Dodaj do ulubionych

Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkich?

19.04.08, 20:50
Chciałabym skorzystać z waszego doświadczenia. Czy są tu dziewczyny
dla których miękkie staniki okazały się nieodpowiednie? Ja mam na
tyle mały biust, że bez stanika wyglądam delikatnie mówiąc źle,
ratują mnie modele usztywnione, nie noszę bardzo gąbczastych, ale
jednak nie miękkie. Być może warto spróbować, ale nie chce mi się
wierzyć, że efekt będzie zadowalający, bo w końcu z próżnego i
Salomon nie naleje ;) Nie mam czego wygarniać spod pach ;)
Obserwuj wątek
    • malagracja Rozumiem Cie 19.04.08, 20:53
      Mi miekki stanik dal cos takiego, ze jak zakladam bluzke to wygladam jak bez.
      Ale to moze dlatego, ze lubie swoj natualny ksztalt piersi. Nie uwazam, ze
      miekkie staniki moga byc nieodpowiednie :) To chyba kwestia kompleksow lub ich
      braku :)
      • freexy Re: Rozumiem Cie 23.06.08, 14:28
        Przeczytałam ostatnio chyba całe forum biuściastych i
        małobiuściastych:) W sumie to nie wiem do której kategorii się
        zaliczyć, ale chyba raczej do MB:) (73/91). Oczywiście jak
        prawdopodobnie większość z nas zrobiłam nalot na sklepy i...porażka.
        Mało jest staników 70, a już 65 to totalna katastrofa (mieszkam w
        Warszawie).
        Natomiast po nieco frustrujących poszukiwaniach i zmierzeniu iluś
        tam modeli mam jedną konkluzję - miękkie staniki naprawdę nie są dla
        każdego. Uwielbiam swój biust, nie mam kompleksów ale... o ile
        absolutnie i bezwarunkowo akceptuję to jak wyglądam kiedy nie mam
        stanika pod bluzką, o tyle w miękkich stanikach wyglądam
        katastrofalnie - mówiąc wprost z pomarańczek robią mi się rożki do
        lodów, do tego prawie ich nie ma. Na początku myślałam, że to może
        kwestia niewłaściwego modelu, ale nadzieję powoli tracę.
        W sumie tylko jeden miał potencjał (nie było mojego rozmiaru,
        mierzyłam o rozmiar za duży), ale pewnie i tak bym go nie kupiła bo
        był potwornie zabudowany :((( więc odpadały nie tylko dekolty ale
        nawet trochę bardziej wycięte bluzki.
        Nie wiem o co chodzi, ale chyba jestem skazana na
        staniki "wytłaczane":(
      • turzyca Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 19.04.08, 22:00
        A moze zaryzykuj jakis miekki stanik? Mozesz zamowic wieksza paczke i odeslac co
        nie bedzie pasowac. Z polecanych klasykow jest freya rio (tylko ze ta ma
        miseczki wieksze niz przecienta i wystarczy Ci 60D) oraz polyanna, z panache
        dosc lubiane jest tango.

        A tu na zachete pokaz ile moze dac zmiana stanika.
        stanikomania.blox.pl/2008/01/Biust-szesnasty-czyli-70A-zrewidowane.html
        Fajnie jest miec kragly biuscik pod bluzka i swiadomosc, ze to tylko nasze
        cialo, bez zadnych gabek, jest takie ladne.
        • inkageo Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 19.04.08, 22:23
          Chyba spróbuję, ale bardzo ciężko o takie rozmiary, więc nie wiem
          czy większą paczkę uda się skompletować ;)
          A nie jest to czasem tak jak z rezygnacją z makijażu czy wysokich
          obcasów? Możemy się cieszyć swoją naturą, ale fakt jest faktem, że
          bez jednego i drugiego wyglądamy gorzej..
          • fille_de_soleil Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 19.04.08, 22:45
            Ja na początku byłam bardzo sceptycznie nastawiona do miękkich staników. Bo jak
            mój biust, nie taki bardzo duży, w dodatku o kształcie nie okrągłym jak jabłko
            czy pomarańcza czy inne takie, a spłaszczonym u góry ma wyglądać ładnie w
            miękkim staniku? Ale zakupiłam, co prawda nie jest idealnie dobrany, ale teraz z
            niechęcią myślę nawet o usztywnianych. A push upy mogłyby dla mnie nie istnieć.
            Wydaje mi się, że noszenie miękkiego stanika jest bardziej barierą psychiczną
            niż jakąkolwiek inną - bo po prostu jakoś tak się przyjęło w naszym
            społeczeństwie, że na mały biust to tylko push up.
            • inkageo Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 19.04.08, 22:54
              Hmmm... Pytanie czy przy kształcie i rozmiarze mandarynki to ma
              sens ;) Bo jak rozmiar jest ok, taki fajny mały proporcjonalny do
              reszty ciała biust, to jasne jak najbardziej, ale gdzie przebiega
              granica dopuszczalności ;) To tak jak z krótką spódniczką i
              szczupłymi nogami, jak są tylko szczupłe to super, ale jak są już
              bardzo chude, to krótka spódniczka niekoniecznie im pasuje ;)
    • szwagierka.lucyfera Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 19.04.08, 23:21
      inkageo napisała:

      > Chciałabym skorzystać z waszego doświadczenia. Czy są tu
      dziewczyny
      > dla których miękkie staniki okazały się nieodpowiednie? Ja mam na
      > tyle mały biust, że bez stanika wyglądam delikatnie mówiąc źle,
      > ratują mnie modele usztywnione, nie noszę bardzo gąbczastych, ale
      > jednak nie miękkie. Być może warto spróbować, ale nie chce mi się
      > wierzyć, że efekt będzie zadowalający, bo w końcu z próżnego i
      > Salomon nie naleje ;) Nie mam czego wygarniać spod pach ;)

      Ja jestem przykładem: Okazało się, że (po uważnej lekturze forum)
      70B jest dla mnie za małe:) pod biustem dużo, mimo że jestem
      szczupła - mam nietypową krzywiznę żeber. A zawsze sądziłam, iż mam
      mniej niż A. Miękutkie, bez usztywniaczy i ocieplaczy:)
      Kocham moje nowe staniki:D
    • inkageo Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 19.04.08, 23:28
      Też tak ciężko było wam w to uwierzyć? :) :) :)
      Kurcze kupię ten miękki stanik, koniec świata jest chyba bliski ;)
      Na małe piersi (mam na myśli również ich średnicę, nie tylko
      wypukłość) to lepsze są panache czy freya? Wyczytałam, że różnią się
      wielkością fiszbin tak? To którą firmę brać na celownik?
      • inkageo Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 20.04.08, 00:01
        Nie, ale długą drogę przeszłam żeby znaleźć staniki, które są lekko
        usztywnione, ale jednak w kroju zaokrąglającym piersi. Bardzo nie
        lubię sztywnych pianek, ale znalazłam odpowiednio miękkie,
        dostosowujące się do ciała. Nie takie "naciśnij to zostanie
        wgniecenie" jak w karoserii auta ;) Z kolei na ślub szukałam czegoś
        do misji specjalnych, żeby odparło spłaszczający atak ciężkiej sukni
        i tu bardzo sztywna bardotka lupo się sprawdziła, ale na codzień nie
        dałabym rady w niej chodzić ;) Z wkładek też rezygnuję, zostawiam tą
        opcję na specjalne okazje ;)
    • inkageo Rio 20.04.08, 00:04
      Podoba mi się Rio, ale widzę, że jest dostępny od 60DD, nie ma D..
      Próbować 65C? Wymiary 69/81
    • morgen_stern Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 20.04.08, 09:47
      Inkageo, dobrze rozumiem twoje wątpliwości, miałam takie same. Całe
      życie nosiłam puszapy i byłam święcie przekonana, że miękkie staniki
      są nie dla mnie. Potem włożyłam Freyę Rio i szczęka opadła mi na
      ziemię ;-) Moje piersi wyglądały o niebo lepiej niż w tych
      pancerzach i wreszcie odzyskały swój naturalny kształt. Uwierz, to
      jest mozliwe ;-)

      Co do Rio. Ja mam 73/84 i na mnie 65C jest idealne, nie wiem, czy na
      Ciebie nie będzie za duże. Może 60D? Niech się wypowiedzą bardziej
      doświadczone, ze mnie żadna specjalistka ;-)

      --
      "Chodź własnymi drogami nawet po obcych rajach" (S.J.lec)
    • inkageo Pierwsze zamówienie na miękkie staniki 69/81 20.04.08, 13:33
      Czy może ktoś rzucić okiem na moje pierwsze zamówienie (jeszcze nie
      wysłane). Niestety panache w moim rozmiarze nie znalazłam, zostaje
      freya. Rio na próbę 65C bo 60D nie ma, a DD podobno duże. Będę miała
      porównanie jak się czuję w poszczególnych obwodach. Oczywiście
      walczę ze sobą bo koszt to aż 500 zł, a na staniki trzeba czekać 14
      dni?!

      img399.imageshack.us/my.php?image=zamwieniekw8.jpg
      • ava.adore Re: Pierwsze zamówienie na miękkie staniki 69/81 20.04.08, 14:01
        Retro to stanik na specjalne okazje, na wielkie wyjścia i do głębokich dekoltów, ciężki do dobrania i niekompatybilny z wieloma biustami. Na Twoim miejscu bym go sobie póki co odpuściła. Jak ustalisz swój rozmiar, spokojnie będziesz mogła do niego wrócić.
        Rio to wielkomieczkowiec, jeśli dziewczyny oceniły Cię na 60D, to 65C będzie na bank za duże.
        Pollyanna to mój typ, uwielbiam ten stanik. Mam nadzieję, że będzie pasował :)
        Co do kasy - fakt, mnie 5 stów też zmroziło. Ostatnio zamawiałam w Bravissimo trzy staniki (Polly, Tango II i Maisie) i wyszło jakieś 370 zł, nie wiem dokładnie, bo jeszcze nie przyszło rozliczenie za kartę. Inna rzecz, że za odsyłkę zapłacę na pewno więcej niż Ty, ale najpierw wystawię staniki kilka dni na forum, może akurat jakaś forumka będzie poszukiwać staników w takich rozmiarach :)
        • inkageo Re: Pierwsze zamówienie na miękkie staniki 69/81 20.04.08, 14:09
          Podejrzewam, że wszystkie trzy będą do odesłania ;) A co w takim
          razie wybrać zamiast retro (chociaż przyznam, że to jedyny który mi
          się podoba bo nie prześwituje do jasnych ubrań) i rio?
          Tu dostępne modele 60DD:
          www.intimo4you.com/szukajadv.html?pgnum=1&rozmiar=60DD
          Mam wielkie opory przed tymi transparentnymi. No i noszę raczej
          bardzo dopasowane ubrania, więc jestem ciekawa jaki będzie efekt..
          • ava.adore Re: Pierwsze zamówienie na miękkie staniki 69/81 20.04.08, 14:35
            Ale takich z koronką w górnej części się chyba nie boisz, bo byś nie brała Polly, nie? Więc może Saskia? A z zupełnie nieprześwitujących Antoinette, jeśli masz do czego zakładać jasne staniki :)

            Ciężko mi doradzić, bo ja się obracam w trochę innych rejonach rozmiarowych i nie wiem, które modele zbierają dobre recenzje na mniejszy biust. A poza tym akurat mam zupełnie inne preferencje estetyczne (full kolorów, full siateczek, koronki be ;) Ach, czemuż w Bravissimo nie ma Charliego?). Ale tak czy siak - na pewno w końcu coś sobie dobierzesz. Ja jestem uświadomiona od lutego, a pierwszy dobry stanik mam od piątku (no, powiedzmy, że jeszcze nie jestem pewna, czy jednak nie wymienię miski na większą, ale fason jest na pewno OK) i przynajmniej wiem, że jednak produkuje się na mnie ładne i wygodne staniki. Czego i Tobie jak najszybciej życzę :)
          • madzi1 Re: Pierwsze zamówienie na miękkie staniki 69/81 20.04.08, 19:50
            Retro może być za małe, może być niekompatybilne i jeszcze ze 100
            innych powodów może nie pasować. Poza tym on wogóle nie zbiera
            piersi tylko jakoś tak je rozjeżdza na boki. Nie polecam.

