Dodaj do ulubionych

Zarabianie na stanikach - czyli co o tym sądzicie

12.05.08, 08:40
Stanik jako źródło dochodów? Jakoś nie jestem pewna…
Na dużym Lobby, pod stanikiem za bodajże 65 zł pojawił się link do aukcji
allegro, na której ten stanik kupiono za..26 zł.
Ja z kolei...Licytowałam dla koleżanki na ebayu Fredę Medusa w rozmiarze 65F.
Sprzedający pisał, że to balkonik – ze zdjęciem modelu plunge. Przelicytowała
mnie Polka (widać po nicku było…), trudno.
Taka sama pojawiła się na giełdzie LB, podobno plunge. Zapytałam o nią,
wspominając, że podobna „uciekła mi” na e-bay. Sprzedająca odpowiedziała, że
ma „inne źródła”, spoko. Po czym przysłała zdjęcie – balkonika oczywiście.
Model jest rzadki, dodatkowo sprzedawała inny (Fantasie Karly) – też nie tak
częsty.
No i podkusiło mnie – sprawdziłam. Dziewczyna regularnie sprzedaje rzeczy
kupione na e-bay, z tego samego konta. Oczywiście w różnych rozmiarach. I
oczywiście z przebiciem )
Każda z nas sprzedaje staniki nietrafione, czasem nawet w innym rozmiarze, bo
kupowane dla kogoś, przy okazji. I tak jest dobrze.
Dziewczyny z Białegostoku sprzedają staniki „wyśledzone” w outletach – ok. Nie
pojadę na drugi koniec Polski…
Ktoś ma kogoś w Anglii, dostaje coś z wyprzedaży – ok.
Ale tak?? Nie wiem – mnie się to nie podoba. Od tego jest allegro. Nie wiem
czy Lobby to miejsce po prostu na robienie interesu…
Jak myślicie?
Edytor zaawansowany
  • agusek00 12.05.08, 09:03
    Myślałam już wcześniej o takim wątku, ale było mi trochę niezręcznie o tym
    pisać. Niemniej mam takie samo wrażenie, że "moje" staniki są mi podkupywane z
    ebaya, a potem sprzedawane tu na giełdzie o 20-30zł drożej. Irytuje mnie to o
    tyle, że często biorę udział w aukcjach, w których ktoś mnie przebija w
    ostatnich sekundach trwania aukcji, a potem widzę "mój" stanik tu na giełdzie,
    ale już odpowiednio drożej. Kurcze, jakoś mi się to wydaje nie w porządku. Nie
    dość że tak trudno mi trafić w odpowiedni model i rozmiar, już mierzyłam
    naprawdę sporo modeli, to jeszcze to. Żesz.
  • zolta.zaba 12.05.08, 09:04
    z tym zakupem za 26 zł, to ktoś miał farta, że nie podano kwoty
    minimalnej
    a co do faktu zarabiania... można by to tłumaczyć popytem i podażą.

    Podbijanie cen. W ten sposób działa jakiś tam procent sklepów
    sprzedających nie swoją "markę" (często z podbiciem ceny 50%... choć
    pewnie są i większe)

    obawiam się, że trzeba być rozsądnym podczas robienia zakupów,
    poszukać różnych ofert i nie ulegać chwilowej ekscytacji ;)
  • mama_ryba1 12.05.08, 09:34
    Popyt popytem, ale jak ktoś chce zarabiać, to niech to robi na
    Allegro, a nie tutaj. Swojego czasu kupiłam na giełdzie stanik, ale
    jakoś nie chciał spasować na żadną z kupująco-sprzedających (a było
    ich kilka). I jakoś żadna nie pomyślała o tym, żeby puścić go
    drożej, pomimo tego, że był to bardzo chodliwy rozmiar.

    --
    tickers.baby-gaga.com/t/catcatard20060502_-8_Jasiu.png
    Panna Zuzanna
  • joankb 12.05.08, 09:50
    Toż nie o to mi chodziło. Jak działa handel – wiadomo. Nie mam nic przeciwko
    allegro. Tutaj – tak. Ile razy któraś pisze, że licytuje – tu nazwa i model. Że
    poluje na… Kurczę – wkurza mnie, że ktoś wchodzi tu tylko po to żeby wyłapać
    takie posty.
    Nie mam czasu sterczeć na ebayu cały dzień. A taki „ktoś” przebija w ostatniej
    chwili – o raz.
  • quleczka 12.05.08, 09:59
    Ja tez sie zgadzam, ze fajnie by bylo gdyby nasza gielda nie byla miejscem na
    ktorym sie zarabia. Co innego ebay czy allegro. Tam kazdy wystawia co chce i za
    ile chce.

    Chcialam tylko powiedziec, ze licytowanie w ostatniej chwili nie oznacza od razu
    osoby nastawionej na zysk.

    Pewnie czesc z Was moze byc na odmiane na mnie zla bo ostatnio przelicytowalam
    na allegor Panache Amelie w ostatniej minucie. Tyle, ze to po prostu moja proba
    znalezienia wlasciwego stanika i jak sie nie uda to na pewno pojawi sie znow za
    ta sama, a nie wyzsza kwote :)
  • joankb 12.05.08, 10:04
    Jak licytuję dla siebie - czy ktoś tak licytuje - to licytuję, bez zmiłowania,
    do ilu mi się opłaca. Ale jak widzę, że ktoś to robi metodą - byle to czego
    któraś szuka, byle szybko "towar" zszedł - i na giełdę to jestem przeciw. Bardzo
    przeciw.
  • agusek00 12.05.08, 10:49
    Dokładnie tak. Mnie też się zdarza licytować w ostatniej minucie. Bez
    zmiłowania. Ale irytuje mnie, jak mnie przebija w ostatniej chili tylko po to,
    żebym tydzień później widziała "mój" stanik na giełdzie, tylko droższy.
  • quleczka 12.05.08, 10:59
    nie no - tu sie zgadzam :)

    chodzilo mi o to by ktos sie nie zdziwil jak stanik, ktory ja wylicytowalam
    wlasnie tydzien pozniej pojawi sie tutaj na gieldzie lub na allegro...

    no bo to moje pierwsze podejscie z nowym rozmiarem, wiec szansa, ze nie trafie
    jest spoooora ;)

    ale na pewno nie bede go sprzedawac drozej :)
  • zooba 12.05.08, 11:04
    Ja rozumiem, że po to są dwa odrębne wątki, żeby nie mieszać tych jednak różnych
    spraw.
    Jeśli ktoś ma nadzieję na zarobek, wystawia sie na Allegro i informuje forumki.
    Jeśli ktoś chce pozbyć się niepasującego stanika bez straty, zgłasza sie na giełdę.

    Licytowanie na ostatnia sekundę nie podoba mi się, może adrenalina większa, ale
    akurat o dodatkowe bodźce mi nie chodzi.
  • quleczka 12.05.08, 11:20
    > Licytowanie na ostatnia sekundę nie podoba mi się, może adrenalina większa, ale
    > akurat o dodatkowe bodźce mi nie chodzi.

    No mi tez nie chodzi o adrenaline ale tak dziala allegro niestety, ze wiekszosc
    osob licytuje pod samo koniec bo dzieki temu ogolna cena na aukcji jest nizsza.
  • milarka 12.05.08, 10:13
    popieram - jeśli ktoś poluje na biustonosze, żeby odsprzedać je po
    wyższej cenie to niech to robi na allegro, a nie tu na giełdzie

    Natomiast generalnie polecam Wam przy wszelkich licytacjach -
    licytowanie w ostatniej chwili - np. poprzez serwis snipera.



