie jakby ktoś mnie spytał, jaki jest mój ideał faceta, to zaczęłabym
opisywać brada pitta z 7 lat w tybecie i jego cudną blond fryzurę :) Ale co z
tego? Czy z tego powodu chcę, żeby mój facet się przefarbował? Nie. Czy jakoś z
tego powodu cierpię, czy potajemnie myślę sobie, że jakbym była z blondynem, to
byłabym szczęśliwsza? Nie. Czy z powodu koloru włosów kocham go mniej? No nie,
przecież to absurd!
Teraz przełóż sobie tą historię (wymyśloną btw) na swój biust. I zastanów się,
czy twój facet jest takim strasznym ideałem? Czy jak sobie kiedyś myślałaś o
ideale faceta, to myślałaś właśnie o kimś takim, w 100%? A jeśli nie, to czy
kochasz go mniej, bo nie pasuje w 100% do twojego ideału?
Wiesz, ja też mam mały biust. I też mój facet jakby go spytać, jakie biusty mu
się najbardziej podobają, to by powiedział, że duże (ostatnio przez 5 min. nie
mógł przestać patrzeć na nową konstrukcję effuniaka w 80L ;)). I co z tego?
Przecież mnie kocha i mu się podobam. Mi się najbardziej podobają szczupli
faceci. Mój facet jest otyły. I bardzo mi się podoba, w sensie wyglądu. Uwierz,
że to nie jest tak zero-jedynkowo, naprawdę. Głowa i biust do góry :)
--
62/82 -> 60E, 65D i okolice :)