            Rio 65C jest na tyle samo w biuście co 60DD więc też będzie na bank
            za duże. Powinnaś z tego modelu brać 60D i nic innego.

            Polyanna jest super. Polecam! :)
            Na twoim miejscu jeszcze bym się zastanowiła nad tym zamówieniem.
      • inkageo Re: Pierwsze zamówienie na miękkie staniki 69/81 21.04.08, 09:27
        Zamówiłam Pollyanne 60DD w intimo4you, zgodnie z radami
        zrezygnowałąm z rio i retro, ale za to napsociłam bo kupiłam w e-
        lady Panache Atlantis (t-shirt bra i to z żelem, bo bez nie było) w
        rozmiarze 65C bo na 60 nie ma co liczyć.. No zobaczymy czy się
        odważę wystąpić w galerii :)
    • caroline.1 Drugi dzień w miękkim staniku 21.04.08, 16:52
      Nie wiem, czy miękkie staniki są dla wszystkich, ale wydaje mi się, że z tymi
      usztywnianymi push-upami ulegamy zwyczajnie optycznemu złudzeniu. Od wczoraj
      jestem szczęśliwą posiadaczką miękkiego stanika we właściwym rozmiarze. Moja
      początkowa reakcja była umiarkowana, mianowicie stwierdziłam, że mam NAPRAWDĘ
      mały biust (wymiary 73/86). A potem zrobiłam sobie zdjęcia; w tym nowym, miękkim
      i w kilku starych 75B, w tym jeden nowiutki push up... I przeżyłam mały szok,
      oglądając zdjęcia. W tych sztywnych biust wcale nie był większy, zwisał jakoś
      tak smętnie, miski odstawały, a w tym push upie to był właściwie spłaszczony,
      rozsmarowany i MNIEJSZY, niż w miękkim.
      Tak więc chyba najważniejsze to pokonać barierę psychiczną.
        • mefistofelia Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 21.04.08, 18:19
          fakt, ze nie szukalam zbyt dokladnie. powolalam sie raczej na swoja pamiec.
          ale teraz udalo mi sie znalezc chocby to- tiny.cc/xCG6x i pare postow
          dziewczyn piszacych, ze pomimo miekkiego stanika maja biust.
          wprawdzie w bolach i po wpisaniu ktorejs z kolei opcji, ale jest :)
          sama uwazam, ze ta wyszukiwarka jest dziwna/nie do konca potrafie z niej
          korzystac, ale skoro jest to warto ja pomeczyc.


            • wampirek83 Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 21.04.08, 21:10
              Ja też należę do tych z malutkim biustem 67/83 i mam lekkie opory
              przed założeniem miękkiego stanika, ale myślę, że jak znajde
              ten,który na mnie będzie pasował już będzie lepiej:) Ja chyba
              zamówię Polyanne 28E i Aragon 30D. Mam nadzieję, że będą pasować. Na
              figleaves czekałam na zamówienie 6 dni z weekendem może następnym
              razem tam zrob zakupy to nie będziesz musiała tyle czekać.
    • golinda Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 22.04.08, 12:11
      wiesz co, Inka? ja ma podobne zdanie do Twojego, ale widzę, że Ty
      już jesteś kilka kroków dalej
      nie wierzę, że w obcisłej bluzce i miękkim staniku 65D będę
      wygladała tak dobrze jak w porządnym push up-ie! Po prostu nie ma
      takiej opcji, bo znam swój mizerny rozmiar biustu.
      Pokazane na stanikomanii (w jednym z pierwszych postów) rezultaty
      zmiany rozmieru też do mnie nie przemawiają. Jak była, tak jest
      płaska..., no niestety...
      I szczerze mówiąc nie interesuje mnie natura, co z tego, że te
      gąbczaste miski to nie ja? Ten tusz na rzęsach to też nie ja, a te
      długie nogi już nie są takie piękne bez ślicznych szpilek...

      No ale co kto lubi...
      --
      "Wszystkie bębny piekieł wzywają na sabat!"
      • zielona.malpa Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 22.04.08, 13:51
        Te wątpliwości nie są obce także mnie. W Polyannie 65D wyglądam
        bardziej płasko niż w dotychczas noszonych, lekko usztywnianych
        stanikach (puszapów z poduszkami w środku raczej nie nosiłam). Ale
        po zapoznaniu się z Jeanie 65D, która co prawda jest nieco za duża i
        troszkę się marszczy (nie widać tego pod bluzką), zaczynam powoli
        zmieniac zdanie, bo efekt wizualny jest podobny do tego, który
        osiągałam nosząc staniki usztywniane. Samopoczucie natomiast
        znacznie lepsze gdy wiem, że to moje własne ciało bez żadnych
        usztywnień i podrasowań.
      • ava.adore Golindo 23.04.08, 10:34
        > Pokazane na stanikomanii (w jednym z pierwszych postów) rezultaty
        > zmiany rozmieru też do mnie nie przemawiają. Jak była, tak jest
        > płaska..., no niestety...

        W zasadzie, to się trochę dziwię, że się jeszcze nikt nie czepnął - jakby taki tekst padł na LB, zaraz by się larum podniosło, że chamstwo, zakompleksianie i że kołoegzystencja jest niemożliwa :PPP Mam rozumieć, że tu nikt się nie odzywa, żeby przypadkiem nie wyszło, że ma się kompleks małego biustu?
        No więc ja się odezwę, co mi tam ;)
        Golindo, każda kobieta ma biust z samej tej racji, że jest, no, kobietą. Biusty, jak ludzie, są różne - średnie, małe, duże, stożkowate, trochę obwisłe, sterczące etc, ale są. Mówienie o innych kobietach per "płaska", "deska", "bezbiuście" i inne takie miłe epitety uważane jest za bardzo duży nietakt. I to, jaki kanon urody osobiście preferujemy, nie ma tu nic do rzeczy. Rozumiem, że mogą podobać Ci się długonogie laski z pełnym biustem, ale nie daje Ci to prawa do negatywnego wypowiadania się o biustach mniejszych, nawet jeśli w głębi duszy uważasz, że przydałby się im co najmniej stanik z podwójną silikonową wkładką.
        O gloryfikowaniu usztywnianych pusz apów mówić nie będę, bo prawdę powiedziawszy, mi się nie chce. Turzyca odwala robotę za mnie :P
        • aadrianka Re: Golindo 23.04.08, 11:17
          Pojawiają się czasami głosy, że przesadzona jest ta poprawność
          polityczna, piętnowanie określeń "płaska jak deska" lub "balony".
          To ja się wypowiem w obronie tej przesady. Internet pęka w szwach od
          zjadliwych określeń damskich biustów - dużych, małych, sterczących i
          wiszących. Jeśli oba Lobby będą od tego wolne, naprawdę będzie
          korzystało się z nich przyjemniej. A z czasem ta "przesada" wyda się
          czymś naturalnym.
          W końcu, kiedyś prawo kobiet do głosowania czy studiowania też
          wydawało się "przesadzone" i fanaberyjne. A biuściaste to
          feministki - walczą o prawo do ładnego, wygodnego biustonosza w
          dowolnym rozmiarze, kolorze, fasonie, wg gustu, a nie wg widzimisię
          producenta, odziewającego wszystkie małe biusty w skorupy, a
          wszystkie duże w beżowe namioty.

          --
          Jak dobrze ubrać biust
          • inkageo Re: Golindo 23.04.08, 11:24
            Ja przyznam, że mnie dużo bardziej dotykają słowa, że nie umiem
            czytać ze zrozumieniem (by turzyca) czy że mam kompleksy, jestem
            oszustką bo noszę push up..itd niż określenie "deska". Biust nie
            jest dla mnie centrum świata ;)
            • ava.adore Re: Golindo 23.04.08, 12:27
              Każdy ma prawo do własnych idiosynkrazji, Ciebie takie określenie nie razi, mnie JUŻ nie razi, a kogoś innego może zaboleć. Będę lobbować za tym, żeby takie słowa na obu Lobby nie padały. W sieci jest cała masa innych miejsc, gdzie można wylać swoje frustracje.