    --
    Dobry lobbing nie jest zły :-)
  • mama_ryba1 12.05.08, 10:14
    Może moja opinia będzie niepopularna, ale trochę nie podoba mi się
    dawanie na Giełdzie ogłoszeń z linkami do aukcji na Allegro. Kiedy
    widzę ofertę z interesującym mnie stanikiem, zakładam, że jest on do
    kupienia już i za konkretną cenę. A tu okazuje się, że nie dość, że
    aukcja kończy się np. za tydzień, to jeszcze nie wiadomo na jakiej
    kwocie się stanie. Od tego jest przecież wątek z ofertami na Allegro.

    --
    tickers.baby-gaga.com/t/catcatard20060502_-8_Jasiu.png
    Panna Zuzanna
  • elmilinden 12.05.08, 10:26
    Kiedyś mogłam spokojnie wyrazić chęć zakupu stanika trzy dni przed zakończeniem
    aukcji, jak ktoś chciał, to mnie przebiła, ja jego i był spokój. A teraz często
    zdarza się, że licytacja zaczyna się w ostatniej minucie:/ Polska, Polska...

    Ale same jesteście sobie winne, bo propagujecie wiedzę na temat staników i tego,
    gdzie je kupować;)

    Osobiście na forum sprzedaję staniki, które chcę sprzedać szybko i tanio. Albo
    takie, których historia wiąże się z forum:) A na Allegro całą resztę
    nietrafionych zakupów, czyli wszystko, co wpada w moje ręce.
  • fille_de_soleil 12.05.08, 10:39
    Zgadzam się z wypowiedziami wyżej - giełdy na LMB i LB nie powinny być miejscem
    zarabiania pieniędzy na stanikach... Mnie też troszkę irytuje podawanie linków
    do aukcji - jakbym chciała policytować, weszłabym na allegro czy eBay.
  • elmilinden 12.05.08, 10:52
    Ja nie wchodzę w linki, jak je widzę a mnie nie interesują i tyle.
    Za bardzo mi to nie przeszkadza. Nie kupuję staników, które mogłabym kupić
    taniej, albo, które ktoś zwinął mi sprzed nosa, a potem sprzedaje drożej.

    Ale trzeba też zauważyć, że wysyłka stanika z GB też kosztuje minimum 10zł, więc
    jeżeli ktoś doliczy sobie tę cenę, to tragedii nie ma;)

    A jeżeli ktoś chce sprzedawać staniki hurtowo i na tym zarabiać, to lepiej i
    łatwiej dogadać się z jakimś sprzedawcą i kupować je po stałej cenie. Albo się
    dogadać z Freyą, tylko oni chyba sprzedają wyłącznie firmom, nie osobom
    fizycznym. Ale od sprzedawcy stanik często można kupić taniej niż cena
    wywoławcza na ebayu.

  • quleczka 12.05.08, 11:03
    > Kiedyś mogłam spokojnie wyrazić chęć zakupu stanika trzy dni przed zakończeniem
    > aukcji, jak ktoś chciał, to mnie przebiła, ja jego i był spokój. A teraz często
    > zdarza się, że licytacja zaczyna się w ostatniej minucie:/ Polska, Polska...

    Widac, ze po prostu kupujace staniki byly kiedys mniej doswiadczone... ja od wielu lat kupowala ksiazki czy czesci komputerowe na allego i zawsze graly role ostatnie 3 minuty wlasnie :)
  • elmilinden 12.05.08, 11:14
    Quleczka, nie zrozumiałaś mnie... Na Allegro panują takie zwyczaje, ludzie
    rzucają się na coś jak dzicz:/ Po co licytować w ostatniej chwili coś, co można
    spokojnie licytować przez tydzień, zastanowić się nad ceną itd.? Przecież nie
    jest tak, że licytacja 2 dni prze zakończeniem wychodzi drożej. Bo każdy się
    zastanowi, ile może zapłacić i tyle. A licytując 20 sekund przed końcem często
    się nie masz czasu zastanowić.


    Zresztą takie zwyczaje panują na Allegro. Ale na ebayu nigdy wcześniej nie
    zaobserwowałam takich zachowań. Az do czasu, kiedy użytkowniczki Allegro
    przeniosły się i tam.

    Na innych serwisach aukcyjnych licytacja odbywa się przez cały czas wystawienia
    przedmiotu.
  • quleczka 12.05.08, 11:24
    Niestety tak zazwyczaj jest, ze jak licytacja zacznie sie wczesniej i jest
    zainteresowanie to aukcja konczy sie drozej.

    Owszem, kazdy sie zastanowi ile moze zaplacic i do tej kwoty szybko sie
    dochodzi, a licytujac pod koniec czesto udaje sie po prostu kupic taniej.
  • joankb 12.05.08, 11:29
    Albo kupuje się drożej. Nieraz lepiej kupić w opcji "kup teraz" niż później w
    zażartej licytacji do ostatniej chwili gdzie cena przewyższa nieraz tę z "kup
    teraz" nawet o 15%.
  • quleczka 12.05.08, 11:32
    Jasne, ja jak jest opcja kup teraz i cena jest dla mnie akceptowalna to zawsze
    jej uzywam :)

    Mowilam o przypadku gdy tej ceny nie ma ...to jednak zazwyczaj jak aukcja cieszy
    sie zainteresowaniem to licytujac wczesniej nadmiernie podnosi sie cene.
  • elmilinden 12.05.08, 11:44
    Często cena po licytacji przewyższa moją ofertę "kup teraz".

    Zresztą licytując w ostatnich sekundach coś, na co się ktoś napalił przez
    tydzień, robi to odruchowo, nie myśląc, ile taki przedmiot jest warty.


    Zresztą jak kto woli. Mi po prostu taka licytacja nie odpowiada, bo nie mam
    ochoty śledzić aukcji 24/dobę i czekać na jej koniec. Dlatego właśnie nie kupuję
    na Allegro, chyba że w opcji stałej ceny, tylko na ebayu. I zazwyczaj też jako
    "kup teraz". Ale ostatnio licytowanie na 10 sekund przed końcem i tam stało się
    popularne, stąd wnioskuję, że część forumek się tam zaopatruje.
  • quleczka 12.05.08, 11:47
    Ja tez kupuje jako kup teraz jesli sie da :)

