Obie nowe, kupione w dopasowanej. Na moje 73/86-7 Emily chyba zostanie, Portię odeślę - za duża.
Emily fajnie zbiera i nadaje ładny okrągły kształt moim niepełnym u góry piersiom. W górnej części zostaje trochę luzu, ale może się wypełni. Jedyny minus to niemiłosiernie wbijające się w mostek fiszbiny - i może jeszcze ładne, ozdobne, ale koszmarnie szerokie ramiączka. Wymiary: w spoczynku 59 cm, naciąga się do 81. Fiszbiny szerokie na 12.5 cm (mierzę na środku kanalika), długie na 21 cm. Ogólne wrazenia bardzo pozytywne, chyba zapoluję na wersję black/cream:)
Z Portią (czarna z różową wstążką) trafiłam gorzej. Miseczki ma większe niż Emily, góra pozostaje niewypełniona, marszczy się, co bardzo widać pod bluzką, no i kształt nieładny jest z profilu. Jest też nieco ściślejsza (59 do 77) i ma minimalnie węższe fiszbiny - 12 cm, długość 20. Nawet nie jest mi bardzo żal, że na mnie nie pasuje, bo materiał jest według mnie jakiś taki nieprzyjemnie sztywno-śliski, zwłaszcza w dolnej - tej kratkowanej - części.
Agora S.A. - wydawca portalu Gazeta.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść wypowiedzi zamieszczanych przez użytkowników Forum. Osoby zamieszczające wypowiedzi naruszające prawo lub prawem chronione dobra osób trzecich mogą ponieść z tego tytułu odpowiedzialność karną lub cywilną. Regulamin.