              A jeśli chodzi o Twój i Turzycy konflikt, to IMVHO sprawa jest bardziej delikatna. Dziewczyny Ci dobrze radzą, a Ty z uporem kupujesz staniki, które Ci, niebezpodstawnie, odradzono. Generalnie rozumiem irytację kogoś, kto stara się, poświęca czas, żeby pomóc Ci uniknąć błędów, które popełniały inne dziewczyny przed Tobą, a Ty te rady odrzucasz.
              Rozumiem też zresztą Ciebie - ja również na własnej skórze musiałam się przekonać, jak to jest. Żeby nie było, że nie wiem, o czym mówię - mój pierwszy Brytyjczyk to był Panache Carousel, który kupiłam, bo mi się szalenie kolor podobał, chociaż czytałam info, że kiepsko zbiera, jest z wieloma biustami niekompatybilny etc. I kiedy wstawiłam fotki do galerii (a działy się z moim biustem w tym staniku rzeczy straszne), usłyszałam (Joankb to chyba była ;)), że w sumie nic dziwnego, bo to taki model. Też mi się przykro zrobiło.
              A potem przemyślałam sprawę i kupiłam staniki polecane na forum jako dobre na pierwszy raz - i jestem zadowolona :)
              • inkageo Re: Golindo 23.04.08, 12:36
                Właściwie to polecono mi tylko jeden stanik - pollyannę, reszty albo
                nie produkują w moim rozmiarze (nie ma rio 60D, już pisałam do
                sklepów), albo są za granicą, a ja nie mam karty kredytowej (muszę
                się wybrać do banku). Zamówiłam dwa inne modele dla porównania i nie
                widzę w tym żadnego powodu do konfliktu z kimkolwiek ;)
                • ava.adore Re: Golindo 23.04.08, 12:58
                  Polecanych na pierwszy raz staników jest więcej (także dostępnych w polskich sklepach i na Allegro, o giełdzie forumowej nie wspominając), dla Ciebie najważniejszym kryterium był wygląd. I jasne, wygląd też jest BARDZO ważny, ale czasem trezba iść na kompromis, zwłaszcza przy pierwszym staniku :)
              • joankb Re: Golindo 23.04.08, 12:36
                Taaa - ja to byłam. Biję się w piersi - i sorry. Nigdy nie wiadomo co kogo urazi
                :)).
                Ja zrobiłam to samo - kupiłam na wygląd. Skutek był dokładnie ten sam - dno.
                A z drugiej strony - po to lobby jest. Po to, że jak już 10 z nas stwierdziło,
                że z fasonem, modelem jest coś nie tak, albo należy do tzw. trudnych - to żeby z
                tej wiedzy korzystać.
                Jak kupiłam tango to rozmiar był dobry i fason był dobry. No ale ooookropnie
                brzydkie było. I charm mi napisała żeby się od tanga odczepić... Niedawno
                napisałam to teresie104 - nawet chyba użyłam tych samych argumentów. Człek się
                zmienia...
                • ava.adore Re: Golindo 23.04.08, 12:47
                  Ale ja naprawdę nie mam do Ciebie żadnych pretensji :) Jak sama napisałaś - Lobby po to jest. Jedyne, czego się obawiałam, to że mi się tej nieszczęsnej Karuzelki sprzedać nie uda, a blokowała mi cholera finanse na nowe staniki. Po tej Twojej recenzji na Lobby nawet nie próbowałam, ale w końcu poszła na Allegro. Nowa właścicielka się nie skarży, więc chyba należy do tych szczęśliwych kobiet, na które Karuzelka pasuje :)
                  A Tango jest brzydkie jak kupa jeża, niestety. Na mnie nie leży zupełnie, więc przynajmniej nie muszę znosić ostrego dysonansu poznawczo-estetycznego na cyckach :D
                  • joankb Re: Golindo 23.04.08, 12:59
                    Na moją koleżankę tez karuzelka była ok. A inne nie. Romany na wielu
                    dziewczynach źle leży, na sylwiastce jest śliczne. Kasica powiada, że
                    stanikologia nie jest dziedziną ścisłą :))
                    Tango randkowe nie jest, fakt. I zachwytu nie budzi - fakt. Ale jakby nie było
                    takie jakie jest to moje cycki w żadnym biustonoszu zachwytu by nie budziły...
              • turzyca Re: Golindo 24.04.08, 13:42
                Moim celem nie bylo ani wchodzenie z nikim w konflikt, ani sprawianie komus
                przykrosci (i jesli moj tekst o czytaniu jakos inkageo urazil to przepraszam
                serdecznie). Pamietam tylko ze i LB i LMB ma duza "czarna mase". I pewnie te
                osoby, ktore tylko czytaja, zadaja sobie takie same pytania jak inkageo. Niech
                wiec bedzie jasne tak bardzo jak sie tylko da, ze zalecenie miekkich misek na
                fiszbinach jest powodowane wzgledami praktycznymi, a nie naszym widzimisie czy
                jakas moda. I ze jak sie juz rozmiar ustali (co oznacza zarowno wiedze jak i
                proces migracji) to mozna zamawiac wszystko.

                A co glodnego i sytego - mi piersi urosly do srednich zaledwie rok temu. Proces
                zasadniczy trwal z rok, zaczal sie mniej wiecej dwa lata temu, od roku dochodzi
                jeszcze migracja, ktora nie zmienia obwodow, ale spowodowala, ze dosc jedrne
                piersi staly sie jeszcze bardziej okragle i kipia z dotychczasowych misek. Ale
                zaledwie dwa lata temu to ja bylam zdecydowanie malobiusciasta. Tak wiec ta moja
                "sytosc" to dosc krotki okres w moim zyciu, przez 12 lat bylam zdecydowanie
                "glodna". ;)
        • golinda Re: Golindo 23.04.08, 13:14
          mnie przede wszystkim zastanowił tam zachwyt nad efektem końcowym
          co tam niby było pokazane?
          czym te laski się tam zachwycały? bo ja naprawdę nie rozumiem!

          --
          "Wszystkie bębny piekieł wzywają na sabat!"
          • fruuzia Re: Golindo 23.04.08, 15:08
            golindo różnica jest taka, że w dobrze dobranym miękkim staniku biust jest podniesiony, zaokrąglony, nic się nie suwa po klatce i nie trzeba się nieustannie poprawiać
            i jest prawdziwy
            i nie potrzebuje pushupa, bo dobrze wygląda, nawet jak jest niewielki
            stąd zachwyty nad efektem końcowym :)
            nawet jeśli cię tylko wielkość interesuje, to i tak fotki w dobrych stanikach świadczą na korzyść miękkich
            zaryzykujcie, kupcie jeden dobry miękki stanik i zróbcie sobie fotki porównawcze z własnym biustem w pushupie, same zobaczycie :)
            --
            -----------------------------------------------------------------
            Poglądy wyrażone powyżej są subiektywnymi poglądami autorki, która zastrzega sobie prawo do ich całkowitej zmiany na przykład jutro albo w innej przyszłości
            a nawet wypierania się w żywe oczy
        • aiczka Re: Golindo 08.05.08, 13:15

          > Mówienie o innych kobietach per "płaska", "deska", "bezbiuści
          > e" i inne takie miłe epitety uważane jest za bardzo duży nietakt.

          Myślę, że warto szczególnie zwrócić uwage na fakt, że pisząc na forum ma się
          praktycznie stuprocentową pewność, że post przeczyta osoba o rozmiarze biustu
          takim samym lub mniejszym (a w przypadku LB - większym). Jeśli jest na etapie
          bycia zakompleksioną, to pół biedy - poczuje się mniej samotna i niezrozumiana.
          Ale jeśli z kompleksów wyszła lub dotąd ich nie miała otrzyma sygnał, że jest
          nie taka, jak powinna. Pół biedy, jeśli tylko poczuje się urażona. Gorzej, że
          może zacząć tracić pewność siebie.
    • golinda P.S. 22.04.08, 12:15
      znam też dziewczynę, która twierdzi, że wygląda super w miękkim
      staniku, że idealnie go dobrała (ma chyba 60E), ale uwierz mi, że w
      obcisłej bluzce wygląda bardzo mizernie
      --
      "Wszystkie bębny piekieł wzywają na sabat!"
      • evunaa Re: P.S. 22.04.08, 12:38
        A ja patrze na to nieco inaczej.
        Malując rzęsy, podkreślam je, uwidaczniam jasne włoski, które tam są tylko, że
        ich nie widać. Używając różu podkreślam lekko wystające kości policzkowe, które
        przecież wystają i są moje, ja tylko to uwidaczniam. Zakładając szpilki
        podkreślam nogi, również moje.
        Zakładając dobrze miękki stanik, robie to samo. Podkreślam to, co mam.
        Zakładając push-up, oszukuje siebie i otoczenie. To już nie jestem ja, tylko
        gąbka. I mnie osobiście z takim poczuciem nie jest zbyt dobrze :)
        Lubie staniki niezupełnie miękkie, delikatnie usztywnione, które trzymają
        kształt, ale wiem, że nadal to jest mój biust :)
        • golinda Re: P.S. 22.04.08, 13:18
          nakładając na rzadkie rzęsy pogrubiający tusz robisz dokładnie to,
          co robi push up
          wyglądają jakby było ich więcej - nie widzę różnicy
          --
          "Wszystkie bębny piekieł wzywają na sabat!"
          • turzyca uporzadkujmy fakty. 22.04.08, 14:27
            Doswiadczone brafitterki, w jakie obfituja obydwa fora, tepia push-upy w_zlym_rozmiarze. Bo push up o zbyt malej miseczce i zbyt duzym obwodzie niszczy biust, odcinajac go po kawaleczku.

            Natomiast jesli ktos sobie kupic push up we wlasciwym rozmiarze, to nie ma sprawy. Ale! - no wlasnie jest bardzo jedno wazne ale.

            Zeby moc kupic push up we wlasciwym rozmiarze trzeba ten wlasciwy rozmiar dobrac. W push upie sie nie da. Dlaczego? Bo push up ze wzgledu na swoja sztywna strukture kryje popelniane bledy i w efekcie nie wiemy, czy biust na pewno ma wlasciwe warunki.
            Dlatego nalegamy, zeby pierwsze staniki byly stanikami miekkim na fiszbinach, bo na nich najlepiej widac bledy. Dzieki kupowaniu stanikow miekkich na fiszbinach uczymy sie, jak powinien lezec biust w staniku i przy okazji dobieramy wlasciwy rozmiar. Te doswiadczenia umozliwiaja nam potem dobranie stanika o dowolnej formie.



            A jesli ciagniemy analogie z rzesami, to ja sie z Toba nie zgadzam.
            Biust bez stanika to nieumalowane rzesy.
            Biust w dobrym staniku to umalowane rzesy.
            Biust w pushupie to sztuczne doklejane rzesy.

            Ciagnac te analogie mozna powiedziec, ze tak jak nie kazdy tusz do rzes pasuje kazdej kobiecie, bo jedne potrzebuja pogrubienia, drugie podluzenia, trzecie podkrecenia, a czwarte tuszu absolutnie hypoalergicznego, tak kazda kobieta musi dobrac stanik do swoich potrzeb uwzgledniajac rozne swoje i jego cechy. Nie kazdemu pasuje to samo, co kolezance.

            Oczywiscie zupelnie saute wygladam nieco inaczej, ale zabawa polega na tym, zeby wydobyc z tego, co mam jak najwiecej sie da. Sztuczne rzesy i sztywny push up sa w porzadku. Ale czy na pewno warto codziennie zakladac maske? I ciagnac dalej takie rozwazania - co powoduje, ze chcemy na co dzien zakladac maske?
            • inkageo Re: uporzadkujmy fakty. 22.04.08, 14:37
              Mądrze piszesz :) Pytanie czy już po ustaleniu właściwego rozmiaru
              uda nam się dobrać push up.. Te firmy które mają w ofercie miękkie
              staniki, push upów już raczej nie.. A wiadomo, co firma to może być
              inny rozmiar. Na razie nie znalazłam nic odpowiedniego w
              prawdopodobnie moim rozmiarze 60DD. Miękkie oczywiście są.
              No i co tu zrobić jak z zamówienia pierwszy przyszedł właśnie
              biustonosz usztywniony? :)
              Ja nie widzę nic zdrożnego w kamuflowaniu naszych ewentualnych
              mankamentów urody ;)
              • fille_de_soleil Re: uporzadkujmy fakty. 22.04.08, 14:57
                Wszystko w sumie jest dla ludzi. Tylko mnie czasem zastanawia, że co to będzie,
                jak kiedyś się zdejmie push up (w towarzystwie osób trzecich, oczywiście ;) ).
                Nie będzie, hm, jakby to najlepiej opisać... Rozczarowania?
                Teraz, po nawróceniu, dochodzę do wniosku, że push up jest w dodatku w jakimś
                sensie symbolem wmawiania kobietom, że małe piersi nie mogą być ładne, sexy itd.
                Nie wiem, może się mylę, ale takie są moje odczucia. Mi się szczęśliwie udało
                uporać i z push upami, i z barierami psychicznymi i z kompleksami :)
                • inkageo Re: uporzadkujmy fakty. 22.04.08, 15:08
                  Jasne, że dla ludzi :) Mam nie nosić szpilek, bo jak je w końcu
                  zdejmę i założe kapcie przy znajomych to ich rozczaruję swoim
                  wzrostem?;) Chodzi o to, żebyście nie zamykały tu drzwi dla
                  małobiuściastych, które z różnych przyczyn próbują sztywniejszymi
                  stanikami poprawić swój wygląd ;) Lepsze to niż skalpel :) Nie
                  mówimy tu o wypychaniu stanika nie wiadomo czym, zresztą nie
                  oszukujmy się, z małego biustu nawet push up nie zrobi dużego, ale
                  może sprawić, że będzie on bardziej estetyczny i w harmonii z
                  naszymi proporcjami :)
                  • turzyca Re: uporzadkujmy fakty. 22.04.08, 15:16
                    inkageo napisała:

                    > Jasne, że dla ludzi :) Mam nie nosić szpilek, bo jak je w końcu
                    > zdejmę i założe kapcie przy znajomych to ich rozczaruję swoim
                    > wzrostem?;)
                    A myslisz ze nie przezyja zaskoczenia? Wprawdzie nie szpilki to byly, ale
                    mielismy w klasie bardzo kochana przez wszystkich kolezanke, ktora byla naprawde
                    malutka. Nosila sie sportowo i wszystkie buty miala na bardzo grubej podeszwie,
                    do tego na tyle zgrabnie dobrane ze tej podeszwy nie bylo widac. Jak zdejmowala
                    to sie ludzie dziwili, ze ona nagle sie zrobila nizsza. Pod koniec liceum dala
                    sobie spokoj, zaczela nosic normalne buty i jakos nikt sie na co dzien nie
                    dziwil, ze jest niska. A juz na pewno nikt jej z tego powodu nie odbieral urody,
                    powodzenia miala niesamowite, tanczyla na studniowce poloneza w pierwszej parze.
                • pierwszalitera Re: uporzadkujmy fakty. 23.04.08, 11:02
                  Jeżeli chodzi o męskie towarzystwo do rozbierania, to kiedyś faktycznie w jakimś babskim czasopiśmie czytałam wypowiedzi facetów na temat pushupów. Większość wprawdzie reaguje na otwarty dekolt, ale pancernego biustu nie lubią, bo im podoba się ten lekko falujący ruch biustu przy ruszaniu się i na dodatek czują się trochę oszukani po rozebraniu. Już tak jakoś mają, że nie lubią, gdy rzeczywistość wychodzi inaczej niż obietnica. ;-) Ale to nie znaczy, że każdy leci na duży biust. Wielu mężczyzn woli też, wbrew temu co się opowiada, raczej mniejsze biusty. Mnie kiedyś jeden facet po pytaniu, więc dlaczego faceci prawie bez wyjątku gapią się na obfity biust powiedział, że gapić się i chcieć, to dwie zupełnie różne rzeczy. I dalej, że ludzie gapią się nawet na wypadki samochodowe, a to nie znaczy, że chcieliby sami taki przeżyć. Autentyczne słowa chłopaka. Ale wielbicieli większych piersi na pewno też jest sporo, więc każdy znajdzie coś dla siebie. :-)
              • turzyca Re: uporzadkujmy fakty. 22.04.08, 15:07
                Nie kompromitujmy sie nieznajomoscia jezyka angielskiego tylko poszukajmy stanikow padded w rozmiarze 28DD: padded 28DD . Mozemy sobie poplakac, ze przegapilismy polke dot i miec nadzieje ze kolejny sezon bedzie fajny. No i oczywiscie mozemy obejrzec usztywniane plunge ktore tez robia fajny dekolt.
                www.bravissimo.com/products/lingerie/plunge-bras?back=28&cup=dd
                Dyskusje na temat mankamentow urody przewijaja sie przez obydwa fora z regularnoscia huraganow na Florydzie i powoli zaczynam byc nimi znuzona (stali mieszkancy Florydy olewaja ewakuacje i tylko zabijaja okna dykta.) Bo ile razy mozna powtarzac, ze nie ma czegos takiego jak obiektywny wzorzec urody, a co za tym idzie tego co uwazamy za mankamenty, wady itp bo jest po prostu jednym z wariantow urody, ze najwazniejsze zeby kobieta siebie sama lubila i dbala o siebie, a faceci beda sie do niej w kolejce ustawiac, bo tego kwiatu jest pol swiatu i spokojnie wystarczy amatorow wszystkich typow urody.
                I powoli sie zniechecam, bo i tu i tu czytam o tym jaka to wada urody jest maly/duzy/sredni biust. Jak sie chcecie unieszczesliwiac i mowic o swoim biuscie w kategorii mankamentu, to sie unieszczesliwiajcie, ja sobie pozwalam pozostac przy wyrazonej wczoraj opinii.
                • joankb Re: uporzadkujmy fakty. 22.04.08, 15:14
                  A mnie jest dobrze ze sobą... I z innymi też. Na diabła miałabym się martwić tym
                  czy coś mam małego czy dużego. Dobrze mi z moim biustem w miękkich stanikach -
                  bo wygodnie. I uważam, że lepiej teraz o niego dbam - jest (prawie) w jednym
                  kawałku, okrągły i podniesiony.
                  A wielkość - sprawa względna.
              • k_linka Re: uporzadkujmy fakty. 22.04.08, 22:57
                Hmmmm...
                Ja tez nie widze nic zdroznego w kamuflowaniu mankamentow. Natomiast widze
                problem jesli uwazasz swoj biust za takowy mankament ktory nadaje sie tylko do
                kamuflowania.
                Nikt chyba nie powiedzialby ze zlem jest malowanie rzes. Mozna jednak
                dyskutowac, czy z osoba, ktora nie wyobraza sobie pokazania sie ludzkosci bez
                tuszu na rzesach, wszystko jest w porzadku.

                • mefistofelia Re: uporzadkujmy fakty. 23.04.08, 00:01
                  problem jest taki, ze w staniku usztywnianym piersi beda takiej samej wielkosci
                  jak w miekkim. no chyba, ze napchamy go wkladkami, co jest raczej rozwiazaniem
                  na specjalne okazje bo poducha wypychajaca piers od dolu nie zapewnia jej
                  naturalnego ulozenia.

                  tak naprawde to stanik "push up" ma za zadanie podniesc piersi do gory, a nie je
                  powiekszyc. wynika z nazwy nawet... wkladki i zachwalanie dzialania
                  powiekszajacego to juz robota producentow, ktorzy jak zwykle chca wiecej
                  zarobic odpowiadajac na "oczekiwania" klientek. w rzeczywistosci push op to po
                  prostu kroj stanika- niekoniecznie ogabkowanego.
                  swoja droga, nie mam pojecia w jaki sposob ma powiekszyc optycznie moj biust
                  polcentymetrowa wkladka z takiego zwyklego puszapa, ale to juz inna historia.

                  jak dla mnie przy "puszapach" vel stanikach usztywnianych obstaja kobiety na
                  poczatku metamorfozy, ktore sie jeszcze dobrze nie ostanikowaly i do miekkich
                  stanikow podchodza jeszcze podejrzliwie.
                  te, ktorym uda sie znalezc dobry miekki stanik raczej sie do nich przekonuja i
                  przestaja tak usilnie szukac sztywniakow.

                  zreszta jak ktos juz tu slusznie zauwazyl maly biust nawet w takim ogabkowanym
                  puszapie wyglada na maly. zadna wkladeczka czy zelik pameli anderson z 60D nie
                  zrobi. moze by tak jednak sie z tym pogodzic?

                  swiat bylby straszliwie nudny gdyby wszystkie kobiety mialy takie same proporcje.
        • golinda Re: P.S. 28.04.08, 08:38
          salsa,

          no chyba nie sądzisz, ze o tobie?!? Goopia! ;-)
          napisałam ci w moim watku, co mysle o twoich stanikach...
          --
          "Wszystkie bębny piekieł wzywają na sabat!"
    • inkageo Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 23.04.08, 08:38
      Dziewczyny chyba się tu troszkę zagalopowałyśmy ;) Przecież jesteśmy
      po to żeby się wspierać i sobie pomagać, a nie próbować oceniać
      ludzi i ich kompleksy na podstawie tego jaki fason stanika noszą ;)
      Większość to pewnie średniobiuściaste z akuratnym fajnym biuścikiem,
      więc w myśl zasady syty głodnego nie zrozumie, trudno kogoś
      przekonywać. Kiedyś był jeden właściwy rozmiar stanika, a teraz
      będzie jeden właściwy fason? Troszkę pluralizmu fasonowego nam tu
      trzeba ;) W każdym razie planuję się wam pokazać w miękkim staniku i
      tym usztywnianym, ocenicie same ;) Toż to tylko moda, teraz taka,
      jutro inna. Nosimy tak naprawdę to, do czego przekona nas producent,
      ciągle tu padają nazwy kilku tych samych modeli, bo na razie
      niestety w niektórych rozmiarach większego wyboru nie ma ;)
      • joankb Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 23.04.08, 09:12
        Ja uważam, że właśnie przestałam nosić to, do czego przekonywał mnie producent. :))
        Ale masz rację - każdy nosi to w czym się czuje najlepiej.
        Jednym słowem - miękkie staniki są nie dla wszystkich. Na pewno nie są dla tych,
        które się w nich źle czują i NIE CHCĄ ich nosić.
        I na tej samej zasadzie push-upy też są nie dla wszystkich :))
      • turzyca Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 23.04.08, 09:37
        A ja naprawde myslalam, ze umiesz czytac ze zrozumieniem.
        To nie moda. Bo nawet nie mowimy wlasnie o fasonie - plunge, balkonik, halfcup,
        fullcup czy co sie jeszcze komu zamarzy, tak jak kolor to jest sprawa do wyboru.
        To tylko kwestia techniczna - niemoznosc poprawnego dobrania stanika sztywnego,
        jesli jest to pierwszy stanik. Nauczysz sie na stanikach miekkich, w ktorych
        widac bledy, jak ma lezec stanik i _rob_co_chcesz_. Ale nie da sie na staniku
        twardym ocenic nawet, czy rozmiar (!) jest wlasciwy. A poczatkujace popelniaja
        wiele bledow lacznie z zakladaniem miseczki o dwie za malej i mowienia ze stanik
        jest za duzy bo sie marszczy.
        Ale jak juz sie nauczysz to rob i nos co chcesz, ze stanikami zelowymi wazacymi
        5 kilo na czele. Stanikowa inkwizycja Cie na ulicy przeciez nie dopadnie i nie
        przebierze.