    A co do sledzenia przez 24h na dobe to mysle, ze malo kto to robi tylko, ze
    coraz popularniejsze robia sie serwisy typu www.snip.pl/ o ktorym ktos tu
    wspomnial :)
  • joankb 12.05.08, 11:26
    Jeśli stanik wisi na naszej giełdzie powiedzmy tydzień, dwa i chętnych nie ma to
    jeśli później sprzedająca podlinkuje jeszcze na chwilę allegro - mnie to nie
    przeszkadza. Jeśli ktoś dolicza koszty przesyłki z Anglii - wszystko ok. 5 zł
    wyżej - też ok. W końcu trzeba polecieć na pocztę, zapakować itd.. Ale 40 zł to
    już przesada i widać, że ktoś zrobił sobie z tego źródło zarobków. Bez prowizji,
    którą trzeba by zapłacić w serwisie aukcyjnym. I bez podatku, który należałoby
    płacić jeśli robi się to stale :))
    Ja mówię nie...
  • inkageo 12.05.08, 11:31
    W takim razie w linku zbiorczym do giełdy należy nadmienić, że tu
    nie umieszczamy linków do allegro. Jak zobaczyłam, że praktycznie w
    każdym wątku "sprzedam" są takie linki, to sama swój wkleiłam, bo
    myślałam, że takie tu są zwyczaje.
    --
    Ślub i Wesele - Wrocław
  • joankb 12.05.08, 11:41
    To nie do Ciebie było... Wiemy, że sprzedajesz stanik, który chciałaś mieć dla
    siebie. A jak się szybko chce odzyskać kasę to czasem wyjścia nie ma, daje się i
    tu i tu.
  • asia.asz 12.05.08, 11:36
    zgadzam sie z wami dziewczyny we wszystkim!
    --
    sygnaturki nie ma...
  • asia.asz 12.05.08, 11:38
    gdzie przede wszystkim takie rzeczy sie zdarzaja
    --
    sygnaturki nie ma...
  • duende2 12.05.08, 12:07
    Fakt - taki precedens jest trochę wkurzający. Każdej z nas zdarza się kupić
    niepasujący stanik i giełda powinna służyć,temu, aby uczciwie sie go pozbyć.
    Zarabianie na forum jest dla reszty rażące - może zwracajmy uwagę takim
    nieuczciwym dorobkiewiczom. Innej rady chyba nie ma.
  • magdalaena1977 12.05.08, 12:09
    Nie widzę w tym nic złego.

    1. licytowanie na allegro czy ebayu w ostatniej minucie.
    IMHO to jedyna sensowna strategia zakupów na aukcjach. Jeśli zacznę licytować
    tydzień wcześniej (np. aktualna cena 10 zł moje maksimum 30 zł), to wszyscy
    potencjalni konkurenci mają szansę mnie przebić. I cena wzrośnie nawet do 40 zł
    A jeśli dzięki snajperowi strzelę z moim maksimum na kilka sekund przed końcem
    aukcji, to pewnie kupię za 11 zł. Każdy może tak robić i jeśli licytuje
    wcześniej to jego strata.

    2. Jeśli ktoś mam taki pomysł na biznes, że handluje stanikami to nie widzę
    problemu, jeśli tylko się zarejestrował i płaci podatki.

    3. Giełda. Niedawno przejrzałam giełdę i poraziły mnie wysokie ceny. Ja z zasady
    kupuję nowe staniki poniżej 50 zł, a tak za używane dziewczyny chciały powyżej
    100 zł. Być może jest nas lobbystek zbyt dużo, żeby tak po przyjacielsku coś
    ogłaszać. Jeśli ktoś chce - jest allegro, każdy może z niego korzystać. A na
    Lobby można właśnie zareklamować taką aukcję, bo wystawia się rzadki rozmiar,
    biuściastą markę i można opisać swoje wrażenia.


    --
    Magdalaena
  • quleczka 12.05.08, 12:12
    >A na Lobby można właśnie zareklamować taką aukcję, bo wystawia się
    >rzadki rozmiar, biuściastą markę i można opisać swoje wrażenia.

    Ok, tylko do tego byl chyba osobny watek o aukcjach, a nie gielda :)
  • magdalaena1977 12.05.08, 12:19
    quleczka napisała:

    > >A na Lobby można właśnie zareklamować taką aukcję, bo wystawia się
    > >rzadki rozmiar, biuściastą markę i można opisać swoje wrażenia.
    >
    > Ok, tylko do tego byl chyba osobny watek o aukcjach, a nie gielda :)
    No chyba tak, bo giełda raczej się przeżyła. Allegro jest tanie i proste w obsłudze
    --
    Magdalaena
  • mefistofelia 12.05.08, 13:35
    > No chyba tak, bo giełda raczej się przeżyła. Allegro jest tanie i proste w obsł
    > udze

    dlaczego niby gielda sie przezyla? wg mnie poki beda osoby oglaszajace swoje
    staniki tylko na niej poty ma ona sens. poza tym na allegro nie mozesz sie
    umowic na przymiarke albo wymienienie sie stanikami.
    wysokie ceny rozumiem. wystarczy popatrzec na ceny sklepowe. nie bede sprzedawac
    stanika, ktory ledwie kilka razy zalozylam, za mniej niz 50% oryginalnej ceny
    (zalozmy, ze srednio kosztuje troche ponad 100zl).
  • magdalaena1977 12.05.08, 13:42
    mefistofelia napisała:
    > wysokie ceny rozumiem. wystarczy popatrzec na ceny sklepowe.
    > nie bede sprzedawac stanika, ktory ledwie kilka razy zalozylam,
    > za mniej niz 50% oryginalnej ceny
    Ależ jak ktoś chce, niech sprzedaje. Tylko, że ja u niego nie kupię, skoro mam
    możliwość kupienia nowego stanika dwukrotnie niższą cenę.
    I nie wiem, czy inni się skuszą.
    Po prostu przez sam fakt oderwania metek i noszenia stanik traci dla mnie bardzo
    dużą część wartości.
    --
    Magdalaena
  • asia.asz 12.05.08, 12:18
    > 2. Jeśli ktoś mam taki pomysł na biznes, że handluje stanikami to
    nie widzę
    > problemu, jeśli tylko się zarejestrował i płaci podatki.

    haha juz widze jak te osoby polujace na ebauy i sprzedajace drozej
    na gieldzie LB sie rejestruja i placa podatki...
    --
    sygnaturki nie ma...
  • magdalaena1977 12.05.08, 12:29
    > 2. Jeśli ktoś mam taki pomysł na biznes, że handluje stanikami to
    > nie widzę problemu, jeśli tylko się zarejestrował i płaci podatki.

    asia.asz napisała:
    > haha juz widze jak te osoby polujace na ebauy i sprzedajace drozej
    > na gieldzie LB sie rejestruja i placa podatki...
    Toteż właśnie - jeśli nie płacą, to potępiam taką postawę - generalnie jestem za
    płaceniem swoich zobowiązań nawet jeśli uważam je za zbyt wysokie czy niecelowe
    (np. abonament RTV).
    --
    Magdalaena
  • pitupitu10 12.05.08, 12:46
    Myślę, że po prostu należy w instrukcji obsługi giełdy wyraźnie napisać, że
    zamieszczanie ofert z Allegro jest zabronione i że takie oferty będą kasowane.
  • megiddo0 12.05.08, 13:00
    moim zdaniem troche przesadzacie z ta wrogoscia do allegro
    po 1 allegro daje wieksze bezpieczenstwo dla kupujacego, ze nie
    wladuje kasy w cos czego nie dostanie
    lobby jest coraz wieksze i tak na prawde nie wiadomo na kogo sie
    trafi (nie zebym byla specjalnie podejrzliwa;)
    po 2 z tego co widzialam bardzo duzo aukcji podlinkowanych na lobby
    ma cene kup teraz wiec raczej nie wchodzi tu opcja nadmiernego
    nabijania ceny
    inna sprawa ze duzo osob licytuje bo wydaje im sie ze wyjdzie taniej
    niz kup teraz (sama tak myslalam przy 1 licytacji)

    ale faktycznie chyba lepiej bedzie jak oddzielnie beda linki do
    allegro i oferty 'prywatne'
    no i niestety proby zarabiania na lobby beda coraz popularniejsze bo
    lobbystek jest coraz wiecej a stanikow za bardzo nie przybywa
  • quleczka 12.05.08, 13:42
    > moim zdaniem troche przesadzacie z ta wrogoscia do allegro

