too ja mam jak U-lotka:)
co z tego, że mój facet uwielbia moje pseudo-cycki (60D), kiedy ja z nich
szydzę... nie męczą mnie jednak komentarze, bo ich nie słyszę. akurat cycki
olewam, bo przynajmniej mi nie przeszkadzają, więc o nich nie myślę zbyt często.
ale kiedy w pobliżu znajdzie się kobieta piękniejsza, z większym biustem, to mam
ochotę schować się w ciemności...
bo one są KOBIETAMI, a ja przy nich, czuję się jak dziewczynka...pomimo 28-lat
ciągle wyglądam, jak 16-latka i nawet dobrego wina do kolacji nie kupię bez dowodu.
ani pupy, ani cycków i jeszcze ten niepoważny wyraz twarzy...:)
nie narzekam, śmiać mi się tylko z samej siebie chce..."pan bóg stworzył mnie
dla hecy. z tyłu plecy z przodu plecy" :P
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.