        A co ja mysle o pisaniu o wlasnych piersiach per mankament to inna sprawa.
      • joankb Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 23.04.08, 10:01
        Turzyca naprawdę nie chce Ci dokopać.
        Ale - to nie moda, nie wymysły.
        Prawie nie ma takich biustów, które trzeba by wpychać w protezę. Kto chce -
        proszę bardzo. Od czasu do czasu - proszę bardzo. Ale mały biust to nie jest
        kalectwo, nad którym z troską pochyla się producent - a może gąbeczka, a może
        dwie, a może żelik. Nie - nic ci nie pomoże - do chirurga marsz.
        Cholera - mam szczuplutkie pośladki - no może jakiś pośladkowy push-up się
        znajdzie??? kto wyprodukuje? A może na szczupłe przedramionka? A może na łydki?
        na usta? na policzki?
        Rozumiesz? To Ty dałaś sie wmanewrować w modę, w przekonanie, że jesteś be i
        trzeba Cię poprawić.
        Potrzebuję stanika - po to żeby mój biust był zdrowy, jędrny i kształtny. Po to
        żebym miała zdrowy kręgosłup. I fajną figurkę.
        I najlepszy jest dla mnie miękki, przyjazny, przezroczysty, zaokrąglający - no,
        mogę dalej.
        A skorupka - nie. Skorupka wszystkim nadaje jednakowy kształt - kształt
        skorupki. A w miękkim każdy biust odnajduje coś własnego.
          • terwase Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 24.04.08, 17:02
            to ja się podpiszę pod tą wypowiedzią też:) lubię swój biust, taki jakim jest, i
            nawet przed oświeceniem nie nosiłam gąbek, bo się czułam jak z jakąś protezą. Co
            to za pseudo powiększanie biustu, skoro wszyscy widzą że nosimy gąbkę pod bluzką?
            A ja nigdy nie uważałam, że mam mały biust, jest nawet dość duży proporcjonalnie
            do reszty ciała:)
            Teraz noszę 60E/65D: )))
            • madaszka Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 27.04.08, 14:02
              A ja zaczynam wierzyc, ze miekkie staniki powinny byc jak najbardziej na tak, chociaz przez ostanie 5 lat zadnego takowego nie mialam na sobie (wczesniej ciaza to nosilam miekkie) i myslalam, ze juz nigdy nie zaloze. Ostatnio do super bluzki/tuniki zalozylam nowy "puchatek" i dramat czylam sie jakbym miala obcego zamiast piersi. Chcialam sobie o glupia zwiekszyc rozmiar :/ W tym tygodniu pszyly do mnie dwa staniczki odkupione tutaj na forum jeden to freya retro niestety nie trafiona, druga freya madison tez wiatr hula...zwlaszcza w gornej czesci miseczki. Ubrawszy je jednak stwierdzilam ze zdziwieniem ze piersi moga byc ladnie ulozone chociaz to jeszcze nie ten prawidlowy stanik. MAM PIERS! Mieciutkie i mile w dotyku :) Z 75A przesiadlam sie na 30E (w kazdym razie usilnie staram sie).
              • anusiaczek87 Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 27.04.08, 19:11
                madaszko, a bardzo ten wiatr hula? mi sie w moim zwezanym Triumphie kupionym u rudej zwezal, ale biuscik mi pomigrowal i jest ok :)

                Ja rowniez nosilam zakrywaczo-wypelniaczo-znieksztalcacze odkad pamietam, omijalam z daleka miekkie staniki, bo uwazalam, ze pomniejszaja i jeszcze klimatyzacje (czyt. sutki) widac, ale co to pod nim ukrywalam biustem nazwac nie mozna, to przypominalo mi dwa rozklapciale paczki. A teraz? Teraz to ja mam biust i nosze go dumnie w miekkim staniku. Zalozylam ostatnio jeden z puszapowcow po domu- zdjelam po 5 minutach- jak ja sie moglam tak krzywdzic ;)
                • madaszka Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 27.04.08, 21:15
                  Jak tak porzadnie powygarniam to fetro nawet nawet sie wypelnia, po pierwszym zalozeniu i wygarnieciu po bokach bylo pustawo, ale za drugim razem jak sie zawzielam i zaczelam wygarniac to juz efekt byl lepszy, w madison jest troszke gorzej z tym wypelnieniem, ale na razie odczekam (tez licze na jaks migracje, zaczelam rowniez dwa ray dziennie masowac moje piersi). Bede musiala porobic fotki i wrzucic do galerii to na pewno dziewczyny poradza i cos podpowiedza.
              • klezmatics bo piersi kobiet są po prostu ładne! szkoda chować 23.06.08, 14:36
                Ja też dokładnie :) - z 75A na 30E :). Zawsze wolałam puszapki i im więcej gąbki
                tym lepiej (tylko sztywności nie lubię i do dziś nie potrafię wyobrazić sobie
                siebie w Inferno) - a wiecie czemu?
                Bo mi się wydawało, ze widok PRAWDZIWEJ kobiecej piersi jest - nie-sto-sow-ny!
                (ojagłupia)
                Że jak widać, jaki ma kształt normalnie i że jest tam niedajbogini jakiś sutek,
                to już kara boska i obraza moralności :)

                A teraz mi się podoba, jak widać :) - i mi się podoba, że w mięciutkim staniku
                mam większy biust niż bez niego ;) i ładniejszy niż w puszapie (no i większy też)

                Zamotałam, ale chciałam powiedzieć, ze to może być po prostu naturalna ewolucja
                poglądów ;)
                --
                www.kmt.waw.pl
                www.homiki.pl
                czyli koty i gryzonie ;)
    • heidowata Też miałam takie wątpliwości 23.06.08, 22:00
      Dokładnie takie same. Że biuściaste polecają miękkie, bo one
      powiększenia nie potrzebują. Ale ja przecież będę wyglądała
      tragicznie w miękkim (nosiłam wcześniej usztywniane 75B, ale bez
      gąbki).
      Zdjęć sobie jeszcze nie robiłam, ale już widzę, że mój biust jest
      jakiś taki... bardziej naturalny w mojej mięciutkiej Pollyannie
      (65DD).
      Chyba to polka_w_brukseli ma w podpisie zdanie, które bardzo mi się
      podoba: Odkąd wyrzuciłam puszapy czuję się naprawdę biuściasta.
      I choć nie wierzyłam, że mogę mieć choćby zarys biustu w miękkim
      staniku, to odkąd noszę właściwy rozmiar wygląda on lepiej nawet
      nago.
      A usztywnianych już nie chcę, bo było w nich o wiele cieplej.
      Dzisiaj w starym autobusie, w którym powietrze stało, a ludzi było
      mnóstwo, doceniłam przewiewność miękkich staników.
    • mjamimi Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 25.06.08, 01:30
      Co do push-upów... Kiedyś chłopak po zbadaniu dotykowo powiedział mi, że mam
      więcej gąbki niż cycków. Głupio mi się zwyczajnie zrobiło.

      Wtedy zaczęłam myśleć o tym co zrobić żeby MIEĆ PIERSI zamiast protez.

      Zanim trafiłam na forum sama zaczęłam kombinować nad tym co jest z moimi
      stanikami nie tak (najpierw było coś nie tak z biustem) i jak to zmienić.
      Najpierw wymyśliłam, że fiszbina musi obejmować całą pierś, bo mi się ze
      wszystkich stron wylewa. Później stwierdziłam, że obwód na plecach jest za
      wysoko i nie powinien tak być, ale jeszcze nie wiedziałam jak to zmienić.
      Dowiedziałam się dopiero tutaj.
    • silvera88 Nie znalazłam dobrze leżącego miękkiego stanika 20.12.08, 14:03
      Raz byłam w warszawskim sklepie Peachfield, który słynie ze staników w odpowiednich rozmiarach. Nastawiałam się, że wreszcie kupię miękki stanik i skończę z "usztywniaczami".
      I wiecie co?
      Jedynie usztywniane staniki dobrze leżały.
      Moje wymiary to 68/80 (kiedy są lepsze dni, to może być i 68/82), więc jakby nie było, to mieści się w kategorii 60-65D/DD. Wszystko pięknie, ale przymierzając miękkie staniki 60D okazywało się, że materiał się marszczył u góry. Wniosek - za mały biust na 60D. Z kolei w sztywniakach leżały jak ulał, natomiast usztywniany 60C okazał się za mały (dziwne i niesamowite, nie sądziłam, że dożyję tego, by cokolwiek na mój biust było za małe). Przykre, że producenci miękkich staników biustoprzyjaznych nie wpadli jeszcze na szycie staników o miseczkach mniejszych niż D, a wydaje mi się że miękki 60C mógłby już na mnie pasować.
      Poczułam się wówczas zdyskryminowana i źle. Czemu, ach czemu Tango Plunge nie może być uszyte na 60C?!
      Mam serdecznie dość usztywnianych staników, ale widać, muszę być na nie skazana... A nie chcę :(
      Tak, popadłam w małobiuściastą depresję.
      • acjali Re: Nie znalazłam dobrze leżącego miękkiego stani 20.12.08, 14:21
        A próbowałaś czegos z elle macpherson? Mierzyłam kilka staników panache, freyi,
        itp i tez większość u góry odstawała (choc musze przyznac ze w tango II mój
        biust jest tak duzy jak w pushupie, tyle że materiał się marszczy u góry). Może
        twoim problemem jest niepełna piers u góry, tak jak u mnie? Elle są niżej
        zabudowane, maja o wiele mniej materiału w górnej części i mi nie odstaja (choć
        niektóre, np casablanka mnie spłaszczyły). Polecam np model Notorious (65D na 68/82)
      • pitupitu10 Re: Nie znalazłam dobrze leżącego miękkiego stani 20.12.08, 18:50
        > Moje wymiary to 68/80 (kiedy są lepsze dni, to może być i 68/82), więc jakby ni
        > e było, to mieści się w kategorii 60-65D/DD. Wszystko pięknie, ale przymierzają
        > c miękkie staniki 60D okazywało się, że materiał się marszczył u góry. Wniosek
        > - za mały biust na 60D. Z kolei w sztywniakach leżały jak ulał, natomiast uszty
        > wniany 60C okazał się za mały (dziwne i niesamowite, nie sądziłam, że dożyję te
        > go, by cokolwiek na mój biust było za małe).

        Marszczenie się miseczki nie zawsze oznacza, że miseczki są za duże. Może to zły
        krój? Wypróbuj inne marki.

        Pamiętaj o przeliczaniu miseczek przy zmianie obwodu. Teoretycznie powinnaś
        celować w rozmiar 60D-DD, ale jeśli bierzesz obwód 65, to 65B-C.
        • silvera88 Re: Nie znalazłam dobrze leżącego miękkiego stani 20.12.08, 19:26
          Ekspedientka bardzo mi pomagała w dobieraniu stanika. Przymierzałam różne marki
          jakie były do dyspozycji, w różnych obwodach i miseczkach, niestety KAŻDY miękki
          marszczył mi się u góry. Może to też kwestia tego, że nie było zbyt dużego
          wyboru (w sumie przymierzyłam 3 miękkie i 4-5 sztywnych - każdy z różnej marki i
          w różnej rozmiarówce, bo pani naprawdę znała się na rzeczy) - mam nadzieję, że
          oferta się poszerzy o kilka marek. Nie jestem zwolenniczką internetowych zakupów
          bielizny - kłopotanie się ze zwrotem, jeśli nie będzie pasowało, te sprawy. Ale
          widzę, że chyba będę musiała się przełamać i spróbować również tego.
            • silvera88 Re: Nie znalazłam dobrze leżącego miękkiego stani 20.12.08, 20:05
              Sorry, 4 miękkie i proszę bez ironii :P
              Mówiłam, że nie eksperymentowałam ze sklepami internetowymi, bo niby jak mam w
              ten sposób przymierzyć? Chyba, że oprócz Elle Macpherson to jeszcze padnie jakaś
              inna propozycja, to pójdę do tego sklepu raz jeszcze, zaproponuję i może (a nóż
              widelec) uda się takowe sprowadzić. Podobno szukają staników od takich
              producentów, którzy nie zapominają o naprawdę małobiuściastych.
              • pitupitu10 Re: Nie znalazłam dobrze leżącego miękkiego stani 20.12.08, 20:22
                > Mówiłam, że nie eksperymentowałam ze sklepami internetowymi, bo niby jak mam w
                > ten sposób przymierzyć?