    chyba jakies nieprozumienie tu nastapilo :)

    nikt tu nie neguje sensu i zasadnosci sprzedazy na allegro

    zostal poruszony tylko problem tego, ze ktos w ostatniej minucie przebija nas na
    allegro ,a zaraz po tym chce ten sam stanik sprzedac tutaj w watku na naszej
    gieldzie z zyskiem

    albo, ze ktos linkuje do aukcji na allegro w watku gieldowym, ktory z zalozenia
    jest po to by pozbywac sie niepasujacych na nas stanikow, a nie prowadzic na nim
    typowy handel

    podsumowujac:
    - jak ktos chce umieszczac linki do allegro to dobrze by bylo w osobnym watku, a
    nie jako czesc gieldy
    - to ze ktos zarabia na allegro, chyba nikomu tutaj specjalnie nie przeszkadza,
    tak samo jak to, ze ktos na przyklad prowadzi sklep internetowy z bielizna
  • megiddo0 12.05.08, 20:28
    mialam na mysli, ze czesto ktos woli wystawic stanik na allegro nie
    ze wzgledu na cele handlowe i zarabianie, tylko wlasnie ze wzgledu
    na bezpieczenstwo
    stad pojawiaja sie na gieldzie linki do aukcji
    oczywiscie nie twierdze ze tak jest w kazdym przypadku, ale pewnie w
    czescie owszem
  • quleczka 12.05.08, 23:46
    tylko jak ktos to robi glownie ze wzgledu na bezpieczenstwo i nie chce zarobic
    to daje na allegro kup teraz z taka cena jak na gieldzie i po sprawie... nie
    zarabia na tym :)

    ja nadal optuje za tym by po prostu jasno oznaczac posty z linkami do allegro
    czy innych aukcji - kto nie bedzie chcial nie bedzie czytal i tyle

    bo sam watel "allegro-okazje" a nieco niezreczny tytul no i przed wszyskim brak
    podzialu rozmiarowego...
  • natashka87 13.05.08, 22:30
    No tak, ale jeszcze trzeba zapłacić prowizję do Allegro. Czyli ktoś
    traci te 10%.
  • magdalaena1977 14.05.08, 00:48
    jakie 10 % - przy małych kwota 4 % przy dużych proporcjonalnie mniej
    www.allegro.pl/help_item.php?item=102
    --
    Magdalaena
  • vickydt 13.05.08, 08:36
    ja nie rozumiem, dlaczego licytowanie w tydzien przed koncem aukcji jest cacy a
    w ostatniej minucie - be. Jesli ktos sie nan cyckonoszem musi zastanawiac
    tydzien, to mu wspolczuje, bo chyba nie funkcjonuje rzeczowo w normalnym swiecie.
    Jesli mam oglaszac swiatu i okolicom, ile chce zaplacic za rzecz na aukcji, to
    znaczy, ze upadlam na glowe i nalezy mnie leczyc - zasady gield nie wymyslily
    laski polujące na staniki, naprawdę. Troche za duzo sie chyba ktos filmow
    naogladal i spiskowych teorii dorobil ;-))

    Zeby bylo jasne:
    -jestem przeciwna zarabianiu TU na stanikach - forum jest raczej non-profit
    -kupujac tu stanik zdarzylo mi sie podac linka do...swojej historii na Allegro -
    dziewczyna dzieki temu wyslala mi stanik bez mojej wplaty, do przymierzenia.
    Link do aukcji daje mi tez mozliwosc poogladania stanika - po co dawac zdjecia i
    tu i np. na fotosiku???
    -umiescilam tu oferte sprzedazy stanika nietrafionego allegrowego zakupu,
    planowalam wziac 50% ceny z allegro ;-)
  • j-o-l-a 12.05.08, 12:55
    Ze wzgledu na to, ze mieszkam za granica nie mam mozliwosci kupowania na
    Allegro, moge tylko na Ebayu (z tm, ze na Ebay.pl) jak dotad nie znalazlam
    stanikow Panache czy Freya.
    Jestem poczatkujaca, dlatego kupuje TYLKO w sklepach i TYLKO przez Kup Teraz, a
    to z tego wzgledu, ze to daje mi mozliwosc zwrotu/wymiany.
    Oczywiscie czaje sie na pare aukcji i uwazam to za zupelnie normalne, zeby
    czekac z podbijaniem ceny do ostatniej minuty, jesli podbje cene na dlugo przed
    koncem - ktos mnie przebije, ja musze znow podbijac i... cena osiagnie poziom,
    ktory juz nie bedzie mnie interesowal.
    Z programow "wygrywajacych" aukcje nie korzystam, to co lubie w aukcjach, to
    wlasnie te ostatnie minuty walki, te emocje, podniecenie. Lubie wygrywac w ten
    sposob, wygrac z programem to odebrac sobie te przyjemnosc.
    Ale wygrywac aukcje, by potem sprzedawac te staniki z zyskiem? Nie, to nie fair.
    Wyglada na to, ze wkrotce sama bede miala stanik do sprzedania, ale do glowy mi
    nie przyszlo, by na nim zarobic! Cieszylabym sie, gdybym dostala za niego tyle
    ile zaplacilam, i to bez kosztow przesylki.
    Wlasciwie to cieszylabym sie nawet, gdybym odzyskala choc 3/4 zaplaconej kwoty.
    Przeciez jesli tego stanika nie bede nosic, to lepiej stracic na nim np. 30%
    ceny niz 100% - pozwaljac mu lezec w szufladzie.
  • fruuzia 12.05.08, 13:29
    ehh, chyba trzeci raz zabieram się za napisanie posta w tym wątku, a to dlatego, że targają mną sprzeczne uczucia ;)
    no bo z jednej strony jestem żywotnie zainteresowana tanimi zakupami gdziekolwiek, ale z drugiej nie wiem czy w ogóle zjawisko zarabiania z nawiązką da się w jakikolwiek sposób ograniczyć :o zrezygnowanie z "pośrednictwa" allegro wiąże się ze zwiększeniem ryzyka oszustwa niestety, z tym też musimy się liczyć :(
    wydaje mi się, że jedynym sposobem jest niekupowanie od osób handlujących nie fair
    to jest podobna sytuacja jak z perfumami, gdy na dużym forum maniaczek pojawia się moda na jakiś zapach ;) ceny na all momentalnie fruną pod niebo :(
    ja tam już od dawna nie opowiadam w necie na co aktualnie poluję, mania prześladowcza mi się chyba włącza ;)
    --
    -----------------------------------------------------------------
    Poglądy wyrażone powyżej są subiektywnymi poglądami autorki, która zastrzega sobie prawo do ich całkowitej zmiany na przykład jutro albo w innej przyszłości
    a nawet wypierania się w żywe oczy
  • joankb 12.05.08, 13:45
    Tyle, że nie o tym był wątek.
    Ja powtórzę jeszcze raz: niech kto chce i co chce sprzedaje na allegro. Jego
    sprawa - i kupujących. Jak chcę tam kupić czy sprzedać stanik to nie pytam
    drugiej strony o nic. Normalna transakcja handlowa.
    Chodzi o pobyt na forum w celach handlowych i wykorzystywanie do tego giełdy. I
    często naszych wpisów o tym czego szukamy.
    Atmosfera tu była zupełnie inna - wzajemno - życzliwa, pomocowa itd. A to jest
    taki niemiły zgrzyt...
    I tyle. Nie kupię od kogoś takiego. I nie sprzedam.
    Nikt nikomu nie zabrania założyć wątku: HANDLUJĘ STANIKAMI. Przynajmniej sprawa
    byłaby jasna.
  • cousteau7 12.05.08, 14:52
    To normalne - jeśli ludzie chcą coś kupić, to zaraz ktoś będzie chciał na nich
    zarobić. Żyjemy w kapitalistycznym kraju :-D
  • ireen 12.05.08, 15:05
    Ja ostatnio wystawiłam sporo staników na Allegro - nietrafione kompletnie dwa
    zamówienia dla mnie i siostry. Wolę sprzedać na Allegro, bo nie muszę odsyłać do
    Anglii. Rzeczywiście wstawiłam również linki na giełdzie - nie wiedziałam, że
    jest to niemile widziane... Istnieje wątek "Allegro-okazje", ale nie są to takie
    znowu okazje, bo wystawiam te staniki w takich cenach, w jakich kupiłam, więc
    nie chcę ich reklamować w ten sposób, bo to moim zdaniem byłoby nieuczciwe:)
    Dlaczego wstawiam tu i tu? Bo mam większą szansę się takich staników "pozbyć",
    a jeśli się nie uda to mam jeszcze czas odesłać do sklepu. Poza tym w aukcji
    jest od razu opis, zdjęcia itp. a dla dziewczyn z forum już mi się kilka razy
    zdarzyło zakończyć aukcję wcześniej i sprzedać po umówionej cenie, bo moim celem
    nie jest zarabianie na życie przez handel niepasującymi stanikami :) A już na
    pewno nie kupowanie gdziekolwiek po to, żeby wystawić potem na giełdzie o połowę
    drożej!
    Dobrze, że się taka dyskusja wywiązała, bo ja na przykład uważałam to za
    normalne i uczciwe, ale jeśli jednak nie dla wszystkich to tak jasno wygląda, to
    ustalmy jakieś reguły. Ja co prawda nie widzę nic złego w linkowaniu aukcji na
    giełdzie, ale się dostosuję do większości :)
  • joankb 12.05.08, 15:15
    Patrz moja odpowiedź wyżej. Jak sprzedajesz swoje nietrafione zakupy to wszystko
    jest ok. Piszesz, że wystawiasz też na allegro - ze względu na czas, że możesz
    zakończyć aukcje wcześniej i jest ok. Przecież nie kupiłaś ich dla zarobku.
  • mooh 12.05.08, 15:15
    Zamieściłam informację na giełdzie, że chcę sprzedać kilka staników
    z Listków i że wystawiłam je na Allegro. Linka nie podałam, bo
    uznałam, że to chyba nie miejsce na to, a jak ktoś będzie
    zainteresowany, to poszuka sam. Pojawiły sie jednak prośby o
    podlinkowanie aukcji, więc dodałam linki. Może więc jednak dobrze by
    było ustalić jakieś zasady. Może osobny wątek informacyjny dla
    nowych staników, sprowadzonych dopiero co ze sklepów, jeszcze z
    metkami i wystawianych na Allegro przed odesłaniem do sklepu? Są
    przecież dziewczyny, które z jakichś powodów nie chcą kupowac za
    granicą, a ceny w tych aukcjach przeważnie są ustalane gdzieś
    pomiędzy ceną kupna w UK a ceną w polskim sklepie, a więc z
    korzyścią dla obydwu stron. Nie są to jednak okazje w normalnym
    rozumieniu tego słowa.
    --
    Klusia ma już
  • quleczka 12.05.08, 15:24
    >Istnieje wątek "Allegro-okazje", ale nie są to takie
    > znowu okazje, bo wystawiam te staniki w takich cenach, w jakich kupiłam, więc
    > nie chcę ich reklamować w ten sposób, bo to moim zdaniem byłoby nieuczciwe:)

