Około tydzień temu zauważyłam, że na stronie La Senza rozpoczęła się naprawdę duża wyprzedaż. Dotychczas nic stamtąd nie zamawiałam, po pierwsze dlatego, że uważam, że 8 funtów za wysyłkę do Polski to lekka przesada, po drugie, bo mierzyłam jeden stanik La Senzy i nie był kompatybilny z moim biustem. Jednak wyprzedażowe ceny w tym sklepie były tak atrakcyjne, że postanowiłam zaryzykować. Zamówiłam dla siebie strój Green Suedette - stanik 32D i majtki 10, bo 8 już nie było.
Przesyłka przyszła ładnie opakowana, doszła szybciej niż zwykle dochodzą do mnie przesyłki z Anglii. Wysłana jako signed for, przynajmniej wiadomo, za co płacimy te 8 funtów.
Strój wykonany bardzo estetycznie, kolor taki jak na stronie - jaskrawy, ale nie bardzo rażący zielony, w sam raz na kostium kąpielowy. Zarówno biustonosz, jak i figi ozdobione są brązowymi kółkami, które wkomponowane w konstrukcję stroju są ciekawym elementem. Materiał, z jakiego wykonany jest strój nie przypomina klasycznej tkaniny, z jakiej wykonane są kostiumy - nie jest to lekko połyskliwy, elastyczny materiał, tylko coś mniej sztucznego, miękka tkanina przypominająca bawełnę. Gdyby nie krój i kolor, można by pomyśleć, że to komplet bielizny, a nie strój kąpielowy.
Biustonosz o kroju plunge jest usztywniany, dość mocno, choć miseczki nie są twarde jak skorupki, to usztywnienie jest od razu wyczuwalne. Osobom potrzebującym stroju bardziej do opalania, aniżeli do kąpieli nie powinno to szczególnie przeszkadzać, ale dla mnie jest to już spore uniedogodnienie. Miseczki trochę mniejsze od standardowego 70D, ale jednak nie znowu jakieś malutkie - po licznych komentarzach odnośnie wielkości misek u La Senzy zastanawiałam się, czy nie wziąć 70DD, ale wówczas strój na pewno byłby za duży.
Majtki to według metki 10, ale moim zdaniem spokojnie będą pasować na standardowe 8 - figi te są naprawdę małe - prawdziwa 10tka byłaby na mnie za duża, a te są akurat. Trzeba przyznać, że mają naprawdę fajny krój - są niskie, sprawiają wrażenie zgrabnych, ale nie są za bardzo wycięte, więc zwolenniczki klasycznego dołu od stroju powinny być zadowolone.
Strój jako całość prezentuje się bardzo fajnie, zwraca uwagę świetne wykonanie, miły w dotyku materiał i dodatki w postaci kółeczek. Komplet zrobiony ze smakiem, tyle mogę powiedzieć. Patrząc na ten kostium ciężko uwierzyć, że w promocji zapłaciłam za komplet 5.50 funta.
Niestety, ten strój to nie do końca jest to czego szukałam. Po pierwsze krój biustonosza nie jest do końca kompatybilny z moim biustem. Choć jest to plunge, od zewnętrznych stron jest dość wysokozabudowany, i w tych górnych częściach zabudowania, gdzie wypukłość miseczki wskazuje, że powinna ją jeszcze wypełniać pierś, jest już pusto. Uwydatnia się więc problem niepełnej góry, podczas gdy niżej piersi bułkują, a miseczki wyraźnie zaznaczają na nich swoje krawędzie. Biustonosz jest mocno usztywniany, nie łudzę się więc, że z czasem dostosuje się do kształtu piersi. Gdy podciągnę ramiączka, by choć trochę zniwelować ten efekt niepełnej góry, obwód zaczyna być mniej stabilny - to w końcu 70tka, a ja mam 67cm pod biustem. Jak na 70tkę stanik jest dosyć ścisły, choć nie można powiedzieć, by był bardzo ścisły - po prostu nie przekracza granic, jakich 70tka przekraczać nie powinna. Zapięcie charakterystyczne dla strojów kąpielowych, jednostopniowe, ramiączka porządnie regulowane.
Sam strój mi się podoba, ale nie do końca podoba mi się, jak ja wyglądam w nim - majtki są dużo lepsze niż sądziłam, natomiast góra niekompatybilna i niestety ... usztywniana. Szczerze przyznam, że coraz mniej toleruję usztywniane staniki i myślę, że muszę poszukać stroju bez usztywnień. Jednak jeśli komuś nie przeszkadza usztywnienie w biustonoszu od kostiumu kąpielowego, a do tego poszukuje ładnego stroju w niskiej cenie, to ten mogę polecić.