                Kupując w sklepie internetowym zawsze masz możliwość zwrotu.

                Tak sobie jeszcze myślę, że skoro ci zależy na miękkich stanikach, a jedynym
                problemem jest to, że miseczka trochę się marszczy (ale jest dobrej wielkości),
                to może wystarczy ci taka (pomarszczona)? Jeśli to marszczenie nie jest widoczne
                pod ubraniem, to w grę wchodzą tylko twoje odczucia estetyczne.
                • silvera88 Re: Nie znalazłam dobrze leżącego miękkiego stani 20.12.08, 20:45
                  Niestety, marszczenia w jakimś stopniu powodują u mnie dyskomfort, że nie leży
                  tak pięknie jak na modelce, że to pewnie wina mojego biustu, że nie wypełnia
                  dostatecznie u góry, że nie spodobam się wtedy ani sobie, ani chłopakowi etc
                  etc. Po części wina leży w nieśmiertelnych kompleksach, których do końca nie
                  wyleczyłam, a po części z odrobiny perfekcjonizmu.
                  • fille_de_soleil Re: Nie znalazłam dobrze leżącego miękkiego stani 21.12.08, 09:38
                    A to ciekawe. Też mam problem (czy raczej taką urodę, przestałam to już
                    traktować jako problem) piersi niepełnych u góry, charakterystyczny kształt
                    kropli ;) Na dobre staniki przesiadłam się w marcu, nie mierzyłam oszałamiającej
                    ilości staników, ale mogę śmiało powiedzieć, że wiele zależy od kroju. Z tej
                    samej marki - Panache - zupełnie inaczej wyglądam we Flamenco (niestety, już na
                    mnie za małym), a raczej kiepsko w np. Tangach. Różnica w kroju, z tego co
                    pamiętam, jest niewielka, a efekt drastycznie różny. Nie poddawaj się, na pewno
                    w końcu uda ci się coś znaleźć dla siebie :)
                    A kompleksy do lamusa!
                    Nie wiem nic o stanikach Elle M., ale mogę polecić Masquerade Casablancę.
                    Jabłuszkuje jak marzenie, miska bardzo dobrze się wypełnia.
          • l_ka7 Re: Nie znalazłam dobrze leżącego miękkiego stani 29.01.09, 11:10
            Lekko spóźniona odpowiedź ale się dopiszę bo miałam NIEMAL IDENTYCZNE wrażenia z wizyty w Peachfield. Kilka usztywnianych, kilka miękkich, m.in. Freya Cassie, zarówno wtedy, jak i nieco później gdy oglądałam zdjęcia: zdecydowanie za duży, z resztą tak też stwierdziły dziewczyny na wizażu. "Piękna" zmarszczka na miseczce, a z miękkich leżał zdecydowanie najlepiej ;) Jednak teraz, po internetowym przymierzeniu paru staników stwierdzam, że chyba była dobra (lub nawet mogłaby być przymała), tylko że ja ledwo liznąwszy wiedzy stanikowej nie wygarnęłam wszystkiego co się dało, ot co!

            Bardzo ważne jest prawidłowe założenie ze szczególnym uwzględnieniem wygarniania!
            Czytając wątek o "wygarnianiu z pleców" myślałam sobie "i co jeszcze wymyślą?", jednak po wypróbowaniu chcę powiedzieć, że TO DZIAŁA: samo zgarnięcie buł spod pach to za mało, bo łatwo uciekają z powrotem, a jak tkankę z pleców przesunie się pod pachy to bułki zostają w miseczce bo nie mają dokąd pójść! I dopiero to jest dobrze założony stanik.

            Co do internetu, wiadomo to są koszty + zamrożenie pieniędzy na jakiś czas, dlatego zamawiając staram się brać po kilka sztuk (oczywiście w interesującym modelach i cenach) by za jedną przesyłką mieć więcej materiału porównawczego.
            --
            mniej niż 75A? Tak: 65DD(?) :D 71/87,5? - ale wtedy nietabelkowa
            wciąż szukam tego pierwszego...
            nawet zmierzyć się nie potrafię...
      • savanna Nic na sile - wyscielane tez dobre dla MB 21.12.08, 12:19
        Ja bym na Twoim miejscu nie robila nic na sile, tylko dlatego ze
        wiekszosc cos twierdzi. Najwazniejszy jest Twoj komfort i Twoje
        samopoczucie. Sluchaj wlasnej intuicji i rozumu. Dobierz to, co
        Tobie odpowiada. Naprawde nie musisz sie zachwycac miekka,
        przezroczysta jak ponczocha Arabelka, jesli zachwytu nie
        podzielasz :))
        Jesli jestes bardziej zadowolona z efektow w staniku usztywnianym to
        przeciez zadne przestepstwo nosic taki. Szczegolnie, ze usztywniany
        wcale nie znaczy push-up czy wygabkowana niczym waciak skorupka.
        Pomiedzy miekkim a waciakiem jest mnostwo stanow posrednich wartych
        uwagi, w ktorych, nie da sie ukryc, maly biust wyglada korzystniej
        niz w calkiem miekkim.
        Polecam z czystym sumieniem staniki LEKKO wyscielane (zwykle
        kilkoma warstwami materialu lub b. delikatna, zachowujaca sie jak
        material, cieniutka gabeczka), z pionowym szwem lub ciete na 3,
        niezbyt zabudowane od gory, w ktorych ewentualne wkladki podnoszace
        mozna wyjac (niektore je maja, niektore nie). Taki stanik w zasadzie
        jest jak miekki, ale jednoczesnie ma pewne zalety usztywnionego i
        nadaje ladny ksztalt. Nie widac w nim tez brodawek, czego wiele osob
        nie lubi.
        Maly biust wyglada w takim staniku naprawde efektownie, a krzywdy
        zadnej sobie nie zrobisz, zachowujac jednoczesnie reguly propagowane
        przez dobry bra-fitting. Czyli pamietaj tylko, aby spelnial
        podstawowe wymagania:
        1. stosownie ciasny obwod (zeby podtrzymywal)
        2. dopasowana, prawidlowo lezaca fiszbina (zeby zbierala)
        3. odpowiednia glebokosc miseczki (zeby nie rozsmarowywala)
        4. ramiaczka na wlasciwej wysokosci
        Tak dopasowany stanik, rowniez wyscielany czy leciutko usztywniony
        bedzie nie tylko swietnie lezal i nieco powiekszal male piersi, ale
        i spelnial swoje zadanie podtrzymujaco-zbierajace, a skrzypiace przy
        kazdym ruchu push-upy pojda w odstawke.

        --
        ---
        • mamuska25 PRZEKONAŁAM SIĘ!!!! MIĘCIUTKIE SĄ SUPER!!! 29.12.08, 18:15
          Długo mialam opory przed mięciutkimi stanikami, i od kiedy tu
          trafiłam (jakieś 4 miesiace) w koncu noszę mięciutki...
          najpierw porzuciłam pusch-upy i zaczełam nosić lekko usztywniane, w
          nowym rozmiarze 65 c. Przymierzałam sporo różnych mieciutkich modeli
          i żaden nie robił nic fajnego z moimi małymi cycuszkami. W końcu
          zdobyłam na wczorajszym spotakaniu małobiusciastych w Krakowie, dwa
          mięciutkie i przezroczyste jak mgiełka "effuniaki" w rozmiarze 65d i
          65dd. I JEST SUPER!!!! Wygladam w nich o niebo lepieij niż w tych
          pusch-upach z 4 cm gąbki!!!! Tak tak, jeszcze niedawno takie cuda
          nosiłam a teraz pomykam w niemal przezroczystych effuniaczkach,
          ślicznych, sexownych, mój M zadowolony... aja co chwilkę patrze w
          lustro i nie do wiary.!!!! Wcale nie mam takich miniaturek jak do
          tej pory uważalam! Dobrze dobrany model, krój w biustonoszu i
          wyprostowane plecy potrafia zdziałać cuda!!!
          • vicky1 Re: PRZEKONAŁAM SIĘ!!!! MIĘCIUTKIE SĄ SUPER!!! 29.12.08, 19:22
            Mnie na początku ciężko było przekonać sie do staników całkiem miękkich, przyzwyczajona byłam od lat do skorupek i push upów.
            Ale jednak spróbowałam :) No i nie żałuję.
            Dumna jestem z tego, że wreszcie widać mnie, a nie gąbki i wypełniacze. Mam taką budowę jaką mam, biust mam drobniutki ale własny i zgrabny. Masowanie kremami ładnie go ujędrniło, stał się całkiem calkiem zgrabny.
            tak wiec można się przekonać
            A modelkami nie przejmuj się w żadnym razie! Mój przyjaciel z liceum jest fotomodelem. Śmieje się w głos gdy słyszy o tym, że można sie wzorować na modelkach. Większości z nich nie poznałybyśmy na ulicy, większość ich niezwykłego wyglądu to po prostu photoshop, makijaż, odpowiednie ustawienie, fotografowanie przez filtry :)
            Vicky
          • savanna to super ale ... 28.01.09, 19:28
            Ciesze sie, ze sa osoby z malym biustem, ktore uwielbiaja miekkie
            staniki i uwazaja, ze im w nich dobrze. Watek jednak mowi o
            watpliwosciach i ja np. uwazam, ze nie ma powodu by sie zmuszac,
            jesli sie nie podziela tych ochow i achow. Ja nie podzielam. Maly
            biust jest MALY i ma inne nieco wymagania niz duzy.
            Sama mam dwa staniki calkiem miekkie w dobrym rozmiarze i mowiac
            szczerze lecz oglednie - nie przepadam za nimi. Tzn. nosze je w
            celach li tylko LECZNICZYCH, niczym proteze, ktora potem zdejme, jak
            juz sie poprawi. Jak, nie przymierzajac, klamerki na krzywe zeby. A
            to sa takie aparaciki na moje cycki i ich okolice, ktore nalezy
            poprawic i zmigrowac we wlasciwym kierunku.
            Moj np. biust ZDECYDOWANIE korzystniej, zeby nie rzec o niebo
            lepiej, wyglada w stanikach wyscielanych zwanych zwykle padded lub
            lightly padded i, podejrzewam, ze takich osob wsrod malobiusciastych
            jest mnostwo. Pieknie szyte i jakze sexi takie wlasnie staniki ma
            Masquerade - wysoko ceniona marka na forum. Nie widze doprawdy NIC
            zdroznego w "pomykaniu" w staniku wyscielanym o wlasciwym rzecz
            jasna rozmiarze, rowniez oczywiscie z wyprostowanymi plecami (to
            akurat chyba norma jest, wydaje mi sie). Drobny biust w tego typu
            staniku prezentuje sie w mojej opinii znacznie, znacznie lepiej niz
            w miekkim a poduszki, jesli sa dolaczone, proponuje usunac i wkladac
            tylko na wyjatkowe okazje lub do duzych dekoltow albo w ogole je
            odstawic.