    dziewczyny, fakt - temat watku jest nieco niezreczny - poza tym nie ma tam
    podzialu na kategorie rozmiarowe przez co malo kto go sledzi.

    a co powiecie na to by dodac po prostu do punktu regulaminu gieldy by po prostu
    tematy z linkami do allegro oznaczac na przyklad [aukcja] ?

    byloby prosto i jasno :)
  • klymenystra 12.05.08, 15:25
    Trudno sie z Toba nie zgodzic, chociaz to tylko kwestia pewnej moralnosci- a
    kazdy ma inna. Ja sie sama zastanawialam, czy np jak znajde w ciucholandzie
    jakis nietypowy rozmiar, to czy go nie kupic i nie zarobic na nim. Stwierdzilam,
    ze nie. Owszem, kupie, ale sprzedam za cene z ciucholandu- i to zaznaczajac,
    skad stanik pochodzi, bo nie wszyscy lubia. Poza tym towar, ktory przechodzi z
    reki do reki traci na wartosci. O ile jeszcze mozna sprzedac stanik ze sklepu, z
    metkami, w cenie regularnej, to uzywany juz nie. Ani nawet taki, ktory sie
    kupilo nowy na ebay, po cenie sklepowej. Nieladne to by bylo. Wiekszosc z nas ma
    tu problemy ze znalezieniem czegos na siebie, dlaczego wiec jeszcze to utrudniac?
    --
    --le ciel est bleu mais personne n`en profite--

    Nakarm głodne dziecko
  • malagracja 12.05.08, 21:30
    Jak znajdziesz cos dobrej firmy i w rozmiarze nietypowym - weź - na pewno
    znajdzie sie ktos kto to kupi, a moze nawet komus pomoze w znalezieniu stanika :)

    Ja biore staniki z outletow, maja one zylki, sa nowe - ale i tak zaznaczam skad
    ten stanik jest - bo ja bym chciala zeby sprzedajacy byl uczciwy wiec sama taka
    jestem.
  • scarlet_agta 12.05.08, 17:17
    Bardzo dobrze, że został poruszony tu taki problem.
    Giełda z założenia nie ma służyć zarabianiu, a jedynie odzyskaniu pieniędzy za
    nietrafione zakupy. Oczywiście dopuszczalne może być doliczenie dodatkowych
    kosztów, typu koszt koperty bąbelkowej czy biletu. Ale trzeba w tym zachować umiar.

    Myślę, że zakaz linkowania do aukcji na allegro w wątku giełdy przyda się na
    pewno. W końcu w wątku o okazjach na allegro też można zaznaczyć, że to osoba
    linkująca sprzedaje.
  • sbarazzina 12.05.08, 18:50
    Zgadzam sie. Od handlowania sa serwisy typu allegro. A gielda chyba
    powinna sluzyc interesom wszystkich uzytkowniczek, sprzedajacej i
    kupujacej takze.
    Ja obecnie kupuje tylko na gieldzie, bo jestem poczatkujaca i
    jeszcze szukam swojego rozmiaru i modelu. Jest to dla mnie dobre
    rozwiazanie, bo malym kosztem moge wyprobowac rozne staniki, a poza
    tym zanim kupie moge sie dowiedziec od sprzedajacej wielu
    praktycznych informacji o tym staniku. I to jest wlasnie na gieldzie
    bezcenne.