            --
            ---
            • sssecret Re: to super ale ... 28.01.09, 22:27
              Jeśli mamy to w ten sposób rozpatrywać to każdy biust obłożony gąbką wygląda lepiej niż bez niej- idealny kształt, optycznie większy efekt. Ale problem leży gdzie indziej. Czy nie powinnyśmy zaakceptować naszego NATURALNEGO biustu?
              To jedna z najcenniejszych rzeczy jaką otrzymałam, gdzy znalazłam lobby i przerzuciłam się na MIĘKKIE, dobrze dobrane staniki. Mimo że mam mały biust i nie ma on idelanego kształtu już się tego nie wstydzę, wiem że nie muszę go wypychać gąbkami żeby poczuć się kobietą, bo nie mam się czego wstydzić! Staniki padded to iluzja, a to czy ktoś chce w niej żyć, czy nie to już osobisty wybór każdej z nas. Natomiast ja mogę powiedzieć, że teraz nie założyłąbym stanika z gąbką (chyba, że na specjalne okazje- do dekoltów), bo
              (o ironio ;)!) źle bym się czuła!
              • savanna traci troche hipokryzja :) 29.01.09, 13:08
                Ciekawie postawiona kwestia.
                Czy w takim razie, w ramach akceptowania naturalnosci jako takiej
                (nie tylko dotyczacej wielkosci biustu) i tego jakie jestesmy
                NAPRAWDE (czyli jak nas matka natura stworzyla), nie powinnysmy
                przestac np. farbowac wlosy, malowac sie, wydluzac rzesy, malowac
                paznokci, dobierac sprytnie strojow i krojow w celu ukrycia
                mankamentow sylwetki, nosic obcasow zeby wydac sie wyzsza i
                zgrabniejsza, depilowac nogi i inne, etc. etc. ? Hm?
                Mozna tak wymieniac bez konca. A wszystkie te zabiegi sluza jednemu -
                aby wygladac lepiej niz w rzeczywistosci, zatuszowac wady,
                uwypuklic zalety, byc estetyczniejsza, co nie wyklucza akceptacji
                siebie. Zapytaj prosze kolezanke, ktora ma nieciekawe, myszowate
                wlosy czy nie zechcialaby porzucic ich farbowania w celu
                zaakceptowania siebie taka jaka naprawde jest i porzucenia zycia w
                iluzji? Ciekawam reakcji :).
                Sprobuj sama przestac np. usuwac wlosy z nog (przeciez sa tam
                naturalnie, nie akceptujesz siebie z wlosami na nogach?) - jak dlugo
                wytrzymasz, szczegolnie latem, szczegolnie w spodniczce? Masz
                idealna sylwetke i odziewasz sie w byle co, czy jednak starasz sie
                wybierac fasony, w ktorych wygladasz
                lepiej/zgrabniej/szczuplej/atrakcyjniej (wybrac dowolne)? Nie
                malujesz sie przed wyjsciem np. na randke czy impereze lub chocby do
                pracy? Dlaczego to robisz? Przeciez nawet selekcjonujac kolory
                ubran, dobieramy te, w ktorych nam po prostu najlepiej! Najlepiej
                znaczy atrakcyjniej, dlaczego wiec nie wybrac najatrakcyjniejszego
                stanika dla wlasnego biustu zeby wygladal fajniej? Bo co? Bo to
                NIENATURALNE? Nawet stanik jabluszkujacy tez POPRAWIA nature,
                powodujac efekt zaokraglenia biustu, ktory okragly nie jest. Wiec
                jest to ILUZJA i to jaka! Litosci wiec!
                A wracajac do "niemiekkich" stanikow - padded to nie znaczy
                wygabkowany do nieprzytomnosci i nienaturalny (i dobrze o tym wiesz -
                jak nie, obejrzyj sobie Aragorna albo cos innego z oferty
                Masquerade np.). Taki stanik ladniej eksponuje niewielki biust i
                sprawia, ze cala sylwetka jest proporcjonalniejsza. Jesli przy
                okazji poprawia samopoczucie wlascicielce - tym lepiej. Ja sie zle
                czuje w calkiem miekkim staniku, w przeciwienstwie do lightly
                padded. Pomijam juz, ze nie lubie swiecic odstajacymi brodawkami,
                ale to akurat detal.
                Ciesze sie, ze jednak podzielasz moje zdanie, co do wolnego wyboru w
                tej kwestii. Ty wybierasz miekki i jestes szczesliwa, ja wybieram
                wyscielany, bo mi w nim lepiej. I tez jestem szczesliwa i
                podtrzymuje: nie, miekki nie jest dla kazdego. Dla kazdego to cos
                dobrego. I dzieki Bogu, ze jest wybor!
                --
                ---
            • l_ka7 Re: to super ale ... miękki łatwiej dobrać 29.01.09, 13:42
              > Maly biust jest MALY i ma inne nieco wymagania niz duzy.

              Ale czy to oznacza, że powinien być zakrywany usztywnianymi stanikami?

              >Moj np. biust ZDECYDOWANIE korzystniej, zeby nie rzec o niebo
              >lepiej, wyglada w stanikach wyscielanych zwanych zwykle padded lub
              >lightly padded i, podejrzewam, ze takich osob wsrod malobiusciastych
              >jest mnostwo.

              Fajnie że znalazłaś to co Ci służy, ja dopiero szukam, miękkiego ;)
              Jednak chcę zakwestionować to MNÓSTWO.
              Ja też tak kiedyś myślałam, że miękki to i może wygodny, ale biustu w nim nie mam wcale (ze starych mam tylko 1 miękki, który tak właśnie leży). Więc półusztywniane były w sam raz, nie czułam się jak dojrzewająca nastolatka (a te lata mam już dawno za sobą), a z drugiej strony nie oszukiwałam świata biustem w rozmiarze "pełnego B" ;) (no wstręt mam do puszapów, jeszcze sprzed uświadomienia)
              Jednak teraz, z tego co przymierzyłam (11 miekkich), to widzę że dobrze dobrany (fason, rozmiar) miękki stanik potrafi ładnie wyeksponować nawet mój mały biust (przed: 75A, czasem nawet za duże, wyj. spłaszczacze H&M).
              Mi osobiście baaardzo podoba się w miękkich właśnie ta miękkość :D moich piersi, nie jest to skorupka/półskorupka tylko PIERŚ, a ładnie zebrana nie jest naleśnikiem na klatce tylko przyjemną w dotyku kulką, no, półkulką ;) i wstyd przyznać ale trochę podnosi to moją samoocenę.
              Dodam jeszcze, że mój wymarzony stanik sprzed uświadomienia to właśnie miękki z fiszbiną, tylko co z tego że go widziałam oczyma wyobraźni skoro nigdzie w rzeczywistości nie spotkałam ... teraz mam plany zamiast marzeń

              >Drobny biust w tego typu staniku prezentuje sie w mojej opinii
              >znacznie, znacznie lepiej niz w miekkim

              To chyb zależy od biustu i modelu stanika. Ja mam inne doświadczenia, jak mierzyłam 2 Maskaradki w "moim" rozmiarze to Sahara za mała, a Aragon za duży. Wydaje mi się że łatwiej znaleźć odpowiedni miękki stanik, który nawet jak jest lekko za duży to ładniej leży na biuście niż lekko za duzy ale usztywniany (nie wspominając już o możliwości ocenienia dopasowania)
              --
              mniej niż 75A? Tak: 65DD(?) :D 71/87,5? - ale wtedy nietabelkowa
              wciąż szukam tego pierwszego...
              nawet zmierzyć się nie potrafię...
    • kiokodyl Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 02.02.09, 17:57
      Ja w miękkim staniku wogóle nie wyglądam...Leży sobie tak jakoś na
      mnie i nic z biustem nie robi. A staniki troszkę usztywniane
      przynajmniej podnoszą i formują coś na kształt biustu choć też ich
      działanie jest znikome. Dlatego też jestem w trakcie poszukiwań
      usztywnianego w prawidłowym rozmiarze i nie chodzi mi o efekt
      wizualny bo jak się znajdzie taki stanik w którym będzie widać, że
      mam biust to chylę czoła tylko o wygodę noszenia. I będę się
      trzymała wersji że miękkie są nie dla wszystkich.Albo dla wszystkich
      oprócz mnie.
      • tu-tusia Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 02.02.09, 19:16
        A jak długo nosisz miękki stanik? Ja przez pierwszy tydzień może dwa tez miałam
        sporo mniejszy biust niż w starych stanikach. Aż mama zauważyła, że jakoś tak
        "smętnie" wygląda. A teraz? Dziś się napatrzeć na swój biust nie mogę taki duży
        się wydaję we Flamenco Mileny (a ponoć ten model spłaszcza ;). Dlatego warto
        jednak trochę ponosić miękki i poczekać, az biust się ułoży, ładnie go wypełni i
        się uniesie.
        • kiokodyl Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 02.02.09, 19:28
          A co to za stanik w którym ja mam się męczyć? Ja mam się dobrze czuć
          w nim a nie przez tydzień chodzić bez biustu zwłaszcza gdy już
          naprawdę zmienił wygląd i "powiększył" się od "dobrych staników"
          Skoro mój biust juz powrócił na właściwe miejsce i ukształtował się
          pod wpływem "dobrych" staników to dlaczego mam go katować miękkimi
          stanikami które powoduja efekt jakbym była beż stanika?. I oprócz
          katowania swojego biustu katuję również się psychicznie.
          Nic na siłe.
          Żle się czuję w miękkich tak jakbym nic na sobie nie miała, sutki
          się odznaczają, biust wcale nie ma super podtrzymania i mam wrażenie
          że "skacze" kiedy się poruszam. To tylko wrażenie.
          Wole staniki lekko usztywniane albo połusztywniane. jak w końcu
          znajde taki w którym widać,że mam biust to sobie kupie.i nie będzie
          jakiś tam przezroczysty( fuj okropieństwo)
          Ale w chwili obecnej się nimi brzydzę.
        • kiokodyl Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 02.02.09, 19:34

          tu-tusia napisała:


          A teraz? Dziś się napatrzeć na swój biust nie mogę taki duży
          > się wydaję we Flamenco Mileny (a ponoć ten model spłaszcza ;).


          Taki duży się wydaje. Właśnie WYDAJE. Ja nie chcię, żeby się
          cokolwiek wydawało. Chcę mieć dobry stanik dla wygody i dobrego
          zdrowia bo wychodze z założenia że mam taki biust jaki mam i jak
          ktoś uważa że mały i mu się nie podoba to niech spada na drzewo.

          Dlatego warto
          > jednak trochę ponosić miękki i poczekać, az biust się ułoży,
          ładnie go wypełni
          > i
          > się uniesie.