    --
    "idz za glosem serca, za rozumem jeszcze sie nachodzisz"
  • ireen 12.05.08, 19:28
    Ja jak wystawiam stanik na giełdzie i na Allegro i ktoś ma jakieś pytania, to
    odpowiadam najdokładniej jak potrafię, niezależnie czy pytająca jest z Allegro
    czy z LM, więc tu akurat moim zdaniem nie ma różnicy...
    Ale skoro tyle osób jest przeciwnych aukcjom Allegro na giełdzie to najwyraźniej
    trzeba coś z tym zrobić... W takim razie od razu zastanówmy się, czy legalne
    będzie wystawianie jednej rzeczy jednocześnie na giełdzie i na Allegro ;)
  • malagracja 12.05.08, 21:27
    Gdy sprzedaje cos na allegro - odpowiadam szczerze na odpowiedzi, ale np.
    negocjacja ceny nie wchodzi w gre. Jesli dziewczyna jest z forum (a zdarzylo mi
    sie to kilka razy) i pisze mi, ze np. czy nie moge spuscic troche z ceny bo
    costam.. to wiadomo, ze z nia sie dogadam :)

    Mozna zakaz aukcji allegro na gieldzie :)
  • evunaa 12.05.08, 19:31
    Zgadzam się, coś takiego jest po prostu nie fair... nie od tego jest tutejsza
    giełda.
    --

    matura to bzdura!
    byle do 19!
  • malagracja 12.05.08, 21:23
    1. Twoja niewygrana aukcja na ebay i ta sprzedajaca ktora ma ponoc "inne zrodla"
    - nieuczciwosc (perfidne klamstwo?)

    2. Widze, ze moja kwestia outletow jest tez poruszona :) Wiec powiem wam co ja
    dokladnie robie: kiedys przypadkowo wpadlam do outletu i zobaczylam staniki -
    pomyslalam - niedorogie a dziewczyn na forum jest duzo, a nie wszystkie stac na
    nowe staniki ze sklepow. I od tego momentu chodze od czasu do czasu i wynajduje
    nowe, dobre staniki. Do ich ceny doliczam koszt koperty babelkowej i wystawiam
    na allegro (nie zawsze, czasami tylko na gielde LB) i jesli dziewczyny chca - to
    licytuja - jezeli cos zarobie to sie ciesze, jesli wyjde na zero - tez ok, ale
    przynajmniej wiem, ze ktos sie ucieszyl i jak stanik nie bedzie pasowac to ma
    szanse odzyskania pieniedzy i sprzedania go ponownie. Raz mi sie zdarzylo
    wystawic na gieldzie LB staniki z linkami do allegro, ale TYLKO dlatego, ze
    posty pisane w watku dla allegro nie chcialy mi sie dodac - poza tym wyjatkiem
    zawsze wrzucam wszystko do watku Allegro.

    3. Ostatnio NIE DAŁAM SIE OSZUKAĆ pewniej osobie, ktora pisala do mnie - wogole
    nie pytala o rozmiar stanika, wymiary, kolor itp. - o to o co pytaja dziewczyny.
    Chcial zgarnac ode mnie wszystkie staniki i tu sie pojawił klops bo zaczal do
    mnie pisac przez przypadek czasowniki w formie meskiej, a pozniej zaczal mnie
    wyzywac (!) ze na pewno oszukuje cos z tymi stanikami i ze on chce znac
    wszystkie wady stanikow, najsmieszniejsze w tym wszystkim bylo to, ze jak
    powiedzialam gdzie mieszkam to on od razu sie rozlaczyl i powiedzial, ze ze
    wzgledu na zamieszkanie on rezyguje ze wszystkich zakupow.

    Jestem pewna, ze nasza gielda z czasem zacznie byc bardziej wykorzystywana na
    "wylapywanie" stanikow i sprzedawanie je np. na allegro ale tez bedzie
    nieuczciwym pozbywaniem sie stanikow.

    Czesto bym chciala wyslac dziewczynie stanik np. do przymierzenia - ale
    zwyczajnie sie boje, ze trafie na oszusta/oszustke.

    Na pewno trzeba cos z tym zrobic, ale pytanie co?
  • 100krotna 12.05.08, 23:26
    No cóż... Głosy oburzenia już się sypały, więc może bicie mnie ominie.

    Bo uważam, że towar jest wart tyle, ile klient za niego płaci.
    Jeżeli ktoś sprzedaje stanik drożej niż kupił, to jego sprawa, nie uważam tego
    ani za złe ani za dobre, po prostu go sprzedaje. Allegro czy giełda - nie widzę
    wielkiej różnicy.
    To czy my chcemy dany stanik kupić w danej cenie jest już naszą sprawą. Chcesz -
    kupujesz, nie chcesz - nie kupujesz. Jeśli nie będzie kupujących, sprzedający
    nie zarobi, tyle, koniec.
    Uważasz, że jesteś w stanie dać tyle za stanik, więc ok, bierzesz, nie robisz
    rabanu, płacisz ustalone, kwita. A okazuje się, że można było taniej? Trudno,
    nikt nie kazał kupować. Pośrednicy zawsze biorą lwią część, proste prawo rynku.

    Wyższa cena to też przecież staranie się, szukanie, zakup, zapłata, przesyłka,
    czekanie, wystawienie, pokazanie, informacja, wysyłka. Sprzedający to zrobił,
    uważa, że prowizja mu się należy. Nie podoba się? Już mówiłam, nikt nie zmusza,
    nie kupuj.

    A co do rejestracji i podatków. 40% od pensji to i tak za dużo. Jeszcze może 40%
    od 20 zł zarobionych na staniku? ;)
    (co niestety nie znaczy, że nie płacę.. :(




  • maith 12.05.08, 23:55
    Ok, ale w takim razie ktoś kto tak zarabia wykorzystuje funkcje lobby - i tego
    i dużego. A te giełdy nie powstawały jako pomoc w zarabianiu NA NAS, tylko jako
    pomoc DLA NAS.
    --
    Większość Polek nosi źle dobrane staniki
  • joankb 13.05.08, 07:41
    Nie zlinczuję Cię. Ale uważam to za nieuczciwe i koniec. Dużej grupie z nas
    naprawdę ciężko coś znaleźć. Mnie już wykończyły koszty przesyłek. Podliczyłam
    koszty sklepowych zakupów na prawie 300 zł. Odsyłanie, zamawianie, odsyłanie. Z
    tego mam dwa staniki - Lilly i Rosy Posy. Trochę drogo wychodzi :)).
    Handlu nie uważam za grzech. Ale niech handlujący trochę się postara. Dziewczyny
    - mówię o marysi czy boochmence zainwestowały, podpisały umowy - sprzedają i to
    jest normal. Mówię o dziewczynach cwaniaczkach - czytamy forum po to żeby na nim
    zarabiać. Od przedstawiciela freyi nie kupisz - no nie ma takiej opcji. Ebay
    jest dostępny dla nas wszystkich - i tam szukamy. Im więcej takich cwaniaczek
    jak bianna będzie tym drożej będziemy płacić - wszystkie.
    Podaję nick - bo poza wszystkim innym kłamała - widocznie sama wie, że coś jest
    nie tak. Przejrzałam wszystkie jej oferty z giełdy - prawie wszystkie są z ebaya.
    Wysyłałam stanik do przymiarki, sama tak dostałam. I tak jest dobrze. Na dużym
    forum, po dramatycznym poście jednej z dziewczyn ktoś zaproponował jej Opulenca
    ZA DARMO. Porównanie? - bez komentarza.
  • 100krotna 13.05.08, 09:42
    Zauważam, że ciężko.
    Ale też przecież życzliwych i tutaj nie brakuje :)
    Sama nie jestem w stanie wydać 300 zł na wysyłanie i odsyłanie. Ale na ebay'u
    nie kupuję, z różnych powodów. Jeśli ktoś zaproponuje mi stanik na giełdzie po
    i tak po promocyjnej cenie, to nie wiem, czy sie nie skuszę? (Pod warunkiem, że
    będzie z Krakowa czy okolic i będziemy się mogły umówić, żebym mogła przymierzyć
    i odebrać osobiście. W ciemno pieniędzy nie wyślę, na straty nie mogę sobie
    pozwolić)

    A.. no i jeszcze jedno...
    Bo skoro już wiecie, co dziewczyna robi- jak nikt od niej nie kupi, to i
    podkupowanie na ebay'u się jej przestanie opłacać.
    Bo przecież nikt nie każe kupować ;)
  • rockiemar 13.05.08, 00:09
    Ja mam jakies wewnetrzny opor przed zarabianiem na dziewczynach z
    forum. Dlatego na lobby staniki sprzedaje po cenie, za ktora je
    kupilam (w koncu sama wiem, jak trudno znalezc cos w sensownej
    cenie). Na allegro natomiast nie mam jakos wyrzutow sumienia, jesli
    stanik wystawiony za 9zl osiaga cene 49zl ;)

    A co do wklejania linkow do aukcji... no coz, na poczatku tak nie
    robilam. Dopiero pozniej zauwazylam, ze duzo dziewczyn tak robi,
    wiec tez sobie uproscilam zycie ;)
  • malagracja 13.05.08, 21:44
    "Ja mam jakies wewnetrzny opor przed zarabianiem na dziewczynach z forum. Na
    allegro natomiast nie mam jakos wyrzutow sumienia, jesli
    stanik wystawiony za 9zl osiaga cene 49zl"

    - zgadzam sie z Toba.
  • szprota 13.05.08, 00:20
    Ale też w temacie giełdy.
    Jestem świeżynką na forum i nowoodkrytą średniobiuściastą. Czekam właśnie na Mój
    Pierwszy Stanik, ale że zamówiłam w melissie, to - same wiecie - jeszcze trochę
    czekania przede mną.
    Przeglądam natomiast z upodobaniem giełdę, bo widzę, że niekiedy jest szansa
    nabyć naprawdę okazyjnie śliczne rzeczy. I tu moja prośba: czy sprzedające
    mogłyby jakoś po sprzedaniu staniczka zaznaczać, że to już nieaktualne,
    sprzedane? Gdzieniegdzie widzę taką informację, ale nie wszędzie, więc
    podejrzewam, że nie jest to powszechnie przyjęty zwyczaj. Fatyga niewielka, a
    chyba wielu z nas ułatwiłoby to troszkę życie :)
    --
    Psychopapatki, psychobuziaczki, jesteście
    zajebiści! © Aard
  • stary_dywanik 13.05.08, 01:38
    Oznaczanie nieaktualnych ofert jest jak najbardziej obowiązujące.
    Informację o nieaktualności danej oferty widac tylko dopóki nie
    zauważy jej któraś z moderatorek i nie zkasuje odpowiedniego posta.
    W ten sposób na giełdzie panuje względny porządek.
    --
    Mały i
    Duży
    Każdy zasługuje na wygodny stanik
  • szprota 13.05.08, 12:32
    O, nie wiedziałam :)
    Zdaje się, że to forum, abstrahując od merytoryki, będzie dla mnie również wzorem znakomicie zarządzanej społeczności internetowej.
    --
    Co się odwlecze, to nie ma ręki ani nogi © Huann
  • joankb 13.05.08, 07:28
    Kupię. Doliczę Ci dodatkowo koszty "polskiej przesyłki". Jak się zgadzasz to daj
    znać. I powiedz do ilu licytować.
  • u-lotka 13.05.08, 12:34
    Dzięki, wysłałam wiadomość na mejla gazetowego.
  • edytaf5 13.05.08, 07:11
    A ja jeszcze z innej strony podchwyce temat :)
    Jakies 2 miesiace temu na listkach kupilam 2 harmony: 60d i 60dd. 60d okazal sie
    za maly a ze nie chcialo mi sie go odsylac, to dalam ogloszenie na lobby.
    Sprzedalam go (juz nie pamietam dokladnie kwoty) za tyle ile zaplacilam za niego
    w sklepie bez doliczania kosztu przesylki z Agnlii. Potem (tego moge sie juz
    domyslac tylko, bo pewnosci nie mam) widzialam go chyba na 2 lub 3 osobach w
    galerii. Nawet jesli mi sie tylko wydaje, ze to ten sam stanik, to zastanawia
    mnie po jakiej cenie zostal on odsprzedany osobie, na ktora w koncu pasowal.
    Zdarza sie przeciez, ze stanik "krazy" i nikt nie chce na tym stracic. Czasami
    dodawana jest do kwoty cena przesylki, ktora zaplacila sprzedajaca a czasami
    nie. Wiadomo, ze jesli kazda z kolei osoba doda ta cene przesylki, to cena
    wzrosnie od kilku do kilkudziesieciu zlotych (zalezy od tego przez ile osob
    "przejdzie"). A przeciezx kazda z nas chce kupic taniej. To moze juz darujemy
    sobie doliczanie naszych kosztow przesylki? Jedno 6 czy 7 zloty nas nie zbawi a
    z drugiej strony same zaplacimy kiedys taniej za stanik, ktory chcemy miec. Co
    Wy na to? Umawiamy sie tak na forum?
  • magdalaena1977 13.05.08, 08:33
    No więc dla mnie osobiscie to kompletnie nie ma sensu. Takie kupowanie i
    sprzedawanie po kosztach ma sens wśród znajomych, przyjaciół itp. Tam gdzie
    dodatkowym spoiwem jest zaufanie i chęć poprawienia sytuacji drugiej osoby. A ja
    na forum większości osób nie znam.
    Nigdy nie wystawiłabym na giełdę swojego nieudanego zakupu, bo nie wiedziałabym,
    jak wysoka cena będzie do przyjęcia dla kupujących. A nie widzę powodu, żeby od
    razu z marszu sprzedawać poniżej kosztów, żebym to ja miała finansować czyjeś
    staniki - mogłabym to zrobić dla przyjaciółki albo dla osoby w trudnej sytuacji
    finansowej, ale nie dla anonimowej forumki, która może być po prostu przedsiębiorcą.

    I dlatego IMHO allegro jest wyjściem nie tylko bezpiecznym, ale i czystym - bo
    sposób określania ceny jest całkowicie rynkowy. Stawiam niską cenę wywoławczą,
    bo wiem, że licytacja ją podniesie. Wiem, że podniesie ją dokładnie do poziomu
    rynkowego, bo będzie co najmniej kilka zainteresowanych. Jeśli stracę, to
    dlatego, że rynkowo stanik jest mniej wart, ale tylko tyle.
    A jeśli zarobię, no cóż - będę miała forsę na następny - i nikogo nie oszukam
    zawyżając cenę, bo przecież kupująca dobrowolnie złożyła taką ofertę jaka była
    dla niej do zaakceptowania.