          Naprawdę ci się ułożyło i podniosło?
          Ale jak? jak ja To zakładam to się wydaje że to tylko moje piersi
          okrywa jak do tego założę bluzkę to jakbym pod nią nic nie miała.
          Nie wiem jaka siła cudowna może jeszcze bardziej moje piersi unieśc
          i ułożyć skoro już są ułożone i już lepszego efektu nie będzie.
          • safinia Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 03.02.09, 10:18
            Nie rozumiem twierdzenia, że stanik miękki jedynie zasłania piersi. Może to
            zależy od kroju i fasonu, który nie został dobrze dobrany. NIGDY nie odważyłabym
            się stwierdzić, że w mojej Curvy Kate Portii albo Princess wyglądam jak bez
            stanika. To co ten cienki kawałek materiału robi z moim biustem trudno nazwać
            zakrywaniem, natomiast śmiało można powiedzieć, że pięknie go eksponuje. Ale to
            ja, to mój biust, moje dobre samopoczucie wreszcie w staniku, przez który czuć
            moje ciało. Nikt nikogo do noszenia miękkich staników nie zmusza. Jak dla mnie
            forumowiczki broniące miękkich po prostu chcą, żeby i inne dzewczyny poczuły się
            tak dobrze jak one same wreszcie akceptując swoje ciało takim jakie jest.
            • kiokodyl Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 03.02.09, 14:57
              ja akceptuję swoje ciało, gdyby było inaczej miałabym siliknowy
              biust.
              Jeśli znajdę jakiś miękki stanik i będzie podkreślał mój biust a nie
              tylko zasłaniał to będę go nosić z dumą. Na razie takiego nie ma
              więc noszę usztywniane w których wygląda na to, że coś mam, a i tak
              słucham od przedstawicielek mojej płci że jestem deską itp, itd.ja
              tam się czuje biuściasta i w moim 70C bez względu na komentarze
              Wciąż szukam idealnego i po cichu liczę, że to będzie właśnie ten
              miękii. A to nastąpi dopiero w okolicach wakacji jak pojadę do kraju
              staników:-) I fakt pomierzę wszystko co się da i dopiero wtedy
              stwierdzę jak z tymi biustonoszami jest. Faktycznie przesadziłam, bo
              da się wyglądac dobrze w miękkim staniku, tyle że ja jeszcze tego
              nie doświadczyłam.jak na razie pozostają te z 2 mm gąbeczką, nie
              wiem czy to duża różnica w końcu materiał w miękkim ma jakiś 1mm.
    • inkageo Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 03.02.09, 16:52
      Chyba powinnam podsumować ten wątek założony prawie rok temu w oparciu o własne
      doświadczenia. Przeszłam długą stanikową drogę ;) Od wyparcia się, przez
      niedowierzania do usilnych prób zrewolucjonizowania swojej bieliźniarki. Z
      galerii znacie moje długie poszukiwania.. Przymierzyłam kilkadziesiąt staników w
      rozmiarach 65 c i 60 d, żeby znaleźć kilka z każdego fasonu, które są do
      zaakceptowania ;)
      Miękki stanik przy moim rozmiarze (!) i to ważne, bo nie mogę się porównywać do
      dumnych posiadaczek biustu choćby o rozmiar większego, sprawdza się, ale tylko
      do luźnych ubrań i do siedzenia w domu. W mojej Evie 60d czuję się super, mam
      mięciutki okrągły biust, ale nie na tyle żeby prezentować go na imprezie czy
      zakupach ;) Niestety jestem tak szczupła, że nic mi nie zmigrowało, zmiany
      kształtu też nie obserwuję. Staniki lekko wyścielone, (jak ceriso silk) przy
      mojej budowie prezentują się o niebo lepiej niż miękkie, ale nie ma już tego
      komfortu, który jednak daje stanik miękki (albo nie trafiłam jeszcze na tak
      wygodny padded). Nie są to staniki wygąbkowane, nawet sutki przez nie
      przebijają, a jednak biust pod ubraniem wygląda na większy.. Zazdroszczę więc
      dziewczynom, które w miękkich wyglądają lepiej niż w usztywnionych.. Ja do nich
      nie należę ;)
      • kiokodyl Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 03.02.09, 19:59
        zgadzam się z przedmówczynią.

        inkageo napisała:

        > Miękki stanik przy moim rozmiarze (!) i to ważne, bo nie mogę się
        porównywać do
        > dumnych posiadaczek biustu choćby o rozmiar większego, sprawdza
        się, ale tylko
        > do luźnych ubrań i do siedzenia w domu. W mojej Evie 60d czuję się
        super, mam
        > mięciutki okrągły biust, ale nie na tyle żeby prezentować go na
        imprezie czy
        > zakupach ;) Niestety jestem tak szczupła, że nic mi nie
        zmigrowało, zmiany
        > kształtu też nie obserwuję. Staniki lekko wyścielone, (jak ceriso
        silk) przy
        > mojej budowie prezentują się o niebo lepiej niż miękkie, ale nie
        ma już tego
        > komfortu, który jednak daje stanik miękki (albo nie trafiłam
        jeszcze na tak
        > wygodny padded). Nie są to staniki wygąbkowane, nawet sutki przez
        nie
        > przebijają, a jednak biust pod ubraniem wygląda na większy..
        Zazdroszczę więc

        Miękkiego stanika nie założę do obcisłej bluzki bo wygląda to marnie
        nawet po migracji. można po domu w nim chodzic i jak nikt nie widzi.
        Dzisiaj przejrzałam sie w lustrze w miękkim staniku i wygląda to
        nieżle.
        Natomiast po założeniu bluzki koszmarnie.
        Myślę, że dziewczyny z małym biustem zadowolone z miękich staników
        są ponieważ WYDAJE im sie, że wyglądaja lepiej. Dodatkowo wyzbywają
        się kompleksów typu "mam wygąbkowaną atrapę biustu na sobie". Nie
        ma w tym nic złego.

        Ja po prostu widze różnice po uświadomieniu, wiem że co nieco mi
        zmigrowało, że kształt piersi jest ładniejszy, ale miękki stanik jak
        na razie odpada.

        inkageo napisała:

        Niestety jestem tak szczupła, że nic mi nie zmigrowało, zmiany
        > kształtu też nie obserwuję.

        Mnie nazywają chodzącą anoreksją i zmigrowało mi sporo w centymetry
        nie poszło ale w rozmiary i to dwa. A mówiłam, że nie mam nic co
        mogłoby sie stać biustem...


            • jo-ana77 Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 04.02.09, 14:28
              a ja myślę ze miękkie modele są dla wszystkich, trzeba tylko znaleźć odpowiedni
              model , a to już nie jest takie łatwe. Ja mam dwa ulubione:
              elle macpherson casablanka 30DD i miss mandalay coco 28E. Teraz z
              niecierpliwością czekam na zamówiony miss mandalay Paris 28 E , mam nadzieję ze
              też będzie super leżał. Freye mi np nie psują i gdybym tylko je mierzyła to bym
              pomyślała, ze miękkie są nie dla mnie. Radze więc poprzymierzać naprawdę dużo
              modeli, a nie od razu się zniechęcać. Poza tym mężczyźni raczej wolą miękkie ;-)
              • kiokodyl Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 04.02.09, 14:55
                masz z pewnością rację- zmierzyć wszystkie tylko to nie jest takie
                proste bo w sklepach nie ma moich rozmiarów.I nie będzie nigdy(
                przynajmniej w moim mieście), a zamorażać swoich funduszy w staniki
                które kiedyś tam do mnie dotrą nie mam zamiaru. Więc muszę poczekać
                aż sobie zrobie wycieczkę do UK:-)

                jo-ana77 napisała:

                a ja myślę ze miękkie modele są dla wszystkich, trzeba tylko
                znaleźć odpowiedni
                > model , a to już nie jest takie łatwe.

                Ja nie mam nic przeciwko miękkim stanikom tyle, że mam w nich małe
                piersi. A tak pozatym to stanik wygodny jest, ładny jabłuszka
                robi.Tyle że te jabłuszka jakies karłowate...

            • blizniaki14 inka super... 19.02.09, 20:27
              ...że w głowie się zmieniło, u mnie jeszcze to siedzi uparcie, może dlatego że w
              ciążach miałam mały ale fajny biuścik, a potem wszystko straciłam, więc żal
              został...
              na mnie też nic miękkiego nie pasuje, a teraz jeszcze fiszbin nie mogę nosić, no
              super po prostu... cóż... taka jestem...kobieta bez piersi co wykarmiła trójkę
              dzieci ;)
              pozdrawiam
              --
              nasz Tonio
              nasze bliźniaki Jaś i Tusia
              przed ślubem 4 lata, a po ślubie...
    • safinia Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 05.02.09, 12:27
      A dla pań, które twierdzą, że nie lubią świecić brodawkami. Ja niedawno miałam
      sytuację w której nagły powiew zimna mógłby mnie narazić na robienie
      "nieprofesjonalnego" wrażenia, wystarczyło włożyć do stanika w miejscu w którym
      są brodawki, płatka kosmetycznego z watki i problem przestał istnieć. Poza tym
      odkryłam, że to całkiem niezła izolacja (mam bardzo wrażliwy biust).
    • filipianka Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 06.02.09, 14:33
      Dopisuję się do tego wątku.
      W życiu (tzn przed LMB) nie miałam miękkiego stanika. Fakt, parę razy mierzyłam bo bosko wyglądały w sklepie, ale na mnie wszystkie były za duże. Więc nosiłam pancerzyki.
      Miękkie nosiłam przy karmieniu piersią ale były za duże (najmniejszy dostępny rozmiar B), no może z wkładką laktacyjną jakoś tam wyglądało. Po karmieniu szybko wróciłam do gąbeczki.
      Obecnie kończę karmić drugie dziecko (tzn pewnie ten koniec nie tak prędko) i postanowiłam się praktycznie nawrócić na dobry rozmiar.
      Pancerzyki nosiłam 75A, czasem B, ale tak naprawdę tylko A było zawsze wypełnione. W ciąży i do karmienia 75B. Moje wymiary 77/91. Wyszło 70DD. Szok! Myślę co mi tam, i tak muszę coś kupić bo nie mam nic (w ramach sprzątania szafy wszystko wyrzuciłam z myślą że po drugim karmieniu i tak się nie nada).
      Kupiłam. Miękki. Dokładnie Harmony balkonetka Panache. I następny szok! Ja-małobiuściastA w DD! I to jeszcze całkiem nieźle wyglądająca. Stanik na pewno nie jest za duży. I to był pierwszy wybór przez net.
      Nie wiem czy pozostanę przy miękkich czy jednak wylezą ze mnie jakieś ciągoty do usztywnianych (ale już w dobrym rozmiarze), w każdym razie nigdy więcej gąbek A.
    • kuraiko Re: Czy miękkie staniki są naprawdę dla wszystkic 06.02.09, 20:34
      niestety... mój biust lepiej wygląda w stanikach padded. może już o
      tym wcześniej pisałam ;)
      siedzę aktualnie w Gossardzie Satin. dlatego, że siedzę teraz całymi
      dniami w domu z powodu choroby i mi wygodniej w luźniejszych
      obwodach. do tego ostatnio chodziłam w miękkim Ceriso, ale mnie
      zaczęły pobolewać brodawki, zwłaszcza prawa i pomyślałam, że może to
      wina pionowego szwu przechodzącego przez brodawkę i misek "na styk".
      a w Gossardzie biust wygląda atrakcyjnie pod bluzką, nawet miło
      sobie tak samej siedzieć w domu i patrzeć na pełny biust. w miękkich
      stanikach takiego nie mam :/ do tego padded jednak nadają ładny
      kształt, a w miękkich zawsze coś nie tak :/