    A co do biznesowego przeznaczenia zakupów - sprawa jest bardzo prosta - jeśli
    ktoś sprzedaje staniki z różnych rozmiarów, to przecież nie uwierzę, że kupić
    75D i 60F DLA SIEBIE. Ale na allegro nic mnie to nie obchodzi. Najwyżej mogę
    popukać się w głowę na ceny, jakie niektórzy wystawiają.
    --
    Magdalaena
  • mama_ryba1 13.05.08, 08:39
    magdalaena1977 napisała:

    > jeśli ktoś sprzedaje staniki z różnych rozmiarów, to przecież nie
    uwierzę, że kupić 75D i 60F DLA SIEBIE. <

    Z tym się akurat zgodzić nie mogę. Próbuję ostanikować połowę
    żeńskiej części rodziny, a że większość nie ma jeszcze ustalonego
    rozmiaru, kupuję od 28G dla siebie, poprzez 32GG dla mamy i kuzynek
    do 38G dla teściowej. I rozrzut rozmiarów niekoniecznie świadczy
    o "nieczystych intencjach"

    --
    tickers.baby-gaga.com/t/catcatard20060502_-8_Jasiu.png
    Panna Zuzanna
  • joankb 13.05.08, 08:55
    Ale wtedy zwykle to piszesz. Kupiłam dla mamy i nie pasuje. Wiesz na jakie
    wymiary dobry albo niedobry. Wiesz cokolwiek. Choćby czy to plunge czy balkonik :))
  • ma_go 13.05.08, 09:04
    To już zaczyna pachnieć spiskową teorią dziejów:)
    Też stanikuję znajome.
    Niepasujące sprzedaję ja, bo większość znajomych niezbyt sprawna
    komputerowo.
    Ale zdarzyło mi się oddać forumce 2 Fantasie, za darmo(oczywiście
    nie nowe)
    Bo stanikowana znajoma zwróciła mi koszt całości, nietrafionych też.
    Zadręczycie się tymi podejrzeniami:)
    --
    Kobieta inżynier jest jak świnka morska...ani świnka, ani morska;)
  • joankb 13.05.08, 09:08
    My nie mamy podejrzeń. My co do niektórych mamy pewność.
  • ma_go 13.05.08, 09:10
    No to 2 wyjścia:
    -nie kupować od nich
    -i bardziej drastyczne-kasować oferty na giełdzie
    --
    Kobieta inżynier jest jak świnka morska...ani świnka, ani morska;)
  • wiszer 13.05.08, 10:04
    No i co z tego jak na Allegro i tak bedziemy licytowac. Sluchajcie ostatnio na
    Allegro byl stanik CK Emily 60DD. Zostal wylicytowany za 107,50zl plus koszt
    wysylki! Przeciez nowe kosztuja 80zl, a ten byl uzywany w bardzo dobrym stanie,
    tylko co zrobic jak ten rozmiar jest jak na lekarstwo? Ja nie raz myslalam zeby
    staniki ktore odkupilam od dziewczyn na Lobby za 30-50zl wystawic na Allegro,
    wystawilam w koncu tylko stroj kapielowy bo chyba ze wzgledu na okres nie bylo
    jeszcze zainteresowania a i tak go sprzedalam dziewczynie z Lobby. Nie tylko
    chodzi o zarobek, ale np. pisaly do mnie 4 dziewczyny w sprawie jednego stanika
    i kazda mnie prosila zebym to wlasnie jej sprzedala, sprzedalam osobie ktora po
    prostu pierwsza sie zglosila, a gdyby przenies ta sytuacje na Allegro to stanik
    dostala by dziewczyna ktorej najbardziej zalezalo. Ja ostatnio zrobilam taki
    myk, ze kupilam trzy staniki od trzech roznich osob: Panache Daisy 60DD, Flameco
    60D i Eve 60DD, na mnie nic nie bylo dobre, a blizniaki14 tez szuka stanika od
    jakiegos czasu i po malu ma dosc jak kazdy z Nas kiedys mial. Wszystkie staniki
    sprzedalam w tym jeden jej, wczesniej zapytalam sie dziewczyn czy nie
    przeszkadza im zeby stanik przyszedl 3dni pozniej (ja z reguly wysylam staniki
    mimo, ze kasa jeszcze nie wplynela bo pozniej ktos trafi na weekend, a poza tym
    wiem jak sie czeka, tylko ostatnio zaczelam sie zastanawiac czy to faktycznie
    jest dobry pomysl) bo chcialbym wyslac wszystkie 3 do blizniakow zeby sobie
    przymierzyla, i dziewczyny sie zgodzily. Blizniaki zaplaca tylko raz za wysylke
    plus stanik, minus dwie wysylki do dziewczyn, a przymierzy sobie dwa modele
    wiecej a to jest spora wiedza. Po co to pisze, dlatego ze mi tez niektore
    dziewczyny wysylaly staniki mimo, ze pieniadzy nie bylo jeszcze na koncie
    (ostatnio z agniecha2008 doszlysmy do wniosku, ze wszystkie dziewczyny z Lobby
    powinny miec konto w mBanku bo kasa jest na koncie po 5 minutach niezaleznie od
    dnia i pory) i jesli dopuscimy na Lobby taka osobe, ktora liczy czysto na
    zarobek czy mozna takiej osobie zaufac? Co jak zostaniemy bez kasy ani stanika?
    Dlatego dalam ostatnio propozycje na forum zebysmy po zakupie ocenialy czy
    produkt byl zgodny z opisem i czy wszystko ok, jak na Allegro. Nie wyobrazam
    sobie przenosic wszystkiego na Allegro bo wtedy nie dosc ze koszty przesylki to
    prowizje by mnie zjadly, tyle co ja stanikow kupuje, przymierzam i odsprzedaje
    to glowa mala.
  • zooba 13.05.08, 10:29
    ja myślę, że po rozdzieleniu giełdy na wątki różno-rozmiarowe zaczynają się
    tworzyć grupy dziewczyn o podobnych rozmiarach. Wtedy mamy dużo większe zaufanie
    - przynajmniej ja tak mam. Jestem za umieszczaniem komentarzy do transakcji, ale
    chyba w osobnych wątkach, żeby się nie zrobiło zamieszanie.
    Nie wystawiam na Allegro, bo mi sie nie chce, zrobiłabym tak, gdybym tutaj nie
    mogła sprzedać stanika. Na Allegro zdecydowanie miałbym zamiary zarobkowe, tutaj
    chcę wyjść na zero.
  • abere8 13.05.08, 09:49
    W skrocie:

    1) licytowanie w ostatnich sekundach aukcji ma sens, jak juz wyjasniono powyzej,
    i sama staram sie tak robic w miare mozliwosci.

    2) odsprzedajac nietrafione zakupy na gieldzie staram sie nie tracic pieniedzy,
    to chyba normalne. Z tym, ze jesli wylicytuje na eBayu stanik, powiedzmy, za
    7.50 funtow, a wysylka kosztowala 3.50, to ja kupilam stanik za 11 funtow i taka
    kwote przeliczam na zlotowki.

    3) dwa staniki, ktore wstawilam w watku "sprzedam 65E, 65F" sa nadal aktualne :-)))
    --
    The Count blew a smoke ring.
    "Good evening", he said, as it drifted away. "You must be the mob."
  • wiszer 13.05.08, 10:07
    Aha i jeszcze chcialam dodac, ze licytowanie w ostatniej sekundzie ma sens, ja
    staram sie licytowac wlasnie jesli nie w ostatnich godzinach to ostatniego dnia,
    bo inaczej kwoty robia sie kolosalne, tak jak pisalam wyzej 107zl za uzywany
    stanik gdzie nowy kosztuje zdecydowanie mniej. Poza tym trzeba uwazac bo czasem
    kwoty podbijaja sobie sami sprzedawcy z innych kont jak zainteresowanie jest
    duze (jak duzo osob doda aukcje do obserwowanych).

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka